Feliks Koneczny

Feliks Koneczny / Fot. Archiwum

Feliks Koneczny urodził się w Krakowie. Jego ojciec był z migrantem z Moraw. Ukończył w latach osiemdziesiątych XIX wieku historię na Uniwersytecie Jagiellońskim, gdzie pracował w bibliotece. Publikował i działał społecznie w Towarzystwie Szkoły Ludowej, Macierzy Polskiej i Uniwersytecie Ludowym, jeżdżąc z odczytami po Galicji i Śląsku. Naukę i karierę zawodową kontynuował w wolnej Polsce na Uniwersytecie Batorego w Wilnie. Za to, że sympatyzował z Narodową Demokracją i krytykował sankcje, sługusy Piłsudskiego wysłały go na emeryturę, co nie powstrzymało go przed dalszą aktywnością naukową w Krakowie. Jego dwóch synów podczas II wojny światowej zabili Niemcy za działalność patriotyczną. Zmarł w 1949 roku. Jego prace przywrócił do obiegu naukowego Jędrzej Giertych. W Polsce zasługi w popularyzacji dzieł Konecznego w II RP miał Marcin Dybowski szef wydawnictwa Antyk, które wydało liczne reprinty i tłumaczenia na angielski prac Konecznego.

Feliks Koneczny był obrońcą cywilizacji łacińskiej i historykiem opisującego konflikty między cywilizacjami. Przed kilku laty Feliks Koneczny był autorytetem dla wielu środowisk. Niestety część z tych środowisk powoływała się na Konecznego wbrew jego poglądom. Przez pokręconych polityków i publicystów Koneczny był wykorzystywany instrumentalnie do szerzenia lewicowych zabobonów. Wbrew tej kłamliwej i szkodliwej propagandzie Feliks Koneczny wielokrotnie w swych dziełach dawał wyraz swoim antysocjalistycznym poglądom. Koneczny propagował jak najszerszy zakres wolności i ograniczenie roli państwa. Dziedzictwo Konecznego jest wspaniałym fundamentem ideologicznym dla zwolenników wolności.

Zobacz także: Erdogan dąży do zakończenia wojny. Spotka się z Putinem i Zełeńskim

Edukacja

Feliks Koneczny był zwolennikiem prywatnego szkolnictwa, przeciwnikiem ingerencji rządu czy samorządu terytorialnego w szkolnictwo. W książce „Państwo i prawo w cywilizacji łacińskiej” pisał, że „w mym państwie obywatelskim nie ma ani jednej szkoły państwowej”. Zdaniem Konecznego „dopiero protestantyzm stał się pomostem do szkoły państwowej”. Edukacja publiczna była dla Konecznego instrumentem niszczenia tożsamości katolickiej.

Wolny rynek, czyli kapitalizm

Feliks Koneczny w książce „Państwo i prawo w cywilizacji łacińskiej” pisał, że: „można należeć do cywilizacji łacińskiej z kapitalizmem”.

Lewica i socjalizm

Koneczny uważał, że: „Pozornie celem socjalizmu ma być obrona robotnika przed wyzyskiem i wprowadzenie “sprawiedliwości społecznej”;. W rzeczywistości chodzi o walkę z Krzyżem i o żydowskie “mesjanistyczne” panowanie nad światem. Socjalizm wytworzył z mas ludu miejskiego armię żydowską, gotową na wszystko. W Polsce jesteśmy świadkami, jak socjaliści dostali już istnego napadu wścieklizny przeciw własnej Ojczyźnie”. „Cała teoria socjalistyczna jest jedynie złudzeniem i łudzeniem”. „Socjalizm zdezorganizował społeczeństwo, a państwu dopomógł do totalności”. „O ile socjaliści dorwą się do władzy, nastaje […] koniec społeczeństwa oddanego w niewolę państwu, tj. biurokracji socjalistycznej. Nie ma bowiem państwa bardziej biurokratycznego niż socjalistyczne”.

Zdaniem Feliksa Konecznego socjalizm „mieści w sobie wszystkie cechy cywilizacji żydowskiej”. „Opiera się na gromadności, a personalizm wręcz tępi”. „Niema bowiem takiej rzeczy, której by socjalizm nie ujmował w przepisy”. „Należy socjalizm do cywilizacji żydowskiej, jako specyficzna jej kultura”. „Praktyka zaś socjalistyczna jest bardziej żydowska niż teoria. Życie zbiorowe w socjalizmie (choćby tylko w niemieckim narodowym socjalizmie, czyli w hitleryzmie), składa się na wzór żydowski z setek nakazów i zakazów, stosowanych w każdej a każdej dziedzinie życia”. „Propaganda socjalizmu to rodzaj prozelityzmu, mianowicie prozelityzmu zażydzania się”.

W mechanizm opisany przez Konecznego doskonale wpisuje się pseudo patriotyczni politycy szafująca hasłami patriotycznymi, w celu promowania socjalizmu i anty wolnościowych zabobonów. Efektem działań opozycji pseudo patriotyzm jest judaizacja życia społecznego i niszczenie wolnościowej cywilizacji łacińskiej.

Podatki

Według Feliksa Konecznego „Wspólnikiem wszelkiej nieprawości jest przesadny fiskalizm”. „W gospodarce antyspołecznej trzeba podatków coraz to nowszych, a coraz uciążliwszych […] Stanowi to wskazówkę niewątpliwą, że rządy znalazły się w ręku osób niewłaściwych i dla państwa niebezpiecznych”. Prawdziwymi reprezentantami narodu, którego fundamentem jest święta Wiara Katolicka, są więc ci, którzy dążą do obniżki podatków.

