Leszek Miller

Leszek Miller / wikimedia commons/Lukaspl

Współczynnik urodzeń coraz niższy

Przypomnijmy, że podczas środowej audiencji ogólnej w Watykanie papież Franciszek wypowiedział się na temat bezdzietnych par. W pierwszych słowach pochylił się nad losem par, które chcą mieć dzieci, a z powodów medycznych nie mogą. Później papież Franciszek skupił się na kolejnej grupie – parach, które mogą mieć dzieci, ale tego nie chcą.

– Ludzie nie chcą mieć dzieci, albo tylko jedno. Ale wiele par, choć nie chce mieć dzieci, ma jednak po dwa psy i koty. Te zwierzęta zastępują dzieci. Może się to wydawać zabawne, ale taka jest rzeczywistość. Niechęć do ojcostwa i macierzyństwa umniejsza nas, odbiera nam człowieczeństwo, a także destrukcyjnie wpływa na społeczeństwo

– mówił papież.

Papież Franciszek wskazał także, że tego typu działanie ma również negatywne skutki społeczne i gospodarcze.

– Mężczyźnie i kobiecie, którzy dobrowolnie nie rozwijają w sobie ojcostwa i macierzyństwa, brakuje czegoś podstawowego, czegoś bardzo ważnego. Proszę się nad tym zastanowić

– apelował.

Komunistyczny zgrywus

Do słów papieża postanowił się odnieść były premier, obecnie europoseł Leszek Miller.

– Papież Franciszek krytykuje bezdzietne pary, które zamiast dzieci mają zwierzęta. To pewnie jest spory problem, bo psy i koty nie dają na tacę, ale może warto się zastanowić, dlaczego tak się dzieje. Może księża zaczną się przyznawać do swoich dzieci, to statystyki wzrosną

– skomentował złośliwie były premier.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Twitter, Wprost

Robert Bąkiewicz

Robert Bąkiewicz / Fot. Twitter/MediaNarodowe

Zobacz także: Szwedzi odrzucają rosyjskie żądania. Skandynawowie zasilą Sojusz Północnoatlantycki?

Wielowektorowe zagrożenia

Robert Bąkiewicz w specjalnym wpisie w mediach społecznościowych opisał “sprawy szczególnie ważne dla Polski i obszary, w których polskie władze powinny podjąć konieczne działania na rzecz ratowania niepodległości i suwerenności naszej Ojczyzny”.

Zagrożenia te mają wielowektorowy charakter, obejmują bowiem zarówno dążenia do rosyjskiej dominacji w Europie Środkowo-Wschodniej, jak i działania przekształcające Unię Europejską w superpaństwo, pozbawiające nasze narody suwerenności i wolności. Polska, podobnie jak i wiele innych państw naszego obszaru bezpieczeństwa, nie jest dostatecznie przygotowana do skutecznej odpowiedzi na te wyzwania. Niemniej wydaje się, że jeszcze nie jest za późno, aby skutecznie przeciwstawić się narastającym zagrożeniom – napisał.

Jak wskazał, przeciwstawienie się temu będzie wymagać “bardziej zdecydowanej, przemyślanej i konsekwentnej polityki w zakresie wzmacniania naszej suwerenności i bezpieczeństwa”.

Zasadniczym problemem, z jakim dziś mamy do czynienia, to podwójny – choć różny w swym charakterze – model zagrożeń. Najpilniejszym z wyzwań jest przeciwstawienie się zakusom strony rosyjskiej, której działania stanowią poważne ryzyko pozbawienia suwerenności i szeroko rozumianego bezpieczeństwa państw naszego obszaru – podkreślił.

Z drugiej strony Bąkiewicz zwrócił uwagę na sytuację w Unii Europejskiej.

Niemcy natomiast, poprzez Unię Europejską, dążą bowiem do ugruntowania swojej hegemonii w jej ramach za pośrednictwem instytucji europejskich, pozbawiających unijne państwa prerogatyw suwerenności i sprowadzając je do roli niemieckiego zaplecza gospodarczego i politycznego. Dzieje się to przy jednoczesnym narzucaniu tym państwom ideologicznych wymogów niszczących ich własną tożsamość – stwierdził.

Co należy zrobić?

Jego zdaniem “należy w trybie pilnym wprowadzić politykę radykalnego wzmocnienia polskiej armii”.

