Klasa w szkole USA

Klasa w szkole USA / Fot. Flickr

Zobacz też: Niepokojące doniesienia Konfederacji. Program 500+ dla ukraińskich dzieci

Administracja szkół publicznych hrabstwa Fairfax w stanie Wirginia zaktualizowała “Prawa i obowiązki uczniów”. Według nowych postanowień przewidziane są kary dla uczniów, którzy nie chcą grzeszyć przeciw VIII przykazaniu. Konkretnie chodzi o określanie płci rówieśników zgodnie ze stanem faktycznym. Urzędnicy tym samym starają się wymusić na nieletnich grzech kłamstwa.

We wspomnianym dokumencie mówi się nie tylko o „obelgach opartych na rzeczywistej lub domniemanej tożsamości płciowej”, ale także o czymś, co zostało określone jako „złośliwe mylenie płci”, a opisane jako mówienie „ona” o dziewczynie, a „on” o chłopaku, którzy wymyślili sobie, że ich płeć jest inna niż w rzeczywistości.

Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło: dzięki takim akcjom zwiększy się liczba rodziców wybierających nauczanie domowe, bądź posyłających dzieci do normalnych prywatnych szkół.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Magna Polonia

Flaga Chin

Flaga Chin / Fot. Flickr

Zobacz też: Ordo Iuris monitoruje przestrzeganie prawa w polskich szpitalach

Ethan Gutmann jest pracownikiem naukowym amerykańskiej Fundacji Victims of Communism Memorial. Autor popularnej w USA książki pt. “Rzeź” badał sprawę handlu ludzkimi narządami w Chinach. Zeznając niedawno przed komisją Kongresu Stanów Zjednoczonych, wezwał do zerwania współpracy z chińskim przemysłem przeszczepów. Gutmann ocenił, że z każdej swojej ofiary Chiny mogą pozyskiwać od dwóch do trzech narządów, co równa się 150 tysięcy organów ludzkich rocznie. Podług jego zeznań nie wszystkie ofiary są mordowane. Niektórych pozostawia się przy życiu, aby w późniejszym czasie pobrać od nich kolejne narządy. Organy ludzkie są potajemnie wystawiane na sprzedaż.

Wraz z Gutmannem przed Komisją wystąpił chirurg Enver Tohti z Turkiestanu Wschodniego. Zbudowano tam sieć tysiąca obozów koncentracyjnych. Tohti powiedział m.in., że w roku 1995 został przymusowo zatrudniony w jednym z takich obozów, gdzie był zmuszony do pobrania narządów od więźniów politycznych. Tohti zeznał m.in. że podczas pracy w szpitalu w Urumczi otrzymał polecenie usunięcia wątroby i nerek żyjącego więźnia.

Gutmann prowadził rozmowy z ocalałymi z obozów więźniami. Najszybciej uśmiercani są więźniowie w młodym wieku – 18 do 30 lat. Zeznający przed Komisją zwrócili uwagę na fakt obecności na lotniskach chińskich szybkich linii do transportu narządów. Według relacji świadków przesłuchanych przez Gutmana – więźniowie „znikają w środku nocy”.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

PCh24

Tomasz Grodzki

Warszawa, 11.01.2022. Marsza³ek Senatu Tomasz Grodzki na sali obrad podczas 35. posiedzenia Senatu w Warszawie, 11 bm. Wy¿sza Izba Parlamentu zajmie siê m.in. ustaw¹ bud¿etow¹ na rok 2022. (jm) / fot. PAP/Rafał Guz

  • Podczas wtorkowego posiedzenia senackiej komisji regulaminowej zdecydowano, aby nie uchylać immunitetu marszałkowi izby Tomaszowi Grodzkiemu.
  • Za negatywną opinią wobec wniosku opowiedziało się 7 senatorów, przeciwnych zaś było 8, nikt nie wstrzymał się od głosu.
  • Sam Grodzki uważa tę próbę za atak na jego osobę w celu uzyskania większości przez partię rządzącą.
  • Prezydium senatu podejmie w środę rano decyzję, czy sprawa immunitetu zostanie podjęta na najbliższym posiedzeniu.
  • Z kolei wicemarszałek Marek Pęk zwrócił uwagę na wyjątkowy pośpiech komisji.
  • Zobacz także: Narastająca frustracja rosyjskich żołnierzy. Dowódcy nie mają zasobów do wprowadzenia rotacji

Za negatywną opinią wobec wniosku opowiedziało się 7 senatorów, 5 było przeciw, nikt nie wstrzymał się od głosu.

