Biskupi pozwolili lesbijce na adopcje

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Pixabay

  • Jak informuje niemiecka gazeta Bild, że w Berlinie powstaje przedszkole dla dzieci LGBT.
  • Ośrodek składać się będzie z dwóch oddziałów: “Różowe Tygrysy” i “Żółto-Zielone Pantery”.
  • Dyrektor Marcel de Groot uważa, że “sposób życia” osób LGBT powinien być bardziej widoczny.
  • Ponadto w zarządzie przedszkola znalazło się również miejsce dla obrońcy pedefilii Rudigera Lautmanna.
  • Przed laty, bardzo “ciepło” wypowiadał się na temat możliwości kontaktu płciowego dorosłych osób z 4-latkami.
  • Zobacz także: Paryż. Nielegalny imigrant próbował zgwałcić młodą kobietę. “Nie mam już pieniędzy na prostytutki”

Przedszkole dla LGBT ma być częścią tzw. “Lebensort Vielfalt am Suedkreuz”. Berliński ośrodek doradztwa dla gejów (Schwulenberatung) planuje wielopokoleniowy dom dla osób homoseksualnych, biseksualnych, transseksualnych i interseksualnych, w tym poradnię i miejsca opieki.

Obrzydliwa indoktrynacja małych dzieci

Ośrodek opieki dziennej dla dzieci ma się składać z dwóch oddziałów “Różowe Tygrysy” i “Żółto-Zielone Pantery”.

Wszystko to pod hasłem LGBTI, czyli lesbijki, geje, osoby biseksualne, transpłciowe i interseksualne

– czytamy w Bildzie.

Zasadniczo nasza koncepcja jest taka sama jak w innych przedszkolach. Sposób życia osób LGBTI powinien być po prostu bardziej widoczny

– wyjaśnił dyrektor placówki Marcel de Groot.

Twierdzi, że przedszkole ma być miejscem przyjaznym, w którym dzieci będą miałby możliwość rozpoznania, czy są hetero, czy może homo.

W ogłoszeniu o pracę dla kierownika napisano, że wymagana jest przynależność do osób LGBT lub bardzo dobra znajomość świata życia osób LGBT. Znaleziono już kierownika przedszkola i jego zastępcę. Jeden z nich należy również do tej grupy. Jednocześnie wciąż poszukiwani są pedagodzy.

Czytaj więcej: Mikołajczyk: Policjanci skompromitowali własną jednostkę [NASZ WYWIAD]

Obrońca pedofilii w zarządzie przedszkola

W zarządzie udziałowca poradni dla gejów zasiada obrońca pedofilii Rudiger Lautmann

– alarmuje niemiecka gazeta.

W 1994 roku socjolog wydał książkę “Die Lust am Kind. Portrait des Padophilen” (“Pożądanie dziecka. Portret pedofila”). Przekonywał on, że już 4-latek może wejść w relację seksualną z dorosłym.

W ośrodku ma być w sumie 93 dzieci — jest już 60 wstępnych zapisów. Wszystkie dzieci są akceptowane. Zgłoszenia pochodzą od tęczowych rodzin, ale także od berlińczyków, którzy po prostu mieszkają w pobliżu

– informuje dalej Bild.

BILD podkreśla, że w zarządzie udziałowca zasiada obrońca pedofilii Rudiger Lautmann, który działał na rzecz usunięcia paragrafu 176 mówiącego, że akty seksualne wobec dzieci poniżej 14. roku życia są karalne. “Nowoczesność”…

– skomentował ostatnie doniesienia Bilda, Mateusz Pławski, redaktor portalu Kresy.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

dorzeczy.pl, twitter.com, bild.de

Protest przeciwko pochówkowi Urbana na Powązkach

Protest na pogrzebie Jerzego Urbana / fot. Twitter

  • W zeszły poniedziałek zmarł Jerzy Urban, redaktor naczelny tygodnika “NIE” oraz była tuba propagandowa komunistycznego reżimu.
  • Jego pogrzeb odbył się na Powązkach co wywołało reakcje patriotów.
  • Protestowali oni przeciwko pochówkowi Urbana na Powązkach, gdzie spoczywają polscy bohaterzy.
  • Na pogrzebie był obecny również były prezydent Polski Aleksander Kwaśniewski, który został “wygwizdany” przez publikę.
  • Zobacz także: Protesty przeciw pochówkowi Urbana na Powązkach. “To jest kanalia”. [TRANSMISJA]

We wtorek w Warszawie odbywa się pogrzeb byłego aparatczyka, czołowego propagandzisty i rzecznika komunistycznego rządu w latach 1981–1989 Jerzego Urbana. Świecka uroczystość rozpoczęła się o godz. 13:00 w Domu Pogrzebowym Powązki Wojskowe.