Nakłady na zapewnienie obywatelom bezpieczeństwa powinny być podwojone, ale nie w jakieś dalszej perspektywie, lecz niezwłocznie. Budżet MONu powinien być podniesiony przynajmniej do 4 % PKB. Stan armii powinien być podniesiony przynajmniej do 200 tyś. żołnierzy zawodowych, a dzięki przywróceniu obowiązkowej służby wojskowej, powinno być budowane silne zaplecze rezerwowe. Należy dostosować polskie wojsko do wymogów nowoczesnego pola walki, bowiem dotychczasowe działania modernizujące naszą armię, jak też jej struktura, są zdecydowanie niewystarczające, aby odpowiedzieć na wschodnie zagrożenie. Także działania w zakresie polityki zagranicznej muszą być bardziej zorientowane na militarnym wzmocnieniu Ukrainy i amerykańskiej obecności wojskowej w naszym obszarze bezpieczeństwa, przynajmniej do czasu zbudowania przez państwo polskie odpowiednio silnej armii, zdolnej zagwarantować Polsce pełne bezpieczeństwo w zakresie militarnym – wskazał.

Zarysował też potrzebne działania w kontekście UE.

Powinno to także korelować z działaniami w zakresie polityki unijnej, która powinna być zorientowane przede wszystkim na blokowanie rosyjskiej polityki podporządkowywania państw unijnych rosyjskim celom politycznym. Rosyjską ekspansję ułatwia także niestety polityka niemiecka, skupiona na budowaniu swojej dominacji w Unii Europejskiej. Zwłaszcza strategia energetyczna prowadzona przez Niemcy zapewnia Rosji środki materialne na rozbudowę ich potencjału militarnego, zagrażającego bezpieczeństwu państw Europy Środkowo-Wschodniej. W związku z powyższym niezbędne jest dalsze działanie na rzecz zablokowania Nord Stream 2 – podkreślił.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Flaga Szwecji

Flaga Szwecji / Fot. Pixabay

  • Rosyjskie żądania wstrzymania “ekspansji NATO na wschód” ożywiły w Szwecji i Finlandii debatę nad ewentualnym wstąpieniem do Sojuszu.
  • Mnożna się spodziewać, że Finlandia i Szwecja podejmą współpracę i złożą wspólny wniosek o członkostwo w NATO.
  • Debata na temat akcesu do Sojuszu Północnoatlantyckiego jest dużo bardziej zaawansowana w Helsinkach, niż Sztokholmie.
  • Zobacz także: Rosja żąda wstrzymania rozbudowy NATO. Tymczasem Finlandia nie wyklucza dołączenia do sojuszu

Zagrywki Putina mobilizują państwa skandynawskie

Już przed świętami szefowa szwedzkiej dyplomacji Ann Linde odrzuciła rosyjskie żądania wstrzymania “dalszej ekspansji” NATO.

– Porządek światowy musi być oparty na zasadach, w którym panuje prawo międzynarodowe, a każdy kraj ma prawo do dokonywania własnych wyborów w zakresie polityki bezpieczeństwa

– stwierdziła.

– Szwecja i Finlandia są tym bardzo dotknięte. Odrzucenie jakiejkolwiek przyszłej ekspansji NATO zmniejszy możliwości dokonywania niezależnych wyborów politycznych

– dodała.

Premier Magdalena Andersson w czwartek 6 stycznia spotkała się z prezydentem Finlandii Sauli Niinisto. Po rozmowach oświadczyła, że europejski porządek międzynarodowy “nie podlega negocjacjom”. Poszła również w ślady Finów i podkreśliła, że “w Szwecji sami decydujemy o naszej polityce zagranicznej i bezpieczeństwie oraz o tym, z kim współpracujemy”.

Warto przypomnieć, że zarówno premier jak i prezydent Finlandii rozpoczęli rok od jasnej deklaracji, że ich kraj ma prawo ubiegać się o przyłączenie do NATO, jeśli taką podejmie decyzję.

Skandynawowie zasilą Sojusz?

Temat ewentualnego akcesu do Sojuszu pojawił się w ostatnich dniach na szwedzkiej agendzie politycznej. Coraz głośniej ten temat mówią również politycy opozycji.

– Finlandia odmawia akceptacji rosyjskich żądań tworzenia nowych stref wpływów i potwierdza, że wyłącznie oni sami są panami we własnym domu. Oni już współpracują – podobnie jak Szwecja – z NATO, ale mówią jasno, że jeśli sytuacja tego wymaga, Finlandia może stać się kolejnym pełnoprawnym członkiem NATO. Szwecja powinna teraz, w szerokim porozumieniu politycznym, zrobić to samo, co Finlandia

–  napisał 4 stycznia na Facebooku Ulf Kristersson, lider centroprawicowego opozycyjnego ugrupowania politycznego.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

– Można się spodziewać, że Finlandia i Szwecja podejmą współpracę i złożą wspólny wniosek o członkostwo w NATO, o ile się na to zdecydują

– uważa portal euractiv.com.

