Zbigniew Rau

Zbigniew Rau / Fot. PAP/EPA. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Zbigniew Rau stwierdził, że Białoruś jest stroną w rosyjsko-ukraińskim konflikcie.
  • Dlatego według niego sankcje wobec tego kraju powinny być zsynchronizowane z tymi na Rosję.
  • Inni ministrowie spraw zagranicznych wysunęli propozycje jeszcze jednego pakietu sankcji.
  • Zobacz też: Rosja kończy powoli mobilizację. Potwierdzają to kolejne informacje

Sankcje wobec Białorusi powinny być zrównane z sankcjami wobec Rosji, ponieważ Mińsk jest de facto stroną w konflikcie rosyjsko-ukraińskim – powiedział polski minister spraw zagranicznych. Zbigniew Rau zgłosił tę propozycję w poniedziałek na posiedzeniu Rady Spraw Zagranicznych UE w Luksemburgu.

Stanowisko Polski, ale nie tylko Polski, jest takie, że należy zsynchronizować sankcje nakładane na Białoruś z tymi nakładanymi na Rosję. Bo teraz z perspektywy tego, jakie stanowisko zajmuje Białoruś – że faktycznie jest stroną w tym konflikcie – trudno sobie wyobrazić sytuację, żeby te sankcje były przeznaczone tylko dla Rosji.

Sankcje

Inni ministrowie spraw zagranicznych wysunęli propozycje jeszcze jednego, już dziewiątego pakietu sankcji wobec Moskwy, powiedział polski minister.

Polska zasugerowała również uczynienie sankcji bardziej szczelnymi i włączenie na listy produktów objętych sankcjami chemikaliów podwójnego zastosowania i elektroniki.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Polskie radio 24, The first news

ZNP

ZNP / Fot. Twitter

Związek Nauczycielstwa Polskiego (ZNP) zorganizował w sobotę pikietę przed budynkiem Ministerstwa Edukacji Narodowej w centrum Warszawy, domagając się podwyżek płac i “poprawy systemu edukacji”. Szef ZNP Sławomir Broniarz skrytykował działalność ministra edukacji Przemysława Czarnka.

Mówienie o polityce edukacyjnej ministra Czarnka jest czymś niedorzecznym. Bo tu nie ma żadnej polityki edukacyjnej. Tu jest jeden wielki chaos i myślenie reaktywne. Tu jest działanie w zależności od tego, z kim pan minister rozmawia i z kim się spotyka.

Broniarz skarżył się też, że Czarnek nie przyszedł na prowizoryczne “miasteczko edukacyjne”, które ZNP zainstalował tydzień wcześniej w pobliżu ministerstwa i powiedział, że ZNP nie zajmuje się polityką, a zamiast tego chce “rozmawiać o edukacji”.

Pieniądze

Nauczyciele domagają się znacznie wyższej indeksacji płac niż 7,8-procentowa podwyżka, którą rząd zaproponował w projekcie ustawy budżetowej na przyszły rok. Skarżą się, że podwyżka nie zrekompensuje im rekordowo wysokiej inflacji w Polsce, która we wrześniu wyniosła 17,2 proc. rok do roku.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Interia, The first news

Flagi Izrael-Iran

Flagi Izrael-Iran / Fot. You Tube

Iran obiecał dostarczyć Rosji swoje rakiety balistyczne Fateh-110 i Zolfaghar – poinformował amerykański dziennik “The Washington Post”. Wcześniej sprzedawał Rosji wojenne drony, przede wszystkim Shahed-136. Minister ds. diaspory Izraela Nachman Szaj napisał na Twitterze, że teraz już nie ma wątpliwości, po której stronie Izrael powinien stanąć.

Dziś rano poinformowano, że Iran przekazuje Rosji rakiety balistyczne. Nie ma już wątpliwości, gdzie Izrael powinien stanąć w tym krwawym konflikcie. Nadszedł czas, aby Ukraina otrzymała również pomoc wojskową, tak jak zapewniają to Stany Zjednoczone i państwa NATO.

Irańskie drony

Fateh-110 mają być zdolne do przenoszenia ładunku użytecznego do 500 kg i mieć zasięg około 350 kilometrów. Pociski te były wykorzystywane np. podczas syryjskiej wojny domowej, a Zolfaghar prawdopodobnie bazuje na tej samej technologii.

