Pierwszy nagrany atak na Ukrainę

Pierwszy nagrany atak na Ukrainę / Fot. Twitter

  • Rosja zaatakowała w nocy Ukrainę; Putin nazwał agresję “samoobroną” i “specjalną operacją wojskową”
  • Prezydent Rosji zapowiedział, że zamierza “zdemilitaryzować” Ukrainę
  • Amerykańska telewizja CNN opublikowała nagranie, na którym widać, jak czołgi przekraczają granicę białorusko-ukraińską; oznacza to, że w inwazji wzięła udział także Białoruś
  • W mediach społecznościowych pojawiły się klipy wideo ukazujące ataki rakietowe na Iwanofrankowsk
  • Na doniesienia o inwazji zareagowali premier Mateusz Morawiecki i prezydent Andrzej Duda
  • Zobacz także: Mateusz Morawiecki: Musimy natychmiast zareagować

Rosja atakuje Ukrainę

Putin ogłosił początek “specjalnej operacji wojskowej”, by “zdemilitaryzować” i “zdenazyfikować” Ukrainę. Pojawiają się informacje o wybuchach w takich ukraińskich miastach jak Kijów, Mariupol, Kramatorsk, Charków, czy Odessa.

Pojawiły się nieoficjalne informacje, według których siły białoruskie zaatakowały Ukrainę wspólnie z rosyjskimi. Do teraz informacje te nie odnalazły potwierdzenia. Media obiegły jednak informacje o ostrzale Lwowa i Iwanofrankowska.

Dzisiejsze wydarzenia związane są z obroną samej Rosji przeciwko tym, którzy wzięli Ukrainę za zakładnika i próbują wykorzystać ją przeciwko naszemu krajowi i narodowi.

– powiedział w czwartek Putin.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Twitter

Fragment okładki książki „Joga zagrożenie dla chrześcijan”.

Fragment okładki książki „Joga zagrożenie dla chrześcijan”. / Fot. Wydawnictwo Monumen

Zdaniem księdza profesora Andrzeja Zwolińskiego joga jest zagrożeniem dla naszego ducha. Jej praktykowanie otwiera człowieka na działanie demonów, może prowadzić do nękań demonicznych, zniewoleń czy opętań. Praktykowanie jogi (wbrew deklaracjom guru) prowadzi do porzucenia chrześcijaństwa i utraty możliwości zbawienia – ćwiczenia jogi są rytuałem religijnym ku czci hinduskich bożków. Co szokujące na zachodzie joga, pomimo swojej szkodliwości, jest propagowania przez duchownych modernistów – jest w tym pewna logika, celem pseudo posoborowców jest zniszczenie katolicyzmu w Kościele, a joga temu sprzyja.

Zobacz także: Jackowski wykluczony z klubu PiS. “Usuwanie z klubu osób wiernych programowi wyborczemu nie jest receptą na błędy”

Szkodliwość jogi

W opinii księdza profesora Andrzeja Zwolińskiego zachodzie wiele osób w wyniku swojej ignorancji decyduje się na praktykowanie jogi, choć celem jogi jest oderwanie zmysłów od rzeczywistości, co może skończyć się stanem autohipnozy. Joga zapewnia stan błogiej utraty własnego ja i prowadzi do nieświadomości, pustki, która ma rzekomo pozwalać na osiągnięcie w nirwanie oświecenia, stanu dezindywidualizacji, rozpłynięcia się własnego ja. Taki stan rozpadu osobowości jest objawem części chorób psychicznych.

Według księdza profesora Andrzeja Zwolińskiego w konsekwencji praktykowania jogi: jej adepci popadają w egocentryzm, rozpadają się rodziny, adepci tracą poczucie realności i poczucie tego, że mają obowiązki, zwiększa się u praktykujących nerwowość i agresja, pojawiają się głębokie stany depresyjne, traci się zdolność do pracy i nauki, pogarsza się zdrowie psychiczne i fizyczne, obniża się poziom intelektualny, często występują zaburzenia psychiczne, stany lękowe, poczucie wypalenia.

Szkodliwość mantrowania

Ksiądz profesor Andrzej Zwoliński w swojej pracy głosi, że wykorzystywane w jodze mantry wpływają „hamująco na aktywność kory mózgowej, upośledzają procesy myślenia”, zawieszają władze umysłowe, wstrzymują aktywność intelektualną, zatrzymują myślenie krytyczne. Mantry męczą umysł, by ten się zawiesił. Doprowadzają do dezindywidualizacji, co daje złudne poczucie błogostanu, ucieczki przed problemami – takie uczucie uzależnia od jogi.

