Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Rawpixel

  • W wyniku ataku zwierzęcia mężczyzna został ciężko ranny.
  • Doznał rozległych ran głowy, rozerwanego ucha, urazu kręgosłupa i stracił dużo krwi.
  • Leśnik został przetransportowany śmigłowcem do szpitala w Sanoku.
  • Zobacz też: Duda rozmawiał z prezydentem Iranu o dronach dla Rosji

Leśnik doznał poważnych obrażeń po tym, jak został zaatakowany przez samicę niedźwiedzia w Bieszczadach w południowo-wschodniej Polsce. Edward Marszałek z Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie ogłosił, że podczas kontroli plantacji jodły do leśnika podszedł mały niedźwiedź, a sekundy później mężczyzna został zaatakowany przez dużą samicę, prawdopodobnie matkę.

Skutki ataku

Mężczyzna doznał rozległych ran głowy, rozerwanego ucha, urazu kręgosłupa i stracił dużo krwi. Mimo obrażeń poszkodowanemu udało się zwrócić uwagę innego leśnika, który wezwał pogotowie. On również, wraz z innymi pracownikami leśnymi, udzielił pierwszej pomocy poszkodowanemu.

Zastali poszkodowanego, gdy o własnych siłach dochodził do drogi stokowej, zaopatrzyli jego rany. W tym czasie leśniczy opowiadał przebieg zdarzenia. O godzinie 10.20 przyleciał śmigłowiec LPR i przetransportował poszkodowanego do szpitala w Sanoku.

Mężczyzna został przetransportowany śmigłowcem do szpitala w Sanoku, gdzie według lekarzy jego stan pozostaje stabilny.

Po ataku samica niedźwiedzia wedle podawanych informacji odeszła.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Sławomir Mentzen

Sławomir Mentzen / Fot. Facebook/ Sławomir Mentzen

Zobacz także: Niemcy byli o krok od wojny domowej? Wywrotowcom przewodziła 75-letnia kobieta

Mentzen u steru partii KORWiN

“Przyzwyczajam się do nowej funkcji prezesa mojej partii. Skoczyły mi zasięgi i zainteresowanie, ale zmiana nie jest drastyczna. Dobrze czuję się w tej nowej roli, zobaczymy co będzie dalej. Janusz Korwin – Mikke zawsze powtarzał, że władza wykonawcza powinna być w rękach ludzi młodych i dynamicznych. Jestem młodszy dwa pokolenia i stąd propozycja, żebym go zastąpił. Zobaczymy jak będzie mi szło wykonywanie tej funkcji, jakie będą tego owoce, czy podołam temu bardzo ciężkiemu zadaniu. Moim wielkim marzeniem jest to, żeby Polska była potężnym państwem, potrafiącym oddziaływać na najbliższe nasze otoczenie. Żeby to było możliwe, musi mieć silną gospodarkę, żeby nas było stać chociażby na silną armię. Żebyśmy mieli silną gospodarkę, musimy mieć silne przedsiębiorstwa, żeby one były silne – muszą mieć jak najmniej podatków, przepisów i regulacji, żeby mogły skupić się na konkurowaniu o klienta, zdobywaniu nowych rynków. Bardzo w to wierzę” – mówił Mentzen.

Program partii KORWiN

“Program mamy ten sam od lat, natomiast tezy programowe to kwestia dwóch, trzech miesięcy. Nie będzie żadnej rewolucji, nie należy się spodziewać jakichś wielkich zwrotów akcji. Jest to dla nas nowa sytuacja, w której prezes Korwin – Mikke nie jest już prezesem. W pewnym sensie jest to moment przełomowy, natomiast nie zamierzamy odcinać się od dotychczasowych osiągnięć naszej partii, zamierzamy je twórczo rozwijać i dostosowywać się do zmieniających się czasów i okoliczności” – wskazywał prezes partii KORWiN.

