Jak poinformowała Służba Bezpieczeństwa Ukrainy, rozbili oni siatkę rosyjskich agentów z Federalnej Służby Bezpieczeństwa. Próbowali oni uszkodzić zestaw HIMARS działający w Krzemieńczuku w obwodzie połtawskim.
Przedstawiciele służb specjalnych kraju agresora próbowali pozyskać informacje o obiektach infrastruktury krytycznej w regionie i chroniących je oddziałach sił obrony
– czytamy w oświadczeniu Służby Bezpieczeństwa Ukrainy.
Według ukraińskich służb, ludzie ci próbowali także ustalić pozycje systemów obrony przeciwlotniczej armii ukraińskiej i miejsca, gdzie rozlokowane są systemy HIMARS i haubice M777.
SBU podała, że do siatki należało dwóch obywateli Ukrainy, którzy przenieśli się do Krzemieńczuka z Donbasu. Ich działania nadzorował jeden z prorosyjskich separatystów z Doniecka i to on przekazywał informacje funkcjonariuszom FSB.
Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy o zmianie ustawy o szczególnych rozwiązaniach w zakresie niektórych źródeł ciepła.
Rząd chce zapewnić dodatkowe wsparcie dla gospodarstw domowych i instytucji użyteczności publicznej przez zmniejszenie opłat dotyczących dostaw ciepła.
Nowe przepisy mają wejść w życie zasadniczo z dniem ogłoszenia w Dzienniku Ustaw, z mocą od 1 lutego 2023 r.
We wtorek Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy o zmianie ustawy o szczególnych rozwiązaniach w zakresie niektórych źródeł ciepła w związku z sytuacją na rynku paliw oraz niektórych innych ustaw, przedłożony przez ministra klimatu i środowiska.
Rząd chce zapewnić dodatkowe wsparcie dla gospodarstw domowych i instytucji użyteczności publicznej przez zmniejszenie opłat dotyczących dostaw ciepła, które wynikają ze wzrostu cen paliw. Chodzi o opłaty za ogrzewanie i przygotowanie ciepłej wody użytkowej.
Dotyczy to części opłat, które są przenoszone w czynszach m.in. na gospodarstwa domowe czy wspólnoty i spółdzielnie mieszkaniowe. Rządowe rozwiązanie zakłada, że jeżeli w danym systemie ciepłowniczym nastąpi wzrost cen netto dostawy ciepła większy niż 40 proc. w stosunku do cen obowiązujących 30 września 2022 r., przedsiębiorstwa energetyczne otrzymają wyrównanie, tak aby uprawnieni odbiorcy nie zostali obciążeni nadmiernymi kosztami ciepła
– czytamy w komunikacie Centrum Informacyjnego Rządu.
Projekt zakłada wsparcie dla gospodarstw domowych i instytucji użyteczności publicznej, takich jak np. szpitale, szkoły czy przedszkola.
Nowe przepisy zakładają, że jeżeli w danym systemie ciepłowniczym nastąpi wzrost cen netto dostawy ciepła większy niż 40% w stosunku do cen obowiązujących 30 września 2022 r., przedsiębiorstwa energetyczne otrzymają wyrównanie, tak aby uprawnieni odbiorcy nie zostali obciążeni nadmiernymi kosztami ciepła.
W ten sposób wzrost cen ciepła dla odbiorców na cele mieszkaniowe i użyteczności publicznej ulegnie dodatkowemu ograniczeniu do ustalonego poziomu, który będzie zależny od historycznych cen dostawy ciepła.
Maksymalna cena netto na ciepło dotyczy również limitu, który wynika ze średniej ceny wytwarzania ciepła z rekompensatą. Chodzi o to, aby nie doszło do nadmiernych wzrostów cen ciepła w tych lokalizacjach, w których podwyżki cen ciepła zaszły przed 30 września 2022 r. W takim przypadku, w rozliczeniach z odbiorcami, przedsiębiorstwo ciepłownicze będzie musiało wykorzystywać cenę, która jest korzystniejsza dla odbiorcy
Maksymalna cena netto dostawy ciepła ma obejmować wszystkie składniki kosztowe dostawy ciepła, które występują w danym systemie ciepłowniczym, w tym dotyczące wytwarzania oraz przesyłania ciepła.
