Władimir Putin

Władimir Putin / Fot. The Presidential Press and Information Office Wikimedia Commons

  • Podczas tegorocznej parady zwycięstwa w Moskwie zabraknie zagranicznych delegacji
  • Do stolicy Rosji nie przybędzie nawet największy “przyjaciel” białoruski prezydent Aleksandr Łukaszenka
  • Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow wytłumaczył, że brak zaproszeń dla zagranicznych delegacji związany jest zwykłą rocznicą, nie okrągłą Dnia Zwycięstwa
  • Odpowiedział również na zarzuty wobec Rosji, dlaczego ta nie wypowiedziała jeszcze Ukrainie oficjalnej wojny
  • Jednoznacznie stwierdził, że na Ukrainie nie są prowadzone czynności wojenne
  • Zobacz także: Rosjanie ponieśli gigantyczne straty. Najnowsze informacje i dane

Obecnie walki skoncentrowane są w południowej i wschodniej części Ukrainy. W tej chwili Rosjanie kontrolują niemal wszystkie ziemie obwodu ługańskiego oraz ok. połowę ziem obwodu donieckiego.

Na zajętych przez Rosjan terytoriach w powyższych jednostkach administracyjnych instalowane są władze dwóch separatystycznych państw: Donieckiej oraz Ługańskiej Republiki Ludowej. Prócz tego pod kontrolą Kremla znajduje się również większość ziem obwodów zaporoskiego i chersońskiego oraz blisko połowa charkowskiego.

Do tej pory Rosjanie wycofali się z walk o Kijów, koncentrując się na ofensywie w Donbasie oraz południu Ukrainy. Jednak p.o. dowódcy wojsk Centralnego Okręgu Wojskowego rosyjski generał Rustam Minnekajew wskazał, co należy do najbliższych celów Federacji Rosyjskiej. 

Rosyjska armia podczas drugiej fazy operacji specjalnej, która rozpoczęła się w tym tygodniu, planuje ustanowić pełną kontrolę nad Donbasem i południową Ukrainą, aby zapewnić korytarz lądowy na Krym

– wytłumaczył rosyjski generał.

Rosjanie nie ujawnili szczegółów dotyczących planu zagospodarowania zajętych ziem. Na chęć utworzenia kolejnych separatystycznych republik na wzór tych w Donbasie może wskazywać fakt, że trwają przygotowania do referendum niepodległościowego w Chersoniu, gdzie również Rosja zmusiła lokalną ludność do posługiwania się rosyjskim rublem jako podstawową walutą.

Kreml zaprzeczył oficjalnej deklaracji wojny

Na pytanie, czy 9 maja Moskwa zdecyduje się oficjalnie wypowiedzieć wojnę Ukrainie, rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow nie pozostawił wątpliwości.

 Odpowiedzieliśmy już na to pytanie. Nie, to bzdura

– zaznaczył rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow.

Oficjalne wypowiedzenie wojny i związana z nią pełna mobilizacja dałaby Rosjanom możliwość powołania pod broń licznych rezerw.

Czytaj więcej: Niemcy były przeciwne rozwiązaniu ZSRR, niepodległości Ukrainy i członkostwu Polski w NATO. 

Putin osamotniony w Dzień Zwycięstwa

9 maja to dzień szczególny dla Rosjan, którzy tego dnia świętują zakończenie II wojny światowej. Najważniejszym punktem obchodów jest Parada Zwycięstwa na Placu Czerwonym w Moskwie. Tegoroczna parada ma jednak odbyć się bez gości z zagranicy. Nie pojawi się na niej nawet prezydent Białorusi Aleksandr Łukaszenka. 