Redaktor naczelny tygodnika “NIE” zmarł w poniedziałek 3 października w wieku 89 lat.

Duże emocje na Powązkach. Ludzie trzymają portrety ks. Jerzego Popiełuszki, ks. Stefana Niedzielaka i Grzegorza Przemyka, zamordowanych przez komunistyczny reżim, którego Urban był twarzą i współtwórcą

– informował prowadzący Mediów Narodowych Michał Jelonek.

Tak miłośnik Jerzego Urbana zareagował na antyputinowską koszulkę reportera Mediów Narodowych

– podał Tomasz Kalinowski z Marszu Niepodległości.

Jesteśmy na Powązkach Wojskowych, gdzie w milczeniu przypominamy ofiary stanu wojennego i komunizmu lat 80-tych, kiedy w rządzie PRL zasiadał Jerzy Urban, który zostanie dzisiaj pochowany na naszej narodowej nekropolii

– czytamy w komunikacie organizacji Wspólnota i Pamięć.

Stowarzyszenie Wolność i Pamięć zaapelowało również o przywrócenie cmentarzowi na Powązkach o przywrócenie jego patriotycznego charakteru.

Czytaj więcej: Russian Energy Week 2022. Węgry prowadzą własną geopolitykę

Były prezydent obecny na pogrzebie Urbana

Na pogrzebie swojego “znajomego” i “przyjaciela” był również obecny były prezydent Polski Aleksander Kwaśniewski reprezentujący niegdyś barwy Sojuszu Lewicy Demokratycznej.

Z tłumu: „Gasić papierosy, Olek idzie, to jeszcze wybuchnie”, „Precz z komuną”, „eSBecja”

– zacytował Michał Jelonek.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

twitter.com, tysol.pl, medianarodowe.com

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Pixabay

  • Wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Paweł Szefernaker zapowiedział dwie ustawy o prądzie elektrycznym i węglu.
  • Projekt będzie przewidywał interwencję państwa ws. cen prądu i dystrybucji węgla dokonywanych przez lokalne samorządy.
  • W środę dojdzie do spotkania między przedstawicielami samorządu i polskich władz.
  • Politycy mają na nim dojść do porozumienia w kwestii ostatecznego kształtu zapowiedzianych ustaw.
  • Zobacz także: Zmiany we władzach KGHM. Nie podano powodów

We wtorek odbyła się konferencja w ministerstwie spraw wewnętrznych i administracji. Wiceminister Paweł Szefernaker poinformował, że rozmawiał z przedstawicielami największych miast w Polsce na temat interwencji państwa w kwestii cen prądu i dystrybucji węgla.

Premier Mateusz Morawiecki przedstawił rozwiązania dotyczące cen prądu oraz dystrybucji węgla zawarte w dwóch propozycjach ustaw. Podczas spotkania rozmawialiśmy o ich ogólnych założeniach. Konkretne przepisy zostaną przedstawione dziś stronie samorządowej

– zapowiedział wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Paweł Szefernaker.

Wiceszef resortu nawiązał do informacji podanej przez premiera, że rada ministrów planuje przeznaczyć dziesiątki miliardów złotych na złagodzenie skutków wysokich cen energii i węgla dla Polaków. Premier wezwał także do szczególnej mobilizacji całą administrację publiczną – zarówno rządową, jak i samorządową.

Za bezpieczeństwo energetyczne polskich rodzin w czasie najbliższej zimy odpowiedzialność musi wziąć państwo polskie – na każdym poziomie. Na poziomie rządu, jak również na wszystkich szczeblach samorządowych

– stwierdził premier Mateusz Morawiecki w swoim wpisie na Facebooku.