Według portalu debata na temat akcesu do Sojuszu Północnoatlantyckiego jest dużo bardziej zaawansowana w Helsinkach, niż Sztokholmie.

Do Rzeczy, Euractiv

Szczepionka przeciw COVID-19

Szczepionka przeciw COVID-19 / Fot. PAP/EPA/Andrej Cukic. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

Badanie społeczne dot. obowiązku szczepień

Pytanie postawione ankietowanym brzmiało dokładnie w ten sposób: “Czy popiera Pani/Pan wprowadzenie w Polsce obowiązku szczepień przeciwko COVID-19, gdyby okazało się, że kolejne mutacje koronawirusa są bardziej zaraźliwe i bardziej niebezpieczne?”.

Na tak sformułowane pytanie “zdecydowanie tak” odpowiedziało 28 proc. badanych, “raczej tak” – 18 proc. Zdecydowanymi przeciwnikami takiego rozwiązania było 29 proc. osób. Kolejnych 13 proc. respondentów umiarkowanie sprzeciwia się tego typu pomysłowi.

Badanie zrealizowano w dniach od 31 grudnia 2021 roku do 2 stycznia 2022 roku metodą CAWI na panelu internetowym. Objęto nim reprezentatywną próbę 1 069 dorosłych Polaków.

Coraz więcej Polaków za przymusem

Ze wspólnych badań Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, Uniwersytetu Warszawskiego oraz agencji badawczej ARC Opinia i Rynek, przedstawionych w połowie grudnia ub.r., wynikało, że Polacy zmienili stosunek do szczepienia przeciwko COVID-19 na bardziej pozytywny.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Co trzecia osoba deklarująca w 2020 roku, że nie zaszczepi się przeciwko COVID-19 zaszczepiła się przynajmniej jedną dawką (27 proc.) lub planuje to zrobić (6 proc.). Jeszcze większa zmiana zaszła wśród osób wyrażających niepewność/sceptycyzm wobec takich szczepionek. Ponad połowa (57 proc.) przyjęła przynajmniej jedną dawkę, a co szósta osoba (16 proc.) planuje się zaszczepić. Jedynie mniej niż co dziesiąta osoba (9 proc.) zmieniła swój stosunek do szczepienia przeciwko COVID-19 na negatywny.

wPolityce / PAP

Paweł Kukiz

Paweł Kukiz / Fot. Beemwej Wikimedia Commons

Kukiz przywołuje głosowanie ws. lex TVN

W środę profil Konfederacji został usunięty z Facebooka za rzekome “złamanie regulaminu dot. informacji o COVID-19”. Sprawę skomentował Paweł Kukiz w rozmowie z telewizją internetową wPolsce.pl.

– To oczywiście bulwersujące, ale powiem złośliwie, że argumentem Konfederacji ws. „Ustawy medialnej” był interes amerykańskiego kapitału, zainwestowanego w TVN. Dlatego się wstrzymali. No to Facebook z amerykańskim kapitałem wstrzymał teraz Konfederację. Bulwersujące jest także to, że jeden światopogląd całkowicie zdominował fabryki medialne. To bardzo niebezpieczne

– podkreślał polityk.

Jednocześnie podkreślił, że ma dowody na to, że sam był ofiarą machinacji internetowych gigantów.

– Mam dowody, w postaci nagrań rozmów z szefową Google i YouTube z 2015 roku, że moje nazwisko zniknęło z „podpowiadacza” tych mediów społecznościowych. Widzimy więc jak w ogromnym stopniu korporacje zagraniczne mogą ingerować w proces wyborczy i w życie polityczne. Moje nazwisko zniknęło, a tłumaczyli ten fakt bardzo pokrętnie

– zaznaczył.

Projekt ustawy o ochronie demokratycznej debaty publicznej

Na piątkowej konferencji prasowej politycy Konfederacji zaprezentowali projekt ustawy o ochronie demokratycznej debaty publicznej w internecie. Istotą proponowanych rozwiązań jest uniemożliwienie usuwania przez platformy społecznościowe stron i treści prezentowanych przez partie polityczne, koła poselskie, a także komitety wyborcze. Zakłada również zakaz manipulowania algorytmami, zasięgami.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Ocenzurowane ugrupowanie proponuje m.in., żeby Państwowa Komisja Wyborcza, stojąca na straży prawidłowości procesu wyborczego, miałaby otrzymać prawo do nakładania wielomilionowych kar – do 50 milionów zł – na właścicieli serwisów internetowych, którzy dopuszczają się politycznej cenzury.

