Kiedy Shia LeBeouf występował w filmie “Furia” razem z Bradem Pittem, wyraził swoje zamiłowanie do Biblii. Oświadczył, że czytał Biblię w ramach swojej pracy nad rolą oddanego chrześcijańskiego żołnierza.
Opatrzność Boża sprawiła, że podczas pracy nad nadchodzącym filmem “Padre Pio”, w którym LeBouf gra tytułowego świętego, aktor spędzał czas z braćmi kapucynami. Wyraził swój podziw dla ich pracy.
Wchodząc do projektu, LaBeouf powiedział, że był w najciemniejszym momencie swojego życia po serii publicznych skandali. Przyciągnęła go duchowość i dołączył do różnych grup wyznaniowych, aby znaleźć sens, walcząc z myślami o bezradności i samobójstwie.
Miałem pistolet na stole. Nie chciałem już żyć, kiedy to wszystko się wydarzyło. Ale miałem też głębokie pragnienie, by się utrzymać.
“Kiedy tu przyjechałem, nastąpiła zmiana”
Aktor powiedział, że jego sposób myślenia koncentrował się na karierze, a nie na Bogu.
To był ostatni przystanek w pociągu. Nie było dokąd pójść. Teraz wiem, że Bóg używał mojego ego, aby przyciągnąć mnie do siebie. Odciągając mnie od ziemskich pragnień. Wszystko działo się jednocześnie. Ale nie miałbym żadnego bodźca do wsiadania do samochodu, podjeżdżania do klasztoru, gdybym myślał: “Uratuję karierę”. A kiedy tu przyjechałem, nastąpiła zmiana.
Teraz, w nowym wywiadzie z biskupem Robertem Barronem, LeBeouf oświadczył, że przyjął wiarę i uczestniczy we Mszy świętej w nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego.
Przed kawiarnią Starbucks w Nashville grupa wegan zacementowała sobie stopy w proteście przeciwko dopłacie nałożonej na mleko niezwierzęcego pochodzenia.
Demonstranci żądali, aby firma
przestała karać ludzi, którzy martwią się o krowy, środowisko i własne zdrowie, poprzez pobieranie dodatkowych opłat za mleko roślinne.
Sam ruch rozpoczął się na początku tego lata, kiedy protestujący przykleili ręce do lad Starbucksa w Chicago, Nowym Jorku i Seattle. Czwartkowa demonstracja w Nashville zablokowała całą ulicę w West End Avenue, a protestujący zostali ostatecznie aresztowani. Jeden z nich trafił do szpitala z powodu bólu stopy.
Jeden z uczestników odmówił opuszczenia swojego bloku cementowego i został aresztowany i oskarżony o zakłócanie porządku i przestępstwo.
Odpowiedź Starbucksa
Starbucks oświadczył, że
dodanie odrobiny dowolnego mleka alternatywnego do kawy parzonej, kawy mrożonej, zimnej kawy i napojów Americano jest oferowane bezpłatnie,
ale za więcej niż odrobinę pobiera dodatkową opłatę. Starbucks poinformował również:
Szanujemy prawa naszych klientów do wyrażania opinii z szacunkiem, o ile nie zakłóca to działalności naszego sklepu.
Media nie były pewne, jaką datę śmierci aktorki Anne Heche podać po jej niedawnym wypadku samochodowym. Los Angeles Times doniósł, że Heche doznała poważnych oparzeń i obrażeń głowy w wypadku samochodowym 5 sierpnia, w wyniku którego zapadła w śpiączkę. W piątek, 11 sierpnia, Times poinformował, że Anne Heche jest w stanie śmierci mózgowej, ale jej czynności życiowe są podtrzymywane w celu oddania narządów. Heche została uznana za zmarłą w nocy 10 sierpnia, jej serce wciąż biło podtrzymywane przez maszyny, podczas gdy zgodnie z jej życzeniem personel medyczny określił zdolność jej organów do dawstwa.