Czytaj więcej: Będą rolnicze strefy ekonomiczne? Powstaje projekt ustawy

Wspólne rozmowy samorządu i rządu

Szefernaker powiedział na konferencji, że w środę dojdzie do posiedzenia Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego. Samorządowcy przedstawią wówczas swoje propozycje i opinie dotyczące konkretnych przepisów. Pierwsza z zaproponowanych ustaw będzie wprowadzać maksymalną kwotę za cenę prądu, także dla samorządów. Druga daje samorządom konkretne narzędzia dotyczące dystrybucji węgla.

W wykazie prac legislacyjnych i programowych Rady Ministrów pojawiły się już informacje o inicjatywie ustawodawczej dotyczącej cen prądu. Stała maksymalna cena za obrót energią elektryczną w 2023 r. została przewidziana na poziomie 785 zł/MWh dla podmiotów wrażliwych oraz na poziomie 699 zł/MWh w przypadku odbiorców w gospodarstwach domowych.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

twitter.com, dorzeczy.pl

Ambasadorzy proszą o spokój

Szef MSZ Polski Zbigniew Rau oraz Węgier Peter Szijjirto / Fot. Twitter

  • Już w czwartek 13 października odbędzie się w Moskwie event energetyczny Russian Energy Week 2022.
  • Na te targi przybędą jedynie państwa partnerskie jak Kazachstan, Turcja, Iran etc.
  • To kolejny raz, gdy Budapeszt jasno pokazuje, że prowadzi odmienną strategię energetyczną od reszty Unii Europejskiej.
  • Zobacz także: Niemcy nieprzygotowane do wojny? Brak amunicji

Szef węgierskiej dyplomacji Peter Szijjarto weźmie udział w tegorocznej edycji Russian Energy Week 2022, który odbędzie się 13 października. Ponadto będzie on obecny podczas panelu “Global Energy Trends: Today and Tomorrow”.

Obecność podczas moskiewskiej konferencji to kolejny z serii gestów Budapesztu wobec Ukrainy, który budzi konsternację wśród europejskiej opinii publicznej. W przeszłości Węgry były wielokrotnie krytykowane za brak jednoznacznego stanowiska wobec Moskwy po 24 lutego.

Czytaj więcej: Pałac Saski. Prace nad odbudową nabierają rzeczywistych kształtów

Russian Energy Week 2022

Na udział w wydarzeniu organizowanym przez Federację Rosyjską zgodzili się jedynie przedstawiciele państw partnerskich Rosji: Kazachstanu, Turcji, Azerbejdżanu, Białorusi, Iranu, Laosu i Kambodży. Znamienne, że w wydarzeniu, poza Szijjarto, nie weźmie udziału żaden inny przedstawiciel Europy.

Premier Węgier Viktor Orban od początku krytykuje większość sankcji energetycznych wobec Rosji. Węgry wymusiły odroczenie czerwcowego przyjęcia pakietu sankcji Unii Europejskiej na rosyjską ropę naftową i podpisały go dopiero po otrzymaniu zwolnień, które nadal pozwalają Budapesztowi na dostęp do ropy rurociągowej z Rosji.

Węgry chcą gwarancji ze strony UE, że rosyjska energia jądrowa nie będzie podlegać sankcjom.

Pod koniec września węgierski minister spraw zagranicznych Peter Szijjarto spotkał się w Nowym Jorku ze swoim rosyjskim odpowiednikiem Siergiejem Ławrowem i powiedział mu, że nie popiera nowych sankcji UE wobec Federacji Rosyjskiej.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

dorzeczy.pl

Paweł Kubala

Paweł Kubala / Fot. Archiwum Pawła Kubali

Zobacz także: Białoruś: Władze chcą zagarnąć katolicką świątynię

Ataki rosyjskie

“Spotkałem się z takimi teoriami, że te ostatnie rosyjskie ataki, były już wcześniej zaplanowane. Nie wiem, na ile wysadzenie Mostu Krymskiego mogło być atakiem wyprzedzającym. W sytuacji wojennej mamy do czynienia z różnymi, często sprzecznymi informacjami. Pewnie po latach wiele rzeczy będzie prostowane. Ze strony Rosji jest to prawdopodobnie akt wściekłości, na zasadzie chuligaństwa” – mówił Kubala.

