Kpt. Maciej Lisowski

Kpt. Maciej Lisowski / Fot. YouTube/MediaNarodowe

Zobacz także: Rosja usunęła estońskiego ambasadora. “Totalna rusofobia i wrogość”

Niemcy zwlekają z pomocą

“Z jednej strony jest to mocna konsekwencja bardzo silnych relacji, jakich SPD i jej młodzieżówka w latach 80. – tych miała z NRD – owską partią komunistyczną, która była satelitą partii komunistycznej ZSRR i ówczesna młodzieżówka, której gwiazdą był Scholz obecnie jest u szczytu władzy i cała polityka, jaką Niemcy przez ostatnich 30 lat układali, polegająca na absorbowaniu surowców energetycznych z Rosji jest tego efektem. Oni liczą, że po zakończeniu tej wojny będą mogli wrócić do biznesu “as usual” z Rosją” – mówił Lisowski.

Leopardy dla Ukrainy

“To są czołgi z lat 80. – tych, może 90. – tych, w zależności od wersji. Ich system kierowania ogniem, podatność eksploatacyjna, odporność i amunicja, pozwalałyby niszczyć zdecydowaną większość rosyjskich pojazdów, jakie są w stanie wysłać do walki w pole. Na pewno byłyby zagrożeniem dla czołgów T-90. Bardzo ważną rzeczą jest możliwa liczba czołgów. Z tych ponad 2 tysięcy Leopardów 2 i setek Leopardów 1 można zrobić silną pięść pancerną dla ukraińskiej armii, bo formowana w tej chwili armia ukraińska potrzebuje sprzętu i wychodzi na to, że przy problemach w pozyskiwaniu sprzętu posowieckiego, trzeba dawać sprzęt zachodni. Tu chodzi o setki tego typu pojazdów” – podkreślał kapitan Lisowski.

Ile czasu ma Ukraina

“Jest kilka składowych, które trzeba wymienić. Jeżeli nie będzie zmrożonego gruntu, to wszystkie ciężkie pojazdy poza drogami ubitymi ugrzęzną i nie będą efektywny. Dlatego główne fale ataku w rejonie Bachmutu to przede wszystkim sama piechota z niewielkim wsparciem pojazdów, bo teren i pogoda na to nie pozwalają. Druga rzecz – mobilizacja rosyjska, przygotowanie kolejnych zastępów mobików, którzy są wykorzystywani jedni do zatykania dziur oraz ci, których szkolono dłużej, żeby byli w lepszym stopniu do wykorzystania i ten drugi zasób niestety rośnie. Wszystko wskazuje na to, że z dniem dzisiejszym Rosjanie mocno uaktywnią mobilizacje dalszych sił i będą je stopniowo kierować w stronę Ukrainy. Kolejna rzecz – odporność systemu walki ukraińskiej, który jest oparty na różnej logistyce i przez to kłopotliwej, bo tej opartej na sprzęcie sowieckim, modyfikacjach ukraińskich i sprzęcie z zachodu – to wszystko stanowi potężne utrudnienie, a jednak ta logistyka daje sobie z tym radę” – dodawał gość MN.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Dr Marcin Paluch

Dr Marcin Paluch / Fot. YouTube/MediaNarodowe

Zobacz także: 160. rocznica Powstania Styczniowego. Spotkanie prezydentów Polski i Litwy

Przed powstaniem styczniowym

“Trzeba sobie powiedzieć, że my od roku 1861 zbliżamy się do tego powstania pod względem wielkich manifestacji patriotycznych, przypominających poprzednie powstanie – listopadowe. Wielkie manifestacje 15 lutego 1861 roku przypominające Bitwę pod Grochowem. Czy wtedy Polacy są przygotowani do walki zbrojnej? Powiem jasno i precyzyjnie – nie. Mamy bardzo dużą grupę młodzieży patriotycznej nastawionej przeciwko caratowi, tylko że nie mamy czym walczyć” – mówił dr Paluch.

Nieregularna walka

“Gdy zgodnie z zasadami sztuki wojennej przywódcy powstania, Rząd Narodowy czy Czerwonych, czy Białych postanawia, że w przypadku kiedy nie ma uzbrojenia, kiedy stany broni palnej są mizerne, nie mamy regularnej armii i przeszkolonych żołnierzy, to przechodzimy do walki partyzanckiej, a więc do walki nieregularnej. A walka nieregularna najczęściej trwa dużo dłużej niż walka regularna” – podkreślał historyk.

