Okładka albumu

Okładka albumu / Fot. Wydawca

Rafael

Włoski malarz i architekt Rafael (Raffaello Santi, Raffaello Sanzio) urodził się w Wielki Piątek 1483 w Urbino w środkowych Włoszech, a zmarł w Wielki Piątek 1520 w Rzymie. Jego ojciec był nadwornym malarzem, a matka córką kupca. W wieku lat kilkunastu utracił matkę a później ojca. Wuj umożliwił mu naukę malarstwa. Szybko zrobił oszałamiającą karierę, jej ukoronowaniem była praca dla ojca świętego Juliusza II, a później Leona X.

Rafael doskonale ukazywał bogactwo kultury katolickiej obficie czerpiącej z antyku. Jego ogromny talent wiązał się z pobożnością. Należał do Bractwa Ciała Chrystusowego w Urbino i Oratorium Boskiej Miłości w Rzymie. Zmarł w wyniku malarii w wieku 37 lat. W swej twórczości podejmował tematykę katolicką, w tym najczęściej sceny z życia Najświętszej Marii Panny.

Album

Prace i losy tego wybitnego katolickiego artysty można poznać dzięki wydanemu przez wydawnictwo Jedność, 304 stronicowemu, albumowi „Rafael 500” autorstwa Fabio Scalettiego. Fabio Scaletti „urodził się w 1964 roku w Mediolanie, gdzie mieszka i pracuje. Jest filozofem i specjalistą komunikacji biznesowej. Od prawie 20 lat poświęca się estetyce, a zwłaszcza badaniu malarstwa Caravaggia. Obecnie interesuje się również wielkimi mistrzami włoskiego renesansu, ze szczególnym uwzględnieniem aktualności debaty krytyków i ekspertów na temat najbardziej znanych dzieł historii sztuki oraz nowych badań i odkryć. Jego książki poświęcone tej tematyce zostały przetłumaczone na wiele języków”.

Jak przypomina wydawnictwo Jedność „Rafael to mistrz, który wyniósł sztukę na najwyższe poziomy, ponieważ ukazana w jego dziełach idea piękna może uchodzić za uniwersalną. Nic więc dziwnego, że twórczość genialnego artysty włoskiego renesansu od pokoleń cieszy się niesłabnącą popularnością, wciąż przyciągając rzeszę zachwyconych nią odbiorców. W 2020 roku minęło 500 lat od śmierci Rafaela, co stało się szczególną okazją do wydania niniejszego albumu z reprodukcjami jego dzieł: od młodzieńczych prac po ostatnie, stanowiące jego testament”.

Twórczość

Dzięki wydanemu przez wydawnictwo Jedność albumowi „możemy zatem prześledzić cztery główne etapy w twórczości artysty: okres umbryjski pod kierunkiem Perugina, pobyt we Florencji pod urokiem Leonarda da Vinci, lata rzymskie naznaczone wrażliwością na nowinki Michała Anioła, a za pontyfikatu Leona X fascynacją antykiem. Rafael, przejmując nauki innych mistrzów i będąc wnikliwym obserwatorem otaczającego go świata, po swojemu to wszystko przetwarza i zwraca w odnowionej, wręcz zachwycającej formie, oczywiście sam pozostając “kamieniem węgielnym, milowym i probierczym w historii sztuki”. Album przybliża sylwetkę i dorobek wielkiego artysty, uwzględnia też najnowsze badania dotyczące datowania oraz autorstwa przypisywanych mu dzieł. Jest przy tym prawdziwą ucztą dla oka, bo jak podkreśla autor publikacji “przystąpmy do poznawania Rafaela, mistrza nad mistrzami, w sposób, który najbardziej przystoi malarzowi: otwierając bardziej oczy niż uszy””.

