Jeńcy z Azowstalu

Ukraiński żołnierz ewakuowany z Azowstalu / fot. PAP/EPA/ALESSANDRO GUERRA Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Ukraiński ekspert Mychajło Samus stwierdził, że nowy dowódca rosyjskich sił zbrojnych Walerij Gierasimow przedstawił rosyjskiemu przywódcy nowy plan.
  • Jego zdaniem Rosjanie skończą z nalotami rakietowymi, a rozpoczną działania lądowe.
  • Gromadzenie wojsk na Białorusi może oznaczać powrót do wielkich operacji taktycznych.
  • Zobacz także: Były łotewski poseł: Europa jest rozbrojona

Mychajło Samus, ekspert Centrum Badań nad Armią, Konwersją i Rozbrojeniem, uważa, że nowy dowódca sił rosyjskich na Ukrainie, Walerij Gierasimow i jego generałowie przedstawią Władimirowi Putinowi nowy plan działania. Chodzi mianowicie o operację na dużą skalę, taką, jaką rozpoczęła się wojna na Ukrainie.

Obecnie mamy bardzo interesującą kwestię, a mianowicie, czy masowe ataki rakietowe ustaną. Jeśli tak się stanie, będzie to oznaczać, że Surowikinowi naprawdę powiedziano: “To wszystko! Dosyć waszych «Armagedonów», bo brak światła wśród Ukraińców nie wpływa na sytuację na polu bitwy

-podkreślił ekspert Centrum Badań nad Armią, Konwersją i Rozbrojeniem Mychajło Samus.

Czytaj więcej: Sośnierz w Sejmie wierszem: “Unio, dej trochę siana”

Putin zmienił dowódcę swojej armii

Ekspert dodał, że jeśli Rosjanie ponownie zaczną gromadzić siły np. na Białorusi, od razu będzie jasne, że powrócili do koncepcji wielkich operacji taktycznych.

Gierasimow i jego generałowie będą mogli zaproponować Putinowi zmobilizowanie 500 tys. nowych żołnierzy lub jakoś przenieść operację na zachód Ukrainy, bądź też przebić się przez front w Donbasie. Jeśli ustaną ataki rakietowe, podczas których co kilka dni 100 rakiet różnych typów uderzało w cele na Ukrainie, to będzie to oznaczać, że Gierasimow rzeczywiście zaproponował nowy plan

– powiedział ekspert.

Ale w każdym razie musi się przygotowywać przez co najmniej 2 miesiące, chociaż mobilizacja już trwa, ale powinna być dużo bardziej intensywna. Dziś pojawiła się informacja, że Federacja Rosyjska odwołała mobilizację w przypadku mężczyzn, którzy mają troje dzieci. Mimo to, Putin z pewnością będzie próbował zabrać każdego, kogo tylko będzie mógł

wyjaśnił Samus.

Przypomnijmy, że 11 stycznia szef Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej Walerij Gierasimow zastąpił Siergieja Surowikina na stanowisku dowódcy zjednoczonej grupy wojsk na Ukrainie.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

dorzeczy.pl

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Twitter

  • Ministerstwo obrony Rosji wydało oficjalne oświadczenie o zdobyciu miasta Soledar w obwodzie donieckim.
  • Analitycy z Instytutu Studiów Wschodnich twierdzą, że Rosjanie zajęli większość miasta.
  • Z kolei Ukraińcy podkreślają, że nadal trwają intensywne walki.
  • Zobacz także: ONZ rozpacza nad umieralnością wśród dzieci. Z pewnym wyjątkiem

Rosjanie twierdzą, że zdobycie Sołedaru było możliwe dzięki nieustannemu atakowi ogniowemu na przeciwnika przez samoloty, siły rakietowe i artylerię. Podano również, że podczas zdobywania miasta rosyjskie jednostki powietrznodesantowe wykonały tajny manewr, zaatakowały pozycje sił Kijowa, zablokowały miasto od strony północnej i południowej. Rosjanie wierzą, że kontrolując Sołedar, będą w stanie wyprzeć ukraińskich obrońców z Bachmutu.

Czytaj więcej: Były łotewski poseł: Europa jest rozbrojona

Analiza amerykańskich ekspertów

Według amerykańskich ekspertów, zdjęcia i filmy opublikowane 11 i 12 stycznia wskazują, że wojska rosyjskie prawdopodobnie kontrolują większość, jeśli nie całość, Sołedaru i prawdopodobnie wyparły siły ukraińskie z zachodniego krańca miasta.