Chłopi i polska wieś

“Niestety chłopi nie mieli jeszcze narodowej świadomości. To wielki problem Polski XIX wieku. Na wsiach polskich okresu pańszczyzny tworzy się ona powoli. Później, po powstaniu ta wielka robota narodowej demokracji, Romana Dmowskiego, Wincentego Witosa prowadzi do tego, że na czas Bitwy Warszawskiej młodzież wiejska, chłopi idą do Wojska Polskiego i bronią nas przed komunizmem” – komentował gość MN.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Prof. Zbigniew Krysiak

Prof. Zbigniew Krysiak / Fot. You Tube/ Media Narodowe

Zobacz także: Skandaliczna wypowiedź Sikorskiego. Rosjanie niezwykle zachwyceni

Sukces w Davos

“Trzeba powiedzieć, podejść do tego – co mogliśmy uzyskać. Polska delegacja bardzo dobrze wykorzystała ten moment, skupiając się na priorytetach, chodzi o kondycję i stan naszej energetyki. Druga sprawa to sprawa bezpieczeństwa. Delegacja polska mobilizowała, by jak najszybciej koalicja krajów w Europie, związanych z NATO podjęła aktywne działania na rzecz dostarczenia broni na Ukrainę, bo jest to sprawa ryzyka. Jeśli tego nie będzie, to jest ryzyko, że Rosja ruszy na kraje bałtyckie i inne. Te dwie sprawy mógłbym ocenić, że Polska tutaj odniosła sukces” – mówił profesor Krysiak.

Polska przyciąga inwestorów?

“Absolutnie tak. Szczęściem jest to, że przyciągamy. Nieszczęściem jest wojna na Ukrainie. Dlaczego przyciągamy? Bez Polski odbudowa na Ukrainie nie nastąpi. Przyciąganie kapitału inwestorów jest wynikiem autonomicznej dobrej kondycji polskiej gospodarki, która z perspektywy bezpieczeństwa jest coraz mocniej strzeżona przez wojska amerykańskie. To niezwykle ważne dla inwestorów, szczególnie amerykańskich, ale nie tylko – że to bezpieczeństwo daje gwarancję i stabilność prowadzenia biznesu. Polska gospodarka jest stabilna mimo pandemii, mimo również kryzysu i wojny. Drugi ważny czynnik to odbudowa Ukrainy. 600 może nawet 700 mld dolarów to są zniszczenia. To kilkuletni budżet Unii Europejskiej” – wskazywał ekonomista.

Odbudowa Ukrainy z ogromnym udziałem Polski

“Tutaj muszą być lokowane zaplecza produkcyjne, do transportu różnych dóbr, wyrobów, zasobów i aktywów inwestycyjnych. Dzisiaj produkcja bliska granicy pozwala redukować koszty logistyki. Mamy najlepsze relacje z Ukrainą, wyćwiczone sprawne transporty militarne. To niezwykle ważne dla prowadzenia biznesu” – podkreślał gość MN.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Sikorski chwali narodowców za patriotyzm

Radosław Sikorski / Fot. YT/myPolitics

Popularny rosyjski serwis informacyjny gazeta.ru zacytował słowa europosła PO Radosława Sikorskiego wypowiedziane w poniedziałek na antenie Radia ZET.

Ważny polityk Platformy zapytany o to, czy PiS myślał o rozbiorze Ukrainy odparł, że miał moment zawahania w pierwszych 10 dniach wojny.

Powiedział, że w pierwszych 10 dniach konfliktu były wątpliwości, bo nikt nie wiedział, jak to się potoczy i Ukraina może przegrać. Dodał na Twitterze, że w polityce był moment zawahania w sprawie Ukrainy i że «Orban nadal go ma»

– przekazał rosyjski portal “gazeta.ru”.

Słowa Radosława Sikorskiego cytują także popularne rosyjskie kanały na aplikacji Telegram zajmujące się na co dzień wojną na Ukrainie.