Własność

Feliks Koneczny, jako przeciwnik własności państwowej, samorządowej czy publicznej głosił, że: „Własność jest najlepszym i najwszechstronniejszym środkiem doskonalenia moralnego i społecznego. Toteż etyka katolicka nawołuje, żeby otworzyć szeroko bramy dla nabywania własności osobistej. Jak najwięcej właścicieli i jak najmniej proletariuszów! Wynika z tego, że własność powinna być znaczna na tyle, żeby drobna nie stawała się wylęgarnią proletariatu. Etyka rozwinięta w cywilizacji łacińskiej każe zmierzać do tego, by społeczeństwo posiadało jak największą ilość osób zamożnych na tyle, by były niezawisłymi ekonomicznie, co będzie zawsze najlepszym wstępem do niezależności moralnej. Zamożność jednostki nie powstaje wcale z ubóstwa licznych bliźnich, lecz stanowi właśnie niezbędny warunek do ich dobrobytu (wszyscy nie mogą go osiągnąć naraz). Ktoś musi się wzbogacić pierwszy i udzielić drugim ze swojego dobrobytu zarobku”.

Sektor państwowy

Koneczny zwalczał idee rozbudowy sektora publicznego. W książce „Państwo i prawo w cywilizacji łacińskiej” głosił, że: „Zarobkowe autobusy, automobile, telefony i radio pozostawmy wolnej konkurencji prywatnej przedsiębiorczości”. „Gdyby koleje państwowe lub poczta dawał deficyt, trzeba by mechanizmy te przekazać prywatnym przedsiębiorcom”.

Sprawy wewnętrzne

Jako zwolennik wolności Feliks Koneczny uważał, że: „Obejdziemy się doskonale bez paszportów i specjalnych dowodów osobistych; i bez meldunków itp.” „Meldunki są przeżytkiem państwa policyjnego”. „Przeżytkiem jest również zakaz posiadania broni”.

Biurokracja

Biurokracje uważał Koneczny za wyjątkowo szkodliwe zjawisko. W swych pracach głosił, że „Na nic cała usilność, ofiarność, praca, oszczędność, na nic wszystkie zalety, jako człowieka i obywatela; wszystko na nic, literalnie na nic, jeżeli nie pozbędziemy się tej zmory”, która „psuje i osłabia siłę społeczną, zawadza na każdym kroku rozwojowi społeczeństwa”. „Pracowitość biurokracji jest niestety bezcelowa”. „Biurokracja umie na poczekaniu usprawiedliwić największe swe nonsensy”. „Pracowitość biurokracji jest niebezpieczna dla obywatela”. „Najgorszą społecznie ze wszystkich kradzieży jest kradzież czasu, gdyż demoralizuje okradzionego. Jest to specjalność biurokracji”. „Im więcej urzędów, tym więcej czasu się marnuje, im liczniejsi są w jakim urzędzie urzędnicy, tym wymyślniejsze formy przybiera rabunek czasu”. „Opanowanie czasu tj. celowe nim rozporządzanie stanowi w cywilizacji czynnik ważniejszy niż opanowanie przyrody i przestrzeni”. „Wszelka biurokracja, choćby najlepsza, musi być szkodliwa. Biurokracja żadną a żadną miarą nie może być pożyteczna społeczeństwu, a zatem w cywilizacji łacińskiej szkodliwa jest tym samym dla państwa”. Biurokracja „jest zła zasadniczo i nieuleczalnie”, „zawadza milionom”, /„żyje i żywi się fikcjami”, „nie znając się na niczym, rozstrzyga o wszystkim”, jest zbyt kosztowna i prowadzi do bankructwa państwa. „Z nieuchronnego bankructwa państwa wyłania się widmo anarchii na kilka pokoleń”. „Nie za pobieży się temu inaczej jak obcięciem radykalnym wszystkich budżetów w ogóle i zmniejszeniem podatków”. „Usunięcie biurokracji byłoby z wielu powodów nader szkodliwe dla Żydów”.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Kanclerz Niemiec Olaf Scholz w otoczeniu unijnych przywódców

Kanclerz Niemiec Olaf Scholz w otoczeniu unijnych przywódców / Fot. PAP/EPA/Neil Hall. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Powiedziała, że Niemcy i kanclerz nie wypowiedzieli się po ataku na rurociąg Nord Stream.
  • Nie widziała żadnych niemieckich nagłówków, które wyrażałyby oburzenie, że rurociąg zaopatrujący kraj został zaatakowany.
  • “Nie sądzę, by byli w stanie powiedzieć Amerykanom <<nie>> w jakiejkolwiek sprawie” – rzekła.
  • Zobacz też: Bułgaria odrzuca pomoc wojskową dla Ukrainy. Jej fabryki broni biją rekordy

Niemcy nie są już w stanie sprzeciwić się wszystkiemu, czego chcą Stany Zjednoczone, przez co skutecznie stały się nieistotne – powiedziała wpływowa węgierska historyk Mária Schmidt. Wypowiadając się w politycznym programie “Bayer-show” na kanale informacyjnym HírTV, Schmidt została zapytana głównie o wojnę rosyjsko-ukraińską i rolę Stanów Zjednoczonych w tym konflikcie.

Schmidt mówiła najpierw o celu USA, jakim jest otoczenie Rosji przez NATO na lądzie i morzu. Powiedziała, że jest przekonana, iż Amerykanie chcą obalić Władimira Putina, a następnie stworzyć proamerykański rząd wspierający cele polityki Zachodu i postępackie antywartości.

