policja

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Pixabay

Ofiara była osobą zamożną, miała pokaźny majątek, a jej jedynym spadkobiercą był kuzyn Adrian C. To właśnie on miał razem z dwoma innymi mężczyznami zaplanować zabójstwo.

Ostrołęcki sąd wymierzył Adrianowi C. karę 15 lat pozbawienia wolności, Piotrowi Ż. karę 12 lat, a trzeci z oskarżonych za pomoc w zacieraniu śladów otrzymał karę roku pozbawienia wolności.

Odwołaliśmy się od dwóch pierwszych kar. Apelacja została złożona od wyroku wydanego wobec Adrian C. i Piotra Ż. Żądamy wymierzenia Adrianowi C. kary dożywotniego pozbawienia wolności, a Piotrowi Ż. kary 25 lat pozbawienia wolności 

– przekazała na antenie radia “RDC” rzecznik Prokuratury Okręgowej w Ostrołęce Elżbieta Łukasiewicz.

Prokuratura wystąpiła także z pozwem cywilnym do sądu przeciwko Adrianowi C. o uznanie go za niegodnego dziedziczenia spadku.

rdc.pl

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Pixabay

  • Dzisiaj Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydał wyrok ws. rosyjskiego monopolu na rynku Europy Środkowo-Wschodniej.
  • W uzasadnieniu przyznano racje polskiej spółki, obawiającej się monopolu Gazpromu.
  • Wskazano jednak, że to polska strona w postaci Gaz-Systemu jest odpowiedzialna za udzielanie odpowiednich koncesji i certyfikatów.
  • Zobacz także: Polska przekazuje gaz Ukrainie. Morawiecki apeluje do Niemiec: Zablokujcie Nord Stream 2

W połowie października 2018 roku polskie przedsiębiorstwo złożyło skargę do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej na decyzję Komisji Europejskiej dotyczącą ugody z rosyjskim Gazpromem.

Wówczas KE uznała, że nawet jeśli rosyjski koncern nadużywa pozycji monopolisty na środkowoeuropejskim rynku gazu ziemnego i łamie unijne przepisy, to powstrzymała się od wszczynania postępowania przeciwko Gazpromowi. Rosyjska spółka na swoją obronę przedstawiła formalny projekt zobowiązań, które Bruksela zaakceptowała 24 maja 2018 r. Rosyjski potentat zobowiązał się do zaniechania monopolistycznych praktyk na naszym rynku Europy Środkowo-Wschodniej.

Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo wskazywało, że decyzja KE została wydana bez należytej staranności oraz w sprzeczności z dowodami i przepisami prawa Unii Europejskiej. W tej sprawie, polska spółka wniosła nawet przeciwko KE skargę do TSUE. Jednakże, zgodnie ze środową decyzją trybunału, odrzucono wątpliwości polskiej spółki gazowej i naftowej.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Fatalny wyrok TSUE

Jak podano w uzasadnieniu wyroku, decyzja KE nie jest obarczona żadnym z błędów proceduralnych lub merytorycznych podniesionych przez PGNiG. Wskazano również, że to Gaz-System odpowiada za zatwierdzanie certyfikatów.

Nawet jeżeli Gazprom próbował wzmocnić swoją kontrolę w zakresie zarządzania inwestycjami na polskim odcinku gazociągu jamalskiego, nie zmienia to faktu, że na etapie zatwierdzania ostatecznych zobowiązań zgodnie z decyzją certyfikacyjną to właśnie Gaz-System sprawował decydującą kontrolę nad tymi inwestycjami, jak również tego, że niektóre ważne inwestycje na tym odcinku zostały zrealizowane

– czytamy w uzasadnieniu wyroku TSUE.

