siedlecki marsz Żołnierzy Wyklętych

Zaproszenie na III Siedlecki Marsz Żołnierzy Wyklętych / Fot. Organizatorzy

Zobacz także: Jackowski wykluczony z klubu PiS. “Usuwanie z klubu osób wiernych programowi wyborczemu nie jest receptą na błędy”

Wśród organizatorów wydarzenia są m.in. Roty Marszu Niepodległości, Stowarzyszenie Patriotyczne Siedlce, jak również inne patriotyczne organizacje.

III Siedlecki Marsz Żołnierzy Wyklętych rozpocznie się od Mszy Świętej w Kościele pw. św. Stanisława o godz. 15.30. Przemarsz ulicami miasta rozpocznie się o godz. 17 ze Skweru im. Tadeusza Kościuszki.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

twitter.com, tygodniksiedlecki.com

Donald Tusk

Donald Tusk / Fot. PAP/Artur Reszko. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

Zobacz także: Kolejne amerykańskie siły w Polsce. Jest decyzja

Robert Bąkiewicz na swoim Twitterze odniósł się do słów Donalda Tuska, który skrytykował stan Wojska Polskiego. Prezes “Marszu Niepodległości” przypomniał następnie “reformy” w tej materii, mające miejsce za rządów Platformy Obywatelskiej. Posłużył się do tego cytatem listu skierowanego do władz RP z dnia 15 sierpnia 2021 r.:

W okresie rządów Platformy Obywatelskiej:

  • Rozwiązano w 2011 roku 1. Dywizję Zmechanizowaną, którą obecnie odtwarza się jako 18.  DZ (miliardy złotych wyrzucone w błoto).
  • Zlikwidowano 3. Brygadę Zmechanizowaną w Lublinie, 9. Brygadę Zmechanizowaną w Siedlcach i 18. Brygadę Zmechanizowaną w Białymstoku. Obecnie odtwarza się Brygadę w Lublinie (miliardy złotych wyrzucone w błoto).
  • Zlikwidowano dwa ostatnie okręgi wojskowe, które w czasie wojny miały być dowództwami operacyjnymi.
  • Zlikwidowano Obronę Terytorialną, która wówczas jeszcze funkcjonowała.
  • Zlikwidowano Wojskową Akademię Medyczną i wiele szpitali wojskowych.
  • Zawieszono pobór do wojska, co spowodowało gigantyczne braki rezerw.
  • Roztrwoniono infrastrukturę wojskową, w tym wiele obszarów koszarowych, których teraz brakuje.

Bąkiewicz określił Tuska w swoim tweecie mianem “znanego hipokryty”.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Caritas Polska

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Parafia Matki Bożej Pocieszenia w Żyrardowie

Caritas Polska uruchomiła zbiórkę na rzecz Ukrainy. Można wspierać finansowo oraz rzeczowo tę inicjatywę.

Caritas Polska przekazała 100 tys. zł na bieżące działania kryzysowe ukraińskich Caritas i ogłosiła zbiórkę. Wśród najpilniejszych potrzeb są żywność, środki higieniczne i zapewnienie podstawowej pomocy materialnej

– mówi dyrektor Caritas Polska ks. Marcin Iżycki.

Kryzys na Ukrainie staje się coraz większy, dlatego chcemy pomóc; wiemy co trzeba zrobić, wysłaliśmy już pomoc w wysokości 100 tys. zł dla naszych sąsiadów z Caritas Ukraina Kościoła Greckokatolickiego i Caritas-SPES Kościoła Rzymskokatolickiego. Środki będą przeznaczone na zabezpieczanie bieżących przygotowań do sytuacji kryzysowej w placówkach objętych wsparciem organizacji. Prosimy o wsparcie

– dodaje ks. Iżycki.

Wpłat można dokonywać na stronie caritas.pl, można też wysłać SMS pod numer 72052 o treści UKRAINA (koszt 2,46 zł z VAT).