W terminie do 10 dni od wejścia w życie ustawy, prezes Urzędu Regulacji Energetyki obliczy i opublikuje maksymalną cenę netto dostawy ciepła, określoną odrębnie dla każdego przedsiębiorstwa energetycznego, które posiada koncesję i wykonuje działalność gospodarczą związaną ze sprzedażą ciepła, wymieniono w informacji.
Nowe przepisy mają wejść w życie zasadniczo z dniem ogłoszenia w Dzienniku Ustaw, z mocą od 1 lutego 2023 r.
Małżonka prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełeńskiego bierze udział w tegorocznym Światowym Forum Ekonomicznym w szwajcarskim Davos. W konferencji uczestniczą także między innymi prezydent Andrzej Duda oraz minister aktywów państwowych Jacek Sasin. Podczas wydarzenia otwarto wystawę rosyjskich zbrodni wojennych na Ukrainie.
W trakcie wtorkowego przemówienia Ołena Zełeńska opowiedziała o konsekwencjach ataku wojsk Federacji Rosyjskiej na terytorium ukraińskie.
Ołena Zełeńska podczas swojego wystąpienia zwróciła uwagę na to, że do Davos przybyli światowi liderzy oraz przedsiębiorcy, którzy powinni zrobić wszystko, aby pomóc Ukrainie.
Szanowni państwo, spójrzcie, proszę, na tę salę. Ile tu jest ludzi i jakie są to osoby? Ilu uczestników bierze udział w wydarzeniach forum? Liderzy państw, organizacji międzynarodowych, ekonomiści, dziennikarze. Ludzie mający znaczenie dla całych narodów. Łączy was to, że macie wielki wpływ. Jest jednak coś, co was dzieli: nie każdy z was wykorzystuje ten wpływ
– powiedziała Ołena Zełeńska.
Zełeńska zauważyła, że w obliczu rosyjskiej inwazji militarnej najważniejsza jest globalna współpraca.
Jak będzie wyglądał świat, w którym mogą być ostrzeliwane elektrownie atomowe? Jak będzie rozwijać się inflacja, jeśli będą deptane granice państwowe? Jaki będzie świat, jeżeli miliony ludzi będą zmuszane, by uciekać przed głodem? Jak świat chce osiągnąć neutralność klimatyczną, jeżeli palone są w tej chwili całe miasta na Ukrainie?
– zauważyła pierwsza dama Ukrainy
Nie możemy pozwolić na drugi Czarnobyl. Nie możemy zgodzić się na to, żeby dzieci były zmuszone do uczenia się, jak przetrwać skażenie radioaktywne. Jest to poniżające dla ludzkości, że gdzieś na świecie może być możliwy masowy głód
– podkreśliła Zełeńska, mając na uwadze walki w rejonach elektrowni jądrowych.
Wyjawiła ona również, że rosyjska agresja miała pierwotnie zajść dalej, w głąb Europy.
Rosyjska agresja nigdy nie miała na celu ograniczyć się do Ukrainy, ona miała pójść dalej
Pierwszy etap inwestycji Centralnego Portu Komunikacyjnego został określony w Programie Wieloletnim na okres 2020-2023. Wartość to prawie 13 mld złotych ze skarbowych papierów wartościowych, źródeł komercyjnych i środków Unii Europejskiej. Na drugi etap Programu Wieloletniego CPK otrzyma źródła finansowania m.in. na roboty budowlane.
Jak wskazał prezes spółki Mikołaj Wild, ten rok powinien przynieść rozstrzygnięcia w sprawie partnerstwa finansowego dla komercyjnej lotniskowej części projektu.
Zakładamy, że 60 proc. finansowania pozyskamy z długu, czyli na przykład obligacji lub kredytu konsorcjum banków. Planujemy pozyskać 40 proc. od inwestorów obejmujących udziały w spółce zarządzającej nowym portem lotniczym. Tę pulę planujemy podzielić w proporcjach: 51 proc. dla Skarbu Państwa i państwowych osób prawnych oraz 49 proc. dla inwestorów branżowych i finansowych
– poinformował prezes spółki Centralny Port Komunikacyjny.
