Nie jest tajemnicą, że obecnie można zainwestować w wielu różnych instrumentów finansowych, a wybór jest na tyle duży, że każdy powinien znaleźć coś dla siebie. Rynek Forex ma oczywiście swoje mocne oraz słabsze strony, co sprawia, że przed podjęciem decyzji o zainwestowaniu na nim, warto dokładnie przeanalizować wszelkie kwestie. Zobaczmy, co warto wiedzieć na ten temat! 

Czym jest rynek Forex?

Większość z nas na pewno choć raz w swoim życiu słyszała o rynku Forex, ale nie dla każdego jest jasne, czym on dokładnie jest. Tymczasem, pod pojęciem tym kryje się największa, międzynarodowa giełda walut. Jest ona zdecentralizowana, co oznacza, że nie posiada swojej siedziby ani władz, a całość tworzą po prostu podmioty, które uczestniczą w obrocie. Rynek forex opiera się w znacznej mierze na transakcjach o charakterze spekulacyjnym. W 90% przypadków nie dochodzi bowiem do realnego handlu walutami, lecz jedynie do obstawiania, jak zachowa się kurs jednej z nich w stosunku do kursu drugiej. W tym kontekście mówimy o tzw. parach walutowych, np. USD/EUR, gdzie dolar jest walutą bazową, której potencjalny kurs typujemy, a euro walutą kwotową, do której dolar się w tym zestawieniu odnosi. Trader, czyli inwestor zawiera umowę z brokerem, której przedmiotem jest właśnie zakład o to, czy kurs w danym okresie spadnie, czy wzrośnie. 

Kto i jak może inwestować na Forexie?

Na rynku Forex inwestują w tej chwili zarówno osoby prywatne, jak i duże instytucje finansowe, w tym banki, korporacje czy towarzystwa inwestycyjne. Rynek jest otwarty dla każdego, kto chce spróbować swoich sił. W tym celu trzeba znaleźć brokera, a najlepiej założyć konto na profesjonalnej platformie tradingowej, np. od Saxo. Dzięki temu uzyskuje się dostęp do światowych rynków i można w czasie rzeczywistym kontrolować wszelkie zmiany, a następnie na nie szybko reagować. Z racji tego, że można grać na spadki, jak i na wzrosty, inwestowanie staje się dynamiczne i zazwyczaj sprowadza się do transakcji krótkoterminowych.   

Handel na rynku Forex – czy ma to sens? 

Wielu traderów zastanawia się, czy handel na Forexie jest opłacalny i bezpieczny dla ich portfela? Jak się okazuje, inwestowanie na rynku Forex daje możliwość osiągnięcia zysku, ale nie można zapominać też o proporcjonalnym ryzyku utraty pieniędzy. To dlatego tak ważne jest opracowanie strategii inwestycyjnej i trzymanie się jej, oczywiście z zachowaniem elastyczności na wypadek jakichś większych zmian na rynku. Ogromne znaczenie ma też zachowanie umiaru i odpowiedzialna gra, przy której bierze się pod uwagę własne możliwości finansowe. 

Parlament Europejski

Parlament Europejski / Fot. YouTube

Największy skandal korupcyjny

“Pokazaliśmy jak słabo zabezpieczona jest UE, przede wszystkim Parlament Europejski i Komisja Europejska, bo w komisji też sporo się dzieje. Możemy powiedzieć, że rzeczywiście mamy jeden z największych globalnych skandali korupcyjnych. Ten skandal chce się zamieść pod dywan, ale wcale się ten skandal nie kończy, dlatego że zeznaje już kilkanaście osób, kilka aresztowano. Wymieniają sposoby i kolejne nazwiska. To wskazuje, że sytuacja jest rozwojowa” – mówiła Zalewska.

