Sławomir Pitera

Sławomir Pitera / Fot. YouTube/MediaNarodowe

Zobacz także: Wzrost produkcji przemysłowej w Polsce przekroczył oczekiwania ekonomistów

Ćwiczenia Niedźwiedź 22

“Interoperacyjność to umiejętność współdziałania oddziałów wszystkich państw natowskich, bez względu z którego kraju pochodzą i jaką bronią się posługują. Umiejętność dowodzenia i przyjmowania rozkazów od przełożonych – w skrócie mówiąc, bez względu na to, kto dowodzi i kto komu podlega, pododdziały wojsk natowskich muszą ze sobą współdziałać” – mówił kpt. Pitera.

Współpraca w ramach NATO

“Umiejętność współpracy pododdziałów różnych państw daje potężną siłę, gdyż żadna armia europejska nie jest w stanie przeciwstawić się zagrożeniu, które występuje przy obecnych uwarunkowaniach. Siły NATO potrafią razem działać. Te jednostki działają praktycznie tak, jakby pochodziły z jednego państwa. Nie ma znaczenia, czy sprzęt jest polski, amerykański czy niemiecki” – wskazywał gość MN.

Czołgi Abrams

“To są czołgi najnowszej generacji, ciężko znaleźć na świecie bardziej zaawansowane systemu użyte w uzbrojeniu tego typu. Stanowią część systemu, który stworzyła armia amerykańska, który obejmuje również lotnictwo, ale i pojedyńczych żołnierzy. Nowoczesna technika odgrywa coraz większą rolę” – dodawał Pitera.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Michał Nowak

Michał Nowak / Fot. You Tube/Media Narodowe

Zobacz także: Iran o konflikcie Azerbejdżan-Armenia: Nie będziemy milczeć

Mobilizacja Putina

“Wydaje się w tym momencie, analizując możliwości mobilizacyjne, to ta liczba rezerwistów jest niewielka. Te protesty, które odbyły się w rosyjskich miastach to jest bardzo niewielka, nieznaczące wręcz wydarzenie w skali samej Federacji Rosyjskiej. W tych protestach brało udział niewiele osób, nie uzyskały poparcia społecznego, nie rezonują społecznie. Nie ma zagrożenia dla Rosji, żeby ta mobilizacja miała się nie udać. Nie ma również zagrożenia, żeby te wydarzenia były wstępem do kolejnej rewolucji, która obaliłaby Władimira Putina. Liczba rezerwistów nie zostanie odczuta w społeczeństwie, nie odczuje tego gospodarka rosyjska. To bezpieczna liczba, niezagrażająca społecznemu niezadowoleniu” – wskazywał Nowak.

Nie zmieniają się cele Rosji

“To co jest istotne, a często pomijane, to że Rosjanie poprzez mobilizację pokazuje zdeterminowanie i sukcesy armii ukraińskiej na polu walki nie wpływają negatywnie na cele Federacji Rosyjskiej. Rosjanie nadal są zdeterminowani, żeby tę wojnę wygrać, aby osiągnąć zakładane cele i powołanie żołnierzy ma pomóc. Zbyt wcześnie pojawiają się głosy o zwycięstwie Ukrainy” – dodawał gość MN.

Propaganda wojny telewizyjnej w Rosji

“Nie ma przestawienia gospodarki na gospodarkę wojenną, nie ma masowej mobilizacji – to wszystko ma być wojną telewizyjną, której Rosjanie mają nie odczuć. Nie ma żadnej wojny, nie ma się czym przejmować, jesteśmy bezpieczni, to jest operacja specjalna, to misja stabilizacyjna. Chodzi o nieprzekroczenie bariery mentalnej dla rosyjskiego społeczeństwa” – mówił publicysta Nowego Ładu.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Arkadiusz Mularczyk

Arkadiusz Mularczyk / Fot. You Tube/ Sądeczanin TV

Zobacz także: Ambasador Izraela o reparacjach: To kwestia bilateralna pomiędzy Polską a Niemcami