Na początku specjalnej operacji wojskowej Warszawa rozważała wariant podziału Ukrainy – powiedział były minister spraw zagranicznych Polski Radosław Sikorski (…) Przekaz jest bardziej niż jasny – albo Ukraina będzie walczyć do ostatniego Ukraińca, albo Polacy wezmą co się da. Wszystko, co zostało powiedziane, z pewnością nie jest prywatną inicjatywą

– podaje rosyjski kanał Voenkor Kotenok Z.

Czytaj więcej: Putin umacnia prywatną fortecę. Wojsko zamontowało systemy przeciwlotnicze

Morawiecki nie kryje rozczarowania

Do skandalicznych słów byłego szefa MSZ za czasów rządów PO-PSL odniósł się natychmiastowo premier Mateusz Morawiecki.

Wypowiedź Radosława Sikorskiego nie różni się niczym od rosyjskiej propagandy. Były minister spraw zagranicznych musi ważyć słowa. Oczekuję wycofania tych haniebnych stwierdzeń. Wzywam opozycję do odcięcia się od deklaracji Radosława Sikorskiego

– oświadczył premier Mateusz Morawiecki.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

tysol.pl, twitter.com

Emmanuel Macron

Emmanuel Macron / fot. PAP/EPA/CAROLINE BLUMBERG / POOL Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Burkina Faso zażądała w tym tygodniu wycofania wojsk francuskich ze swego terytorium w ciągu miesiąca.
  • Agencja Burkinabe podaje, że w zeszłą środę tamtejszy rząd wypowiedział umowę z 2018 r.
  • Władze podkreślają, że to wyłącznie zerwanie współpracy na polu militarnym.
  • Warto przypomnieć, że nowe władze objęły rządy po puczu z końca września 2022 r.
  • Zobacz także: Konfederacja apeluje do posłów PiS i SP o sprzeciw. “To totalna inwigilacja”

Rząd wypowiedział w zeszłą środę porozumienie, które od 2018 roku reguluje obecność francuskich sił zbrojnych na jego terytorium. To wypowiedzenie, zgodnie z warunkami umowy z 17 grudnia 2018 r., daje francuskim siłom zbrojnym miesiąc na opuszczenie terytorium Burkinabe

– podała agencja Burkinabe.

Czytaj więcej: Sondaż. Rośnie poparcie dla PiS. Sześć ugrupowań w sejmie

Reżim chce pozbyć się Francuzów

Według źródła zbliżonego do rządu, władze zażądały jak najszybszego odejścia francuskich żołnierzy.

To nie jest zerwanie stosunków z Francją. Notyfikacja dotyczy tylko umów o współpracy wojskowej

– podają rządowe źródła Burkina Faso.

We wtorek tymczasowy prezydent, kapitan Ibrahim Traore, który doszedł do władzy w wyniku puczu pod koniec września, drugiego od ośmiu miesięcy, powiedział, że walka o suwerenność została wzmocniona.

Rosja jest wyborem rozsądku w tej dynamice i wierzymy, że nasze partnerstwo może zostać wzmocnione 

– podkreślił premier Burkina Faso Apollinaire Kyélem de Tembela

Warto odnotować, że na początku grudnia 2022 r. premier złożył dyskretną wizytę w Moskwie.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

tysol.pl

Santos nowym trenerem Polski

Fernando Santos / Fot. Twitter

  • Fernando Santos został nowym selekcjonerem reprezentacji Polski.
  • O fakcie poinformował prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej Cezary Kulesza.
  • Portugalczyk ma zarabiać, aż 12 mln zł rocznie. O milion więcej niż zarabiał w Portugalii.
  • Zobacz także: Zdecydowana decyzja ministra Budy. TVN stracił ważny status

Fernando Santos został nowym selekcjonerem reprezentacji Polski. O zatrudnieniu Portugalczyka poinformował sam Cezary Kulesza. Prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej wstawił zdjęcie z doświadczonym Portugalczykiem. Zaprosił przy tym na wtorkową konferencję prasową.

Do zobaczenia jutro na konferencji na Stadionie Narodowym

– poinformował prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej.