Mechanizmy funkcjonowania UE

“Wczoraj odbyła się debata na temat korupcji. Najgłośniej krzyczeli socjaliści – a to właśnie dotyka ich obozu politycznego, mówiąc, że trzeba stworzyć schematy i procedury. Powiedziałam im, że wystarczy po prostu nie kraść i nie brać łapówek. Nie załatwiwszy tych wszystkich kwestii, ośmielają się forsować swojego kandydata do prezydium Parlamentu Europejskiego – bo przecież pani wiceprzewodnicząca Eva Kaili siedzi w areszcie. Uznają, że właściwie nie ma tematu. Temat jest poważny, odsłania mechanizmy przyjmowania rozporządzeń, rezolucji i dyrektyw” – wskazywała europosłanka PiS.

Trwają śledztwa ws. korupcji

“Każdy z oskarżonych nie uchyla się od zeznań, możemy się spodziewać, że każdy z aresztowanych, czy tych, wobec których toczą się działania służb i prokuratur, będą wskazywać na mechanizmy. Podejrzewamy i widzimy różnego rodzaju lobbystów, ale nie udało się dotąd nikomu tego odkryć, dlatego wielkie słowa uznania dla belgijskiej policji i prokuratury. Włączyły się również służby włoskie i greckie” – dodawała gość MN.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Zdjęcie ilustracyjne

Michał Perl, dwukrotny mistrz świata i rekordzista świata na 100 m i 50 m stylem klasycznym / Fot. FB Michał Perl Winter Swimmer

Zimowe pływanie, czasem nazywane pływaniem lodowym to pływanie w akwenach z temperaturą wody poniżej 5 stopni Celsjusza. Zawody rozgrywane są na basenie przygotowanym na otwartym akwenie zwykle o długości 25 m. Konkurencje pływackie rozgrywane są podobnie jak w tradycyjnym pływaniu, czyli na dystansach i w stylach dowolnym, motylkowym, grzbietowym, klasycznym oraz zmiennym.

Nasi reprezentanci od lat należą do światowej czołówki w tej dość młodej, ale prężnie rozwijającej się dyscyplinie zimowej. Na mistrzostwach świata, które w ubiegłym roku odbyły się w Polsce byliśmy bezkonkurencyjni zdobywając najwięcej bo aż 31 medali w kategorii seniorów. W tym roku piąty już światowy czempionat w pływaniu lodowym organizacji IISA (International Ice Swimming Association) odbył się we Francji w miejscowości Samoens.

W zawodach, które odbyły się w dniach 12 do 15 stycznia 2023 wystartowało prawie 500 zawodników z 41 państw. Reprezentacja Polski zajęła 2 miejsce w tabeli medalowej przegrywając tylko 1 złotym medalem z reprezentacją gospodarzy. W sumie Polacy w klasyfikacji OPEN zdobyli 21 medali (6 złotych, 9 srebrnych i 6 brązowych). W klasyfikacjach wiekowych Polacy zdobyli 102 medale (40-32-30).

Oprócz miejsc medalowych Polacy wielokrotnie plasowali się na miejscach tuż za podium i ustanowili wiele rekordów świata. Należy tutaj szczególnie wyróżnić:

❄️ Marcina Szarpaka, który obronił tytuł King of The Ice, zdobył 2 złote medale OPEN (1000 m i 250 m) ustanawiając przy okazji nowe rekordy świata na tych dystansach;

❄️ Michała Perla – dwukrotnego mistrza świata i rekordzistę świata na 100 m i 50 m stylem klasycznym;

❄️ Filipa Kołodziejskiego – mistrza świata na 50 m delfinem;

❄️ Sławomira Wilkowskiego – mistrza świata na 100 m zmiennym;

❄️ Wilhelma Gromisz – zdobywcę 7 medali w kategorii wiekowej, 6 złotych i 1 srebrnego;

❄️ Marka Rothera – zdobywcę 6 złotych medali w kategorii wiekowej;

❄️ Rafała Bartona – najmłodszego uczestnika mistrzostw i zdobywcę 5 złotych medali w kategorii JUNIOR;

❄️ Naszych multimedalistów, którzy zdobywali medale zarówno w kategorii OPEN, jak i w kategoriach wiekowych i wypływali odpowiednio:

🏊‍♀️ 9 medali – Filip Kołodziejski;

🏊‍♀️ 8 medali – Paweł Bednarczyk;

