Thunberg zatrzymana przez policję

Greta Thunberg / Fot. Twitter

  • W Lutzerath w Nadrenii Północnej-Westfalii planowana jest likwidacji wsi, na terenie której niemieckie kopalnie chcą wydobywać węgiel brunatny.
  • Podczas ostatniego protestu niemiecka policja zatrzymała Gretę Thunberg, znaną aktywistkę klimatyczną.
  • Jednak po spisaniu jej danych przez policjantów została ona wypuszczona.
  • Zobacz także: Davos 2023. Światowe elity w objęciach prostytutek

W Lutzerath w Nadrenii Północnej-Westfalii planowana jest likwidacji wsi, na terenie której niemieckie kopalnie chcą wydobywać węgiel brunatny.

Plany te nie podobają się aktywistom klimatycznym, którzy organizują protesty. Podczas jednego z nich Greta Thunberg została zatrzymana przez niemiecką policję

– podaje brytyjskie “Sky News”.

Jak opisuje “gazeta.pl”, policja informuje, że 20-latka nie została zatrzymana, a funkcjonariusze chcieli ją tylko wylegitymować. Greta Thunberg była widziana w policyjnym aucie.

Wioska Lutzerath ma zostać zlikwidowana w związku z rozszerzeniem działalności kopalni węgla brunatnego, należącej do koncernu RWE. Od środy funkcjonariusze usuwają stamtąd aktywistów klimatycznych.

Czytaj więcej: Samoloty AWACS w Rumunii. Dotychczas stacjonowały w Niemczech

Niemiecka prasa wściekła po akcji aktywistów klimatycznych

Podczas wcześniejszego protestu aktywiścik zabarykadowali się w puszczonych przez mieszkańców domach. Doszło do starć z policją. Aktywiści użyli koktajli Mołotowa.

Wydarzenia te odbiły się szerokim echem w niemieckiej prasie. Komentatorzy podkreślają, że ekoterroryści przekroczyli linię dzielącą ich od stania się przestępcami.

Od wczoraj płoną barykady w ruinach wioski, z których aktywiści zrobili twierdzę, latają koktajle Mołotowa, a zakapturzeni mężczyźni ciskają kamieniami w policjantów. (…) Nie jest łatwo dostrzec w tym coś innego niż terror przeciwko państwu prawa i jego przedstawicielom, którzy nie robią nic innego niż realizowanie demokratycznych decyzji

– czytamy w “Muenchner Merkur”.

Dziennikarz dodaje, że używanie koktajli Mołotowa przeciwko “niesprawiedliwym reżimom” jest jak najbardziej uzasadnione, w przeciwieństwie do atakowania “państwa prawa i jego demokratycznych decyzji”.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

dw.com, gazeta.pl, dorzeczy.pl

Konferencja prasowa Konfederacja

Konferencja prasowa Konfederacja / fot. You Tube/ Konfederacja

  • Pomiędzy Wolnościowcami, a Nową Nadzieją jakiś czas temu pojawił się spór o “jedynki” na listach wyborczych do sejmu.
  • Polityków poróżniła kwestia prawyborów organizowanych przez Sławomira Mentzena.
  • Niedawno liderzy Wolnościowców deklarowali, że rozważają samodzielną działalność bez Konfederacji.
  • Zobacz także: Samoloty AWACS w Rumunii. Dotychczas stacjonowały w Niemczech

Pomiędzy Wolnościowcami, a Nową Nadzieją jakiś czas temu pojawił się spór o “jedynki” na listach wyborczych do sejmu. Formacja, której liderem jest dr Sławomir Mentzen, postanowiła zorganizować prawybory. Zwycięzcy dostaną poparcie jako kandydaci w okręgach przypadających Nowej Nadziei na listach Konfederacji Wolność i Niepodległość w wyborach parlamentarnych.

Wolnościowcy uważają prawybory za wewnętrzną sprawę partii Nowa Nadzieja i nie uznają jej kompetencji do przeprowadzania głosowania w okręgach, w których liderem listy był przedstawiciel Wolnościowców, zwłaszcza w trzech okręgach poselskich objętych dodatkowo gwarancjami z 2021 roku. Dlatego nasi posłowie nie biorą w nich udziału i domagają się od Konfederacji wykonania uchwały gwarancyjnej

– czytamy w oświadczeniu Wolnościowców.