Wszystkie dostępne dowody wskazują, że siły ukraińskie nie wspierają już zorganizowanej obrony w Sołedarze

– podkreślają amerykańscy analitycy.

Jednocześnie zwracają uwagę, że rosyjskie ministerstwo obrony w momencie publikacji raportu nie ogłosiło zdobycia Sołedaru, ale rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow pogratulował wojskom rosyjskim udanej ofensywy.

W ocenie ISW, oświadczenie prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełeńskiego z 12 stycznia, że siły ukraińskie utrzymują pozycje w Sołedarze, może odnosić się do pozycji obronnych w pobliżu miasta, ale nie w nim. Eksperci z USA uważają, że prawdopodobne zdobycie Sołedaru nie jest istotnym operacyjnie rozwinięciem sytuacji i raczej nie zapowiada okrążenia Bachmutu przez wojska rosyjskie w najbliższej przyszłości. Strona ukraińska twierdzi, że walki w Sołedarze wciąż trwają.

Noc w Sołedarze była gorąca, walki trwały. Nieprzyjaciel rzucił prawie wszystkie główne siły na kierunek doniecki i utrzymuje wysoką intensywność ofensywy. Nasi bojownicy odważnie starają się utrzymać obronę

– przekazała wiceminister obrony Ukrainy Anna Malar.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

magnapolonia.org

Premier Mateusz Morawiecki

Premier Mateusz Morawiecki / Fot. PAP/Piotr Nowak. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Premier Mateusz Morawiecki skomentował uchwalenie przez sejm nowelizacji o Sądzie Najwyższym.
  • Podkreślił, że pomoże to w pozyskaniu funduszy z Krajowego Planu Odbudowy.
  • Zauważył, że są one potrzebne, zważywszy na wojnę na Ukrainie.
  • Zobacz także: Musk z oficjalnym rekordem Guinnessa… w spadku majątku

W piątek podczas posiedzenia Sejmu przegłosowano nowelizację ustawy o Sądzie Najwyższym, która według rządu premiera Mateusza Morawieckiego ma otworzyć drogę do uzyskania unijnych środków z Krajowego Planu Odbudowy.

Za przyjęciem nowelizacji zagłosowało 198 posłów klubu Prawa i Sprawiedliwości, a także 2 posłów koła Polskie Sprawy oraz 3 posłów niezależnych. Przeciw było 52 posłów, zaś 189 wstrzymało się. Tak jak zapowiadano, przeciwko nowelizacji ustawy zagłosowała część klubu parlamentarnego PiS – wszyscy 20 posłów należących do Solidarnej Polski Zbigniewa Ziobry.

Czytaj więcej: Sejm przyjął nowelizację ustawy o Sądzie Najwyższym. Wiemy, kto jak głosował

Morawiecki zadowolony z decyzji sejmu

Trzeba brać pod uwagę przede wszystkim otoczenie międzynarodowe. Mamy wojnę na wschodzie – bezpieczeństwo finansowe Polaków i obrona naszych granic jest dla nas najważniejsza. Wszystko, co zwiększa nasze bezpieczeństwo jest dobre

– stwierdził premier.

Morawiecki podziękował także ministrowi ds. UE Szymonowi Szynkowskiemu vel Sękowi za jego trudną pracę i bardzo dobre podejście do obrony naszej konstytucji.

Niektórzy już skreślili pieniądze z KPO, ale w dobie walki o bezpieczeństwo musimy dbać o wszystkie środki, które możemy przyciągnąć do Polski i przeznaczać je na rozwój kraju, wzrost wynagrodzeń i ustabilizowanie gospodarki oraz rynków finansowych

– wyjaśnił Mateusz Morawiecki.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

tysol.pl, twitter.com

Niespokojna wigilia polskich pograniczników

Patrol Straży Granicznej podczas świąt Bożego Narodzenia / Fot. PAP/EPA/Wojtek Jargiło. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Europejska agencja bezpieczeństwa Frontex sporządziła raport na temat naruszeń zewnętrznych granic Unii Europejskiej przez imigrantów.
  • Migranci do przedarcia się do Unii Europejskiej wybierali kierunek zachodniobałkański, odnotowano tam 145 600 nielegalnych przekroczeń granicy.
  • Frontex podkreśla też, że od 24 lutego do końca 2022 roku prawie 13 milionów uchodźców z Ukrainy.
  • Zobacz także: Odlot Sołowiowa. Oskarża Polskę o plany ataku nuklearnego [+WIDEO]

