Dymisja rosyjskiego dowódcy

Rosyjski gen. Andriej Serdiukow / Fot. Twitter

  • Według nieoficjalnych informacji odwołano dowódcę rosyjskich sił powietrzno-dystansowych gen. Andrieja Serdiukowa.
  • Niewykluczone, zę obarczono go winą za ostatnie niepowodzenia rosyjskich sił.
  • Jak podaje amerykański Instytut Studiów nad Wojną, Rosjanie mają przerzucać swoje wojska do rejon Siewierodoniecka.
  • Rosjanie skupili się na zdobyciu Siewierodoniecka i Lisiczańska kosztem ciężkich strat oraz innych zdobyczy terytorialnych.
  • Zobacz także: Prezydent Kazachstanu sprzeciwia Kremlowi. “Zapanowałby ogólnoświatowy chaos”

Według amerykańskiego Instytutu Studiów nad Wojną Rosja przerzuca siły do wsparcia operacji ofensywnych w rejonie Siewierodoniecka-Lisiczańska w obwodzie ługańskim na wschodzie Ukrainy, ale ukraińska obrona wciąż jest silna. Rosjanie skupili na zdobyciu tych dwóch miast większość siły bojowej, jaką dysponują, kosztem postępów na innych kierunkach oraz ciężkich strat, jakie ponoszą.

Rosjanie w dalszym ciągu prowadzili w piątek nieskuteczne ataki lądowe w Siewierodoniecku i okolicach, a także próbowali przerwać ukraińskie linie komunikacji z Lisiczańskiem.

Wojska ukraińskie prawdopodobnie podjęły kontrofensywę na północny zachód od Iziumu, by odciągnąć Rosjan od ofensywy na Słowiańsk i zakłócić linie zaopatrzenia. Osiągnęły przy tym pewne postępy. Ukraińskie siły lądowe i lotnictwo w dalszym ciągu atakowały też rosyjskie umocnienia i środki logistyczne w okupowanych miejscowościach na południu Ukrainy

– podkreślono w raporcie.

Czytaj więcej: Prezydent Kazachstanu sprzeciwia Kremlowi. “Zapanowałby ogólnoświatowy chaos”

Odwołano rosyjskiego dowódcę

W źródłach ukraińskich pojawiła się informacja o usunięciu ze stanowiska dowódcy rosyjskich wojsk powietrznodesantowych gen. Andrieja Serdiukowa. Niewykluczone, że Serdiukowa obarczono odpowiedzialnością za słabe wyniki i olbrzymie straty wśród rosyjskich spadochroniarzy, zwłaszcza na początku inwazji.

Zwolnienia i możliwe wewnętrzne czystki wśród wysokiej rangi rosyjskich oficerów będą prawdopodobnie dodatkowo pogarszać słabe zdolności dowodzenia w rosyjskiej armii 

– ocenili eksperci z ISW.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

interia.pl

Pijana nastolatka uratowana z Wisły

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Twitter

  • Wczoraj funkcjonariusze odnaleźli w jeziorze Łukcze ciało 55-letniego poszukiwanego wędkarza.
  • Według relacji jego kolegi, miał on po pilnować wędek w czasie, gdy on będzie spać.
  • Niestety nad ranem zobaczył, że nie ma z nim 55-letniego mężczyzny.
  • Trwają również poszukiwania innego wędkarza, tym razem z Ciechanku Łęczyńskich.
  • Nad rzeką Wieprz dwójka kolegów miała łowić ryby.
  • Świadek zdarzenia, który zawiadomił służby poinformował, że jego kolega zaginął.
  • Miał on po pilnować wędek w czasie, gdy ten nazbiera chrustu pod ognisko.
  • Gdy mężczyzna wrócił, zauważył tylko ubrania 35-letniego kolegi.
  • Zobacz także: Gray Eagle nie dla Ukrainy? Amerykanie wstrzymują realizację sprzedaży dronów

Jak przekazał rzecznik, poszukiwania wędkarza zaginionego nad jeziorem Łukcze zakończono ok. godz. 19 w piątek. Ciało 55-latka znaleziono dziesięć metrów od brzegu w zaroślach.