Nie zaprosiliśmy zagranicznych przywódców na Dzień Zwycięstwa. Faktem jest, że nie jest to okrągła rocznica. To jest nasze święto, to święte święto dla całej Rosji, dla wszystkich Rosjan

– podkreślił Pieskow przyczyny braku zaproszeń dla zagranicznych przywódców.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

tysol.pl

Policja

Zdjęcie ilustracyjne. / Fot. Pixabay

  • W sobotę na komendzie policji w Sochaczewie doszło do niecodziennej sytuacji
  • 35-letni mężczyzna przyjechał na policję swoim samochodem i niepewnym krokiem wszedł na posterunek
  • Funkcjonariusze od razu wyczuli ostrą woń wskazującą na upojenie alkoholowe
  • Po zbadaniu alkomatem okazało się, że mężczyzna miał 3 promile
  • Policjanci dokonali aresztowania, a za prowadzenie pod wpływem grozi mu do 2 lat więzienia
  • Zobacz także: Europoseł Lewicy o sankcjach na Polskę: To kary zasłużone

W sobotnie popołudnie przed komendę policji w Sochaczewie podjechał ford focus. Wysiadł z niego mężczyzna i udał się w stronę wejścia głównego. Dyżurujący wtedy funkcjonariusze od razu zauważyli, że mężczyzna jest w stanie upojenia alkoholowego.

Funkcjonariusz od razu wyczuł od niego alkohol. Nagranie z monitoringu komendy potwierdziło, że mężczyzna przyjechał do komendy samochodem. Po sprawdzeniu stanu trzeźwości okazało się, że 35-latek miał 3 promile alkoholu w organizmie

– przekazała rzecznik sochaczewskiej policji asp. Agnieszka Dzik.

Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu. Dzień później, gdy już wytrzeźwiał, usłyszał zarzut kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości. Przestępstwo to jest zagrożone karą do 2 lat pozbawienia wolności. Ponadto zatrzymano mu również prawo jazdy.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

zyciestolicy.com.pl

Straż Graniczna

Straż Graniczna / Fot. Twitter/ Straż Graniczna

W jednym przypadku ktoś przepiłował elementy metalowe w jednym z przęseł. Powstały w ten sposób otwór ma mniej więcej 30 centymetrów szerokości, co umożliwia przejście przez zaporę. Tymczasowo zabezpieczono to miejsce drutem kolczastym. 

Drugie uszkodzenie to nadpiłowanie przęsła. Według informacji pozyskanych przez dziennikarza radia RMF FM, uszkodzenia są dziełem albo białoruskich funkcjonariuszy, albo dobrze wyposażonych przez Białorusinów imigrantów.

W okolicach Kuźnicy Białostockiej wykryto także głębokie podkopy pod ogrodzeniem. Powstały pod fundamentami, na którym stoi płot. Najprawdopodobniej nie zostały wykorzystane do nielegalnego przekroczenia granicy. 

Strażnicy twierdzą, że uszkodzeniom i podkopom łatwiej będzie przeciwdziałać, gdy na konstrukcji zgodnie z planami zostaną zamontowane urządzenia elektroniczne monitorujące i wykrywające ruch.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

rmf24.pl

Centralne Biuro Antykorupcyjne

CBA / Fot. Cba.gov.pl

Funkcjonariusze z warszawskiego oddziału Centralnego Biura Antykorupcyjnego dokonali na terenie województwa mazowieckiego czterech przedsiębiorców podejrzanych o wyłudzenie milionów złotych. Śledztwo w tej sprawie prowadzi prokuratura okręgowa w Warszawie. Agenci zabezpieczyli też dokumentację rachunkowo-podatkową wskazanych podmiotów, które wykorzystywały puste faktury.

Według śledczych faktury dotyczące fikcyjnych transakcji wykorzystywano do zmniejszenia należności podatkowych prowadzonych przez zatrzymanych przez CBA działalności gospodarczych.

Zatrzymania to kontynuacja śledztwa dotyczącego wystawienia w latach 2016-18 blisko 1,5 tys. faktur o wartości sięgającej 23 mln zł. Skala wystawionych nierzetelnych faktur VAT ma sięgać kilkudziesięciu milionów złotych, a ich odbiorcami miało być kilkunastu przedsiębiorców z województwa mazowieckiego.