W niedzielę 14 sierpnia media ogłosiły, że Heche została “wyłączona z podtrzymywania życia”. The New York Times i inne media doniosły, że Heche zmarła tego dnia, a ludzie zastanawiali się nad raportami o “podwójnej śmierci”. Czy umarła, kiedy ogłoszono śmierć mózgu? Lub cztery dni później, kiedy odłączono ją od systemu podtrzymywania życia? Redaktor nekrologu Washington Post, który podał ostatnią datę, powiedział, że gazeta nie uznaje śmierci mózgu:
Jeśli korzystasz z podtrzymywania życia, nadal żyjesz.
Śmierć mózgu
W 1967 roku lekarze w Cape Town w RPA przeprowadzili pierwszy przeszczep serca z człowieka na człowieka. Dawczyni serca, kobieta, doznała śmiertelnego urazu mózgu po potrąceniu przez samochód, a jej śmierć była nieuchronna. Ogłoszono śmierć i wycięto jej serce z klatki piersiowej. Procedura ta budziła kontrowersje. Czy kobieta została zamordowana, by pozyskać organ?
W 1968 roku, wraz ze wzrostem liczby przeszczepów, komitet na Harvardzie zdefiniował nowe kryterium śmierci jako “nieodwracalną śpiączkę”. Pacjentów w głębokiej śpiączce z trwale niefunkcjonującym mózgiem można było uznać za zmarłych, co wiązało się z brakiem reaktywności, brakiem oddychania, brakiem odruchów i płaskim elektroencefalogramem. Ponownie pojawiły się kontrowersje.
Do roku 1981, dążąc do spójności, amerykańska federalna komisja bioetyczna zatwierdziła ustawę o jednolitym określaniu śmierci, stwierdzając:
Osoba, która doznała albo (1) nieodwracalnego ustania funkcji krążenia i układu oddechowego, albo (2) nieodwracalnego ustania wszystkich funkcji całego mózgu, w tym pnia mózgu, jest martwa. Stwierdzenie zgonu musi być dokonane zgodnie z przyjętymi standardami medycznymi.
To pozwala na ogłoszenie zgonu, podczas gdy narządy są zdolne do dawstwa. Jest to nadal używane i nadal kontrowersyjne.
Kościół
W 1985 roku Papieska Akademia Nauk zorganizowała grupę roboczą pod nazwą “Sztuczne przedłużenie życia i określenie dokładnej chwili śmierci”, aby zbadać tę kwestię w sposób naukowy. Grupa jednogłośnie zgodziła się, że śmierć mózgu jest dopuszczalnym kryterium zgonu, ale nie jest w stanie określić dokładnego jego momentu. Kiedy postępowanie zostało opublikowane w 1986 roku, filozofowie postawili więcej pytań. Kongregacja Nauki Wiary zaleciła kolejne spotkanie w 1989 roku zatytułowane “Określenie śmierci mózgu i jej związek ze śmiercią człowieka”. Uczestniczyli naukowcy, filozofowie i teologowie. Papież Jan Paweł II zwracał uwagę na “tragiczny dylemat”. Jak honorujemy godność umierającego dawcy, a jednocześnie zapewniamy chorym narządy zastępcze ratujące życie? Po czterech latach badań grupy robocze nie były w stanie orzec, w jaki sposób określić niepodważalne oznaki śmierci w dokładnym momencie, aby można było pobrać narządy.
W przemówieniu wygłoszonym na Międzynarodowym Kongresie Przeszczepów w 2000 r. Ojciec Święty Jan Paweł II podkreślił to, co powiedział w podobnym przemówieniu z 1991 r.: “decyzja ofiarowania bez nagrody części własnego ciała dla zdrowia i dobrego samopoczucia drugiej osoby jest prawdziwym aktem miłości” Ponieważ człowiek jest solidnym połączeniem ciała i duszy, dawcy oddają coś z siebie, a nie tylko organy i tkanki. Następnie filozoficznie zdefiniował śmierć jako pojedyncze wydarzenie – całkowitą dezintegrację tej jednolitej i zintegrowanej całości, jaką jest osobowa jaźń. Ponieważ żadna metoda naukowa nie może określić, kiedy dusza opuszcza ciało (teologiczna definicja śmierci), święty przyznał, że współczesna medycyna stara się rozpoznać biologiczne oznaki. Wezwał do medycznej “moralnej pewności” śmierci przed rozpoczęciem pobierania narządów (pod warunkiem wyrażenia zgody).