Do Rzeczy

Prof. Jan Żaryn

Prof. Jan Żaryn / Fot. Media Narodowe/YouTube.

Zobacz także: Staż w redakcji Media Narodowe. Aplikuj i zdobądź doświadczenie [III edycja]

Piotr Motyka: Mija 83 lata, od mającego miejsce w dniu 7 stycznia RP 1939, pogrzebu śp. Romana Dmowskiego. Jakie on miał znaczenie i jak wielka była to manifestacja?

Prof. Jan Żaryn: Była to manifestacja, trwająca kilka dni. Od momentu podania do publicznej wiadomości informacji o śmierci Romana Dmowskiego, w nocy z 1 na 2 stycznia 1939 roku. Bardzo wiele środowisk związanych, przede wszystkim, z obozem narodowym, rozpoczęło bardzo daleko idącą mobilizację, która miała owocować kolejnymi aktami oddawania honoru zmarłemu. To się zaczęło, już od dworu w Drozdowie, który został udostępniony. W otwartej trumnie na katafalku znajdowało się ciało Dmowskiego, do którego przybywały kolejne tłumy, szczególnie z pobliskich chałup, wiosek, miejscowości, ale także z Łomży. To trwało aż do 4 stycznia, kiedy to z kolei rozpoczęły się uroczystości żałobne w katedrze w Łomży, z udziałem i pod przewodnictwem biskupa łomżyńskiego, ks. Stanisława Łukomskiego. Następnie, bardzo długo, trwała podróż pociągiem trumny Dmowskiego, przez Małkinię i kolejne miejscowości do Warszawy, na Dworzec Wileński. We wszystkich niemal miejscach, gdzie było to możliwe zatrzymywano pociąg. Miejscowa ludność docierała do dworca, tam także starano się oddać hołd Dmowskiemu, rzucano kwiaty na drodze, w czasie jazdy pociągu. Potem z kolei, trumna peregrynowała przez kolejne przystanki, po warszawskiej Pradze, na Kamionku, gdzie urodził się Dmowski, przy Kościele Matki Boskiej Zwycięskiej, który powstał w 1929 roku, jako kościół wotywny, w podzięce Matce Bożej, za zwycięstwo 1920 roku. Wreszcie znalazła się w katedrze warszawskiej, gdzie miały miejsce olbrzymie uroczystości, poprzedzone peregrynacją pielgrzymów przybywających do Warszawy, by pożegnać Dmowskiego. Władze państwowe uruchomiły dodatkowe pociągi, które na te specjalnie uroczystości przybywały zgodnie z rozkładem. 7 stycznia, policzono, że wśród tych tłumów, które przybyły do Warszawy było około 200 tysięcy żałobników. Było również co najmniej 80 różnych transparentów, flag, przede wszystkim Stronnictwa Narodowego, ale także Towarzystwa Gimnastycznego Sokół, Sodalicji Mariańskiej, bardzo wielu organizacji katolickich, narodowych, które były reprezentowane przez swoje władze centralne, ale też lokalne. Z wielu miejsc Polski docierały delegacje samorządowe, szczególnie z tych miejsc, gdzie obóz narodowy cieszył się olbrzymią popularnością, takich jak Mazowsze, Wielkopolska. W czasie trwania samej ceremonii pogrzebowej dostrzeżono obecność wybitnych postaci, przede wszystkim byłego prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, Stanisława Wojciechowskiego. Wysoka, szczupła sylwetka dominowała na fotografiach. Władze Stronnictwa Narodowego zadbały o oprawę wizualną, robiono zdjęcia, z tego powstała specjalna publikacja albumowa, kręcono także film, który również się zachował. Uroczysta Msza Święta oraz cały marsz od Katedry Św. Jana są zarejestrowane. Mszy Świętej przewodniczył biskup piński ks. Karol Niemira, z udziałem arcybiskupów tytularnych archidiecezji warszawskiej, administratora apostolskiego arcybiskupa ks. Stanisława Galla, zarządzającego archidiecezją po śmierci arcybiskupa ks. Aleksandra Kakowskiego i z udziałem arcybiskupa ks. Antoniego Szlagowskiego, sufragana, zresztą osoby bardzo bliskiej obozowi narodowemu. Abp Szlagowski, poza tym, że był rektorem Uniwersytetu Warszawskiego, gdzie narodowców było bardzo wielu, przecież studiowali tam, byli członkami władz „Bratniaka”, korporacji akademickich, czyli całego tego życia samorządnego, uniwersyteckiego, był także głównym odpowiedzialnym z ramienia Episkopatu Polski za przebieg uroczystości, pierwszej i potem kolejnych odsłon, Ślubów Jasnogórskich Młodzieży Akademickiej. Pierwsze były w maju 1936 roku, a wiadomo, że były one w dużej mierze organizowane przez środowiska katolickie, a jednocześnie członkami tych struktur katolickich byli działacze Stronnictwa Narodowego, Obozu Narodowo – Radykalnego, czy innych struktur obozu narodowego, więc był to znany autorytet dla środowisk narodowych. I oczywiście ks. Marceli Nowakowski, spowiednik Dmowskiego, przyjaciel, wybitny kapłan, proboszcz przez wiele już wówczas lat, Kościoła Najświętszego Zbawiciela, który wygłosił homilię, przypominając sylwetkę zmarłego. Potem pochodem przez most Kierbedzia, cała wielka rzesza Warszawiaków i przyjezdnych udała się na cmentarz Bródnowski i tam Roman Dmowski, w grobie rodzinnym został pochowany, u boku swojego rodzeństwa i swoich rodziców, w ten sposób skończyła się całe ceremonia. Natomiast napływały także listy kondolencyjne do władz Stronnictwa Narodowego, do rodziny Lutosławskich, one także zostały opublikowane w specjalnym albumie, także w bieżącej prasie, czy to w Kurierze Warszawskim, czy w wielkopolskiej prasie, w tych tytułach, które były w dużej mierze w rękach zwolenników obozu narodowego. Takim niewątpliwie najciekawszym, być może głosem, był bardzo piękny list kondolencyjny Ignacego Jana Paderewskiego, skierowany na ręce prezesa zarządu głównego Stronnictwa Narodowego, w którym autor chyli czoła przed zmarłym liderem narodowców, jednocześnie przypominając chwile gdy miał honor współpracować z nim, przy wielkim dziele, jakim było odbudowywanie państwa polskiego.