🏊‍♀️ 7 medali – Michał Tomaszewski i Wilhelm Gromisz;

🏊‍♀️ 6 medali – Izabela Babica, Marcin Szarpak, Marek Rother i Michał Perl;

🏊‍♀️ 5 medali – Agnieszka Stachowiak, Marta Rother, Monika Wilk i Rafał Barton;

🏊‍♀️ 4 medale – Agnieszka Macierzewska, Weronika Kabut, Bartłomiej Kubkowski i Sławomir Wilkowski;

🏊‍♀️ 3 medale – Aleksandra Bednarek, Mariusz Kraft, Mateusz Kędzior i Rafał Szklarzewski.

Na oddzielną pochwałę zasłużyły nasze sztafety:

⚡️ Sztafeta 4 x 50 m mixed stylem dowolnym w składzie Michał Perl, Aleksandra Bednarek, Paweł Bednarczyk i Sławomir Wilkowski zdobyła srebrny medal (2 miejsce) przegrywając o długość paznokcia ze sztafetą Niemiec;

⚡️ Sztafeta 4 x 50 m mixed stylem zmiennym w składzie Michał Perl, Aleksandra Bednarek, Paweł Bednarczyk i Sławomir Wilkowski zdobyła srebrny medal (2 miejsce) przegrywając o długość palca wskazującego ze sztafetą Francji;

⚡️ Sztafeta 4 x 250 m stylem dowolnym w składzie Marcin Szarpak, Aleksandra Bednarek, Michał Tomaszowski i Paweł Bednarczyk zdobyła srebrny medal (2 miejsce).

MEDALE NASZYCH REPREZENTANTÓW W KATEGORII OPEN:

Wszystkie wyniki TUTAJ

Kacper Kita w MN

Kacper Kita w MN / Fot. You Tube/ Media Narodowe

Problem Bidena

“Na pewno nie wpłynie to pozytywnie, dla Bidena to problem wizerunkowy i polityczny, przede wszystkim dlatego, że analogiczne zarzuty dotyczyły przed chwilą Trumpa, u którego znaleziono analogiczne dokumenty, które nie powinny być trzymane w prywatnym domu i wtedy była ogromna afera. Okazało się, że Biden robi to samo. Jeszcze wcześniej mieliśmy historię z Hillary Clinton” – mówił Kita.

Pojedyncza wpadka?

“Pytanie czy rzeczywiście jest tak, że jest to pojedyncza wpadka i Biden te dokumenty oddał. Ludzie Bidena dawali do zrozumienia, że jest to pojedyncze niedopatrzenie, ale okazało się, że te dokumenty są jeszcze w innych miejscach. Pytanie o skalę zjawiska, na razie ciężko powiedzieć w ilu miejscach te dokumenty się znajdą” – dodawał publicysta.

Impeachment Bidena?

“Szansa jest niewielka. Procedura impeachmentu wygląda tak, że najpierw głosuje Izba Reprezentantów, w której wystarczy zwykła większość, następnie ważniejsza izba, czyli Senat przeprowadza śledztwo i głosuje nad ewentualnym zdjęciem prezydenta z urzędu i tu potrzebna jest większość 2/3. To się nigdy w historii Stanów Zjednoczonych nie wydarzyło. Republikanie w Senacie nie znajdą większości. Myślę, że bardziej możemy spodziewać się powołania komisji śledczej” – wskazywał gość MN.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Dariusz Loranty, ekspert ds. bezpieczeństwa publicznego

Dariusz Loranty, ekspert ds. bezpieczeństwa publicznego / Fot. YouTube/MediaNarodowe

Podejrzani nurkowie

“Przede wszystkim wydarzyło się coś w innej przestrzeni. Problemem jest to, że dla mnie jest nieprawdopodobne, żeby ta sytuacja przebiegała, miała miejsce i przebiegała w ten sposób. To by świadczyło o braku spójności administracji bezpieczeństwa państwa. Pojęcie z dykty, byłoby absolutnie realne. Tłumaczenie o nurkowaniu w poszukiwaniu bursztynu jest jak każde inne tłumaczenie i tak samo jest całkowicie bezsensowne. Posługując się pewnego rodzaju sprzętem, wiadomo, że jest się profesjonalistą, umie się nim posługiwać i robi to w jakimś celu. Nie można mieć wątpliwości, że tym celem nie mogły być bursztyny” – mówił Loranty.