Jednocześnie TSUE przyznał, że KE niesłusznie oddaliła skargę Polski na Gazprom z 2017 r. Komisja powinna powiadomić PGNiG na piśmie o powodach odrzucenia skargi, czego nie zrobiła. Oznacza to, że KE będzie musiała ponownie rozpatrzeć zażalenie polskiego koncernu.

dorzeczy.pl

Justin Trudeau

Justin Trudeau / Fot. Wikimedia Commons

  • Premier Kanady Justin Trudeau pokazał się opinii publicznej po raz pierwszy od kilku dni.
  • Wcześniej z powodu protestu w Ottawie, uciekł ze stolicy w nieznane miejsce.
  • We wtorek przy okazji księżycowego nowego roku, powiedział wprost, że na ulicy znajdowali się w większości różni rasiści, islomofobiści oraz inni wrogowie liberalnego światopoglądu.
  • Jego zdaniem większość, bo aż 90% kierowców ciężarówek nie popiera protestów i ma ciężko pracować na gospodarkę.
  • Zobacz także: Carlson: “Nie ma bardziej przerażającego despoty od premiera Kanady”

Z okazji księżycowego nowego roku oraz posiedzenia kanadyjskiego parlamentu premier Justin Trudeau pokazał się opinii publicznej po raz pierwszy od kilku dni. Nie omieszkał skomentować protestów przeciwników segregacji sanitarnej i przymusu szczepień. Warto przypomnieć, że od soboty w stolicy Kanady trwają demonstrancje tysięcy osób w tym co najmniej kilkudziesięciu ciężarówek, z których kierowcy stworzyli nawet blisko 70 km korek na autostradzie.

Dziś w Izbie posłowie do parlamentu jednogłośnie potępili antysemityzm, islamofobię, antymurzyński rasizm, homofobię i transfobię, które widzieliśmy na ulicach w Ottawie w ciągu ostatnich kilku dni. Razem pracujmy nad tym, aby Kanada była bardziej inkluzywna

– napisał Justin Trudeau, wyraźnie potępiając przeciwników segregacji sanitarnej uważając ich za największe zło.

W kierunku kierowców ciężarówek, którzy nie byli na protestach wysłał podziękowania za włożoną pracę i zaszczepienie się przeciwko koronawirusowi. Jego zdaniem, aż 90% kierowców miało rzekomo nie poprzeć manifestacji i wykonywać swoje obowiązki.

Do prawie 90% kierowców ciężarówek w całym kraju, którzy zostali zaszczepieni i ciężko pracują, aby nasze półki były zapełnione, a nasza gospodarka w ruchu: Dziękuję. Tak jak my na Was polegaliśmy, możecie polegać na nas, że staniemy za Wami – będąc pewnym, że możecie bezpiecznie wykonywać swoją pracę

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

twitter.com, medianarodowe.com

Franciszek usprawiedliwia podatki do walki z nierównościami

Papież Franciszek podczas audiencji generalnej / Fot. PAP/EPA/Maurizio Brambatti. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Dzisiaj podczas audiencji generalnej Papież Franciszek przemówił do zaproszonych włoskich urzędników skarbowych.
  • Stwierdził, że głównym zadaniem sprawiedliwych podatków powinno być zwalczanie nierówności, niesprawiedliwości oraz korupcji.
  • Kolejnym ich zadaniem jest redystrybucja bogactwa oraz ochrona ubogich i potrzebujących.
  • Pouczył on również urzędników, aby w swojej pracy kierowali się bezstronnością i przejrzystością.
  • Zobacz także: Co dalej ze sprawowaniem Mszy “Trydenckich”? Jest apel wiernych

Niech św. Mateusz czuwa nad wami i wspiera was w waszym zaangażowaniu na drodze zgodności z prawem, bezstronności i przejrzystości

– powiedział Ojciec Święty do przedstawicieli włoskich urzędników skarbowych na środowej audiencji generalnej.

Zwracając się do przedstawicieli włoskiej skarbówki, przypomniał że już w czasach starożytnych państwa pobierały dziesięciny. Odniósł się również do kultury podejrzliwości, jaka zrodziła się w dzisiejszych relacjach pomiędzy podatnikiem i państwem.