Mimo to, w prawyborach w Łodzi weźmie udział jeden z polityków partii, Tomasz Grabarczyk. Ma to być jego niezależna decyzja, na którą zarząd główny Wolnościowców wyraził zgodę.

Czytaj więcej: Davos 2023. Zełeńska: “Rosyjska agresja miała pójść dalej”

Wolnościowcy rozważają wyjście z Konfederacji

Nie kandyduję w prawyborach “nowej – starej” partii, która teraz nazywa się Nowa Nadzieja. To nie są prawybory Konfederacji

– powiedział poseł Artur Dziambor w rozmowie z portalem “onet.pl”.

Podobne stanowisko wyraził Dobromir Sośnierz, który uważa, że Sławomirowi Mentzenowi zależy na usunięciu Wolnościowców z ugrupowania Konfederacja. Jego zdaniem, chodzi o zemstę. Sośnierz stwierdził, że nie wie jeszcze, czy będzie kandydował w wyborach do Sejmu z list Konfederacji.

Nas, Wolnościowców, będą trzymali w swoistym zawieszeniu. Nie dadzą nam jasnego sygnału do opuszczenia partii. Myślę, że do końca tej kadencji Konfederacja będzie chciała korzystać z naszej pracy i wizerunku

– wyjaśnił poseł Dobromir Sośnierz.

Jeśli okaże się, że Konfederacja składa się z wiarołomców, to ja w takim projekcie trwać nie zamierzam. Tak, wyobrażam sobie polityczne życie bez Konfederacji

– oświadczył polityk.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

onet.pl, dorzeczy.pl

Zdjęcie ilustracyjne.

Zdjęcie ilustracyjne. / Fot. Pexels

Tuż przed Bożym Narodzeniem szkocki parlament uchwalił ustawę o reformie genderowej. Miała ona wprowadzić prawną możliwość tzw. zmiany płci. W tym celu miała wystarczyć jedyne deklaracja danej osoby. Ustawa nie wymagała również żadnych badań medycznych w tym celu.

Minister ds Szkocji Alister Jack powołał się na art. 35 ustawy o Szkocji, dzięki któremu powstał szkocki parlament. Przepisy w nim zawarte wyraźnie dają możliwość brytyjskiemu rządowi zablokować dany projekt jeżeli w jego ocenie, zaproponowane zmiany negatywnie odbiją się na przepisach w całym Zjednoczonym Królestwie.

Miałoby to znaczący wpływ między innymi na ogólnobrytyjskie kwestie równościowe w Szkocji, Anglii i Walii

– powiedział Alister Jack minister ds. Szkocji..

Ocenił on, że taki kierunek działania jest konieczny i prawidłowy. 

Czytaj więcej: Ukraińcy udaremnili atak rosyjskich agentów. Próbowali zniszczyć zestaw HIMARS

Szkoci się nie poddają

Rząd Szkocji nie ma jednak zamiaru ustępować i rezygnować z projektu. Stwierdzono, że doszło do rzekomego ataku na demokratycznie wybrany szkocki parlament. Premier Szkocji Nicola Sturgeon podkreśliła, że rząd będzie bronić ustawy.

Tymczasem nie brak głosów jednoznacznie krytycznych wobec proponowanych zmian. O negatywnym wpływie projektu na prawa kobiet mówiła m.in. J.K. Rowling. Pisarka wcześniej wielokrotnie już krytykowała ideologię gender.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

marsz.info

World Economic Forum

World Economic Forum / Fot. Flickr/World Economic Forum/Moritz Hager

  • Liderzy z całego świata co roku przybywają do szwajcarskiego Davos na forum ekonomiczne.
  • Wraz z nimi do tego miejsca przyjeżdżają “luksusowe” prostytutki, które w większości zamieszkują w tych samych hotelach.
  • Według ich relacji wielu współpracowników, którzy przybywają wraz ze swoimi “szefami” korzysta od lat z usług eskort.
  • Prostytutki nie wyjawiają jednak, czy z ich “usług” korzystają światowi przywódcy i biznesmeni.
  • Zobacz także: Afera w USA wokół „ściśle tajnych” dokumentów… [OPINIA]

Globalna elita zajmująca się największymi problemami świata w tym nierównością płci na szczycie w Davos napędza gwałtowny wzrost prostytucji w szwajcarskim kurorcie. Popyt na prostytucję gwałtownie wzrasta każdego roku na spotkaniach światowych liderów i potentatów biznesu, którzy przylatują z całego świata, aby się spotkać.

