Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. pixabay

W przypadku odcięcia przez Rosję dostaw gazu do Europy, Czechy i Niemcy deklarują, że będą sobie pomagać. Czeski minister przemysłu Jozef Síkela i niemiecki minister gospodarki i klimatu Robert Habeck podpiszą w poniedziałek porozumienie o bezpieczeństwie energetycznym.

Według Habecka inne państwa Unii Europejskiej również powinny podpisać wzajemne porozumienia. Natomiast Sikela stwierdził, że przy obecnym kryzysie energetycznym jedność krajów UE jest niezbędna do pokazania jednolitego frontu przeciwko rosyjskiej agresji.

“Solidarność europejska”

Zdaniem Habecka solidarność europejska jest kluczem do udanej drogi przez obecną sytuację. Przyznał, że Niemcy były bardzo zorientowane na Rosję w zakresie dostaw gazu, co uważa za duży błąd polityczny. Teraz Habeck mówi, że widzi potencjalne rozwiązanie w dwóch pływających terminalach gazu skroplonego, które obecnie buduje kraj.

Síkela powiedział, że rozumie solidarność jako wzajemną gotowość krajów mniej zależnych od Rosji do udzielenia pomocy tym bardziej zależnym w przypadku niedoboru niektórych towarów. Według Síkela obaj ministrowie są w częstym kontakcie i podzielają podobne zdanie na temat postępowania w przypadku awarii dostaw. Według Síkela ministrowie podzielają też opinię, że prezydent Rosji Władimir Putin wykorzystuje energię jako broń w niewypowiedzianej wojnie.

Regularna konserwacja gazociągu Nord Stream 1 rozpoczęła się dzisiaj; biegnie wzdłuż dna Morza Bałtyckiego z Rosji do Niemiec i jest głównym szlakiem dostaw rosyjskiego gazu ziemnego do UE. Ministrowie nie chcieli spekulować, czy spełnią się obawy, że Rosja nadużyje konserwacji i całkowicie wstrzyma dostawy gazu tą drogą. Síkela powiedział, że konieczne jest przygotowanie się na ten scenariusz, biorąc pod uwagę, że „Putinowi nie można ufać”. Dodał jednocześnie, że czeskie zbiorniki gazu są teraz pełne w 75 proc.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

RMX-News

Wiatraki

Wiatraki / Fot. Wikimedia Commons

Brak wiatru + fala upałów = brak prądu

W obliczu fali upałów władze Teksasu proszą mieszkańców o wyłączenie klimatyzacji. Fala upałów, która osiadła w Teksasie i większości środkowych Stanów Zjednoczonych, napędza wzrost zużycia energii elektrycznej. W międzyczasie prędkość wiatru spadła do bardzo niskiego poziomu, a to oznacza, że ​​stanowa flota turbin wykorzystuje zaledwie 8% ich potencjalnej mocy.

Teksas od dawna jest największym stanem wiatrowym w kraju. Odnawialne źródło energii stało się bardzo upolitycznione: niektórzy krytycy oskarżali zamarznięte turbiny wiatrowe o awarię sieci w Teksasie podczas śmiertelnej zimowej burzy w zeszłym roku, chociaż największym winowajcą były zakłócenia w elektrowniach zasilanych gazem ziemnym.

Zmniejszona siła wiatru podczas upałów nie jest zjawiskiem nowym. Potężne systemy wysokociśnieniowe, które powodują intensywne ciepło, często tłumią produkcję wiatru – właśnie wtedy, gdy potrzebna jest większa moc, aby zaspokoić wyższe zapotrzebowanie na energię elektryczną. Masa powietrza nad głową tłumi wiatr przy powierzchni, dopóki masa nie przemieści się w inne miejsce.

Żart Trumpa

Nawiązując do tej sytuacji, były prezydent Donald Trump zażartował podczas wystąpienia:

Nagle wiatr ustaje, i telewizory gasną, a wasze żony i mężowie mówią: “Kochanie, chcę oglądać Donalda Trumpa w telewizji, ale wiatr przestał wiać”.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Bloomberg

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Pixabay

Niedawno pisaliśmy o tym, że w Stanach Zjednoczonych z pieniędzy podatników rozdawane są narkomanom zestawy do “bezpiecznego zażywania”. Teraz jednak przenosimy się do Niemiec. Tam bowiem parlamentarna lewica złożyła wniosek wzywający do kontrolowanej dystrybucji twardych narkotyków wśród osób uzależnionych.