“Ogon”

“W ten paszport nie do końca należy wierzyć, bo nie takie legendy przestępcy kryminalni byli w stanie zbudować na podstawie fałszywych paszportów. Dla mnie nieprawdopodobną rzeczą jest, żeby za tymi ludźmi nie puszczono ogona i nie kontrolowano co dalej się z nimi dzieje i na czyje zlecenie tutaj przebywali” – wskazywał ekspert.

Monitorowanie drogi przemieszczania się

“Mamy do czynienia z grubą sprawą i nie jest konieczne odnalezienie tych osób, tylko monitorowanie ich przemieszczania się, żeby ustalić na czyje zlecenie przebywali w strefie infrastruktury krytycznej państwa polskiego. Tam, gdzie oni nurkowali, to jest bardzo ważna strefa dla funkcjonowania całego państwa polskiego. Służby specjalne muszą ustalić na czyje zlecenie oni tam działali. Nie wyobrażam sobie, żeby od tego momentu nie było tam 24 godzinnych patroli w tamtym rejonie”- dodawał gość MN.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Wołodymyr Zełenski

Wołodymyr Zełenski / fot. PAP/EPA/SERGEY DOLZHENKO Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełeński wystąpił w panelu dyskusyjnym globalistycznej organizacji w formule wideokonferencji. Nawoływał, by kraje Zachodu nie wahały się dłużej i podejmowały szybkie decyzje w zakresie sprzętowego wsparcia Ukrainy w walce z Rosją.

Czas, który wolny świat wykorzystuje na myślenie, jest wykorzystywany przez państwo terrorystyczne, by zabijać

– powiedział prezydent Ukrainy.

Potrzeba zdecydowanych, wspólnych działań, które muszą być szybkie. Tyrania wygrywa z demokracją. Tragedie wyprzedzają życie. Rosji wystarczyła jedna sekunda, a świat potrzebował dni, by zareagować sankcjami. Czas, który wolny świat wykorzystuje na myślenie, jest wykorzystywany przez państwo terrorystyczne, by zabijać. Ukraina i jej sojusznicy opierają się Rosji od niemal roku. To pokazało, że wspólne działania przynoszą rezultaty

– podkreślił Wołodymyr Zełeński.

Czytaj więcej: Wybrano nowego wiceprzewodniczącego PE. Polityk wspiera środowiska LGBT

“Dostawy broni muszą być szybsze”

Zełeński ocenił, że ukraińska armia z pomocą Zachodu chroni miliony żyć na całym świecie, nie tylko na Ukrainie. Dlatego, jak przekonywał, że tempo podejmowania decyzji musi być szybsze. Przypomniał, że Rosja w 2014 r. zajęła Krym bez zawahania.

Obrona przeciwpowietrzna musi być szybsza niż rosyjskie ataki, dostawa czołgów musi być szybsza niż rosyjskie ataki. Tego wymaga bezpieczeństwo i pokój w Europie. Musimy działać szybciej niż Rosja. NATO i Unia Europejska muszą wyprzedzić rosyjską agresję

– zażądał ukraiński przywódca.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

dorzeczy.pl, twitter.com

Granica litewska.

Granica litewska. / Fot. Twitter/trojmorze_pl

Rząd Litwy na wniosek ministerstwa spraw wewnętrznych w środę podjął decyzję o zerwaniu umowy o współpracy granicznej z Białorusią. Obowiązywała ona przez ostatnie 16 lat. Decyzja na posiedzeniu rządu została przyjęta jednogłośnie.

Wiceminister spraw wewnętrznych Litwy Arnoldas Abramaviczius uzasadniając wniosek wskazał, że strona białoruska niejednokrotnie naruszała umowę poprzez przerzucanie imigrantów.

