Okładka książki „Tajemnica Marii Magdaleny. Kobiety w otoczeniu Jezusa”

Okładka książki „Tajemnica Marii Magdaleny. Kobiety w otoczeniu Jezusa” / Fot. Wydawca

Niezwykle skutecznym sposobem niszczenia Kościoła, stosowanym od samego jego początku, jest głoszenie wszelakich herezji – hagad wykorzystujących postacie i motywy z Ewangelii i tradycji Kościoła w sposób sprzeczny z faktami. Jedną z bohaterek takich zabiegów stała się Maria Magdalena.

Miała być ona kochanką Jezusa, matką jego dzieci, i założycielką prawdziwej wspólnoty. Dziś takie brednie rozpowszechniają niektóre nurty feminizmu i bardzo chętnie popkultura. Można mieć nadzieję, że odtrutką na te antykatolickie brednie jest, 320 stronicowa, wydana przez wydawnictwo Fronda praca „Tajemnica Marii Magdaleny. Kobiety w otoczeniu Jezusa” autora Pawła Lisickiego redaktora tygodnika „Do Rzeczy”).

Fakty, nie bzdury

Jak informuje wydawca pracy „jeśli ktoś spodziewa się nowinek o Marii Magdalenie, jako sekretnej żonie Jezusa, o historii rodu Merowingów i innych sensacji rozdmuchiwanych przez literaturę popularną, poczuje się mocno rozczarowany. To praca oparta wyłącznie na rzetelnych źródłach. Autor po kolei rozwiewamy rozmaite wątpliwości. Paweł Lisicki, kierując naszą uwagę na Marię Magdalenę jako główną bohaterkę, umiejętnie zarysowuje tło historyczne – ukazując status i rolę społeczną kobiety na ziemiach izraelskich w pierwszym stuleciu naszej ery. Przy okazji uświadamia nam, jak rewolucyjne i nowoczesne było podejście Chrystusa do kobiet. Książka stanowi idealne antidotum dla niczym nie udokumentowanych teorii feministycznych, rozprawiając się mimochodem ze spiskowymi kliszami pop kulturowymi, zakłamującymi historię Kościoła i Jezusa z Nazaretu”.

Poleca Sławomir Cenckiewicz

Kierownik Wojskowego Biura Historycznego Sławomir Cenckiewicz stwierdził, że Paweł Lisicki „ukazuje tych, którzy pod sztandarami feminizmu i źle pojmowanej nowoczesności, zniekształcają prawdę o Marii Magdalenie. W porywającym, rzetelnie udokumentowanym eseju autor staje w obronie treści Nowego Testamentu. „Tajemnica Marii Magdaleny” nie jest tylko próbą odkłamania i obrony jednej z największych świętych w dziejach Kościoła katolickiego, ale przede wszystkim „apologetycznym wykładem wiary na temat autentyczności i historyczności Pisma Świętego””.

Apologetyka

Na łamach tygodnika „Do Rzeczy” ksiądz Przemysław Artemiuk stwierdził, że „najnowsza książka Pawła Lisickiego to rzetelna analiza tytułowej kwestii, rozgrywająca się na kilku polach. Dominuje apologia historyczności chrześcijaństwa, czyli obrona źródeł, którą redaktor naczelny „Do Rzeczy” zderza z legendami i mitami dotyczącymi Marii Magdaleny, ideologiczną interpretacją tekstów Nowego Testamentu przesiąknięta feminizmem, gnozą dawną i współczesną oraz historiami alternatywnymi, które wobec negacji faktów płynących z Objawienia, znajdują dzisiaj wyznawców”.

Zdaniem księdza Artemiuka „mówiąc o fenomenie kobiet towarzyszących Jezusowi, Lisicki sięga do tekstów najwybitniejszych biblistów. W ten sposób odsłania przed czytelnikami bogaty świat antycznej Palestyny. Rekonstruuje ewangeliczne wydarzenia. Ukazuje Marię Magdalenę, ale także inne kobiety, które spotykamy w otoczeniu Jezusa z Nazaretu w sposób wierny. Nie dokonuje nadinterpretacji, nie czyni wcześniejszych założeń ideologicznych”.