W nocy z czwartku na piątek dwóch wędkarzy łowiło ryby. Po północy jeden z nich poszedł spać, a drugi miał pilnować wędek. Rano, po przebudzeniu okazało się, że nie ma 55-latka

– poinformował kom. Andrzej Fijołek.

Jak dodał, wciąż trwają poszukiwania kolejnego wędkarza nad rzeką Wieprz w okolicach Ciechanek Łęczyńskich.

W czwartek podczas łowienia ryb, jeden z mężczyzn poszedł nazbierać chrustu, a drugi miał zostać i czekać przy brzegu. Gdy pierwszy wrócił, na miejscu były tylko ubrania 35-latka. W trakcie sprawdzenia okolicy rzeki też go nie znalazł. Mężczyzna stwierdził, że może znajomy zrobił mu kawał, więc poszedł spać do domu. W piątek rano okazało się, że 35-latek nadal nie wrócił do domu. Po zgłoszeniu ruszyły jego poszukiwania

– przekazał rzecznik Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

polsatnews.pl

Zamieszki na ulicach Kazachstanu

Prezydent Kazachstanu Karym-Żomart Tokajew / Fot. PAP/EPA/Służby prasowe prezydenta Kazachstanu. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Podczas Międzynarodowego Forum Ekonomicznego w Sankt Petersburgu, prezydent Kazachstanu Kasym-Żomart Tokajew sprzeciwił się Władimirowi Putinowi.
  • Przyznał, że jego kraj nie uzna samozwańczych republik w Donbasie.
  • Jego zdaniem wywołałoby to niepożądany chaos międzynarodowy, przypominając że Kazachstan nie uznaje również kilku innych krajów.
  • W panelu wziął również udział prezydent Rosji, który po raz kolejny zaatakował zachodni świat.
  • Skrytykował on narzucanie reszcie świata przez Stany Zjednoczone własnych praw i interesów.
  • Zobacz także: Więcej łaciny w polskich szkołach? MEN ogłasza

Kasym-Żomart Tokajew, wspólnie z prezydentem Rosji Władimirem Putinem, wziął udział w piątkowym panelu dyskusyjnym w ramach Międzynarodowego Forum Ekonomicznego w Sankt Petersburgu. W pewnym momencie przywódca Kazachstanu stwierdził, że jego kraj nie uzna samozwańczych republik na wschodzie Ukrainy.

Szacuje się, że gdyby prawo narodów do samostanowienia zostałoby wdrożone w rzeczywistości, na ziemi istniałoby ponad 500 lub 600 państw zamiast 193 państw członkowskich ONZ; oczywiście zapanowałby chaos. Z tego powodu nie uznajemy Tajwanu, Kosowa, Osetii Południowej czy Abchazji. I najprawdopodobniej zasada ta zostanie zastosowana do bytów quasi-państwowych, jakimi naszym zdaniem są Ługańsk i Donieck

– przyznał prezydent Kazachstanu Kasym-Żomart Tokajew.

Media wskazują, że słowa kazachskiego polityka padły w obecności prezydenta Rosji. Nie opisują jednak, jak zareagował na nie Władimir Putin. W swoim wystąpieniu rosyjski przywódca zaatakował za to państwa zachodnie oskarżając je o umyślne osłabienie jego kraju sankcjami.

Kiedy wygrali Zimną Wojnę, Stany Zjednoczone ogłosił się przedstawicielami Boga na ziemi, ludźmi, którzy nie mają żadnych zobowiązań – tylko interesy. I ogłosili te interesy świętymi. Teraz jest to ruch jednokierunkowy, co powoduje brak stabilności na świecie

– tłumaczył swoje działania prezydent Rosji Władimir Putin.

Czytaj więcej: Merkel: “Putina trzeba traktować poważnie”

Amerykanie zadowoleni ze sprzeciwu

Przypomnijmy, że tuż po rozpoczęciu agresji na Ukrainę Kazachstan, jeden z najbliższych sojuszników Rosji i jej sąsiad z południa, odrzucił prośbę o zaangażowanie swoich wojsk w ofensywę na Ukrainie.

Zaskakująca decyzja sojusznika Rosji spotkała się z poparciem Stanów Zjednoczonych.