Lektura takich albumów jak „Rafael 500” powinna być elementem naszej ustawicznej edukacji. Otaczająca nas, kreowana przez lewicę turpistyczna popkultura ma na celu poprzez zniszczenie naszej estetyki doprowadzenie nas do stanu zdziczenia. Lewica, demoralizując nas brzydotą i prostactwem chce nas okaleczyć, wykorzenić z piękna i prawdy. Kontakt z prawdziwą sztukę, choćby poprzez publikacje (zapewne tylko nielicznych stać na bezpośredni kontakt z dziełami sztuki) szczepi nas i uodparnia na lewicową brzydotę i kłamstwo, zakorzenia nas w naszym katolickim i zachodnim dziedzictwie.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Radosław Sikorski

Radosław Sikorski / fot. flickr.com

  • “NRC” informuje, że Radosław Sikorski otrzymuje od ZEA 100 tys. dol. rocznie za doradztwo przy konferencji Sir Bani Yas.
  • Gazeta zaznacza, że konferencja ma obecnie formę stałej instytucji ma charakter zamknięty.
  • Sikorski poparł w Parlamencie Europejskim sprzeciw wobec wstrzymania dostaw broni do krajów zaangażowanych w wyniszczającą wojnę w Jemenie.
  • Zobacz także: Trzęsienie ziemi w Turcji i Syrii. Liczba ofiar przekroczyła 16 tys.

Gazeta “NRC” przypomina, że kontakty między europejskimi politykami a zagranicznymi państwami są pod lupą po tym, gdy wyszedł na jaw skandal łapówkarski w Parlamencie Europejskim. 

“NRC” informuje, że Radosław Sikorski otrzymuje od ZEA 100 tys. dol. rocznie za doradztwo przy konferencji Sir Bani Yas.

Konferencja została utworzona przez Emiraty nieco ponad 10 lat temu jako sposób na prowadzenie międzynarodowej dyplomacji za pomocą tzw. miękkiej siły

– czytamy w holenderskiej gazecie “NRC”.

Gazeta zaznacza, że konferencja ma obecnie formę stałej instytucji ma charakter zamknięty. Ponadto media nie są dopuszczane do wywiadów, a także nie są udzielane szersze informacje o pracy instytucji.

Rola Sikorskiego podczas arabskich konferencji

Holenderski dziennik napisał, że Radosław Sikorski mówi w tym kontekście o rzekomo najsłynniejszej konferencji na Bliskim Wschodzie.

Zasiada w jej radzie doradczej od 2017 r., w wyniku czego otrzymał już prawie pół miliona euro od Ministerstwa Spraw Zagranicznych Emiratów Arabskich

– podają holenderskie media.

Gazeta zaznacza, że były szef polskiej dyplomacji w rządzie Donalda Tuska nie poinformował Parlamentu Europejskiego, że przyjechał na konferencję w Emiratach pod koniec zeszłego roku na koszt tego kraju.

Sikorski tłumaczył “NRC”, że w jego przypadku nie było to konieczne, ponieważ nie odbył on tej podróży jako poseł do PE. Przyznał, że była to część płatnych, zewnętrznych zajęć.

Czytaj więcej: Ziobro o ustawie wiatrakowej: “To zły dzień dla Polaków”

Sikorski przychylny ZEA podczas głosowań w PE

Analiza wyników głosowania Sikorskiego przeprowadzona przez NRC pokazuje, że zajmuje on stanowisko przychylne Emiratom i ich najwierniejszemu sojusznikowi Arabii Saudyjskiej

– informuje gazeta.

Gazeta wylicza, że Sikorski poparł w Parlamencie Europejskim sprzeciw wobec wstrzymania dostaw broni do krajów zaangażowanych w wyniszczającą wojnę w Jemenie.

Widać to chociażby wtedy, gdy Parlament Europejski chce wezwać państwa członkowskie do zaprzestania dostaw broni do Arabii Saudyjskiej po zabójstwie saudyjskiego dziennikarza Dżamala Chaszukdżiego w Istambule w 2020 r. Sikorski głosuje przeciwko

– czytamy dalej w artykule.

