Scholz

Kanclerz Niemiec Olaf Scholz / Fot. PAP/EPA/Omer Messinger. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

Krytyka polityki kanclerza rośnie

Jak podaje niemiecki “Bild”, kanclerz Olaf Scholz i jego partia SPD są coraz bardziej odosobnieni w podejściu do dostaw ciężkiej broni dla Ukrainy. Współrządzący z SPD Zieloni od dawna domagają się dostarczenia Ukrainie niemieckich transporterów opancerzonych. Od niedawna podobnie mówi partia FDP. Jeśli dodać do tego opozycyjne partie CDU/CSU, słowa o odosobnieniu w tej kwestii wydają się trafione.

Ugrupowania wchodzące w skład koalicji z partią rządzącą są nastawione coraz bardziej krytycznie do polityki międzynarodowej kanclerza Scholza.

Dostawa dla Ukrainy

Politycy z różnych partii opowiedzieli się za dostarczeniem Ukrainie transporterów opancerzonych typu Fuchs. Jak pisze “Bild”:

Jednak Urząd Kanclerski oraz ministerstwo obrony, także kierowane przez SPD, blokują sprawę i nie pozwalają Radzie Bezpieczeństwa na podjęcie decyzji w sprawie zatwierdzenia.

Przedstawiciel Zielonych Anton Hofreiter orzekł:

Niemieckie pojazdy opancerzone, jak na przykład Marder, Fuchs lub Dingo, mogłyby ocalić niezliczoną liczbę istnień ludzkich na Ukrainie. Dlatego jest pilne i konieczne, aby rząd federalny dostarczył bojowe wozy piechoty lub transportery opancerzone.

Zdaniem Plötnera, doradcy kanclerza Olafa Scholza ds. polityki zagranicznej, Niemcy wspierają Ukrainę:

politycznie, gospodarczo i militarnie w wystarczającym stopniu.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Kresy.pl

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Pixabay

Rekord

Ze sprawozdania funduszu za 2021 r. wynika, że był to rekordowy rok jeśli chodzi o nadwyżkę w budżecie. Dziennik Gazeta Prawna podaje:

To o tyle zaskakujące, że w poprzednich latach nie było takich sytuacji: od 2003 r. wynik finansowy NFZ na koniec roku był albo na minusie, albo wynosił zaledwie kilkaset tysięcy złotych na plus. W 2021 r. NFZ planował, że może przeznaczyć na świadczenia 120 mld zł, ale ostatecznie wydał 112,5 mld zł, czyli o ponad 6 proc. mniej niż zakładał.

Na pytanie czy powodem tego rekordu było mniej przypadków zachorowań wśród polskiego narodu, DGP odpowiada:

Eksperci podkreślają, że wręcz odwrotnie: po pierwszym pandemicznym roku zapotrzebowanie na pomoc medyczną wzrosło ze względu na gorszy stan zdrowia Polaków.

Powody

Jednocześnie dziennikarze oceniają wpływ na ten stan rzeczy niepełne wykonanie planu kosztów świadczeń opieki zdrowotnej na istotny.

Pisaliśmy już na łamach Mediów Narodowych, że przyszłość kadry pielęgniarskiej w Polsce nie jawi się najlepiej. Teraz brakuje również lekarzy specjalistów:

Sam NFZ przyznaje, że brakuje lekarzy określonej specjalności i wymienia, których, np. neurochirurgii, ortodoncji, psychiatrii dziecięcej, gastroenterologii, endokrynologii, okulistyki zabiegowej.

Do tego należy dodać fakt, iż wielu lekarzy nie chce zawierać umowy z NFZ, ponieważ praktyka prywatna jest dla nich bardziej opłacalna.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Wirtualna Polska

Zabawka działa jak narzędzie podsłuchujące

Zabawka działa jak narzędzie podsłuchujące / fot. Flickr

  • Firma Mattel zaprezentowała niedawno nową lalkę Barbie, która ma zapewnić dziecku bardziej “interaktywne” wrażenia.
  • Zabawka ma nagrywać głos dziecka.
  • Nagrania dźwiękowe przesyłane są przez sieć do serwera, gdzie fragmenty mowy są rozpoznawane i przetwarzane.
  • Te informacje są wykorzystywane do tworzenia odpowiedzi zabawki.
  • Pomysł ten wzbudził kontrowersje.
  • Zobacz też: Jerusalem Post pisze o “polskim obozie śmierci”. Interwencje dyplomacji bez odpowiedzi

Nowy gadżet

Aby ożywić spadającą sprzedaż swojej flagowej marki, Mattel ożywia Barbie za pomocą oprogramowania do rozpoznawania głosu, które pozwoli lalce „słuchać” dzieci i udzielać złożonych odpowiedzi. Z czasem będzie się uczyć, zapamiętując imię psa i dostosowując się do nowych tematów.