Stacy Trasancos pisze na stronie Catholic Answers:
Jeśli nasi bliscy są dawcami narządów, mamy obowiązek nalegać, aby lekarze przedstawili dane, które przekonają nas z “moralną pewnością”, że śmierć nastąpiła.
Profesor na Uniwersytecie Łódzkim, doktor habilitowany nauk społecznych Przemysław Żurawski vel Grajewski określił osoby, które łączy z Putinem narodowość, mordercami.
Politolog uważa, że jeśli Niemcy sprzeciwiają się zakazowi wiz dla Rosjan, to Polska powinna zakazać ich na własną rękę.
Sprawa karania Rosjan za działania prezydenta ich kraju podzieliła szeregi Platformy Obywatelskiej.
Profesor Przemysław Żurawski vel Grajewski nazwał rosyjskich cywilów bawiących na wakacjach za granicą mordercami. Powiedział:
Rosjanie mordują Ukraińców, odpowiedzialnością za wojnę obarczają Zachód, a jednocześnie bawią się na wakacjach w krajach Unii Europejskiej.
Politolog uważa, że jeśli Niemcy sprzeciwiają się zakazowi wiz dla Rosjan, to Polska powinna zakazać ich na własną rękę. Zwrócił uwagę, iż niektórzy politycy Platformy Obywatelskiej zgadzają się w tej sprawie z kanclerz Niemiec. Według niego zabiegają oni o prestiżowe stanowiska w Brukseli, i są gotowi zrobić wiele, aby je zdobyć.
Wizy
Karanie osób za to, że mają taką samą narodowość, co Włodzimierz Putin i jego ludzie, jest popierane przez Finlandię, Polskę, Łotwę, Danię, Czechy i Litwę. W opinii wykładowcy na Uniwersytecie Łódzkim warto naciskać na wymuszenie na Niemcach publicznej odpowiedzi w sprawie wiz.
Warto do tego dążyć choćby dlatego, by Niemcy musieli publicznie się ustosunkować i zapłacić cenę swojego stanowiska. Jeśli teraz się sprzeciwiają, to też nie jest to za darmo. Wywierana jest presja, która staje się dla Berlina kosztowna, więc ma sens.
Stwierdził, że jest to szczególnie ważne w kontekście deklaracji Olafa Scholza, że Niemcy są gotowe wziąć odpowiedzialność za przyszłość Europy i odchodzą od zasady jednomyślności w sferze polityki zewnętrznej i bezpieczeństwa UE.
Niemcy
Zdaniem Żurawskiego vel Grajewskiego Niemcy chcą przenieść proces decyzyjny do krajów o największej liczbie ludności, które mają największą wagę głosów w Radzie Europejskiej. Zwrócił uwagę, że Polacy, Bałtowie i Skandynawowie ostrzegali przed Rosją i uzależnieniem od rosyjskiego gazu. Udowodniono, że kraje te, uważane za “mniejsze” pod względem siły w UE, miały rację.
Teraz też mamy rację i warto o tym mówić.
Radosław Sikorski, który był ministrem spraw zagranicznych w rządzie Donalda Tuska, zajął takie samo stanowisko jak Niemcy, stanowczo krytykując blokowanie wiz dla Rosjan i stosowanie “odpowiedzialności zbiorowej”. Jego partyjni koledzy są w tej sprawie podzieleni, niektórzy z PO nie popierają wypowiedzi Sikorskiego.
Facebook ukrył wpisy z hashtagiem #diedsuddenly (z ang. zmarł nagle), ponieważ twierdzi, że niektóre z tych postów naruszają standardy społeczności. Gdy użytkownicy wyszukują ten hashtag, nie są wyświetlane żadne wyniki, a Facebook wyświetla komunikat informujący, że wyniki są ukryte.
