Orzecznictwo jest tak nieszczelne, że ja mam takie samo orzeczenie jak człowiek leżący, który wymaga 24-godzinnej opieki czy pomocy asystentów – podkreślił.
W Polsce mają zostać wdrożone rozwiązania z powodzeniem funkcjonujące już w innych krajach.
My w tej chwili finiszujemy wdrożenie rozwiązania, które będzie określać stopnie potrzeby wsparcia. To jest rozwiązanie, które jest z powodzeniem stosowane np. w Hiszpanii od ponad 8 lat – poinformował Wdówik.
Minister nie chciał na razie mówić o szczegółach zapowiadanej ustawy, twierdząc, że póki co jest jeszcze rozważane kilka jej wariantów.
Kiedy wykonanie wyroku TK sprzed lat?
Odniósł się też do kwestii realizacji wyroku TK ws. opiekunów osób niepełnosprawnych, co jest odkładane przez rząd już ponad 8 lat.
To jest element, który próbujemy wpiąć w system związany ze świadczeniem pielęgnacyjnym. Analizujemy możliwość wykonania tego wyroku – wyjaśnił.
Nadal trwają prace nad przygotowaniem ostatecznych rozwiązań w tej sprawie.
W tym momencie wszyscy, których niepełnosprawność powstała po 18 roku życia, czyli także wszyscy seniorzy, którzy stają się niepełnoprawni np. w wyniku Parkinsona, Alzheimera, stają się beneficjentami. To oznacza, że każda osoba, które jest z nimi w rodzinie i która teraz normalnie pracuje, może wystąpić o to świadczenie, bo nie może być tak, że to świadczenie będzie wyrównane, a oprócz tego nie damy możliwości dorabiania. Bo jak damy tu, to musimy dać i tam – powiedział Wdówik.
Interfax-Ukraina podała, że w katastrofie helikoptera w Browarach zginęło kierownictwo MSW Ukrainy. Chodzi o ministra, jego zastępcę oraz sekretarza. W sumie jest 16 ofiar śmiertelnych. Wśród nich jest dwoje dzieci. Do szpitalu przewieziono 22 ranne osoby.
Gubernator regionu kijowskiej Oleksij Kuleba napisał na Telegramie:
W Browarach śmigłowiec rozbił się tuż obok przedszkola i budynku mieszkalnego.
Jak poinformował, przebywające w budynku dzieci i ich opiuekunki zostały ewakuowane.
The scale of the fire after the helicopter crash in #Brovary. According to the police, three people were killed and five have been injured. pic.twitter.com/qMjR3cuaZp
To nie pierwszy raz, gdy młoda piosenkarka otwarcie przyznała się do wiary.
Wszystko, co mam w życiu, zawdzięczam Bogu – powiedziała rok temu w jednej z rozmów.
Teraz wyjawiła, jaki jest jej stosunek do Kościoła.
Po prostu chcę tam chodzić. Można trafić na fajną mszę, kazanie. Trzeba przełamać stereotyp, że jak ktoś chodzi od kościoła, to jest wapniakiem. Chodzę do kościoła z moją ekipą, która jest bardzo współczesna i są to super ziomale – podkreśliła.
Zapamiętamy tych posłów PiS, którzy nie wzięli udziału w głosowaniu nad nowelizacją ustawy o Sądzie Najwyższym, przy okazji tworzenia list wyborczych – grozi Terlecki.
Zdaniem posła PiS, dr. Bartłomieja Wróblewskiego, Terlecki swoim radykalnym zachowaniem “dezintegruje klub Prawa i Sprawiedliwości”.
Uważam, że ustawa o Sądzie Najwyższym jest niekonstytucyjna – podkreśla poseł PiS Grzegorz Gaża.
Ustawę poparło w piątek 13 stycznia w Sejmie “tylko” 198 posłów PiS (na 231 posłów klubu). Przeciwko ustawie byli politycy Solidarnej Polski, ale także dwóch posłów PiS – Teresa Hałas i Sławomir Zawiślak. W ogóle w głosowaniu nie wzięli udziału: Jan Duda, Andrzej Gawron, Grzegorz Gaża, Agnieszka Górska, wspomniany Antoni Macierewicz, Bartłomiej Wróblewski oraz dwie posłanki z usprawiedliwioną nieobecnością (Elżbieta Zielińska i Beata Mateusiak-Pielucha).