Z jednej strony mamy obowiązującą umowę o współpracy, z drugiej – strona białoruska wchodzi w konfrontację z nami, tworząc potok migrantów i popierając rosyjską agresję

– oświadczył wiceminister spraw wewnętrznych Litwy Arnoldas Abramaviczius.

Czytaj więcej: Warszawa. W Muzeum Wyklętych rusza cykl debat

Litwa wypowiedziała współpracę z białoruskim MSW

Już w listopadzie 2022 r. szefowa resortu Agno Bilotate wypowiedziała umowę o współpracy z białoruskim resortem spraw wewnętrznych podpisana w 1993 r.

Białoruś nie może być i nie będzie partnerem Litwy w dziedzinie spraw wewnętrznych

– podkreśliła wówczas litewska minister spraw wewnętrznych Agno Bilotate.

Według litewskiego resortu w ciągu ostatnich 30 lat niepodległości Litwa podpisała z Białorusią również wiele innych umów w obszarze współpracy, ale ich rozwiązanie wymaga decyzji rządu. Litwa już wcześniej zawiesiła realizację finansowanych przez Komisję Europejską programów współpracy transgranicznej z Białorusią i Rosją.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

radiomaryja.pl

Samolot Ryanair

Samolot Ryanair / Fot. Pixabay

  • Szef Ryanair Michael O’Leary podzielił się prognozą na najbliższe lata dotyczącą cen biletów za transport liniami lotniczymi.
  • Jego zdaniem w najbliższym czasie nadal będą rosły ceny biletów.
  • Możliwe także, że z oferty znikną tanie loty, bardzo popularne wśród mniej zamożnych klientów.
  • Zobacz także: Katastrofa śmigłowca. Premier Szmyhal wskazał następcę p.o szefa MSW.

W opublikowanym niedawno wywiadzie dla “The Sun”, szef Ryanair Michael O’Leary podzielił się prognozą na najbliższe lata dotyczącą cen biletów za transport liniami lotniczymi. Jego zdaniem w najbliższym czasie nadal będą rosły ceny biletów pomimo wracania z restrykcji covidowych. Możliwe także, że z oferty znikną tanie loty, bardzo popularne wśród mniej zamożnych klientów.

O’Leary wyjaśnił, że w ciągu najbliższego roku lub dwóch podróżujący na Wyspach Brytyjskich nie zobaczą taryf poniżej 9,99 funtów z powodu wysokich cen ropy.

W tym roku drugi rok z rzędu będziemy świadkami wysokiego, jednocyfrowego wzrostu cen, co nie miało miejsca od bardzo dawna

– poinformował Michael O’Leary.

Czytaj więcej: Kuriozalne szczegóły “zatrzymania” Grety. Zobacz jak aktywistka pozuje przed kamerą [+WIDEO]

Wysokie ceny biletów nie zrażają klientów

Gazeta zauważa, że ceny wiosennych lotów Ryanaira zaczynają się obecnie od 29,99 funtów (około 35 euro), podczas gdy wcześniej bilety do podobnych miejsc można było kupić za jedyne 10 funtów (około 12 euro). Według większości prognoz, średni koszt biletów Ryanair wzrośnie z 40 euro (35,20 funtów) do 50 euro (44 funtów) w ciągu najbliższych trzech lat.

Jednak pomimo wzrostu cen, O’Leary uważa, że generalnie istnieje wysoki popyt na loty. Warto dodać, że szef Ryanair już wcześniej ostrzegał przed przyszłym wzrostem cen biletów lotniczych, bo jego zdaniem stały się one zbyt tanie.

Za każdym razem, gdy lecę na lotnisko Stansted, uważam za absurd, że przejazd pociągiem do centrum Londynu jest droższy niż bilet lotniczy

– powiedział rok wcześniej szef Ryanair.