Piotr Motyka: Czy to była największa manifestacja patriotyczna w międzywojennej Polsce?

Prof. Jan Żaryn: Tak uważano wówczas. Niezliczone tłumy Warszawiaków, jak i przyjezdnych pojawiły się w jednym miejscu. Przez kilka dni, z tym apogeum 7 stycznia, uczestniczyły w oddawaniu honoru Romanowi Dmowskiemu. Były to rzeczywiście chwile największej manifestacji religijno – patriotycznej, jednocześnie niesterowanej przez władze. Odwrotnie przedstawicieli władz sanacyjnych w ogóle nie było obecnych podczas tego pogrzebu. Jedyna rzecz to właśnie ta zgoda PKP na uruchomienie dodatkowych pociągów, więc nie było sabotażu, ale jednocześnie nie było też żadnej woli, czy to odznaczenia pośmiertnie lub jakiejkolwiek manifestacji solidarności z dorobkiem zmarłego. Władze sanacyjne zupełnie zignorowały fakt, zarówno śmierci, jak i pogrzebu Dmowskiego. Wartość tej manifestacji polegała też na tym, że było to de facto manifestowanie spontaniczne, organizowane oddolnie przez struktury okręgowe, miejskie Stronnictwa Narodowego, struktury samorządowe, zarządy organizacji społecznych, korporacji akademickich, gdzie obóz narodowy był silnie reprezentowany. Przypomnijmy, że samo Stronnictwo Narodowe przed wybuchem II wojny światowej liczyło prawdopodobnie ponad 200 tysięcy członków. To była olbrzymia społeczność, aktywna politycznie. Nie mówię o zwolennikach, tylko o aktywnych członkach. Członkostwo wówczas oznaczało jakąś chęć pracy na rzecz danej organizacji politycznej czy społecznej.

Piotr Motyka: Czy państwo upamiętniają w jakiś sposób tę rocznicę?