Ta Barbie połączona przez Wi-Fi może wkrótce stać się hitem wśród dzieci przyzwyczajonych do majstrowania przy iPadach, ale obrońcy prywatności dzieci nie są zadowoleni. Hello Barbie może być dokładniej nazwana „podsłuchującą” Barbie, mówi jedna z grup rzeczników.

Hello Barbie działa, nagrywając głos dziecka za pomocą wbudowanego mikrofonu, który jest uruchamiany przez naciśnięcie przycisku na lalce. Gdy lalka „słucha”, nagrania dźwiękowe przesyłane są przez sieć do serwera, gdzie fragmenty mowy są rozpoznawane i przetwarzane. Te informacje są wykorzystywane do tworzenia odpowiedzi zabawki.

Mężczyzna “rozmawia” z lalką między innymi o chemii i fizyce

Zagrożenia

Jak powiedziała w swym oświadczeniu Angela Campbell, doradczyni wydziału w Centrum Prywatności i Technologii Uniwersytetu Georgetown:

Gdybym miała małe dziecko, byłabym bardzo zaniepokojona, że ​​intymne rozmowy mojego dziecka z jej lalką są nagrywane i analizowane.

Kampania na Rzecz Dzieciństwa Wolnego od Reklam wysłała petycję wzywającą Mattel do porzucenia projektu. Według grupy, technologia może narazić dzieci na niewidzialne reklamy. Mówią, że dzieci można na przykład delikatnie zachęcać do proszenia rodziców o powiązane zabawki lub akcesoria Barbie:

Dzieci używające „Hello Barbie” nie tylko rozmawiają z lalką, ale bezpośrednio z konglomeratem zabawek, którego jedynym zainteresowaniem są finanse. Dzieci zwierzają się swoim lalkom. Kiedy dzieci bawią się lalkami i pluszakami, rozmawiają i ujawniają wiele o sobie.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Washington Post

Mark Zuckerberg

Mark Zuckerberg / fot. TT/@DailyWebPL

Interesująca historia kariery

Jak ujawnił The National Pulse, Facebook – który rutynowo cenzuruje wpisy krytyczne wobec zastrzyków przeciw COVID-19 – zatrudnił kilku ekspertów z zespołów marketingu i audytu wewnętrznego firmy Pfizer do prowadzenia podobnych działań na platformie mediów społecznościowych.

Na przykład dyrektor ds. audytu wewnętrznego Facebooka była wcześniej starszym dyrektorem w firmie Pfizer. Tiffany Stokes – bo tak nazywa się pracowniczka – zajmuje wpływowe stanowisko na Facebooku od stycznia 2020 roku. Przed dołączeniem do Facebooka Stokes przez pięć lat pracowała w firmie Pfizer, produkującej szczepionki przeciw COVID-19, jako starsza dyrektor ds. finansowych i prawnych. Przed objęciem tej roli pełniła rolę zastępcy skarbnika giganta farmaceutycznego Stanów Zjednoczonych i rynków kapitałowych, gdzie „kierowała” portfelem inwestycyjnym firmy o wartości 8 miliardów dolarów.

Więcej powiązań

Wiceprezes Facebooka ds. tzw. Global Clients and Categories Brian Groves był przedtem dyrektorem ds. marketingu firmy Pfizer. Zajmował się opieką zdrowotną konsumenta przez 14 lat, nim dołączył do ekipy Zuckerberga.

Podobnie zdarzyło się byłemu dyrektorowi ds. marketingu cyfrowego i innowacji. Ten pracownik Pfizera w 2018 roku objął stanowisko tzw. Client Partner w oddziale marketingowym Facebooka.