Propozycja prawyborów

“To zależy jak na to spojrzymy. Jeżeli chodzi o podział okręgów pomiędzy partie – to te ustalenia oczywiście zostają zachowane. Natomiast prawybory w uczciwy sposób pokazałyby, kto będzie najlepszym kandydatem na posła. Celem tej propozycji jest, żeby nie było żadnych zgrzytów i Konfederację wzmocnić, a nie osłabić. Wydaje mi się, że jest to uczciwe i skuteczne” – podkreślał gość MN.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Arkadiusz Mularczyk

Arkadiusz Mularczyk / Fot. You Tube/ Sądeczanin TV

Zobacz także: Co dalej ze Starlinkami dla Ukrainy? Musk chce pieniędzy. “Podążamy za jego poleceniem”

Sprawa nie jest zamknięta

“Ta sprawa wzbudziła wielkie emocje na Twitterze. Pochyliłem się i zbadałem jak wyglądała kwestia tego słynnego uklęknięcia przed Pomnikiem Ofiar w Getcie i co wówczas miał na myśli Willy Brandt. Trzeba powiedzieć jasno – wówczas kanclerz Brandt myślał o wszystkich ofiarach drugiej wojny światowej, nie myślał wyłącznie o Polsce i Polakach, to wynika wprost z jego wypowiedzi, które były cytowane w mediach. Dziennikarze pytali go, co miał na myśli. Powiedział, że klęknął, ponieważ nie mógł nic powiedzieć, biorąc pod uwagę bezmiar krzywd, jakie wyrządzili Niemcy milionom ofiar. To nie był gest skierowany wyłącznie do Polski i Polaków. Ja bym nie przeceniał tak bardzo tych gestów, bo Niemcy chcą tymi gestami trochę odkupić swoją odpowiedzialność za zbrodnie wojenne i zniszczenie Polski i wmówić nam, że skoro Brandt ukląkł w Warszawie pod pomnikiem Ofiar Getta to oznacza, że sprawa jest załatwiona. Nie jest załatwiona i my to głośno podnosimy” – mówił Mularczyk.

Polityka gestów

“Oczekujemy uczciwej i szczerej rozmowy i dialogu oraz zapłacenia za wszystkie zbrodnie, jakie dokonali Niemcy w Polsce. Zwykłe klęknięcie przed pomnikiem nie załatwia sprawy dla narodu, który został ograbiony i wymordowany. Odpowiedź pana ambasadora jest nie na miejscu. Zestawianie pięknych gestów z brakiem rozliczenia, zapłaty dla ofiar, chęci jakiegokolwiek dialogu czy negocjacji pokazuje butę, arogancję i cynizm niemiecki. Muszę powiedzieć, że jest to porażające, że tak można traktować sąsiada, partnera, ważnego kraju w Unii Europejskiej, że w sposób postkolonialny można podchodzić do takiego kraju jakim jest Polska. Z całym szacunkiem, nie uznajemy polityki gestów w sytuacji, w której Niemcy nie chcą usiąść do stołu i rozmawiać z Polską jak partner z partnerem. Dopóki to nie nastąpi, ja w żadne gesty pojednania nie uwierzę” – wskazywał poseł PiS.

Nie z nami te numery Brunner

“Za dużo się naczytałem i naoglądałem, jak Niemcy robili różne uniki podczas rozmów wielostronnych, żeby Polskę wykluczyć z możliwości domagania się reparacji wojennych. Można powiedzieć – Brunner, nie z nami te numery, my wiemy swoje i będziemy konsekwentnie zabiegać o to, żeby usiedli z nami do stołu i rozpoczęli uczciwe rozmowy w tej sprawie” – dodawał gość MN.

Mularczyk wiceministrem spraw zagranicznych?

“Nie potwierdzam, nie zaprzeczam – poczekajmy jeszcze parę dni” – odpowiedział poseł Prawa i Sprawiedliwości.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Niemcy byli o krok od wojny domowej

Elisabeth R. - 75-letnia liderka niemieckich przewrotowców / Fot. Twitter

  • W niemieckich gazetach w ostatnim czasie było głośno o pewnej 75-letniej kobiecie Elisabeth R.
  • Miała ona przewodzić grupie wywrotowców, którzy planowali przeprowadzić w kraju kilka zamachów i porwań ministrów.
  • Grupa miała porwać m.in ministra zdrowia Karla Lauterbacha za wprowadzanie restrykcji epidemicznych.
  • Celem ataków terrorystycznych miały być wg. niemieckiej prokuratury sieci przesyłowe w całym kraju, aby spowodować blackout.
  • Jeszcze w kwietniu policja zatrzymałą czterech innych członków grupy, a w jednym z domów znaleziono przedmioty z nazistowskimi emblematami.
  • Zobacz także: Błaszczak: “Priorytetem jest wóz bojowy”

Komórka rzekomo chciała porwać ministra zdrowia kraju i zaatakować sieć elektryczną, aby wywołać wojnę domową i przywrócić monarchię pruską. Elisabeth R. to 75-letnia emerytowana nauczycielka, którą niemiecka prasa szybko nazwała “babcią terroru”, została aresztowana w swoim domu we wschodniej Saksonii.