Kalendarium działań rządu

“Raport to pierwszy i kluczowy krok, najważniejszy. Mamy rachunek, wiemy jakiej kwoty możemy się domagać. Ta kwota podlega waloryzacji – dzisiaj to jest już ponad 7 bilionów złotych i Niemcy muszą mieć świadomość, że unikanie tej rozmowy i współpracy będzie wiązało się z faktem, że ta kwota będzie się powiększała. Jesteśmy na etapie istotnym – raport był czymś kluczowym, najważniejszym, takim kamieniem milowym. Publikacja raportu wywołała dyskusję w kraju i zagranicą. Dwa tygodnie później podjęto uchwałę Sejmu, z której wynika, że wzywamy rząd Republiki Federalnej Niemiec do podjęcia rozmów na temat skutków i odpowiedzialności za II wojnę światową. Trzeci element, który tworzy pewnego rodzaju geopolityczną sytuację, jest wysłanie noty dyplomatycznej – według mojej wiedzy nota jest przygotowywana i będzie wysłana w październiku do Niemiec” – mówił Mularczyk.

Zmiana nastawienia opozycji

“1 września Grzegorz Schetyna mówił, że Polsce reparacje się nie należą, również później było wiele kuriozalnych głosów, że to sprawa wewnętrzna, że to gonienie króliczka – to była taka polityczna paplanina. W momencie, kiedy zobaczyli raport, zobaczyli metodologię, rzetelność, to uznali że nie wypada tej sprawy nie poprzeć. Przyjmijmy te działania za dobrą monetę, zachowali się przyzwoicie” – podkreślał gość MN.

Negocjacje z Niemcami

“Jesteśmy w stanie rozpocząć negocjacje już w przyszłym roku. Jeśli będą zachowywać się nieracjonalnie, podejmiemy szereg działań międzynarodowych, używając całych naszych wpływów, angażując polonię i media międzynarodowe do tego, żeby przypomnieć jak Niemcy niszczyły Polskę, mordowały Polaków i do dzisiaj się z tego nie rozliczyły. Mamy historyczną szansę, żeby ten temat uregulować ” – wskazywał poseł PiS.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

TSUE

Sebastian Kaleta. / Fot. PAP. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Sebastian Kaleta wypowiedział się na antenie radia RMF FM o możliwości współpracy PiS-u i Solidarnej Polski z Konfederacją.
  • Powiedział, że myśli, iż “nie ma takiego tematu”, “dopóki w Konfederacji jest ktoś taki, jak Janusz Korwin-Mikke czy Grzegorz Braun”.
  • Natomiast z Winnickim i Bosakiem nie widziałby problemu współpracować, “jeśli byłoby porozumienie programowe”.
  • Zobacz też: Wzrost produkcji przemysłowej w Polsce przekroczył oczekiwania ekonomistów

Wiceszef Ministerstwa Sprawiedliwości Sebastian Kaleta gościł w programie Roberta Mazurka w RMF FM. Dziennikarz stwierdził, że “opozycja się jednoczy”, ale bez Konfederacji.

To może Konfederacja mogłaby wystartować razem z PiSem?

Poseł Solidarnej Polski odpowiedział:

Myślę, że nie ma takiego tematu jeśli chodzi o PiS ,czy też Solidarną Polskę z prostej przyczyny – dopóki w Konfederacji jest ktoś taki, jak Janusz Korwin-Mikke czy Grzegorz Braun… Niektórych młodych posłów można cenić za pewne podejście, ale jak oni stanowią jedną grupę, to nie ma szans na rozmowę.

Przywołana została wypowiedź Korwina-Mikkego, który stwierdził, że gwałt na ośmiolatce nie powinien być karany przez państwo. Mazurek powiedział, że to samo słyszał z ust Włodzimierza Czarzastego – że dopóki w Konfederacji są Korwin-Mikke i Braun, nie ma o czym rozmawiać. Kaleta odpowiedział na to, że Czarzasty prędzej zadzwoniłby do Dziambora, niż do Winnickiego.

Wydaje mi się, że poseł Dziambor bardziej czekałby na telefon od Donalda Tuska.

Narodowcy

Kaleta zwrócił uwagę, że Konfederacja nie jest jednolita. Oznajmił, iż narodowcom bliżej jest do polityki PiS-u aniżeli liberałom. “Jeśli byłoby porozumienie programowe”, Kaleta nie miałby problemu współpracować z Bosakiem czy Winnickim.

Obu znam od lat i wydaje mi się, że są ciekawymi politykami.