Ksiądz profesor Andrzej Zwoliński stwierdził w swojej pracy, że skutkiem medytacji jogą bywa „bezsenność, trudności z koncentracją, a nawet zwykłą rozmową, brak zainteresowania otoczeniem”. Medytacja jogą prowadzi do regresji psychicznej i pogłębia zaburzenia psychiczne. Wywołana przez medytacje jogą „lęk powoduje szereg zaburzeń wegetatywnych, a te z kolei powodują zwiększenie uczucia lęku, bóle głowy, przyspieszenie bicia serca, skurcze żołądka wzmagające lęk i przekonanie, że coś złego dzieje się w organizmie”. Joga jest często praktykowana w sektach odwołujących się do religii wschodu.

Szkodliwość wschodnich medytacji

Według księdza profesora Andrzeja Zwolińskiego wywołany przez wschodnią medytację „nerwicowy lęk powoduje szereg zaburzeń wegetatywnych, a te z kolei zwiększają uczucie lęku, bóle głowy, przyspieszają bicie serca, skurcze żołądka, wzmagają lęki i przekonanie, że coś złego dzieje się w organizmie”.

Zdaniem księdza profesora Andrzeja Zwolińskiego przynależność do sekt jest szkodliwa dla zdrowia – szczególnie dla adeptów w zamkniętych ośrodkach. Prowadzi do wyniszczania organizmu, niedożywienia i zmniejszenia odporności.

Jak można się dowiedzieć z książki księdza profesora Andrzeja Zwolińskiego „eliminacja z pożywienia białka zwierzęcego powoduje nieprawidłowość w budowie białek wchodzących w skład organizmu ludzkiego. Skutkiem tego jest szybszy ich rozpad, powodujący kwasicę metaboliczną, która prowadzi do zaburzeń w funkcjonowaniu organizmu, w tym także mózgu. Taki rodzaj odżywiania prowadzi do zaburzeń w gospodarce hormonalnej i funkcjonowaniu układu odpornościowego”. Weganizm prowadzi do awitaminozy – niedoboru witaminy A, D, E, K.

Szkodliwe praktyki nienaturalnego oddechu

Z książki księdza profesora Andrzeja Zwolińskiego można się dowiedzieć, że stosowane we wschodnich medytacjach techniki zmiennego rytmu oddechu mogą być szkodliwe dla zdrowia. „Spowolnienie oddychania powoduje nagromadzenie się dwutlenku węgla we krwi, czyli tak zwaną kwasicę oddechową”. Zbyt szybkie oddychanie eliminuje dwutlenek węgla, co prowadzi do alkalozy oddechowej. Kwasica i alkaloza oddechowa prowadzą do upośledzenia metabolizmu mózgu („co skutkuje halucynacjami, konwulsjami, utratą przytomności”, a nawet śmiercią.

Informacje zawarte w pracy księdza profesora Andrzeja Zwolińskiego wskazują ograniczenie snu przez wschodnie medytacje „może prowadzić do zaburzeń skutkujących przewlekłym przemęczeniem oraz zaburzeniami w wydzielaniu neuroprzekaźników”.

Medytacje wschodnie, jak można się dowiedzieć z pracy księdza profesora Andrzeja Zwolińskiego, mogą prowadzić do stanów pogłębiającego się zagubienia, poczucia beznadziei, braku sensu, wyczerpania psychicznego i fizycznego, chronicznych bóli mięśni, destruktywnej dezindywidualizacji w kolektywie, natręctw, lęków, fobii, poczucia winy, uzależnienia psychicznego od współwyznawców. Sekty, choć zapewniają fałszywe zaspokojenie potrzeb emocjonalnych, odcinają od informacji, co prowadzi do irracjonalnych emocji, podatności na sugestie, braku wiedzy o otaczającym świecie. Sekty są tym groźniejsze, im bardziej wierzenia, jakie propagują, są chaotyczne, tajemnicze, synkretyczne. Sekty odpowiadają za wywoływanie u swoich wyznawców psychoz, natręctw, depresji, agresji, regresji, histerii i lęków.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com




Fragment plakatu wydarzenia.

Fragment plakatu wydarzenia. / Fot. Straż Narodowa

Zobacz także: Co czeka tradycyjnych katolików? Owocne spotkanie papieża Franciszka z Bractwem św. Piotra

Ogólnopolski różaniec publiczny ma miejsce m.in. w Warszawie, Wrocławiu, Katowicach, Łodzi czy Bydgoszczy. W założeniu organizatorów jest on zadośćuczynieniem za grzechy przeciwko czci Bożej, za grzechy aborcji. Ma też na celu opamiętanie, nawrócenie oraz odnowę moralną duchowieństwa, rządzących i narodu polskiego, a także zatrzymanie reżimu i segregacji sanitarnej.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Przemarsz w ramach 41. rocznicy porozumień ustrzycko-rzeszowskich.