Irańskie drony, nazywane mylnie “samobójczymi”, odniosły spory sukces wkrótce po ich rozmieszczeniu przeciwko Ukrainie, a i dziś dają pewne efekty. Według Jerusalem Post, posunięcie to już skłoniło Izrael, dla którego Iran jest prawdopodobnie największym regionalnym wrogiem, do dostarczenia Ukrainie “podstawowych danych wywiadowczych” na temat tych dronów, podczas gdy nienazwana izraelska firma dostarcza ukraińskiemu wojsku obrazy satelitarne rosyjskich pozycji. Ponadto Izrael pomagał Ukrainie, dostarczając np. sprzęt ochronny dla żołnierzy czy zapasy żywności.

Minister obrony Ukrainy Ołeksij Reznikow powiedział w ubiegły piątek, że Rosja wyczerpuje swój arsenał pocisków o wysokiej precyzji. Twierdził na przykład, że Rosja ma tylko 124 pociski Iskander. Rosja użyła dużej liczby tych rakiet w miniony poniedziałek, uderzając głównie w cele cywilne i obiekty infrastruktury energetycznej w największych miastach Ukrainy.

Po tym ataku pojawiły się głosy, że Izrael powinien dostarczyć Ukrainie swój system przeciwlotniczy Iron Dome. Jednak zdaniem Reznikowa system ten nie odpowiada potrzebom Ukrainy, ponieważ nie chroni przed rakietami balistycznymi i jest zbyt drogi.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Echo24, Twitter

Ambasada Rosji w Warszawie

Ambasada Rosji w Warszawie / Fot. Wikimedia Commons

Jeszcze w tym roku pisano o “niemożności” zmiany nazwy ulicy Belwederskiej w Warszawie. Miasto analizowało inne opcje i przegłosowano zmianę nazwy tamtejszego ciągu pieszo-rowerowego. Za zmianą nazwy alei głosowało 55 radnych, dwóch wstrzymało się od głosu.

Filip Frąckowiak, radny PiS, powiedział, że nazwa odzwierciedla potrzebę potępienia działań Rosji.

Zdecydowaliśmy się pomóc instytucjonalnie Ukraińcom i Ukrainie. Robiliśmy to razem i razem potępialiśmy w Radzie Warszawy rosyjską agresję. Zwracaliśmy uwagę, że ten atak na Ukrainę jest atakiem na nasz porządek i bezpieczeństwo Europy i Polski.

Wilno i Praga podjęły już podobne inicjatywy. Jednym z celów inicjatywy, według jej autorów, jest “sprowokowanie państwa rosyjskiego do refleksji i działania”. Ponadto wybór nazwy pochodzi nie tylko od grupy radnych, ale także od mieszkańców.

Opozycja

Projekt uchwały poparł też przewodniczący klubu Koalicji Obywatelskiej Jarosław Szostakowski.

Będę głosował za tym projektem uchwały, ponieważ podzielam emocje związane dzisiaj z taką nazwą.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

PAP, The first news

Sfinansowana z podatków tablica informacyjna

Sfinansowana z podatków tablica informacyjna / Fot. Twitter

  • Od lat Ukraina jest tuż po Rosji największym „dostawcą” AIDS w Europie.
  • Na konferencji „Wirusologia 2022 – najnowsze doniesienia” specjaliści ostrzegali, że z powodu imigracji do Polski Ukraińców „można się spodziewać” w naszym kraju wzrostu liczby zakażeń HIV.
  • Rok 2022 okazał się być rekordowym, jeśli chodzi o liczbę nowych zakażeń w Polsce.
  • Zobacz też: Porozumienie ws. dystrybucji węgla. Morawiecki: “Wszyscy pracujemy dla dobra mieszkańców”

Pisaliśmy już o wiązaniu przyjmowania uchodźców i imigrantów z Ukrainy z rozprzestrzenianiem wirusa HIV, którego ten kraj jest zagłębiem. Rok 2022 okazał się być rekordowym, jeśli chodzi o liczbę nowych zakażeń w Polsce. Statystyki te mogą się jeszcze pogorszyć – przyznaje Ministerstwo Zdrowia.