Podobnie powiedział Jarosław Kaczyński, wizytując na Podkarpaciu. Odpowiadał na pytania, w tym dotyczące możliwości koalicji PiS-u z Konfederacją.

Jeśli chodzi o Konfederację, to z Braunem i Korwin-Mikkem na pewno nie. Z prorosyjskimi z pewnością nie. A jaka Konfederacja pójdzie do wyborów – tego nie wiemy, tam się dzieją różne rzeczy.

Do słów Kaczyńskiego odniósł się na Twitterze prezes Ruchu Narodowego Robert Winnicki. Napisał:

Kaczyński opowiadający z kim mógłby a z kim nie mógłby w Konfederacji ewentualnie zawrzeć koalicję nie rozumie, lub nie chce zrozumieć prostej rzeczy – Konfederacja powstała nie po to by wchodzić w koalicję z PiSem ale po to, by zakończyć dominację PCciarzy po prawej stronie.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Rmf24, YouTube, Twitter, Magna Polonia

Andrzej Kołakowski

Andrzej Kołakowski / Fot. Facebook

Zobacz także: Ambasador Izraela o reparacjach: To kwestia bilateralna pomiędzy Polską a Niemcami

Sobotnie obchody 80. rocznicy powstania NSZ rozpoczną się od “IX Rajdu pieszego szlakiem walk Narodowców w Powstaniu Warszawskim”. Rajd, o którym szerzej pisaliśmy tutaj, wyruszy o godzinie 9:00 centrum Warszawy. Z kolei o 14:00 nastąpi otwarcie konferencji w Centrum Prasowym Foksal.

Zwieńczeniem wydarzenia będzie koncert Andrzeja Kołakowskiego, wybitnego pieśniarza i poety, działacza opozycji PRL. Inspiracją dla twórczości Andrzeja Kołakowskiego są rzeczy, które nie przemijają i są zawsze obecne w życiu człowieka, a więc wiara, nadzieja i miłość. Wszystkie one znajdują odbicie w historii, stąd też ballady historyczne służą nie tylko upamiętnieniu osób i wydarzeń, ale ukazaniu znaczenia tych wielkich wartości w życiu ludzkim.

Andrzej Kołakowski w 2009 roku, za wybitne zasługi dla niepodległości Rzeczypospolitej Polskiej, za działalność na rzecz przemian demokratycznych, za osiągnięcia w podejmowanej z pożytkiem dla kraju pracy zawodowej i społecznej, został odznaczony przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski. Z kolei w 2017 roku postanowieniem prezydenta RP Andrzeja Dudy został odznaczony Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski za wybitne zasługi w pielęgnowaniu pamięci o najnowszej historii Polski, a w szczególności o dziejach Żołnierzy Niezłomnych. Postanowieniem z tego samego roku otrzymał także Krzyż Wolności i Solidarności.

Organizatorem obchodów rocznicy powstania Narodowych Sił Zbrojnych są Stowarzyszenie Marsz Niepodległości oraz Wydawnictwo Capital. Przedstawiciele tych organizacji proszą wszystkich dobrej woli o wsparcie finansowe, za które zostanie opłacony lokal, okolicznościowy artysta, obsługa medialna wydarzenia oraz ulotki promocyjne. Dobrowolne składki na ten cel można składać na stronie zbiórki.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Twitter

Trwa napięcie między Azerbejdżanem i Armenią. W dniach 13 – 14 września armia azerbejdżańska zaatakowała pozycje wojsk armeńskich, wypierając je z szeregu zajmowanych pozycji. Celem jest połączenie zasadniczego terytorium Azerbejdżanu z Nachiczewanem. Republika Nachiczewanu jest azerską eksklawą. Pomiędzy nią a “ziemią-matką” znajduje się ormiański region Zangezur.

Jak pisze Wojciech Kempa na stronie Magna Polonia:

Strona azerbejdżańska podała, że w trakcie walk, które miały miejsce w ostatnich dniach Siły Zbrojne Azerbejdżanu miały zająć „53 pozycje bojowe wroga, dwa stanowiska ostrzału moździerzowego i 8 strategicznie szczytów”.