Dilerzy z podatków?

Jak donosi niemiecki serwis informacyjny Junge Freiheit, twarde narkotyki, takie jak metamfetamina, byłyby rozprowadzane wśród uzależnionych pod ścisłym „wsparciem terapeutycznym”. Celem byłoby ukrócenie postępowań karnych. Inne twarde narkotyki, takie jak morfina, ecstasy, kokaina, LSD, a nawet heroina, nie byłyby już ścigane, gdyby stwierdzono, że użytkownicy kupują lub posiadają niewielkie ilości.

Jak twierdził serwis informacyjny, model ten będzie następował po podobnej dekryminalizacji postrzeganych łagodniejszych narkotyków, takich jak marihuana, za których posiadanie w niewielkiej ilości niektóre stany federalne decydują się nie ścigać.

We wniosku lewicy możemy przeczytać, że zażywający narkotyki muszą być:

stale chronieni przed postępowaniem karnym. Policja, prokuratura, sądy i wreszcie placówki medyczne muszą być odciążone i być w stanie skoncentrować się na ważnych zadaniach opieki społecznej.

“Narkotyki Plus”

Jak podaje portal RMX-News, nadużywanie metamfetaminy w ostatnich latach rośnie w całych Niemczech. Liczba przestępstw związanych z metamfetaminą wzrosła w 2020 r. o 18,9 proc. do prawie 12 000 przypadków, zgodnie z danymi przedstawionymi przez Federalny Urząd Policji Kryminalnej. Eksperci szacują, że zażywanie narkotyków podczas blokady koronawirusa gwałtownie wzrosło od czasu tych ostatnich opublikowanych danych.

Politycy lewicy wezwali do legalizacji substytutów narkotyków dla metamfetaminy w 2015 roku. Ówczesny rzecznik polityki narkotykowej Frank Tempel opowiadał się za dozwolonym używaniem takich substancji, których jakość mogłaby być „kontrolowana”.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

RMX-News

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / fot. WIkimedia

Niedawno donosiliśmy o tym, że w Anglii elektryczne radiowozy nie dojeżdżają do miejsc przestępstw z powodu utraty zasilania. Tym razem przenosimy się do Stanów Zjednoczonych.

Pomoc zdalna

Ze względu na gwałtownie rosnącą cenę paliwa w Ameryce, policja w kilku hrabstwach Michigan powiedziała funkcjonariuszom, aby zarządzali „wszelkimi możliwymi sprawami” przez telefon. Przekroczyli już swój budżet na paliwo na 2022 r. w czerwcu. Biuro szeryfa hrabstwa Isabella ogłosiło w tym tygodniu, że „wyczerpano środki przewidziane w budżecie” na benzynę na „kilka miesięcy przed resetem budżetu”. Lokalne biuro szeryfa wydało już 96% swojego budżetu na paliwo, a do końca roku podatkowego zostało jeszcze trzy i pół miesiąca.

Kilka departamentów policji poinformowało funkcjonariuszy, aby zajmowali się „wszelkimi możliwymi sprawami” telefonicznie. Należą do nich „sprawy niebędące w toku, niezagrażające życiu oraz takie, które nie wymagają gromadzenia dowodów ani dokumentacji”.

Przyczyny

Dziennikarz Baxter Dmitry pisze:

Od miesięcy media głównego nurtu obwiniają „chciwy kapitalizm” za gwałtownie rosnące ceny paliwa. W rzeczywistości ceny są niebotycznie wysokie z powodu interwencji lewicowego rządu na rynku, sankcji, i niekontrolowanej inflacji. Przez nieodpowiedzialną politykę monetarną Fedu, który tylko w ciągu ostatnich dwóch lat wydrukował biliony dolarów.