W piątek poleciała do niemieckiego sądu federalnego, gdzie sfotografowano ją, jak wysiada z helikoptera, niosąc tylko papierową torbę na ziemniaki.

Prokuratorzy powiedzieli, że była liderem grupy, która chciała obalić demokratyczne Niemcy i przywrócić “kajzera”. Grupa rzekomo planowała porwać Karla Lauterbacha, niemieckiego ministra zdrowia, który jest postacią nienawiści wśród skrajnej prawicy ze względu na jego orędownictwo na rzecz ścisłej blokady podczas pandemii.

Następnie grupa planowała przeprowadzić ataki sabotażowe na sieć energetyczną z zamiarem spowodowania tak poważnej przerwy w dostawie prądu, że doprowadziłoby to do warunków podobnych do wojny domowej

– czytamy w nakazie aresztowania.

Czterech innych członków grupy zostało aresztowanych w kwietniu. W jednym z domów podejrzanego policja znalazła kałasznikowa i mundur nazistowskiego SS.

Elisabeth R. jest oskarżana o bycie zarówno duchowym, jak i organizacyjnym przywódcą komórki. Według prokuratorów wyznaczyła pozostałym członkom terminy na zdobycie materiałów wybuchowych i broni.

Manifest zamachu stanu

Broszury, które napisała, miały być rozpowszechniane wśród społeczeństwa po rozpoczęciu próby zamachu stanu. Nie jest jasne, jak daleko udało się grupie zajść w swoich rzekomych przygotowaniach.

Sąsiad z miasta Floeha powiedział gazecie Bild, że Elisabeth R. była samotną osobą.

Rzadko ją widywałem. Kiedyś zajmowała się ogrodnictwem wieczorami, mając na głowie czołówkę

– powiedział mężczyzna gazecie Bild.

Elizabeth R. podobno straciła państwową emeryturę z powodu wielokrotnych publicznych oświadczeń zaprzeczających legitymizacji nowoczesnego państwa niemieckiego.

Czytaj więcej: Wincenty Witos bohaterem trzeciego tomu „Słownika biograficznego polskiego katolicyzmu społecznego”

Negowanie traktatu wersalskiego

Według doniesień w niemieckiej prasie była znana jako tzw. hrabina na scenie Reichsbuerger, luźnego ruchu, który ma na celu przywrócenie monarchii pruskiej.

Wygląda na to, że jest współautorką długich tekstów, przekonujących, że traktat wersalski, który doprowadził do końca I wojny światowej, jest nieważny, a Niemcy nadal są prawnie monarchią.

Berlin dostrzegł w ostatnich latach zwiększone zagrożenie ze strony skrajnie prawicowego terroru. W 2018 r. policja rozbiła neonazistowską komórkę terrorystyczną, która planowała atak terrorystyczny pod hasłem “fałszywa flaga”, mający na celu wywołanie strachu przed migrantami.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

telegraph.co.uk

Debata w Centrum Edukacyjnym IDMN

Centrum Edukacyjne IDMN / Fot. Twitter

  • W Centrum Edukacyjnym Instytutu Dziedzictwa Myśli Narodowej odbyła się debata o piśmie Sztuka i Naród.
  • Popularny aktor Andrzej Mastalerz uraczył słuchaczy piękną recytacją różnych utworów m.in. Andrzeja Trzebińskiego.
  • Sztuka i Naród to konspiracyjny miesięcznik literacki wydawany w latach 1942–1944 w Warszawie.
  • Pismo jest dziś postrzegano jako jedno z najważniejszych działalności dla rozwoju polskiej literatury podziemnej.
  • Zobacz także: Wincenty Witos bohaterem trzeciego tomu „Słownika biograficznego polskiego katolicyzmu społecznego”

20 października br., o godz. 17:00 w Centrum Edukacyjnym Instytutu Dziedzictwa Myśli Narodowej przy ul. Andersa 20 w Warszawie odbyła się debata o piśmie Sztuka i Naród. W spotkaniu wziął udział Andrzej Mastalerz.