Facebook nie precyzuje, które zasady te posty miały naruszyć. Internauci używają tego hashtagu do dzielenia się wiadomościami o osobach, które nagle zmarły. Większość autorów zauważa, że ci, którzy zmarli, byli w pełni “zaszczepieni na COVID-19” i sugerują możliwy związek jednego z drugim.
Teorie i marketing
Blokada prawdopodobnie ma związek z tym, iż Facebook zakazuje twierdzeń, że “szczepionki są toksyczne, niebezpieczne lub powodują autyzm” i ogranicza rozpowszechnianie “szokujących historii”. Jednym z przykładów takich historii na Facebooku jest “Uncovered: Zobacz 632 doniesienia osób, które zmarły w ciągu tygodnia od otrzymania nowej szczepionki przeciw COVID-19”.
Zablokowanie tego hashtagu jest najnowszym z wielu przykładów cenzurowania treści na Facebooku, które są krytyczne lub wywołują pytania. Facebook masowo cenzurował również treści podważające sens zakrywania twarzy, oraz sugestie, że “koronawirus pochodzi z laboratorium”. Ta polityka cenzury została nagle odwrócona po tym, jak administracja Bidena ogłosiła, że będzie “badać pochodzenie COVID”.
Facebook nie tylko masowo cenzuruje treści, które sprzeciwiają się lub kwestionują wytyczne rządowe i narrację medialną na temat COVID-19, ale także współpracował z CDC wspieraną przez firmę Pfizer w celu zwiększenia “przyjmowania szczepionek”. Utrzymywał bliskie relacje z amerykańskimi agencjami federalnymi w zakresie przesyłania wiadomości na ten temat.
Gigant technologiczny wcześniej używał blokowania hashtagów, np. #SaveTheChildren.
Nowy raport głosi, że powiązany z Komunistyczną Partią Chin TikTok wstawił do aplikacji kod umożliwiający śledzenie aktywności użytkowników na zewnętrznych stronach internetowych.
Między innymi chodzi o ich naciśnięcia klawiszy.
Gdy ludzie klikają w reklamy lub odwiedzają linki powiązane z profilem twórcy, aplikacja korzysta z własnej przeglądarki, w przeciwieństwie do tych tradycyjnych, takich jak Chrome.
Specjalne wiersze kodu umożliwiają TikTokowi śledzenie tej zawartości.
Wspierana przez Komunistyczną Partię Chin platforma mediów społecznościowych TikTok wstawiła do swojej aplikacji kod, aby umożliwić śledzenie aktywności użytkowników na zewnętrznych stronach internetowych, w tym ich naciśnięć klawiszy, wynika z nowego raportu.
Dowody – pierwotnie opublikowane przez inżyniera oprogramowania Felixa Krause’a, który podał je Forbesowi – wykazały również, że TikTok może przechwycić dane karty kredytowej, hasła i inne formy danych osobowych użytkownika.
TikTok zachowuje tę możliwość śledzenia ze względu na sposób, w jaki koduje witryny uruchamiane przez użytkowników w przeglądarce w aplikacji. Gdy ludzie klikają reklamy TikTok lub odwiedzają linki powiązane z profilem twórcy, aplikacja korzysta z własnej przeglądarki, w przeciwieństwie do tych tradycyjnych, takich jak Chrome.
Specjalne wiersze kodu umożliwiają TikTokowi śledzenie tej zawartości, a Krause twierdzi, że
był to wybór dokonany przez firmę. To nietrywialne zadanie inżynierskie. Nie dzieje się to przez pomyłkę ani przypadkowo.
Powiązania z Chinami
Krause jest założycielem Fastlane, usługi do testowania i wdrażania aplikacji, którą Google nabył pięć lat temu. Jego raport zawiera analizę siedmiu popularnych aplikacji na iPhone’a korzystających z przeglądarek w aplikacji: TikTok, Facebook, Facebook Messenger, Instagram, Snapchat, Amazon i Robinhood.