Dziennik przypomina, że w 2021 r. sprzeciwił się on również wezwaniu do działań przeciwko ZEA w związku z uwięzieniem krytycznego blogera, a także poparł próbę złagodzenia rezolucji w sprawie kary śmierci w Arabii Saudyjskiej. 

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

tvp.info

Policja

Zdjęcie ilustracyjne. / Fot. Pixabay

Według nieoficjalnych informacji reportera RMF FM do strzelaniny doszło w jednym z  krakowskich barów przy ulicy Sławkowskiej, tuż przy Rynku Głównym przed godziną 11.

W lokalu wtedy pojawili się pracownicy budowlani, którzy mieli wykonać pomiary techniczne w lokalu. W pewnym momencie rozmawiający z barmanką klient odwrócił się i wyciągnął broń, z której strzelił w kierunku jednego z pracowników budowlanych. Sprawca przeładował i wymierzył w drugiego mężczyznę, ale wtedy broń się zacięła i nie wypaliła.

Czytaj więcej: Łuksza: “Marcin Rola sprzedał się Konfederacji” [+WIDEO]

Śmierć postrzelonego mężczyzny

Na miejscu bardzo szybko pojawiła się policja. Po krótkim pościgu mundurowi schwytali sprawcę. 

Przychodzimy do pracy o godzinie 10-11. Jeszcze wtedy są tutaj nocni klienci. Ludzie czasami boją się tędy przejść. Widzieliśmy ratownika wchodzącego do lokalu z defibrylatorem. Zamykają ulice

– opowiadała jedna z kobiet, która była w pobliżu strzelaniny.

Ulica Sławkowska jest w tej chwili całkowicie zamknięta, na miejscu jest kilka radiowozów policji i karetek.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

rmf24.pl

Uczelnia

uszelnia, studenci / Fot. pixabay.com

  • Raport “Studenci zagraniczni w Polsce 2022” pokazuje, że w Polsce studiowało 89 420 osób z zagranicy.
  • Zagraniczni studenci stanowią obecnie 7,34 proc. ogółu studentów w naszym kraju.
  • Od lat najliczniejszą grupą studentów zagranicznych w Polsce są Ukraińcy.
  • Z raportu wynika także, że rośnie liczba studentów z Afryki.
  • Należy spodziewać się dalszych wzrostów studentów zagranicznych na polskich uczelniach.
  • Zobacz także: SpaceX ogranicza Ukraińcom korzystanie ze Starlinków. Chodzi o wojskowe wykorzystywanie

Raport “Studenci zagraniczni w Polsce 2022” oparty jest na niepublikowanych danych GUS za rok akademicki 2021/2022, danych Zintegrowanego Systemu Informacji o Szkolnictwie Wyższym i Nauce POL-on, badaniu własnym Fundacji Edukacyjnej “Perspektywy”, a także na danych OECD, UNESCO oraz Project Atlas.

W roku akademickim 2021/22 studiowało w Polsce 89 420 studentów zagranicznych ze 180 krajów, czyli o 4 731 więcej, niż rok wcześniej (wzrost o 5,6 proc.). Zagraniczni studenci stanowią obecnie 7,34 proc. ogółu studentów w naszym kraju

– czytamy w raporcie.

Wskazano w nim, że trzynaście lat temu było ich tylko 0,82 proc., a w roku akademickim 2016/17 roku – 4,88 proc. Trend wzrostowy utrzymuje się od 2005 roku

Prezes Fundacji Edukacyjnej Perspektywy dr Bianka Siwińska wyjaśniła, że część zagranicznych studentów uczęszcza na wykłady poprzez zdalne nauczanie.