W Centrum Edukacyjnym IDMN trwa debata o piśmie Sztuka i Naród. Spotkanie uświetnia recytacja wierszy Andrzeja Trzebińskiego w interpretacji aktora Andrzeja Mastalerza

– informuje Tomasz Kalinowski z Marszu Niepodległości.

Sztuka i Naród to konspiracyjny miesięcznik literacki wydawany w latach 1942–1944 w Warszawie, będący jedynym ukazującym się regularnie pismem literackim podczas okupacji niemieckiej. Związany był z Konfederacją Narodu. Mottem przyświecającym pismu był cytat z “Promethidionu” Kamila Cypriana Norwida.

Na łamach miesięcznika publikowali m.in. Wacław Bojarski, Tadeusz Gajcy, Bronisław Onufry Kopczyński, Zdzisław Stroński czy Andrzej Trzebiński. Sztuka i Naród postrzegana jest dziś jako jedno z najważniejszych i najbardziej inspirujących zjawisk w życiu literackim polskiego podziemia niepodległościowego.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

twitter.com, idmn.pl

W Czechach rozpoczął się proces rosyjskiego szpiega

Rosyjski szpieg Alexander Franchetti / Fot. Twitter

  • W 2021 r. czeska policja zatrzymała Rosyjskiego obywatela Alexandra Franchettiego.
  • Został on oskarżony o założenie i kierowanie grupą zbrojną Obrona Sewastopola.
  • Przed aneksja Krymu przez Rosję miał on gromadzić dane na temat wrażliwej infrastruktury na półwyspie.
  • Przekazane informacje rosyjskiej marynarce wojennej utworzyły drogę do szybkiego ataku.
  • Rosjaninowi grozi do 15 lat pozbawienia wolności.
  • Zobacz także: Falenta przekazał łapówkę dla Tuska? Prokuratura ujawnia zeznania

Czeska prokuratura zarzuca Alexandrowi Franchettiemu, że współtworzył w Sewastopolu zorganizowaną grupę zbrojną Obrona Sewastopola. Dzięki niej miał on badać teren, monitorować linie energetyczne i gazowe oraz lokalne drogi. Zarzucono mu gromadzenie informacji o lokalizacji ukraińskich sił oraz ich składów broni i amunicji. Następnie Franchetti miał przekazywać dane dowództwu rosyjskiej marynarki wojennej. Zostały one w późniejszym czasie wykorzystane do przejęcia Krymu.

Obrona Sewastopola miała także przetrzymywać 11 przeciwników aneksji. W jednym z wywiadów z września b.r. Alexander Franchetti stwierdził, że jedynie patrolował las z innymi cywilami, by pomóc chronić mieszkańców wokół Sewastopola, a na te tereny przybył już po rozpoczęciu aneksji. Rosjaninowi grozi do 15 lat więzienia.

Czytaj więcej: Ile trafiło do Polski węgla? SPP zamówiły kilkadziesiąt mln ton

Zatrzymanie rosyjskiego szpiega

We wrześniu 2021 r. czeska policja zatrzymała Rosjanina na podstawie ukraińskiego nakazu aresztowania. Sąd w Pradze zgodził się na ekstradycję, ale po rozpoczęciu wojny Sąd Najwyższy zmienił decyzję. Zdaniem sędziów na Ukrainie istniałoby wysokie prawdopodobieństwo, że Franchetti mógłby być poddawany różnym manipulacjom godzącym w prawa człowieka.

Ze względu na posiadane zezwolenie o długotrwałym pobycie w Czechach Franchetti został wypuszczony na wolność. Jednakże w bardzo krótkim czasie został znowu aresztowany i tym razem postawiono mu odpowiednie zarzuty.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

radiomaryja.pl

Tydzień misyjny i misjonarze

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Twitter

  • W tę niedzielę rozpocznie się Tydzień Misyjny, który został objęty hasłem “Będziecie moimi świadkami”.
  • Za początek odnowy misyjnej uważa się rozpoczęcie w 1822 r. działalności inicjatywy Pauliny Jaricot Dzieła Rozkrzewiania Wiary we Francji.
  • W 1926 roku papież Pius XI wydał encyklikę Rerum Ecclesiae, która rozpoczęła nowożytną drogę misjonarzy.
  • Sobór Watykański II w Dekrecie o Działalności misyjnej Kościoła przypomniał o obowiązku każdego katolika we wsparciu dzieła misyjnego.
  • W Polsce i na świecie istnieją różne zgromadzenia i inicjatywy misyjne, które można wspierać duchowo i finansowo.
  • Zobacz także: Czy tak wyglądał Chrystus złożony w Grobie? Spektakularna praca naukowców [+ZDJĘCIA]

W 2022 roku Tydzień Misyjny oraz Niedziela Misyjna będzie obchodzona 23 października pod hasłem “Będziecie moimi świadkami”. 