Europejska agencja bezpieczeństwa Frontex sporządziła raport na temat naruszeń zewnętrznych granic Unii Europejskiej przez imigrantów. Zauważono, że państwa musiały w ubiegłych latach 2021-2022 powstrzymywać napływ nielegalnych migrantów, szczególnie z Azji i Afryki.

Wykorzystywali oni również granicę z Polską, głównie dlatego, że byli ściągani przez władze Białorusi, aby doprowadzić do destabilizacji społecznej na terenie naszego kraju oraz państw europejskich.

W ubiegłym roku państwa UE i strefy Schengen musiały stawić czoła bezprecedensowym wyzwaniom na swoich granicach zewnętrznych. Do nich należy zaliczyć presję migracyjną, do której od 2021 roku przyczynia się Białoruś, jak i rosyjską inwazję na Ukrainę z lutego 2022 r. w wyniku której rekordowa liczba uchodźców przybyła do UE. To wszystko w połączeniu ze stale rosnącą liczbą nielegalnych przekroczeń granic pokazują jak potrzebna jest silna Europejska Agencja Straży Granicznej wspierającej państwa członkowskie

– czytamy w komunikacie Frontexu.

Agencja ustaliła, że migranci do przedarcia się do UE bardzo często wybierali kierunek zachodniobałkański. Tam wykryto 145 600 nielegalnych przekroczeń granicy. To o 136 proc. więcej niż w 2021 roku. To też najwyższa liczba przypadków na tym szlaku od 2015 roku i prawie połowa wszystkich odnotowanych nielegalnych wjazdów w 2022 roku.

Dane Frontex mówią o tym, że za niemal połowę wykrytych nielegalnych przekroczeń granicy (47 proc.) odpowiadają Syryjczycy, Afgańczycy i Tunezyjczycy. W stosunku do 2021 roku liczba Syryjczyków, którzy nielegalnie migrowali do UE podwoiła się i w 2022 roku wyniosła 94 tysiące. Mniej niż 10 proc. migrujących to kobiety. Dzieci stanowiły ok. 9 proc. wykrytych przypadków.

Czytaj więcej: Europejskie kraje oskarżone o ukrywanie rosyjskich majątków

Uchodźcy wojenni z Ukrainy

Frontex podkreśla też, że od 24 lutego do końca 2022 roku prawie 13 milionów uchodźców z Ukrainy przekroczyło lądowe granice UE. Mowa o wjazdach z Ukrainy i Mołdawii. W tym samym okresie na tych samych przejściach granicznych odnotowano opuszczenie UE przez 10 mln obywateli Ukrainy.

Liczby dotyczące uchodźców z Ukrainy nie zostały uwzględnione w raporcie o nielegalnych migracjach.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

rmf24.pl

Rosyjskie czołgi pod Chersoniem

Rosyjskie czołgi pod Chersoniem / Fot. Twitter

  • Według informacji ukraińskiego wywiadu, Rosja już aktywnie przygotowuje się do ogłoszenia nowej fali mobilizacji.
  • Moskwa szykuje ośrodki szkoleniowe dla nowych rekrutów, którzy zostaną wysłani na front ukraiński.
  • Zdaniem ukraińskich sił zbrojnych Rosjanie planują stworzyć dwu milionową armię.
  • Zobacz także: Cwikła: Kaczyński umie wywrzeć wpływ [NASZ WYWIAD]

Główny Zarząd Wywiadu ministerstwa obrony Ukrainy podał, że podczas pierwszej fali mobilizacji do Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej wcielono 300 tys. osób, które po krótkim przeszkoleniu wysłano do strefy walk na Ukrainie.

Według informacji ukraińskiego wywiadu, Rosja już aktywnie przygotowuje się do ogłoszenia nowej fali mobilizacji. W tym celu wprowadzane są zmiany w przepisach, które będą regulować przebieg projektu. Ponadto Moskwa szykuje ośrodki szkoleniowe dla poborowych.