Facebook zatrudnił także byłego starszego kierownika projektu ds. publicznych oraz menadżera tzw. Corporate Communications firmy Pfizer w 2019 roku na podobne stanowisko u siebie.

To wiele wyjaśnia, prawda?

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

The National Pulse

/ Fot. Pixabay

Przygotowania Łotyszy

Obowiązkowego poboru na Łotwie nie było od 2007 roku. Teraz ma się to zmienić. Powszechna obowiązkowa służba wojskowa będzie wprowadzana stopniowo. Jak ogłosiło łotewskie Ministerstwo Obrony Narodowej, w 2023 roku rozpocznie się pierwszy dobrowolny pobór, w ramach którego planuje się rekrutację 500 osób. Będą to mężczyźni w wieku 18-27 lat, wojsko chętnie przywita również kobiety. Rekruci będą mieć możliwość wyboru rodzaju wojska.

Chodzi o obronę kraju

Próbujących uciec przed służbą nie ominie kara. Minister nie ukrywa, że na decyzję miała wpływ rosyjska agresja na Ukrainę. Celem obowiązkowej służby wojskowej jest podwojenie liczby wyszkolonych obywateli do 50.000 w ciągu pięciu lat:

Jest to liczba, dzięki której będziemy mogli odeprzeć każdy nagły atak.

Według stanu na 2022 r. 6,5 tys. osób służy w armii łotewskiej, kolejne 15 tys. w rezerwie, a kolejne 8,2 tys. w formacjach paramilitarnych.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Magna Polonia

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Twitter

  • Zlikwidowano organizację, która produkowała podwodne drony do przemytu narkotyków.
  • Jeden bezzałogowy pojazd podwodny może pomieścić do 200 kg towaru.
  • Z usług gangu korzystały organizacje przestępcze z wielu krajów.
  • Zobacz też: Warszawa: Alarmy bombowe w biurach poselskich

Podwodny przemyt

Hiszpańska policja zajęła się grupą przestępczą o kreatywnym zacięciu. Kryminaliści konstruowali UUV (podwodne drony), by za ich pomocą można było przemycać nielegalne substancje odurzające. Jedna z takich maszyn jest w stanie pomieścić do 200 kg narkotyków.

Policja zarekwirowała cztery pojazdy, choć tylko jeden był sprawny. Przestępcy mieli zamiar sprzedać go francuskiemu gangowi trudniącemu się przemytem kokainy. Pozostałe trzy UUV znajdowały się w fazie konstrukcji.

https://twitter.com/policia/status/1543891733645332480?ref_src=twsrc%5Etfw%7Ctwcamp%5Etweetembed%7Ctwterm%5E1543891733645332480%7Ctwgr%5E%7Ctwcon%5Es1_&ref_url=https%3A%2F%2Fwww.magnapolonia.org%2Fhiszpanska-policja-przejela-bezzalogowe-pojazdy-podwodne-przewozace-jednorazowo-do-200-kg-narkotykow%2F

Dilerzy z głową do interesu

Prócz budowania urządzeń do narkotykowych wojaży, hiszpańska banda produkowała specjalne schowki w samochodach, przemytem i handlem zakazanymi substancjami. Wśród nich znaleziono również 145 kg haszyszu i 8 kg marihuany.

Śledztwo w sprawie gangu produkującego drony trwało ponad rok. Z jego usług korzystały gangi z Katalonii, Costa del Sol, Campo de Gibraltar czy Ceuty, a także z Włoch, Francji i Danii.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Magna Polonia

Wie schnell ein Prozessor arbeitet, lässt sich an der Anzahl der Rechenkerne und deren Taktrate einschätzen. Der NAS-Server wird oft als Mini-Server oder auch als kleiner Bruder des klassischen Fileservers bezeichnet. NAS-Server haben weniger leistungsfähige Hardware, geringere Übertragungsgeschwindigkeiten, weniger Speicherplatz und einen geringeren Funktionsumfang. Für Privatnutzer oder in kleinen und mittelständischen Unternehmen können sie die Aufgaben eines klassischen Servers genauso gut erfüllen. Ein NAS-Server stellt zentralen Speicherplatz für ein Internetnetzwerk bereit.