Cieszymy się z decyzji władz Kazachstanu, że nie uznają one LPR i DRL. Z zadowoleniem przyjmujemy również odmowę Kazachstanu wysłania swoich sił do przyłączenia się do wojny Putina na Ukrainie

– czytamy w oświadczeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego USA.

Decyzja była tym bardziej niespodziewana, że jeszcze w styczniu tego roku rosyjskie siły pomagały władzom Kazachstanu w tłumieniu protestów przeciwko podwyżce cen gazu i paliw.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

dorzeczy.pl, wp.pl

Pożar zakładu w Szanghaju

Pożar zakładów petrochemicznych w Szanghaju / Fot. Twitter

  • W sobotę nad ranem około 4:30 czasu lokalnego w Szanghaju doszło do wybuchu pożaru w jednym z zakładów petrochemicznych.
  • Jak podaje chińska agencja Xinhua w pożarze zginęła jedna osoba, natomiast druga została ranna.
  • Nagrania ze zdarzenia pokazują płomienie oraz unoszące sie wysoko kłęby czarnego i gęstego dymu.
  • Obecnie ogień został ugaszony oraz trwa śledztwo w tej sprawie.
  • Zobacz także: Pierwszy przypadek eutanazji we Włoszech. Katastrofalna luka prawna

Jak poinformowała chińska agencja prasowa Xinhua w pożarze zakładu petrochemicznego zginęła jedna osoba. Druga z ofiar odniosła obrażenia. Do wybuchu pożaru doszło w zakładzie Sinopec Shanghai Petrochemical, czyli jednej z największych firm wydobywających i przetwarzających ropę w Chinach.

Do samego pożaru doszło około godziny 4:30 nad ranem czasu lokalnego – godzina 22:30 w Polsce – w jednostce zajmującej się glikolem etylenowym w wydziale chemicznym zakładu w dzielnicy Jinshan w Szanghaju.

Na nagraniach publikowanych w mediach społecznościowych widać kłęby gęstego czarnego dymu spowijające niebo w okolicach Szanghaju o wschodzie słońca.

W pożarze zginął kierowca ciężarówki, a inny pracownik zakładu odniósł lekkie obrażenia

– podaje agencja Xinhua.

Według firmy ogień został skutecznie opanowany, a w okolicznych wodach nie wykryto skażenia. Trwa dochodzenie w sprawie przyczyn pożaru.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

interia.pl

/ fot. pixabay

  • Ksiądz arcybiskup Carlo Maria Vigano był gościem w Byobl TV, gdzie wyjaśniał przyczyny bankructwa gospodarczego i finansowego Włoch.
  • Jego zdaniem aspekt ekonomiczny, jest wyłącznie narzędziem do kontroli ludności na świecie oraz jej ostatecznemu zniewoleniu.
  • Wytłumaczył, że należy uświadomić społeczeństwo o dokonywanym przez masonerię zamachu na ludzkości.
  • Dodał również, że celem społeczeństwa powinno być dążenie do odbudowy świata w sposób cywilizowany z wartościami chrześcijańskimi.
  • Przypomniał on również o tym, że Klaus Schwab zapowiedział podczas Forum Ekonomicznego w Davos narzucanie światu swoich ideologii.
  • Zobacz także: Powraca brytyjski koszmar. Odłączą 12-latka od aparatury tlenowej

Arcybiskup Carlo Maria Vigano w rozmowie z Byoblu TV mówił o czynnikach, które wpłynęły na bankructwo gospodarcze i finansowe Włoch. Wśród kilku elementów wskazał m.in. chęć osiągnięcia kontroli ekonomicznej nad państwami przez Unię Europejską.

Zwrócił jednak uwagę, że aspekt ekonomiczny jest tylko jednym ze sposobów, aby osiągnąć dużo ważniejszy cel – kontrolę ludności świata i jej zniewolenie.

Aby odbudować tkankę społeczną, niezbędna jest przede wszystkim świadomość dokonującego się obecnie zamachu stanu, dokonanego przy współudziale rządzących i całej klasy politycznej

– wytłumaczył włoski hierarcha.

Dodał, że obywatele muszą zrozumieć, że zostaliśmy okradzeni z naszych niezbywalnych praw przez międzynarodową organizację przestępczą.