To nie pierwszy raz, kiedy to Caritas Polska wspiera Ukreinę. Caritas Polska dla ukraińskiego Centrum Wsparcia Rodziny to wcześniejsza inicjatywa, jaką realizowano.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Christoph Heusgen i Angela Merkel

Christoph Heusgen i Angela Merkel / Fot. Twitter/ YouTube

  • Byliśmy jednak zbyt łatwowierni: nie docenialiśmy brutalności i bezwzględności Putina. Kto zatruwa przywódcę opozycji (antykremlowskiej Aleksieja Nawalnego), kto pod naszym nosem każe zabić swojego przeciwnika w Tiergarten (chodzi o zamach na czeczeńskiego dowódcy polowego Zelimchana Changoszwilego w centrum Berlina), kto wspiera masowego mordercę (Baszara) el-Asada w Syrii i pozwala rosyjskim najemnikom czynić szkody w Afryce, ten nie waha się przed atakiem na swojego sąsiada – stwierdził Christoph Heusgen.
  • Uprzejmości nie są odpowiednią reakcją – dodał Heusgen.
  • Uznanie przez Rosję separatystycznych, samozwańczych „republik ludowych” w ukraińskim Donbasie jest „poważnym naruszeniem prawa międzynarodowego” – powiedział kanclerz Niemiec Olaf Scholz.
  • Zobacz także: Ekspert: Złotówka traci na konflikcie rosyjsko-ukraińskim

Doradca Merkel Christoph Heusgen przyznał, że “Niemcy byli zbyt łatwowierni, nie doceniali brutalności i bezwzględności Putina”.

Uznanie przez Rosję separatystycznych, samozwańczych „republik ludowych” w ukraińskim Donbasie jest „poważnym naruszeniem prawa międzynarodowego”

– powiedział Olaf Scholz zawieszając procedurę zatwierdzania kontrowersyjnego gazociągu bałtyckiego Nord Stream 2

Czy Niemcy były zbyt uprzejme dla Putina?”, że „wcześniejsze agresje Putina (m.in. aneksja Krymu, wojna domowa na wschodzie Ukrainy) nie powstrzymały Scholza i jego poprzedniczki Angeli Merkel przed obroną projektu wynegocjowanego przez byłego kanclerza Gerharda Schroedera (chodzi o gazociąg Nord Stream) wbrew protestom w kraju i za granicą?

– pyta w artykule „Bild”.

Słuszne było i jest utrzymywanie otwartych kanałów komunikacji. Byliśmy jednak zbyt łatwowierni: nie docenialiśmy brutalności i bezwzględności Putina. Kto zatruwa przywódcę opozycji (antykremlowskiej Aleksieja Nawalnego), kto pod naszym nosem każe zabić swojego przeciwnika w Tiergarten (chodzi o zamach na czeczeńskiego dowódcy polowego Zelimchana Changoszwilego w centrum Berlina), kto wspiera masowego mordercę (Baszara) el-Asada w Syrii i pozwala rosyjskim najemnikom czynić szkody w Afryce, ten nie waha się przed atakiem na swojego sąsiada. Uprzejmości nie są odpowiednią reakcją

– mówi dziennikowi Christoph Heusgen, wieloletni doradca Angeli Merkel ds. polityki zagranicznej.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Wojska amerykańskie

Pierwsi amerykańscy żołnierze na podkarpackim lotnisku / Fot.PAP/Darek Delmanowicz. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Pod osłoną konfliktu na Ukrainie oraz rosyjskiej, niepohamowanej ekspansji prezydent Polski Andrzej Duda pozwolił obcym służbom na użycie broni w naszym kraju.
  • Od teraz będą mogli używać tzw. środków przymusu bezpośredniego w przypadku zagrożenia życia lub naruszenia porządku i bezpieczeństwa publicznego.
  • Warto zwrócić uwagę na fakt, iż np. amerykańscy żołnierze nie będą mogli korzystać z broni w przypadku próby nielegalnego sforsowania polskich granic.
  • Postanowienie wejdzie w życie od 23 lutego i będzie obowiązywać do 31 maja 2022 roku.
  • Zobacz także: Marine Le Pen zawiesza swoją kampanię prezydencką

We wtorek 22 lutego opublikowano w Monitorze Polskim postanowienie prezydenta Andrzeja Dudy w sprawie wydania zgody na pobyt komponentu Sił Zbrojnych Stanów Zjednoczonych Ameryki, komponentu Sił Zbrojnych Zjednoczonego Królestwa Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej oraz komponentu Sił Zbrojnych Kanady na terytorium RP.

Jak wskazuje dokument, na podstawie ustawy o zasadach pobytu wojsk obcych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej oraz zasadach ich przemieszczania się przez to terytorium, prezydent Andrzej Duda wyraził zgodę na pobyt żołnierzy amerykańskich, brytyjskich i kanadyjskich w naszym kraju, w celu wzmocnienia wojskowego Sił Zbrojnych RP w czasie pokoju.

Jak sprecyzowano, w przypadku USA chodzi o 6500 żołnierzy, Wielkiej Brytanii – 700, a Kanady – 350. W te liczby wlicza się też personel cywilny. Zgoda dotyczy też etatowego uzbrojenia, wyposażenia i środków bojowych tych formacji.