Podbijanie rosyjskiego ego

“W kontekście ostatnich ataków na Ukrainę, spotkałem się z opinią, że to jest prowadzenie wojny w sposób, jakie rosyjskie wojska prowadziły w Syrii. To jest mniej znane, o tym nie dyskutowało się tak mocno w Polsce, bo nie zwraca się uwagi na te konflikty na Bliskim Wschodzie. Rzeczywiście w większości najbardziej opinią prawdopodobną jest to próba podbicia swojego ego, odbicia tych porażek – takie bezmyślne atakowanie. Z drugiej strony chcą zastraszyć Ukraińców na zasadzie – zniszczymy cywili to wojska się poddadzą” – wskazywał.

Ukraińskie sukcesy

“Przewidując bliską przyszłość, mamy kolejne doniesienia o kolejnych zdobyczach Ukrainy, odbijaniu miejscowości, może nie tak dużych jak wcześniej, ale jest to miasteczko po miasteczku. Tendencja jest jednoznaczna” – komentował gość MN.

Łukaszenka wejdzie do wojny?

“Pytanie, jak należy oceniać informacje, które docierają z Białorusi. Pojawiały się informacje, mówiące o tym, że Łukaszenka dostał ultimatum, że albo włączy się oficjalnie do wojny, albo zostanie obalony przez siły rosyjskie. Trudno powiedzieć jak traktować te doniesienia. Nie znajdziemy szybkiego potwierdzenia” – dodawał Kubala.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Twitter

Zobacz także: Wstrząsające szczegóły zbrodni aborcji. “Tego widoku nie zapomnę do końca życia”

Problemy jednostek specjalnych

“Nie jest to pierwsza sytuacja związana z Biurem Operacji Antyterrorystycznych. Coś jest na rzeczy. Podwładni twierdzą, że dowódca całej jednostki BOA ciągnie jednostkę PRowo, promocyjnie, marketingowo i taktycznie w dół. Opinia publiczna o takich sytuacjach konfliktowych wewnątrz jednostek specjalnych powinna dowiadywać się ostatnia. Opinia publiczna traci poczucie bezpieczeństwa. Jeżeli są jakieś problemy, to w pierwszej kolejności należy wykorzystać wszystkie możliwe narzędzia wewnętrzne” – mówił Mikołajczyk.

Kompromitacja jednostki

“Powiem szczerze jako były operator jednostki antyterrorystycznej troszeczkę jestem zaskoczony, że policjanci zdecydowali się w taki sposób wykorzystać narzędzie medialne, do nazwijmy rzecz po imieniu, kompromitacji własne jednostki” – wskazywał gość MN.

Centralny oddział

“Dzisiaj mamy Panie Redaktorze w Polsce 17-cie oddziałów antyterrorystycznych, BOA jest tym oddziałem można powiedzieć centralnym, kluczowym, ale co za tym idzie, najwięcej słyszy się problemów w tej jednostce” – podkreślał były antyterrorysta.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Lapid odkrywa karty?

Premier Izraela Yair Lapid / Fot PAP/EPA/Gil Cohen-Magen. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

Zobacz także: W listopadzie druga edycja Forum Niepodległości

Zdaniem izraelskiego premiera umowa “wzmocni bezpieczeństwo Izraela, wstrzyknie miliardy do izraelskiej gospodarki i zapewni stabilność naszej północnej granicy”.

Osiągnęliśmy z sąsiednim Libanem historyczne porozumienie w sprawie wspólnej granicy morskiej – poinformował Jair Lapid.

Do sprawy odniosły się też władze Libanu.

Umowa zachowuje prawa Libanu do jego naturalnego bogactwa, w ważnym dla Libańczyków czasie – podano w komunikacie kancelarii prezydenta Libanu Michela Aouna, dziękując przy tym Waszyngtonowi za pomoc przy negocjacji porozumienia.