Eskorty są rezerwowane w tych samych hotelach, co wysoko postawieni szefowie i ich pracownicy podczas pięciodniowego szczytu, który rozpoczął się 16 stycznia.

Jedna z prostytutek o imieniu Liana powiedziała, że ubiera się w strój biznesowy, aby nie wyróżniać się wśród kadry kierowniczej, mimo że prostytucja jest legalna w Szwajcarii.

Powiedziała Bildowi, że regularnie widuje się z Amerykaninem, który odwiedza Szwajcarię kilka razy w roku i jest jednym z 2700 uczestników konferencji. Liana pobiera około 700 euro za godzinę i 2300 euro za całą noc plus koszty podróży.

Kierownik jednej z usług towarzyskich w Aargau, 100 mil od szczytu, mówi, że otrzymała już 11 rezerwacji i 25 zapytań i spodziewa się, że w tym tygodniu pojawi się znacznie więcej.

Niektórzy rezerwują również eskorty dla siebie i swoich pracowników na imprezę w apartamencie hotelowym

– powiedziała jedna z prostytutek imieniem Liana dla dziennika “20 minuten”.

Z kolei na Twitterze niemiecka prostytutka i pisarka Salome Balthus opisała swoje doświadczenia, które uzyskała podczas wizyt w Davos.

Randka w Szwajcarii podczas #WWF oznacza patrzenie na kagańce ochroniarzy w hotelowym korytarzu o 2 w nocy – a potem dzielenie się z nimi rozdawanymi czekoladkami z restauracji i plotkowanie o bogatych… #Davos #WEF.

– napisała Salome Balthus, niemiecka prostytutka i pisarka.

36-latka przebywa w hotelu niedaleko Davos przez cały szczyt, ale odmówiła ujawnienia, kim są wpływowi klienci.

Wierz mi, nie chcesz wdawać się z nimi w spór

– ostrzegała 36-letnia prostytutka.

Czytaj więcej: Sobolewski zapowiada: Nie wszystkie kamienie milowe będą realizowane

Prostytutki od lat przyjeżdżają do Davos

Według szwajcarskiego policjanta w 2020 roku dochodzenie przeprowadzone przez The Times wykazało, że co najmniej 100 prostytutek jedzie do Davos na szczyt.

Jeden z oficjalnych kierowców forum powiedział, że podwiózł prostytutkę, która twierdziła, że została zmuszona przez swojego szefa do spania ze starszą klientką w hotelu dla delegatów.

Wśród tematów omawianych na tegorocznym szczycie są wojna na Ukrainie, globalne stopy inflacji, zmiany klimatu i nierówności. Pierwsza dama Ukrainy Olena Zełenska wygłosi dziś rzadkie międzynarodowe przemówienie na dorocznym spotkaniu.

Epidemia Covid-19 storpedowała to wydarzenie przez ostatnie dwa lata, ale wiosenna wersja odbyła się osiem miesięcy temu.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

dailymail.co.uk, twitter.com

Samoloty AWACS

Samolot szpiegowski AWACS / Fot. Twitter

  • Do Rumunii zostały wysłane dwa samoloty AWACS, które są wyposażone w nowoczesną technologię radiolokacji.
  • Dotychczas stacjonowały w bazie wojskowej w Geilenkirchen w zachodnich Niemczech.
  • Resort sprecyzował, że samoloty AWACS będą w najbliższym czasie odbywać loty rozpoznawcze i obserwacyjne nad terytorium NATO.
  • Zobacz także: Protest rolników w Świnoujściu. Nie chcą Zielonego Ładu

Do Rumunii zostały wysłane dwa samoloty AWACS, które są wyposażone w nowoczesną technologię radiolokacji oraz nadzoru przestrzenii powietrznej. Maszyny trafią do bazy w Otopeni, gdzie wraz z nimi przybędzie 180 wojskowych.