Zapamiętamy tych posłów PiS, którzy nie wzięli udziału w głosowaniu nad nowelizacją ustawy o Sądzie Najwyższym, przy okazji tworzenia list wyborczych – grozi Terlecki.
Narasta opór
Teraz wspomniani politycy, także publicznie odpowiadają szefowi swojego klubu.
Szef klubu PiS, marszałek Terlecki, wyłączył z grona “zagrożonych” posłów Antoniego Macierewicza. Chodzi zatem nie o sposób głosowania, bo poseł Macierewicz również wyraził swoje wątpliwości wobec ustawy, które ma wiele osób w klubie. Chodzi o to, że dla marszałka Terleckiego to być może okazja, by napsuć trochę krwi ludziom, którzy nie są jak plastelina i nie dadzą się mu lepić zgodnie z jego wyobrażeniami o świecie – stwierdził poseł PiS, prawnik, konstytucjonalista, dr Bartłomiej Wróblewski w wypowiedzi dla Wirtualnej Polski.
Wróblewski podaje argumenty przeciw stanowisku marszałka Terleckiego.
Kandydowałem w wyborach do Sejmu z miejsca 11., kandydowałem z miejsca 6. To nie były najlepsze miejsca na liście, a jednak ludzie oddawali na mnie swoje głosy, dzięki czemu zostałem posłem. Jestem szefem poznańskiego PiS, przewodniczącym komisji ds. deregulacji, jedną z nielicznych w Sejmie osób, która zna się na prawie konstytucyjnym. Doradzałem kierownictwu PiS w wielu ważnych sprawach. Jaki sens miałoby pozbywanie się takich parlamentarzystów? – dodaje.
Terlecki swoim radykalnym zachowaniem “dezintegruje klub Prawa i Sprawiedliwości”?
Jego zdaniem “marszałek Terlecki nie lubi posłów konserwatywnych”.
Wbrew temu, co myśli wiele osób, marszałek Terlecki jest osobą o poglądach liberalnych. On jest radykałem w tym sensie, że jest w stanie każdego obrazić. Ale nie ma stałych, konserwatywnych poglądów – przekonuje Wróblewski.
W jego opinii Terlecki swoim radykalnym zachowaniem “dezintegruje klub Prawa i Sprawiedliwości”.
Jesteśmy zespołem, ale w tym zespole nie wszyscy muszą mieć identyczne poglądy. Gdyby wszyscy myśleli tak samo, to byłoby to nienormalne – ocenia.
Ziobro niewinny?
Dr Wróblewski krytycznie ocenia postępowanie swojego obozu politycznego.
Te rewolucyjne emocje, polegające na tym, że dziś robimy to, jutro coś innego, nie zważając na okoliczności i inne racje w klubie parlamentarnym, prowadzą do tego, że od lat ciągną się w nieskończoność sprawy związane z sądami i KPO. Zawsze starałem się przekonać władze PiS, że podejście konserwatywne jest znacznie lepsze od rewolucyjnego – podkreśla.
Nie zgadza się też z przerzucaniem odpowiedzialności na lidera Solidarnej Polski.
Zbigniew Ziobro nie jest odpowiedzialny za obecną sytuację, bo to nie on negocjował KPO, w którym mamy mnóstwo warunków, z których każdy może być przez nieznanego z imienia i nazwiska urzędnika UE interpretowany w dowolny, wybiórczy sposób – wskazuje.
“Było naciskanie na parlamentarzystów”
To nie jest odosobniony głos w klubie PiS.
Było naciskanie na parlamentarzystów, tłumaczenie, że jeśli nie poprzemy tej ustawy, to nie będzie środków z UE. A ja słuchałam wypowiedzi prezesów Sądu Najwyższego, Naczelnego Sądu Administracyjnego i innych instytucji, a także pana prezydenta, i zadawałam sobie pytanie: na miły Bóg, w co my się pakujemy? – stwierdza poseł Teresa Hałas.
Polityk nie rozumie postawy Ryszarda Terleckiego.
Koledzy z klubu poszli ze swoimi wątpliwościami do marszałka Terleckiego. Powiedzieli, że nie wezmą udziału w głosowaniu nad ustawą sądową albo zagłosują przeciw. Marszałek Terlecki uznał ich rację. Przecież wątpliwości w sprawie tej ustawy wyrażali nawet pan prezydent Duda i pan prezes Kaczyński. Nie rozumiem zatem, dlaczego dziś marszałek Terlecki straszy posłów PiS wyrzuceniem z list – mówi Hałas.