Według prognozy przedstawionej przez analityków Bloomberga w 2023 roku ceny biletów lotniczych na całym świecie wzrosną. Podwyżka opłat związana jest ze zmianą tras, które wiele krajów wybrało, by ominąć rosyjską przestrzeń powietrzną. Według raportu zmiana może wydłużyć czas lotu o trzy godziny, co prowadzi do wzrostu zużycia paliwa i kosztów.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

magnapolonia.org, dorzeczy.pl

Andrzej Duda

Andrzej Duda / Fot. PAP/Rafał Guz Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Zdaniem prezydenta Andrzeja Dudy, Gazprom jest zbrojnym ramieniem Moskwy do uzyskiwania przewag gospodarczych.
  • Prezydent powiedział w Davos, że Polska jako jeden z pierwszy krajów zaczął odcinać się od rosyjskich dostaw surowców.
  • Przypomniał również, że wspiera wysiłki polskiego rządu przy budowie elektrowni atomowej.
  • Zobacz także: Morawiecki: “Wojna wstrząsnęła istniejącym porządkiem pokojowym i rozwojowym”

W Davos trwa 53. Światowe Forum Ekonomiczne. W konferencji uczestniczą także przedstawiciele z Polski, między innymi prezydent Andrzej Duda.

W środę głowa polskiego państwa otworzyła dyskusję, której przedmiotem jest m.in. komercyjny projekt budowy w Polsce elektrowni atomowej. Panel został zatytułowany “Droga do europejskiej suwerenności energetycznej”.

Zdaniem prezydenta Gazprom jest zbrojnym ramieniem Moskwy do uzyskiwania przewag gospodarczych, ale przede wszystkim o znaczeniu strategicznym.

W czasach, gdy byliśmy za Żelazną Kurtyną, popełniany był ogromny błąd, gaz w Polsce pochodził tylko z dwóch źródeł, z własnego wydobycia do niedawna była to jedna trzecia naszych potrzeb, ale cała reszta, czyli blisko 75 proc. to były do niedawna dostawy rosyjskie

– wskazał prezydent.

Tak jak wtedy, kiedy mówiliśmy, że Gazprom nie jest żadną normalną firmą w znaczeniu takim, jak rozumie to Zachód Europy w pojęciu gospodarki rynkowej. To nie jest firma, która funkcjonuje na normalnych, rynkowych zasadach, która ma normalne, własne, rynkowe zadania. Tak jak mówiliśmy, że rosyjska polityka energetyczna to nie jest żaden problem biznesowy, gospodarczy, tylko to jest problem polityczny

– powiedział Andrzej Duda.

Czytaj więcej: 80. rocznica wyzwolenia Leningradu. Putin usprawiedliwiał najazd na Ukrainę

Elektrownia atomowa w Polsce

Prezydent mówił między innymi Polska była pierwszym krajem w Europie, który rozpoczął działania zmierzające do uniezależnienia się od dostaw z Rosji.

Faktycznie dziś mamy interkonektory łączące nas ze Słowacją, z Czechami, Litwą, Niemcami, umożliwiające przepływ gazu w obie strony. Dziś mamy przede wszystkim, oprócz Gazoportu w Świnoujściu, także i nitkę gazociągu z szelfu norweskiego przez Danię do Polski. Dziś w ten sposób mamy zapewnioną właściwie pełną alternatywę wobec dostaw z Rosji. Śmiało możemy powiedzieć, że jesteśmy absolutnymi europejskimi, pionierami, zwłaszcza w naszej części Europy. Nasza niezależność jest dziś kompletna

– wymieniał polski przywódca.

Polski prezydent poruszył również kwestię rozwoju energii jądrowej w Polsce. Podkreślił, że z całych sił wspiera wysiłki polskiego rządu w tej sprawie.

Jeśli chodzi o energię elektryczną, sytuacja była inna. Nigdy nie byliśmy zależni od energii z Rosji. Nie daliśmy sobie zbudować rosyjskiej elektrowni jądrowej, szczególności w stylu elektrowni czarnobylskiej (…). Dzisiaj taka elektrownia jest ogromnym, a czasem nawet największym zmartwieniem naszych sąsiadów

– podkreślił prezydent.