Traktuję to wszystko jako nagonkę nie tyle na moją osobę, co na Senat RP w celu odzyskania większości przez partię rządząca i to metodami niedemokratycznym

– wskazał marszałek senatu Tomasz Grodzki.

W środę rano, prezydium senatu podejmie decyzję o tym, czy sprawa immunitetu zostanie podjętą na najbliższym tj. rozpoczynającym się jutro posiedzeniu.

Marek Pęk zwrócił uwagę na pośpiech i nagłość wprowadzenia do porządku obrad wniosku o uchylenie immunitetu marszałka Grodzkiego. Jak dodał, senatorowie otrzymali informację w tej sprawie w poniedziałek, a we wtorek po południu już zbiera się komisja, która przez półtorej godziny będzie zajmowała się dwoma wnioskami o uchylenie immunitetu, w tym wobec Grodzkiego.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

polsatnews.pl

Rosja

Rosyjski Ambasador Siergiej Andriejew oblany farbą / Fot. PAP/Leszek Szymański. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

Podczas obchodów Dnia Zwycięstwa, rosyjski ambasador w Warszawie Siergiej Andriejew zamierzał złożyć kwiaty pod pomnikiem na Cmentarzu Żołnierzy Radzieckich. Jednakże zastał on przed wejściem tłum ukraińskich imigrantów i uchodźców. W pewnym momencie z tłumu przedostała się ukraińska dziennikarka Iryna Zemlyana.

Niestety oblała ona chronionego prawem międzynarodowym ambasadora czerwoną cieczą. W sieci pojawiło się również nagranie z nią, gdzie przyznała się do popełnionego czynu. Natomiast dzień po zajściu tłumaczyłą się, że zamierzała się oblać farbą na znak protestu, a dyplomata miał stać za blisko.

Zdarzenie podzieliło polską opinie publiczną i odbiło się szerokim echem na świecie. Nie zabrakło także oczywiście reakcji polskiego i rosyjskiego ministerstwa spraw zagranicznych, a polska ambasada w Moskwie w odwecie również została oblana czerwoną farbą.

Ukrainka uciekła z Polski

W poniedziałek Iryna Zemlyana poinformowała w mediach społecznościowych, że wyjeżdża z Polski.

W pierwszych godzinach po akcji wszystkie moje dane trafiły do rosyjskich kanałów na Telegramie. Wzywano, aby mnie zniszczyć. 25 tysięcy botów napisało na Instagramie w kilka godzin

– narzekała ukraińska prowokatorka.

Dodała też, że dostaje groźby śmierci okaleczenia, zgwałcenia. Wyjechała pod ochroną z Warszawy:

Na prośbę odpowiedzialnych za moje bezpieczeństwo nie mogę powiedzieć więcej na ten temat. Nigdy nie myślałam, że będę musiała uciekać dwa razy

– poinformowała.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

dorzeczy.pl

Wielka Brytania

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. PAP.EPA/Dave Mustaine. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Ukraiński portal “Kanał 24” informuje, że wprowadzenie rotacji w rejonach okupowanej Ukrainy mogłoby doprowadzić do załamania frontu.
  • Według pozyskanych informacji Rosjanie nie posiadają odpowiednich zasobów ludzkich do wprowadzenia rotacji.
  • Wcześniej były one obiecane wyruszającym na wojnę żołnierzom.
  • Jednakże Kreml rzucił na Ukrainę wszystkie swoje rezerwy.
  • Niektórzy żołnierze na wieść o walce do końca zamierzają uciekać przed dalszymi działaniami.
  • Zobacz także: Szwajcaria porzuci swoją tradycyjną neutralność? Możliwe dołączenie do NATO

O sprawie pisze ukraiński “Kanał 24” wyjaśniając, że zdaniem głównego dowództwa wojsk rosyjskich, rotacja w niektórych rejonach okupanowanej Ukrainy mogłaby doprowadzić do upadku frontu.

Portal wyjaśnia, że średniego stopnia oficerowie rosyjscy od początku inwazji oszukiwali podwładnych w kwestii rotacji. Wówczas zapewniali swoich podwładnych, że wkrótce nastąpią zmiany, a dotychczasowi walczący żołnierze będą mogli odpocząć.

Wyłącznie siły biorące udział w atakach na Kijów i Czernihów otrzymały krótki odpoczynek podczas przemieszczania się na front charkowski i ługański.