Die Auslieferung des Updates wurde anfangs wegen Fehlern gestoppt, Microsoft warnte vor der Installation aufgrund von Datenverlusten bei einigen Anwendern. Den Tag der Wiederveröffentlichung gibt Microsoft seither als Releasetag an und zählt von dort an die Servicefristen. Das Support-Ende der Editionen Enterprise und Education wurde aufgrund von COVID-19 vom 10. Mai 2021 verschoben, um betroffenen Benutzergruppen mehr Zeit für ein Upgrade zu geben.

Hohe Temperaturen setzen Festplatten und SSDs zu, letztere Flash-Speicher verkraften zudem nicht beliebig viele Schreibvorgänge. Wichtig zur Beurteilung der Laufwerksgesundheit sind die aktuelle Temperatur und bei SSDs ferner die bislang insgesamt geschrieben Gigabytes – je niedriger beides ist, desto besser. Das Analyseprogramm nennt Ihnen obendrein eine Einschätzung zum Gesamtzustand des oben ausgewählten Datenträgers, idealerweise steht hier ein “Gut”. FreeFilySync beseitigt Dateichaos, das entsteht, wenn Sie Dateien auf mehreren Geräten verwenden.

Nostalgie Pur: Wallpaper Alter Windows

Das Lenovo IdeaPad Flex 5i Convertible hat ein 15,6-Zoll-IPS-Display mit einer Full-HD-Auflösung von 1.920 x 1.080 Pixeln. Da das Modell ein Netvertible ist, lässt sich die Tastatur an dem Convertible nicht abnehmen. Sie muss um 360 Grad umgeklappt werden, um das Gerät im Tablet-Modus zu verwenden. Dann lässt es sich mit einem Eingabestift bedienen, der aber nicht zur grundsätzlichen Ausstattung gehört und extra bestellt werden muss. Die Multi-Touch-Funktion mit zehn Punkten ermöglicht laut Hersteller präzise Eingaben.

  • Mailbird ist eigentlich ein kostenpflichtiges Programm, das es jedoch auch als kostenlose Lite-Version gibt.
  • Ebenfalls wichtig ist ein ausreichend großer Arbeitsspeicher im Gaming-Computer.
  • Nachdem Ihre vorhandenen Treiber durch das Tool durch aktuellere Pendants ersetzt worden sind, arbeitet Ihr Gerät vermutlich stabiler und schneller.

Schadprogramme schalten sich zur Laufzeit der Notfallumgebung mangels gebootetem Windows nicht aktiv, weshalb sie bei der Nutzung keine Bedrohung darstellen. Je komplexer ein Programm, desto höher ist die Wahrscheinlichkeit, dass sich darin Programmierfehler einschleichen. Diese zeigen sich durch Abstürze, Fehlermeldungen oder eine merkwürdige Darstellung der Oberfläche zum Download. Indem Sie Ihre installierte Softwaere aktuell halten, vermeiden Sie solche Fehlfunktionen. Mittels Online-Abgleich findet es heraus, welche installierten Anwendungen überholt sind. User sehen in einer Tabelle die installierte und die online verfügbare Version der erkannten Applikationen; je größer die Abweichung, desto eher lohnt sich ein Update.

Die Anbieter

Outlook ist die Profi-App von Microsoft zur Mail-Verwaltung und Teil des kostenpflichtigen Office-Pakets. Im Grunde handelt es sich bei der App um die Profi-Version der kostenlosen Software Windows 10 Mail. Mit dem Programm lassen sich Mails von allen wichtigen Anbietern wie Gmail, T-Online oder GMX abrufen und verwalten. Besonders praktisch ist Outlook für all diejenigen, die ihre Mails auch mobil auf dem Smartphone jederzeit verwalten möchten. Microsoft bietet hierfür nämlich eine hervorragende Mobile-App für Windows Phone, Android und iOS an, die sich beim Look und Feel an der Desktop-Oberfläche orientiert. Windows 10 Home und Pro erhalten ab Freigabe einer neuen Hauptversion 18 Monate Support auf diese Version.