Schmidt stwierdziła następnie, że “ponieważ Rosja ma największe zasoby naturalne i energię, ważne jest, aby Stany Zjednoczone uzyskały nad tym kontrolę, ponieważ byłby to bardzo duży atut przeciwko Chinom. Rosja jest regionalnym mocarstwem, ale nie jest już mocarstwem, które zagraża pozycji Stanów Zjednoczonych jako światowego mocarstwa. To są Chiny”.

Brak reakcji

Powiedziała, że Niemcy i kanclerz nie wypowiedzieli się po ataku na rurociąg Nord Stream, i że nie widziała żadnych niemieckich nagłówków, które wyrażałyby oburzenie, że rurociąg zaopatrujący kraj został zaatakowany.

Cóż, kraj liczący 84 miliony ludzi nie powinien tak po prostu wzruszyć ramionami.

Dodała, że niemiecki kanclerz był “pod śledztwem w sprawie korupcji”, a niemiecka przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen była również pod śledztwem w sprawie wysyłania sms-ów o zakupach zastrzyków Pfizera.

Skompromitowana pozycja wielu niemieckich polityków i obawa przed więzieniem ma powodować, że politycy ci mają mniejszą wolę do przeciwstawiania się działaniom obcych mocarstw działających przeciwko niemieckim interesom.

Nie sądzę, by byli w stanie powiedzieć Amerykanom “nie” w jakiejkolwiek sprawie.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

RMX News

Klasa w szkole.

Zdjęcie ilustracyjne. / Fot. Pixabay

  • Wiele z nich nie ma podstawowych umiejętności czytania i pisania.
  • Chociaż badanie “Trendy edukacyjne IQB na rok 2021” nie przypisuje żadnej jednej przyczyny gwałtownemu spadkowi standardów edukacji, wskazuje na imigrację i politykę lockdownu.
  • Najlepiej wypadł niemiecki kraj związkowy Saksonia, który ma jedne z najniższych liczb imigrantów w całych Niemczech.
  • Najgorsze wyniki osiągnęły Berlin, który charakteryzuje się największą liczbą imigrantów w Niemczech w przeliczeniu na procent mieszkańców, oraz Brema, która również charakteryzuje się dużą liczbą imigrantów.
  • Zobacz też: Erdogan dąży do zakończenia wojny. Spotka się z Putinem i Zełeńskim

Niemieccy uczniowie w czwartej klasie coraz gorzej radzą sobie z matematyką i językiem niemieckim, a negatywna tendencja występuje w każdym niemieckim kraju związkowym – wynika z nowego badania opublikowanego przez rząd. Jednak ten spadek wyników, który osiągnął najgorszy poziom w historii, jest najbardziej widoczny wśród dzieci o pochodzeniu imigracyjnym.

Coraz więcej uczniów szkół podstawowych nie osiąga minimalnych standardów ustalonych przez “Konferencję Ministrów Kultury i Edukacji” z języka niemieckiego i matematyki, co może mieć poważne konsekwencje dla przyszłych perspektyw społecznych i gospodarczych kraju.

Chociaż badanie “Trendy edukacyjne IQB na rok 2021” nie przypisuje żadnej jednej przyczyny gwałtownemu spadkowi standardów, wskazuje na imigrację i politykę lockdownu. Przyznaje również, że najgorsze wyniki mają uczniowie o pochodzeniu imigranckim. 8 procent wszystkich dzieci w szkołach podstawowych w Niemczech ma pochodzenie imigranckie, co wskazuje na ogromną zmianę demograficzną, która już trwa w tym kraju. W miastach takich jak Hamburg większość uczniów ma pochodzenie migracyjne.

Zwolennicy masowej imigracji twierdzili kiedyś, że nowi przybysze będą przyszłymi “specjalistami”, takimi jak lekarze, prawnicy i inżynierowie. W rzeczywistości jednak wielu z nich przybyło do Niemiec niepiśmiennych nawet we własnym języku. Z kolei wielu z nich ma dzieci, które również nie potrafią czytać i pisać.

Dane

Dane z 2018 roku pokazały, że prawie połowa migrantów przystępujących do testów językowych na średniozaawansowaną biegłość zakończyła się niepowodzeniem, a liczba niepowodzeń w tym czasie rosła. Informacje niemieckiego rządu pokazują, że wielu migrantów, którzy przybyli w 2015 i 2016 roku, charakteryzowało się niskimi umiejętnościami, a większość z nich pozostaje długotrwale bezrobotna w 2022 roku. Wśród byłych migrantów, którzy są zatrudnieni i podlegają składkom na ubezpieczenie społeczne, 43,3 procent nie ukończyło szkoły średniej.

Odsetek zatrudnionych w zawodach wymagających niskich kwalifikacji jest odpowiednio wysoki: 50,1 procent. Udział ten wzrósł o 6,6 punktu procentowego od stycznia 2016 roku, podczas gdy udział wykwalifikowanych pracowników, specjalistów i ekspertów nadal spada.

RMX News podaje:

spadek umiejętności w Niemczech ogółem od 2016 roku odpowiada skróceniu czasu nauki o około jedną trzecią roku szkolnego w czytaniu, pół roku szkolnego w słuchaniu, jedną czwartą roku szkolnego w pisaniu i jedną czwartą roku szkolnego w matematyce.