Nie boi się też gróźb kierownictwa klubu.
To jest jeden i ten sam straszak. Już raz mnie zawieszono po głosowaniu nad “piątką dla zwierząt”. I co? Później klub PiS musiał się z tego wycofywać, bo sam prezes Kaczyński uznał ją za błąd. Ja się takich straszaków nie boję. Nie obawiam się tego, czy będę na liście wyborczej, czy nie. Ja naprawdę wiele przeszłam i inaczej patrzę na życie – podkreśla.
Poseł PiS: “Ustawa o Sądzie Najwyższym jest niekonstytucyjna”
Także inni posłowie PiS nie kryją swojej krytyki.
Nie wziąłem udziału w głosowaniu nad tą ustawą, bo wzbudza ona zbyt duże wątpliwości. Wobec tej ustawy zostało wyrażonych wiele bardzo negatywnych opinii rozmaitych gremiów, z Sądem Najwyższym na czele. Nie bez znaczenia dla mnie było stanowisko pana prezydenta Andrzeja Dudy. Osobiście uważam też, że urzędnicy UE chcą zbyt mocno ingerować w nasze sprawy wewnętrzne – ocenia poseł Jan Duda.
Uważam, że ustawa o Sądzie Najwyższym jest niekonstytucyjna. Wiedziałem też, że moja postawa wobec tej ustawy nie jest zgodna z oczekiwaniami klubu. Ale dla mnie ważniejsza jest Polska niż cokolwiek innego – wskazuje z kolei poseł Grzegorz Gaża.
Deutsch powiedział, że przez “wbijanie noża w plecy” krajów członkowskich chroniących wspólne granice przed nielegalną migracją, UE zaczęła “demontować europejską jedność”.
“Polityczne polowanie na czarownice” pod pretekstem procedur praworządności było kolejnym krokiem w tym kierunku. Procedury te były wyraźnie formą “politycznej presji i szantażu” – dodał.
Europosłowie Fideszu zaproponują wprowadzenie do UE węgierskiego formularza oświadczenia majątkowego – poinformował.
Przemawiając na sesji Parlamentu Europejskiego, na której zaprezentowano program roboczy szwedzkiej prezydencji, Deutsch powiedział, że przez “wbijanie noża w plecy” krajów członkowskich chroniących wspólne granice przed nielegalną migracją, UE zaczęła “demontować europejską jedność”. “Polityczne polowanie na czarownice” pod pretekstem procedur praworządności było kolejnym krokiem w tym kierunku. Procedury te były wyraźnie formą “politycznej presji i szantażu” – dodał.
“Będziemy musieli pracować nad przywróceniem jedności UE, którą Bruksela zdemontowała” – powiedział Deutsch.
To zależy od tego, czy wszystkie instytucje UE będą przestrzegać traktatów UE i szanować kulturową i polityczną różnorodność bloku, stwierdził. W odniesieniu do programu szwedzkiej prezydencji Deutsch zaznaczył, że Węgry zgadzają się ze znaczeniem ochrony praworządności.
Węgry chcą pomóc w walce z korupcją w UE
Jeśli chodzi o zarzuty korupcyjne wobec kilku europosłów, Deutsch powiedział, że PE ma “znaczące środki” do dyspozycji, aby zbadać sprawy łapówkarskie, “ale strzelają do wróbli” używając ich “w związku z rzekomymi sprawami korupcyjnymi w krajach członkowskich”. Tymczasem oskarżeni europosłowie byli w regularnym kontakcie z węgierską opozycją – powiedział.
Europosłowie Fideszu zaproponują wprowadzenie do UE węgierskiego formularza oświadczenia majątkowego – poinformował. Ponieważ sama KE wydaje się uważać, że węgierski system prawny jest w stanie walczyć z korupcją, jego wdrożenie w PE może pomóc w podobnych wysiłkach tam, dodał.
37-letni mężczyzna został aresztowany w miejscowości Arkel, około 40 kilometrów na wschód od Rotterdamu, gdzie zamieszkiwał od czasu wjazdu do Holandii i ubiegania się o azyl jeszcze w 2019 roku.