Tajne służby wojskowe Ukrainy uważają, że skala działań mobilizacyjnych prowadzonych przez kraj agresora wskazuje na plany jego kierownictwa dotyczące stworzenia armii liczącej około dwóch milionów ludzi.

Czytaj więcej: Loranty: Staję w imieniu dziesiątków policjantów [NASZ WYWIAD]

Ukraińcy są wprowadzani w błąd

Według raportu opublikowanego w środę przez włoską gazetę “La Repubblica”, Ukraińcy nie doceniają przewagi liczebnej sił rosyjskich.

Setki przerażających opowieści o tym, jak źli są zmobilizowani rosyjscy żołnierze (…) sprawiły, że ludzie zapomnieli, że w tym konflikcie ilość znaczy jakość: 300 tys. osób nie może być niezdolnych do walki

– podaje włoska gazeta “La Repubblica”.

Autor materiału Daniele Raineri uważa, że stronnicze opinie na temat gotowości rosyjskich myśliwców i ich wyposażenia wprowadzają Ukraińców w błąd.

Istnieją błędne wyobrażenia na temat rakiet, a także zmobilizowanych poborowych i możliwości rosyjskiej artylerii

– czytamy dalej.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

dorzeczy.pl, repubblica.it

Parlament Europejski

Parlament Europejski / Fot. Pixabay

  • W piątek sejm uchwalił nowelizację ustawy o Sądzie Najwyższym, za którą zagłosowało 203 posłów, 52 było przeciw, a 189 osób wstrzymało się od głosu.
  • Zdaniem rzecznika Komisji Europejskiej Christiana Wiganda jest to ważny krok ku uruchomieniu polskiego Krajowego Planu Odbudowy.
  • Bruksela w dalszym ciągu będzie przyglądać się dalszym etapom ustaw.
  • Zobacz także: ONZ rozpacza nad umieralnością wśród dzieci. Z pewnym wyjątkiem

Po przyjęciu przez polski sejm nowelizacji ustawy o Sądzie Najwyższym, głos zabrał rzecznik Komisji Europejskiej Christian Wigand. Jego zdaniem jest to ważny krok ku uruchomieniu polskiego Krajowego Planu Odbudowy.

Nowy projekt ustawy o sądownictwie złożony przez polski rząd w grudniu 2022 r., a obecnie przyjęty przez Sejm, jest ważnym krokiem w kierunku wypełnienia zobowiązań wynikających z polskiego Krajowego Planu Odbudowy

– powiedział rzecznik Komisji Europejskiej.

Dalej podkreślił, że Bruksela w dalszym ciągu będzie przyglądać się dalszym etapom ustawy, aby na końcu przeanalizować nowe prawo pod kątem zgodności z linią KE.

Będziemy nadal uważnie śledzić kolejne etapy trwającego procesu przyjmowania, a następnie przeanalizujemy ostatecznie przyjęte prawo. Pozostajemy w kontakcie z polskimi władzami, aby zapewnić pełną zgodność polskiego ustawodawstwa ze zobowiązaniami podjętymi w ramach KPO w zakresie niezawisłości sądów

– dodał Christian Wigand.

Czytaj więcej: Sośnierz w Sejmie wierszem: “Unio, dej trochę siana”

Nowelizacja ustawy o SN

W piątek sejm uchwalił nowelizację ustawy o Sądzie Najwyższym, która według autorów ma wypełnić kluczowy kamień milowy dla odblokowania przez Komisję Europejską środków z KPO. 

Za przyjęciem noweli zagłosowało 203 posłów, 52 było przeciw, a 189 osób wstrzymało się od głosu.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

tysol.pl

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Jan Bodakowski

“Niemcom, i szeroko całej Europie brakuje amunicji. Po upadku ZSRR i zakończeniu zimnej wojny Europa rozpoczęła szeroką kampanię rozbrojeniową i zapadła w głęboki sen w związku z ewentualną wojną na kontynencie. Trzeba przyznać, że Europa nie ma już żadnej broni, którą można by wysłać na Ukrainę – powiedział.

Jego zdaniem, gdyby Rosja zaatakowała państwo członkowskie NATO i trzeba by było uruchomić artykuł 5, to jedynymi krajami, które byłyby w stanie się jej przeciwstawić, są USA i Wielka Brytania.