Wie sehr fordern laufende Programme Prozessor und Arbeitsspeicher? Links finden Sie die CPU-Last, rechts eine RAM-Last-Tacho-Visualisierung. Um ein interessant wirkendes Gadget auszuprobieren, klicken Sie doppelt darauf oder ziehen es mit gedrückter Maustaste auf den Desktop. Um die weiteren Anwendungen anzuzeigen, klicken Sie oben links auf auf das Pfeil-nach-rechts-Symbol (mit dem Pfeil links davon blättern Sie ebenso). Das beste Programm, um die vermissten Gadgets unter Windows 8.1, Windows 10 und Windows 11 ergänzen, ist das 8GadgetPack.

Obrazek ilustracyjny

Obrazek ilustracyjny / Fot. Ri Butov/Pixabay

  • Izraelska gazeta użyła sformułowania “polski obóz śmierci” przy opisywaniu historii Jana Karskiego.
  • Po burzy internautów usunięto przymiotnik “polski”.
  • Nie wyjaśniono jednak, że obóz i getto warszawskie zarządzane były przez Niemców.
  • Rzecznik MSZ skomentował sprawę, stosując “bezpieczną” retorykę.
  • Listy i wpisy w mediach społecznościowych polskiej dyplomacji pozostały bez odpowiedzi.
  • Zobacz też: Xi Jinping obawia się międzynarodowych reperkusji? Wymigał się epidemią

Kłamstwo Jerusalem Post

Żydowska gazeta opisując historię Jana Karskiego użyła sformułowania “polski obóz śmierci”. Wywołało to oburzenie internautów, przez co redakcja usunęła przymiotnik “polski”. Nie napisano jednak, że chodzi o niemiecki nazistowski obóz w okupowanej przez hitlerowców Polsce. Biorąc pod uwagę fakt, że opisywana historia ma miejsce na terenie naszego kraju, niezorientowany czytelnik może dojść do mylnego wniosku, że obozem i gettem warszawskim zarządzali Polacy.

Komentarz MSZ

Na te rewelacje zareagował rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych Łukasz Jasina, choć “zareagował” to może za mocne słowo. Po prostu skomentował tę sprawę w ten sposób:

MSZ potępia każdą próbę użycia sformułowania +polskie obozy śmierci+, bez względu na język, w jakim zostało one użyte, z uwagi nieprawdę historyczną, bo były to przecież niemieckie nazistowskie obozy na okupowanych terenach polskich i zawsze walczymy z użyciem nieprawdziwego sformułowania.

Na czym ta walka polega?

Oddajmy głos panu Jasinie:

Bardzo nas boli, że Jeruzalem Post, gazeta wydawana w Izraelu, państwie zbudowanym też przez ofiary Holocaustu, użyło takiego niezgodnego z prawdą historyczną sformułowania. W tej sprawie interweniowała polska placówka dyplomatyczna w Izraelu, protestując, zarówno liście jak i w mediach społecznościowych, przeciw użyciu tego sformułowania. Jak dotąd gazeta nie ustosunkowała się do tego protestu.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

PCh24

Mapa odbudowy Ukrainy

Mapa odbudowy Ukrainy / Fot. Twitter

  • Na konferencji w sprawie odbudowy Ukrainy premier Szmyhal pokazał mapę z naniesionymi flagami państw.
  • Według planu Polsce przydzielony został do odbudowy obszar doniecki.
  • Wiceszef MSZ Jabłoński przyznał, że jeszcze przed zaprezentowaniem mapy, premier Morawiecki ustalił z premierem Ukrainy, że Polska zajmie się obwodem charkowskim.
  • Jabłoński zgadza się ze Szmyhalem, że to Rosja powinna zapłacić za odbudowę Ukrainy.
  • Zobacz też: Płonie rosyjski skład amunicji w Doniecku. Kilka osób rannych

Jeden premier powie tak…

Premier Ukrainy Denys Szmyhal przedstawił niedawno mapę przedstawiającą plan odbudowy Ukrainy. Według niej Polska miałaby odbudowywać region doniecki (o ile będzie w ogóle jeszcze ukraiński, a nie rosyjski). Tymczasem wiceszef Ministerstwa Spraw Zagranicznych Paweł Jabłoński wyznał, że Polacy będą odbudowywać region Charkowa. Jabłoński powiedział, że rząd RP ustalił to ze Szmyhalem jeszcze przed prezentacją mapy:

My już wcześniej, zanim dzisiejsze mapy były prezentowane przez premiera Ukrainy Denysa Szmyhala w Lugano, ustaliliśmy – pan premier Morawiecki z premierem Szmyhalem – że tym obwodem, na którym Polska dzisiaj będzie się koncentrować to obwód charkowski. Tam już są poczynione pierwsze projekty, w których będziemy współpracować, także w kontekście przemysłu cięższego, ale także i tego zaawansowanego technologicznie.