“Nie pozwolimy na zmianę granic”

Azerski atak został potępiony przez amerykańską spiker Izby Reprezentantów Nancy Pelosi. Choć może to dziwić, postrzegana jako główny sojusznik Armenii Rosja, skrytykowała wystąpienie amerykańskiej polityk. Teraz z kolei do sprawy odniósł się szef irańskiego sztabu generalnego.

Nie pozwolimy na zmianę granic w naszym regionie. To nasza rada dla naszych dwóch sąsiadów, Azerbejdżanu i Armenii. Nie będziemy milczeć przy wymuszonej zmianie granic.

Iran mówi zdecydowanie “nie” korytarzowi Zangezur, dodając, że sprawi, iż tych, którzy chcą korytarza, czeka “historyczny koszmar”.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Magna Polonia

Ja’akow Liwne

Ja’akow Liwne / Fot. PAP/Michał Zieliński. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Ja’akow Liwne jest od lipca 2022 roku ambasadorem Izraela w naszym kraju.
  • Zapytany o kwestię reparacji, powiedział, że to skomplikowana sprawa.
  • “Wszystkie strony w nią zaangażowane powinny podjąć ją ze względu na szacunek dla ofiar i odpowiedzialność za przyszłość” – oznajmił.
  • Zobacz też: Polska zagra z Holandią w Lidze Narodów. Gdzie oglądać?

Dziennikarz Wirtualnej Polski Michał Gostkiewicz rozmawiał z ambasadorem Izraela w Polsce Ja’akowem Liwnem. Dyplomata został zapytany między innymi o sprawę związaną z zachowaniami uzbrojonych ochroniarzy Szin Betu ochraniających wycieczki do byłych niemieckich obozów koncentracyjnych. Chodzi o to, że izolowali izraelską młodzież od Polaków, co miało tworzyć wśród uczestników atmosferę strachu.

Czytałem to, co było publikowane w Polsce. Ze wszystkiego, co usłyszałem na ten temat ze strony izraelskiej wynika, że informacje podawane w Polsce są co najmniej nieprecyzyjne. A ochrona jest nieodzowną częścią tych wycieczek, ponieważ izraelska młodzież, izraelscy dyplomaci, są zagrożeni…

Na pytanie, czy są zagrożeni w Polsce, Ja’akow Liwne powiedział:

…są zagrożeni, gdy przebywają za granicą. Źródłem zagrożenia nie są Polacy, ale organizacje terrorystyczne, które nie ukrywają, że chcą zabijać jak najwięcej Izraelczyków, gdzie tylko mogą.

Liwne zapewniał podczas wywiadu, że Izraelczycy, którzy przybywają do Polski, bardzo dobrze wiedzą, kto był odpowiedzialny za obozy koncentracyjne ulokowane w Polsce.

Izraelczycy, którzy przybywają do Polski na oficjalne delegacje, przechodzą kursy przygotowawcze i specjalne zajęcia z historii, nie tylko Holokaustu – ale także naszej wspólnej historii, Polaków i Izraelczyków, Polaków i Żydów żyjących tu razem, ze wszystkimi tego dobrymi i złymi wydarzeniami, które miały tu miejsce.

Reparacje

Dziennikarz przywołał temat żenującego artykułu w “Times of Israel”, którego tytuł brzmiał: “Polska domaga się reparacji za Żydów zabitych przez Polaków”, interlokutor nie odniósł się jednak do niego. Gostkiewicz powiedział, że wiceszef MSZ Piotr Wawrzyk wyraził nadzieję, że państwo, które nie istniał podczas II wojny światowej, zainteresuje się polskim raportem, gdyż uwzględnia on także krzywdy Polaków pochodzenia żydowskiego. Ambasador odrzekł:

Kwestia reparacji to skomplikowana sprawa i wszystkie strony w nią zaangażowane powinny podjąć ją ze względu na szacunek dla ofiar i odpowiedzialność za przyszłość. Uważamy, że sprawa reparacji, o których pan wspomniał, jest kwestią bilateralną pomiędzy Polską a Niemcami.

Jarosław Kaczyński, prezentując raport odnośnie reparacji powiedział, że “jeżeli państwo Izrael byłoby zainteresowane (…]) udziałem w tym przedsięwzięciu (…) z odpowiednimi skutkami finansowymi w dalszym etapie”.

Liwne ocenił relacje na linii Izrael – Niemcy jako dobre i silne.