Kontra liberalnym herezjom

Według księdza Artemiuka opisywani przez Lisickiego liberalni bibliści „nakładają na teksty Nowego Testamentu ideologiczne klisze i w ten sposób dokonują ich interpretacji. To, co wyłania się z analiz, żadną miarą nie pasuje do znanych nam z tradycji wizerunków. Biblijne postaci, w tym przypadku Maria Magdalena i jej historia, zostają przedstawione w nowym, ideologicznym świetle. Wysiłek interpretacyjny podjęty przez liberalnych biblistów przypomina marksistowskie próby pisania historii na nowo. W tym przypadku chodzi o Jezusa i Kościół. Maria Magdalena staje się postacią kluczową w procesie dekonstrukcji nowotestamentowej historii. Obraz, który wyłania się z proponowanych analiz, nie ma nic wspólnego z biblijną rzeczywistość. Pełno w nim niedomówień, przekłamań i nadinterpretacji. Na podstawie wyrwanego z kontekstu zdania Nowego Testamentu, fragmentu apokryfu czy odnalezionego tekstu o niepewnej bądź wątpliwej autentyczności, ideologicznie nastawieni badacze formułują bardzo mocne tezy. Ich celem jest wykazanie, że dotychczasowe interpretacje mijały się z prawdą, a teologia budowana na nich nie przystaje do współczesnego kontekstu chrześcijaństwa. Dlatego proponuję jej nową wizją. Jest ona wyraźnie nachylona ideologicznie, kształtowana w oparciu o dominujące trendy kulturowe, w których dominuje skrajny feminizm, przyjmujący formę genderyzmu. Tradycja zostaje zanegowana. Strukturę Kościoła poddaje się w tych nurtach dekonstrukcji, posługując się nowymi ustaleniami pochodzącymi z rzekomych odkryć. Niestety, w wielu przypadkach, te wizje znajdują wyznawców, którzy chętniej wierzą mitom niż nowotestamentowym faktom”.

Okładka książki „Karolina Kaczorowska. Pierwsza Dama Emigracji” autorstwa Iwony Walentynowicz.

Okładka książki „Karolina Kaczorowska. Pierwsza Dama Emigracji” autorstwa Iwony Walentynowicz. / Fot. Wydawca

Polski życiorys

Zdaniem wydawnictwa Bellona „bohaterka tej książki należy do pokolenia, które nazywano straconym pokoleniem Kolumbów. Ale ona, w przeciwieństwie do tylu innych, może uznać się za osobę spełnioną, o życiorysie niebanalnym, naznaczonym troską o dobro najważniejsze – ojczyznę. Karolina z rodziny Mariampolskich pochodzi z Kresów. W dramatycznych okolicznościach została, jak wielu innych Polaków, zesłana na Syberię. Wraz z innymi przez Rosję, Iran, Indie trafiła do Afryki i dopiero tam jej los odmienił się na lepszy. Dziś, po latach, opowiedziała o swych przeżyciach, by nie odeszły w zapomnienie. Opowieść kończy w tym momencie, gdy spotkała swego przyszłego męża – ostatniego Prezydenta RP na Uchodźstwie Ryszarda Kaczorowskiego”.

Ofiara sowieckich deportacji

W biogramie Karoliny Kaczorowskiej opublikowanym na stronie Dzieje pl można przeczytać, że „Karolina Kaczorowska z domu Mariampolska urodziła się 26 września 1930 r. w Stanisławowie (obecnie Iwano-Frankiwsk na Ukrainie). Po zajęciu przez wojska sowieckie wschodniej części II RP, została w 1940 r. wraz z rodziną wywieziona na Syberię. Związek Sowiecki opuściła wraz z Armią Andersa, której żołnierzami byli jej ojciec, brat i przyszły mąż Ryszard Kaczorowski.    Podobnie jak wiele polskich dzieci poprzez Iran trafiła do Ugandy, do obozu dla polskich uchodźców w osadzie Koja, gdzie uczęszczała do polskiej szkoły. Pozostała tam do 1948 r. Po przyjeździe do Wielkiej Brytanii ukończyła studia na Uniwersytecie w Londynie. Pracowała następnie jako nauczycielka, poświęciła się również działalności w harcerstwie polskim na uchodźstwie i przy tej okazji poznała przyszłego męża, za którego wyszła za mąż w 1952 r. Mieli dwoje dzieci: Alicję i Jadwigę Jagodę, doczekali się również pięciorga wnuków. U boku męża aktywnie uczestniczyła w życiu społecznym polskiej emigracji, zaangażowana była m.in. w działalność charytatywną Zjednoczenia Polek w Wielkiej Brytanii. 19 lipca 1989 r., w momencie, gdy Ryszard Kaczorowski objął urząd Prezydenta RP na Uchodźstwie, została Pierwszą Damą na Uchodźstwie”.