Tydzień misyjny i historia jego początków

Odnowa misyjna rozpoczęła się we Francji, zapoczątkowana założeniem w 1822 roku z inicjatywy Pauliny Jaricot Dzieła Rozkrzewiania Wiary. W 1843 roku w Nancy powstało Dzieło Misyjne Dzieci, a w 1889 w Caen Dzieło św. Piotra Apostoła. Zaczęły pojawiać się pierwsze encykliki misyjne: papież Grzegorz XVI w dniu 15 sierpnia 1840 roku wydał encyklikę Probe Nostis w celu ożywienia rozkrzewiania wiary na wszystkich kontynentach świata. Zwrócił on uwagę na rolę Dzieła Rozkrzewiania Wiary z Lyonu w tych przedsięwzięciach.

Papież Leon XIII w dniu 13 grudnia 1880 roku ogłosił encyklikę Sancta Dei Civitas, podkreślając głęboką potrzebę współpracy misyjnej wszystkich wiernych przez modlitwę i jałmużnę.

Dzięki tym działaniom, w duchu modlitwy i ofiary, od połowy XIX wieku ożywiła się działalność misyjna Kościoła, zwłaszcza instytutów misyjnych, zakładanych m.in. przez kardynała Lavigerie, biskupa Marion de Brasillac, o. J. Libermanna, biskupa D. Comboni, biskupa E. de Mazenode. Zaczął rodzić się duch uniwersalnej odpowiedzialności i współpracy misyjnej wśród wiernych.

Na początku XX wieku papież Pius X brewem In Apostolicum Sublecti Munus, z dnia 25 marca 1904 roku, ogłosił św. Franciszka Ksawerego patronem Dzieła Rozkrzewiania Wiary. Wkrótce, po zakończeniu I wojny światowej, Benedykt XV ogłosił w dniu 30 listopada 1919 roku list apostolski Maximum illud, dzięki któremu na nowo ukierunkował misyjne wysiłki Kościoła.

Wielkim orędownikiem sprawy misyjnej w swojej diecezji był kardynał Achille Ratti, a jako papież Pius XI w motu proprio Romanorum Pontificum w 1922 roku podniósł do godności papieskiej Dzieło Rozkrzewiania Wiary, Dzieło Misyjne Dzieci oraz Dzieło św. Piotra Apostoła. W 1926 roku wydał encyklikę Rerum Ecclesiae, w której ukazał wagę działalności misyjnej Kościoła. Papież potwierdził naglącą potrzebę i ważność zamierzeń misyjnych, jak również konieczność uznania rodzimych Kościołów.

Czytaj więcej: “Czy społeczeństwo chrześcijańskie jest jeszcze możliwe?” W Krakowie zmierzą się z tym pytaniem

Każdy katolik odpowiada za wsparcie misjonarzy

Za misje w Kościele odpowiedzialny jest każdy ochrzczony, o czym przypomniał Sobór Watykański II w Dekrecie o Działalności misyjnej Kościoła.

Ponieważ cały Kościół jest misyjny i dzieło ewangelizacji jest podstawowym zadaniem Ludu Bożego, święty Sobór wzywa wszystkich do głębokiej odnowy wewnętrznej, aby mając żywą świadomość własnej odpowiedzialności za rozszerzenie Ewangelii, podjęli swoją cząstkę w dziele misyjnym wśród narodów. Wszyscy wierni, jako członki żywego Chrystusa, wcieleni i upodobnieni do Niego przez chrzest, bierzmowanie i Eucharystię, zobowiązani są do współpracy w szerzeniu i w rozwoju Jego Ciała, aby jak najprędzej doprowadzić je do pełni

– czytamy w Dekrecie o Działalności misyjnej Kościoła (35-36).