Część studentów realizuje oczywiście edukację w trybie online, ale oficjalne statystyki nie posiadają danych w tym zakresie – nie analizują tego zjawiska. Są tylko szacunkowe dane cząstkowe. Przykładowo, z niepełnych danych zebranych przez Konferencję Rektorów Akademickich Szkół Polskich wynika, że w odniesieniu do studentów I roku pochodzących z Ukrainy w trybie online studiuje ok. 10 procent; dotyczy to głównie mężczyzn w wieku poborowym, którzy nie mogli przekroczyć granicy

– powiedziała dr Bianka Siwińska.

Czytaj więcej: Rocznica zbrodni we wsi Parośle. “Nie o zemstę, lecz o pamięć wołają ofiary”

Polskie uczelnie zmagają się z napływem studentów ze Wschodu

Od lat najliczniejszą grupą studentów zagranicznych w Polsce są Ukraińcy. Jednak ich liczba zaczęła się obniżać. Dr Siwińska poproszona o komentarz dotyczący tego zjawiska, zwróciła uwagę, że liczba studentów z Ukrainy w polskich uczelniach zmniejsza się już od roku akademickiego 2018/19, kiedy osiągnęła maksimum, czyli 39 203 osoby.

Jest to naturalne, bo Ukraina, podobnie jak Polska, znajduje się w okresie spadku demograficznego, szczególnie w grupie wiekowej 17-25 lat. Wpływ wojny jest również w tym zakresie istotny, choć nie jest on jednoznacznie negatywny, gdyż do Polski przyjechała prawdopodobnie część młodzieży, która wcześniej wyjeżdżała tradycyjnie na studia w Rosji – było to ok. 7 tysięcy

– dodała prezes Fundacji Edukacyjnej Perspektywy.

Z raportu wynika także, że rośnie liczba studentów z Afryki. W analizie podano, że mimo wzrostu liczby studentów zagranicznych w ciągu ostatnich lat, w Polsce nadal uczy się procentowo mniej studentów, niż w najbardziej rozwiniętych krajach OECD, czy nawet w Chinach.

Jak wyjaśniła dr Siwińska pewnym ograniczeniem jest w Polsce potrzeba posiadania wizy. Jej zdaniem liczba zagranicznych studentów mogłaby być znacznie wyższa. W podsumowaniu dokumentu napisano, że należy spodziewać się dalszych wzrostów studentów zagranicznych na polskich uczelniach.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

magnapolonia.org

granica w Kuźnicy

granica w Kuźnicy / fot. Twitter

  • Minister spraw wewnętrznych i administracji Mariusz Kamiński zawiesił do odwołania ruch na polsko-białoruskim przejściu w Bobrownikach.
  • Jak podał minister, jest to spowodowane ważnym interesem bezpieczeństwa Polski.
  • Ograniczenie ruchu zostanie wprowadzone od 10 lutego od godz. 12.
  • Zobacz także: Ziobro o ustawie wiatrakowej: “To zły dzień dla Polaków”

Mariusz Kamiński poinformował, że jako minister spraw wewnętrznych i administracji wprowadzi zawieszenie ruchu na polsko-białoruskim przejściu granicznym w Bobrownikach.

Z uwagi na ważny interes bezpieczeństwa państwa zdecydowałem o zawieszeniu do odwołania od 10 lutego od godz. 12 ruchu na polsko-białoruskim przejściu granicznym w Bobrownikach – poinformował szef MSWiA Mariusz Kamiński

– poinformował minister spraw wewnętrznych i administracji Mariusz Kamiński.

Minister nie podał konkretnego powodu, lecz ma to leżeć w interesie bezpieczeństwa państwa polskiego.

Czytaj więcej: Poczobut skazany przez białoruski sąd. Dziennikarza czeka 8 lat kolonii karnej

Wyrok dla Poczobuta

Sąd w Grodnie skazał na 8 lat więzienia Andrzeja Poczobuta, dziennikarza i działacza polskiej mniejszości na Białorusi, przewodniczącego Rady Naczelnej Związku Polaków na Białorusi. Polskie władze, włącznie z premierem Mateuszem Morawieckim potępiły wczorajszy wyrok.