Ogólnie rzecz biorąc, prawie 19 procent uczniów nie spełniło minimalnego standardu w czytaniu średnio w całych Niemczech, w tym 30 procent w pisowni. W matematyce 22 procent uczniów nie spełniło minimalnego standardu.

Najlepiej wypadł niemiecki kraj związkowy Saksonia, który ma jedne z najniższych liczb imigrantów w całych Niemczech. Na drugim miejscu uplasowała się Bawaria, która w przeszłości była jednym z najlepszych niemieckich krajów związkowych pod względem edukacji. Najgorsze wyniki osiągnęły Berlin, który charakteryzuje się największą liczbą imigrantów w Niemczech w przeliczeniu na procent mieszkańców, oraz Brema, która również charakteryzuje się dużą liczbą imigrantów.

Minister spraw wewnętrznych Bawarii stwierdził, że jego landowi, w tym “systemowi szkolnictwa”, “grozi przeciążenie”.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

RMX News

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Jan Bodakowski

Wszystkich Świętych

1 listopada w Kościele katolickim dziękujemy Bogu za łaskę, jaką dla wspólnoty wiernych są wszyscy ci święci, którzy weszli już do chwały niebieskiej i są dla nas Kościoła walczącego tu na ziemi wzorem postępowania i pomocą – świętych możemy prosić o modlitwę w naszych intencjach.

W pierwszych wiekach swego istnienia, powołany przez Jezusa, Kościół katolicki cierpiał prześladowania ze strony Rzymu i Żydów. Zamordowani przez Rzymian i Żydów pierwsi chrześcijanie stali się fundamentem trwania i wzrostu Kościoła – materialnym tego wyrazem są relikwie świętych, jakie są w ołtarzach naszych kościołów (to wyraz ciągłości współczesnego Kościoła z Kościołem pierwszych chrześcijan, którzy Ofiarę sprawowali na grobach męczenników).

Uroczystość Wszystkich Świętych (Sollemnitas Omnium Sanctorum) w Kościele katolickim to upamiętnienie wszystkich zbawionych już katolików, którzy przebywają w Niebie. W 935 roku papież Jan XI wyznaczył święto Wszystkich Świętych na dzień 1 listopada. Święto to przypomina, że prócz tych świętych, których znamy z imienia, i których wspomnienia obchodzimy w ciągu roku, jest niepoliczalna rzesza tych, którzy są świętymi a których imion nie pamiętamy. Radosne święto Wszystkich Świętych przypomina nam o tym, że wszyscy jesteśmy powołani do świętości.

Dzień Zaduszny

Radosne święto Wszystkich Świętych najczęściej mylone jest z Dniem Zadusznym, kiedy to 2 listopada wspominamy zmarłych pokutujących za grzechy w czyśćcu – w swoich modlitwach prosimy Boga o zbawienie tych dusz. Pochodzące z 998 roku wspomnienie upowszechniło się w Kościele w XIII wieku. Dogmat o istnieniu czyśćca Kościół ogłosił w XIII wieku na soborze w Lyonie i XVI na soborze Trydenckim. Wyrazem wiary w czyściec są pogrzeby, modlitwy i msze za zmarłych (w tym i msze gregoriańskie – 30 mszy przez kolejne 30 dni).

Wspomnienie Wszystkich Wiernych Zmarłych (Commemoratio Omnium Fidelium Defunctorum), obchodzone 2 listopada, poświęcone jest tym duszom, które w Czyśćcu przygotowują się do wejścia do chwały Nieba. Dzień Zaduszny to wyraz naszej wiary w zmartwychwstanie ciał, życie wieczne oraz skuteczność modlitwy wstawienniczej za dusze zmarłych.

Obrzędowość ludowa

Współcześnie ludowa obrzędowość związana z Dniem Wszystkich Świętych i Dniem Zadusznym niestety zanika. W przeszłości gospodynie w przeddzień Wszystkich Świętych wypiekały małe chlebki zwane powałkami lub heretyczkami. Chlebki wypiekano w wigilie święta, bo według wierzeń ludowych 1 listopada dusze przodków wracały do domów zamieszkiwanych za życia i z racji na to, że ulubionym miejscem dusz był piec, w święto nie rozpalano ognia w dom. Rozpalenie ognia groziło pożarem. Wypiekano tyle chlebków, ilu w rodzinie było zmarłych. Wypieczone chlebki wręczano żebrakom żebrzącym przed cmentarzami (w niektórych regionach żebracy dostawali też kasze, mięso, ser). W zamian odwdzięczali się modlitwą za zmarłych. Chlebek otrzymywał też ksiądz, by modlić się za dusze zmarłych, o których już nikt nie pamięta.

Dziś zwyczajem jest składanie kwiatów i zapalenie zniczy na grobach przodków. Księża zbierają też wypominki – karteczki z imionami zmarłych, które są wyczytywane w czasie nabożeństwa wypominkowego za dusze zmarłych.

Kiedyś po nawiedzeniu cmentarza, wieczorem rodzina gromadziła się na modlitwę w intencji zmarłych. Na stole przykrytym białym obrusem gospodyni kładła chlebki, by odwiedzający dom zmarli nie pozostali głodni, czasami była to kasza i bób, na wschodzie kutia i wódka – zwyczaj ten był echem zwyczajów przedchrześcijańskich, gdy na grobach stawiano chleb, miód i kaszę, na cmentarzach lub w pobliskich kaplicach urządzano „dziady”, na których śpiewano, przywoływano zmarłych i przygotowywano dla nich posiłek. Celem dziadów było nawiązanie kontaktu ze zmarłymi i pozyskanie ich przychylności. Dziady stały się inspiracją dla twórczości Adama Mickiewicza. Prawosławni jedzenie ustawiali na grobach, podobnie robili przedchrześcijańscy Słowianie.