Czytaj więcej: Kandydat na prezydenta Czech. “Jeśli zostanę prezydentem, w drugą podróż udam się do Polski”

Legenda polskiej reprezentacji w sztabie Santosa

PZPN według informacji portalu “meczyki.pl” miał zaproponować Santosowi dwie osoby, które wejdą do jego sztabu. Ma to być 38-letni trener Tomasz Kaczmarek, który zebrał pierwsze szlify prowadząc Lechię Gdańsk, a także Łukasz Piszczek, legenda polskiej reprezentacji. Piszczek od pewnego czasu jest w fazie wyrabiania odpowiednich licencji trenerskich.

Jak poinformował Tomasz Włodarczyk, oboje mieli w poniedziałek rozmawiać z Santosem ws. ich ewentualnej współpracy. Również oboje otrzymali wstępne dokumenty do podpisania. Na efekt negocjacji przyjdzie poczekać do wtorkowej konferencji prasowej.

Nieoficjalnie wiadomo, że 68-latek podpisze umowę ważną do 2024 roku z opcją automatycznego przedłużenia do 2026 roku. Najnowsze doniesienia wskazują, że Santos zarobi nawet 3 miliony euro w skali roku, czyli około 12 milionów złotych. W wypadku Portugalii była to kwota rzędu około 11 milionów złotych.

Pewne jest natomiast to, że Portugalczyk na stałe zamieszka w Warszawie. W tym mieście odbędzie się też wspomniana konferencja, której start przewidziany jest na 13:00.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

meczyki.pl, twitter.com

TVN

TVN / Fot. You Tube/tevebits

Status centrum badawczo-rozwojowego otrzymują przedsiębiorcy, którzy prowadzą badania i prace rozwojowe.

Nie prowadzą najczęściej zajęć dydaktycznych, ale mają realizować pewne cele wpisujące się w rozwój innowacyjności, czy też rozwój różnych przedsięwzięć, ale poprzez wprowadzenie nowatorskich rozwiązań

– wyjaśnił prof. Arkadiusz Jabłoński.

Uzyskując status centrum badawczo-rozwojowego mogą korzystać ze wsparcia w postaci wyższych ulg podatkowych, m.in. zwolnienia z podatku od nieruchomości.

Jeżeli mamy do czynienia z innowacyjnością, to mamy stosowne ulgi ekonomiczne dla założycieli

– powiedział prawnik Piotr Gaglik.

Czytaj więcej: Japonia: Najmniej urodzeń od 1899 roku. Premier zapowiada działania

Decyzja ministra Budy

Nie wiadomo, jakie działania prowadziła stacja TVN. Status centrum badawczo-rozwojowego uzyskała na mocy decyzji ministra rozwoju, pracy i technologii z 11 sierpnia 2021 roku. Dokładnie tego dnia z resortem i rządem żegnał się wicepremier Jarosław Gowin. Obecny minister rozwoju, Waldemar Buda, odebrał komercyjnej stacji specjalny status.

Zanim TVN ogłosi, że łamane jest prawo do wolności nauki, proszę o przestrzeganie prawa jak pozostałe centra badawczo-rozwojowe

– oznajmił minister rozwoju i technologii Waldemar Buda.

TVN nie dopełnił formalności związanych z przedłużeniem statusu centrum badawczo-rozwojowego.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

radiomaryja.pl, twitter.com

Spotkanie prezydenta Polski i Litwy

Prezydent Polski Andrzej Duda i prezydent Litwy / Fot. Twitter

  • Przywódcy Polski i Litwy wspólnie upamiętnią w poniedziałek w Warszawie 160. rocznicę wybuchu Powstania Styczniowego.
  • Tematem rozmowy prezydentów Andrzeja Dudy i Gitanasa Nausedy stosunki dwustronne.
  • W listopadzie 2019 roku w Wilnie pary prezydenckie Polski i Litwy uczestniczyły w uroczystościach pogrzebowych uczestników i przywódców Powstania Styczniowego.
  • Zobacz także: Zaginięcie Iwony Wieczorek. Śledczy zebrali nowe informacje

Przywódcy Polski i Litwy wspólnie upamiętnią w poniedziałek w Warszawie 160. rocznicę wybuchu Powstania Styczniowego.

Pary Prezydenckie Polski i Litwy spotkały się dziś w Belwederze przed rozpoczęciem wspólnych obchodów 160. rocznicy #PowstanieStyczniowe. Tematem rozmowy Prezydentów Andrzeja Dudy i Gitanasa Nausėdy stosunki dwustronne Polska-Litwa, bezpieczeństwo oraz agresja rosyjska na Ukrainę

– czytamy w komunikacie kancelarii prezydenta.