Po raz pierwszy w Europie debata i decyzje dotyczące #KDP#HSR są kształtowane przez 🇵🇱 razem ze znamienitym gronem naszych partnerów z #3Seas. Koleje Dużych Prędkości to szansa na lepszą integrację CEE i 🇪🇺Zapraszamy! #KolejnaPolske#CPKhttps://t.co/MPpAgDX8pN
Dodał, że do połowy 2023 roku planowane jest stworzenie listy inwestorów i struktury właścicielskiej, aby można było podpisać już pierwsze umowy inwestycyjne. W Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska rozpatrywany jest wniosek o decyzję środowiskową dla lotniska wraz z węzłem kolejowym. Po jej zakończeniu razem z wojewodą mazowieckim zostanie podjęta decyzja o lokalizacji. Rozpoczną się także prace przy budowie czterokilometrowego tunelu dla dużych prędkości w Łodzi.
Absolutnym priorytetem pozostaje dla nas odcinek Warszawa-Łódź, a także jego przedłużenie Łódź-Wrocław. Dla tych inwestycji mamy już skonsultowane i wybrane warianty inwestorskie
Pierwsze prace budowlane są zaplanowane na drugą połowę 2023 roku. Prezes Mikołaj Wild dodał, że grupa kapitałowa obejmie nie tylko państwowe porty lotnicze, ale także inne spółki, które wspierają program CPK.
W 2023 roku powinien zostać zamknięty proces włączenia do grupy kapitałowej CPK Przedsiębiorstwa Państwowe Porty Lotnicze, czyli zarządcy m.in. Lotniska Chopina w Warszawie i udziałowca większości polskich portów regionalnych. Dla rynku i dla inwestorów oznaczać to będzie potwierdzenie decyzji o przeniesieniu 100 proc. ruchu cywilnego z Lotniska Chopina do CPK. Konsolidacja CPK i PPL ma być bodźcem dla budowy nowej infrastruktury, zapewniając obu stronom liczne korzyści wynikające m.in. ze wspólnego planowania oraz wzajemnego korzystania z wiedzy i doświadczeń obu podmiotów
– wyjaśnił.
Centralny Port komunikacyjny to planowany węzeł przesiadkowy między Warszawą i Łodzią, który ma zintegrować transport lotniczy, kolejowy i drogowy. W ramach projektu zostanie wybudowany port lotniczy, który w pierwszym etapie będzie mógł obsługiwać 40 mln pasażerów rocznie, ma zostać uruchomiony w 2028 roku razem z węzłem kolejowym i odcinkiem Kolei Dużych Prędkości Warszawa-Łódź.
Holenderscy rolnicy / fot. PAP/EPA/VINCENT JANNINK
Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030
Rolnicy domagają się określenia terminów realizacji postulatów przedstawionych premierowi Mateuszowi Morawieckiemu.
Rolnicy domagają się m.in. zawieszenia wdrażania Zielonego Ładu, wprowadzenia paliwa rolniczego na wzór krajów Unii Europejskiej i obniżenia cen nawozów.
Ponadto żądają uruchomienia Agroterminalu w Świnoujściu przez Krajową Grupę Spożywczą.
Rolnicy domagają się określenia terminów realizacji postulatów przedstawionych premierowi Mateuszowi Morawieckiemu na ubiegłotygodniowym spotkaniu. Są wśród nich m.in.: ochrona gospodarstw rodzinnych oraz utrzymanie opłacalności produkcji rolnej.
W tym celu rolnicy domagają się m.in. zawieszenia wdrażania Zielonego Ładu, wprowadzenia paliwa rolniczego na wzór krajów Unii Europejskiej i obniżenia cen nawozów. Kluczowym postulatem jest zatrzymanie niekontrolowanego napływu zboża z Ukrainy.
Wszyscy potwierdzają, że było to zboże techniczne. Z informacji, którą nam przedstawił minister rolnictwa, nie ma możliwości zablokowania importu bezcłowego zboża, czyli kukurydzy, pszenicy i rzepaku, bo to są główne produkty. (…) Sytuacja na południu Polski jest szczególnie krytyczna i ten rynek został bardzo mocno zdestabilizowany. Również to zboże dotarło do województwa zachodniopomorskiego
– przekazał wiceprzewodniczący rolniczej “Solidarności” Edward Kosmal.
Rolnicy z województwa zachodniopomorskiego domagają się ponadto uruchomienia Agroterminalu w Świnoujściu przez Krajową Grupę Spożywczą. Obecnie rolnicza “Solidarność” podtrzymuje pogotowie strajkowe, ogłoszono jeszcze w ubiegłym roku.
Jak podaje agencja Interfax, Rosja rozpoczęła przygotowania do szeroko zakrojonej reformy własnej armii. Minister obrony narodowej Siergiej Szojgu poinstruował urzędy rejestracyjne i rekrutacyjne, że mają w ciągu trzech lat powołać do wojska 350 tys. osób.