Eliminacja nierówności, niesprawiedliwości i korupcji

Zdaniem Papieża Franciszka zadaniem systemu podatkowego powinno być gwarantowanie równości społecznych i eliminacja korupcji, niesprawiedliwości i nierówności.

Jak to się często mówi, opodatkowanie jest postrzegane jako „wkładanie rąk do kieszeni” ludzi: taki jest obraz, wyobrażenie. W rzeczywistości podatki są oznaką legalności i sprawiedliwości. Powinny sprzyjać redystrybucji bogactwa, chroniąc godność ubogich i ostatnich, którzy zawsze są narażeni na ryzyko wykorzystania przez potężnych

– przekonywał Franciszek.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Podatki mają służyć wspólnemu dobru

W dalszej części audiencji podkreślił, że sprawiedliwe opodatkowanie służy dobru wspólnemu i zachęcił do szerzenia kultury dobra wspólnego. Wskazał, że warunkiem do realizacji takiego systemu powinna być bezstronność urzędników oraz przejrzystość, co ma zapewnić równe traktowanie wszystkich obywateli.

Franciszek przywołał w tym kontekście ewangeliczną postać Zacheusza, który nie tylko uznał swój grzech oszukiwania innych, ale zrekompensował z wielką hojnością krzywdy popełnione wobec ubogich, a szczególnie straty poniesione przez osoby, które wcześniej okradł. Nadał w ten sposób przejrzystość pieniądzom, które przechodziły przez jego ręce.

dorzeczy.pl, vaticannews.va

Polski Ład

Jarosław Kaczyński i Henryk Kowalczyk / fot. PAP/Paweł Supernak

Polski Ład kulą u nogi PiS

Nie dziwię się, że pojawiła się krytyka tego, co wydarzyło się z częścią pierwszych wypłat, bo tu mamy do czynienia z czymś, co trzeba naprawić i co jest bolesne. Stało się coś więcej niż niewłaściwego.

– powiedział Jarosław Kaczyński w rozmowie z PAP.

Polska Agencja Prasowa zapytała lidera PiS o problemy, które nadeszły wraz z wprowadzeniem Polskiego Ładu. Chodzi m.in. o grupy podatników o dochodzie do 12 800 zł, które pierwotnie miały nie być stratne na programie polskiego rządu czy też zamieszanie związane z wyliczaniem zaliczek na PIT i składki zdrowotnej oraz stosowaniem podwyższonej kwoty wolnej od podatku.

Przypuszczam, że ci, którzy to przygotowywali na poziomie politycznym, półpolitycznym, niezupełnie zapanowali nad tym, co jest im podległe i tam, być może, zadziałał brak dostatecznych kwalifikacji, być może także i brak dobrej woli.

– stwierdził Kaczyński.

Kaczyński przyznaje, że chaotyczność nowych przepisów źle odbija się na wizerunku obozu rządzącego. Prezes PiS w dosyć zawoalowanej wypowiedzi przyznał, że rząd prawdopodobnie czeka czystka.

Jest potrzebna radykalna naprawa. I na pewno, o czym mówiłem na posiedzeniu kierownictwa partii, są potrzebne decyzje o charakterze politycznym, w tym personalne.

– podkreślił szef Prawa i Sprawiedliwości.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Tysol

Beata Szydło

Beata Szydło w Parlamencie Europejskim / fot. Twitter

  • Beata Szydło wystąpiła w środę na forum Parlamentu Europejskiego, gdzie eurodeputowani toczyli debatę na temat Funduszu Społeczno-Klimatycznego
  • Polska europoseł zaapelowała o to, by Unia Europejska zrozumiała specyfikę poszczególnych krajów członkowskich w kontekście olbrzymich kosztów pakietu Fit for 55
  • Szydło wyraziła wątpliwość na temat systemu ETS, czyli systemu handlu uprawnieniami do emisji CO2
  • Zobacz także: Robert Bąkiewicz uzyskał odpowiedź wicepremiera! “Z satysfakcją przyjąłem Pana korespondencję”