Spośród siedmiu aplikacji testowanych przez Krause, TikTok był jedyną aplikacją z kodem umożliwiającym monitorowanie naciśnięć klawiszy i wydawała się monitorować aktywność użytkowników znacznie bardziej niż jej odpowiedniki. Śledząc naciśnięcia klawiszy, aplikacja może potencjalnie zbierać poufne informacje związane z czyimiś kontami bankowymi, finansami, tożsamością lub hasłami.
Raport jest wynikiem ciągłych kontrowersji dotyczących aplikacji i jej powiązań z Komunistyczną Partią Chin, z obawami, że tamtejszy rząd używa aplikacji do potajemnego promowania propagandy lub określonych programów, co skłoniło rząd federalny do podjęcia próby jej zakazu. ByteDance, spółka macierzysta TikTok, zatrudnia byłych urzędników Chińskiej Partii Komunistycznej, w tym osoby z powiązaniami wojskowymi, na stanowiskach kierowniczych i zapewnia członkom partii preferencyjne traktowanie w procesach rekrutacyjnych. Jej założyciel zobowiązał się również do wykorzystania ByteDance do “promowania podstawowych wartości socjalistycznych” i do oddania Komunistycznej Partii Chin, która niedawno nabyła oficjalny udział w firmie.
Wizyta w programie “Dzień Dobry TVN” wcale nie była darmowa, jakby mogło się w pierwszej chwili wydawać. Prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz wydała, aż 135 tys. zł, aby stacji TVN promować swoją dewiacyjną akcję “Gdańsk – Miasto Równości”.
Aby nie było jednak wątpliwości, fundusze na ten cel zostały wydane z kieszeni podatnika, czyli z budżetu miasta o czym informuje użytkownik Twittera. Za 6:30 min nagrania Dulkiewicz wydała dokładnie 135 300 zł.
Myślę, że to pokazuje różnorodność mieszkańców Gdańska. Oni są u nas za każdym rogiem i myślę, że to na czym mi najbardziej zależy, to żeby każdy z nas miał wrażliwość, otwartość na tych, którzy są wokół i naprawdę są inni, co nie znaczy, że gorsi, a nawet często dużo lepsi, wspanialsi i razem możemy się uczyć jeszcze lepszego życia w naszym mieście
– mówiła w programie “Dzień Dobry TVN” prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz.
Tak ogromny wydatek z budżetu obywateli Gdańska zdenerwował opinię publiczna i samych mieszkańców tej nadmorskiej miejscowości. Internauci krytykowali Dulkiewicz za wydawanie w nieuzasadniony sposób publicznych funduszy, które mogły zostać przeznaczone na bardziej potrzebne rzeczy.
Wiem, że bardzo pilny wydatek, ale trochę przesada
– ironizował dziennikarz śledczy Salonu24 Marcin Dobski.
Prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz wydała z publicznej kasy 135 tys. zł. Żeby popromować akcję Gdańsk Miasto Równości w Dzień Dobry TVN. Wiem, że bardzo pilny wydatek, ale trochę przesada. https://t.co/3nCQShDhzZ
Skażenie wody na Odrze / Fot. PAP/Lech Muszyński. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030
Główny Inspektorat Ochrony Środowiska poinformował w piątek, że holenderscy naukowcy nadesłali swoje wyniki badań.
Wcześniej polskie władze wysłali próbki wody z Odry do kilku instytutów w Europie.
Wyniki z Holandii zgadzają się z polskimi analizami.
Nasi eksperci kilka dni temu informowali, że za skażenie Odry mogą odpowiadać tzw. złote algi, które wyprodukowały szkodliwe toksyny.
Jak przekazał Główny Inspektorat Ochrony Środowiska, wyniki badań z Holandii są zbieżne z tymi, które uzyskano w Centralnym Laboratorium Badawczym GIOŚ. Oznacza to, że w żadnej z nich nie stwierdzono występowania substancji toksycznych.