Duże zmiany w składzie sił zbrojnych, zwiększenie ich liczebności, zmiana podziału wojskowo-administracyjnego Federacji Rosyjskiej, które zostaną przeprowadzone w latach 2023-2026, będą wymagały podjęcia stosownych i kompetentnych decyzji
– czytamy w komunikacie rosyjskiego ministerstwa obrony.
Jak przypomina “The Moscow Times”, już w grudniu Szojgu zaproponował zwiększenie liczebności armii do 1,5 mln żołnierzy. Tłumaczył to potrzebą zagwarantowania wypełnienia zadań związanych z bezpieczeństwem militarnym Rosji. Wówczas Władimir Putin zgodził się z Szojgu, ale odpowiedni dekret prezydencki nie został jeszcze opublikowany.
Szef resortu obrony Rosji zapowiedział utworzenie nowego korpusu armii w graniczącej z Finlandią Republice Karelii. W jego skład mają wejść trzy dywizje strzelców zmotoryzowanych w wojskach lądowych i dwie dywizje szturmowe w siłach powietrznych. Szojgu zapowiedział także utworzenie dwóch nowych okręgów wojskowych: w obwodzie leningradzkim i moskiewskim.
Wraz ze wzrostem liczebności armii idzie również inna, zastanawiająca reforma. Moskwa zamierza podwyższyć wiek poboru do wojska z 18 do 21 lat, a górny próg ustanowić do 30 lat.
W zeszłym tygodniu szef komisji obrony w Dumie Państwowej, niższej izbie rosyjskiego parlamentu, Andriej Kartapołow zapowiedział powołanie do wojska osób poniżej 30. roku życia w ramach wiosennego poboru, który powinien odbyć się w Rosji od 1 kwietnia do 15 lipca.
W najnowszym rozporządzeniu z 3 stycznia 2023 r. Komisja Europejska zezwoliła na stosowanie mąki ze świerszczy do produkcji chleba, ciastek i pizzy. Początkowa Unia Europejska dała pozwolenie tylko jednej firmie.
Obecnie zezwala się na wprowadzenie do obrotu krajów UE produktów spożywczych, w których wykorzystano proszek ze świerszcza domowego. Rozporządzenie jest następstwem opinii Europejskiego Urzędu ds. Bezpieczeństwa Żywności, opublikowanej w maju 2022 r.
Przepis z początku roku wejdzie w życie 24 stycznia.
Pozwolenie na produkcję jedzenia z mąki ze świerszczy posiadać będzie miała wyłącznie firma Cricket One Co. Ltd, która otrzymała pozwolenie na pięć lat i rozprowadzać produkty po całej Europie. Na razie to tylko jedna firma, w przyszłości jednak skorzystać z możliwości będę mogli inni producenci.
Hodowla świerszczy domowych nie jest wymagająca. Owady potrzebują szczelnego pojemnika. Należy także pamiętać o odpowiedniej wilgotności, wentylacji i ogrzewaniu.
Ołeksij Arestowycz, doradca kancelarii prezydenta Ukrainy poinformował w mediach społecznościowych o swojej dymisji. Miał popełnić poważny błąd i swoim odejściem dał przykład cywilizowanego zachowania. Nie podał on jednak konkretnego powodu swojego odejścia.
🇺🇦 ‼️Doradca Kancelarii Prezydenta Ukrainy @ZelenskyyUa Ołeksij Arestowycz zrezygnował ze stanowiska.
Fala krytyki spłynęła na Arestowycza po tym, jak polityk komentował rosyjski atak na Dniepr. pic.twitter.com/u9WvWjBDBU
Według ukraińskich mediów ma to związek z jego wypowiedzią na temat ataku rakietowego na blok mieszkalny w Dnieprze, w którym zginęły 44 osoby. Według słów Arestowycza rakieta została zestrzelona przez ukraińską obronę przeciwlotniczą. Słowa doradcy prezydenta Zełeńskiego zostały podchwycone przez rosyjską propagandę.
W oficjalnym komunikacje siły powietrzne Ukrainy zdementowały słowa Arestowycza, podkreślając, że ukraińska armia nie ma możliwości zestrzeliwania tego typu rakiet, a mer Dniepru wezwał SBU do zajęcia się sprawą Arestowycza.