Przemarsz w ramach 41. rocznicy porozumień ustrzycko-rzeszowskich. / Fot. Facebook/StanislawKruczekPL

Zobacz także: Jackowski wykluczony z klubu PiS. “Usuwanie z klubu osób wiernych programowi wyborczemu nie jest receptą na błędy”

W niedzielę 20 lutego w Rzeszowie odbyły się uroczystości rocznicowe porozumień ustrzycko-rzeszowskich. Głównym organizatorem było Stronnictwo Ludowe „Ojcowizna” RP. Współorganizatorami natomiast: Stronnictwo „Piast”, Komitet Obrony Polskiej Ziemi „Placówka”, Polskie Forum Ludowo-Chrześcijańskie „Ojcowizna”, Stowarzyszenie Poszkodowanych Obrońców Ziemi i Ojczyzny, Stowarzyszenie Zrównoważonego Rozwoju Polski im. prof. dr. hab. Jana Szyszko, Międzynarodowa Koalicja dla Ochrony Polskiej Wsi, NSZZ Rolników Indywidualnych „Solidarność” Wielkopolska, Małopolskie Stowarzyszenie Sołtysów im. Kardynała Stefana Wyszyńskiego. Patronat honorowy objęli prezydent RP Andrzej Duda oraz ks. abp Adam Szal, metropolita przemyski.

Uroczystości rozpoczęły się o godz. 11.00 Mszą św. odprawioną w kościele farnym w Rzeszowie. Później nastąpiło złożenie wieńców przed pomnikiem Tadeusza Kościuszki oraz tablicą upamiętniającą miejsce strajku w 1981 r. w dawnym Domu Kolejarza. O godz. 13.00 w auli Uniwersytetu Rzeszowskiego rozpoczęła się konferencja „Konstytucja polskiej wsi”. Referaty wygłosili: prof. dr hab. Paweł Soroka – „Strategia rozwoju rolnictwa przez polskie lobby przemysłowe”, mgr Anna Bednarek – „Pozwólmy ziemi rodzić”, Wieńczysław Nowacki – „Konstytucja polskiej wsi programem narodowym”.

Walczyliśmy, bo od najmłodszych lat nasiąkaliśmy patriotyzmem: Bóg, honor, ojczyzna i rodzina to były 3 podstawowe wartości, które pielęgnujemy do dziś i przekazujemy naszym dzieciom i wnukom – powiedział uczestnik dawnych strajków – Stanisław Szydło z Krosna.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

naszdziennik.pl, radio.rzeszow.pl, ojcowizna-stronnictwoludowe.pl

Żołnierze Wyklęci

Żołnierze Wyklęci / Fot. IPN

Sytuacja powojenna w kraju

Po II Wojnie Światowej jeszcze przez wiele lat toczyła się w Polsce walka o wolność. I to pomimo że 19 stycznia 1945 r. gen. Leopold Okulicki „Niedźwiadek”, pełniący obowiązki Komendanta Głównego Armii Krajowej, wydał ostatni rozkaz rozwiązujący tę organizację oraz zwalniający jej żołnierzy z przysięgi. Rozwiązując AK, władze państwowe i wojskowe RP rozkazały zaprzestania na terenach zajętych przez Armię Czerwoną oporu zbrojnego. Nakazały również prowadzenie dalszej pracy oraz działalności w duchu odzyskania pełnej niepodległości państwa i ochrony ludności polskiej przed zagładą. Po hekatombie Powstania Warszawskiego za priorytet uznano oszczędzanie elementu najcenniejszego – ludzkiego – i nietrwonienie go w pozbawionej szans konfrontacji. Istotną rolę odegrała chęć uchronienia podstawowej masy członkowskiej od ewentualnych represji. Zostaliśmy bowiem oszukani i zdradzeni przez naszych zachodnich sojuszników podczas najazdów nie tylko na początku, ale również na końcu wojny. Byliśmy i jesteśmy nadal pionkiem w grze między mocarstwami.

Zobacz także: Jak dobrze znasz polskich poetów? Sprawdź swoją wiedzę w QUIZIE

Ponadto między komunistycznymi władzami PRL a Kościołem Katolickim doszło do porozumienia zawartego 14 kwietnia 1950 r. Prymas Stefan Wyszyński doprowadził do niego, gdyż Polska w czasie okupacji niemieckiej utraciła zbyt wiele krwi, by mogła sobie pozwolić na dalszy jej upływ. Zgodnie z tym porozumieniem, Kościół potępił zbrodniczą działalność band podziemia oraz napiętnował udział w jakiejkolwiek akcji podziemnej i antypaństwowej.

Beznadziejna walka

Przeciwnikami kontynuowania walki zbrojnej było również Stronnictwo Narodowe oraz liczni dowódcy wojskowi i politycy, m.in. gen. August Fieldorf – Nil, gen. Władysław Anders, Stanisław Mikołajczyk (PSL), Karol Popiel (Stronnictwo Pracy), Zygmunt Żuławski, Zygmunt Zaremba, Kazimierz Pużak (PPS – WRN).