Zdjęcie ilustracyjne

Szymon Kropidłowski, Iga Świątek, Maciej Kulaszewski, Magdalena Solich-Talanda, Michał Wieczorek i Julia Kozerska / Fot. FB wymienionych naszych medalistów

Jedną z największych i najważniejszych imprez sportowych, jakie odbyły się w 2022 roku były Zimowe Igrzyska Olimpijskie. Nasi reprezentanci nie wypadli w tej imprezie zbyt dobrze, zdołali wywalczyć tylko 1 brązowy medal. Czy to znaczy jednak, że jesteśmy słabi w sporcie? Przeważnie od tego jak w Igrzyskach Olimpijskich wypadamy zależy to, jaki tworzy się w nas kibicach obraz siły naszego sportu. To jednak błędny pogląd. O tym jak silni jesteśmy w sporcie powinny decydować wyniki takie, jakie naprawdę osiągamy nie tylko w sportach medialnych czy olimpijskich, ale również w tych mniej znanych nieolimpijskich. A takich sukcesów mieliśmy w 2022 roku bardzo wiele. Nasi sportowcy zdobyli aż 336 medali w 20 dyscyplinach olimpijskich i w 47 dyscyplinach nieolimpijskich.

104 złote, 110 srebrnych i 122 brązowe krążki lub miejsca na podium zdobyliśmy aż w 67 dyscyplinach sportowych, takich jak lotnictwo samolotowe, pływanie lodowe, kajakarstwo, nurkowanie swobodne, footbag, czyli gra w zośkę, wyścigi psich zaprzęgów, taniec współczesny, szybownictwo, wędkarstwo, pływanie w płetwach, boks tajski, trójbój siłowy czy lekkoatletyka. Najwięcej sukcesów jak się okazuje nie odnosili sportowcy tak znani jak Iga Świątek, ale przede wszystkim nasi reprezentanci sportów mniej nagłaśnianych jak 5-krotny złoty medalista mistrzostw świata Maciej Kulaszewski (akrobacja samolotowa), 5-krotny medalista Igrzysk World Games i mistrzostw świata Szymon Kropidłowski (pływanie w płetwach), 6-krotne medalistki mistrzostw świata Magdalena Solich-Talanda i Julia Kozerska (nurkowanie swobodne), 4-krotny złoty medalista mistrzostw świata Michał Wieczorek (lotnictwo samolotowe precyzyjne i rajdowe) czy 4-krotny złoty medalista mistrzostw świata Marcin Szarpak (pływanie lodowe).

Poniżej wszyscy nasi medaliści 2022 roku w najważniejszych imprezach światowych w kategorii seniorów. Oto 336 medali:

Zdjęcie ilustracyjne

Mistrz świata w lataniu precyzyjnym i wicemistrz świata w lataniu rajdowym indywidualnie oraz dwukrotny mistrz świata w lataniu precyzyjnym i rajdowym w klasyfikacji drużynowej Michał Wieczorek / Fot. FB Aeroklub Krakowski

Zakończył się sportowy rok 2022. Czas więc na podsumowania. W ubiegłym roku mogliśmy się cieszyć z wielu naszych sukcesów sportowych, nie tylko tych medialnych, ale także w bardzo wielu dyscyplinach mniej znanych, mniej nagłaśnianych. Kiedy telewizja i inne największe media sportowe radiowe i internetowe cieszyły się z naszych sukcesów sportowych, takich jak awans naszych piłkarzy na mistrzostwa świata w Katarze, sukcesy naszej tenisistki Igi Świątek, zdobyte medale naszych lekkoatletów na mistrzostwach świata i Europy, kolejny tytuł mistrza świata Bartosza Zmarzlika to w cieniu tych i jeszcze innych medialnych wydarzeń sportowych działo się naprawdę bardzo dużo, jeśli chodzi o triumfy w sporcie.