Sojusz antyglobalistyczny na rzecz odbudowy świata

Zdaniem arcybiskupa Włochy mogą odzyskać swoją suwerenność jedynie przez opuszczenie Unii Europejskiej. Abp Vigano wspomniał też o zainicjowanym Sojuszu Antyglobalistycznym, który podejmie określone zadania w dziele odbudowy.

Niezbędne będzie wdrożenie dalekowzrocznego i szeroko zakrojonego projektu, którego celem jest intelektualna, naukowa, kulturalna, polityczna, a nawet religijna formacja przyszłej klasy rządzącej, wyposażając ją w zdolność krytycznego osądu i mocne odniesienia moralne. Trzeba będzie założyć szkoły i fundacje, z których wyłoni się rządząca klasa prawych obywateli, uczciwych władców i przedsiębiorców

– podkreślił abp. Carlo Maria Vigano.

Abp Viganò zaznaczył, że osoby, które pełnią funkcje publiczne ponoszą odpowiedzialność przed Bogiem za to, co robią, i że muszą przedkładać dobro wspólne ponad interes osobisty.

Musimy uczciwie wychowywać dzieci i młodzież w poczuciu obowiązku i dyscypliny w praktykowaniu cnót kardynalnych jako spójnej konsekwencji cnót teologalnych; w odpowiedzialności za poznanie, że istnieje dobro i zło, a nasza wolność polega na poruszaniu się w sferze dobra, bo tego zechciał dla nas Bóg

– wyjaśnił.

Duchowny zwrócił uwagę, że to kraje katolickie, tj. Włochy, Hiszpania czy Irlandia, ucierpiały najbardziej przez ataki elity masońskiej.

Są kraje, które nie tolerują narodów katolickich, które są zamożne i konkurencyjne, niezależne i spokojne, ponieważ byłby to dowód na to, że można być dobrymi chrześcijanami, mieć dobre i sprawiedliwe prawa, sprawiedliwe podatki, politykę prorodzinną, dobrobyt i pokój

– zaznaczył włoski duchowny.

Dodał, że tam, gdzie manipulacja masami nie zmusiła do reform, tam posługuje się szantażem unijnych funduszy, przyznawanych tylko tym, którzy przestrzegają unijnych dyktatów.

Czytaj więcej: Papież przyjął w Watykanie szefową biura ONZ ds. rozbrojenia

Masoneria rządzi światem?

Jeśli głębokie państwo wymazało religię katolicką z życia publicznego narodów i życia prywatnego obywateli, powinniśmy uznać, że głęboki Kościół również wniósł swój własny wkład w tę sekularyzację, począwszy od Soboru Watykańskiego II

– ocenił abp. Vigano.

Duchowny zwrócił uwagę, że dziś masoneria korzysta ze swojego świeckiego ramienia. Forum w Davos, które ustala agendę Organizacji Narodów Zjednoczonych, Światowej Organizacji Zdrowia, Unii Europejskiej, różnych fundacji filantropijnych«, partii politycznych i kościoła Bergoliańskiego.

Zdaniem arcybiskupa, zamach stanu jest bardzo realny, mimo, że bardzo rozległy.

W rzeczywistości obecna sytuacja jest bardzo poważna właśnie dlatego, że obejmuje setki narodów, które w rzeczywistości są rządzone przez jedną elitarną grupę kryminalnych spiskowców

– podkreślił.

Przytoczył słowa głównego architekta Wielkiego Resetu Klausa Schwaba z Forum w Davos.

Przyszłość nie buduje się sama. To my, Światowe Forum Ekonomiczne, będziemy budować przyszłość. Mamy środki, aby narzucić świat, jakiego pragniemy. I możemy to zrobić działając jako “interesariusze” w społecznościach i współpracując ze sobą

– powiedział Klaus Schwab 23 maja b.r. w Davos.