Amerykańskie Stowarzyszenie Samochodowe (AAA) poinformowało, że Michigan odnotowało jeden z najwyższych średnich tygodniowych wzrostów cen benzyny w kraju. Ceny wcześniej rosły co tydzień, by następnie rosnąć z dnia na dzień. Galon zwykłego paliwa kosztował 5,21 USD, w porównaniu z 5,17 USD dzień wcześniej. Tydzień wcześniej galon kosztował 4,70 dolara. W zeszłym roku ceny wyniosły 3,01 dolara za galon, co oznacza wzrost o 73%.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

NewsPunch

obława augustowska IPN

obława augustowska IPN / obława augustowska IPN

Rosyjska zbrodnia na Polakach

Instytut Pamięci Narodowej na swojej stronie przypomina, że „w lipcu 1945 r. oddziały Armii Czerwonej przy pomocy Wojska Polskiego oraz funkcjonariuszy i współpracowników Urzędu Bezpieczeństwa przeprowadziły szeroko zakrojoną akcję pacyfikacyjną na terenie Puszczy Augustowskiej i jej okolic, określanej mianem Obławy Augustowskiej”.

Z artykułu na stronie IPN można się dowiedzieć, że „12 lipca – na mocy ustawy uchwalonej przez Sejm – obchodzimy Dzień Pamięci Ofiar Obławy Augustowskiej z lipca 1945 roku. [..] dzień ten został ustanowiony ”w hołdzie Ofiarom Obławy Augustowskiej z lipca 1945 roku – bohaterom antykomunistycznego podziemia niepodległościowego, którzy nie pogodzili się z nową sowiecką okupacją, zamordowanym z rozkazu Stalina na terenie północno-wschodniej Polski w czasie pokoju po kapitulacji hitlerowskich Niemiec””.

Według IPN „w lipcu 1945 r. oddziały Armii Czerwonej przy pomocy Wojska Polskiego oraz funkcjonariuszy i współpracowników Urzędu Bezpieczeństwa przeprowadziły szeroko zakrojoną akcję pacyfikacyjną na terenie Puszczy Augustowskiej i jej okolic, określaną mianem Obławy Augustowskiej. Ze strony sowieckiej w operacji uczestniczyli: jednostki 50. armii III Frontu Białoruskiego, Wojsk Wewnętrznych NKWD oraz funkcjonariusze kontrwywiadu wojskowego „Smiersz”. Funkcjonariusze Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego, Milicji Obywatelskiej i miejscowi konfidenci wspomagali działania Sowietów jako przewodnicy i tłumacze, asystowali także przy przesłuchaniach”.

Rosjanie zamordowali 600 polskich patriotów

W trakcie obławy augustowskiej „oddziały sowieckie przetrząsały lasy i wsie, aresztując podejrzanych o kontakty z polską partyzantką niepodległościową. Nie znamy dokładnie ani daty początkowej, ani końcowej operacji – najczęściej umieszcza się ją między 12 a 28 lipca. W sumie zatrzymano kilka tysięcy osób, część z nich więziono i poddawano brutalnemu śledztwu. Ok. 600 osób nigdy nie powróciło do domów i do dziś nie są znane ich losy. Najprawdopodobniej wszyscy zostali pozbawieni życia na podstawie tej samej decyzji i należy ich uznać za ofiary Obławy Augustowskiej. Możliwe, że miejsce stracenia i wiecznego spoczynku tych osób znajduje się w pobliżu granicy, po stronie białoruskiej. Pewne jest, że zamordowano ich przy akceptacji najwyższych sowieckich władz politycznych. Strona polska od wielu lat prowadzi starania o ustalenie losów osób zaginionych w obławie”.

Z informacji na stronie portalu Dzieje pl wydawanego przez Muzeum Historii Polski można się dowiedzieć, że „od lat śledztwo w sprawie obławy prowadzi białostocki oddział Instytutu Pamięci Narodowej. Dotyczy ono zbrodni komunistycznej przeciwko ludzkości. Przyjęto w nim, że w lipcu 1945 r., w nieustalonym dotychczas miejscu zginęło ok. 600 osób zatrzymanych w powiatach: augustowskim, suwalskim i sokólskim. Zatrzymali ich żołnierze sowieckiego Kontrwywiadu Wojskowego “Smiersz” 3 Frontu Białoruskiego Armii Czerwonej, przy współudziale funkcjonariuszy polskich organów Bezpieczeństwa Publicznego, MO oraz żołnierzy I Armii Wojska Polskiego.

Od kilkudziesięciu lat o wyjaśnienie zbrodni zabiegają również Obywatelski Komitet Poszukiwań Ofiar Mieszkańców Suwalszczyzny Zaginionych w lipcu 1945 r. oraz Związek Pamięci Ofiar Obławy Augustowskiej, wielu historyków.