Wynika to między innymi z faktu, że Republika Federalna Niemiec bierze pełną odpowiedzialność za zbrodnie III Rzeszy popełnione na narodzie żydowskim. Kwestia reparacji jest tematem dyskusji między Niemcami a Izraelem od lat 50. i jest częścią tego samego procesu wzięcia pełnej odpowiedzialności za Holokaust.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Wirtualna Polska

Edward Mosberg

Edward Mosberg / Fot. Leszek Szymański/PAP. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

W wieku 96 lat do wieczności odszedł Edward Mosberg, Polak żydowskiego pochodzenia. W czasie wybuchu II wojny światowej miał 13 lat. Był więźniem niemieckich obozów koncentracyjnych w Płaszowie i Mauthausen. Łącznie w trakcie wojny śmierć poniosło 16 członków jego rodziny, w tym dziadkowie w obozie w Bełżcu, a matka i siostry w Auschwitz-Birkenau.

Uczestniczył w uroczystościach upamiętniających w byłych obozach koncentracyjnych (np. w Mauthausen, wielokrotnie w Marszu Żywych w Auschwitz). Mówienie o niemieckich zbrodniach uważał za swój obowiązek.

W poczuciu obowiązku

Jednocześnie upowszechniał wiedzę o roli Polaków w ratowaniu Żydów, za co postanowieniem prezydenta Andrzeja Dudy został odznaczony Krzyżem Komandorskim Orderu Zasługi Rzeczypospolitej Polskiej.

W wieku 93 lat wrócić do miasta, w którym się urodziłem i otrzymać takie odznaczenie jest dla mnie okolicznością niesamowicie poruszającą. Przyjmuję tę nagrodę w imieniu siebie, mojej żony, moich dzieci i wnuków, a co najważniejsze, na cześć mojej matki, ojca, rodzeństwa (…). Odznaczenie dedykuję także na cześć tych, którzy oddali i ryzykowali swoje życie, aby ratować Żydów w czasie wojny, jak rodzina Ulmów z Markowej, a także w nadziei na lepsze relacje między narodem żydowskim i polskim.

Portal wPolityce.pl pisze, że Mosberg był “człowiekiem niezwykle ciepłym, życzliwym ludziom, cieszącym się życiem. Zawsze mówił, że ma do wypełnienia wielką misję mówienia prawdy”.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

wPolityce.pl, Wikipedia

Yeny

Yeny / Fot. Pxhere

  • Według oficjalnych źródeł, płatności bezgotówkowe w Japonii były na poziomie 32,5% w 2021 roku, co oznacza wzrost z 13,2% zaledwie rok wcześniej.
  • Nadal jest to postrzegane jako “powolne” w porównaniu z krajami takimi jak Korea Południowa, Chiny i Singapur, gdzie liczby te wynosiły 93,6%, 83% i 60,4%.
  • Osoby sprzeciwiające się pomysłowi społeczeństwa bezgotówkowego mówią o naruszeniu prywatności, zagrożeniu bezpieczeństwa na poziomie indywidualnym i państwowym oraz uzależnieniu od technologii w celu włączenia finansowego.
  • Zobacz też: Czeski rząd chce dać przykład. Będzie używał mniej ogrzewania i oświetlenia w budynkach

Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, do wiosny przyszłego roku firmy w Japonii będą mogły korzystać z systemu cyfrowego wypłacania wynagrodzeń, omijając konta bankowe i używając zamiast tego aplikacji płatniczych. Jest to plan japońskiego rządu, który pokazuje, że kraj ten próbuje dogonić innych w Azji, jeśli chodzi o przejście do społeczeństwa bezgotówkowego.

Społeczeństwo bezgotówkowe

Podane przez Japonię cele wprowadzenia cyfrowego systemu płatności wynagrodzeń mają pomóc zagranicznym pracownikom, którzy nie mogą otworzyć konta bankowego w kraju, a także pobudzić wzrost gospodarczy, rynek usług finansowych i deregulację oraz obniżyć opłaty administracyjne.