Jesteśmy rządzeni przez członków globalnego lobby przestępczych spiskowców, którzy mówią nam wprost, że ich planem jest wyeliminowanie nas

– zaznaczył wyraźnie abp. Vigano.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

dorzeczy.pl

Pentagon wstrzymał sprzedaż Ukrainie dronów Gray Eagle

Amerykański dron bojowy Gray Eagle / Fot. Twitter

  • Jak podaje agencja Reuters Stany Zjednoczone wstrzymały plany sprzedaży Ukrainie nowoczesnych dronów bojowych Gray Eagle.
  • Według ekspertów i analityków z Administracji ds. Bezpieczeństwa Technologii Obronnych Pentagonu istniało zbyt wysokie ryzyko przechwycenia przez Rosjan cennych urządzeń.
  • Z kolei rzecznik Pentagonu Sue Gough, wyjaśniłą, że procedury przeglądu są standardowym elementem przy ewentualnym przekazywaniu amerykańskiego sprzętu wojskowego.
  • Wcześniej Biały Dom zatwierdził projekt przekazania czterech dronów Ukrainie.
  • Zobacz także: Merkel: “Putina trzeba traktować poważnie”

Agencja Reuters powołując się na źródła w Pentagonie, poinformowała o tym, że zastrzeżenia sprzedaży dronów M1-1C Gray Eagle pojawiły się podczas przeglądu. Drony uzbrojone w pociski Hellfire mogłyby siać spustoszenie w rosyjskich oddziałach okupacyjnych. Jednakże Administracja ds. Bezpieczeństwa Technologii Obronnych Pentagonu zablokowała decyzje Białego Domu.

Amerykanie obawiają się, że nowoczesny sprzęt w postaci radarów i urządzeń obserwacyjnych, zamieszczonych w dronach mógłby wpaść w ręce wroga oraz stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa Stanów Zjednoczonych.

Przeglądy bezpieczeństwa technologii są standardową praktyką przy przekazywaniu amerykańskiego sprzętu obronnego wszystkim partnerom międzynarodowym. Poszczególne przypadki są rozpatrywane indywidualnie pod względem merytorycznym 

– wyjaśniła rzecznik Pentagonu Sue Gough.

Decyzję, czy kontynuować transakcję, rozpatrują obecnie wyższe szczeble dowodzenia w Pentagonie. Każdy z Gray Eagle produkowanych przez General Atomics kosztuje 10 mln dolarów.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

rmf24.pl

/ Fot. pixabay

  • We Włoszech doszło do pierwszego wspomaganego samobójstwa dokonanego przez 44-letniego Federico Carboniego.
  • Od 12 lat zmarły mężczyzna po tragicznym wypadku poruszał się na wózku inwalidzkim.
  • Przed śmiercią wyznał, że nie chce umierać, jednakże ostatecznie poddał się dalszej walce o lepsze życie.
  • Włoscy obrońcy życia wskazują, że społeczeństwo powinno lepiej zadbać o samego Carboniego i innych niepełnosprawnych.
  • Watykańska prof. Laura Palazzani zauważyła, że mężczyzna wykorzystał lukę prawną.
  • Jej zdaniem przypadek Carboniego nie wyczerpywał jednak znamion ustalonych przez Trybunał Konstytucyjny do wspomaganego samobójstwa.
  • Zobacz także: Setna rocznica powrotu Górnego Śląska do Polski. Patriotyczna manifestacja uczci to wydarzenie

Federico Carboni skorzystał z luki prawnej, która istnieje we włoskim systemie. Przeciwnicy eutanazji wskazują, że społeczeństwo mogło zrobić dużo więcej, aby pomóc Carboniemu lepiej znosić jego niepełnosprawność.

Nie ukrywam, że jest mi przykro żegnać się z życiem, skłamałbym, gdybym powiedział inaczej, ponieważ życie jest wspaniałe i mamy je tylko jedno. Ale niestety tak to się właśnie potoczyło. Robiłem wszystko, co mogłem, aby żyć najlepiej i jak najlepiej starałem się też wykorzystać swoją niepełnosprawność, ale teraz jestem u kresu wytrzymałości, zarówno psychicznej, jak i fizycznej

– wyznał przed śmiercią Federico Carboni.

Włoska luka prawna dla eutanazji

We Włoszech nie istnieją normy prawne dotyczące eutanazji czy wspomaganego samobójstwa. Przed trzema laty Trybunał Konstytucyjny zobowiązał parlament do zajęcia się tą kwestią, a ponieważ politycy zignorowali to orzeczenie, we wrześniu 2019 r. sąd sam ustalił warunki, w których, w drodze wyjątku, wspomagane samobójstwo nie będzie karalne.