Prof. Jan Żaryn: Zachęcam do wejścia na stronę internetową Instytutu Dziedzictwa Myśli Narodowej im. Romana Dmowskiego i Ignacego Jana Paderewskiego, www.idmn.pl, gdzie honorujemy, w rocznicę jego pogrzebu, postać Romana Dmowskiego. Tam także informacja o specjalnej reklamie edukacyjnej, która się znalazła w dzisiejszej „Rzeczpospolitej”, także na telebimach dziś można zobaczyć, między innymi na Rondzie Dmowskiego w centrum Warszawy, 30-sekundowy spot. Chcemy w ten sposób przypomnieć Polakom, Warszawiakom, że niewątpliwie postać Dmowskiego, to niezwykle interesująca biografia, warta rozeznania. Nie ma co wsłuchiwać się w różne głosy krytyczne wobec niego, ale samemu się zapoznać z jego olbrzymim dorobkiem i wyrobić sobie suwerenne zdanie, tak jak każdy Polak powinien mieć suwerenne zdanie na temat Józefa Piłsudskiego, św. Jana Pawła II, czy bł. Kardynała Stefana Wyszyńskiego. To są tego typu postacie, co do których nie ma wątpliwości, że każdy Polak powinien je rozeznać, mieć własną chęć, wewnętrzną potrzebę rozpoznania, po to, żeby przyjąć, odrzucić czy przedyskutować. Różne mogą być później formy dialogu z tą postacią, ale najpierw warto wiedzieć, z kim się ma naprawdę do czynienia.    

Piotr Motyka: Serdecznie dziękuję za wywiad, Bóg zapłać!

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Niemiecka elektrownia

Niemiecka elektrownia / Fot. YouTube

  • Niemcom daleko jest do realizacji celów klimatycznych na rok 2030 – stwierdził Dyrektor think tanku Agory na Niemcy Simon Müller.
  • Niemcy zakładały dojście do sytuacji, kiedy energia odnawialna będzie stanowiła 80 proc. wytwarzanej. Dane jednak pokazują, że tendencja idzie w odwrotnym kierunku.
  • W roku 2021 energia odnawialna stanowiła 42,3 proc. a rok wcześniej 45,6 proc.
  • Zobacz także: Kryszczak: Zagraniczny kapitał z mediów musi zniknąć [NASZ WYWIAD]

Niemcy produkują więcej CO2

Wzrost emisji CO2 w Niemczech wzbudza niepokój ekspertów.

Niemcom daleko jest do realizacji celów klimatycznych na rok 2030. Niemieckie cele klimatyczne, najambitniejsze w historii RFN, które jednak nie wytrzymują starcia z rzeczywistością

– stwierdził Dyrektor think tanku Agory na Niemcy Simon Müller.

Niemcy zakładały dojście do sytuacji, kiedy energia odnawialna będzie stanowiła 80 proc. wytwarzanej. Dane jednak pokazują, że tendencja idzie w odwrotnym kierunku. W roku 2021 energia odnawialna stanowiła 42,3 proc. a rok wcześniej 45,6 proc. Niemiecka gospodarka produkuje zatem więcej CO2, niż w 2020 r.

Eksperci podkreślają, że badając emisje CO2, należy uwzględnić względne ceny różnych źródeł energii. Udział energii odnawialnych jest nadal stosunkowo niski, podczas gdy ceny gazu drastycznie wzrosły. Z kolei ponoszone przez firmy koszty zakupu praw do emisji gazów nie są w stanie zmniejszyć atrakcyjności węgla jako źródła energii”

– podało Deutsche Welle.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

tvp.info

Novak Djoković

Novak Djoković / Getty Images / Julian Finney

Segregacja w praktyce

Lider rankingu ATP przybył w czwartek do Melbourne, aby wziąć udział w Australian Open 2022. Serb nie zaszczepił się przeciwko COVID-19, ale otrzymał od władz prawo do gry w wielkoszlemowym turnieju w postaci tzw. wyjątku medycznego. Po wylądowaniu na Antypodach straż graniczna zdecydowała się jednak cofnąć jego wizę i rozpoczęła procedurę deportacji.

Djoković został umieszczony w hotelu dla migrantów, w którym warunki bytowe pozostawiają wiele do życzenia. Lider rankingu ATP odwołał się od decyzji i musi poczekać do poniedziałku. Wtedy sąd wyda ostateczną decyzję, czy zostanie deportowany do Serbii.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Ojciec Djokovicia: Novak jest symbolem wolnego świata

Dla samego Djokovicia to bardzo trudna sytuacja. Ale być może jeszcze trudniejsza dla jego najbliższych. Srdjan Djoković, ojciec tenisisty, do sprawy zatrzymania swojego syna podchodzi bardzo emocjonalnie.