Szerszy i bardziej strategiczny kontekst japońskiego parcia w kierunku społeczeństwa bezgotówkowego wydaje się być próbą rozwiązania problemu niedoboru siły roboczej, wśród innych jak produktywność i “rewitalizacja regionalna”. Według oficjalnych źródeł, płatności bezgotówkowe w Japonii były na poziomie 32,5% w 2021 roku, co oznacza wzrost z 13,2% zaledwie rok wcześniej – ale nadal jest to postrzegane jako “niskie i powolne” w porównaniu z krajami takimi jak Korea Południowa, Chiny i Singapur, gdzie liczby te wynosiły 93,6%, 83% i 60,4%.

Jak dotąd, nie wydaje się, aby wśród japońskich firm badanych przez Works Human Intelligence panowało zadowolenie w stosunku do przyjęcia tego programu. Spośród 247 firm, które wzięły udział w badaniu, mniej niż 30 proc. stwierdziło, że rozważa lub będzie rozważać zastosowanie tego typu wypłaty wynagrodzenia, podając jako główny powód koszty operacyjne.

“Cashless Vision” i krytyka

Japonia od pewnego czasu próbuje wdrożyć swoją politykę “Cashless Vision”, po raz pierwszy uruchomioną w 2018 roku przez Ministerstwo Gospodarki, Handlu i Przemysłu. Plan określony w tej strategii ma na celu doprowadzenie poziomu transakcji bezgotówkowych do 40 procent do 2025 roku, a następnie podwojenie tej liczby w przyszłości. W Japonii istnieje coś, co nazywa się Radą Promocji Bezgotówkowej, również utworzona w 2018 roku. Rada wspiera inicjatywy prowadzące do celu, a składa się z przedstawicieli rządu i sektora prywatnego, a także tych od edukacji i badań.

Osoby sprzeciwiające się pomysłowi społeczeństwa bezgotówkowego mówią o naruszeniu prywatności, zagrożeniu bezpieczeństwa na poziomie indywidualnym i państwowym oraz uzależnieniu od technologii w celu włączenia finansowego.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Reclaim the net

Polska zagra z Holandią w Lidze Narodów. Gdzie oglądać?

Polska zagra z Holandią w Lidze Narodów. Gdzie oglądać? / Fot. PAP/Piotr Nowak. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

W czwartek 22 września reprezentacja Polski zagra z Holandią w ramach Ligi Narodów. Polska będzie gospodarzem meczu.

Polska zagra z Holandią w Lidze Narodów

Do końca spotkań w fazie grupowej Ligi Narodów UEFA zostały dwie kolejki. Polska zagra z Holandią 22 września na Stadionie Narodowym im. Kazimierza Górskiego w Warszawie. Wcześniej w Rotterdamie Polacy zremisowali z Holendrami 2:2. W meczu z Walią z kolei wygrali 2:1.

Polska zajmuje aktualnie 3. miejsce w grupie 4. dywizji A. Ostatnie dwie potyczki stanowią szansę na awans w tabeli. Pierwszym meczem jest rozgrywka z Holandią 22 września, drugim z Walią w tamtejszym Cardiff w Niedzielę 25 września.

Gdzie oglądać?

Ciekawostkę stanowi fakt, że Polsat może transmitować wszystkie mecze Ligi Narodów UEFA, tymczasem TVP tylko wybrane, w tym dotyczące reprezentacji Polski. Jest to wynik porozumienia obu telewizji.

Mecz 5. kolejki Polski z Holandią zacznie się o 20:45. Transmitowany będzie na kanałach TVP1, TVP Sport oraz Polsat Sport Premium 1. Na TVP rozgrywkę Polski z Holandią komentarzem opatrzą Jacek Laskowski i Robert Podoliński. W studiu obecni będą Jacek Kurowski, Mateusz Borek, Jakub Wawrzyniak, Waldemar Fornalik oraz Kazimierz Węgrzyn.

Inne mecze

Wcześniej, bo o godzinie 16:00 rozegrają mecz Kazachstan i Białoruś, a o 18:00 Łotwa i Mołdawia. Oba spotkania będzie można obejrzeć na Polsat Sport Extra.

O 20:45, a więc w czasie trwania rozgrywki Polski z Holandią, zawalczą Belgia z Walią (Polsat Sport), Chorwacja z Danią (Polsat Sport Extra), Francja z Austrią (Polsat Sport Premium 2) i Turcja z Luksemburgiem (TRT1 HD).

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

SAT Kurier