Czy Żołnierze Wyklęci mają być dla młodych Polaków wzorem patriotyzmu? Chcieliby tak uprawiający kult postawy straceńczej. Ci, co posyłali nas w bój z kosami na armaty lub z Visami na Tygrysy, to chyba nie byli nasi przyjaciele. Nierówna walka nielicznych niepodległościowców z potęgą sowieckiego imperium nie jest wzorem godnym naśladowania. Równocześnie z walką Żołnierzy Wyklętych odbudowywano kraj po zniszczeniach wojennych, zagospodarowywano Ziemie Odzyskane, budowano przemysł, również stoczniowy. Kto był bardziej patriotą – ten, który strzelał do komunistycznych milicjantów czy ten, co dbał o powojenny wyż demograficzny? Co lepsze – niszczyć to, co mi się nie podoba, czy tworzyć to, co jest potrzebne, a realne w określonych warunkach zewnętrznych? Walczyć czy dogadywać się i budować?

“Celem wojny nie jest śmierć za ojczyznę, ale sprawienie, by tamci skurwiele umierali za swoją.” Tak powiedział po wojskowemu amerykański gen. George Patton do swoich żołnierzy przed bitwą z Niemcami. Być może pięknie jest umierać na próżno, ale my musimy żyć. Bohaterszczyzna nie jest nam potrzebna. Zgodnie ze stwierdzeniem Wergiliusza w Eneidzie, życie jest większą powinnością niż śmierć i wymaga nie mniejszej odwagi niż śmierć.

Oprawcy

Komuniści najpierw mordowali podziemie niepodległościowe, a następnie mordowali pamięć o swoich ofiarach. W niniejszym artykule chcemy zwrócić uwagę na to, że komuniści chcieliby, byśmy zapomnieli również, a może nawet przede wszystkim, o katach. Dzień wspominania Żołnierzy Wyklętych powinien być dniem przypominania o tym, że obowiązkiem państwa jest ukaranie sądowe oraz napiętnowanie morderców i zdrajców.

W aparacie represji okupantowi służyli mordercy. Po II wojnie światowej ukształtowały się prosowieckie elity, które współtworzą Polskę do dziś, bo gruba kreska zapewniła im bezkarność. Każe się nam patrzeć w przyszłość i wierzyć, że pokomunistycznego aparatu sprawiedliwości nie trzeba oczyszczać, bo on oczyści się sam. Stalinowcy co prawda już nie oskarżają, nie wydają wyroków, ale robią to ich potomkowie, np. sędziowie stanu wojennego. Tylko nieliczni funkcjonariusze aparatu represji zostali pociągnięci do symbolicznej odpowiedzialności. I to jedynie brutalni oficerowie śledczy, ale już żaden komunistyczny sędzia czy prokurator – morderca sądowy. Zbrodniarze powinni ponieść zasłużoną karę. Morderców trzeba nazwać po imieniu.

Włodarze PRL przenieśli pozycję społeczną na swoje dzieci i wnuki. Kiedyś zdobyli władzę i właściwie nie oddali jej do dziś. Bez tej wiedzy nie zrozumiemy dzisiejszej Polski. Mordercy sądowi sami nie zabijali, ale wydawali bezpodstawne haniebne wyroki na żołnierzy niepodległościowego podziemia. Skazywali także na karę śmierci. W komunistyczny aparat zbrodni zaangażowało się, obok polskich kolaborantów, wielu przedstawicieli narodu żydowskiego. Na kluczowych stanowiskach w bezpiece, sądownictwie i prokuraturze wojskowej byli oni nadreprezentowani. Jakiekolwiek pochodzenie nie zwalnia jednak od odpowiedzialności za zbrodnie.

Wyroków sądowych skazujących na śmierć było kilka tysięcy, ale trzeba dodać do tego skrytobójcze mordy oraz dziesiątki tysięcy więzionych, okaleczonych i zniszczonych do końca życia ludzi. Kto tych morderców w mundurach wojskowych ma sądzić, skoro wymiar sprawiedliwości III RP nigdy nie został rozliczony i jest kontynuacją PRL-owskiego? Nasze dzisiejsze elity pochodzą od władców PRL środowiskowo lub rodzinnie. Gruba kreska z 1989 r. powinna odkreślić nie zapomnienie, lecz rozliczenie. Osoby uwikłane w system kłamstwa należało wyrzucić z życia publicznego, a winnych zbrodni szybko osądzić. Zbrodnie komunistyczne są zbrodnią przeciwko ludzkości, niepodlegającą przedawnieniu.

