Prezydent Turcji Recep Erdogan

Prezydent Turcji Recep Erdogan / Fot. Twitter

  • Były szef izraelskich służb specjalnych Danny Yatom ocenił szansę prezydenta Turcji na odbudowę Imperium Osmańskiego.
  • Odwiecznym marzeniem Recepa Tayyipa Erdogana jest zbudowanie silnej Turcji, nawet kosztem sąsiadujących państw w szczególności Syrii.
  • Przypomniał, że turecki przywódca rozmawia w tym celu ze swoimi odwiecznymi wrogami, jak Iran, czy Izrael.
  • Wypowiedział się również na temat wojny na Ukrainie.
  • Podkreślił, że Władimir Putin może nie zatrzymać się tylko na tym państwie.
  • Wyraził jednak przekonanie, że Europie nie grozi eskalacja konfliktu.
  • Zobacz także: Gazprom blokuje dostawy. Niemcy na granicy bezpieczeństwa energetycznego

Trudno jest czytać w myślach Erdogana, ale myślę, że jego marzeniem, odkąd był młodym studentem czy politykiem, jest powrót Imperium Osmańskiego 

– stwierdził Danny Yatom.

Były szef Mosadu zwrócił uwagę na spory Turcji, jakie kraj prowadził w ostatnich latach z Egipcjanami, Syryjczykami, separatystami z Partii Pracujących Kurdystanu, Irańczykami czy Izraelczykami.

Myślę, że Erdogan czuje się słaby. Myślę, że martwi się, że nie zostanie znów wybrany na prezydenta i chce zmienić zasady, aby zyskać więcej siły politycznej 

– ocenił były szef Mosadu.

Jego zdaniem Turcja próbuje poprawić relacje z Izraelem i Iranem. Podkreślił, że jest to kluczowe pod kątem odbudowy Imperium Osmańskiego.

Czytaj więcej: Pakiet Bezpieczeństwa Energetycznego. Narodowcy zaprezentowali swoje postulaty [+WIDEO]

“Nie dojdzie w Europie do eskalacji konfliktu”

Odpowiadając na pytanie o obecną sytuację geopolityczną w kontekście rosyjskiej inwazji na Ukrainę, Yatom wyjaśnił, że w jego opinii prezydent Rosji Władimir Putin może nie zatrzymać się, nawet jeśli zdobędzie całą Ukrainę, bo jego główną ideą jest powrót do Imperium Rosyjskiego. Dodał, że obecna sytuacja jest nawet bardziej niebezpieczna niż Zimna Wojna.

Yatom wyraził jednocześnie przekonanie, że nie dojdzie do światowej eskalacji trwającego w Europie konfliktu, mimo że część ekspertów, głównie amerykańskich, uważa, że jesteśmy już świadkami trzeciej wojny światowej. 

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

rmf24.pl

Warszawskie ZOO ogłasza nabór imienia dla alpaki

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Pixabay

Warszawskie ZOO przekazało informację o poczęciu przez jedną z alpak o imieniu Guanita, dziecka w kolorze brązowym. Jej ojcem jest dorosły samiec o wdzięcznej nazwie Tofik. Kierownictwo ośrodka zoologiczne poprosiło Warszawiaków o nadanie imienia młodej alpace płci męskiej.

Propozycje imienia dla samczyka alpaki można przedstawiać w komentarzach pod postem na profilu zoo. 

Opiekunowie alpak w przyszłym tygodniu wybiorą cztery imiona. Następnie propozycje zostaną przedstawione warszawiakom, którzy wybiorą, które 2 z 4 wybranych imion znajdą się w finale. Ostateczne głosowanie odbędzie się w relacjach na Instagramie i Facebooku, imię małej alpaki będzie znane pod koniec przyszłego tygodnia.