Ponieważ zatrzymani przez CBA ujęli puste faktury VAT w swoich rejestrach zakupu, prokurator zarzucił im m.in. podanie nieprawdy w fakturach. Zatrzymanym grożą kary finansowe oraz do 8 lat pozbawienia wolności.

Prokurator zastosował wobec zatrzymanych przez CBA przedsiębiorców wolnościowe środki zapobiegawcze. Wcześniej w tym śledztwie zatrzymano ośmiu przedsiębiorców, którzy mieli wykorzystywać puste faktury w rozliczeniach podatkowych swoich firm.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

zyciestolicy.com.pl

Paweł Kubala

Paweł Kubala / Fot. Archiwum Pawła Kubali

Zobacz także: Szwecja i Finlandia blisko NATO. Trwają ostatnie ustalenia

Piotr Motyka: W jaki sposób portal Mediów Narodowych radzi sobie z komentarzami, które mogą zostać uznane za przekraczające standardy netykiety?

Paweł Kubala: Przez długi czas komentarze pod naszymi artykułami nie były specjalnie kontrolowane. Jednak wraz ze wzrostem zainteresowania naszym portalem pojawiło się także więcej internetowych trolli, chamskich komentarzy, spamu. Co za tym idzie, zaczęło docierać do nas coraz więcej skarg od czytelników i apeli, żebyśmy coś z tym zrobili. Od pewnego czasu więc komentarze są ręcznie przeglądane przez redakcję. Natomiast niewykluczone, że wkrótce wdrożymy rozwiązania w pewnym stopniu automatyzujące te działania, tym samym odciążając redakcję.

Czy zarzuty o stronniczość portalu Mediów Narodowych są uzasadnione?

Paweł Kubala: Wewnątrz redakcji Mediów Narodowych, tak jeżeli chodzi o tę część portalową, jak i o telewizyjną, są osoby o różnych poglądach, przeszłości czy doświadczeniu. Choć każde medium ma swoją określoną linię redakcyjną, to ta różnorodność ma istotny wpływ na ostateczny kształt pojawiających się u nas materiałów. Często, kiedy widzę w mediach społecznościowych, że ktoś stawia nam zarzut o stronniczość, podrzucam w dyskusji linki do artykułów z kilku ostatnich dni, które świadczą o fałszywości takiej tezy. Jak to mówią – prawda broni się sama – choć ja bym dodał, że trzeba pamiętać, aby podrzucić do niej link.

Piotr Motyka: Jak Pan skomentuje przejęcie Twittera przez Elona Muska i co to oznacza dla wolności w mediach społecznościowych?

Paweł Kubala: Gorzej raczej nie będzie. Główne portale społecznościowe w ostatnich latach były znane z blokowania profili niepoprawnych osób i organizacji, zarówno w Polsce, jak i za granicą. Wiele osób łączy z Elonem Muskiem nadzieje, że przynajmniej w przypadku Twittera takie praktyki zostaną ukrócone. Myślę, że z ocenami należy się wstrzymać przez kilka pierwszych miesięcy. Zobaczymy, jakie pierwsze decyzje podejmą nowe władze portalu.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Przewodnicząca KE Ursula von der Leyen

Przewodnicząca KE Ursula von der Leyen / Fot. Twitter

  • Szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen zapowiedziała tzw. szósty pakiet sankcji
  • Ogłosiła, że do końca roku państwa wspólnoty zrezygnują całkowicie z rosyjskiej ropy naftowej i produktów rafinowanych
  • W najnowszym pakiecie sankcji mają zostać odcięte od SWIFT kolejne trzy duże banki, w tym Sbierbank
  • Zapowiedziała również, że w przyszłości do Unii Europejskiej może dołączyć Ukraina
  • Zobacz także: Bartłomiej Sienkiewicz przyznał to otwarcie: Przez wojnę na Ukrainie Polacy będą płacić więcej

Według zapowiedzi szefowej Komisji Europejskiej Ursuly von der Leyen, w najbliższym czasie zostanie wprowadzony tzw. szósty pakiet sankcyjny. Jednym z głównych punktów będzie całkowita rezygnacja Unii Europejskiej z importu rosyjskiej ropy naftowej i produktów pochodnych.