Podaje, że z uwagi na “pandemię” (raczej politykę lockdownu) przez dwa ostatnie lata system diagnostyki był słaby. Resort Zdrowia widzi dwie główne przyczyny wzrostu zakażeń wirusem HIV. Pierwsza to nierząd, a druga – uchodźcy z Ukrainy.

Wiceminister Waldemar Kraska oznajmił:

Tocząca się za wschodnią granicą naszego kraju wojna, której jednym ze skutków jest napływ dużej liczby uchodźców wojennych z Ukrainy, mogą spowodować wzrost liczby zakażeń.

Polska jest zaliczana do krajów o niskiej prewalencji HIV. Z danych wynika, że Ukraina jest tuż po Rosji największym „dostawcą” AIDS w Europie. Jak ilustruje mapka z 2014 roku, nie jest to żadna nowość. Warto tu może zwrócić uwagę na fakt, że aktualny prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski opowiada się za legalnością prostytucji.

“Stop ukrainizacji Polski”

W ponad sześćdziesięciostronicowym dokumencie Konfederacji Korony Polskiej pt. “Stop ukrainizacji Polski” zwrócono uwagę na ten problem.

Według danych WHO na Ukrainie około 260 000 osób jest zarażonych AIDS, corocznie około 3 100 osób umiera, a kolejne 9 300 jest infekowanych. (…) Polaków zachęcano, by przyjmowali Ukraińców pod swój dach, do swoich rodzin, nie informując szeroko o istnieniu tego rodzaju zagrożeń. Miliony kobiet, dzieci, osób starszych, personelu służby zdrowia, narażonych zostało potencjalnie na poważne konsekwencje wynikające z takiego lekceważącego bezpieczeństwo zdrowotne podejścia.

Dalej jest napisane:

Władze RP powinny chociażby monitorować i izolować osoby ubiegające się o ochronę, w sytuacji, gdy zagrażają one zdrowiu publicznemu. Wymóg informowania opinii publicznej, a szczególnie
personelu służby zdrowia o potencjalnych zagrożeniach oraz wprowadzenie odpowiednich systemów ochrony zdrowia publicznego, poczynając od kontroli stanu zdrowia przyjeżdżających na granicy – to postulaty minimum.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Twitter, Interia, Konfederacja Korony Polskiej

Poseł Mariusz Kałużny z Solidarnej Polski

Poseł Mariusz Kałużny z Solidarnej Polski / Fot. PAP/Tomasz Gzell. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

Zobacz także: Jaki komentuje zawieszenie prac 30 sędziów SN. “Dziękujemy panie Prezydencie”

Obalić rząd

“Zobaczmy co się dzieje. Mamy bardzo niepokojącą sytuację w Europie. Jest wojna energetyczna, polityczna i biznesowa. Na Ukrainie mamy wojnę militarną. I nagle w Polsce powstają jakieś ruchy polityczne, które mają wysadzić scenę polityczną i obecny rząd. Nie bądźmy naiwni – te wszystkie pomioty rosyjsko – niemieckie dostały określone zadania i je realizują po to, żeby Zjednoczona Prawica straciła władzę. Dlaczego mamy ataki na Solidarną Polskę, na pana europosła Patryka Jakiego? My stanowimy większość Zjednoczonej Prawicy. To jest akcja, żeby nas złamać, żeby nas zniszczyć. Nikt nie pyta o prawdę, nikt nie czyta oświadczeń. Z góry osadzona teza, wszystkie media lewicowo – liberalne do ataku i puszczony walec medialno – polityczny na nasze ugrupowanie” – mówił Kałużny.

Przeszkolenie z prowokacji

“Ci ludzie nie tylko są inspirowani, opłacani. Oni są już przeszkoleni, sami pchali Patryka Jakiego, zablokowali mu drogę, ale krzyczeli – proszę nas nie pchać, proszę nas nie bić, nie używać przemocy. To jest akcja poprowadzona według ustalonego scenariusza. Oczywiście przypadkowo była tam kamera TVN. Oni są przeszkoleni do takich prowokacji, świetnie to wyreżyserowali. Chodzi o zdestabilizowanie sceny politycznej. Atakują nas, bo bronimy polskiej suwerenności, bo mamy twarde stanowisko antyrosyjskie. Wspomagamy Ukrainę, jesteśmy przeciwko Rosji, nie tak jak te pseudo narodowe ruchy partyjne, które widać że są bardzo mocno prorosyjskie i z tym mają problem. Układowi niemiecko – rosyjskiemu to nie pasuje. Podejrzewam, że takich akcji będzie coraz więcej. To jest bardzo prymitywny człowiek, taki kurdupel polityczny ten Kołodziejczak” – wskazywał poseł Solidarnej Polski.