Jak poinformowało w komunikacie ministerstwo obrony Rumunii, samoloty AWACS dotychczas stacjonowały w bazie wojskowej w Geilenkirchen w zachodnich Niemczech.

Resort sprecyzował, że samoloty AWACS będą w najbliższym czasie odbywać loty rozpoznawcze i obserwacyjne nad terytorium NATO.

Maszyny AWACS należące do Sojuszu Północnoatlantyckiego od lutego ubiegłego roku prowadzą regularne patrole w Europie Wschodniej i rejonie Morza Bałtyckiego, aby śledzić rosyjskie samoloty, które zbliżają się do granic NATO

– czytamy w oświadczeniu resortu obrony Rumunii.

Czytaj więcej: Rosja modernizuje wojsko. Szojgu wprowadza nowe zasady poboru

AWACS ochraniają niebo państw NATO

W dalszej części komunikatu poinformowano, że samoloty będą służyć wzmocnieniu wschodniej flanki Sojuszu Północnoatlantyckiego, a także zabezpieczą niebo przed rosyjskimi samolotami szpiegowskimi, szczególnie po rosyjskiej agresji na Ukrainę.

Zastępca sekretarza generalnego NATO Mircea Geoana wyjaśnił, że AWACS mają zapewnić państwom członkowskim leżącym na wschodniej flance informacje w czasie rzeczywistym o wszelkich ruchach operacyjnych i taktycznych rosyjski wojsk.

Dzięki nowoczesnemu systemowi radarowemu samoloty AWACS mogą zlokalizować oraz zidentyfikować inne statki powietrzne w odległości ponad 400 km. W przeszłości były one wykorzystywane przez NATO m.in. do operacji przeciwko dżihadystycznemu Państwu Islamskiemu na Bliskim Wschodzie.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

tvp.info

Zestaw HIMARS

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Twitter

  • Służba Bezpieczeństwa Ukrainy, rozbili oni siatkę rosyjskich agentów z Federalnej Służby Bezpieczeństwa.
  • Próbowali oni uszkodzić zestaw HIMARS działający w Krzemieńczuku w obwodzie połtawskim.
  • SBU podała, że do siatki należało dwóch obywateli Ukrainy, którzy przenieśli się do Krzemieńczuka z Donbasu.
  • Zobacz także: Mąka ze świerszczy. Tak UE przygotowuje ludzi na Nowy Ład

Jak poinformowała Służba Bezpieczeństwa Ukrainy, rozbili oni siatkę rosyjskich agentów z Federalnej Służby Bezpieczeństwa. Próbowali oni uszkodzić zestaw HIMARS działający w Krzemieńczuku w obwodzie połtawskim.

Przedstawiciele służb specjalnych kraju agresora próbowali pozyskać informacje o obiektach infrastruktury krytycznej w regionie i chroniących je oddziałach sił obrony

– czytamy w oświadczeniu Służby Bezpieczeństwa Ukrainy.

Czytaj więcej: Rosja modernizuje wojsko. Szojgu wprowadza nowe zasady poboru

Zatrzymano dwóch Ukraińców

Według ukraińskich służb, ludzie ci próbowali także ustalić pozycje systemów obrony przeciwlotniczej armii ukraińskiej i miejsca, gdzie rozlokowane są systemy HIMARS i haubice M777.

SBU podała, że do siatki należało dwóch obywateli Ukrainy, którzy przenieśli się do Krzemieńczuka z Donbasu. Ich działania nadzorował jeden z prorosyjskich separatystów z Doniecka i to on przekazywał informacje funkcjonariuszom FSB.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

interia.pl

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Pxhere

  • Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy o zmianie ustawy o szczególnych rozwiązaniach w zakresie niektórych źródeł ciepła.
  • Rząd chce zapewnić dodatkowe wsparcie dla gospodarstw domowych i instytucji użyteczności publicznej przez zmniejszenie opłat dotyczących dostaw ciepła.
  • Nowe przepisy mają wejść w życie zasadniczo z dniem ogłoszenia w Dzienniku Ustaw, z mocą od 1 lutego 2023 r.
  • Zobacz także: Mąka ze świerszczy. Tak UE przygotowuje ludzi na Nowy Ład

We wtorek Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy o zmianie ustawy o szczególnych rozwiązaniach w zakresie niektórych źródeł ciepła w związku z sytuacją na rynku paliw oraz niektórych innych ustaw, przedłożony przez ministra klimatu i środowiska.