“Podejrzewa się, że ze swojego stanowiska w ISIS przyczynił się również do zbrodni wojennych, które organizacja popełniła w Syrii” – powiedział w oświadczeniu holenderski prokurator.
Holandia często była miejscem docelowym dla licznych byłych islamskich ekstremistów uciekających z Syrii po upadku Państwa Islamskiego.
37-letni mężczyzna został aresztowany w miejscowości Arkel, około 40 kilometrów na wschód od Rotterdamu, gdzie zamieszkiwał od czasu wjazdu do Holandii i ubiegania się o azyl jeszcze w 2019 roku.
Uważa się, że podejrzany zajmował wysokie stanowisko w służbach specjalnych zarówno Państwa Islamskiego, jak i – wcześniej – Dżabhat al-Nusra, innej proskrypcyjnej dżihadystycznej grupy terrorystycznej o charakterze salafickim – podała holenderska prokuratura (OM).
“Podejrzewa się, że ze swojego stanowiska w ISIS przyczynił się również do zbrodni wojennych, które organizacja popełniła w Syrii” – powiedział w oświadczeniu holenderski prokurator.
“Wcześniej przez dwa lata zajmował prawdopodobnie to samo stanowisko w innej organizacji terrorystycznej: Jabhat al-Nusra. Mówi się, że zajmował oba stanowiska w obozie dla uchodźców Yarmouk i w jego okolicach, na południu syryjskiej stolicy Damaszku” – dodała OM.
Aresztowanie nastąpiło po przekazaniu specjalnej holenderskiej grupie policyjnej ds. zbrodni wojennych informacji o rzekomym zaangażowaniu podejrzanego w działalność grup terrorystycznych. Po przeprowadzeniu dochodzenia władze miały odkryć dowody sugerujące, że kierował on działem bezpieczeństwa Państwa Islamskiego od 2015 roku do 2018 roku, kiedy to opuścił organizację i uciekł do Europy szukając schronienia.
To nie pierwsza taka osoba
Holandia często była miejscem docelowym dla licznych byłych islamskich ekstremistów uciekających z Syrii po upadku Państwa Islamskiego. Holenderska gazeta De Telegraaf przedstawiła dwa inne przykłady przywódców dżihadu, którzy wślizgnęli się do kraju wśród wielu tysięcy syryjskich uchodźców, zwracając uwagę na niewiarygodnie luźne procesy kontroli w Europie, przytłoczone liczbą osób, które przybyły i nadal przybywają z Bliskiego Wschodu.
Jednym z przykładów, które przytacza gazeta, jest Aziz al-H., znany jako “Balie jihadi”, który we wrześniu 2017 roku wjechał do Holandii pod fałszywymi papierami i przez ponad rok prowadził życie na wysokim poziomie w Amsterdamie. Koledzy Syryjczycy rozpoznali go jako terrorystycznego prowodyra, gdy zaczął pojawiać się w centrum debat w Amsterdamie, a Aziz został następnie aresztowany przez władze. Został skazany na 16 lat więzienia.
Inny przykład dotyczył obywatela Syrii aresztowanego w Kapelle w Zeelandii w 2019 roku. Prowadził niepozorne życie jako kierowca autobusu, zanim władzom przedstawiono dowody wskazujące na jego osobisty udział w egzekucji syryjskiego pułkownika nad brzegiem rzeki Eufrat. Został skazany na 20 lat pozbawienia wolności.
“Niemcy jako wiodące państwo w Unii Europejskiej, codziennie daje dowody na to, że mamy do czynienia z traktowaniem Federacji Rosyjskiej jako partnera biznesowego, który ma przejściowe kłopoty. Tutaj nie należy spodziewać się zwrotu, chyba że zmieni się władza w Niemczech. Cieszy to, że premier rządu polskiego wzywa Niemców do działania w sprawie integracji państw na rzecz uzbrojenia Ukrainy.” – mówił Jakubiak.
Niemcy nie myślą o wysłaniu sprzętu
“Niemcy nic nie zrobiły, by pomóc Ukrainie. Wysłali haubice, które się popsuły, czy hełmy, które straciły gwarancję. Jest parę rzeczy, które można nadmienić – szef spółki Rheinmetall powiedział, że w sytuacji, w której Niemcy mieliby przekazać sprzęt, to on potrzebuje ponad roku. Niemcy nawet nie myślą, żeby wysłać kompanię, czy batalion czołgów Leopard wersji A7 czy A5. Baterie Patriot, które przekażą Polsce, to licencja z lat 80. – tych. To są małe zestawy” – wskazywał gość MN.