Holenderscy badacze poddali analizie pobrane przez pracowników Centralnego Laboratorium Badawczego próbki wody z Odry. Każda z nich została oznakowana, co pozwoliło zachować jej anonimowość, która miała na celu wykluczenie sugestii skąd pochodzi próba wody. Z całego procesu zostały potem sporządzone odpowiedni protokoły. Jak podkreśla GIOŚ dzięki zaangażowaniu policji, możliwe było szybkie i bezpieczne dostarczenie próbek do laboratorium.
Rezultaty badań holenderskiego laboratorium potwierdziły zgodność badanych wskaźników z badaniami wykonywanymi standardowo przez Centralne Laboratorium Badawcze GIOŚ. Otrzymane wyniki uzyskano z próbek pobranych 16.08.2022 r. w 29 punktach zlokalizowanych zgodnie z biegiem Odry
– czytamy w oświadczeniu Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska.
Polscy specjaliści przypominają, że Centralne Laboratorium Badawcze GIOŚ codziennie monitoruje stan Odry. Od 29 lipca br. do dziś pobrano w sumie ponad 900 prób wody oraz wykonano ok. 15000 oznaczeń fizyko-chemicznych i biologicznych.
Podobne badania zostały także wykonane w laboratoriach w Czechach i w Anglii. Badanie przeprowadzone przez czeskich specjalistów dało również wyniki zbieżne z tymi, które zanotowano w GIOŚ.
Jeden z użytkowników Twittera poinformował o skandalicznej reklamie strony “codziennypoznan.pl”, która zamieszcza poradnik w sprawach łóżkowych na lokalnych tramwajach. Portal “naucza” i objaśnia metodę seksualną o nazwie fisting. Reklama została również okraszona jednoznaczną pozycją kobiety.
Tymczasem w poznańskich tramwajach dzieciom zwiedzającym miasto zapewniono szkolenie. pic.twitter.com/qMwm3R5GaW
Jak zauważyli internauci, codziennie takimi tramwajami poruszają się dzieci, szczególnie te starsze, które potrafią już czytać. Twitterowicze wprost zaapelowali do władz komunikacyjnych oraz władz miasta, aby ta nachalna reklama została usunięta.
Czy komunikacja miejska jest odpowiednim miejscem do wyświetlania takich treści? Mam poważne wątpliwości. Oczywiście nie ma co robić z seksualności człowieka tabu, unikać jak diabeł święconej wody itd. Ale na wszystko jest czas i miejsce
Moderna postanowiła zasądzić firmy Pfizer i BioNTech, które jej zdaniem skopiowały bez pozwolenia technologię mRNA, którą Moderna opatentowała w latach 2010-2016. Szczepionki typu mRNA programują ludzkie komórki, aby te wytwarzały białko odpowiadające za odpowiedź immunologiczną.
Składamy ten pozew, aby chronić innowacyjną technologię mRNA, którą opracowaliśmy jako pierwsi i w której tworzenie zainwestowaliśmy miliardy dolarów oraz opatentowaliśmy w ciągu dekady poprzedzającej pandemię Covid-19
– przekazał szef Moderny Stephane Bancel.
Według agencji Reutera, amerykańska Moderna była innowatorem tej technologii, a BioNTech z siedzibą w Niemczech współpracował nad mRNA wraz z amerykańskim gigantem farmaceutycznym Pfizerem.
W grudniu 2020 r. amerykańska Agencja ds Żywności i Leków pierwotnie zezwoliła na stosowanie szczepionek przeciwko koronawirusowi, najpierw firmie Pfizer, a tydzień później Modernie.
Warto zauważyć, że na początku epidemii Moderna nie zamierzała egzekwować swoich praw patentowych, aby pomóc innym w opracowaniu własnych szczepionek przeciwko Covid-19.
Jednak w marcu 2022 roku Moderna przekazała, że oczekuje od firm takich jak Pfizer i BioNTech poszanowania swojej własności intelektualnej.