Dokumenty z rosyjskich archiwów

W lutym 2016 r. IPN odnalazł na internetowym portalu z materiałami z archiwów ministerstwa obrony Rosji kilka tysięcy stron sowieckich dokumentów o przebiegu obławy. To najnowszy materiał, który może posłużyć do wyjaśnienia zbrodni. Trwa tłumaczenie tych dokumentów; po jego zakończeniu do Rosji zostanie wystosowana prośba o nadesłanie oryginałów. W poprzednich latach, strona rosyjska konsekwentnie odmawiała pomocy prawnej w śledztwie dotyczącym obławy.

W śledztwie jest mowa obecnie o 592 ofiarach, ale w świetle najnowszych dokumentów, można przypuszczać, że zamordowanych może być więcej. Główny cel śledztwa to ustalenie liczby ofiar i odnalezienie miejsca lub miejsc ich pochówku.

Odnalezione dokumenty dotyczą działalności 50. Armii 3 Frontu Białoruskiego Armii Czerwonej. IPN ocenił je jako “niesłychanie ważne”, bo przedstawiają cały plan tej – jak mówił prowadzący śledztwo prokurator IPN w Białymstoku Zbigniew Kulikowski – “zbrodniczej akcji, zbrodni przeciwko ludzkości, która została zaplanowana i – z punktu widzenia prawa karnego – popełniona w zamiarze bezpośrednim zabójstwa ludzi tylko dlatego, że mieli inne przekonania polityczne”, a to

Obława Augustowska jest w tych dokumentach nazywana “operacją przeczesywania lasów”, skierowaną przeciwko Armii Krajowej, a także podziemiu litewskiemu. Objęła teren o powierzchni blisko 3,5 tys. km kw., około stu miejscowości, a w działaniach sowieckich wzięło udział ok. 40 tys. żołnierzy.

W dokumentach jest mowa o konkretnych dowódcach i żołnierzach, którzy brali udział w obławie. IPN chciałby ustalić, czy te osoby żyją, a jeśli tak, to gdzie mieszkają. W dokumentach są też szczegóły operacji, w tym kluczowej potyczki zbrojnej, do której doszło nad jeziorem Brożane, np. właściwa data i miejsce tej bitwy – doszło do niej 15 lipca 1945 r., choć wcześniej przyjmowano datę 12 lipca.

Świadectwa Rosjan o rosyjskiej zbrodni

Przed odnalezieniem rosyjskich materiałów w internecie, ważnym dokumentem w śledztwie był opublikowany w 2012 r. przez rosyjskiego historyka ze stowarzyszenia “Memoriał” Nikitę Pietrowa, szyfrogram naczelnika Głównego Zarządu Kontrwywiadu “Smiersz” generała Wiktora Abakumowa do Ludowego Komisarza Spraw Wewnętrznych Związku Sowieckich Republik Radzieckich Ławrentija Berii z 21 lipca 1945 r., w którym jest mowa o planie zamordowania 592 osób zatrzymanych w obławie.

Abakumow pisze do Berii, że 20 lipca 1945. r. wysłał – na polecenie Berii – do Olecka zastępcę naczelnika “Smiersza” Iwana Gorgonowa z grupą doświadczonych oficerów kontrwywiadu w celu “przeprowadzenia likwidacji bandytów aresztowanych w lasach augustowskich”, m.in. z gen. Pawłem Zieleninem – naczelnikiem zarządu “Smiersz” 3 Frontu Białoruskiego. Jest tam wprost mowa o tym, że augustowskie lasy przeczesywały i ludzi zatrzymywały wojska 3 Frontu Białoruskiego, wypełniając polecenie sztabu generalnego Armii Czerwonej. Działo się to w dniach 12-19 lipca. Zatrzymano łącznie 7 tys. 049 osób. Wypuszczono 5 tys. 115 osób, 1 tys. 934 ludzi zatrzymano.

“Ujawniono i aresztowano jako bandytów 844 ludzi, w tym 262 to Litwini i z tej przyczyny zostali przekazani organom NKWD-NKGB Litwy. Zatem liczba aresztowanych na 21 lipca wynosi tylko 592 ludzi, a zatrzymanych, którzy są sprawdzani 828 ludzi” – czytamy w szyfrogramie.