Przedchrześcijańskim zwyczajem było też palenie ognisk, początkowo palono je na rozstajach dróg, by wskazywać kierunek wędrującym duszom i umożliwić ogrzanie się im przy ogniu. Ogniska miały też chronić żywych przed demonami. Ogień na grobach zaczęto palić na przełomie XVI i XVII wieku. Dziś na grobach palone są znicze.

Wierzenia ludowe

Według wierzeń ludowych, w nocy z 1 na 2 listopada nie należało wychodzić z domu. W noc tą w kościołach zmarli księża mieli odprawiać msze dla zmarłych. Po mszy tej, której żywi nie powinni zakłócać, dusze zmarłych miały nawiedzać swoje domy. Prócz posiłku na przybyłych zmarłych do domu, przygotowywano czysty ręcznik, wodę i mydło. Wieczorem uchylano dla zmarłych drzwi wejściowe do domu. Nawoływano też zmarłych po imieniu.

Zaspokojenie pragnień zmarłych 1 listopada (pragnienia, głodu, potrzeby bliskości i wypoczynku) zapewniało pomyślność, bo nie uszanowane dusze mogły się rozgniewać i mścić, niszczyć dobytek, straszyć, a nawet spowodować zgon.

Ludowe zabobony zakazywały w Dniu Wszystkich Świętych i w dniu zadusznym nie tylko palić ognia, ale też robić masło czy kapustę, prasować, prząść, tkać, wylewać pomyje, ani spluwać, by nie naruszyć godności przybyłej duszy i jej nie zdenerwować. Wspierano też chętnie żebraków, obawiając się, że niektórzy z nich mogą być przebranymi duszami.

Przed świętami sprzątano domostwa, myto ściany i sufity, piece bielono wapnem. W czasie świąt w domach intensywnie się modlono. Wiarę umacniały opowieści o spotkaniach z duszami zmarłych. Szczególnie niebezpieczne były duchy straszące w młynach, na mostach i na rozstajach dróg. Powszechna była wiara w możliwość obcowania zmarłych i żywych.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Zbigniew Herbert

Zbigniew Herbert / Fot. IPN

Od lat 50 swoje wiersze publikował na łamach tygodnika PAX “Dziś i jutro”, „Tygodnika Powszechnego”, PAX-owskiego „Słowa Powszechnego”, „Poezji”. W latach 60 podróżował po zachodniej Europie. Owocem jego fascynacji kulturą europejską są zbiory esejów. Do rąk czytelników trafiły też zbiory jego poezji.

Zobacz także: Erdogan dąży do zakończenia wojny. Spotka się z Putinem i Zełeńskim

Od lat 70 wspierał opozycję

Już w latach 70 Herbert prowadził działalność opozycyjną. W 1974 był sygnatariuszem „Listu 15”, który domagał się udostępnienia Polakom w ZSRR kontaktu z polską kulturą, w 1975 protestował przeciwko wpisaniu do konstytucji PRL zapisów o sojuszu z ZSRR i kierowniczej roli PZPR, był też sygnatariuszem “Memoriał 59”.

W 1986 roku Herbert w wywiadzie dla Jacka Trznadla zamieszczonym w „Hańbie domowej” odciął się od literatów, którzy za życie w dobrobycie zhańbili się wspieraniem stalinizacji Polski. W latach 90 Herbert krytykował Adama Michnika za zwalczanie dekomunizacji i lustracji oraz wspieranie postkomunistów. W 1994 w wywiadzie dla „Tygodnika Solidarność” Herbert stwierdził, że „zatarcie różnic” między PRL a III RP „odpowiedzialne są nie tylko nowe elity, ale te dawno utworzone. Ich hierarchia utrzymuje się do dziś. Są to elity zawodowe, nawet po śmierci: elity trupów”. W wywiadzie poeta zarzucił Czesławowi Miłoszowi tchórzostwo i konformizm. Zdaniem Herberta Miłosz był „człowiekiem rozdartym, o nieokreślonym statusie narodowym, metafizycznym, moralnym”. Pomimo ciężkiej choroby do końca swych dni poeta publicznie manifestował swój patriotyzm – wspierał Czeczeńców walczących z rosyjską agresją, domagał się rehabilitacji Kuklińskiego.

Zawartość teczki Herberta zniszczono by ukryć tożsamość konfidentów w jego środowisku

Jak informuje swoich czytelników Joanna Siedlecka teczkę Zbigniewa Herberta „dokładnie wyczyszczono i przeczesano, tak aby nie zostały ślady, kto na” niego donosił, kto go „prześladował i dyskredytował na Zachodzie”. Według biografki „celem rozprawy z nim było przede wszystkim niszczenie go na Zachodzie, gdzie robił karierę sam, a nie z peerelowskiego nadania. Jego teczki są również wyraźnie „zczyszczone” i przetrzebione, jak na wieloletnie rozpracowywanie wcale nie największe – liczą „tylko” cztery tomy. A na przykład Marek Nowakowski ma ich aż piętnaście, Antoni Słonimski – dwanaście, Melchior Wańkowicz – dziewięć”.

Według Joanny Siedleckiej w teczkach Herberta uderza „niespotykany na ogół zupełny brak informacji o tym, kto na Herberta donosił. A bez TW, tajnych współpracowników, swego podstawowego narzędzia, SB obyć się nie mogła. Z akt Poety widać zresztą wyraźnie, że się nimi posługiwała. I to wyjątkowo sprawnymi, z najbliższego otoczenia”.