Czytaj więcej: Wywiad Ukrainy: “Rosyjski poradnik dla okupantów”

Południowoamerykańskie pochodzenie alpak

Alpaki należą do rzędu ssaków parzystokopytnych, rodziny wielbłądowatych. Pochodzą z Ameryki Południowej i nie występują w stanie dzikim. Hoduje się je w Andach. Alpaki są mniejsze od lam, osiągają 128-151 cm długości, przy wysokości w kłębie 80-100 cm i masie ciała 55-85 kg. Hodowane są na mięso i w celu pozyskania wełny.

Jedną z ciekawostek na temat alpak jest to, że posiadają trzy żołądki oraz trzy powieki. Ponadto ta trzecia powieka, tzw. migotka, porusza się w poziomie, od spojówki na zewnątrz oka. Oprócz trzeciej powieki, alpaki mają w obu gałkach ocznych poziome przesłony, na górze i na dole oka, wyglądające jak grzebień. Pełni on funkcję ochronną oka przed silnym działaniem wysokogórskiego słońca.

Dzięki łagodnemu usposobieniu alpaki świetnie wykorzystuje się do terapii tzw. alpakoterapią. Od 2012 roku istnieje Polski Związek Hodowców Alpak 

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

rmf24.pl

NBP

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Wikimedia Commons/ Andrzej Barabasz

Jak podało ministerstwo finansów w czerwcu odnotowano 27,73 mld złotych nadwyżki w budżecie. Ponadto miesiąc wcześniej kwota ta sięgnęła 12,05 mld złotych.

Budżet polskiego państwa

Dochody budżetu państwa po czerwcu tego roku wyniosły 263,63 mld złotych, to jest 53,6 proc. planu na rok 2022, zakładanego w ustawie budżetowej. Wydatki wyniosły 235,89 mld złotych, to jest 45,2 proc. planu na bieżący rok.

W okresie styczeń – czerwiec 2022 roku dochody budżetu państwa były wyższe o 29,7 mld złotych w porównaniu z tym samym okresem roku ubiegłego. Dochody podatkowe budżetu państwa były wyższe w stosunku do okresu styczeń – czerwiec 2021 roku o około 31 mld złotych

– czytamy w komunikacie resortu finansów.

Czytaj więcej: Gdzie na Ukrainie jest najwięcej miejsc upamiętniających Banderę? Odpowiedź może zaskoczyć [+FOTO]

Analiza dochodów

Zgodnie z danymi udostępnionymi w środę przez Ministerstwo finansów, w okresie styczeń – czerwiec 2022 roku wykonanie dochodów niepodatkowych wyniosło około 30,9 mld złotych i było niższe o około 1,2 mld złotych w stosunku do wykonania w okresie styczeń – czerwiec 2021 roku.

Ponadto, w czerwcu b.r. miała miejsce wpłata z zysku Narodowego Banku Polskiego za rok 2021 w wysokości 10,4 mld złotych.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

dorzeczy.pl, isbnews.pl

Gazprom

Siedziba Gazpromu w Moskwie / Fot. PAP/EPA/Sergei Ilnitsky. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • W środę niemiecki operator gazu Gascade poinformował, że Gazprom ograniczył dostawy gazu.
  • Jest to spowodowane przymusową konserwacją Nord Stream 1, który potrzebuje nowej turbiny.
  • Po wielu sporach Rosjanie otrzymają od Kanadyjczyków nową turbinę.
  • Zostanie ona jednak przekazana przez Niemcy, aby nie łamać potencjalnych sankcji gospodarczych.
  • Zobacz także: Google ogranicza możliwości aplikacji dla diabetyków

Jak poinformował w środę niemiecki operator transportu gazu Gascade, Gazprom ogłosił przymusowe wyłączenie kolejnej turbiny Nord Stream 1 pracującej w tłoczni Portowaja. Inna turbina, która była serwisowana w Kanadzie, jest obecnie w drodze do Niemiec i ma zostać przekazana do Rosji. Procedura ta spowodowana jest obawą Kanadyjczyków, aby nie złamać sankcji gospodarczych.