W czym byliśmy najlepsi w ubiegłym 2022 roku w sporcie? Gdzie i jak wiele zdobywaliśmy medali w największych światowych imprezach sportowych? Jak w ogóle podsumować nasze osiągnięcie w sporcie? Najlepiej i najbardziej sprawiedliwe będzie skupić się na tych najważniejszych zawodach sportowych, gdzie startowała czołówka światowa, czyli sami najlepsi sportowcy na świecie, a nie tylko w Europie, sami najlepsi, najszybsi, najmocniejsi, najsprawniejsi, najwybitniejsi, a więc z grupy osób, która osiągnęła szczyt swoich możliwości, czyli z kategorii sportowej tzw. seniorów albo open czy po prostu dorosłych.

Skupmy się więc na takich zawodach jak mistrzostwa świata, zawody o Puchar świata, gdzie końcowym efektem jest miejsce w klasyfikacji końcowej sezonu, oczywiście Zimowe Igrzyska olimpijskie i inne imprezy gdzie startowała czołówka światowa w danym sporcie. Skupmy się również na całym sporcie, a nie tylko na sporcie widowiskowym, medialnym. Gdzie więc i ile zdobywaliśmy tych największych sukcesów sportowych?

W 2022 roku nasi reprezentanci wywalczyli aż 336 medali lub miejsc na podium we wszystkich dyscyplinach olimpijskich i nieolimpijskich w największych imprezach światowych typu mistrzostwa świata itp. w kategorii seniorów. Najwięcej złotych medali zdobyliśmy w lotnictwie samolotowym, gdzie na mistrzostwach świata w lataniu precyzyjnym i rajdowym oraz w akrobacji średnio zaawansowanej i w lataniu na małych konstrukcjach samolotowych, czyli na mikrolotach wywalczyliśmy aż 13 złotych medali. Oprócz tego 8 srebrnych i 3 brązowe. Najwięcej jednak medali przywieźli nasi reprezentanci z mistrzostw świata w pływaniu lodowym, czyli w pływaniu w wodzie o temperaturze poniżej 5 stopni Celsjusza. Na początku roku 2022 w zawodach rozegranych w Polsce zdobyliśmy aż 31 krążków: 12 złotych, 9 srebrnych i 10 brązowych w kategorii open. Wspaniale w ubiegłym roku spisali się nasi kajakarze, zdobywając aż 7 złotych medali (3) na mistrzostwach świata i pierwszych miejsc (4) w klasyfikacjach końcowych Pucharu świata. Aż 6 złotych medali mistrzostw świata wywalczyli nasi specjaliści od nurkowania swobodnego. A po 5 złotych w najważniejszych imprezach zdobyli specjaliści od Footbagu, czyli gry w zośkę i zaprzęgów psów w warunkach bezśnieżnych.

LATVIA NATO FOREIGN MINISTERS MEETING

LATVIA NATO FOREIGN MINISTERS MEETING Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030 / PAP/EPA/TOMS KALNINS

Jens Stoltenberg skomentował dotychczasowe ustalenia Grupy Kontaktowej ds. Obrony Ukrainy, której spotkanie odbyło się w piątek w amerykańskiej bazie wojskowej Ramstein w Niemczech.

Z zadowoleniem przyjmuję nowy i znaczący pakiet pomocy militarnej ogłoszony w Ramstein, a przeznaczony dla samoobrony Ukrainy. Rosja przygotowuje się do nowych ofensyw, dlatego konieczne jest pilne zwiększenie wsparcia, aby stworzyć Ukrainie szansę na odbicie okupowanego terytorium

– napisał na Twitterze Jens Stoltenberg.

Według “Spiegela” Stoltenberg stwierdził, że ogłoszone w piątek pakiety pomocy wojskowej dla Ukrainy pomogą jej obronić się przed spodziewanymi nowymi rosyjskimi atakami i przejść do kontrofensywy. Sekretarz generalny NATO oczekuje też dalszego rozwoju dyskusji na temat ewentualnych dostaw niemieckich czołgów Leopard 2.