Obcym wojskom w czasie pobytu w Polsce będą przysługiwać określone uprawnienia. Zgodnie ze wczorajszym postanowieniem, będą oni mogli korzystać ze środków przymusu bezpośredniego w przypadkach, o których mowa w art. 11 pkt 2-5 ustawy o środkach przymusu bezpośredniego i broni palnej. Dotyczym one będą:

  • odparcia bezpośredniego, bezprawnego zamachu na życie, zdrowie lub wolność uprawnionego lub innej osoby;
  • przeciwdziałania czynnościom zmierzającym bezpośrednio do zamachu na życie, zdrowie lub wolność uprawnionego lub innej osoby;
  • przeciwdziałania naruszeniu porządku lub bezpieczeństwa publicznego;
  • przeciwdziałania bezpośredniemu zamachowi na ochraniane przez uprawnionego obszary, obiekty lub urządzenia.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Polacy mogą czuć się zagrożeni?

W takich przypadkach, obcy żołnierze będą mieli prawo użyć np. siły fizycznej w postaci technik obrony, ataku czy obezwładnienia, kajdanek, ręcznych miotaczy substancji obezwładniających, czy przedmiotów przeznaczonych do obezwładniania osób za pomocą energii elektrycznej (np. paralizatorów). Broń palną będą mogli wykorzystać przede wszystkim w razie konieczności odparcia bezpośredniego, bezprawnego zamachu na:

  • życie, zdrowie lub wolność uprawnionego lub innej osoby albo konieczność przeciwdziałania czynnościom zmierzającym bezpośrednio do takiego zamachu,
  • ważne obiekty, urządzenia lub obszary albo konieczność przeciwdziałania czynnościom zmierzającym bezpośrednio do takiego zamachu,
  • mienie, który stwarza jednocześnie bezpośrednie zagrożenie życia, zdrowia lub wolności uprawnionego lub innej osoby, albo konieczność przeciwdziałania czynnościom zmierzającym bezpośrednio do takiego zamachu.

Ponadto, obcy żołnierze będą mogli użyć broni w celu niszczenia lub unieruchomienia bezzałogowego statku powietrznego. Nie mogą jednak tego zrobić przy próbie nielegalnego sforsowania polskiej granicy.

Postanowienie wchodzi w życie z dniem ogłoszenia i obowiązuje od środy 23 lutego do 31 maja br.

Prof. Andrzej Zapałowski, ekspert ds. geopolityki i bezpieczeństwa zwrócił w sieci uwagę, że na tej podstawie żołnierze obcych państw otrzymali w stosunku do obywateli polskich uprawnienia policyjne.

Zgodnie z obowiązującym od dzisiaj prawem żołnierze USA, Wielkiej Brytanii i Kanady mogą na terenie Polski używać siły fizycznej oraz broni palnej w stosunku do osób trzecich

– napisał.

kresy.pl, twitter.com

Posłowie Konfederacji Artur Dziambor i Michał Urbaniak.

Posłowie Konfederacji Artur Dziambor i Michał Urbaniak. / Fot. YouTube/Konfederacja

Formacja postanowiła przypomnieć swój program w zakresie szkolnictwa.

Konfederacja od samego początku opierała swój program dla edukacji na decentralizacji polskiego szkolnictwa i dużym wpływie rodziców na edukację. Zapisaliśmy to w programie „Polska Na Nowo” przedstawionym w lipcu 2021 roku. Tak jak bon opiekuńczo-edukacyjny – powiedział poseł Michał Urbaniak.

Ta ustawa centralizuje edukację, a my mówimy o decentralizacji – dodał Artur Dziambor.

Konfederacja nie głosowała za Lex Czarnek

Artur Dziambor zdementował kłamstwa, które pojawiły się w przestrzeni publicznej na temat poparcia przez Konfederację ustawy szefa resortu edukacji.

Całe nasze koło zagłosowało przeciwko Lex Czarnek, tymczasem w przestrzeni publicznej pojawiały się tezy, że Konfederacja wspiera PiS przy tej ustawie. Jest to kłamstwo – podkreślił.

Tak samo poseł Konfederacji zdementował doniesienia na temat kandydatury Barbary Nowak, małopolskiej kurator oświaty, na listach Konfederacji.

Nie ma żadnego takiego ruchu. Dementujemy to i prosimy o tym nie dywagować – powiedział Dziambor.

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Pexels

Rosyjskie działania i konflikt zbrojny z Ukrainą, to powód wyhamowania wzrostu złotego. Takiego zdania jest ekspert i analityk Biura Maklerskiego mBanku, Rafał Sadoch.