Nie wiemy gdzie Rosjanie zakopali zwłoki pomordowanych

Wciąż nie wiadomo gdzie są groby ofiar. W ramach śledztwa IPN, biegli z zakresu kartografii, którzy analizowali powojenne zdjęcia lotnicze wskazali ponad 60 miejsc na terytorium Białorusi – większość w okolicach miejscowości Kalety – które mogą być potencjalnie jamami grobowymi, po stronie polskiej kilkanaście takich miejsc. Białoruś odmówiła pomocy prawnej w tej sprawie. Na razie prace sondażowe we wskazanych miejscach po stronie polskiej również nie dały odpowiedzi ws. miejsc pochówku. Znaleziono pojedyncze szczątki ludzkie, nie wiadomo czy mają związek z obławą”.

Według portalu Dzieje pl „wciąż nieznane są dokładne przyczyny obławy. Wiadomo, że Sowieci walczyli z partyzantką na Kresach Wschodnich. Wiosną 1945 r. podziemie niepodległościowe na Suwalszczyźnie było bardzo aktywne. Była to – jak podają historycy – polska odpowiedź na postępowanie czerwonoarmistów, którzy mordowali, rabowali i gwałcili, ale też na działania polskich władz komunistycznych. Inna hipoteza wskazuje, że latem 1945 r. strona sowiecka myślała o korekcie granic państwowych – bezpośrednim połączeniu Obwodu Kaliningradzkiego z Białoruską SRR, a w tym celu należało “oczyścić teren z elementu wrogiego ZSRS””.

Jan Bodakowski

Gangsta-rap

Gangsta-rap / fot. Hello Chinelo

  • Wg byłego agenta CIA, wulgarny anarchistyczny podgatunek hip-hopu był mocno finansowany przez posiadaczy prywatnych więzień.
  • Core Civic, właściciel prywatnych zakładów karnych, należy do Vanguard Group Incorporated, do której z kolei należy Viacom; do Viacomu zaś MTV.
  • Homeston twierdzi, że niektórzy z elity branży muzycznej są w zmowie z prywatnymi właścicielami więzień.
  • Zobacz też: USA: Demokraci organizują konferencję liderów. Zgadnijcie, kto ją sponsoruje

“Teoria spiskowa”?

John Homeston, emerytowany agent CIA, przyznał w półgodzinnym wywiadzie, że stworzenie gangsterskiego rapu w późnych latach 80. i 90. miało na celu „podrasowania przestępczego zachowania” i „wypełnienia prywatnych więzień”.

Miano wówczas wydawać „duże pieniądze, poważne pieniądze” na operację, mającą na celu „skorumpowanie amerykańskiej młodzieży do nihilistycznych, antysystemowych i antyamerykańskich ideologii”. Według byłego agenta, słynne hiphopowe antypolicyjne, anarchistyczne teksty zespołu NWA zostały nawet napisane przez zespół psychologów i propagandystów wojennych wewnątrz CIA. Miały wywołać falę cynizmu wobec władz, promować używanie narkotyków, i upiększać obraz gangsterów w umysłach młodych ludzi, którzy są podatni na wpływy.

CIA pracowało rzekomo z elitą przemysłu muzycznego, aby stworzyć „lejek”, w którym młodzi ludzie byliby indoktrynowani praniem mózgu gangsterskim rapem, wprowadzani w życie przestępcze, a następnie dostarczani do wysoce dochodowego prywatnego systemu więziennego. Aby stworzyć ten „lejek”, CIA wprowadziło właścicieli przemysłu muzycznego do prywatnego przemysłu więziennego.

Niektórzy z elity branży muzycznej są w zmowie z prywatnymi właścicielami więzień. Gangsterska muzyka rapowa, której słuchają młodzi ludzie, ma na celu nie tylko rozrywkę, ale także werbalne i wizualne wspieranie przestępczych zachowań, które spychają młodych ludzi do tych prywatnych więzień.

Powiązania

Ponoć w 2021 r. Core Civic, wcześniej znana jako Corrections Corporation of America, największa nazwa w branży prywatnych więzień, skontaktowała się z 48 stanami, oferując kupno ich więzień. Był jeden warunek zakwalifikowania się do umowy, który był szczególnie dziwny:

Zapewnienie przez partnera agencji, że agencja ma wystarczającą populację więźniów, aby utrzymać 90% obłożenia w okresie obowiązywania umowy.