8 lat więzienia dla Andrzeja Poczobuta. Nieludzki wyrok białoruskiego reżimu. To kolejny akt prześladowania Polaków na Białorusi. Zrobimy wszystko, by pomóc polskiemu dziennikarzowi, odważnie pokazującemu prawdę

– napisał premier Mateusz Morawiecki.

Andrzej Poczobut został aresztowany w marcu 2021 roku, razem z szefową zdelegalizowanego przez białoruski reżim Związku Polaków na Białorusi Andżeliką Borys, a także innymi członkami ZPB – Ireną Biernacką, Marią Tiszkowską i Anną Paniszewą, które dzięki staraniom polskich władz opuściły Białoruś. Jego działania, takie jak publikowanie artykułów historycznych o Armii Krajowej czy też kultywowanie polskich tradycji, zostały określone mianem rehabilitacji nazizmu. W październiku Poczobut został wpisany na listę osób zaangażowanych w działalność terrorystyczną. Jest także oskarżony o wzywanie do sankcji i działań na szkodę Białorusi.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

twitter.com, rmf24.pl

Obrady Rady Europejskiej w Brukseli

Szczyt Rady Europejskiej w Brukseli / Fot. PAP/EPA/Kenzo Tribouillard. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • W Brukseli rozpoczyna się dziś dwudniowe posiedzenie szefów rządów i głów państw Unii Europejskiej.
  • Unijni liderzy mają omówić podczas szczytu m.in. najnowsze wydarzenia związane z rosyjską agresją na Ukrainie.
  • Szefowie państw omówią również kwestię napływu imigrantów i działanie tzw. mechanizmu solidarnościowego.
  • Zobacz także: Trzęsienie ziemi w Turcji i Syrii. Liczba ofiar przekroczyła 16 tys.

Unijni liderzy mają omówić podczas szczytu m.in. najnowsze wydarzenia związane z rosyjską agresją na Ukrainie oraz dalsze wsparcie Unii Europejskiej dla tego kraju. Dzisiejsze spotkanie to pochodna szczytu Unia Europejska-Ukraina oraz działań Parlamentu Europejskiego, który będzie dziś obradował, a w swojej ostatniej rezolucji podkreślił, że konieczny jest stały dopływ pomocy humanitarnej do Ukrainy oraz wezwał Unię i Ukrainę do omówienia potrzeb około 8 mln Ukraińców, którzy uciekli przed wojną i tymczasowo przebywają w krajach członkowskich Wspólnoty.

W Brukseli dyskutuje się też o napływie migrantów w kontekście tzw. mechanizmu solidarnościowego. Migracja to jeden z punktów rozpoczynającego się dziś w belgijskiej stolicy szczytu prezydentów i premierów europejskich.

Czytaj więcej: Katastrofa ekonomiczna w Rosji. Powstanie ogromna dziura budżetowa

Czarnecki: “Nagle politycy z Europy Zachodniej zaczynają zmieniać zdanie”

Były wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego, europoseł Ryszard Czarnecki, nawiązując do ostatniego posiedzenia Europarlamentu, przypomina, że szefowie rządów i głowy państw Unii mają rozmawiać o migracji w kontekście oceny realizacji wcześniejszych konkluzji w sprawie kompleksowego podejścia do tego problemu.

Nagle politycy z Europy Zachodniej, zwłaszcza z Europejskiej Partii Ludowej (socjaliści jeszcze nie), zaczynają zmieniać zdanie. To, co od lat mówiła Polska; to, co mówił rząd Prawa i Sprawiedliwości, czyli kwestia kontrolowania imigracji, blokowania napływu uchodźców, zwłaszcza spoza Europy, głównie muzułmanów, którzy nie chcą się adaptować. To, co nie było problemem dla naszych zachodnich sąsiadów – bliższych i dalszych – teraz już rozumieją, że jest bardzo poważnym problemem

– europoseł Ryszard Czarnecki.