Beata Szydło o systemie ETS

W środę Parlament Europejski debatował na temat Funduszu Społeczno-Klimatycznego, który ma zostać utworzony w ramach pakietu dyrektyw „Fit for 55”. W założeniu miałby on wspierać wrażliwe gospodarstwa domowe w trakcie transformacji energetycznej. Polski rząd wielokrotnie wyrażał sprzeciw wobec sposobu, w jaki zaproponowany przez UE fundusz jest zarządzany. Polska złożyła wniosek do KE o kompleksową reformę systemu handlu uprawnieniami do emisji dwutlenku węgla.

W większości państwa wypowiedzi padało, że przygotowując ten mechanizm trzeba wziąć pod uwagę specyfikę i możliwości poszczególnych krajów i regionów. Nie jest tak, że one są wszędzie takie same. Dlaczego my przygotowujemy ten fundusz? Dlatego, że przygotowany został „Fit for 55” i przy jego wprowadzaniu jest potrzebny rozsądek i zrozumienie specyfiki poszczególnych krajów członkowskich.

– stwierdziła Szydło.

Oczywiście możemy wygłaszać, tak jak padło to z ust jednego z naszych kolegów, płomienne i happeningowe wypowiedzi, które oceniają sytuację w naszych krajach. Ale przecież doskonale wiemy, że każdy rząd podejmuje w tej chwili takie działania, które są możliwe i w jego zakresie. Uwzględniając również możliwości wewnętrzne po to, żeby ten ambitny cel Unii Europejskiej, którym jest transformacja energetyczna przeprowadzić.

– wskazywała była premier.

W naszej dyskusji potrzebna jest merytoryczna ocena sytuacji. Mam wątpliwości czy poszerzenie ETS i przeniesienie w tej chwili kolejnych obciążeń na sektor transportu drogowego i budynków jest dobrym kierunkiem. W mojej ocenie nie.

– oświadczyła w swoim wystąpieniu.

Po to się tutaj natomiast spotykamy, żeby wypracować taki mechanizm, który nie powinien być uspokojeniem naszych sumień za to, że wprowadzamy rozwiązania, które podrażają życie Europejczyków. Tylko powinien być efektywnym i skutecznym środkiem pomocy. Nie budujmy listka figowego, tylko wprowadźmy taki instrument, z którego Europejczycy będą mogli skutecznie korzystać.

– powiedziała Beata Szydło.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Do Rzeczy

Janusz Kowalski

Poseł Solidarnej Polski Janusz Kowalski w Mediach Narodowych. / fot. Media Narodowe

  • Janusz Kowalski wystąpił w programie Jana Bodakowskiego na antenie Mediów Narodowych
  • Poseł Solidarnej Polski mówił m.in. o ograniczeniu finansowania dla nauki języka niemieckiego dla Niemców w naszym kraju
  • Polityk podkreślał zjawisko dyskryminacji, z jaką mierzą się nasi rodacy w Niemczech
  • Kowalski zapowiedział złożenie noty dyplomatycznej w sprawie reparacji za II wojnę światową
  • Polityk mówi “zdecydowane nie” kwarantannom, lockdownom i przymusowym szczepieniom
  • Kowalski przyznaje, że zaszczepił się na COVID-19, ale “nigdy nie zagłosuje” za przymusem
  • Zobacz także: Rząd obciął środki na nauczanie języka niemieckiego. Głos zabrał Janusz Kowalski

Janusz Kowalski o kwestii niemieckiej

Panie pośle, strasznie zdenerwował pan Niemców, podpadł im ograniczeniem finansowania dla nauki języka niemieckiego w Polsce dla mniejszości narodowych. Skąd się wziął ten jazgot niemieckiej strony?

– spytał red. Jan Bodakowski na samym początku programu.