Wspieram z racji pełnionej funkcji, działania rządu zmierzające do wybudowania w Polsce, na odpowiedzialność polskiego państwa elektrowni atomowych, co będzie realizowane w ramach umowy zawartej ze Stanami Zjednoczonymi

– wyjaśnił Duda.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

dorzeczy.pl, 300polityka.pl

Banki w Polsce / Foto: Anton Violin / Shutterstock

  • BNP Paribas Bank Polska oraz Bank Pocztowy bezprawnie ograniczały w bankowości elektronicznej możliwość złożenia wniosków o wakacje kredytowe.
  • Prezes UOKiK Tomasz Chróstny nałożył na banki kary w łącznej wysokości blisko 3 mln zł za naruszanie zbiorowych interesów konsumentów.
  • Kara dla BNP Paribas Bank Polska to ponad 2,7 mln zł, a dla Banku Pocztowego ponad 230 tys. zł.
  • Zobacz także: Wybrano nowego wiceprzewodniczącego PE. Polityk wspiera środowiska LGBT

Od blisko pół roku konsumenci mogą korzystać z ustawowych wakacji kredytowych. Zgodnie z ustawą o finansowaniu społecznościowym dla przedsięwzięć gospodarczych i pomocy kredytobiorcom od sierpnia 2022 r. do końca 2023 r. konsumentom przysługuje możliwość zawieszenia spłaty maksymalnie 8 rat kredytu hipotecznego. Wniosek mogą złożyć w formie papierowej albo elektronicznej, w tym za pośrednictwem bankowości elektronicznej.

Ustawodawca wprowadził wakacje kredytowe, aby ulżyć osobom posiadającym kredyty hipoteczne w trudnym czasie wysokich stóp procentowych. Przepisy pozostawiają wybór konsumentom, na jaki okres lub okresy chcą zawiesić spłatę rat i czy chcą wnioskować o to jednorazowo czy sukcesywnie. Ograniczanie tego uprawnienia przez banki jest bezprawne, oznacza bowiem utrudnianie skorzystania z ustawowych praw konsumentów

– powiedział prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Czytaj więcej: Wicepremier Chin zapowiedział powrót do normalności. “Jesteśmy otwarci na świat i inwestycje”

UOKiK pilnuje banki ws. wakacji kredytowych

UOKiK od początku obowiązywania przepisów o wakacjach kredytowych w ramach prowadzonych postępowań wyjaśniających monitoruje, jak banki o nich informują i je realizują. Konsumenci skarżyli się m.in. na to, że banki uniemożliwiają im wnioskowanie o wakacje kredytowe na jednym formularzu na wszystkie przewidziane prawem 8 okresów. Po wezwaniach Prezesa UOKiK większość banków wycofała się z takich praktyk. Tym, które tego nie zrobiły, Prezes Urzędu postawił zarzuty naruszania zbiorowych interesów konsumentów.

BNP Paribas początkowo w systemie bankowości elektronicznej umożliwiał złożenie wniosku tylko na 1 lub 2 miesiące III kwartału 2022 r. Zaniechał tej praktyki 8 września 2022 r. Natomiast Bank Pocztowy do 17 października 2022 r. dopuszczał w swoim systemie bankowości elektronicznej jedynie wnioski na zawieszenie maksymalnie 4 rat w 2022 r., przy czym na jednym wniosku mogły być to wyłącznie następujące po sobie miesiące.

Praktyki BNP Paribas i Banku Pocztowego powodowały niedogodności dla konsumentów, którzy musieli kilkakrotnie składać wnioski i pilnować terminów. Mogły sprawić, że konsumenci zrezygnowali z ubiegania się o zawieszenie spłaty późniejszych rat. Dlatego nałożyłem na oba banki kary finansowe w łącznej wysokości blisko 3 mln zł

– wyjaśnił Tomasz Chróstny.

Kara dla BNP Paribas Bank Polska to ponad 2,7 mln zł (2 720 515,50 zł), a dla Banku Pocztowego – ponad 230 tys. zł (233 860,95 zł). Po uprawomocnieniu się decyzji Prezesa UOKiK oba banki będą też musiały opublikować je na swoich stronach internetowych i w mediach społecznościowych.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

magnapolonia.org