Czytaj więcej: Elon Musk opowiada o szczepionce na COVID-19. “Czułem się, jakbym umierał”

Wystawa z okazji 160. rocznicy Powstania Styczniowego

Na stronie internetowej kancelarii prezydenta możemy przeczytać, iż głowy państw wezmą między innymi udział w otwarciu wystawy, która jest dziełem zarówno polskich, jak i litewskich muzealników i historyków sztuki, poświęconej Powstaniu Styczniowemu.

Prezydencka kancelaria przypomniała również, że w listopadzie 2019 roku w Wilnie pary prezydenckie Polski i Litwy uczestniczyły w uroczystościach pogrzebowych uczestników i przywódców Powstania Styczniowego, których szczątki odnaleziono w ostatnich latach podczas prac archeologicznych na wileńskiej Górze Zamkowej.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

dorzeczy.pl, twitter.com

Bunt na Kremlu

Kreml / Fot. YouTube

  • Jak podała rosyjska agencja TASS, Rosja obniża rangę stosunków dyplomatycznych z Estonią.
  • Ambasador Estonii w Moskwie Margus Laidre otrzymał nakaz opuszczenia Rosji do 7 lutego br.
  • Media przypominają, że Estonia postanowiła w ubiegłym tygodniu przekazać Ukrainie pakiet pomocy wojskowej o wartości 113 mln euro.
  • Zobacz także: Sur zdetronizuje dolara? Argentyna i Brazylia pracują nad wspólną walutą

Jak podała rosyjska agencja TASS, Rosja obniża rangę stosunków dyplomatycznych z Estonią. Strona rosyjska twierdzi, że władze Estonii od kilku lat świadomie niszczą cały wachlarz stosunków z Rosją.

Kultywowanie wrogości wobec naszego kraju zostały podniesione przez Tallin do poziomu polityki państwowej

– czytamy w komunikacie rosyjskiej dyplomacji

Estonia zdecydowała niedawno o znaczącym zmniejszeniu składu rosyjskiej ambasady w Tallinie.

Estonia wykonała kolejny nieprzyjazny krok

– podkreśliło rosyjskie ministerstwo spraw zagranicznych.

Ambasador Estonii w Moskwie Margus Laidre otrzymał nakaz opuszczenia Rosji do 7 lutego br.

Media przypominają, że Estonia postanowiła w ubiegłym tygodniu przekazać Ukrainie pakiet pomocy wojskowej o wartości 113 mln euro, w tym pojazdy wojskowe, amunicję i wszystkie swoje 155-milimetrowe haubice.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

kresy.pl

Najnowszy sondaż

Warszawa, 07.04.2022. Posłowie na sali obrad Sejmu w Warszawie, 7 bm. Posłowie na posiedzeniu rozpatrzą m.in. rządowy projekt zmian w sposobie finansowania programów mieszkaniowych. Odbędą się też głosowania. (kf) PAP/Marcin Obara / fot. PAP/Marcin Obara Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

Na pytanie “Na które z ugrupowań zagłosował(a)by Pan(i) w wyborach do Sejmu, gdyby lista komitetów wyglądała następująco?”, aż 34,4 proc. wskazało na Prawo i Sprawiedliwość (wzrost o 2,1 pkt proc. w stosunku do poprzedniego badania).

Na drugim miejscu na podium znalazła się Koalicja Obywatelska – 27,1 proc. poparcia (wzrost o 0,1 pkt proc.), a na trzecim Polska 2050, która może liczyć na poparcie 9,7 proc. badanych (wzrost o 0,4 pkt proc.). Dalej znalazły się: Lewica – 8,4 proc. poparcia (wzrost o 0,4 pkt proc.), Konfederacja – 6,5 proc. poparcia (spadek o 0,4 pkt proc.) i PSL-Koalicja Polska – 6,2 proc. poparcia (wzrost o 0,3 pkt proc.).

Poniżej progu wyborczego znalazła się Agrounia, z poparciem w wysokości 0,2 proc., a 7,6 proc. badanych nie wie na kogo oddałoby swój głos.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

wp.pl, magnapolonia.org