Likwidacja armii
“Wpływy rosyjskie miały sięgać Wisły. Polska była terytorium podzielonym na strefę wpływów rosyjskich i niemieckich. Tusk rękami Siemoniaka likwidował jednostki wojskowe lub je przenosił. Zmniejszano stan wojska. To, że w 2015 roku przegrali wybory, zawalił się plan budowy giganta, który miał być przeciwwagą dla USA” – mówił prezes FdR.
“Wcale mnie to nie dziwi. Tutaj chodzi o to, że PE jest rajem dla wszelkiego rodzaju lobbystów i wszystkich tych, którzy próbują wpływać metodami nie zawsze legalnymi na treść prawodawstwa unijnego. To jest instytucja oderwana od zwykłych obywateli. Większość ludzi nie wie co się tam dzieje, nie ma zielonego pojęcia jak wyglądają procedury unijne. One są nietransparentne – praca nad rozporządzeniami czy innymi aktami prawnymi UE, przebiega w sposób całkowicie wyrwany spod kontroli społecznej. To raj dla ludzi, którzy w sposób nieuczciwy próbują wpływać na treść prawa unijnego” – mówił Drozdowicz.
Chaos i anarchia
“Czeka nas chaos i anarchia, dlatego że ta ustawa nie rozwiązuje żadnego problemu, tylko stwarza pozór, że Polska będzie krajem przywracającym praworządność – jak to określa Unia Europejska, w polskim wymiarze sprawiedliwości. Tu o żadnej praworządności nie może być mowy, dlatego że ta ustawa w jeszcze większym stopniu umożliwia kwestionowanie powołań sędziowskich. Ta ustawa ponadto przewiduje – w moim przekonaniu niezgodnie z konstytucją, niezrozumiałe przekazanie spraw dyscyplinarnych sędziów sądów powszechnych i Sądu Najwyższego do Naczelnego Sądu Administracyjnego. NSA ma zupełnie inne zadania, więc to jest rozwiązanie całkowicie sztuczne” – wskazywał mecenas.
Rozwiązania ws. KPO to katastrofa
“Mnie najbardziej martwi, że Prawo i Sprawiedliwość przegłosowało ustawę o charakterze ustrojowym pod dyktat czynników zewnętrznych. Przypominają się tutaj najgorsze lata XVIII wieku, tego mrocznego wieku w historii Polski. Prawa kardynalne, wówczas najgorsze rozwiązania ustrojowe, liberum veto, zasady wyborów wolnej elekcji, czyli rozwiązania, które osłabiały Rzeczpospolitą były gwarantowane przez obce mocarstwa – przede wszystkim przez Rosję, bo państwom ościennym na tym zależało. To wygląda fatalnie, ku zaskoczeniu Polaków, PiS zgodził się na coś, czego przysięgał bronić. Dla mnie to jest absolutna katastrofa w wymiarze ustrojowym i politycznym” – komentował gość MN.
“Po 24 lutego, po zbrodniczej napaści międzynarodowego terrorysty – jakim jest Putin, na Ukrainę, nie ma ważniejszego tematu dla Polski niż bezpieczeństwo. Chcę powiedzieć, że bardzo dobrze się dzieje, że w Polsce rządzi Zjednoczona Prawica, bo dzięki temu możemy być w naszej ojczyźnie bezpieczni” – mówił Mejza.
Opozycja likwidowała armię
“Nie chcę być niegrzeczny, ale jakbym miał przejmować się zdaniem każdego pajaca, to częściej chodziłbym do cyrku. Róbmy swoje, podejmujmy najlepsze decyzje dla Polski i polskiego bezpieczeństwa – militarnego i energetycznego. I to właśnie się dzieje. Opozycja nie ma moralnego prawa, by mówić o bezpieczeństwie Polski? Kto likwidował jednostki na wschodzie? Dla tych, którzy niekoniecznie orientują się w geografii, a takich na opozycji jest całkiem sporo, to przypomnę, że Putin jest właśnie na wschodzie. Jeżeli likwidujemy jednostki wojskowe na wschodzie, to tak jakbyśmy powiedzieli – Vladimir zapraszamy, otwieramy wrota przed Tobą i Twoją armią. To trzeba być albo kompletnym debilem albo sojusznikiem Putina. Inaczej się tego nazwać nie da, nie ma miejsca tu na miękkie słowa i głaskanie, te bandyckie rzeczy trzeba nazywać wprost – Platforma Obywatelska to rzeźnicy polskiej armii” – mówił poseł Mejza.