Fakt, że setki nowych bojowych wozów piechoty, pojazdów opancerzonych i czołgów są teraz dostarczane na Ukrainę, będzie miał ogromne znaczenie dla tego kraju… Wsparcie to nie tylko pozwoli Ukraińcom na obronę przed nowymi ofensywami rosyjskimi, ale także pozwoli im na rozpoczęcie własnych działań ofensywnych w celu odzyskania terytorium

– przekazał sekretarz Sojuszu Północnoatlantyckiego.

Czytaj więcej: RPA organizuje manewry wojskowe. Gościć będą marynarki wojenne Rosji i Chin

Czołgi Leopard dla Ukrainy

19 stycznia dziewięć krajów (przedstawiciele Estonii, Wielkiej Brytanii, Polski, Łotwy, Litwy, Danii, Czech, Holandii i Słowacji) obiecało Ukrainie bezprecedensowe wsparcie wojskowe w postaci ofensywnego sprzętu wojskowego.

W piątek 20 stycznia, sekretarz obrony Stanów Zjednoczonych Lloyd Austin zaapelował do uczestników spotkania Ramstein-8, aby nie zwalniali tempa wspierania Ukrainy. Austin stwierdził, że Rosja przegrupowuje się, rekrutuje nowych poborowych i próbuje ponownie wyposażyć swoje wojska.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

dorzeczy.pl, spiegel.de

Aktorka z serialu HBO jest niebinarna

Bella Ramsey / Fot. Twitter

  • Osiągający szczyty popularności serial HBO MAX “The Last of Us” to ekranizacja jednej z bardzo popularnych gier o tym samym tytule.
  • Aktorka grająca postać Ellie, czyli Bella Ramsey stwierdziła niedawno, że czuje się osobą niebinarną.
  • Nie ukrywała również, że jej tzw. tożsamość płciowa jest bardzo płynna.
  • Zobacz także: Marsz dla Życia. USA gotowe na jeden z największych marszów pro-life

Jedną z gwiazd nowego serialu HBO MAX jest 19-letnia Bella Ramsey. Aktorka gra w nim dziewczynkę o imieniu Ellie. W produkcji obserwujemy jej zmagania w niezwykle nieprzychylnym, postapokaliptycznym świecie.

W ostatnim wywiadzie dla “New York Times” nastolatka stwierdziła, że jest niebinarna. Poinformowała również czytelników, że jej tzw. tożsamość płciowa jest od lat płynna. Stwierdziła, że choć nie przeszkadzało jej gdy mówiono do niej per “ona”, to już “on” sprawiało, że pojawiała się ekscytacja.

Wydaje mi się, że moja płeć od zawsze była bardzo płynna. Ilekroć ktoś nazywał mnie ‘nią’ nie zwracałam na to uwagi, ale pamiętam, że jeśli ktoś zwrócił się do mnie, jako do ‘niego’ było to trochę ekscytujące

– powiedział Bella Ramsey w wywiadzie.

Dalej Ramsey stwierdziła, że jest po prostu sobą i nie jest zainteresowana tym aby określać jej płeć, nie obchodzą jej zaimki.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

marsz.info

Lagarde apeluje o zachowawczość

Szefowa Europejskiego Banku Centralnego Christine Lagarde / Fot. Twitter

  • W trakcie zjazdu Światowego Forum Ekonomicznego w Davos omawiano kwestii inflacji.
  • Prezes Europejskiego Banku Centralnego, Christine Lagarde powiedziała, że EBC będzie utrzymywać wysokie stopy procentowe.
  • Lagarde apelowała do polityków, aby nie przeciwdziałali efektowi zacieśnienia polityki pieniężnej luźną polityką fiskalną.
  • Zobacz także: Marsz dla Życia. USA gotowe na jeden z największych marszów pro-life

W trakcie zjazdu Światowego Forum Ekonomicznego w Davos oprócz klasycznej agendy biznesowej i walki o klimat sporo miejsca poświęcono kwestii inflacji. Podczas zjazdu odbyły się liczne panele tematyczne. Wśród zaproszonych gości standardowo byli nie tylko czołowi politycy z wielu państw, ale także liderzy wielkich ponadnarodowych korporacji oraz organizacji międzynarodowych.