Jednocześnie zaznaczył, że sytuacja nie jest całkiem zła, Zachód nadal zbroi Ukrainę. Pod koniec roku Niemcy wysłały na Ukrainę cztery systemy Iris-T SLM, które właśnie zostały wypuszczone z fabryki. USA dostarczyły Ukrainie słynny system Patriot.

Lejins przypomniał, że kraje bałtyckie dostarczyły Ukrainie broń już przed atakiem Rosji, w tym Stingera.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

baltictimes.com

Elon Musk

Elon Musk / Fot. Twitter

Z informacji tych wynika, że w okresie od listopada 2021 roku do grudnia 2022 roku Musk stracił około 165 miliardów dolarów. Dane oparte są na informacjach z magazynu Forbes. Guinness wyjaśnia, że inne źródła sugerują, że ogólne straty Muska mogą być jeszcze wyższe.

Straty są wynikiem spadku wartości akcji Tesli po zakupie Twittera.

Po zakupie Twittera inwestorzy zaczęli się obawiać, że Musk nie będzie już tak bardzo skupiał się na Tesli. Wartość akcji Tesli spadła w zeszłym roku o około 65%.

W grudniu Musk stracił 1. miejsce na liście najbogatszych ludzi świata magazynu Forbes na rzecz zarządzającego francuskimi dobrami luksusowymi LVMH Bernarda Arnaulta. Magazyn szacuje majątek Muska na ok. 178 mld USD, natomiast Arnaulta na 188 mld USD.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

bnn-news.com

Sejm, posłowie

Sejm, posłowie / Fot. Flickr

Obóz premiera Morawieckiego twierdzi, że dzięki przyjęciu nowelizacji ustawy o Sądzie Najwyższym zostaną odblokowane pieniądze na KPO. Współrządząca Solidarna Polska i opozycyjna Konfederacja przewiduje, że dodatkowo zostanie umniejszona polska suwerenność i obniżona pozycja Polski w Europie.

Projekt został przyjęty z powodu tego, że większość opozycji wstrzymała się od głosu. Zyskał bowiem poparcie jedynie 198 posłów klubu PiS, Zbigniew Girzyński i Agnieszka Ścigaj z koła Polskie Sprawy i posłowie niezrzeszeni Zbigniew Ajchler, Ryszard Galla i Łukasz Mejza.

Swój sprzeciw wobec nowelizacji wyrazili: 22 posłów klubu PiS (głównie z Solidarnej Polski, choć nie tylko), Kamila Gasiuk-Pihowicz i Henryka Krzywonos-Strycharska z KO, Monika Falej, Katarzyna Kotula, Anita Kucharska-Dziedzic, Wanda Nowicka, Krzysztof Śmiszek i Anna Maria Żukowska z klubu Lewica, koła Konfederacji i Polski2050, Paweł Kukiz z Kukiz’15, Andrzej Rozenek i Joanna Senyszyn z PPS i Andrzej Sośnierz z Polskich Spraw.

Wśród pozostałych – 189 wstrzymało się od głosu, a 16 nie głosowało, z czego połowa to posłowie klubu PiS.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

RMF24, sejm.gov.pl

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Flickr

Zobacz także: Human Rights Watch: “Tureckie władze zacieśniają cenzurę”

Wg ostatnio opublikowanych przez ONZ sprawozdań i raportów, od 2000 roku śmiertelność niemowląt spadła na świecie o 50 proc., a starszych dzieci i młodzieży o 36 proc. O 35 proc. zmniejszyła się też liczba martwych urodzeń. Zdaniem organizacji, wynika to ze wzmocnienia podstawowej opieki zdrowotnej.

ONZ jednak alarmuje, że od 2010 roku sytuacja wygląda coraz mniej optymistycznie, a 54 krajom zagraża brak realizacji celów rozwojowych ONZ. Według organizacji, jeśli szybko nie podejmie się odpowiednich działań do 2030 roku może umrzeć prawie 59 milionów dzieci i nastolatków i będzie 16 milionów martwych urodzeń. Wśród tych danych nie uwzględniono zgonów w wyniku zbrodni aborcji.

To właśnie aborcja stanowi główną przyczynę śmierci dzieci, odbierając życie – jak wynika z danych WHO – około 73 milionom istnień rocznie. Ale dla WHO te zgony to troska o “zdrowie reprodukcyjne”.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

PCh24