Najwyraźniej jednak zdanie polskiego rządu niewiele się liczy w tej kwestii, i ustalenia uległy zmianie. Czyżby jakieś nagłe polecenie zmiany planów “z góry”?

Rosja ma zapłacić

Wiceszef MSZ-u zapewnił ponadto, iż Polska będzie odgrywała bardzo istotną rolę w procesie odbudowy Ukrainy (co nijak ma się do prezentacji premiera Szmyhala). Oznajmił dodatkowo:

To Rosja odpowiada za inwazję, to Rosja odpowiada za zniszczenie i to Rosja powinna przede wszystkim zapłacić za odbudowę Ukrainy. Nie może być tak, że podatnik polski, brytyjski, czy amerykański będzie za to płacił. Polski przedsiębiorca powinien mieć szansę skorzystania z tej odbudowy, ale za środki, które zostaną skonfiskowane Rosjanom.

Jak będzie, nie wiadomo. Na razie wygląda jak w słynnym powiedzonku o rabinach: jeden premier powie tak, drugi premier powie nie.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

PCh24

Premier Mateusz Morawiecki

Premier Mateusz Morawiecki / Fot. PAP/Piotr Nowak. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • W poniedziałek premier Morawiecki zapowiedział, że nie będzie żadnych nowych podatków.
  • Media obiegły jednak informacje o kolejnej opłacie konsultowanej przez Ministerstwo Kultury.
  • Opłata będzie dotyczyć urządzeń elektronicznych jak komputery, tablety i telewizory. Smartfonom się upiecze.
  • Część zgromadzonych w ten sposób pieniędzy zostanie przeznaczona na tzw. artystów zawodowych.
  • Zobacz też: Hit Twittera. Kucharka z pistoletem odparła agresywnego napastnika [WIDEO]

Przerwane “wakacje”?

Niedawno cytowaliśmy wypowiedź premiera Mateusza Morawieckiego, w której padły słowa: “żadnych nowych podatków nie zamierzamy nakładać”. Zasugerowaliśmy wówczas, że szef rządu robi sobie wakacje od wprowadzania nowych opłat. Bardzo możliwe, że wakacje zostaną przerwane.

Nowa opłata reprograficzna

565 mln zł rocznie piechotą nie chodzi. Tyle właśnie ma przynieść budżetowi państwa nowa opłata reprograficzna. Ministerstwo kultury opublikowało listę urządzeń, których ma ona dotyczyć; znajdziemy tam komputery stacjonarne, laptopy, telewizory, dekodery z funkcją nagrywania, dyski (również te przenośne). Nie ma smartfonów. Ceny podanych na liście urządzeń wzrosną o 1-4 proc. brutto.

Beneficjenci

Część pozyskanych w ten sposób pieniędzy rząd ma przeznaczyć na tzw. artystów zawodowych, czyli ludzi zajmujących się np. wieszaniem na szubienicy figury Papieża Jana Pawła II w teatrze. Do grona beneficjentów nie należeć będą publicyści i dziennikarze. Związane z nimi organizacje wyraziły krytykę:

Projekt zalicza do zawodu artysty: fotografika, grafika, grafika komputerowego, rysownika, którzy w wielu przypadkach są zatrudnieni w redakcjach na stanowiskach dziennikarskich, co doprowadzi do niepożądanego zróżnicowania w strukturze redakcyjnej i uprawnieniach pracowniczych.

49 proc. przychodów z opłaty będzie trafiać do Funduszu Wsparcia Artystów Zawodowych, a pozostałe środki do organizacji zbiorowego zarządzania prawami autorskimi i pokrewnymi artystów wykonawców (11,5 proc.), producentów fonogramów i wideogramów (11,5 proc.) oraz wydawców (5 proc.).

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

PCh24