Nie wszyscy mogą np. wyjechać do kraju, gdzie realizowana jest jakaś konkretna forma misyjnego zaangażowania. Każdy jednak, bez względu na wiek, może znaleźć jakąś formę wsparcia misjonarzy i ich działalności.

Sobór wskazuje, że pierwszą i najważniejszą formą uczestnictwa w misyjnej działalności Kościoła jest po prostu głębokie życie chrześcijańskie, któremu naturalnie towarzyszy świadectwo.

Tydzień misyjny otoczony gorącą modlitwą

Inną formą wskazaną przez sobór jest ofiarowanie Bogu modlitw i pokutnych uczynków w intencji ewangelizacji świata – “Misjom służy się skutecznie przez modlitwę, ofiarowanie Bogu codziennego życia, a zwłaszcza cierpień i doświadczeń”.

Szczególnymi dniami modlitwy i ofiary za misjonarzy są: Światowy Dzień Misyjny i Tydzień Misyjny, październik – miesiąc różańcowy, Uroczystość Objawienia Pańskiego, II Niedziela Wielkiego Postu “Ad Gentes”, a dla dzieci pierwszokomunijnych jeden z dni Białego Tygodnia.

Najdoskonalszą formą modlitwy jest ofiarowanie w misyjnych intencjach Mszy świętej. Zachęca się do przywoływania patronów misji: św. Franciszka Ksawerego, św. Teresy od Dzieciątka Jezus czy bł. Marii Teresy Ledóchowskiej.

W parafiach, różnych wspólnotach, a zwłaszcza przy zakonach realizujących zamiejscowe misje, realizowane są specjalne spotkania modlitewne, koordynowane są grupy. Powstają inicjatywy takie jak np. modlitewna tzw. adopcja misjonarzy, czy Misyjne Apostolstwo Chorych czy Żywy Różaniec dla misji.

Czytaj więcej: Meksykańskie serce katolików. Rekordowa pielgrzymka do Matki Bożej z Zapopan

Dobrowolne ofiary misyjne

Misjonarzy i kontynuowanie przez nich misji w służbie innym można wesprzeć również materialnie, przy okazji specjalnych zbiórek finansowych, a także realizując np. stały przelew na wybrane dzieło misyjne.

Popularną formą wsparcia misjonarzy jest zamawianie u misjonarzy-prezbiterów Mszy świętych pojedynczych, gregoriańskich czy wieczystych, lub u werbistów przez stronę www.divinewordgifts.org czy w Stowarzyszeniu Misji Afrykańskich:misje-jezuickie.pl/biuro-misyjne/zamawianie-mszy-swietych/.

Istnieje możliwość odpisania 1 proc. podatku na wybrane dzieło misyjne. Dzieło Pomocy „Ad gentes”, finansujące projekty edukacyjne, medyczne, charytatywne i ewangelizacyjne realizowane przez misjonarzy w 100 krajach świata. Można kupować misyjną literaturę – czasopisma, książki.

Można wreszcie organizować zbiórki w swoich środowiskach, lub z okazji osobistych okoliczności takich jak urodziny.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

gosc.pl

MON wzmacnia obronę przeciwlotniczą

MON podpisało umowę ws. zakupu zestawu przeciwlotniczego Narew / Fot. PAP/Rafał Guz. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak przekazał, że chciałby on zastąpił wozy piechoty BWP nowym typem pojazdów.
  • Od wielu lat polskie zakłady opracowywują pojazd o nazwie Borsuk.
  • Borsuki miałyby w przyszłości stanowić trzon polskiej piechoty.
  • Natomiast południowokoreańskie wozy AS-21 mają za zadanie uzupełniać poszczególne luki.
  • Zobacz także: Duda rozmawiał z prezydentem Iranu o dronach dla Rosji

Minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak nie ukrywa, że chciałby on zmodernizować Dywizje Zmechanizowane nowoczesnymi pojazdami pancernymi. Wysłużone BWP miałyby zostać zastąpione głównie wozami piechoty typu Borsuk, krajowej produkcji. Z kolei koreański AS-21 odbywa właśnie testy w 18 Dywizji Zmechanizowanej.

Szukamy optymalnych rozwiązań, by wzmocnić wojska zmechanizowane. Priorytetem jest bojowy wóz piechoty BORSUK, który niebawem będzie testowany w 16 Dywizji Zmechanizowanej. Rozważany jako uzupełnienie koreański BWP AS-21 rozpoczął właśnie testy w 18 Dywizji Zmechanizowanej

– napisał na Twitterze minister obrony Mariusz Błaszczak.