Opozycja może wszystko

“Oni mogą dożynać watahy, mogą krzyczeć jeszcze jeden – że drugi powinien zginąć w samolocie. Oni mogą obrażać zmarłych, niszczyć pamięć, napadać pomniki i oblewać tablice pamiątkowe. Oni mogą wszystko. Ale kiedy wyjdzie prezes Kaczyński, czy Zbigniew Ziobro i powie jedno zdanie w odpowiedzi na górę kamieni, które rzucają w naszą stronę, to w Wyborczej i TVN mamy festiwal od rana do wieczora” – dodawał gość MN.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Paweł Kryszczak w studiu MN

Paweł Kryszczak w studiu MN / Fot. YouTube/MediaNarodowe

Zobacz także: Niemcy. Policja kupuje olej spożywczy do walki z ekoterrorystami

Silny naród, wielka Polska – hasło Marszu Niepodległości

“Na plakacie jest postać stylizowana za żołnierza bolszewickiego. Cały plakat jest stylizowany na przedwojenny plakat. Polski ułan za chwilę zetnie głowę bolszewika szablą. “Z” na czapce nie jest przypadkowe – to nawiązanie do współczesności, że zagrożenie ze strony Wschodu cały czas istnieje, cały czas czuć ten powiew Rosji” – mówił Kryszczak.

Kontrowersje wobec plakatu

“Nie wiem, co może być kontrowersyjnego w tym plakacie. Dla niektórych kontrowersyjna była zetka na czapce, niektórzy doszukiwali się banderowskiej symboliki” – dodawał gość MN.

Marsz Niepodległości łakomym kąskiem

“Ruch Narodowy i środowisko Roberta Winnickiego robi coś w rodzaju swojego bloku na marszu, dlatego prezentuje swoje partyjne hasło, które trafia tylko do wyborców własnej partii, własnego środowiska – Konfederacji. Od lat są próby upartyjnienia Marszu Niepodległości, były zakusy ze strony PiS, teraz są zakusy ze strony Ruchu Narodowego. Myślę, że takich prób będzie więcej, bo to łakomy kąsek. To dość duże wydarzenie, jedno z największych wydarzeń społecznych w Europie. Dodatkowo jest patriotyczne, więc partie, które odwołują się do patriotyzmu, chcąc zdobyć elektorat będą dążyły do przejęcia Marszu. To samo było trzy lata temu, kiedy pewne osoby chciały przejąć Stowarzyszenie. Udało się wtedy obronić. Marsz to dodatkowe aktywa dla Roberta Winnickiego” – wskazywał Kryszczak.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Bartłomiej Pejo.

Bartłomiej Pejo. / Fot. Arch. Bartłomiej Pejo.

Zobacz także: PiS zmienia strategię. Sobolewski:” Czekamy na zmianę szefowej KE”

Mentzen przewodniczącym KORWiN

“Stwierdziła to zdecydowana większość delegatów i jak najbardziej jest odpowiednia osoba. Rozmowy prowadzone były nie od dzisiaj. Sławomir Mentzen był wiceprezesem i uważam, że jest to osoba, która dokona przełomu na polskiej scenie politycznej. Nie tylko w ruchu wolnościowym, ale szerzej i przekonamy się o tym, w najbliższych tygodniach. Na Radzie Krajowej ustanowiliśmy takie stanowisko jak Prezes – Założyciel i poprzez aklamację ta funkcja honorowa została Januszowi Korwin – Mikke nadana. Pierwszy zarząd już jutro, to pokazuje, że mamy zamiar funkcjonować sprawnie”.

Nowa Nadzieja

“O strategii partii będziemy rozmawiać już jutro. Na pewno będzie to, już jest przełomowe wydarzenie. Taka nowa siła, nowa nadzieja. Osoby nieco młodsze od JKM, inna perspektywa prowadzenia polityki, współpraca z naszymi koalicjantami – Ruchem Narodowym i Koroną Grzegorza Brauna. Jakby nie było przedstawiciele Wolnościowców są w Konfederacji i w Radzie Liderów. W jakiś sposób współpracować będziemy musieli. Nie chcę rozszerzać bardzo tego tematu, bo o tym można mówić godzinami. Będziemy rozmawiać na forum Rady Liderów. Czas pokaże jak będzie funkcjonowała Konfederacja ze starym a jednocześnie nowym koalicjantem – Sławomirem Mentzenem u steru” – dodawał wiceprezes KORWiN.