Homeston pyta:

Jakie środki prawne i etyczne można podjąć, aby zapewnić utrzymanie 90% obłożenia przez cały okres trwania umowy?

Czy to media są odpowiedzialne za wysoki odsetek przestępczości wśród czarnoskórych Amerykanów? Homeston mówi, że np. MTV jest własnością Viacom, a Viacom należy do Vanguard Group Incorporated, największego właściciela Core Civic, czyli firmy będącej właścicielem prywatnych zakładów karnych. Do Vanguard należy również Time Warner. Homeston uważa, że:

Ludzie, którzy są właścicielami mediów i są odpowiedzialni za umieszczenie gangsterskiego rapu w centrum kultury młodzieżowej, to ci sami ludzie, którzy posiadają prywatne więzienia.

Brzmi to na tzw. teorię spiskową, ale w pewnych powiązaniach może być coś na rzeczy.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

NewsPunch

Jeśli zdajesz sobie sprawę, jak opłacalne mogą być zaklady bukmacherskie, zapraszamy do Betinia: https://betinia.com/pl/. Nie znajdziesz lepszego bukmachera.

Przyjrzyjmy się bliżej, jak działa linia zakładów i jak możesz z niej skorzystać.

Co się dzieje, gdy otwiera się linia zakładów?

Linię otwierającą zaklady bukmacherskie online ustalają bukmacherzy na podstawie wielu czynników. Bacznie obserwują to, co dzieje się w sporcie (rozpęd drużyny, kontuzje, mecze twarzą w twarz) i ustalają kursy. Stamtąd rynek otwiera się na podaż i popyt.

Podaż i popyt

W większości bukmacherzy powiedzą ci, że ich celem jest uzyskanie równej akcji po obu stronach gry, tak aby mogli jedynie pobierać prowizję (lub „sok”). W grę wchodzi podaż i popyt, co oznacza, że ​​wpłynie to na ruchy linii.

Użyjmy tego jako przykładu:

● Pakowacze Green Bay -10,5

● Cleveland Browns +10,5

Powiedzmy, że wchodzi dziesięć osób i stawia zakłady bukmacherskie online na Packers. Teraz nagle bukmacherzy muszą zmienić linię, aby uczynić Browns bardziej atrakcyjnymi, aby wygenerować jakąś akcję po tej stronie. W rezultacie mogą przenieść linię na +11 lub +12.

Ta podaż i popyt są jednym z kluczowych czynników, dlaczego linie zakładów zmieniają się tak szybko.

Jak profesjonaliści wpływają na linie zakładów

Innym kluczowym elementem tego równania jest to, co robią profesjonalni gracze.

Kiedy obstawiają zakłady bukmacherskie, bukmacherzy zwracają uwagę, ponieważ ci gracze są dobrzy w tym, co robią.

Chociaż celem bukmachera jest uzyskanie równych kursów dla obu stron, pieniądze profesjonalnych graczy są bardziej brane pod uwagę niż publiczne.

Jak wykorzystać ciągle zmieniające się linie zakładów

Niektórzy uważają, że aby skorzystać ze zmieniających się linii zakładów, wystarczy uważnie śledzić ruchy profesjonalnych graczy.

Mimo że wydaje się to przyzwoitą opcją dla nowicjuszy, jest to prawie niemożliwe do osiągnięcia.

Po pierwsze, profesjonalni gracze zawsze uzyskują lepsze kursy. Załóżmy na przykład, że grupa profesjonalistów chce postawić zakład na New York Yankees na -140.

Jeśli na Yankees postawione zostaną duże pieniądze, bukmacherzy dostosują w rezultacie linię.

Oznacza to, że kiedy przyjdziesz postawić zakład, linie mogą być już na -150 lub nawet -160. Choć może nie wydawać się to wielkim problemem, ta różnica kursów będzie miała bardzo znaczący wpływ przez długi czas.

Pamiętaj też, że niektórzy profesjonaliści wracają po bokach. Innymi słowy, mogą postawić 1000 $ na Yankees na początku dnia i mieć nadzieję, że inni obstawiający pójdą za nimi, aby przesunąć linię w określony sposób, a później wrócić w ciągu dnia i postawić 5000 $ na przeciwnika Yankees.