W ciągu sześciu miesięcy zakończymy import ropy naftowej, a produktów rafinowanych do końca roku

– poinformowała szefowa Komisji Europejskiej.

Koniec importu ropy naftowej z Rosji

Przewodnicząca KE przekazała również, że unijnymi sankcjami zostaną objęte trzy duże rosyjskie banki, w tym Sbierbank. Ponadto mają one zostać odcięte od systemu SWIFT. W ten sposób wspólnota chce umocnić rosyjską izolację.

W ten sposób uderzymy w banki, które spełniają najważniejszą rolę w rosyjskim systemie finansowym i pozwalają Putinowi na sianie zniszczenia

– stwierdziła Ursula von der Leyen.

Unia Europejska zakaże ponadto trzem dużym rosyjskim nadawcom państwowym emisji w krajach Wspólnoty. Dodała, również, że Ukrainie zostanie zaproponowany plan odbudowy, który zostanie wdrożony zaraz po zakończeniu wojny z Rosją.

Jak podkreśliła von der Leyen, pakiet pomocowy dla Ukrainy powinien pociągnąć za sobą ogromne inwestycje w kraju, mające na celu zaspokojenie najpilniejszych potrzeb i wprowadzenie niezbędnych reform.

Ostatecznie utoruje on drogę dla przyszłości Ukrainy w Unii Europejskiej

– zapewniła.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

radiozet.pl

Pożar zbiorniku z rozpuszczalnikiem

Kolejny pożar w Rosji / Fot. Twitter

Jak informuje agencja Ukrinform, zdaniem rosyjskich władz pożar zbiornika z rozpuszczalnikiem nie stanowi zagrożenia dla miejscowej ludności. Przy gaszeniu ognia i usuwania jego skutków bierze udział 55 osób i 17 jednostek sprzętu.

Nie przekazano, jakie są przyczyny pożaru. Na miejsce przyjechał szef regionalnego ministerstwa sytuacji nadzwyczajnych.

Dzierżyńsk jest wymieniany jako główny ośrodek przemysłowy regionu Niżny Nowogród. Funkcjonuje tam kilka przedsiębiorstw zbrojeniowych Federacji Rosyjskiej.

Nad ranem media informowały, że w okupowanej przez siły rosyjskie Makiejewce w obwodzie donieckim na Ukrainie wybuchł pożar magazynu ropy. Nie ma na razie informacji o ofiarach.

Czytaj więcej: Wybuch w rosyjskim zakładzie amunicji. Nie żyją dwie osoby

Seria pożarów w Rosji

Niedawno pod Moskwą płonęły również samochody należące do pracowników Federalnej Służby Bezpieczeństwa. Z kolei nocy z poniedziałku na wtorek pożar wybuchł w rosyjskim kompleksie magazynów Atlant Park. Ogień zajął powierzchnię co najmniej 34 tysięcy metrów kwadratowych.

Kilka dni temu pożar wybuchł w elektrowni GRES-2 położonej na rosyjskiej wyspie Sachalin na Oceanie Spokojnym. Elektrownia cieplna Sachalin GRES-2 o mocy 120 MW została oddana do użytku w 2019 roku. Roczna produkcja wynosi 840 mln kWh, co odpowiada jednej trzeciej zapotrzebowania Sachalinu na energię elektryczną.