Nord Stream transportuje gaz z Wyborgu w Rosji do Greifswaldu w Niemczech po dnie Morza Bałtyckiego. Omija w ten sposób kraje tranzytowe, takie jak Ukraina, Polska i państwa bałtyckie. Długość Nord Stream 1 wynosi 1222 km, co czyni go najdłuższym gazociągiem morskim na świecie. Składa się z dwóch nitek o przepustowości 55 mld m3. Działa od 2012 r.

Czytaj więcej: HIT! Harris przedstawia swoje zaimki. “Jestem kobietą” [WIDEO]

“Putin prowadzi wojnę gazową”

Minister spraw zagranicznych Ukrainy Dmytro Kułeba powiedział, że trwająca wojna gazowa prowadzona przez rosyjskiego prezydenta Władimira Putina przeciwko Europie jest bezpośrednią kontynuacją jego wojny z Ukrainą.

Rosyjska inwazja trwa od 24 lutego i przekształciła się w największy konflikt zbrojny w Europie od momentu zakończenia II wojny światowej i upadku hitlerowskich Niemiec. Ani z Kremla, ani z Kijowa nie płyną sygnały świadczące o tym, żeby konflikt miał się szybko zakończyć. Nie spodziewają się tego również wojskowi analitycy.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

dorzeczy.pl

Wielka Brytania

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. PAP.EPA/Dave Mustaine. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Ukraiński wywiad wojskowy doszedł do informacji o rosyjskim poradniku dla okupantów.
  • 14-stronnicowa broszura pokazuje jak należy się przeciwstawić tzw. marionetkowemu rządowi w Kijowie.
  • Z kolei polskie służby odkryły rosyjskie obozy filtracyjne, które “edukują” Ukraińców i wymuszają na nich wyrzeczenie się swojej narodowości.
  • Zobacz także: Zaskakująca kandydatura do NATO. Johnson typowany na szefa sojuszu

Ukraiński wywiad wojskowy poinformował o rosyjskim poradniku dla kolaborantów oraz krzewiciel tzw ruskiego miru na terenach obecnie okupowanych na Wschodniej Ukrainie.

Broszura liczy 14 stron i jest zatytułowana: “Poradnik dla obywateli Ukrainy dotyczący organizacji sprzeciwu wobec marionetkowego rządu w Kijowie”.

Czytaj więcej: Kaufland: Kostki masła z zabezpieczeniami antykradzieżowymi

Rosyjskie porady i obozy filtracyjne

Zgodnie z doniesieniami, dokument zawiera porady dotyczące sabotażu pracy organów państwowych w poszczególnych dziedzinach. Główny Zarząd Wywiadu Ministerstwa Obrony Ukrainy opublikował fragmenty poradnika za pomocą komunikatora internetowego Telegram. Strona ukraińska podkreśliła przy tym, że broszura jest pełna nienawiści, pogardy oraz ma stawiać w negatywnym świetle wszystko co ukraińskie.

Jak podali Ukraińcy, w dokumencie znaleźć można obraźliwe sformułowania, które mają zdeprecjonować obecny rząd w Kijowie. W poradniku podkreślono, że Ukrainą rządzi kijowska junta i naziści.

Tymczasem polskie służby specjalne ustaliły i podały w środowym komunikacie, że Federacja Rosyjska zaczęła budować sieci więzień i obozów filtracyjnych dla Ukraińców. Osoby, które przejdą odpowiednią weryfikację są siłą wysyłane na terytorium państwowe Rosji. Czekać ma tam ich przymusowe wcielenie do rosyjskiej armii i skierowanie na front. Niektórzy mogą być także poddawani torturom i brutalnym represjom. Badany jest też stosunek ludności do Rosji.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

dorzeczy.pl

Narodowcy przedstawili rozwiązania ws. bezpieczeństwa energetycznego

Konferencja Ruchu Narodowego / Fot. Twitter

  • Politycy Ruchu Narodowego przedstawili dzisiaj szereg postulatów dot. bezpieczeństwa energetycznego.
  • Jeden z wiceprezesów Michał Wawer przypomniał, że Polacy mogą zostać pozbawieni surowców opałowych takich jak węgiel.
  • Wśród postulatów znalazła się likwidacja zielonych certyfikatów, czy też zwiększenie produkcji węgla.
  • Zobacz także: Ruch Narodowy przedstawi pakiet bezpieczeństwa energetycznego [+WIDEO]