Zdaniem Joanny Siedleckiej „SB próbowała konspirować i chronić swoich informatorów o Poecie. Kogo i dlaczego? Postępowała tak jedynie wobec tych najcenniejszych, aby ich nie ujawnić i nie stracić. Zwracał na to uwagę dr Grzegorz Majchrzak, historyk z IPN-u, który badał akta Herberta. „Stosunkowo najmniej właśnie wiemy o wykorzystywaniu agentury w działaniach przeciw Poecie – pisał – z pewnością jednak starano się ją werbować spośród jego znajomych”. […] We wszystkich teczkach figurantów, tj. osób rozpracowywanych, zwracał uwagę Majchrzak, była rubryka ze spisem wykorzystywanych TW. U Herberta jest ona kompletnie pusta”.

Komuna w PRL i lewica w III RP robiła z niego wariata

W opinii Joanny Siedleckiej „w aktach Herberta uderza również nieprawdopodobne wręcz zainteresowanie stanem jego zdrowia, zarówno psychicznego, jak i fizycznego, co było po prostu komunistyczną zbrodnią bez przedawnienia. Śledzono bowiem jego pobyty w klinikach psychiatrycznych, gdzie leczył depresję i alkoholowe uzależnienie, jak też w szpitalach”. W raportach SB są szczegółowe informacje „o kuracjach Herberta w Polsce, […] nazwiska jego lekarzy, ich rady, daty i częstotliwość udzielanych przepustek”.

W opinii Joanny Siedleckiej „najwięcej informacji dostarczała SB korespondencja Katarzyny Herbertowej, bardzo często wyjątkowo lekkomyślna i nieostrożna. Wiedziała przecież, że jej listy mogą być kontrolowane, a już zwłaszcza do osób znajdujących się pod lupą SB”. Listy żony poety były bardzo szczegółowe.

Jak przypomina w swojej książce Joanna Siedlecka „informacje zbiera się po to, aby je wykorzystywać. Niewykluczone więc, że to właśnie bezpieka dolewała oliwy do ognia, rozsiewając zbierane skrupulatnie pogłoski o psychuszkach i chorobach swego figuranta. Robiła mu po prostu czarny PR, opinię niezrównoważonego psychicznie „oszołoma”, co jej się niestety udało i pokutuje do dziś, służąc do tłumaczenia wielu „niesłusznych” sądów i wyborów Herberta”.

Dla komuny odcinek kultury był bardzo ważny

Z pracy Joanny Siedleckiej czytelnicy dowiedzą się też, że „z bezpieczeństwa często delegowano do kultury, Luna Bristigerowa i Jacek Różański, sadystyczny dyrektor departamentu śledczego MSW, zostali przecież redaktorami PIW-u”. Funkcjonariusze bezpieki kontrolowali też Związek Literatów Polskich, który decydował o życiu literackim w PRL, „o wyjazdach członków ZLP za granicę, stypendiach, przekładach”, o tym, kto będzie publikowany a kto nie. Warto o tym i dziś pamiętać, bo życie kulturalne w III RP zakorzenione jest w PRL, artyści, literaci i ludzie kultury, wyrastają z PRL, a ci młodzi zostali dokooptowani do parnasu przez tych starych z PRL, których koncesjonowali komuniści.

Herbert szkalowany był nie tylko w PRL, ale i w III RP po swojej śmierci. W tym kontekście Joanna Siedlecka wymienia artykułu Jakuba Urbańskiego we „Wprost”, Wojciecha Karpińskiego w „Zeszytach Literackich”, Joanny Szczęsnej i Anny Bikont w „Gazecie Wyborczej”. Teksty te zapewne powstawały w związku z tym, że Herbert był zbyt prawicowy, konserwatywny i endecki. Nie bez znaczenia miała nienawiść, jaką Herberta darzył Czesław Miłosz.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Katolicki prezydent Biden obchodził Halloween

Prezydent USA Joe Biden podczas Halloween / Fot. PAP/EPA/Al Drago. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Deklarujący się jako katolik prezydent Stanów Zjednoczonych Joe Biden świętował w tym roku Halloween.
  • Biały Dom został przystrojony w specjalne dekoracje, z których znane jest to pogańskie “święto”.
  • Para prezydencka rozdawała dzieciom przed Białym Domem różne słodycze, które tradycyjnie poprosiły mówiąc: “cukierek albo psikus”.
  • Cukierki rozdawali również pracownicy różnych departamentów, a także służba i personel Białego Domu.
  • Zobacz także: Uroczystość Wszystkich Świętych. Miliony Polaków odwiedza swoich bliskich na cmentarzach

Prezydent Stanów Zjednoczonych, zadeklarowany katolik obchodził w tym roku pogańskie “święto” Halloween. Do Białego Domu przybyli krewni Bidenów, w tym ich córka Naomi. Spotkali się z dziećmi wykrzykującymi hasło cukierek albo psikus, aby otrzymać słodycze.

Bidenowi, który odwiedził w minionym roku na Halloween Europę, szczególnie przypadło do gustu dziecko przebrane za torebkę z chipsami ziemniaczanymi. Pozował do zdjęcia z małym dzieckiem imitującym Buzza Astrala, postać z filmu Toy Story stworzonej przez Walta Disneya oraz firmę Pixar

– przekazałą agencja Reuters.