Czytaj więcej: Ile trafiło do Polski węgla? SPP zamówiły kilkadziesiąt mln ton

Polski BWP nowej generacji

Borsuk jest polskim prototypem bojowego wozu piechoty. Został on opracowany i rozwijany w ramach projektu Nowego Pływającego Bojowego Wozu Piechoty o kryptonimie Borsuk. Pierwszy prototyp maszyny powstał w roku 2017. Jednostka jest zasilana silnikiem Power-pack z silnikiem MTU 8V199 TE20 o mocy 720 KM KM i przekładnią Perkins x300.  

Jednostka ma 7.6 metrów długości i 3.4 metrów szerokości. Waga pojazdu to 25 ton. “Borsuki” są uzbrojone w działo automatyczne  ATK Bushmaster II kal.30 mm UKM-2000C i podwójną wyrzutnie PPK Spike.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

tysol.pl, twitter.com

Poseł Mariusz Kałużny z Solidarnej Polski

Poseł Mariusz Kałużny z Solidarnej Polski / Fot. PAP/Tomasz Gzell. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Od kilku miesięcy do mediów przedostają się informacje o zgrzycie między Prawem i Sprawiedliwością, a Solidarna Polską.
  • Zbigniew Ziobro wraz z kolegami z partii krytykuje premiera Mateusza Morawieckiego za przyjęcie tzw. kamieni milowych.
  • Morawiecki miałby również wkrótce odsunięty od władzy, a zastąpić by go miała marszałek Sejmu Elżbieta Witek.
  • Jednak sam prezes PiS Jarosław Kaczyński zapewnił, że Morawiecki nadal ma jego poparcie.
  • Zobacz także: V Forum Kobiet NSZZ “Solidarność”. “Nieoceniona rola kobiet”

Koalicjant Prawa i Sprawiedliwości – Solidarna Polska, od wielu miesięcy krytykuje premiera Mateusza Morawieckiego za zgodę na realizację tzw. kamieni milowych.

Latem media donosiły nawet, że w związku z niezadowoleniem części posłów PiS, związanym z akceptacją przez premiera tych zapisów, możliwa jest dymisja Morawieckiego. Kandydatką na stanowisko miałaby być obecna marszałek Sejmu Elżbieta Witek.

Jednakże, zgodnie z ustaleniami radia RMF FM prezes PiS Jarosław Kaczyński zakończył dyskusję na temat zmiany szefa rządu i poinformował, że na razie Morawiecki pozostanie na tym stanowisku

O sprawę tzw. kamieni milowych zapytała posła SP Mariusza Kałużnego dziennikarka “Gazety Wyborczej” Justyna Dobrosz-Oracz.

To jest błąd premiera Mateusza Morawieckiego

– stwierdził krótko poseł Mariusz Kałużny z Solidarnej Polski.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

dorzeczy.pl, wyborcza.pl

Donald Tusk

Łęczna, 04.05.2022. Przewodniczący PO Donald Tusk (P) w drodze na spotkanie z personelem Szpitala Powiatowego w Łęcznej, 4 bm. Donald Tusk przebywa z wizytą w woj. lubelskim. (jm) PAP/Wojtek Jargiło / fot. PAP/Wojtek Jargiło Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Według ustaleń “Newsweeka” Marcin W. miał stwierdzić, że Marek Falenta przekazał taśmy z afery podsłuchowej jeszcze przed ich ujawnieniem w 2014 r.
  • Były premier Polski Donald Tusk, stwierdził, że wówczas Rosjanie byli zainteresowani zmianą władzy w Polsce oraz destabilizacją polityczną.
  • W ujawnionych w środę przez Prokuraturę Krajową zeznań Marcina W. wynika, że Michał Tusk miał pośredniczyć przy przekazywaniu łapówki dla rządu.
  • Miało chodzić o 600 tys. zł. przekazanych w ikonicznej już reklamówce Biedronki.
  • Syn przewodniczącego Platformy Obywatelskiej stanowczo zaprzecza tym oskarżeniom oraz znajomości z Falentą, czy też Marcinem W.
  • Zobacz także: Rząd zgodził się na zapisy pozwalające UE na bojkot wypłaty pieniędzy z polityki spójności?