– Mój syn jest w australijskiej niewoli, ale nigdy nie był bardziej wolny. Od tego momentu Novak jest symbolem i przywódcą wolnego świata. Świata biednych i uciskanych narodów(…)Mogą go dziś uwięzić, a jutro zakuć w kajdany, ale prawda jest jak woda i zawsze znajdzie swoją drogę. Novak to Spartakus nowego świata, który nie toleruje niesprawiedliwości, kolonializmu i hipokryzji, lecz walczy o równość wszystkich ludzi, bez względu na kolor skóry, Boga, do którego się modlą, i ile mają pieniędzy

– powiedział ojciec tenisisty, cytowany przez informer.rs.

Ojciec tenisisty odbiera tę sprawę jako polityczną. W czwartek zorganizował marsz wsparcia dla Novaka. Przed serbskim parlamentem pojawili się protestujący przeciw decyzji australijskich władz.

Święta w izolacji

Tymczasem Djoković spędza w odosobnieniu Święta Bożego Narodzenia. Według obrządku wschodniego przypadają one 7 stycznia. Z tej okazji Serb zabrał głos w mediach społecznościowych.

– Pokój Boży, Chrystus się narodził. Wesołych Świąt, niech miłość Boża was wzmocni i wypełni

– napisał na Instastories.

Tenisista podziękował również wszystkim za okazane wsparcie.

– Dziękuję mojej rodzinie, Serbii i wszystkim dobrym ludziom na całym świecie, którzy przesyłają mi wsparcie. Drogi Boże, dziękuję Ci za zdrowie. Czuję wsparcie i bardzo je doceniam

– dodał Djoković.

Wirtualna Polska

Bartosz Kramek podczas protestu przeciw "lex TVN.

Bartosz Kramek podczas protestu przeciw "lex TVN. / Fot. YouTube/MediaNarodowe

  • Jednocześnie zarzut zniszczenia mienia (art. 288 par. 1 KK), który postawiła Kramkowi i 12 innym osobom prokuratura, został utrzymany.
  • Chodzi o artykuły prasowe, które ukazały się na portalu “Gazety Wyborczej” i w papierowym wydaniu. Teksty miały podżegać do niszczenia mienia.
  • Salon24.pl swoje ustalenia skonfrontował z Bartoszem Kramkiem z Fundacji Otwarty Dialog. Mężczyzna był zarówno autorem tekstu w “GW” zachęcającego do zniszczenia zasieków, jak i jedną z osób, która dopuściła się tego czynu.
  • Zobacz także: Jan Krzysztof Ardanowski: 2022 rok będzie decydujący o przyszłości rolnictwa

Chodzi o artykuły prasowe

Jak poinformował Salon24.pl prok. Artur Kuberski z Prokuratury Rejonowej w Sokółce, praca śledczych dobiega ku końcowi. Prokurator nie chciał udzielić szczegółowych informacji.

Jakie wątki tej sprawy zostały więc umorzone? Chodzi o artykuły prasowe, które ukazały się na portalu “Gazety Wyborczej” i w papierowym wydaniu. Teksty miały podżegać do niszczenia mienia.

– Obalmy zasieki na granicy. Zaprotestujmy w duchu obywatelskiego nieposłuszeństwa(…)Pojedźmy tam i symbolicznie przewróćmy – jak proponuje twórca Obywateli RP Paweł Kasprzak – te zasieki. Zaprotestujmy – czynnie i zdecydowanie, w duchu obywatelskiego nieposłuszeństwa. Barierki są tylko w głowach

– pisał w swej publikacji na łamach Gazety Wyborczej Kramek.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Nie wypełniają znamion czynów zabronionych

Prok. Łukasz Kosiorek z Prokuratury Rejonowej w Sokółce zatwierdził umorzenie części dochodzenia KWP w Białymstoku, która uznała, że powyższe czyny nie wypełniają znamion czynów zabronionych.

Salon24.pl swoje ustalenia skonfrontował z Bartoszem Kramkiem z Fundacji Otwarty Dialog. Mężczyzna był zarówno autorem tekstu w “GW” zachęcającego do zniszczenia zasieków, jak i jedną z osób, która dopuściła się tego czynu.