Jeśli nie pracujesz dla bukmacherów, trudno jest określić, co tak naprawdę planują zawodowcy.

Jednak nadal możesz zrobić kilka rzeczy. Na przykład, gdy zauważysz, że zawodowcy wykonują swoje ruchy, uwzględnij ich w swoim utrudnieniu.

Jeśli planowałeś postawić na określoną drużynę, a teraz widzisz, jak jakiś zawodowiec stawia na nią zakłady bukmacherskie, oznacza to, że twoje początkowe myślenie było prawidłowe.

Jeśli zauważysz, że pieniądze gracza grają przeciwko tobie, możesz zdecydować się na mniejszy zakład lub pozostawić wszystko bez zmian. W końcu nawet najlepsi profesjonaliści mają rację tylko w 60% przypadków.

Pamiętaj, że nie wszystkie ruchy linii są związane z akcją. W baseballu możesz zauważyć zmianę linii, jeśli główny miotacz zostanie podrapany i ktoś inny będzie musiał wkroczyć w krótkim czasie.

W NBA możesz zaobserwować duży wzrost szans, jeśli główny trener w ostatniej chwili zdecyduje się dać odpocząć swoim gwiazdom.

Wszystko to są przykłady tego, dlaczego linia zakładów może się zmienić. Twoim zadaniem jest śledzenie wiadomości i określanie, dlaczego linie się poruszają.

Witold Stoch

Witold Stoch / Fot. YouTube/MediaNarodowe

Zobacz także: Nowi ambasadorzy Izraela i Ukrainy. Kumoch: “Szacunek jest podstawą dyplomacji”

Apel Konfederacji

“Konfederacja apeluje do rządów polskiego i ukraińskiego o poszanowanie prawdy historycznej. Bez jej poszanowania, bez uznania przez stronę ukraińską, że to co działo się na Wołyniu, było ludobójstwem, nie otworzymy nowych relacji. Wczoraj prezydent Zełenski nie powiedział tego, co miał powiedzieć. Jedynie ambasador Melnyk mówił o ofiarach drugiej wojny światowej. Domagamy się prawdy, jasnych słów i prób wymuszenia na rządzie ukraińskim przez naszych przedstawicieli” – mówił Stoch.

Czyny nie słowa

“Od wielu lat rządzi Prawo i Sprawiedliwość i o te groby nie udało się zadbać, ekshumacji nie udało się wymusić na rządzie ukraińskim. Deklarujemy, że Ukraińcy będą mieli swoje groby na terenie Polski – oczywiście pięknie o tym powiedział prezydent Duda, ale są to tylko słowa. Nie idą za tym czyny, nie idzie za tym ofensywa dyplomatyczna” – dodał Stoch.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Czwórka podwójna w składzie: Dominik Czaja, Mateusz Biskup, Mirosław Ziętarski i Fabian Barański

Czwórka podwójna w składzie: Dominik Czaja, Mateusz Biskup, Mirosław Ziętarski i Fabian Barański / Fot. PAP/EPA Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

Zakończył się cykl zawodów o wioślarski Puchar świata

FB World Rowing

Tegoroczny cykl zawodów o Puchar świata w wioślarskich klasach olimpijskich składał się tradycyjnie z trzech regat:

  • 2022 World Rowing Cup I – Belgrad (Serbia) 27 – 29 maj
  • 2022 World Rowing Cup II – Poznań (Polska) 16-19 czerwiec
  • 2022 World Rowing Cup III – Lucerna (Szwajcaria) 8-10 lipiec

Nasi reprezentanci zdobyli w tych regatach łącznie 7 medali. Najlepiej spisaliśmy się w drugim Pucharze świata rozegranym u nas na torze regatowym Malta, gdzie zdobyliśmy 4 medale, złoto wywalczył parawioślarski mikst, srebro dwójka podwójna mężczyzn, a brąz – czwórka podwójna i ósemka mężczyzn. W pierwszym Pucharze świata Biało-czerwoni zdobyli dwa medale – srebro wywalczyła dwójka podwójna mężczyzn, a brąz dwójka podwójna wagi lekkiej kobiet. A w finałowych zawodach w Lucernie tylko jedna osada znalazła się na podium, męska czwórka podwójna pewnie wygrała finał i sięgnęła po złoto.