W poniedziałek tygodnik “Newsweek Polska” napisał, że Marcin W. – wspólnik skazanego za aferę podsłuchową Marka Falenty – sprzedał Rosjanom nagrania z udziałem najważniejszych osób w państwie jeszcze przed ujawnieniem pierwszych taśm w 2014 r. Wcześniej Falenta miał prosić Marcina W., aby skontaktował się z Rosjanami i spytał, czy są zainteresowani nagraniami różnych ważnych osób.W. złożył takie zeznania w prokuraturze w 2021 roku.

Do tekstu w “Newsweeku” we wtorek odniósł się Donald Tusk, stwierdzając, że Rosjanie byli zainteresowani zmianą władzy w Polsce, a przynajmniej destabilizacją sytuacji politycznej. Ówczesny rząd rozmawiał o możliwości budowy mostów energetycznych między Ukrainą a Unią Europejską oraz między Ukrainą a Polską.

W odpowiedzi na publikację tygodnika, ale głównie na reakcje polityków Koalicji Obywatelskiej, Prokuratura Krajowa ujawniła w środę wieczorem sześć protokołów z zeznań Marcina W., a minister Zbigniew Ziobro zaznaczył, że śledczy nie podchodzą do treści zeznań Marcina W. bezkrytycznie. 

Postanowiłem, że interes publiczny wymaga, by obywatele poznali całość złożonych przez niego relacji dotyczących wątku kryminalno-politycznego w kontekście związków z Rosją

– stwierdził Zbigniew Ziobro.

Co znajduje się w protokołach z zeznań?

Nowe protokoły pochodzą z zeznań Marcina W., rejestrowanych z 23 września 2014 r., 24 sierpnia 2015 r., 20 listopada 2017 r., 16 września 2019 r. i 11 czerwca 2021 r. W protokole z 2017 roku zapisano zeznania, z których wynika, że w 2014 roku W. miał przekazać synowi Donalda Tuska, Michałowi, tzw. reklamówkę z Biedronki, w której było 600 tys. euro.

Pieniądze miały być przeznaczone dla osób rządzących w zamian za możliwość pośredniczenia firmy Falenty w dostawach rosyjskiego węgla dla jednej z państwowych spółek.

Marek F. twierdził, że jest w stanie to załatwić, tylko potrzeba na to, z tego co pamiętam, 600 tys. euro, które miało być przekazane, jak to mówił Marek F. ‘dla Tuska’ w szerokim tego słowa znaczeniu, bo nie wiem, czy chodziło o partię, czy o samego Donalda Tuska, czy o rząd w znaczeniu wówczas rządzących Polską, w każdym razie pieniądze te odbierał od nas M. T., syn byłego premiera

– zeznawał Marcin W.

Według zeznań Marcina W. syn Donalda Tuska miał bardzo stanowczo upewniać się, czy w reklamówce faktycznie znajduje się obiecane 600 tys. zł. Stwierdził również, że jeśli pośrednik źle policzył i przekazał pieniądze, to stałby się celem dla pewnych kręgów.

Marcin W. zeznaje też, że kiedy indziej Sławomirowi Nowakowi miał „podrzucić” do pewnego hotelu 6 tys. zł, gdyż ten zapomniał portfela. 

Czytaj więcej: E-bilet autostradowy. Co warto wiedzieć?

Michał Tusk dementuje doniesienia medialne

W rozmowie z Onetem do ujawnionych protokołów odniósł się syn premiera, były dziennikarz “Gazety Wyborczej”, Michał Tusk, mówiąc, że nigdy nie poznał ani Marcina W., ani Marka Falenty, zaś informacje o wspomnianych zeznaniach pojawiały się już w mediach.

To totalne bzdury. Prokuratura ma je od lat. Nigdy przez te wszystkie lata nie byłem nawet przesłuchiwany w tej sprawie

– zaznaczył Michał Tusk.

W komentarzu zamieszczonym na stronie “Newsweeka” Rzeczkowski pisze, że ujawnione przez Prokuraturę Generalną protokoły są „wrzutką mającą odwrócić uwagę opinii publicznej od afery podsłuchowej”.

Nie ma w nich śladu, by śledczy zbadali wątek szpiegowski. Są za to dokumenty, w których pojawiają się nazwiska syna Donalda Tuska i polityków związanych z PO. Ujawnione protokoły komentowali też na Twitterze dziennikarze.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

wirtualnemedia.pl