– Mogę powiedzieć jedynie, że jeśli takie zarzuty były rozpatrywane to żałuję, że mi ich nie postawiono, ponieważ odpowiadam za swoje słowa i świadomie dążę do sądowej konfrontacji z obecnymi władzami, które są odpowiedzialne za zbrodniczą politykę wobec osób szukających schronienia w Polsce(…)Nie dziwi mnie natomiast tchórzostwo prokuratury, która po ostatnich porażkach najwidoczniej postanowiła nie szukać kolejnego guza

– mówi Kramek w rozmowie z Salon24.pl

Niszczenia mienia, które polegało na przecięciu nożycami drutu kolczastego, dopuściło się 13 osób, które na miejscu zostały zatrzymane przez Straż Graniczną. Wówczas nie tylko postawiono tym osobom zarzuty, ale też prokuratura wystąpiła do sądu o nałożenie na zatrzymane osoby środka tymczasowego w postaci aresztu.

Prok. Kuberski argumentował to obawą matactwa i możliwymi próbami ukrycia się i uniknięcia odpowiedzialności karnej przez zatrzymanych. Sąd odrzucił jednak wniosek prokuratury.

salon24.pl

Barbara Nowak

Barbara Nowak / Fot. YouTube

  • Czy szczepienia przeciw COVID-19 powinny być obowiązkowe dla nauczycieli? – Z mojego punktu widzenia? Nie, absolutnie – odpowiedziała kurator.
  • Kurator została także zapytana w Radiu Zet czy zgodziłaby się na pozalekcyjne lekcje edukacji seksualnej.
  • W rozmowie poruszono również wątek listu, który napisała Barbara Nowak, wspominając w nim o apolityczności dyrekcji szkół.
  • Zobacz także: Były ambasador Jasiński dla Onetu: Nie żałuję tego, co powiedziałem

Barbara Nowak o szczepieniach nauczycieli

Czy szczepienia przeciw COVID-19 powinny być obowiązkowe dla nauczycieli? – Z mojego punktu widzenia? Nie, absolutnie – odpowiedziała kurator.

Człowiek dorosły, człowiek wolny, musi sam odpowiedzialnie wybierać i nie wolno go do tego zmuszać. Absolutnie nie zgadzam się z pomysłem na to, żeby kogokolwiek do czegokolwiek przymuszać, zwłaszcza jeżeli mówimy o szczepionkach. Nie wyobrażam sobie, że można kogokolwiek w tym momencie zmuszać. To jest decyzja wolna każdego wolnego człowieka. Tak powinno być

– powiedziała Nowak.

Kurator stwierdziła, że przyjmowanie szczepionek na COVID-19 nadal jest “eksperymentem”. Do sugestywnego pytania o jej szczepienia dodała, że “to nie zmienia jej oceny w sprawie szczepionek”.

Nie dla seksualizacji dzieci

Kurator została także zapytana w Radiu Zet czy zgodziłaby się na pozalekcyjne lekcje edukacji seksualnej.

To trzeba wreszcie sobie wyjaśnić. W naszych szkołach jest realizowany program seksualny. Jeżeli mówimy o seksualizacji dzieci, jest to niezgodne z podstawą programową, zatem nie może wejść do szkoły.

Program edukacji seksualnej w szkole jest realizowany. Może być oczywiście lepiej realizowany, ale jest realizowany. Natomiast jeżeli rodzice chcą dodatkowego programu, jest to kwestia seksualizacji. Mówimy nie, bo jest niezgodne z programem z podstawą programową. 

– odpowiedziała pani kurator Nowak.

Polityczne życzenia?

W rozmowie poruszono wątek listu, który napisała Barbara Nowak, wspominając w nim o apolityczności dyrekcji szkół. Beata Lubecka prowadząca program w Radiu Zet, odniosła się do wpisu pani kurator, jaki zamieściła w internecie, były to życzenia urodzinowe dla Jarosława Kaczyńskiego.

Panu Prezesowi Prawa i Sprawiedliwości Jarosławowi Kaczyńskiemu w Dniu Urodzin życzę nieustającej Opieki Boga. Niech jedynego polskiego Męża Stanu chroni, żeby jak najdłużej dla Polski pracował. Dzięki JK — My Polacy, Europa i Świat widzimy Polskę dumną i silną. Dziękuję!

– napisała słowa życzeń kurator Nowak.

Barbara Nowak jest małopolskim kuratorem oświaty i miała swój własny Twitter jako małopolski kurator oświaty. Barbara Nowak jest też osobą myślącą, normalnym obywatelem i tak samo jak każdy inny obywatel ma prawo wypowiadania swojego zdania na swoim prywatnym Twitterze.

– odniosła się do sugerowania politycznego zabarwienia owych życzeń Nowak.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

rp.pl