Porozumienie daje nadzieję na dodatkową produkcję gazu ziemnego na Morzu Śródziemnym. Liban ma też nadzieję, że poszukiwanie gazu pomoże wydobyć jego kraj ze spirali kryzysu gospodarczego. Z kolei w Izraelu porozumienie zbiega się ze zbliżającymi się piątymi z kolei wyborami parlamentarnymi w ciągu ostatnich czterech lat.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Dziennik.pl

Jan Mosdorf

Jan Mosdorf / Fot. Archiwum

Zobacz także: W listopadzie druga edycja Forum Niepodległości

Mosdorf to przedwojenny działacz Obozu Wielkiej Polski, prezes Związku Akademickiego Młodzież Wszechpolska, a także przywódca Obozu Narodowo-Radykalnego. W chwili egzekucji miał zaledwie 39 lat.

Jak podają relacje, Mosdorf padł ofiarą donosu. Nie jest do końca jasne kto go wydał. Według jednej z relacji doniósł na niego inny więzień, Polak, który poinformował Niemców, że Mosdorf pomaga Żydom i prowadzi działalność komunistyczną. Według innej relacji donosicielem był jeden z Białorusinów – volksdeutsch i kapo, antysemita, który informował Niemców o osobach zaangażowanych w pomoc niesioną Żydom.

11 października 1943 roku grupa Polaków stanęła przed Ścianą Straceń w obozie Auschwitz. Wśród rozstrzelanych było 28 członków konspiracyjnego Związku Organizacji Wojskowej, założonego przez rotmistrza Witolda Pileckiego.

Wśród rozstrzelanych znajdowali się m.in. ppłk lotnictwa Juliusz Gilewicz i jego brat mjr Kazimierz Gilewicz, mjr Zygmunt Bończa-Bohdanowski, ppłk. Mieczysław Dobrzański, ppłk lotnictwa Teofil Dziama, przedwojenny działacz narodowy i przywódca ONR Jan Mosdorf, kpt. Tadeusz Paolone (w obozie przebywał pod nazwiskiem Tadeusza Lisowskiego), adiutant marszałka Józefa Piłsudskiego ppłk Kazimierz Stamirowski oraz mjr Zygmunt Bohdanowski.

– Wszyscy zginęli mężnie. W pierwszej dwójce prowadzonych na rozstrzelanie szli: Dziama i Paolone. Płk Teofil Dziama zażądał, by strzelano do niego i kpt. Paolone nie w tył głowy, lecz prosto w twarz, jak do żołnierzy. Żądanie to zostało spełnione przez esesmanów dokonujących egzekucji – powiedział dr Adam Cyra, historyk z Muzeum Auschwitz.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Polskie Radio

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. PAP/Maciej Kulczyński. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

Zobacz także: W listopadzie druga edycja Forum Niepodległości

W komunikacie nie podano powodów takich zmian.

Zarząd KGHM Polska Miedź S.A. informuje, że w dniu 11 października 2022 roku Rada Nadzorcza Spółki podjęła uchwały o odwołaniu z dniem 11 października 2022 roku następujących Członków Zarządu Spółki: – Pana Marcina Chludzińskiego, Prezesa Zarządu KGHM Polska Miedź S.A.; – Pana Jerzego Paluchniaka, Wiceprezesa Zarządu KGHM Polska Miedź S.A. ds. Aktywów Zagranicznych – poinformowano.

Chludziński piastował swoje stanowisko od 2018 roku. Wcześniej, od stycznia 2016 roku był członkiem Rady Nadzorczej PZU S.A. i jednocześnie prezesem zarządu Agencji Rozwoju Przemysłu. Z kolei Jerzy Paluchniak był wiceprezesem KGHM od początku września tego roku. Związany z KGHM Polska Miedź S.A. od 2018 roku. 

Pojawiają się już pierwsze spekulacje o następcy Chludzińskiego na stanowisku prezesa KGHM.

KGHM zajmuje się wydobyciem i przetwórstwem surowców naturalnych. Łącznie zatrudnia ponad 34 tysiące osób. Zysk netto Grupy Kapitałowej KGHM w pierwszym półroczu 2022 r. wyniósł 4,18 mld zł. W tym samym okresie zeszłego roku było to nieco ponad 3,72 mld zł. Produkcja miedzi płatnej w GK KGHM wyniosła w pierwszej połowie tego roku 378 tys. ton.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

wPolityce