Propozycja Mentzena

“Nie obawiam się zgrzytów – trzeba sprawę postawić jasno. 20 jedynek, które są zarezerwowane dla partii Korwin, powinna ustalać właśnie partia Korwin, kto na tych jedynkach się znajdzie i my chcemy w sposób demokratyczny wyjść z pomocną dłonią. Proponujemy całemu środowisku wolnościowemu, żeby przystąpić do zdrowej rywalizacji. Nie zamykamy się, zapraszamy do tych prawyborów Kuleszę, Dziambora i Sośnierza. Myślę, że to jest zdrowa konkurencja. Nasza partia to nie jest spółdzielnia mieszkaniowa, czy zarząd ogródków działkowych. Jeżeli koledzy nie będą chcieli uczestniczyć w prawyborach – to już ich wybór. Taką możliwość dajemy, a wcale ich dawać nie musimy. Podkreślam, to są jedynki przypisane partii KORWiN” – wskazywał Pejo.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Morawiecki - Von der Leyen

Morawiecki - Von der Leyen / fot. flickr.com

  • Czerwcowe obietnice przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuly von der Leyen idą w niepamięć.
  • W wypłaceniu funduszy z Krajowego Planu Odbudowy nie pomogło nawet spełnienie tzw. kamieni milowych.
  • Bruksela stawia przed polskim rządem nowe wymagania, nie przyjęte we wcześniejszej umowie.
  • Sekretarz generalny Prawa i Sprawiedliwości Krzysztof Sobolewski podkreśla, że jego ugrupowanie przyjmuje agresywniejszą retorykę wobec KE.
  • W tym celu zmieniono m.in. ministra ds. Unii Europejskiej, zastępując Konrada Szymańskiego byłym wiceministrem dyplomacji Szymonem Szynowskim vel Sękiem.
  • Zobacz także: Rosyjski bombowiec rozbił się o bloki mieszkalne. Brak informacji o ofiarach [+WIDEO]

Jeszcze w czerwcu polski Krajowy Plan Odbudowy został zaakceptowany przez Komisję Europejską. Jednakże od samego początku szefowa brukselskich komisarzy Ursula von der Leyen napierała na polski rząd ws. tzw. kamieni milowych. W tym czasie Warszawa zgodnie z poleceniem wykonywała posłusznie postawione przed nią zadanie na jakie się umówiono wówczas.

Pojawiły się natomiast informacje o tym, że Bruksela niekoniecznie chce nam przelać należne pieniądze z KPO stawiając nowe wymagania niezgodne z umowami zawartymi w trakcie parafowania Traktatu Lizbońskiego, będącego swoistym aktem zrzeczenia się części suwerenności przez nasz kraj.

Szukane są kolejne preteksty do tego, by nie wypłacać środków z KPO. A tak naprawdę jest ciągle twierdzenie, że czekają na zmianę rządu w Polsce. Tam nie ma żadnych merytorycznych podstaw do niewypłacania KPO, tylko polityczne. My odpowiadamy – czekamy na zmianę przewodniczącej Komisji Europejskiej

– powiedział na antenie “wPolsce.pl” sekretarz generalny Prawa i Sprawiedliwości.

Czytaj więcej: Manewry nuklearne NATO. Rosjanie zostali o nich poinformowani

PiS idzie na zwarcie z Brukselą

Dalej Krzysztof Sobolewski odniósł się do słów Jarosława Kaczyńskiego, który nazwał Brukselę zewnętrzną placówką Berlina. Sobolewski zaznacza, że polskie władze nigdy nie zgodzą się na centralizację UE wokół stolicy Niemiec.