Oprawcy znęcali się nad ofiarami za pomocą nieludzkich tortur, zarówno fizycznych jak i psychicznych. Funkcjonariusze MBP stosowali okrutne metody śledcze. Polityka totalitarnego państwa polegała na prześladowaniu przeciwników politycznych. W mordach sądowych ludzi skazywano na podstawie spreparowanych dowodów winy. Oskarżano o tworzenie tajnych organizacji, których celem miało być obalenie siłą władzy państwowej oraz prowadzenie działalności szpiegowskiej na rzecz mocarstw imperialistycznych.

Współczesność

Stalinowscy zbrodniarze pracowali dla niby legalnego systemu, trwała rzekomo wojna domowa, tropili szpiegów i bandytów. Takie były czasy, takie prawo. Do końca PRL cieszyli się wolnością oraz wysoką emeryturą. Ofiary – jeśli przeżyły komunistyczne piekło – do końca PRL były inwigilowane, skazane na zapomnienie i biedę. W Polsce mamy wielką pajęczynę wyrosłą z tego właśnie aparatu stalinowskiego. Ci powojenni prokuratorzy, sędziowie i ubecy zostawali adwokatami, dziennikarzami, literatami, szli do biznesu, polityki, dyplomacji. I to oni do dzisiaj są w mediach, na placówkach, w adwokaturze.

Bezpieka próbowała opanować silne tendencje niepodległościowe żywiołu narodowego. W katowniach bezpieki nie tylko przetrzymywano i represjonowano tysiące polskich żołnierzy, ale dokonywano na nich również mordów. Kim byli mordercy? Za każdą ofiarą kryje się rzesza nazwisk. Wielu oprawców zmarło i ma groby na Powązkach Wojskowych, tuż obok Łączki. Inni żyją do dziś w Polsce. A ich rodziny należą do establishmentu III RP.

Dopiero po 23 latach III RP rozpoczęto poszukiwania ciał bohaterów. Groby bohaterów będą stale przypominały o mordercach. Nie tylko sowieckich, ale polskich – na usługach obcego, zbrodniczego systemu. Systemu, który trwa do dziś. Również w życiorysach rządzących III RP. Musimy pamiętać przede wszystkim o pracownikach służb specjalnych i aparatu terroru. Naszym obowiązkiem jest wskazanie oraz osadzenie ludzi odpowiedzialnych za prześladowania, mordy, a także pauperyzację społeczeństwa. Ich działalności nie może przesłaniać problem tajnych współpracowników.

Propaganda

Historia Polski jest wciąż bezprzykładnie zafałszowywana. Bierze się to z traktowania naszego narodu jako stada, które wszędzie się da zapędzić. Wytrawni propagandziści nie wahają się nawet przed tym, by kierować słuszny gniew ludu na taki cel zastępczy, jak Pałac Kultury i Nauki w Warszawie, nawołując do zburzenia tego symbolu komunizmu dla rozładowania złych emocji, byleby tylko odwrócić uwagę od swoich występków z minionej epoki. Żołnierzy Wyklętych nazywa się obecnie coraz częściej Żołnierzami Niezłomnymi i stawia za przykład romantycznego porywania się na nieosiągalne cele. Młodzież ma się kierować odruchami serca, a nie zdrowym rozsądkiem i realizmem politycznym. Żołnierzami Wyklętymi stają się obecnie w tej wrogiej propagandzie ci żołnierze, którzy od wschodu szli na Berlin. Odzywają się nawet głosy, żebyśmy sami dobrowolnie zrezygnowali z daru wstrętnego dyktatora Stalina i zwrócili Ziemie Odzyskane prawowitym właścicielom. Obyśmy w tej wojnie informacyjnej nie stracili rozeznania, co jest naszym interesem narodowym.

Lit.: Tadeusz M. Płużański „ Bestie 2. Reporterskie śledztwo o zbrodniach Niemców i Sowietów na Polakach oraz grubej kresce dla oprawców w III RP”

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Pixabay

  • Stowarzyszenie stworzyło m.in. Fundusz Ochrony Macierzyństwa czy Fundusz Dziecka Chorego.
  • Polskie Stowarzyszenie Obrońców Życia Człowieka prowadzi także Telefon Zaufania Pro-life dla mam w ciąży, ojców nienarodzonych dzieci oraz ich bliskich.
  • Wśród innych aktywności była m.in. działalność wydawnicza, prowadzenie webinarów, konferencji, szkoleń, nagrywanie reportaży, programów tv.
  • Zobacz także: Putin z cichym wsparciem z Berlina i Paryża. Kawęcki: To konsekwencja tej sytuacji [NASZ WYWIAD]

Matka i dziecko niepozostawione bez pomocy

Stowarzyszenie stworzyło m.in. Fundusz Ochrony Macierzyństwa czy Fundusz Dziecka Chorego.