Tyle praw dla mniejszości niemieckiej w Polsce, ile praw dla mniejszości polskiej w Niemczech. To jest podstawowa zasada symetrii w relacjach dwustronnych, jeśli chodzi o traktowanie mniejszości narodowych, która powinna obowiązywać już od ponad trzydziestu lat. W czerwcu 1990 został zawarty traktat o dobrym sąsiedztwie pomiędzy Polską, a Niemcami. Traktat ten jest gwałcony, jeśli chodzi o sprawy i status mniejszości narodowej w Niemczech.

– wyjaśnił Janusz Kowalski.

Polityk Solidarnej Polski zaznaczył, że Niemcy od trzech dekad nie zdecydowali się na uznanie polonii w Niemczech za mniejszość narodową:

Państwo niemieckie od trzydziestu lat nie wspiera mniejszości polskiej, nie uznając jej formalnie, nie finansuje nauki języka polskiego jako ojczystego i po trzecie nie zwróciło Związkowi Polaków w Niemczech zagrabionego przez niemieckich nazistów majątku.

– wskazywał Kowalski.

Polska jest absolutnym przykładem tego, jak w “sposób europejski” traktować mniejszości narodowe. Niemcy są tego anty przykładem. Niemcy od trzydziestu lat dyskryminują Polaków. Polska w 2021 roku przeznaczyła 236 milionów złotych na naukę języka niemieckiego dla mniejszości. W tym czasie Niemcy przeznaczyli na ten cel zero euro. W tym roku z tej puli 39 milionów zostanie obcięte i trafi bezpośrednio na naukę języka polskiego dla naszych rodaków.

– podkreślił poseł SP, tłumacząc stanowisko polskiego rządu.

Polska zawalczy o reparacje

W pewnym momencie polityk podjął kwestię reparacji za II wojnę światową. Kowalski jest na tej płaszczyźnie nieprzejednany i zapowiedział podjęcie oficjalnych kroków w sprawie odzyskania tego, co Polsce się należy:

W tym roku zostanie formalnie złożona nota dyplomatyczna w sprawie reparacji. Trzeba żądać każdego dzieła sztuki, każdego dzieła zagrabionego przez niemieckich nazistów. Niemcy bogacili się na krzywdzie Polski, spalili Polskę, spalili Warszawę, zniszczyli II Rzeczpospolitą. A dzisiaj w sposób bezczelny łamią prawa mniejszosci polskiej.

– mówił poseł w studiu Mediów Narodowych.

“Nigdy nie zagłosuję za przymusem szczepień”

Kowalski wypowiedział się również w kwestii restrykcji pandemicznych. Poseł stoi na straży wolności obywatelskich:

Nie pozwolimy na segregację, nie pozwolimy na paszporty covidowe. Ten cały lewacki zamordyzm znany z Holandii, Niemiec i Francji nie będzie w Polsce. Tego chce Tusk, tego chcą postkomuniści, chcą żeby Polacy się dzielili, żeby Polacy wychodzili na ulice.

– mówił polityk.

Segregacja obywateli jest najgorszym rozwiązaniem. Udrażnianie służby zdrowia – tak, segregacja – nie. Nauka zdalna dla dzieci, a mówię to jako ojciec ośmiolatka – zdecydowane nie. Kwarantanna – zdecydowane nie. Musimy iść drogą Wielkiej Brytanii.

– wskazywał.

Przymusowe szczepienia?

– spytał Bodakowski.

Zdecydowane nie. To jest kwestia wolności i prawa każdego obywatela. Nigdy nie zagłosuję za przymusem szczepień. Każdy ma prawo decydować o swoim zdrowiu. I tej wolności wszystkich Polaków będę bronił.

– zadeklarował gość Mediów Narodowych.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Media Narodowe

Mariusz Z.

Mariusz Z. przed kilkoma laty zajadle atakował Marsz Niepodległości / fot. youtube/Onet Rano

Mariusz Z. podejrzany o gwałt

Mariusz Z. nie przyznaje się do zarzucanych mu czynów. Policja zatrzymała słynnego dziennikarza w połowie stycznia.