Wszystkim uczestnikom krwawej “operacji specjalnej” powiedziano, że zastąpią ich rezerwy, które wkrótce nadejdą. Jednak wszystkie dostępne rezerwy rzucono do boju

– informuje portal 24tv.ua.

Czytaj więcej: Ukraińskie służby przechwyciły kolejną rozmowę Rosjan. Boją się polskich czołgów

Zmiana podejścia rosyjskich dowódców

Jak podają ukraińskie media, od kilku dni zmieniono strategię informacyjną ws. kadr. Rosyjscy oficerowie mówią teraz wprost swoim podwładnym, że ogólna rotacja wojsk nigdy nie była planowana. Żołnierze stacjonujący w obwodzie chersońskim muszą pozostać tam do końca wojny.

Taka informacja według ukraińskich mediów miała wprowadzić rosyjskich żołnierzy we frustrację. Niektórzy z nich mają nawet rozważać ucieczkę i poddanie się ukraińskim żołnierzom. Inni natomiast podżegają i planują zabić swoich dowódców.

Z tego względu od pewnego czasu wyżsi rangą oficerowie starają się unikać bezpośredniego kontaktu z żołnierzami w obawie przed ewentualnym zamachem. Przed dotarciem do szefa sztabu mają oni być poddawani rewizjom osobistym.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

tvp.info

Wschodnia imigracja wyklucza naszych studentów z polskich uczelni

Budynek Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu / Fot. Wikipedia Commons

  • Młodzież Wszechpolska informuje o skandalicznej notatce przekazanej studentom na Uniwersytecie Adama Mickiewicza.
  • Na udostępnionym zdjęciu widnieje informacja o tym, co autor biuletynu uważa za molestowanie.
  • W podpunkcie trzecim wskazano, że można zostać posądzonym o molestowanie, gdy zwracamy się do kogoś zgodnie z jego imieniem i płcią.
  • Zobacz także: Zaskakująca opinia Ławrowa. Zauważalne zmiany w geopolityce Rosji

Punkt pokazanej notatki z Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu mówi o przykładzie molestowania lub molestowania seksualnego. Poza oczywistym przykładem korupcyjnym, gdzie w grę wchodzi zaliczenie przedmiotu lub pozyskanie innej korzyści, dochodzi do wykorzystania seksualnego, a także groźby danego agresora w stosunku do ofiary, aby ta nie ujawniła próby molestowania osobom trzecim, znajduje się również kontrowersyjny podpunkt.

Czy wiedziałeś, że jeśli nazwiesz chłopa chłopem, a babę babą, to możesz zostać oskarżony o molestowanie seksualne? Uniwersytet imienia Adama Mickiewicza – zero zaskoczenia

– informuje Młodzież Wszechpolska.

Mówi on bowiem o postawieniu w stanie oskarżenia za molestowanie i molestowanie seksualne, jeżeli nazywa się daną osobę zgodnie z jej naturalną płcią.

Umyślne używanie niewłaściwego imienia lub zaimka w odniesieniu do osoby transpłciowej lub odwoływanie się do jej tożsamości płciowej

– czytamy.

UAM właśnie próbuje to wprowadzić; niewłaściwe użycie zaimka jako molestowanie. Kiedyś Cejrowski powiedział o sędziach: “WSZYSTKICH WON”. Dziś to samo stwierdzenie pasuje do części kadry profesorskiej na polskich uniwersytetach.

– skomentował skandaliczną sytuację Dariusz Matecki.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

twitter.com

Czołgi rosyjskie

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. YouTube

  • Ukraińskie służby bezpieczeństwa przechwyciły kolejną rozmowę rosyjskiego żołnierza.
  • Jeden z nich stacjonujący w obwodzie zaporoskim, przekazywał swojemu koledze relacje z frontu.
  • Wyśmiewał się z rosyjskiej potęgi wojskowej oraz wyraźnie podkreślił ogromne znaczenie tureckich dronów Bayraktar.
  • Zauważył on, że drony wroga wyrządziły spore szkody rosyjskiej ofensywie.
  • Żołnierz stwierdził również, że obawia się również polskich czołgów, które przekazano Ukrainie.
  • Zobacz także: Władimir Putin już za 10 dni zostanie zastąpiony przez sobowtóra?

Jeden z żołnierzy kontraktowych walczących w obwodzie zaporoskim w rozmowie ze swoim kolegom uskarżał się na panujące warunki. Wyraźnie podkreślił, że tureckie drony przyczyniły się do znacznego utrudnienia rosyjskiej ofensywy.