Mamom w ciąży znajdującym się w bardzo trudnej sytuacji materialnej i rodzinnej wypłacaliśmy pieniądze z Funduszu Ochrony Macierzyństwa. kobieta nim objęta może otrzymać przed porodem do 2 tys. zł. Po urodzeniu dziecka do ukończenia przez nie 1. r.ż. otrzymuje 300 zł miesięcznie. Pieniądze pomagają w opłaceniu kosztów związanych z ciążą, porodem i utrzymaniem dziecka. Rodziców wychowujących chore, niepełnosprawne dzieci wsparliśmy w często długotrwałym i kosztownym leczeniu oraz rehabilitacji ich dzieci wypłatami z Funduszu Dziecka Chorego. Dla każdego dziecka przeznaczyliśmy po 5 tys. zł. Dzięki hojności Darczyńców mogliśmy niemalże podwoić liczbę wypłat w ramach obu funduszy – poinformowała organizacja.

Polskie Stowarzyszenie Obrońców Życia Człowieka prowadzi także Telefon Zaufania Pro-life dla mam w ciąży, ojców
nienarodzonych dzieci oraz ich bliskich. Przy telefonie dyżuruje doświadczona psychoterapeutka.

Budowanie społeczeństwa pro-life

W poprzednim roku organizacja przeprowadziła dwie letnie akademie Pro-life. W czasie kilkudniowych warsztatów, na które przyjechało kilkudziesięciu liderów pro-life, poruszono najważniejsze zagadnienia bioetyczne. W Akademii uczestniczyli młodzi dorośli w wieku 18-30 lat.

Stowarzyszenie zaangażowało się także w działalność wydawniczą. Wśród wydanych publikacji znalazły się m.in. „Życie. Bez wyjątków”, „Ekologia prokreacji. Vademecum”, „Kompendium pastoralne o rodzinnym pogrzebie dziecka martwo urodzonego i towarzyszeniu w żałobie osieroconej rodzinie ” czy „Raport nt. skrajnego ubóstwa wśród dzieci z niepełnosprawnością. diagnoza oraz propozycje rozwiązań”.

To tylko część aktywności, które Polskie Stowarzyszenie Obrońców Życia Człowieka podejmowało w 2021 roku. Wśród pozostałych było m.in. przeprowadzenie webinarów, wydrukowanie i rozprowadzenie broszur pro-life, nagranie reportaży itp.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Polskie Stowarzyszenie Obrońców Życia Człowieka

Różaniec

Różaniec / Fot. Pixabay

  • Wydarzenie odbywa się w roku 400. rocznicy przyjęcia święceń kapłańskich przez św. Andrzeja Bobolę, patrona Polski.
  • Centralnym miejscem modlitewnego spotkania będzie Bazylika Najświętszej Maryi Panny Niepokalanej Wszechpośredniczki Łask w Niepokalanowie.
  • Czuwanie wsparł swoim błogosławieństwem przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski ks. abp Stanisław Gądecki oraz biskupi różnych diecezji i kapłani.
  • Zobacz także: Truth Social. Portal społecznościowy Trumpa na razie tylko dla Amerykanów

W 400. rocznicę święceń kapłańskich św. Andrzeja Boboli

Wydarzenie odbywa się w roku 400. rocznicy przyjęcia święceń kapłańskich przez św. Andrzeja Bobolę, patrona Polski. Inicjatorem akcji jest ks. Dominik Chmielewski SDB. Centralnym miejscem modlitewnego spotkania będzie Bazylika Najświętszej Maryi Panny Niepokalanej Wszechpośredniczki Łask w Niepokalanowie.

Kochani. Tutaj z Niepokalanowa zapraszam każdego z Was na 26/27 lutego, kiedy będziemy modlić się w tej bazylice o Boże błogosławieństwo dla Polski. Będziemy się modlić całą noc w ramach wielkiej nowenny za naszą Ojczyznę, o nowe wylanie Ducha Świętego – zwrócił się w nagranym zaproszeniu.

“Trudne i niepokojące czasy zbliżają się do nas wielkimi krokami”

W inicjatywę włączyli się polscy wierni z wielu miejsc w Polsce, jak również poza jej granicami.

Jest to zaproszenie skierowane do Polonii i Polaków z całego świata. Bardzo wyraźnie widzimy, jak trudne i niepokojące czasy zbliżają się do nas wielkimi krokami (…). Polacy w szczególny sposób odpowiadają na prośby Matki Bożej Królowej Polski, dlatego chcemy powtórzyć „Noc walki o błogosławieństwo dla Polski” – powiedział ks. Dominik Chmielewski SDB w rozmowie z Radiem Maryja.

Ks. Chmielewski wyjaśnił też, skąd pomysł, aby centralnym miejscem akcji był Niepokalanów.