Rząd chce zapewnić dodatkowe wsparcie dla gospodarstw domowych i instytucji użyteczności publicznej przez zmniejszenie opłat dotyczących dostaw ciepła, które wynikają ze wzrostu cen paliw. Chodzi o opłaty za ogrzewanie i przygotowanie ciepłej wody użytkowej.

Dotyczy to części opłat, które są przenoszone w czynszach m.in. na gospodarstwa domowe czy wspólnoty i spółdzielnie mieszkaniowe. Rządowe rozwiązanie zakłada, że jeżeli w danym systemie ciepłowniczym nastąpi wzrost cen netto dostawy ciepła większy niż 40 proc. w stosunku do cen obowiązujących 30 września 2022 r., przedsiębiorstwa energetyczne otrzymają wyrównanie, tak aby uprawnieni odbiorcy nie zostali obciążeni nadmiernymi kosztami ciepła

– czytamy w komunikacie Centrum Informacyjnego Rządu.

Czytaj więcej: Ukraina w szponach UE i wielkich korporacji? “Wyprzedaż majątku narodowego to warunek pomocy finansowej”

Co zakłada projekt?

Projekt zakłada wsparcie dla gospodarstw domowych i instytucji użyteczności publicznej, takich jak np. szpitale, szkoły czy przedszkola.

  • Nowe przepisy zakładają, że jeżeli w danym systemie ciepłowniczym nastąpi wzrost cen netto dostawy ciepła większy niż 40% w stosunku do cen obowiązujących 30 września 2022 r., przedsiębiorstwa energetyczne otrzymają wyrównanie, tak aby uprawnieni odbiorcy nie zostali obciążeni nadmiernymi kosztami ciepła.
  • W ten sposób wzrost cen ciepła dla odbiorców na cele mieszkaniowe i użyteczności publicznej ulegnie dodatkowemu ograniczeniu do ustalonego poziomu, który będzie zależny od historycznych cen dostawy ciepła.
  • Maksymalna cena netto na ciepło dotyczy również limitu, który wynika ze średniej ceny wytwarzania ciepła z rekompensatą. Chodzi o to, aby nie doszło do nadmiernych wzrostów cen ciepła w tych lokalizacjach, w których podwyżki cen ciepła zaszły przed 30 września 2022 r. W takim przypadku, w rozliczeniach z odbiorcami, przedsiębiorstwo ciepłownicze będzie musiało wykorzystywać cenę, która jest korzystniejsza dla odbiorcy
  • Maksymalna cena netto dostawy ciepła ma obejmować wszystkie składniki kosztowe dostawy ciepła, które występują w danym systemie ciepłowniczym, w tym dotyczące wytwarzania oraz przesyłania ciepła.
  • W terminie do 10 dni od wejścia w życie ustawy, prezes Urzędu Regulacji Energetyki obliczy i opublikuje maksymalną cenę netto dostawy ciepła, określoną odrębnie dla każdego przedsiębiorstwa energetycznego, które posiada koncesję i wykonuje działalność gospodarczą związaną ze sprzedażą ciepła, wymieniono w informacji.

Nowe przepisy mają wejść w życie zasadniczo z dniem ogłoszenia w Dzienniku Ustaw, z mocą od 1 lutego 2023 r.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

isbnews.pl, dorzeczy.pl

Ołena Zełenska

Żona prezydenta Ukrainy / fot. wikimedia commons CC BY 4.0

Małżonka prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełeńskiego bierze udział w tegorocznym Światowym Forum Ekonomicznym w szwajcarskim Davos. W konferencji uczestniczą także między innymi prezydent Andrzej Duda oraz minister aktywów państwowych Jacek Sasin. Podczas wydarzenia otwarto wystawę rosyjskich zbrodni wojennych na Ukrainie.

W trakcie wtorkowego przemówienia Ołena Zełeńska opowiedziała o konsekwencjach ataku wojsk Federacji Rosyjskiej na terytorium ukraińskie.