W Davos jest m.in. szefowa Międzynarodowego Funduszu Walutowego Kristalina Georgieva. Jak podają branżowe media, w swoim wystąpieniu powiedziała, że sytuacja gospodarcza na świecie jest mniej zła, niż obawialiśmy się kilka miesięcy temu. Zaznaczyła jednocześnie, że najbliższa aktualizacja prognoz MFW nie wykaże wyraźniej poprawy.

Czytaj więcej: Pistorius: “Zleciłem kontrolę czołgów Leopard w Niemczech”

Prezes EBC apeluje do rządów

Prezes Europejskiego Banku Centralnego, Christine Lagarde powiedziała, że EBC będzie utrzymywać wysokie stopy procentowe, dopóki inflacja nie zostanie zwalczona. Jak dodała, kluczowi gracze w gospodarce przechodzą obecnie z trybu obrony do trybu konkurencji.

Prezes EBC powiedziała, że szybszy wzrost Chin w 2023 roku może umocnić presję inflacyjną na rynkach towarowych. Drugim czynnikiem, przed którym ostrzegła jest utrzymujący się wysoki poziom wydatków publicznych w celu złagodzenia kosztów życia w Europie.

Lagarde apelowała do polityków, aby nie przeciwdziałali efektowi zacieśnienia polityki pieniężnej luźną polityką fiskalną.

Nie chcemy być zmuszani do robienia więcej, niż jest to konieczne

– powiedziała szefowa Europejskiego Banku Centralnego Christine Lagarde.

Członkowie Rady Prezesów Europejskiego Banku Centralnego zaczynają rozważać spowolnienie tempa podwyżek stóp procentowych do 25 punktów bazowych od marca.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

dorzeczy.pl, buisnessinsider.com.pl

Przekazanie K9 jednostce w Węgorzewie

Szef MON Mariusz Błaszczak / Fot. PAP/Tomasz Waszczuk. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak podsumował w Ramstein spotkanie sił koalicyjnych.
  • Państwa koalicyjne nie zdecydowały się jeszcze przekazać Ukrainie czołgów Leopard 2.
  • Przedstawiciele mają spotkać się w tej sprawie w najbliższej przyszłości.
  • Zobacz także: Marsz dla Życia. USA gotowe na jeden z największych marszów pro-life

Minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak przekazał, że w Ramstein, państwa koalicyjne nie podjęły jeszcze ostatecznych decyzji ws. przekazania Ukrainie czołgów Leopard 2.

Rozmawialiśmy w gronie 15 państw, które używają czołgów Leopard. Chcemy stworzyć koalicję tych państw. Czołgi Leopard wzmocniłyby Ukrainę. Żadne decyzje nie zapadały, jesteśmy umówieni na kolejne spotkania

– przekazał minister obrony narodowej.

Szef MON podkreślił, że przekazanie Leopardów Ukrainie, mimo sprzeciwu Niemiec, jest możliwe.

Jest nadzieja na czołgi Leopard dla Ukrainy. Jestem przekonany, że budowa koalicji zakończy się sukcesem. Sukcesem zakończyła się sprawa przekazania Ukrainie systemów Patriot

– zaznaczył Mariusz Błaszczak.

Jednocześnie minister zaznaczył, że na razie żadne decyzje nie zapadały. Przekazał jednak, że przedstawiciele państw koalicyjnych mają omawiać ten temat podczas kolejnych spotkań.

Czytaj więcej: Targi turystyczne w Madrycie. Ukraina poleca turystom odwiedzić Buczę i Irpień

Polska propozycja dla Kijowa

W ramach nowego pakietu wsparcia dla Ukrainy przestawiłem nasze polskie wsparcie polegające na tym, że będziemy w stanie zarówno wyposażyć, jak i wyszkolić żołnierzy ukraińskich do końca marca – w skali do poziomu brygady

– poinformował wicepremier.

Mariusz Błaszczak wyjaśnił, że Ukraina otrzyma wozy bojowe piechoty i czołgi T-72.

Jesteśmy w stanie zapewnić dla Wojska Polskiego ekwiwalent. Są już koreańskie czołgi K-2 i armatohaubice K-9, w tym roku będzie kolejna dostawa. Będą HIMARS-y i czołgi Abrams

– zapewnił minister Błaszczak.