W klasyfikacjach końcowych PŚ na podium znalazły się nasze 3 osady

Podsumowaniem całego cyklu zawodów o Puchar świata jest zwykle klasyfikacja końcowa najlepszych osad, które uzbierały najwięcej punktów przyznawanych w każdych regatach. Tutaj nie przyznawano niestety medali. Nasi reprezentanci znaleźli się w trzech konkurencjach w pierwszej trójce. Najlepiej wypadła złota osada z finałowych regat. Czwórka podwójna startująca w składzie Dominik Czaja, Mateusz Biskup, Mirosław Ziętarski i Fabian Barański (Szymon Pośnik, Cezary Litka i Piotr Płomiński) zajęła 2 miejsce przegrywając tylko o 2 punkty z osadą z Chin, która była najlepsza w pierwszych i drugich zawodach.

Drugie miejsce w końcowej klasyfikacji całego cyklu zajęła również nasza męska dwójka podwójna Mirosław Ziętarski i Fabian Barański, która dwukrotnie musiała uznać wyższość najlepszej w tym sezonie osadzie z Chorwacji.

Trzecie miejsce na podium zdobyła jeszcze nasza osada pań w konkurencji dwójek podwójnych wagi lekkiej. Zuzanna Jasińska i Katarzyna Wełna wywalczyły brązowy medal w pierwszych zawodach, w drugich Zuzanna Jasińska startowała już z Jessiką Sobocińską, zajmując 5 miejsce, a w finałowych regatach Jessika Sobocińska i Katarzyna Wełna również uplasowały się na 5 miejscu, co w sumie naszej osadzie dało 11 punków. Lepsze tutaj okazały się osady Chińska (14 pkt) i Wielkiej Brytanii (16 pkt).

2022 World Rowing Cup Individual Standing

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Jakub Kumoch

Jakub Kumoch, szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej / Fot. YouTube

  • Do Polski przybyli nowi ambasadorzy Ukrainy Vasyl Zvarych oraz Izraela Yacov Livne.
  • Izraelski ambasador udał się pod pomnik Powstania Warszawskiego, a ukraiński dyplomata złożył wczoraj hołd ofiarom Rzezi Wołyńskiej.
  • Prezydencki minister Jakub Kumoch komentując te gesty podkreślił, zę szacunek jest podstawą w dyplomacji.
  • Zobacz także: Hiszpania walczy z inflacją. Sanchez dobiera się do banków

Nowy Ambasador Izraela Yacov Livne zaczyna oficjalną misję w Polsce od odwiedzenia pomnika Powstania Warszawskiego. Nowy Ambasador Ukrainy Vasyl Zvarych od uklęknięcia przed pomnikiem ofiar rzezi wołyńskiej. Szacunek był, jest i będzie podstawą dyplomacji!

– napisał prezydencki minister Jakub Kumoch.

W przypadku ambasadora Ukrainy, wziął on udział w poniedziałkowych obchodach 79. rocznicy “krwawej niedzieli”. Zvarych złożył wieniec przed pomnikiem ofiar rzezi wołyńskiej na Skwrze Wołyńskim. Po raz pierwszy przedstawiciel państwa ukraińskiego w Polsce wykonał taki gest, co jest odczytywane jako przełom.

Czytaj więcej: USA: Ofensywa zwolenników aborcji. Domagają się tzw. tabletek antykoncepcyjnych

Nowy etap relacji Polska-Izrael?

Z kolei nowy rozdział w relacjach z Izraelem ogłosił prezydent Andrzej Duda.

Czas wrócić do normalnych relacji polsko-izraelskich

– podkreślił prezydent Andrzej Duda.

Jak poinformował na Twitterze Andrzej Duda, w rozmowie z prezydentem Izraela politycy zgodzili się, że czas wrócić do normalnych relacji polsko-izraelskich.

Pierwszy krok wykonany. Ambasador Yacov Livne złożył dziś listy uwierzytelniające

– dodał polski przywódca w rozmowie z prezydentem Isaackiem Hercogiem

Duda podał także we wpisie, że prezydent Isaac Herzog poprosił go o przywrócenie ambasadora RP w Izraelu.

Liczę, że wkrótce do tego dojdzie

– zaznaczył.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

dorzeczy.pl