Jak mówi prof. Laura Palazzani z Papieskiej Akademii Życia, Carboni odwołał się do tego orzeczenia, ale w istocie jego przypadek nie spełnia warunków ustalonych przez trybunał.

Wskazała, że sytuacja Carboniego nie mieściła się nawet w warunkach określonych przez Trybunał Konstytucyjny. Przypomniała, że Trybunał ustanowił, jako wyjątek od zasady, że w przypadku wspomaganego samobójstwa dana osoba musi być zdolna do rozumienia i mieć wolną wolę, musi cierpieć z powodu nieuleczalnej choroby, powodującej niemożliwe do zniesienia cierpienia, i być utrzymywana przy życiu dzięki terapiom podtrzymującemu funkcje życiowe.

W tym wypadku nie było takich terapii. Dlatego jestem zaskoczona tym, co się stało, i to w sytuacji, gdy nadal nie mamy we Włoszech odpowiednich przepisów

– stwierdziła prof. Laura Palazzani.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

dorzeczy.pl

/ fot. Pixabay

Jak informuje policja zmarła trzecia ofiara czwartkowego zamachu na kościół Vestavia Hills w Alabamie. Rodzina 84-letniej ofiary poinformowała, że kobieta nie udzieliła zgody na podawanie jej nazwiska w mediach. Do ataku doszło podczas spotkania kościelnej grupy “Boomers”.

Są to filary naszej społeczności i nie jestem w nawet stanie pojąć, jak bolesna jest to tragedia dla całego naszego kościoła i całej społeczności

– stwierdził rektor kościoła episkopalnego John Burruss .

Napastnik został powalony przez jednego z uczestników spotkania. Według kapitana lokalnej policja Shane’a Ware sprawca zamachu miał zostać oskarżony o morderstwo jeszcze w piątek. Uznał on również odważny czyn człowieka, którego obezwładnił napastnika nazywając go bohaterem.

Żadna społeczność nie jest odporna na tego rodzaju przemoc z użyciem broni, którą widzimy w całym kraju. Nikt nie jest odporny

– ocenił były senator i demokrata Doug Jones, mieszkający nieopodal miejsca zdarzenia.

Strzelanina w Alabamie jest kolejną w miejscu kultu religijnego w Ameryce. W maju jedna osoba zginęła, a pięć doznało obrażeń podczas strzelaniny w kościele w południowej Kalifornii.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

tvp.info

/ Foy. YouTube/ screen

  • Prezydent Chin Xi Jinping zadeklarował ostatnio, że więzi gospodarcze z Rosja zostaną umocnione.
  • Przyznał, że w najbliższych miesiącach można spodziewać się rekordowych osiągów w wymianie handlowej.
  • Jego zdaniem obecna sytuacja na świecie nie uderzy tak mocno w plany Pekinu i w dalszym ciągu będzie rozwijać Nowy Jedwabny Szlak.
  • Z kolei Władimir Putin odnosząc się do wystąpienie przywódcy Chin podkreślił, że rozwój handlowy nie jest powiązany z obecna sytuacją geopolityczną.
  • Zobacz także: Polski KPO zatwierdzony Pieniądze uzależnione od realizacji “kamieni milowych”

Dziś współpraca między Rosją a Chinami nasila się. Handel w pierwszym półroczu tego roku opiewał na dziesiątki miliardów dolarów i możemy oczekiwać nowych rekordów w najbliższych miesiącach, co jest świadectwem wspaniałej kooperacji między naszymi narodami

– powiedział prezydent Chin Xi Jinping.

Chiński przywódca Xi Jinping potwierdził, że współpraca pomiędzy Chinami i Rosją osiągnęła dobrą dynamikę. Przypomniał również o wizycie prezydenta Rosji Władimira Putina na początku lutego, którą złożył w Pekinie.