Gdybyśmy mieli takie drony, jak ich Bayraktary, rzecz wyglądałaby zupełnie inaczej. Ptaszki polatały, dane lokalizacyjne podały, a oni potem w nas jak nie p…

– stwierdził anonimowy rozmówca.

Rosyjski żołnierz wyśmiewał się z kreowanej przez władze i media wielkości Rosji, gdyż zwykłe drony są przysyłane przez sponsorów. Ironizował, że na drony zbierają ich rodziny, które chcą im je nawet wysyłać na front.

Czytaj więcej: Prezydent Węgier w Polsce. Duda: “Nasza przyjaźń będzie trwać”

Rosjanie obawiają się polskich czołgów

Nie uciekła im również informacja o dostawie polskich czołgów na Ukrainie. Rosyjski żołnierz zauważył, że polski sprzęt znacznie pomoże ukraińskim siłom.

Chłopaki czytali w wiadomościach, że Polacy dostarczyli im czy to 2000 czy 200 czołgów. (…) No, to już w ogóle będzie…

– stwierdził żołnierz

Ukraińskie służby skwitowały tę rozmowę szczerą radą dla rosyjskich żołnierzy. Służby wspomniały m.in. o dostawach haubic oraz ustawie Lend-Lease, które mają pomóc ukraińskim żołnierzom na polu walki.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

polsatnews.pl

Policja Śródmieście

Policja Śródmieście / Fot. Youtube

  • We wtorek wielkopolska policja podczas próby zatrzymania samochodu dostawczego do kontroli drogowej rozpoczęła pościg za pojazdem.
  • Kierowca nieoczekiwanie skręcił w polną drogę, zatrzymując się po chwili.
  • Niestety w tym momencie mężczyzna wyciągnął broń i zaczął strzelać w kierunku funkcjonariuszy.
  • W wyniku strzelaniny ucierpiało dwóch policjantów, natomiast napastnik zginął na miejscu.
  • Zobacz także: Pijany urzędnik zatrzymany przez policję. Miał ponad 2 promile alkoholu

W poniedziałek wielkopolska policja próbowała zatrzymać do kontroli drogowej samochód dostawczy iveco.

Kierowca zamiast zatrzymać się na wezwanie służb, wjechał w polną drogę, a po chwili zatrzymał się i otworzył ogień w kierunku funkcjonariuszy. Policjanci odpowiedzieli tym samym. W wyniku strzelaniny zginął napastnik, natomiast dwójka funkcjonariuszy zostało ciężko rannych.

W wyniku tego napastnik zginął. Natomiast jeden z policjantów został ranny w nogę, drugi w brzuch. Trafili do szpitala

– przekazała wielkopolska policja.

Sprawą zajmuje się teraz prokuratura. Na miejscu śledczy zabezpieczają dowody i ustalają przebieg zdarzenia.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

tvp.info

Siergiej Ławrow

Siergiej Ławrow / Fot. PAP/EPA/RUSSIAN FOREIGN AFFAIRS MINISTRY / HANDOUT Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow podczas konferencji organizacji Znanie odniósł się do decyzji Szwecji i Finlandii.
  • Jego zdaniem oba kraje nie powinny obawiać się Rosji, dlatego tym bardziej nie rozumie on decyzji o dołączeniu do Sojuszu Północnoatlantyckiego.
  • Zauważył, że NATO od lat organizuje z tymi krajami ćwiczenia oraz są one brane pod uwagę w swojej ekspansji na wschód.
  • Zobacz także: Rosjanie zniszczyli drogocenne zbiory. “Nie zrobili tego nawet naziści”

Minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow powiedział we wtorek, że Sojusz Północnoatlantycki od lat próbuje uwzględnić obszary Finlandii i Szwecji w swoich planach wojskowych oraz w ekspansji na wschód. Podkreślił, że z tego względu dołączenie tych krajów do NATO nie ma dla Rosji większego znaczenia.

Finlandia, Szwecja i inne neutralne kraje od lat uczestniczą w ćwiczeniach wojskowych NATO. NATO bierze pod uwagę ich terytoria przy planowaniu ruchu na wschód

– stwierdził Siergiej Ławrow.