Jest to szczególne miejsce poświęcone Matce Bożej, która chce wywierać wpływ na naszą Ojczyznę. Warto zaznaczyć, że jest to duchowa stolica św. o Maksymiliana Kolbego, szaleńca Niepokalanej. Z tego miejsca będziemy modlić się na cały świat – stwierdził kapłan.

Biskupi popierają

Wydarzenie, którego inicjatorem jest ks. Dominik Chmielewski, organizują liczne wspólnoty: Wojownicy Maryi, Męski Różaniec, Wspólnoty Nieustającego Różańca, Zakon Rycerzy Jana Pawła, Grupa św. Andrzeja Boboli, Kościół Domowy, Marsz Niepodległości. W modlitewne spotkanie włączyło się także Centrum Życia i Rodziny.

Czuwanie wsparł swoim błogosławieństwem przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski ks. abp Stanisław Gądecki oraz biskupi różnych diecezji i kapłani.

Więcej informacji o programie spotkania modlitewnego i zapisach można uzyskać na stronach organizatorów na www.blogoslawienstwodlapolski.pl.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

marsz.info, blogoslawienstwodlapolski.pl, RadioMaryja.pl

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Twitter

Zobacz także: Putin z cichym wsparciem z Berlina i Paryża. Kawęcki: To konsekwencja tej sytuacji [NASZ WYWIAD]

Pamięci Żołnierzy Wyklętych

Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych to jedno z ważniejszych wydarzeń patriotycznych w Polsce. Tego dnia w całej Polsce jest organizowany szereg wartościowych inicjatyw. 1 marca 2022 r. o godzinie 18:00 na ulicy Rakowieckiej 37 w Warszawie, przed bramą byłego aresztu śledczego, zostanie zainaugurowany kolejny marsz Warszawa Wyklętym.

Tak jak w poprzednich latach najpierw oddamy hołd bohaterom podziemia antykomunistycznego poprzez złożenie kwiatów przed tablicą upamiętniającą pomordowanych. Następnie przejdziemy w uroczystym pochodzie ulicami Warszawy – poinformowali organizatorzy.

Wśród organizatorów marszu są: Roty Marszu Niepodległości, Stowarzyszenie Straż Narodowa, Stowarzyszenie Marsz Niepodległości, jak również WiN Inspektorat Warszawa. Z kolei 5 marca 2022 roku w Warszawie odbędzie się pierwszy turniej piłkarski ku pamięci Żołnierzy Niezłomnych. Więcej o tym wydarzeniu informowaliśmy w naszym artykule.

Wszystko ma swoją cenę

Organizatorzy marszu Warszawa Wyklętym zwrócili się również z prośbą o wsparcie finansowe tego wydarzenia. Można tego dokonać za pośrednictwem serwisu twojazbiorka.pl.

Zwracamy się do wszystkich, którym pamięć o polskich bohaterach nie jest obojętna, z gorącym apelem o wsparcie finansowe i dołożenie swojej cegiełki do organizacji tegorocznej edycji marszu. Zorganizowanie wydarzenia wiąże się z kosztami, takimi jak: zabezpieczenie trasy przemarszu, promocja (plakaty, ulotki, grafiki, spoty, reklama w mediach, itp.), nagłośnienie, zapewnienie wozu organizacyjnego, banery, przygotowanie transmisji, dodatkowe koszty organizacyjne. W przypadku zebrania większej kwoty zapewnimy dodatkowe atrakcje uczestnikom Marszu – napisali organizatorzy.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

twitter.com, stayhappening.com, twojazbiorka.pl

Zastępczyni rzecznika praw obywatelskich Hanna Machińska (L) i komisarz UE do spraw wewnętrznych Ylva Johansson (P) podczas powitania przed spotkaniem w Biurze RPO w Warszawie

Zastępczyni rzecznika praw obywatelskich Hanna Machińska (L) i komisarz UE do spraw wewnętrznych Ylva Johansson (P) podczas powitania przed spotkaniem w Biurze RPO w Warszawie. / Fot. PAP/Radek Pietruszka. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Możliwe jest także dodatkowe wsparcie finansowe dla Polski, jeżeli sytuacja się pogorszy – zapowiedziała Ylva Johansson.
  • Komisarz zbadała Ośrodek dla Cudzoziemców w Lesznowoli i uznała go za “najlepiej wyposażony”.
  • W razie ogromnej liczby osób ubiegających się o azyl w Polsce, możliwa będzie ich relokacja do innych krajów Unii – wskazała.
  • Zobacz także: Bąkiewicz o Tusku krytykującym stan Wojska Polskiego: Hipokryta

Pochwała pani komisarz

Unijna komisarz ds. polityki wewnętrznej Ylva Johansson pochwaliła polski rząd za jego gotowość do przyjęcia imigrantów z Ukrainy:

Jestem przekonana, że polskie zdolności pod tym względem są dobre, polskie władze zrobiły dużo, żeby się przygotować i mają plany awaryjne. Miałam dobrą rozmowę na temat polskich planów awaryjnych, przygotowanych na wypadek, gdyby sytuacja na Ukrainie znacznie się pogorszyła i do Polski zaczęli napływać migranci i uchodźcy.