Jak podają chińskie media, Xi Jinping wezwał do zniesienia barier w handlu międzynarodowym oraz do pogłębionej współpracy z innymi krajami, w tym z Rosją. Podkreślił ekonomiczny potencjał jego kraju, który nie ulegnie zmianie. Zapowiedział także dalszy rozwój Nowego Jedwabnego Szlaku, zwanego inaczej inicjatywą Jednego Pasa i Jednej Drogi.

Według eksperta banku Morgan Stanley Chrisa Toomeya wymiana handlowa między Chinami i Rosją osiągnęła w pierwszych pięciu miesiącach tego roku wartość 65,81 mld dol. i była większa o 28 proc. niż rok wcześniej, a jej rozwój związany jest głównie ze wzrostem importu rosyjskich dóbr do Chin.

Sam rosyjski przywódca skomentował później nagrane wystąpienie Xi Jinpinga. Powiedział, że bliska współpraca Moskwy z Pekinem nie jest związana z obecnym kontekstem geopolitycznym i wynika z wielkiego potencjału Chin.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

tvp.info

/ fot. windy.com

  • Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał ostrzeżenie przed weekendem na temat zbliżającej się fali upałów.
  • W części woj. opolskiego, wielkopolskiego, kujawsko-pomorskiego oraz w części pomorskiego wydano drugi stopień ostrzeżenia.
  • Maksymalna średnia temperatur może osiagnąć około 30-33 st. Celsjusza.
  • Metereologdzy odradzają długie przebywanie na zewnątrz w czasie największej aktywności słonecznej.
  • Zobacz także: Zdewastowano drzwi szczecińskiej katedry. Policja poszukuje sprawcy

W części woj. opolskiego, w Wielkopolsce, woj. kujawsko-pomorskim i kilku powiatach pomorskiego pierwszy stopień ostrzeżenia.

Temperatura maksymalna może sięgnąć 30-33 st., a lokalnie 34 st. C. Ostrzeżenia obowiązują od godz. 12 w sobotę, do godz. 20 w niedzielę. Prawdopodobieństwo wystąpienia zjawiska określono na 80 proc.

Drugim stopniem ostrzeżenia przed upałami IMGW objął całe woj. lubuskie, a w dolnośląskim powiaty: bolesławiecki, dzierżoniowski, głogowski, górowski, jaworski, legnicki, lubański, lubiński, lwówecki, polkowicki, średzki, świdnicki, trzebnicki, wołowski, wrocławski, zgorzelecki i złotoryjski oraz Legnicę i Wrocław.

Alert pierwszego stopnia na Dolnym Śląsku dotyczy powiatów: milickiego, oleśnickiego, oławskiego, strzelińskiego i ząbkowickiego. Dla powiatów podgórskich nie wydano ostrzeżeń.

W Wielkopolsce ostrzeżenie drugiego stopnia wydano dla 16 powiatów: czarnkowsko-trzcianeckiego, gostyńskiego, grodziskiego, kościańskiego, leszczyńskiego, międzychodzkiego, nowotomyskiego, obornickiego, poznańskiego, rawickiego, szamotulskiego, średzkiego, śremskiego, wolsztyńskiego, a także dla Leszna i Poznania.

Alert pierwszego stopnia dotyczy powiatów: chodzieskiego, gnieźnieńskiego, jarocińskiego, kępińskiego, krotoszyńskiego, ostrowskiego, ostrzeszowskiego, pilskiego, pleszewskiego, słupeckiego, wągrowieckiego, wrzesińskiego, złotowskiego oraz Kalisza.

W Zachodniopomorskiem ostrzeżenie drugiego stopnia wydano dla powiatów: gryfińskiego, pyrzyckiego, myśliborskiego i choszczeńskiego, a pierwszego dla stargardzkiego, drawskiego, wałeckiego, szczecineckiego i Szczecina. Na pozostałym terenie nie ma ostrzeżeń.

Pierwszy stopień obowiązuje też w trzech powiatach zachodniej Opolszczyzny: nyskiego, brzeskiego i namysłowskiego, dwóch na Pomorzu – w powiecie człuchowskim i chojnickim oraz w woj. kujawsko-pomorskim – w powiatach: tucholskim, sępoleńskim, nakielskim, bydgoskim, żnińskim i mogileńskim oraz Bydgoszczy.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

rmf24.pl