Jesteśmy w środku kryzysu surowcowego, z którym rząd PiS sobie ewidentnie nie radzi. Dlatego wychodzimy dziś z naszym 7 punktowym pakietem bezpieczeństwa energetycznego. Są to dość oczywiste postulaty

– powiedział Michał Wawer.

Mamy obecnie kuriozalną sytuację, w której Polacy mogą nie mieć czym palić zimą w piecach, a jednocześnie co miesiąc Polskę opuszcza 300 tysięcy ton węgla energetycznego

– dodał jeden z wiceprezesów Ruchu Narodowego.

Zaznaczył, że Niemcy nie posiadają moralnego prawa do wymuszania na Polsce przekazania części gazu ziemnego. W ten sposób odwołał się do planu Komisji Europejskiej o redukcji zużycia gazu o 15 proc.

Likwidacja ukrytego podatku od gazów “cieplarnianych”

Z kolei wicepreze Krzysztof Bosak przedstawił postulat likwidacji tzw. zielonych certyfikatów, które muszą opłacać państwa w zamian za emisję gazów wydobywających się z elektrowni. Zaznaczył, że rocznie nasz kraj kosztuje to 8 mld zł.

Postulujemy likwidację tzw. “zielonych certyfikatów”. Podwyższają one ceny energii, jest to ukryty podatek. Ich koszt dla całej gospodarki to około 8 miliardów złotych. Można by te certyfikaty zlikwidować z dnia na dzień

– przedstawił poseł Krzysztof Bosak.

PiS likwiduje polskie kopalnie

Innym ważnym postulatem jest zwiększenie produkcji węgla na krajowy rynek. Prezes Robert Winnicki podkreślił, że tylko w zeszłym roku rząd Praw i Sprawiedliwości przeznaczył blisko 30 mld zł na likwidację kopalni.

PiS w zeszłym roku przeznaczył 29 miliardów złotych na zamykanie kopalni w Polsce. To jest zdrada i to jest zamach na polską suwerenność energetyczną

– stwierdził prezes RN Robert Winnicki.

Postulaty Ruchu Narodowego przedstawione w Pakiecie Bezpieczeństwa Energetycznego:

1. Zakaz eksportu węgla

2. Zakaz eksportu drewna

3. Ochrona zapasów gazu

4. Likwidacja zielonych certyfikatów

5. Odrzucenie unijnej polityki klimatycznej

6. Otwarcie nowych kopalń węgla

7. Przyjęcie ustaw Konfederacji: Tani Węgiel, Tani Prąd, Tanie Paliwo

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

twitter.com

Andrzej Rozenek.

Andrzej Rozenek. / fot. Twitter

  • Jeden z posłów Polskiej Partii Socjalistycznej Andrzej Rozenek złożył propozycję premierowi Mateuszowi Morawieckiemu,
  • Chciałby on utworzenia pełnomocnika ds. likwidacji reszty stanowisk.
  • Stwierdził on również, że taka liczba pełnomocników ma świadczyć o niskiej skuteczności ministerstw.
  • Zobacz także: 15 nowych miast w Polsce. Zobacz listę

Przedstawiciel Polskiej Partii Socjalistycznej poseł Andrzej Rozenek zauważył, że obecnie w przy rządzie pracuje 67 różnych pełnomocników. Zaproponował on utworzenie kolejnego stanowiska, które odpowiadałoby za likwidację pozostałych urzędów.