Socjalistyczna polityk zapowiedziała również “finansowe wsparcie” ze strony Unii Europejskiej w tej sprawie, jednak nie podała konkretnej kwoty:

Możliwe jest także dodatkowe wsparcie finansowe dla Polski, jeżeli sytuacja się pogorszy. Teraz musimy skupić się na jednoczeniu Unii oraz na sankcjach, które jako cel mają wywarcie takiej presji na Putina, żeby do takiej sytuacji nie doszło.

Unijny rekonesans

Członkini Szwedzkiej Socjaldemokratycznej Partii Robotniczej, będąc w Polsce, zbadała Ośrodek dla Cudzoziemców w Lesznowoli i uznała go za “najlepiej wyposażony”. Choć tematem rozmów z władzami Polski nie była relokacja migrantów, powiedziała:

W razie ogromnej liczby osób ubiegających się o azyl w Polsce, możliwa będzie ich relokacja do innych krajów Unii. Oczywiście jeżeli Polska będzie tego chciała.

Zaapelowała również o zniesienie restrykcji w regionie przygranicznym.

Teraz jest na to czas, jak również na zniesienie restrykcji, wprowadzenie pełnej przejrzystości i zapewnienie pełnej dostępności dla prasy oraz organizacji pozarządowych do tego przygranicznego terenu.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Rmf24

Donald Trump

Donald Trump / Fot. Wikimedia Commons

  • W dłuższym wywiadzie dla podcastu radiowego, były prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump wypowiedział się na temat obecnej sytuacji na świecie.
  • Stwierdził również, że podobnie jak Rosja uczyniła z Donieckiem i Ługańskiem, tak Chińczycy mogą siłą podporządkować sobie Tajwan.
  • Należy przypomnieć, że de iure Tajwan należy do Chińskiej Republiki Ludowej, lecz społeczność międzynarodowa uznaje ich za niepodległy byt państwowy.
  • Donald Trump skrytykował obecną administrację w Waszyngtonie za odchodzenie od mocnej polityki zagranicznej.
  • To pozwoliło na agresywne ruchy Kremla oraz może pozwolić na przyszłe poczynania Pekinu.
  • Zobacz także: Doradca Merkel: Nie docenialiśmy brutalności i bezwzględności Putina

Były prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump postanowił odnieść się do inwazji Rosji na wschodnie tereny Ukrainy. Wskazał on, że w następnej kolejności stoją Chiny, które posiadają już wcześniej ustalone cele do swojej ekspansji terytorialnej.

Zaznaczył, że Pekin widząc agresywne ruchy Kremla oraz reakcję NATO i reszty świata, zdecyduje się uderzyć na Tajwan, który uważają za integralną jednostkę administracyjną Chińskiej Republiki Ludowej. Warto podkreślić tutaj, że Chińczycy poczynili wstępne kroki w postaci patroli nad wyspą, czy poprzez umacnianie swojej pozycji na Morzu Południowochińskim tworząc sztuczne wyspy pod bazy wojskowe.

Narracja, że rozpada się sojusz Chin i Rosji to fakenews. Trump nazywa Putina i Xi bliźniaczkami i ostrzega, że następny może być Tajwan

– zauważyła Hania Shen, polska blogerka mieszkająca na Tajwanie.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Wrogowie wykorzystują słabość Bidena

Donald Trump oskarżył również prezydenta Joe Bidena za dopuszczenie do katastrofy na Ukrainie, podkreślając, że za jego administracji nie doszłoby do takiej eskalacji napięcia i agresywnych ruchów zarówno Rosjan i Chińczyków, którzy wykorzystują słabość obecnego przywódcy Stanów Zjednoczonych.

Oni czekali na olimpiadę. Teraz zakończyła się olimpiada i spójrz Xi Jinping tego chce

– powiedział Trump.

To prawie jak siostry bliźniaczki tutaj, ponieważ masz taką, która chce Tajwanu

– zauważył.

Putin nigdy by tego nie zrobił, a Xi nigdy by tego nie zrobił

– stwierdził, uważajac, że jego administracja nie dopuściłaby do takiej sytuacji z jaką świat obecnie się zmaga.

Krytycy administracji Bidena stwierdzili, że jej błędy w polityce zagranicznej, począwszy od wycofania wojsk USA z Afganistanu, dały zielone światło autorytarnym przywódcom do agresywnych działań na całym świecie.

foxnews.com