Media poinformowały również, że słodycze rozdawali przedstawiciele m.in. resortu edukacji, transportu, agencji kosmicznej NASA, służby Secret Service, Korpus Pokoju, Straż Pożarna Białego Domu oraz personel najważniejszego w Stanach Zjednoczonych gmachu.

Podczas uroczystości Halloweenowej przechadzały się także po Białym Domu postacie Disneya – Doc McStuffins i Vampirina, bohaterowie programu telewizji publicznej PBS KIDS – Daniel Tiger, Osioł Hodie, Alma i Xavier Riddle oraz bohaterowie Gwiezdnych Wojen – Darth Vader i szturmowcy

– dodała agencja.

Południowy portyk Białego Domu został ustrojony na hollyweenową modłę, jesiennymi kolorami i dyniami z wyciętymi złowrogimi twarzami. Jednocześnie puszczano piosenki Ring of Fire, Psycho czy Hall of the Mountain King.

Według Stowarzyszenia Historycznego Białego Domu wiążące się z maskaradą Halloween jest obchodzone w tym gmachu od połowy XX wieku.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

pch24.pl

Spotkanie Erdogana z Zełeńskim w Kijowie

Prezydent Turcji Recep T. Erdogan i prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełeński w Lwowie / Fot. PAP/EPA. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Jak zapowiedział minister spraw zagranicznych Turcji Mevlut Cavusoglu, turecki przywódca odbędzie w najbliższych dniach ważne spotkania.
  • Prezydent Recep Tayyip Erdogan ma porozmawiać z Władimirem Putinem oraz Wołodymyrem Zełeńskim.
  • Nie przekazano, czy Erdogan spotka się z przywódcami z każdym z osobna, czy zaprosi prezydentów do Ankary.
  • Najbardziej prawdopodobnym scenariuszem są osobne wizyty w Moskwie i Kijowie.
  • Turecki przywódca od początku wojny dąży do bycia ważnym mediatorem pomiędzy wojującymi stronami.
  • Czytaj więcej: Inflacja w strefie euro przekracza prognozy i osiąga rekordowy poziom 10,7%

22 lipca przedstawiciele Ukrainy, Rosji, Turcji i ONZ porozumieli się w kwestii odblokowania eksportu zbóż z ukraińskich portów przez Morze Czarne i cieśniny tureckie. Miało to stanowić najlepsze rozwiązanie dla kryzysu zbożowego, który został wywołany przez Rosję. 

29 października Kreml przekazał, że nie zamierza dłużej respektować zapisów tzw. umowy zbożowej. Przyczyną był rzekomy atak na okręty Floty Czarnomorskiej oraz statki cywilne. 

Czytaj więcej: Bp Schneider: “Wierność katolików przyniesie wiele owoców dla całego Kościoła”

Erdogan dąży do bycia mediatorem

Ukraińskie ministerstwo infrastruktury poinformowało, że w związku z decyzją Rosji zablokowano ruch 218 statków. 

Teraz o zmiany wnoszą przedstawiciele ONZ, UE i NATO. We wtorek media obiegła informacja potwierdzająca, że w ciągu najbliższych dni dojdzie do spotkania polityków. 

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

tysol.pl, cnn.com

Ramzan Kadyrow

Ramzan Kadyrow / fot. youtube/BBC News

Radio Swoboda i portal kavkazr.com, cytowane we wtorek przez Onet.pl, podały, że podczas ostatniego spotkania z bojownikami Ramzan Kadyrow zapowiedział ogłoszenie mobilizacji w Czeczenii. Rekruci mieliby zostać wysłani na front na Ukrainę, żeby wspomóc wojska Federacji Rosyjskiej.

Jeżeli informacje się potwierdzą, niedługo zostaną wysyłane wezwania do stawienia się Czeczenów we wskazanych punktach mobilizacyjnych.

Czytaj więcej: Wielka Brytania odpowiada na groźby Rosji. “Żaden kraj nie grozi Putinowi”

Kadyrow odgrażał się Ukrainie

Niedawno przywódca Republiki Czeczeńskiej Ramzan Kadyrow groził Ukrainie odwetem za straty, jakie poniosły jego oddziały podczas wojny. Ukraińska armia miała zniszczyć bazę czeczeńskich najemników rosyjskich w obwodzie chersońskim.

W ataku zginęło około 40 żołnierzy, a ponad 60 zostało rannych. Baza mieściła się w budynku jednej ze szkół. Obiekt został zniszczony przez pocisk rakietowy. Wiadomość potwierdził za pośrednictwem mediów społecznościowych sam Ramzan Kadyrow. Jednocześnie lider Czeczeni stwierdził, że zginęło 23 czeczeńskich żołnierzy, a 58 zostało rannych. Poniesione straty ocenił jako duże. Podkreślił jednak, że przeznaczeniem każdego muzułmanina jest złożenie ofiary podczas tzw. świętej wojny.

Wszyscy marzymy o śmierci na drodze Allaha

– podkreślił Ramzan Kadyrow.

Kadyrow zapowiedział także, że tego typu ataki nie pozostaną bez odpowiedzi.

Będziemy wyprzedzać i niszczyć bezlitośnie

– wyjaśnił czeczeński przywódca.

Przywódca Czeczenii poinformował też o przeprowadzonej przez kadyrowców akcji odwetowej. W jej trakcie zabitych zostało 70 ukraińskich żołnierzy.