Unijni liderzy mają skupić się m.in. na skutecznej kontroli granic zewnętrznych, szerszych działaniach zewnętrznych, ale także na aspektach wewnętrznych.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

radiomaryja.pl

Elon Musk

Elon Musk / Fot. Youtube/TED

SpaceX podjął kroki w celu ograniczenia korzystania przez Ukrainę z satelitarnych połączeń internetowych firmy do celów wojskowych

– poinformowałą dyrektor generalna SpaceX .

Są rzeczy, które możemy zrobić i zrobiliśmy

– dodała Gwynne Shotwell.

Shotwell dodała, że wykorzystanie Starlinka przez ukraińskie wojsko do typowych celów komunikacyjnych jest dozwolone, a szybki internet oferowany przez firmę pomógł również w pomocy humanitarnej, pozwalając na komunikację rodzin, ale także medyków.

Oferujesz produkt komercyjny, aby zapewnić ludziom łączność, która jest pomocna w konfliktach, ale chcesz też uważać na to, jak z niego korzystają

– podkreśliła.

Czytaj więcej: Łuksza: “Marcin Rola sprzedał się Konfederacji” [+WIDEO]

Starlinki na Ukrainie

Media przypominają, że Starlink, jak nazywa się sieć łączności satelitarnej, odegrał znaczącą rolę w trwającym konflikcie Ukrainy z Rosją, zapewniając usługi internetowe w całym kraju za pośrednictwem swoich satelitów. We wrześniu Elon Musk podkreślał, że Starlink jest przeznaczony wyłącznie do użytku pokojowego.

Starlink nie jest zaprojektowany ani przeznaczony do użytku z bronią ofensywną lub defensywną ani do innych tego typu zastosowań końcowych

 – czytamy w dokumencie dotyczącym warunków świadczenia usługi Starlink.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

dorzeczy.pl

Początek zbrodni wołyńskiej

Pomnik zbrodni w Paroślu / Fot. Wikimedia Commons

  • Dzisiaj 9 lutego mija 80. rocznica zbrodni we wsi Parośla, która uznawana jest za początek Rzezi Wołyńskiej.
  • Uzbrojona głównie w noże i siekiery sotnia UPA rozstawiła straże w pobliżu polskich gospodarstw.
  • Zażądali, by wszyscy Polacy położyli się na ziemi i pozwolili się związać, następnie zamordowali ich oni w okrutny sposób.
  • Zobacz także: Ziobro o ustawie wiatrakowej: “To zły dzień dla Polaków”

Dzisiaj 9 lutego mija 80. rocznica zbrodni we wsi Parośla. Wielu ekspertów uznaje ją za początek Rzezi Wołyńskiej dokonanej przez Ukraińską Powstańczą Armię i jej sojuszników w postaci ludności cywilnej.

9 lutego 1943 r. sotnia UPA pod dowództwem Hryhorija Perehijniaka wymordowała ludność polską we wsi Parośla. Zbrodnia ta jest uważana za początek rzezi wołyńskiej – krwawych czasów dla Polaków z Kresów Południowo-Wschodnich. Nie o zemstę lecz o pamięć wołają ofiary

– przypomniał polityk Ruchu Narodowego Rafał Mosiołek.

Czytaj więcej: Sejm przyjął nowelizację prawa. Piekarnie zapłacą mniej za energię

Polacy nie spodziewali się ciosu w plecy

Mieszkańcy Parośli I nie spodziewali się ataku. Uzbrojona głównie w noże i siekiery sotnia UPA bez problemu weszła do wsi podając się za partyzantkę radziecką, po czym rozstawiła straże w pobliżu polskich gospodarstw. Upowcy weszli do domów i zażądali podania sobie obiadu. W domu rodziny Kołodyńskich, gdzie wkroczyło dowództwo sotni, przesłuchali i zamordowali siekierami sześciu prowadzonych ze sobą jeńców kozackich. Upowcy otoczyli wieś i zatrzymywali każdego, kto chciał przez nią przejechać. Po zjedzeniu obiadu rzekomi partyzanci radzieccy stwierdzili, że Parośla zostanie niedługo napadnięta przez hitlerowców i w związku z tym muszą zabezpieczyć ludność przed ich zemstą za udzielanie pomocy partyzantom.