Czytaj więcej: Ordo Iuris monitoruje przestrzeganie prawa w polskich szpitalach

Rosja łagodzi opinię ws. Finlandii i Szwecji

Przemawiając na konferencji edukacyjnej zorganizowanej przez rosyjskie stowarzyszenie Znanie w Moskwie, Siergiej Ławrow stwierdził, że Rosja nie rozumie bojaźliwości Szwecji i Finlandii, gdyż Kreml nie uznaje tych państwa za zagrożenie.

Z tego powodu postrzegamy ich decyzję, za którą z pewnością lobbowały Waszyngton i NATO, jako ruch geopolityczny w kontekście powstrzymywania Rosji i realizacji planów NATO w zakresie rozprzestrzenienia swoich działań na region Arktyki

– powiedział rosyjski minister spraw zagranicznych.

Poinformował on również, że Moskwa będzie uważnie obserwować poczynania NATO i w jaki sposób sojusz będzie wykorzystywać tereny nowo przyjętych partnerów.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

dorzeczy.pl

Otwarto nowoczesną placówkę dla polskich studentów

Ośrodek Badań Lotniczych i Kosmicznych Politechniki Warszawskiej / Fot. Twitter

  • Kilka dni temu otwarto nowoczesny Ośrodek Badań Lotniczych i Kosmicznych Politechniki Warszawskiej w Sierakowie w woj. mazowieckim.
  • Według informacji podanych przez Mazowiecką Jednostkę Wdrażania Programów Unijnych na projekt przeznaczono 33 mln 495 tys zł.
  • Ośrodek będzie pełnił m.in. funkcje do certyfikacji, kształcenia i serwisowania lotniczego.
  • Umożliwi on również prowadzenie zaawansowanych prac nad bezzałogowymi statkami powietrznymi.
  • Zobacz także: Marek Sawicki naruszył dobra osobiste Elewarru. Sąd nakazał mu przeprosić za kłamstwa

Jak podaje Mazowiecka Jednostka Wdrażania Programów Unijnych na wybudowanie Ośrodka Badań Lotniczych i Kosmicznych Politechniki Warszawskiej w Sierakowie przeznaczono łącznie 33 mln 495 zł. Z kolei ze środków unijnych wyłożono na ten cel 24 mln 656 tys. zł. Uroczyste otwarcie placówki nastąpiło 14 maja

Ośrodek według przekazanych w biuletynie informacji, będzie pełnił ważna rolę w certyfikacji, kształceniu i serwisowaniu lotniczym. Działalność placówki ułatwi prowadzenie zaawansowanych prac nad bezzałogowymi statkami powietrznymi. Również lokalni przedsiębiorcy będą posiadali możliwość współpracy we wdrażaniu nowoczesnych technologii.

Prace prowadzone w Ośrodku wpłyną także na rozwój krajowej nauki nad wykorzystaniem dronów dla precyzyjnego rolnictwa i leśnictwa

– czytamy w ocenie Mazowieckiej Jednostki Wdrażania Programów Unijnych.

Kosmiczne ambicje warszawskiej uczelni

Mazowiecki urząd informuje, że Politechnika Warszawska będzie realizowała cztery projekty z obszaru infrastruktury badawczej, na którą przeznaczono 80 mln zł publicznego dofinansowania. Wśród realizowanych przez uczelnię przedsięwzięć wymieniono m.in. utworzone w Płocku Centralne Laboratorium Mechaniki i Budownictwa.

Otwarcie ośrodka jest olbrzymim sukcesem, wpisującym się w realizację aktualnej strategii Politechniki Warszawskiej

– stwierdził z dumą rektor uczelni prof Krzysztof Zaremba.

Jego zdaniem współpraca z samorządem i administracją rządową umożliwiła prowadzenie bardzo unikalnych i potrzebnych badań nad nowoczesnymi dronami m.in. służących nad monitorowaniem pół uprawnych, a także w celach wojskowych.

Drony to dziś stały element naszej rzeczywistości, a ich rola, także ze względu na sytuację międzynarodową, będzie wzrastać

dodał rektor.

Politechnika Warszawska nie zamierza wyłącznie skupiać się na przedstawionych wcześniej programach, lecz również wdrażać i badać technologie do magazynowania energii bardzo potrzebnych do rozwoju elektromobilności. Uczelnia planuje również wykorzystać ośrodek do instalacji urządzeń potrzebnych do badań kosmicznych.

Mamy również plany związane z rozwojem szkolenia lotniczego oraz instalacji do badań kosmicznych

– zapowiedział prof. Janusz Frączek dziekan wydziału mechanicznego, energetycznego i lotnictwa.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

zyciestolicy.com.pl