W ostatnich tygodniach doszło m.in. do pożaru na terenie obiektu wojskowego w rosyjskim obwodzie biełgorodzkim, a w obwodzie kurskim częściowo zawalił się most kolejowy.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

tvp.info

Tysiąc tirów utknęło na granicy z Białorusią

Tysiąc tirów utknęło na granicy z Białorusią / Fot. Pixabay

  • Pomimo trwającej wojny na Ukrainie oraz ogromnej pomocy ze strony polskiego rządu i społeczeństwa, Kijów nie zapomina o swoich interesach
  • Niedawno, ambasador Ukrainy w Polsce Andrij Deszczyca przypomniał o żądaniach jego rządu ws. pozwoleń dla dostawców
  • Rozmowy pomiędzy polską i ukraińską stroną zostały wstrzymane ze względu na rosyjską inwazję
  • Jednakże, po dwóch miesiącach otwartego konfliktu, Ukraina jest zdeterminowana, aby polscy partnerzy zwiększyli liczbę pozwoleń do 200 tys. rocznie
  • Wiceminister infrastruktury Rafał Weber przypomniał, że polscy przewoźnicy wykorzystują zaledwie 60-90 tys. takich pozwoleń
  • Zobacz także: Przemysław Czarnek ostro o słowach papieża Franciszka nt. wojny: “Obraził Polaków. Musimy to mówić wprost”

Ambasador Ukrainy w Polsce Andrij Deszczyca podkreśla w rozmowie z ukraińską agencją Ukrinform stwierdził, że jego kraj jest zdeterminowany, aby bronić interesów swoich przewoźników i chce przywrócenia liczby zezwoleń do poziomu, jaki miała Ukraina przed wejściem w życie umowy o wolnym handlu między Ukrainą, a Unią Europejską.

W tym celu zamierzamy zaangażować wszystkie istniejące mechanizmy, ale oczywiście zaczniemy od negocjacji i konsultacji z polskimi partnerami

– powiedział ukraiński ambasador.

Oczywiście spory sądowe nie są katastrofą, ponieważ takie przypadki nie są rzadkością między krajami europejskimi. To normalny proces, ale postaramy się rozwiązać ten problem w drodze konsultacji i negocjacji. Postaramy się znaleźć kompromis w warunkach, w których istnieje już poważna konkurencja między ukraińskimi i polskimi przewoźnikami

– zaznaczył Andrij Deszczyca.

Czytaj więcej: Duda szokująco o relacjach polsko-ukraińskich: “Cała historia jest nieważna”

Mimo wojny, Ukraina podtrzymuje swoje żądania

W 2016 r. Ukraina otrzymała 200 tys. zezwoleń, natomiast od 2018 r. polski rząd zmniejszył ich liczbę do 160 tys., co zdaniem ambasadora krępuje ukraińską wymianę handlową oraz ogranicza wzrost ich gospodarki.

Jednakże warto zauważyć, że od lat istnieje nierównowaga w wykorzystywaniu zezwoleń na przewóz. Polscy przewoźnicy wykorzystują rocznie około 60-90 tys. Dlatego nie ma mowy o blokadzie ukraińskiej wymiany handlowej.

Musimy znaleźć złoty środek, tak by z jednej strony nie zakłócać możliwości przewozowych i handlowych naszym partnerom z Ukrainy, z drugiej musimy brak pod uwagę oczekiwania polskich przewoźników

– poinformował wiceminister infrastruktury.

Polska warunkuje zgodę poprawą przepustowości przejść granicznych. Odprawa jest nieefektywna, ciężarówki tracą czas w długich kolejach. Polscy przedsiębiorcy od lat zwracają uwagę na ten problem i domagają się sprawniejszych odpraw.

To zadanie spoczywa na obu państwach. Ustaliliśmy memorandum dotyczące dobowej liczby pojazdów mających przekraczać cztery drogowe przejścia graniczne – Dorohusk, Korczowa, Medyka, Hrebenne. Niestety, nie osiągamy nawet 80 proc. zakładanej liczby. W Korczowej od 2016 roku po polskiej stronie jest pusty terminal do odprawy ciężkich pojazdów. Czeka na otwarcie takiego samego terminalu po stronie ukraińskiej 

– przypomniał Rafał Weber.