Zażądali, by wszyscy Polacy położyli się na ziemi i pozwolili się związać. Miało to dowieść, że zostali zmuszeni do wsparcia partyzantki i uratować ich od niemieckich represji. Mieszkańcy wsi zgodzili się lub też zostali do tego zmuszeni – napastnicy posługiwali się językiem ukraińskim, a nie rosyjskim, co wzbudziło podejrzenia niektórych Polaków.

Związanych i bezbronnych mieszkańców wsi napastnicy zamordowali przy użyciu noży i siekier, zabijając od 149 do 173 osób, w tym kobiety, dzieci i niemowlęta. Ze szczególnym okrucieństwem zamordowano komendanta miejscowego Związku Strzeleckiego Walentego Sawickiego. Udało się uratować jedynie 12 Polakom, w większości dzieciom. Część z nich do końca życia pozostała niepełnosprawna. Majątek zabitych został zrabowany i wywieziony na saniach.

Zamordowani zostali pochowani we wspólnym grobie, nad którym usypano kurhan. Wieś Parośla przestała istnieć. Napad przeżyła również sześcioosobowa rodzina żydowska, którą ukrywał w piwnicy Klemens Horoszkiewicz i która nie została odkryta przez sprawców zbrodni.

Siemaszkowie podają, że w zbrodni brali udział Ukraińcy mieszkający w sąsiednich wsiach, dobrze znający zamordowanych, zaś napastników określają jako “bulbowców”.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

twitter.com

Tragedia w Turcji

Skutki trzęsienia ziemi w Turcji / Fot. Twitter

Jak podaje agencja AFP, do tej pory tureckim służbom udało się ustalić, że w trzęsieniu ziemi zginęło 12 873 osoby, a aż 62 914 osób zostało rannych. Z kolei w poniedziałkowej katastrofie w Syrii zginęło 3 162 osoby.

Warto jednak podkreślić, że wciąż trwają prace poszukiwawcze, a pod gruzami zawalonych tysięcy budynków mieszkalnych znajduje się jeszcze spora liczba ludności. Należy spodziewać się wciąż wzrastającej liczby ofiar.

Czytaj więcej: Rosja odzyskała inicjatywę na Ukrainie. “Rosyjska ofensywa prawdopodobnie nie osiągnęła jeszcze pełnego tempa”

Trzęsienia ziemi w Turcji i Syrii

6 lutego kilka regionów w Turcji i Syrii nawiedziło trzęsienie ziemi o magnitudzie 7,8, które spowodowało ogromne zniszczenia na kilkusetkilometrowym odcinku od syryjskiego miasta Hama do tureckiego Diyarbakir. Potem nastąpiło jeszcze kilkadziesiąt słabszych wstrząsów wtórnych.

Szanse na odnalezienie żywych pod gruzami eksperci oceniają jako niewielkie. Tureckie media donoszą jednak, że ratownicy uratowali m.in. rocznego chłopca, który spędził 53 godziny pod gruzami pięciopiętrowego budynku i 5-letnią dziewczynkę, która spędziła pod gruzami 58 godzin.

Akcję ratowniczą, prowadzoną przez ekipy ratunkowe z wielu państw, w tym z Polski, utrudnia mroźna pogoda. 