We wtorek na posiedzeniu sąd drugiej instancji uwzględnił zażalenie prokuratury na areszt warunkowy, podejrzany (Mariusz Z.) nie będzie mógł wpłacić poręczenia majątkowego i tym samym zmienić tymczasowego aresztowania na nieizolacyjny środek zapobiegawczy.

– poinformowała prokurator Aleksandra Skrzyniarz z Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Kim jest Mariusz Z.?

Podejrzany o gwałt do roku 1981 pracował jako redaktor w warszawskiej “Kulturze”. W 1982 wyjechał do USA, gdzie rozpoczął pracę w dzienniku „The Detroit Free Press” jako jeden z głównych komentatorów.

W czasach transformacji ustrojowej Mariusz Z. powrócił do Polski. Objął stanowisko redaktora naczelnego dwutygodnika “Komputer Świat”. Rok później związał się z tabloidem “Super Express”, który prowadził do 2006. Dziennikarz podjął potem współpracę z telewizją Polsat i Superstacją. Zagrzał również miejsce w sponsorowanym przez NBP serwisie Obserwatorfinansowy.pl, pełniąc jednocześnie funkcję doradcy prezesa NBP.

Do Rzeczy

Jarosław Gowin

Jarosław Gowin / fot. flickr.com

Jarosław Gowin punktuje Kaczyńskiego

We wtorek w Sejmie upadł projekt “Lex Rychlik”, zwany także “Lex Konfident” czy “Lex Kaczyński” – w zależności od środowiska, które krytykowało skandaliczny druk 1981. Posłowie odrzucili ustawę segregacyjną 253 głosami przeciw. Wśród nich znalazło się wielu posłów Zjednoczonej Prawicy, dla których budzące uzasadnione wątpliwości rozwiązania zaproponowane w projekcie także były nie do przyjęcia.

Co ciekawe, wcześniej wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki zapewniał, że projekt ma poparcie wystarczającej liczby posłów, by został zatwierdzony.

To zabawne, że niektórzy próbują rozbijać cudze partie, nie umiejąc prowadzić własnej.

– napisał na Twitterze Jarosław Gowin.

Rzekł, patrząc w lustro.

– odpisał liderowi Porozumienia poseł PiS Krzysztof Sobolewski.

Wcześniej wicerzecznik partii Porozumienie Jan Strzeżek zwrócił uwagę na to, że 77 posłów z klubu PiS głosowało sprzecznie z wolą prezesa Prawa i Sprawiedliwości.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

https://twitter.com/AC_Sobol/status/1488593772258734081?ref_src=twsrc%5Etfw%7Ctwcamp%5Etweetembed%7Ctwterm%5E1488593772258734081%7Ctwgr%5E%7Ctwcon%5Es1_&ref_url=https%3A%2F%2Fwww.tysol.pl%2Fa78351-Nie-potrafi-prowadzic-partii-Gowin-atakuje-Kaczynskiego-Sobolewski-ripostuje

Tysol

Warszawa

Awaria trakcji / fot. Twitter/Tramwaje Warszawkie

Warszawa z awarią sieci trakcyjnej

Utrudnienia w kursowaniu komunikacji miejskiej mogą potrwać nawet do popołudnia. Jak podaje radio RMF MAXXX oraz reporter rozgłośni Przemysław Mzyk, do zdarzenia doszło na warszawskim Żeraniu. Trakcję uszkodził nieostrożny kierowca ciężarówki lub koparki. Po uświadomieniu sobie opłakanego w skutkach błędu, mężczyzna uciekł z miejsca zdarzenia.

Składy linii nr 4 i 41 kursują tylko do Annopola. Naprawa ma zakończyć się dopiero w popołudniowym szczycie.

Jak informuje Zarząd Transportu Miejskiego w Warszawie, do czasu zakończenia prac wydłużona będzie trasa autobusów linii 234 od pętli Żerań Wschodni ulicami: Annopol – Odlewnicza – Marywilska – Wysockiego – Budowlana.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

RMF 24