To tak jakby ktoś powiedział – musimy tworzyć takie przybudówki, bo ministerstwa nie działają

– powiedział poseł Andrzej Rozenek.

Mamy propozycję dla Mateusza Morawieckiego, żeby stworzył 68-go pełnomocnika do spraw likwidacji stanowisk pełnomocników, na pewno się sprawdzi

– zaproponował.

Czytaj więcej: Filipiny: Silne trzęsienie ziemi. Są ofiary

Tajemnicza śmierć Izdebskiego

Poseł koła PPS nawiązał też do sprawy Andrzeja I., szefa firmy E&K, który zmarł w Albanii. Podkreślił, że poszukiwany miał koneksje z albańskim szefem wywiadu wojskowego.

Zwracam uwagę na wielką przyjaźń pana I. z szefem wywiadu wojskowego Albanii. To charakterystyczne, bo nie każdy ma takich znajomych

– zauważył poseł Polskiej Partii Socjalistycznej.

Dodał, że respiratory, za których sprowadzeniem stała firma E&K, nigdy nie zadziałały. Firma E&K naraziła na straty nie tylko Skarb Państwa, ale także KGHM i Orlen.

Ta afera jest znacznie poważniejsza niż się nam wydaje

– podkreślił.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

dorzeczy.pl

Dziwne wystąpienie Kamali Harris

Wiceprezydent USA Kamala Harris / Fot. PAP/EPA/Yuri Gripas.Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Podczas spotkania z przedstawicielami osób niepełnosprawnych doszło do kuriozalnej sytuacji.
  • Wiceprezydent Stanów Zjednoczonych Kamala Harris rozpoczęła spotkanie od przedstawienia się.
  • Poinformowała, że jest kobietą używającą żeńskich zaimków.
  • Zobacz także: W Polsce będzie “Dronowa Dolina”?

Kamala Harris spotkała się z przedstawicielami społeczności osób niepełnosprawnych. Podczas swojego przemówienia skrytykowała m.in. niedawną decyzję Sądu Najwyższego USA o odrzuceniu sprawy Roe vs Wade, z której wynika, że amerykańska konstytucja nie gwarantuje prawa do aborcji, a sprawa regulacji aborcji leży w gestii władz stanowych.

Internauci zwrócili także uwagę na początek przemówienia amerykańskiej wiceprezydent. Harris zaczęła swoją wypowiedź od stwierdzenia, że jest kobietą.

Nazywam się Kamala Harris, moje zaimki to ona/jej. Jestem kobietą. Siedzę przy stole i mam na sobie niebieski garnitur

– powiedziała wiceprezydent Stanów Zjednoczonych Kamala Harris.

Następnie w taki sam sposób przedstawiły się inne kobiety rozmawiające z Harris.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

twitter.com, tysol.com

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / fot. boell.de

  • Wczoraj odbyło się spotkanie ministrów klimatu i środowiska państw Unii Europejskiej.
  • Anna Moskwa w imieniu polskiego rządu sprzeciwiła się przymusowi redukcji gazu o 15 proc.
  • Choć ministrowie nie przyjęli planu Komisji Europejskiej, europoseł Jacek Saryusz-Wolski ostrzega przed jego wdrożeniem.
  • Zobacz także: Kaufland: Kostki masła z zabezpieczeniami antykradzieżowymi

Minister klimatu i środowiska Anna Moskwa po wczorajszych obradach ministrów Unii Europejskiej, stwierdziła, że propozycja ws. redukcji gazu jest neutralna dla naszego kraju. Zdaniem minister żadne państwo UE nie może być zmuszane do ograniczania zużycia gazu.

Innego zdania jest europoseł Prawa i Sprawiedliwości Jacek Saryusz-Wolski, który wskazał inny element porozumienia.