Czytaj więcej: Warzecha: Mamy radykalny zjazd wizerunku policji, który w tej chwili leży na dnie [NASZ WYWIAD]

Wystąpienie Ołeny Zełeńskiej

Ołena Zełeńska podczas swojego wystąpienia zwróciła uwagę na to, że do Davos przybyli światowi liderzy oraz przedsiębiorcy, którzy powinni zrobić wszystko, aby pomóc Ukrainie.

Szanowni państwo, spójrzcie, proszę, na tę salę. Ile tu jest ludzi i jakie są to osoby? Ilu uczestników bierze udział w wydarzeniach forum? Liderzy państw, organizacji międzynarodowych, ekonomiści, dziennikarze. Ludzie mający znaczenie dla całych narodów. Łączy was to, że macie wielki wpływ. Jest jednak coś, co was dzieli: nie każdy z was wykorzystuje ten wpływ

– powiedziała Ołena Zełeńska.

Zełeńska zauważyła, że w obliczu rosyjskiej inwazji militarnej najważniejsza jest globalna współpraca.

Jak będzie wyglądał świat, w którym mogą być ostrzeliwane elektrownie atomowe? Jak będzie rozwijać się inflacja, jeśli będą deptane granice państwowe? Jaki będzie świat, jeżeli miliony ludzi będą zmuszane, by uciekać przed głodem? Jak świat chce osiągnąć neutralność klimatyczną, jeżeli palone są w tej chwili całe miasta na Ukrainie?

– zauważyła pierwsza dama Ukrainy

Nie możemy pozwolić na drugi Czarnobyl. Nie możemy zgodzić się na to, żeby dzieci były zmuszone do uczenia się, jak przetrwać skażenie radioaktywne. Jest to poniżające dla ludzkości, że gdzieś na świecie może być możliwy masowy głód

– podkreśliła Zełeńska, mając na uwadze walki w rejonach elektrowni jądrowych.

Wyjawiła ona również, że rosyjska agresja miała pierwotnie zajść dalej, w głąb Europy.

Rosyjska agresja nigdy nie miała na celu ograniczyć się do Ukrainy, ona miała pójść dalej

– zaznaczyła.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

dorzeczy.pl, polsatnews.pl

Prezes Ryanair krytykuje CPK

Wizualizacja CPK / fot. Twitter

  • W pierwszej połowie 2023 r. powinny zapaść decyzje w sprawie finansowania Centralnego Portu Komunikacyjnego.
  • Z kolei w drugiej połowie mają się rozpocząć pierwsze prace budowlane.
  • Prezes Mikołaj Wild dodał, że grupa kapitałowa obejmie nie tylko państwowe porty lotnicze, ale także inne spółki.
  • Zobacz także: Arestowycz podał się do dymisji. “Daje przykład cywilizowanego zachowania”

Pierwszy etap inwestycji Centralnego Portu Komunikacyjnego został określony w Programie Wieloletnim na okres 2020-2023. Wartość to prawie 13 mld złotych ze skarbowych papierów wartościowych, źródeł komercyjnych i środków Unii Europejskiej. Na drugi etap Programu Wieloletniego CPK otrzyma źródła finansowania m.in. na roboty budowlane.

Jak wskazał prezes spółki Mikołaj Wild, ten rok powinien przynieść rozstrzygnięcia w sprawie partnerstwa finansowego dla komercyjnej lotniskowej części projektu.

Zakładamy, że 60 proc. finansowania pozyskamy z długu, czyli na przykład obligacji lub kredytu konsorcjum banków. Planujemy pozyskać 40 proc. od inwestorów obejmujących udziały w spółce zarządzającej nowym portem lotniczym. Tę pulę planujemy podzielić w proporcjach: 51 proc. dla Skarbu Państwa i państwowych osób prawnych oraz 49 proc. dla inwestorów branżowych i finansowych

– poinformował prezes spółki Centralny Port Komunikacyjny.

Dodał, że do połowy 2023 roku planowane jest stworzenie listy inwestorów i struktury właścicielskiej, aby można było podpisać już pierwsze umowy inwestycyjne. W Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska rozpatrywany jest wniosek o decyzję środowiskową dla lotniska wraz z węzłem kolejowym. Po jej zakończeniu razem z wojewodą mazowieckim zostanie podjęta decyzja o lokalizacji. Rozpoczną się także prace przy budowie czterokilometrowego tunelu dla dużych prędkości w Łodzi.