Gdyby nie ryzyko konfliktu między Rosją a Ukrainą, złoty mógłby być o ok. 4-5 gr mocniejszy w stosunku do euro, biorąc pod uwagę dotychczasowy i prognozowany wzrost stóp procentowych

– powiedział Rafał Sadoch.

Kurs euro w złotych w środę ok. godziny 12 wynosił nieco ponad 4,54 zł, co oznacza niewielkie, bo nieprzekraczające 0,1 proc. osłabienie naszej waluty. Dolar kosztował nieco ponad 3,99 zł, co oznacza lekkie, 0,2-proc. umocnienie naszej waluty.

Wspólna waluta w ciągu ostatnich kilku dni utrzymuje się w przedziale 4,53-4,55 zł – wcale nie oznacza odporności złotego na sytuację wokół Ukrainy. Biorąc pod uwagę to, jak rosły stopy procentowe w Polsce i jak jeszcze będą rosły, to jest spore pole do aprecjacji złotego. Mogę sobie wyobrazić, że złoty byłby teraz ok. 4-5 gr wyżej w stosunku do euro, tymczasem cały czas utrzymuje się blisko 4,55 zł za euro.

Im bliżej potencjalnego konfliktu, tym większe ryzyko. Widać, że parkiety europejskie są bardziej wrażliwe na sytuację niż giełdy w USA, co wynika z potencjalnych implikacji dla gospodarek w Europie, choćby ze względu na ceny gazu. My jesteśmy jeszcze bardziej wrażliwi, spadamy mocniej niż reszta, jeśli pojawiają się negatywne informacje, a jeśli mamy do czynienia z poprawą, to rośniemy mocniej niż reszta

– powiedział Sadoch.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Daleep Singh, wiceprzewodniczący Narodowej Rady Ekonomicznej przy Białym Domu.

Daleep Singh, wiceprzewodniczący Narodowej Rady Ekonomicznej przy Białym Domu. / Fot. PAP/EPA/Chris Kleponis / POOL. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Prezydent nigdy nie był zwolennikiem Nord Stream 2. Zawsze krytykowaliśmy go jako projekt – powiedziała rzeczniczka Białego Domu Jen Psaki.
  • Nie chodzi tylko o pieniądze. Ta decyzja sprawi, że Rosja nie będzie w stanie geostrategicznie dusić Europę dostawami gazu – ocenił wiceprzewodniczący Narodowej Rady Ekonomicznej przy Białym Domu Daleep Singh.
  • Dziennikarze zadawali pytania o stanowisko i kolejne działania USA w stosunku do Rosji.
  • Zobacz także: Rolnicy blokują Warszawę. “Cały nasz tłum płonie, dymi się, gotuje” [+FOTO, WIDEO]

Sankcje dla Rosji potwierdzone

Biały Dom odniósł się do pytań dziennikarzy znajdujących się na konferencji prasowej. Padały pytania dotyczące sankcji dla Rosji czy o plany Bidena dotyczące pomocy Ukrainie.

Prezydent nigdy nie był zwolennikiem Nord Stream 2. Zawsze krytykowaliśmy go jako projekt

– powiedziała rzeczniczka Białego Domu Jen Psaki.

Decyzja niemieckiego przywódcy oznacza utopienie 11 miliardów dolarów przez Moskwę w gazociąg, który nie będzie funkcjonował, a który miał być “dojną krową” dla budżetu Rosji.

Ale nie chodzi tylko o pieniądze. Ta decyzja sprawi, że Rosja nie będzie w stanie geostrategicznie dusić Europę dostawami gazu

– ocenił wiceprzewodniczący Narodowej Rady Ekonomicznej przy Białym Domu Daleep Singh.

Grad pytań

Na pytania dziennikarzy “Dlaczego administracja prezydenta zawiesiła w maju sankcje, którymi był objęty Nord Stream 2, skoro w rosyjskim zamyśle miał on służyć do <<geostrategicznego duszenia>> Europy?”, Psaki odpowiedziała:

Prezydent nigdy nie był zwolennikiem Nord Stream 2. Zawsze krytykowaliśmy go jako projekt, nie popieraliśmy go. Podjęliśmy szereg kroków i sankcji.

Oświadczenie kanclerza Niemiec nie było przypadkowe. Było wynikiem szeregu działań dyplomatycznych i wysiłków prezydenta i członków naszego zespołu ds. bezpieczeństwa narodowego, w jedności z Europejczykami na rzecz zatrzymania Nord Strem 2. Nigdy prezydent nie uważał, że nałożenie prewencyjnych sankcji w tej sprawie było właściwym krokiem

– dodała rzecznik Białego Domu.