Minister obrony zaznacza, że polska armia nie zostanie rozbrojona.

Kiedy do pomocy dodamy realizowany kontrakt zawarty z władzami Ukrainy przez Hutę Stalowa Wola na dostawy Krabów, to mamy wówczas do czynienia ze spójnym projektem wsparcia dla Ukrainy🇺🇦, a jednocześnie modernizacji wyposażenia Wojska Polskiego

– zaznaczył.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

twitter.com, dorzeczy.pl

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Pixabay

George Santos w listopadowych wyborach pokonał Demokratę Roberta Zimmermana, trafiając do Izby Reprezentantów Stanów Zjednoczonych. Jest on pierwszym jawnie homoseksualnym republikaninem, któremu udało się wygrać wybory do niższej izby Kongresu jako osoba, która przedtem nie sprawowała urzędu.

Szybko jednak pojawiły się pierwsze rysy na wizerunku Santosa. W swoim życiorysie miał zmyślić informację na temat tego, że jego dziadkowie przeżyli Holokaust jako żydowscy uchodźcy z Ukrainy, którzy trafili do Belgii. Kłamstwa dotyczyły także wyższego wykształcenia czy pracy na Wall Street.

Sam polityk przyznał się do oszustwa, jednak twierdząc że nie popełnił przestępstwa, nie zdecydował się na ustąpienie. Stwierdził jedynie, że każdy człowiek jest ułomny i wszyscy popełniamy błędy. W grudniu ubiegłego roku sprawą zajęła się jednak prokuratura. Wszczęto śledztwo dotyczące oszustw.

Czytaj więcej: Pistorius: “Zleciłem kontrolę czołgów Leopard w Niemczech”

Burzliwa przeszłość polityka

Prokurator okręgowy hrabstwa Nassau poinformował o zdumiewająco licznych fabrykacjach i braku spójności jeśli chodzi o życiorys polityka. Co więcej, media w USA poinformowały o dość niewygodnych dla Santosa faktach z jego historii. Reuters podał, że kongresmen piętnaście lat temu występował w brazylijskich konkursach piękności jako drag queen, występując pod pseudonimem Kitara Ravache.

Polityk zaprzecza jednak doniesieniom, pisząc na Twitterze o obsesji mediów w tej sprawie. Poinformował, że są one kompletnie nieprawdziwe.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

marsz.info, polsatnews.pl

Chiński lotniskowiec w pobliżu wyspy Guam

Chiński lotniskowiec / Fot. Twitter

Już za niecały miesiąc w Republice Południowej Afryki rozpoczną się kilkudniowe ćwiczenia wojskowe z udziałem Rosji i Chin. W dniach 17-27 lutego sojusznicze floty przeprowadzą ćwiczenia, które mają umocnić relacje pomiędzy tymi krajami.

Republika Południowej Afryki będzie gościć marynarki wojenne Chin i Federacji Rosyjskiej podczas wielostronnych ćwiczeń morskich między 17 a 27 lutego

– czytamy w oświadczeniu wojska Republiki Południowej Afryki.

Czytaj więcej: Sołowiow wpadł w amok. “Musimy wysłać wojska do Berlina”

RPA krajem wspierającym po cichu Rosję

Jak czytamy dalej w oświadczeniu południowoafrykańskiego wojska, wspólne manewry marynarek wojennych odbędą się u wybrzeży RPA w okolicach Durbanu, czyli największego portu w Afryce oraz Richards Bay.

Będą to drugie tego typu ćwiczenia w obecności trzech sił morskich. Pierwsze odbyły się w listopadzie 2019 r. w Kapsztadzie w RPA

– czytamy dalej.

W manewrach weźmie udział ponad 350 południowoafrykańskich żołnierzy z kilku służb i dywizji wraz z rosyjskimi i chińskimi odpowiednikami w celu dzielenia się umiejętnościami i wiedzą operacyjną.

Republika Południowej Afryki, jedno z mocarstw kontynentu, przyjęła neutralne stanowisko od rozpoczęcia rosyjskiej inwazji na Ukrainę 24 lutego, odmawiając przyłączenia się do potępienia Moskwy.

Ćwiczenia Chin, Rosji i Republiki Południowej Afryki noszą nazwę Operacja Mosi.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

radiomaryja.pl