Absolutnym priorytetem pozostaje dla nas odcinek Warszawa-Łódź, a także jego przedłużenie Łódź-Wrocław. Dla tych inwestycji mamy już skonsultowane i wybrane warianty inwestorskie

– podkreślił Mikołaj Wild.

Czytaj więcej: Co szykuje Ziobro? “Przygotowujemy się też do wariantu, który w polityce zawsze trzeba brać pod uwagę”

Kiedy rozpoczną się prace nad CPK?

Pierwsze prace budowlane są zaplanowane na drugą połowę 2023 roku. Prezes Mikołaj Wild dodał, że grupa kapitałowa obejmie nie tylko państwowe porty lotnicze, ale także inne spółki, które wspierają program CPK.

W 2023 roku powinien zostać zamknięty proces włączenia do grupy kapitałowej CPK Przedsiębiorstwa Państwowe Porty Lotnicze, czyli zarządcy m.in. Lotniska Chopina w Warszawie i udziałowca większości polskich portów regionalnych. Dla rynku i dla inwestorów oznaczać to będzie potwierdzenie decyzji o przeniesieniu 100 proc. ruchu cywilnego z Lotniska Chopina do CPK. Konsolidacja CPK i PPL ma być bodźcem dla budowy nowej infrastruktury, zapewniając obu stronom liczne korzyści wynikające m.in. ze wspólnego planowania oraz wzajemnego korzystania z wiedzy i doświadczeń obu podmiotów

– wyjaśnił.

Centralny Port komunikacyjny to planowany węzeł przesiadkowy między Warszawą i Łodzią, który ma zintegrować transport lotniczy, kolejowy i drogowy. W ramach projektu zostanie wybudowany port lotniczy, który w pierwszym etapie będzie mógł obsługiwać 40 mln pasażerów rocznie, ma zostać uruchomiony w 2028 roku razem z węzłem kolejowym i odcinkiem Kolei Dużych Prędkości Warszawa-Łódź.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

radiomaryja.pl, twitter.com

Holandia

Holenderscy rolnicy / fot. PAP/EPA/VINCENT JANNINK Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Rolnicy domagają się określenia terminów realizacji postulatów przedstawionych premierowi Mateuszowi Morawieckiemu.
  • Rolnicy domagają się m.in. zawieszenia wdrażania Zielonego Ładu, wprowadzenia paliwa rolniczego na wzór krajów Unii Europejskiej i obniżenia cen nawozów.
  • Ponadto żądają uruchomienia Agroterminalu w Świnoujściu przez Krajową Grupę Spożywczą.
  • Zobacz także: Sobolewski zapowiada: Nie wszystkie kamienie milowe będą realizowane

Rolnicy domagają się określenia terminów realizacji postulatów przedstawionych premierowi Mateuszowi Morawieckiemu na ubiegłotygodniowym spotkaniu. Są wśród nich m.in.: ochrona gospodarstw rodzinnych oraz utrzymanie opłacalności produkcji rolnej.

W tym celu rolnicy domagają się m.in. zawieszenia wdrażania Zielonego Ładu, wprowadzenia paliwa rolniczego na wzór krajów Unii Europejskiej i obniżenia cen nawozów. Kluczowym postulatem jest zatrzymanie niekontrolowanego napływu zboża z Ukrainy.

Wszyscy potwierdzają, że było to zboże techniczne. Z informacji, którą nam przedstawił minister rolnictwa, nie ma  możliwości zablokowania importu bezcłowego zboża, czyli kukurydzy, pszenicy i rzepaku, bo to są główne produkty. (…) Sytuacja na południu Polski jest szczególnie krytyczna i ten rynek został bardzo mocno zdestabilizowany. Również to zboże dotarło do województwa zachodniopomorskiego

– przekazał wiceprzewodniczący rolniczej “Solidarności” Edward Kosmal.

Rolnicy z województwa zachodniopomorskiego domagają się ponadto uruchomienia Agroterminalu w Świnoujściu przez Krajową Grupę Spożywczą. Obecnie rolnicza “Solidarność” podtrzymuje pogotowie strajkowe, ogłoszono jeszcze w ubiegłym roku.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

radiomaryja.pl