Stanowisko samego Arestowycza w tej sprawie nie jest jasne. Początkowo przeprosił za wypowiedź tłumacząc się zmęczeniem, potem wycofał się z przeprosin, powołując się na słowa swojego źródła w ukraińskiej armii.
Prezydent RP Andrzej Duda w Davos na Światowym Forum Ekonomicznym / Fot. PAP.EPA/Radek Pietruszka. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030
Prezydent Andrzej Duda wziął udział w panelu dyskusyjnym “In Defence of Europe” podczas forum ekonomicznego w Davos.
Wyraził on nadzieję, że partnerzy również przekażą Ukrainie czołgi Leopard 2.
Dodał on również, że w tym celu Polska buduje koalicję na forum.
Prezydent Andrzej Duda wziął udział w panelu dyskusyjnym “In Defence of Europe” podczas forum ekonomicznego w Davos.
Trudno wyobrazić sobie, że 70 lat po II wojnie światowej mamy znowu wojnę w centralnej Europie na pełną skalę
– powiedział prezydent.
Przyznał, że pierwsze dni wojny na Ukrainie były zaskakujące. Stwierdził, że przeliczał tysiące jednostek wojskowych wysłanych przez Rosjan, dlatego jest on zadowolony z bohaterskiej postawy Ukraińców.
Andrzej Duda wspomniał także, że kilka godzin przed inwazją rozmawiał z prezydentem Litwy Gitanasem Nausedą i z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełeńskim. Ukraiński przywódca zapewniał wówczas Dudę, że naród ukraiński jest gotowy do obrony suwerenności.
Mamy nadzieję i staramy się zorganizować większe wsparcie dla Ukrainy. Mamy nadzieję, że kilku partnerów, sojuszników, przekaże czołgi Ukrainie
– wyjaśnił Andrzej Duda.
Duda stwierdził, że ma nadzieję, że decyzja Polski dot. przekazania Ukrainie czołgów Leopard rozpocznie nowy rozdział pomocy wojskowej.
Mamy nadzieję, że producent niemieckich czołgów również będzie uczestniczył w tym, moim zdaniem, bardzo dobrym pomyśle
Prezydent Andrzej Duda wziął we wtorek także udział w konferencji prasowej. Pytany był m.in. o negocjacje w sprawie przekazania przez Niemcy czołgów Ukrainie.
Zbieramy tę koalicję, wspólnotę państw, które, jak mam nadzieję, przekażą czołgi Leopard 2. Tutaj liczymy na naszych fińskich partnerów, którzy dysponują tymi czołgami. Jest cały szereg państw europejskich, które te czołgi mają. Liczę na to, że sojusznicy po prostu po kilka, kilkanaście sztuk tych czołgów oddadzą, dzięki czemu przynajmniej brygadę pancerną dla Ukrainy uda się sformować
– podkreślił Duda.
Oczywiście liczymy na udział w tym Republiki Federalnej Niemiec. Ten proces na pewno chwilę potrwa
Wśród kamieni milowych są m.in. zmiany w regulaminach obu izb polskiego parlamentu. Sobolewski wyklucza, aby zostało to zrealizowane.
Zmiany w regulaminie Sejmu i Senatu uchwala polski parlament. Nie przewiduję, aby takie zmiany nastąpiły i tutaj akurat nie ma w tym względzie żadnego pola manewru – wskazał w wywiadzie dla Radia Plus.
Jego zdaniem “pewne uregulowania zawarte w kamieniach milowych są do przyjęcia i w konsultacji z Komisją Europejską”.
Realizujemy je, ale pewnie będziemy realizować na zasadzie bardzo elastycznej, a niektóre są nie do przyjęcia. Są kwestie, które są w gestii i wyłącznie polskiego parlamentu i na tym byśmy chcieli poprzestać, aby polski parlament o tym decydował – podkreślił.
Sobolewski nie traci nadziei na rychłą wypłatę funduszy w ramach KPO.
Z tego, co wiem, będzie można złożyć od razu wniosek o drugą transzę i być może uda się połączyć to z trzecią transzą jeszcze w tym roku, być może do połowy roku. To dotyczy w tej chwili wyłącznie dwóch zakresów, o których już mówiliśmy: SN i wiatraki i na tym się skupiamy i to realizujemy (…). Takie zapewnienie otrzymali nasi negocjatorzy – powiedział polityk PiS.