Czytaj więcej: Ukraina oskarża Orbana. “Węgry chciały dokonać rozbioru Ukrainy”

Polsko-Ukraińskie negocjacje

Wiceministrowie infrastruktury Polski Rafał Weber i Ukrainy Mustafa-Massi Nayem spotkali się 15 lutego 2022 roku we Lwowie i ustalili, że do końca sierpnia 2022 roku dokonają dodatkowej wymiany zezwoleń w liczbie 20 000 zezwoleń tranzytowych dla ukraińskich przewoźników oraz 20 000 zezwoleń ogólnych dla przewoźników polskich. 

Uzgodnili także opracowanie wspólnego Planu działań, którego celem będzie znaczna poprawa efektywności przekraczania międzynarodowych drogowych przejść granicznych Rzeczypospolitej Polskiej i Ukrainy.

We wspólnym oświadczeniu obaj wiceministrowie obiecywali, że odpowiedni plan działań będzie uzgodniony z przedstawicielami celnych, granicznych i innych służb Rzeczypospolitej Polskiej i Ukrainy nie później niż do końca lutego 2022 roku. Wojna pokrzyżowała jednak te plany, co nie przeszkadza Ukrainie upominać się o zwiększenie liczby zezwoleń. 

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

rp.pl

Szwecja i Finlandią chcą wejść do NATO

Konferencja premier Szwecji Magdalena Andersson i premier Finlandii Sanny Marin / Fot. PAP/EPA/Paul Wennerholm. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Według skandynawskich mediów Szwecja i Finlandia przygotowują się do złożenia wniosków o przyjęcie do Sojuszu Północnoatlantyckiego
  • Sekretarz NATO Jens Stoltenberg podkreślił, że nie widzi przeciwskazań, aby procedura nastąpiła bardzo szybko
  • Oba państwa mają złożyć wnioski już wkrótce, a decyzja NATO ma zapaść w przeciagu dwóch tygodni
  • Zobacz także: Światu grozi kolejny kryzys? Niebezpieczne doniesienia z Chin

Zarówno Szwecja oraz Finlandia zamierzają złożyć wniosek o przyjęcie do Sojuszu Północnoatlantyckiego. Skandynawskie media podają, że NATO może ogłosić decyzję w bardzo krótkim czasie.

Według norweskiej gazety VG proces przyjęcia Szwecji i Finlandii w szeregi państw NATO zajmie dwa tygodnie. Gazeta cytuje słowa premiera Jonasa Gahr Store.

Chodzi o to, żeby nie przedłużać tego bardziej niż to konieczne

– powiedział premier Norwegii.

Szwedzka gazeta Expressen pisała wcześniej, że rząd w Sztokholmie w kwietniu prowadził rozmowy z większością rządów państw należących do NATO, by być pewnym ich poparcia. Swojego optymizmu nie ukrywa sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg, który potwierdził, że wnioski zostaną rozpatrzone szybko.

Wiemy, że Szwecja spełnia standardy NATO

– zaznaczył sekretarz.

Stoltenberg nie powiedział jednak, jak długo potrwa rozpatrywanie wniosku. Jest natomiast przekonany o tym, że wszystkie 30 państw NATO przychyli się do niego pozytywnie.

Źródła w NATO podają, że Szwecja i Finlandia staną się członkami NATO jeszcze w maju.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

rmf24.pl

Niemcy

Kanclerz RFN Helmut Kohl / fot. nformazionefacile.it

  • Niemcy chciały na początku lat 90-tych prowadzić politykę zgodną z interesem Moskwy
  • Jak wynika z ujawnionych dokumentów, kanclerz Niemiec Helmut Kohl lobbował za tym, aby kraje Europy Środkowo-Wschodniej (w tym Polska) nie znalazły się w NATO
  • Co więcej, RFN miała być wówczas przeciwna niepodległości Ukrainy i państw bałtyckich
  • Kanclerz Kohl uważał, że rozwiązanie Związku Radzieckiego byłoby „katastrofą”
  • Europoseł Prawa i Sprawiedliwości Jacek Saryusz-Wolski poinformował o ujawnieniu dokumentacji na Twitterze
  • Archiwum, które wyszło po latach na światło dzienne, to doskonały argument za tym, że Berlin od ponad trzydziestu lat gra do jednej bramki z Moskwą
  • Der Spiegel stwierdza, że krytycy gabinetu Olafa Scholza znajdą w archiwum mnóstwo dowodów na to, że Niemcy od dawna nadmiernie dbają o interesy Moskwy
  • Zobacz także: Patryk Jaki nie wytrzymał w PE: “Nie będziecie Polaków pouczali! Chcecie powrotu do biznesów z Rosją!” [+WIDEO]