Współpraca partnerska z Niemcami
“Tego bym sobie życzył z racji tego, że życzę Polsce i Polakom jak najlepiej. W tych relacjach trzeba pamiętać, że to mają być relacje partnerskie. My nie mamy być jakąś uprawą szparagów, tanią siłą roboczą dla Niemiec. Opozycyjne rządy traktowały Niemcy jak jakiegoś pana. Teraz Polska wyznacza trendy” – dodawał gość MN.
Z dniem 31 grudnia 2022 roku Czesław Michniewicz zakończył swoją rolę trenera reprezentacji Polski. Były już szkoleniowiec, zrealizował wszystkie postawione przed nim cele, jednak nie utrzymał stanowiska ze względu na styl gry, a także aferę premiową. Michniewiczowi udało się wywalczyć awans w barażowym starciu ze Szwedami, następnie utrzymać naszą drużynę w najwyższej dywizji Ligi Narodów, a także po raz pierwszy od 36 lat wyprowadzić naszą kadrę z fazy grupowej mundialu. Te osiągnięcia szybko poszły jednak w zapomnienie po tym, jak kibica zwrócili uwagę na fatalny styl gry, a także w mediach pojawiła się informacja na temat afery premiowej, w którą zamieszany był bezpośrednio nasz szkoleniowiec.
Polski Związek Piłki Nożnej w grudniu poinformował, że kontrakt obecnego selekcjonera nie zostanie przedłużony. Tym samym media zaczęły się prześcigać w kolejnych kandydaturach dotyczących nowego trenera. Kto aktualnie ma największe szanse na objęcie tego stanowiska? Zakłady bukmacherskie wskazują, że w gronie głównych faworytów znajduje się trójka obcokrajowców. Na podstawie proponowanych kursów największe szanse wydaje się mieć były selekcjoner reprezentacji Szwajcarii, czyli Vladimir Petković. Wysoko znajduje się również kandydatura byłego trenera Korei Południowej, czyli Paulo Bento. Nie można także zapominać o 3 opcji, która jednak ma coraz mniejsze szanse powodzenia ze względu na problemy z wykupieniem kontraktu. Mowa tutaj oczywiście o trenerze, który ma polskie korzenie i prowadził Arabię Saudyjską na ostatnim mundialu. Herve Renard mógłby być ciekawym wyborem, ale jednocześnie skomplikowanym pod względem kontraktu z obecną kadrą.
Polak czy obcokrajowiec?
W tym miejscu warto również przedstawić ostatnie słowa Cezarego Kuleszy, który jednak sporo manipuluje mediami. Jeszcze jakiś czas temu wspominał, że kilku polskich szkoleniowców znajduje się w gronie kandydatów, a teraz uznał, że:
– Mamy kilka kandydatur, wszystkie pochodzą z zagranicy. Przeprowadziliśmy rozmowy z kilkoma trenerami. Analizujemy przeszłość, rozmawiamy o stylu gry, merytorycznie sprawdzamy każdy detal. Chcemy znać także ich słabe strony. Wybór musi być skuteczny, dlatego poprzedzamy go analizą. A to nie trwa jeden dzien. W tej chwili żaden z polskich trenerów nie jest brany pod uwagę.
Co jednak istotne z punktu widzenia typerów, którzy obstawiają zakłady bukmacherskie, Kulesza potwierdził również, że aktualnie znajduje się 3 głównych kandydatów:
-Można powiedzieć, że jest trzech kandydatów. Mamy jeszcze kilku na “ławce rezerwowych.
W ostatnich dniach największe zamieszanie w polskich mediach zrobiła kandydatura Stevena Gerrarda, o której poinformował Tomasz Włodarczyk, jednak na podstawie ostatnich doniesień wydaje się, że ten wybór nie dojdzie do skutku. Zakłady bukmacherskie wskazują, że największe szanse ma Petković.