Kanclerz Scholz szczerze powiedział ostatnio i to powiedział w imieniu Unii Europejskiej, to też jest dosyć symptomatyczne, że Unia Europejska ma stać się niedługo państwem nawet nie federacyjnym, a scentralizowanym pod przywództwem Niemiec. (…) My na to się nie godzimy i będziemy robić wszystko, z pomocą naszych sojuszników i przyjaciół w Unii Europejskiej, aby Unia Europejska zachowała ten charakter, który miała, gdy do niej wstępowaliśmy, czyli Europy wspólnych narodów, równorzędnych partnerów

– stwierdził Krzysztof Sobolewski.

Jednocześnie rząd nie zamierza łagodzić sporu z Brukselą. W tym celu nowym ministrem ds. europejskich został Szymon Szynowski vel Sęk – zastąpił na tym stanowisku Konrada Szymańskiego. Dzięki tej zmianie następuje ewolucja strategii na bardziej konfliktową.

Pewien okres się skończył i pewna misja się też skończyła pana ministra Szymańskiego, i za to mu dziękujemy. Realizował ją z należytą starannością i na tyle na ile mógł. Natomiast jak widać w Komisji Europejskiej nie nastąpiła refleksja, nie nastąpiły przemyślenia dotyczące dalszego trwania w takim uporze jak w tej chwili trwa KE, dalszych działań pozatraktatowych, łamania prawa unijnego, łamania praworządności. Trzeba w pewnym momencie powiedzieć pas i na ten odcinek został wyznaczony pan minister Szymon Szynkowski vel Sęk. (…) Nasze pierwsze słowa będziemy kierować do Berlina, a później one będą rezonować w Brukseli

– wyjaśnił polityk.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

wpolsce.pl, dorzeczy.pl

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Pixabay

  • W poniedziałek przed budynkiem niemieckiego ministerstwa finansów w Berlinie protestowała grupa ekoterrorystów z “Letzte Generation”.
  • Do walki z aktywistami wyprowadzono grupy zadaniowe niemieckiej policji, która usuwała blokujących ruch uliczny ludzi.
  • Co zaskakujące, rzecznik policji przekazał, że oprócz tradycyjnych metod, policjanci korzystają z oleju spożywczego.
  • Olej ma pomagać w odstraszaniu demonstrantów jak i odklejania rąk od jezdni.
  • Zobacz także: Szwecja. Parlament zatwierdził kandydaturę nowego premiera

Jak informuje niemiecka gazeta “Die Welt” grupa aktywistów stała w poniedziałek pod gmachem ministerstwa finansów w Berlinie. Policja relacjonuje, że uczestnicy akcji siedzieli lub stali przy strefie wejściowej i na balkonie budynku. Ekoterroryści reprezentowali grupę “Letzte Generation” nagrywając filmiki do mediów społecznościowych i trzymając transparenty z hasłami w języku angielskim.

Równolegle od rana demonstranci ponownie zablokowali zjazdy z autostrad w kilku miejscach Berlina, m.in. w Charlottenburgu, Tempelhof i Schoenebergu. Niektórzy z nich przykleili się do dróg.

W obliczu przyklejonych do dróg aktywistów berlińska policja zbroi się

– informuje niemiecka gazeta “Berliner Zeitung”.

Rzecznik niemieckiej policji wyjaśnił, że oprócz broni, radia, hełmów, grupy zadaniowe posiadają przy sobie olej rzepakowy i słonecznikowy. Zdaniem służb, jest to skuteczna metoda na pozbycie się ekoterrorystów z dróg.

Czytaj więcej: Rosyjski bombowiec rozbił się o bloki mieszkalne. Brak informacji o ofiarach [+WIDEO]

Olej przeciwko ekoterrorystom

Policjanci kupili zapasy oleju w popularnych supermarketach. Olej został rozdysponowany do różnych jednostek policji. Dokładna ilość oleju spożywczego przewożona obecnie w każdym radiowozie nie jest jednak ujawniana z uwagi na względy taktyczne policji.

W niedzielę wieczorem aktywiści klimatyczni demonstrowali na ważnym Światowym Kongresie Zdrowia w Berlinie, blokując wejście i wywołując fałszywy alarm pożarowy. W minionym tygodniu wywołali oni co najmniej dwa fałszywe alarmy pożarowe w budynkach Bundestagu. Równolegle grupa zapowiadała, że w tym tygodniu rozszerzy swoje akcje blokadowe (…). Demonstranci domagają się zwiększenia działań w zakresie ochrony klimatu

– podaje “Die Welt”.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

tvp.info, dw.com