Niemcy już 30 lat temu grały razem z Moskwą

Ujawniony tom z dokumentami niemieckiego resortu spraw zagranicznych zawiera notatki, protokoły i listy. Te przez trzydzieści lat pozostawały nieznane. Der Spiegel zwraca uwagę na szczegóły dotyczące ekspansji NATO na wschód, rozpadu Związku Radzieckiego i niepodległości Ukrainy. 

Kanclerz Helmut Kohl uważał, że Litwa, Łotwa i Estonia powinny poczekać na uzyskanie niepodległości do co najmniej 2001 roku. W XXI wieku według optyki ówczesnego niemieckiego gabinetu miałyby pozostać neutralne, czyli nigdy nie wstąpić do NATO ani istniejącej wówczas Wspólnoty Europejskiej.

Przywódca Niemiec uważał również, że Ukraina powinna pozostać w w strukturach ZSRR. Gdy stało się jasne, że Związek Radziecki stoi w obliczu rozpadu, Niemcy opowiedziały się za przyłączeniem Kijowa do hipotetycznej konfederacji z Rosją i innymi byłymi republikami sowieckimi.

W listopadzie 1991 r. Kohl zaproponował rosyjskiemu prezydentowi Borysowi Jelcynowi „wywarcie wpływu na ukraiński rząd”, aby przyłączył się do takiego związku. Dowodem na to jest notatka z dyskusji przeprowadzonej między Kohlem i Jelcynem podczas podróży prezydenta Rosji do wcześniejszej siedziby niemieckiego rządu w Bonn. Już wtedy dyplomaci niemieccy twierdzili, że Kijów demonstruje „skłonność do ekscesów autorytarno-nacjonalistycznych”.

Dwa tygodnie później na Ukrainie odbyło się referendum, w którym 90 procent wyborców opowiedziało się za niepodległością. Kohl zmienił wtedy narrację, a Niemcy były pierwszym państwem członkowskim WE, które uznało niepodległość Ukrainy.

Niemcy przeciw wejściu Polski do NATO

Po ujawnieniu dokumentacji sprzed trzydziestu lat warto pochylić się także nad kwestią upadku Układu Warszawskiego. Niemcy bardzo nie chciały rozszerzenia NATO na wschód. Sporą rolę odegrał tutaj Hans-Dietrich Genscher – niemiecki prawnik, polityk i dyplomata, wieloletni lider Wolnej Partii Demokratycznej, poseł do Bundestagu, minister spraw wewnętrznych oraz wicekanclerz i minister spraw zagranicznych.

W 1991 roku Genscher próbował zastosować szereg sztuczek, aby uniemożliwić krajom takim jak Polska, Węgry i Rumunia członkostwo w NATO. Polityk miał na szczególnej uwadze rodzące się obawy Związku Radzieckiego. Moskwa zaniepokojona była wówczas widmem izolacji, a sowieccy dygnitarze nie ukrywali zszokowania spowodowanego “niewdzięcznością byłych bratnich krajów”.

Członkostwo w NATO dla Europejczyków z Europy Środkowo-Wschodniej nie leży w naszym interesie.

– oświadczył Hans Dietrich Genscher.

Polityk w udostępnionych opinii publicznej notatkach wskazywał, że należy podjąć kroki, aby kraje takie jak Polska nie skorzystały z propozycji przystąpienia do Sojuszu Północnoatlantyckiego.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Der Spiegel