Dobrowolna redukcja zużycia gazu przechodzi w obowiązkową po alercie art122TFUE na narzucenie wyboru źródeł energii w głosowaniu większościowym nie pozwala bo gwałci to art194TFUE który gwarantuje swobodę wyboru źródeł energii

– zauważył europoseł.

Unia Europejska nie ma prawa wymuszać oszczędności gazu (…) To: > niebezpieczny precedens ustrojowy >federalna centralizacja wbrew Traktatom > pełzające zawłaszczanie kompetencji nie przyznanych UE w Traktatach

– zaznaczył Jacek Saryusz-Wolski.

Polityk Prawa i Sprawiedliwości ostrzegał przed dużą władzą Komisji Europejskiej, która może narzucać swoje decyzje bez większego poparcia reszty państw.

Niebezpieczny jest precedens, który mógłby powstać na mocy takiej decyzji, że Unia może w sytuacjach kryzysowych stosować przymus. A tego robić nie może, bo nie ma podstawy prawnej. I że można zrobić to w głosowaniu większościowym, co jest, moim zdaniem, nie do przyjęcia

– stwierdził.

Także dla zasady nie powinniśmy się na to godzić. Jest w tej chwili propozycja czeska, która mówi o tym, że to ma być nie na wniosek Komisji, tylko Rada ma decydować, nie trzy państwa, tylko pięć państw. Na razie jest duża grupa państw, do której dołączyła Francja. Przedtem była Grecja, Hiszpania i Polska. Tych krajów, które się temu sprzeciwiają, jest w tej chwili spora grupa

– wyjaśnił Saryusz-Wolski.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

tysol.pl

Boris Johnson

Boris Johnson / Fot. Flickr

  • Jak informuje brytyjska gazeta “Daily Telegraph” ustępujący premier Boris Johnson miał otrzymać ciekawą ofertę pracy.
  • Po zakończeniu obecnego stanowiska jako szefa rządu Wielkiej Brytanii ma zastąpić Jensa Stoltenberga.
  • Waszyngton stał się nieufny wobec członków Unii Europejskiej, dlatego to Johnson miałby zostać we wrześniu 2023 r. nowym sekretarzem Sojuszu Północnoatlantyckiego.
  • Zobacz także: Nowe fakty ws. napaści na furgonetkę Fundacji Pro – Prawo do życia

Gazeta “Daily Telegraph” zaznacza, że Boris Johnson jest typowany na następcę obecnego szefa Sojuszu Północnoatlantyckiego Jensa Stoltenberga, którego kadencja kończy się we wrześniu 2023 roku.

Według tych doniesień, przed Johnsonem brano pod uwagę brytyjskiego sekretarza obrony Bena Wallace’a, a także byłych premierów Wielkiej Brytanii – Theresę May i Davida Camerona.

“Daily Telegraph” podkreśla, że stanowisko sekretarza generalnego NATO od dawna proponowano przedstawicielowi Wielkiej Brytanii ze względu na nieufność Stanów Zjednoczonych do polityków europejskich, którzy wielokrotnie ogłaszali plany utworzenia przez UE własnej armii.

Czytaj więcej: Ławrow w Ugandzie. Media: Rosja szuka sojuszników w Afryce

Kto nowym premierem Wielkiej Brytanii?

7 czerwca Johnson ogłosił, że rezygnuje ze stanowiska przewodniczącego Partii Konserwatywnej, ponieważ około 60 urzędników, w tym kilku ministrów, wycofało się z jego rządu.

Johnson zapowiedział również, że opuści urząd premiera, gdy tylko wybrany zostanie nowy lider partii. Jego nazwisko ma być znane 5 września i będzie to albo minister spraw zagranicznych Liz Truss, albo były sekretarz skarbu Rishi Sunak. Decyzję podejmie blisko 200 tys. członków partii.

Kandydaturę Johnsona na sekretarza generalnego NATO popierają torysi, ale według “Daily Telegraph” weto może zgłosić Francja.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

dorzeczy.pl