Kandydaci na trenera kadry według bukmachera:
Vladimir Petković
Herve Renard
Michał Probierz
Jan Urban
Marek Papszun
Nenad Bjelica
Andrij Szewczenko
Paulo Bento
Maciej Skorża
Deadline na wybór
Oficjalnie nowy trener reprezentacji Polski ma zostać zatwierdzony na zarządzie. Polskiego Związku Piłki nożnej, który odbędzie się 25 stycznia. Oznacza to, że kibice prawdopodobnie muszą uzbroić się jeszcze w dwutygodniową cierpliwość. Pewne jest za to to, że debiut nowego trenera odbędzie się 24 marca w meczu eliminacyjnym do mistrzostw Europy w 2024 roku przeciwko reprezentacji Czech na wyjeździe. Będzie to prawdopodobnie najtrudniejsze starcie dla naszej kadry podczas tych eliminacji, dlatego też nowy trener nie będzie miał łatwego zadania, co widać po kursach od zakładów bukmacherskich.
Celem nowego selekcjonera bez wątpienia będzie wywalczenie awansu na mistrzostwa Europy w 2024 roku, ale oprócz tego rozwijanie naszej kadry. Czesław Michniewicz nie ukrywał, że dla niego najważniejszym zadaniem były wyniki, a niekoniecznie spoglądał na długoterminową fazę rozwoju naszej drużyny. Doskonale było to widać podczas dopiero co zakończonych Mistrzostw Świata w Katarze.
Kiedy zostanie wybrany nowy trener?
Cezary Kulesza poinformował, że decyzja o wyborze nowego szkoleniowca zapadnie 25 stycznia.
Nowy trener zadebiutuje 24 marca w starciu z Czechami.
Czynniki wpływające na wybór
Nie ma wątpliwości, że wybór nowego selekcjonera reprezentacji Polski to bardzo skomplikowana decyzja, przed którą stoi prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej. Co by nie mówić? W poprzednim przypadku udało mu się dokonać słusznego wyboru, ponieważ Czesław Michniewicz wywalczył awans na Mistrzostwa Świata w Katarze, a następnie po raz pierwszy od 36 lat awansował do fazy pucharowej. Gdyby wziąć pod uwagę suche statystyki, to nie ma wątpliwości, że stanął na wysokości zadania. Sytuacja skomplikowała się jednak po aferze premiowej, dlatego też w przypadku wyboru nowego selekcjonera prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej musi spoglądać również na czynniki pozaboiskowe. Kluczowa będzie tutaj prawdopodobnie chęć rozwoju naszej kadry, a także długoterminowy pomysł. Wątpliwe, aby Kulesza po raz drugi zdecydował się na opcję wynikową, gdzie najważniejsze będą punkty i nawet w meczach eliminacyjnych Polska będzie grać antyfutbol, mając korzystny wynik.
Prawdopodobnie spory wpływ na wybór nowego selekcjonera będzie miał również Robert Lewandowski. Najważniejszy piłkarz reprezentacji Polski bez wątpienia zostanie skonsultowany przez aktualnego prezesa Polskiego Związku Piłki Nożnej. Aktualny napastnik FC Barcelony może pomóc Kuleszy w dokonaniu słusznego wyboru, ale rozmowa ze „starszyzną” naszej drużyny bez wątpienia się odbędzie.
Po ostatnich wypowiedziach prezesa Polskiego Związku Piłki Nożnej można zakładać, że nowym selekcjonerem naszej kadry zostanie obcokrajowiec. Taka deklaracja mocno wpłynęła na kursy proponowane przez zakłady bukmacherskie online. Pamiętaj, że oferta na nowego trenera reprezentacji Polski jest już dostępna i możesz obstawiać poszczególne opcje.
Obstawianie zakładów bukmacherskich niesie ze sobą ryzyko uzależnienia. Pamiętaj, że nie może być sposobem na życie. W Polsce korzystanie z usług nielegalnych bukmacherów jest zabronione, możesz grać wyłącznie u tych operatorów, którzy posiadają zezwolenie Ministerstwa Finansów.
Zakłady wzajemne urządzane przez sieć Internet przyjmowane są na stronie internetowej Spółki pod adresem www.superbet.pl na podstawie zezwolenia Ministerstwa Finansów z dnia 24.10.2019 r., o nr PS4.6831.5.2019.
Autor tekstu: Mateusz Nowak – Senior Project Manager, redaktor naczelny Zagranie.com, absolwent dziennikarstwa sportowego i zarządzania w sporcie na UAM i fan piłki nożnej! Na Twitterze – @Mati_N95