Nasi bojownicy przeprowadzili atak, podczas którego około 70 banderowców zostało wysłanych prosto do piekła

– zaznaczył polityk.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

onet.pl, dorzeczy.pl

SG nadal zmaga sie z nielegalnymi imigrantami

Patrol Straży Granicznej / Fot. Twitter

We wtorek, 1 listopada 2022 roku rano Straż Graniczna przekazała najnowsze dane z polsko-białoruskiej strefy granicznej za pośrednictwem portalu społecznościowego Twitter.

W ostatni poniedziałek na terytorium Polski próbowało nielegalnie przedostać się z terenu Białorusi 148 obcokrajowców. Byli to między innymi obywatele Syrii, Iraku i Kongo. 148 osób w ciągu jednej doby to rekordowa liczba nielegalnych przejść.

Ponadto, funkcjonariusze SG zatrzymali siedem osób, które pomagały nielegalnie przekroczyć polską granicę państwową. Wśród zatrzymanych znaleźli się obywatele Ukrainy, Mołdawii, a także Polski.

Czytaj więcej: Bułgaria odrzuca pomoc wojskową dla Ukrainy. Jej fabryki broni biją rekordy

Nielegalna imigracja z Białorusi do Polski

Portal bia24.pl podał, iż w całym październiku tego roku polska Straż Graniczna ujawniła około 2,5 tys. prób nielegalnego wejścia do Polski z Białorusi. Zauważono, że Podlaski Oddział Straży Granicznej już w poniedziałek poinformował o zwiększonej liczbie cudzoziemców, próbujących przekroczyć polską granicę wschodnią, w większości na rozlewiskach i rzekach, gdzie nie stoi zapora graniczna.

Kilka grup cudzoziemców podchodziło pod barierę techniczną, ale szybko zostały zauważone przez polskie patrole i cofnęły się w głąb Białorusi

– poinformowała rzecznik POSG Katarzyna Zdanowicz.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

dorzeczy.pl, twitter.com

Kościół obchodzi uroczystość Wszystkich Świętych

Wszystkich Świętych / Fot. Twitter

Uroczystość Wszystkich Świętych obchodzona jest w Kościele Katolickim od X w. W tym dniu Kościół wspomina wszystkich wiernych, którzy po śmierci osiągnęli zbawienie i przebywają w niebie, także tych, którzy nie zostali oficjalnie wyniesieni na ołtarze. W ten sposób przypomina, że świętość jest powołaniem każdej osoby ochrzczonej.

Historia obchodów Wszystkich Świętych

Historia obchodów Wszystkich Świętych sięga już pierwszych wieków chrześcijaństwa. Na początku świętych wspominano w pierwszą niedzielę po Zesłaniu Ducha Świętego. Na Wschodzie zaś obchodzono to święto w pierwszy piątek po Zmartwychwstaniu Pańskim.

Następnie w 609 r. szczególny charakter tych uroczystości nadał papież Bonifacy IV. Pierwotnie datę Ojciec Święty ustalił na 13 maja. W tym dniu wspominano Matkę Bożą i wszystkich męczenników, czyli osoby, które oddały życie za wiarę w Chrystusa. Święto to dla całego Cesarstwa Rzymskiego ustanowił papież Grzegorz IV.

Następnie obchody przeniesiono na 1 listopada. Decyzja ta była prawdopodobnie podyktowania pielgrzymkami wiernych do grobów męczenników, których należało również wykarmić. Zazwyczaj w maju zapasy żywności były w Rzymie bardzo skromne, dlatego przeniesiono uroczystość na okres jesienny. Już w 935 r. papież Jan XI ustanowił Wszystkich Świętych jako święto ogólnokościelne.

W międzyczasie około VIII wieku w dniu Wszystkich Świętych zaczęto wspominać wszystkich tych, którzy nie byli męczennikami, ale umarli w opinii świętości.

Czytaj więcej: Koreańczycy wybudują drugą elektrownię jądrową w Polsce

Kościół wspomina nie tylko “oficjalnych” świętych

W uroczystość Wszystkich Świętych w liturgii śpiewa się “Litanię do wszystkich świętych”, która należy do najstarszych litanijnych modlitw Kościoła. Tego dnia w kościołach czytany jest fragment Ewangelii według św. Mateusza, mówiący o ośmiu błogosławieństwach.

W 1970 r. mszał rzymski, wprowadził nową prefację, która uwypukliła treść tego święta. Czytamy w niej, że uroczystość obejmuje nie tylko świętych kanonizowanych, ale wszystkich zmarłych, którzy osiągnęli doskonałość, a zatem także zmarłych krewnych i przyjaciół.

Czytaj więcej: Odwiedzający kraje UE będą musieli oddać odciski palców i mieć zrobione zdjęcia

Wierny odwiedzają swoich bliskich na cmentarzach

Zgodnie z tradycją w uroczystość Wszystkich Świętych wierni odwiedzają cmentarze, na których pochowani są ich krewni i przyjaciele. Znicze, które stawia się tego dnia na nagrobkach, symbolizują nadzieję i pamięć o osobach, które odeszły, a kwiaty są symbolem bezinteresownej miłości.

W oktawie uroczystości Wszystkich Świętych, czyli 1-8 listopada, można uzyskać odpust zupełny. Warunkiem uzyskania odpustu jest odwiedzenie cmentarza i wypełnienie zwykłych warunków, tj. przystąpienie do komunii św. w dniu nawiedzenia cmentarza i odmówienie modlitw “Ojcze nasz” i “Wierzę w Boga” oraz jakiejkolwiek modlitwy w intencjach wyznaczonych na dany dzień przez papieża.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

tysol.pl