Jeśli chodzi o przyszłość, nigdy nie uważaliśmy, że to dobry projekt. Mówiliśmy o tym jasno. I nie spodziewam się, by ta ocena miała się zmienić w przyszłości

-opowiedziała na pytanie: „Czy decyzja Olafa Scholza oznacza definitywne zakończenie projektu i uniemożliwia uruchomienie gazociągu w przyszłości” rzecznik Jen Psaki..
Steffi Lemke

Steffi Lemke / Fot. PAP/Piotr Nowak. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Niemcy straszą Polskę konsekwencjami prawnymi za chęć pobudowania elektrowni jądrowych.
  • Jeśli w Polsce dojdzie do budowy reaktorów, to będziemy pracować z użyciem odpowiednich instrumentów prawnych, dla mnie to oczywistość – powiedziała Lemke.
  • Choć nasze stanowiska w tej debacie czasami się różnią, czego przykładem jest odmienne podejście do przyszłości energetyki jądrowej, widzimy duży potencjał współpracy w osiąganiu wspólnych celów – odpowiedziała Anna Moskwa.
  • Zobacz także: Konferencja Borrella ws. Ukrainy. Awantura niemieckiej dziennikarki

Niemcy straszą Polskę konsekwencjami prawnymi za chęć pobudowania elektrowni jądrowych. Jednak na spotkaniu w Warszawie minister klimatu i środowiska Anna Moskwa, przedstawiła nasze stanowisko w tej kwestii.

Jedyną odpowiedzią na zagrożenia mogą być jedność, solidarność i współpraca. To są wartości, które Polska i Niemcy wspólnie zadeklarowały podczas dzisiejszego spotkania.

W Polsce stoimy obecnie przed ogromną transformacją, która w ciągu najbliższych 20 lat zaowocuje prawie nowym systemem elektroenergetycznym, transformacją ciepłownictwa i transportu. Celem tej transformacji jest nie tylko zwiększenie szacunku dla środowiska i klimatu. Ale też nadanie impuls gospodarce, pobudzenie krajowy przemysłu i innowacyjności, przy jednoczesnej akceptacji społecznej

– powiedziała resortu klimatu i środowiska Anna Moskwa.

Jeśli w Polsce dojdzie do budowy reaktorów, to będziemy pracować z użyciem odpowiednich instrumentów prawnych, dla mnie to oczywistość

– stwierdziła Steffi Lemke, niemiecka minister środowiska, ochrony przyrody, bezpieczeństwa jądrowego i ochrony konsumentów.

Choć nasze stanowiska w tej debacie czasami się różnią, czego przykładem jest odmienne podejście do przyszłości energetyki jądrowej, widzimy duży potencjał współpracy w osiąganiu wspólnych celów

– opowiedziała na słowa niemieckiej minister Anna Moskwa.

Jak dodała minister Anna Moskwa, skutecznym forum współpracy między oboma krajami jest Polsko-Niemiecka Rada Ochrony Środowiska, której kolejne posiedzenie zaplanowano na lipiec br.

https://twitter.com/lisieckipawel/status/1496419184439443459
https://twitter.com/AntyKomuszek/status/1496392472938827777

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Recep Erdogan

Recep Erdogan / Fot. Wikipedia Commons

  • Prezydent Turcji potwierdził swoją ofertę jako mediatora konfliktu Rosja-Ukraina.
  • Turcja (członek NATO), która ma dobre stosunki z obydwoma krajami, podejmie kroki, które nie zaszkodzą jej więzom dwustronnym – powiedział Erdogan.
  • Naszym celem jest zrobienie takiego kroku, aby z wolą Bożą rozwiązać ten problem – podkreślił turecki prezydent.
  • Zobacz także: Maria Zacharowa: Sankcje przeciwko Rosji są nielegalne

Erdogan zaoferował pomoc w sprawie negocjacji między Ukrainą a agresorem rosyjskim. Prezydent Turcji mówił o tym z dziennikarzami, na pokładzie samolotu lecącego z Afryki.

Turcja (członek NATO), która ma dobre stosunki z obydwoma krajami, podejmie kroki, które nie zaszkodzą jej więzom dwustronnym

– powiedział prezydent Turcji Recep Erdogan.

Nie jest możliwe, abyśmy zrezygnowali z żadnego (kraju – red.). Naszym celem jest zrobienie takiego kroku, aby z wolą Bożą rozwiązać ten problem, nie porzucając żadnego z nich. NATO musi określić swoje stanowisko

– oświadczył Recep Erdogan.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com