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

interia.pl

Zbigniew Ziobro

Warszawa, 24.06.2022. Minister sprawiedliwości, prokurator generalny Zbigniew Ziobro (L) podczas konferencji prasowej w siedzibie Prokuratury Krajowej w Warszawie, 24 bm. Szef resortu sprawiedliwości odniósł się do wyroku uniewinniającego Marka M. oskarżonego m.in. o nawoływanie do zabójstwa abp. Jędraszewskiego. (amb) PAP/Radek Pietruszka / fot. PAP/Radek Pietruszka Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Sejm uchwalił w środę nowelizację ustawy o inwestycjach w zakresie elektrowni wiatrowych – tzw ustawy wiatrakowej.
  • Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro podchodzi do uchwalonego prawa bardzo sceptycznie.
  • Jego zdaniem ustawa podniesie w Polsce rachunki za energię oraz wesprze zagraniczne firmy.
  • Zobacz także: Litwa: Mleczarze protestują przeciw niskim cenom

Sejm uchwalił w środę nowelizację ustawy o inwestycjach w zakresie elektrowni wiatrowych – tzw ustawy wiatrakowej. Zgodnie z nowymi przepisami turbiny wiatrowe będą mogły powstawać w odległości minimum 700 metrów od budynków mieszkalnych, przy spełnieniu szeregu dodatkowych warunków.

Sejm odrzucił też wszystkie 14 poprawek senackich do nowelizacji ustawy o Sądzie Najwyższym. Według autorów noweli, posłów PiS, ma ona wypełnić kluczowy “kamień milowy” dla odblokowania przez Komisję Europejską pieniędzy na Krajowy Plan Odbudowy. Nowelizacja stanowi m.in., że sprawy dyscyplinarne i immunitetowe sędziów ma rozstrzygać Naczelny Sąd Administracyjny, a nie Izba Odpowiedzialności Zawodowej SN. Nowela trafi teraz do prezydenta.

To zły dzień dla Polaków jeśli chodzi o decyzje, które zapadły w Sejmie – z dwóch powodów. Po pierwsze ustawa o SN wyszantażowana przez Unię Europejską. Uleganie szantażystom to zły pomysł – czy to jeśli chodzi o relacje między państwami, czy też chodzi o relacje w życiu codziennym. A ta ustawa jest realizacją szantażu; to uderzenie w polską suwerenność, w polską konstytucję i polskie sądownictwo

– powiedział minister sprawiedliwości.

Pytany, czy Polskę stać na to, by nie płynęły do niej pieniądze z KPO Ziobro odpowiedział, że SP wzywała prezydenta Andrzeja Dudę do zainicjowania debaty na temat kosztów środków z KPO.

Solidarna Polska wzywała prezydenta do zainicjowania debaty na temat kosztów środków z KPO. Chodzi o to, czy nas stać na to, by płacić tak ogromny kredyt, drogi kredyt, jakim jest KPO

– podkreślił Zbigniew Ziobro.

Lider Solidarnej Polski wskazał, że ustawa wiatrakowa nie zagwarantuje niższych rachunków za energię elektryczną. Wskazał, że nasz kraj jeszcze bardziej uzależni się od gazu.

Natomiast jeśli chodzi o ustawę wiatrakową, która ma zdaniem jej zwolenników, być gwarancja tańszego prądu i polskiej suwerenności energetycznej, to obie te tezy są nieprawdą. Prąd będzie droższy, energia będzie droższa, a Polska – jeszcze bardziej uzależniona od gazu, bo taki jest skutek przyjęcia rozwiązań promujących wiatraki

– ocenił Ziobro.

Według niego oczywiście zarobią na tym producenci tych technologii, którzy nie są z Polski, tylko z najbogatszych krajów UE i na pewno zacierają ręce.

My mamy inny pogląd na temat wad elektrowni wiatrowych, wyższych kosztów prądu płynących z tego powodu i innych alternatywnych rozwiązań z zakresu energii zielonej

– dodał lider Solidarnej Polski.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

gazetaprawna.pl, twitter.com