Sławomir Pitera

Sławomir Pitera / Fot. YouTube/MediaNarodowe

Zobacz także: 20 listopada w Warszawie przejdzie Orszak Chrystusa Króla

Taka jest wojna

“Ta sytuacja uzmysłowiła nam wszystkim, że ta wojna naprawdę jest bardzo blisko nas i my wszyscy jesteśmy wręcz uczestnikami tej wojny, bo w każdej chwili może nas dotknąć coś podobnego, co miało miejsce w tej miejscowości. Wcześniej czy później należało spodziewać się tego typu wydarzeń. Taka jest wojna. Czy to było zamierzone czy nie to rozstrzygnie na 100% powołana komisja. Słowa wypowiadane przez nasze władze, czy prezydenta Stanów Zjednoczonych mogą z bardzo dużym prawdopodobieństwem mogą sugerować, że to był niestety nieszczęśliwy wypadek, spowodowany obroną przeciwlotniczą wojsk ukraińskich” – mówił Pitera.

Podejście Zełeńskiego

“Nie rozumiem podejścia i stanowiska wyrażonego przez prezydenta Ukrainy. Wszyscy mamy świadomość, że całe zaplecze rozpoznawcze, służące do śledzenia przestrzeni powietrznej jest zabezpieczone przez NATO. Jeżeli prezydent USA prezydent Duda mówią o dużym prawdopodobieństwie uderzenia rakiety ukraińskiej, to jestem przekonany, że te osoby nie rzucają słów na wiatr, tylko jest to poparte odczytami z radaru i innych urządzeń służących do wychwytywania obiektów, znajdujących się w przestrzeni powietrznej Ukrainy. Nasz teren nadgraniczny jest najbardziej nasyconym środkami rozpoznawczymi w Europie i na świecie. Nie ma możliwości, żeby pojawił się obiekt, który nie zostanie zidentyfikowany i co dalej się z tym środkiem powietrznym działo na odcinku od startu do uderzenia. Nie podejrzewam, żeby Polska i USA się myliły” – podkreślał gość MN.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Pomnik Chrystusa Króla w Świebodzinie

Pomnik Chrystusa Króla w Świebodzinie / Fot. Wikipedia Commons

  • Całość rozpocznie Msza św. w Archikatedrze św. Jana Chrzciciela (przy ul. Świętojańskiej 8) o g. 12:30.
  • Pod Kolumną Zygmunta dojdzie do ponowienia Aktu Intronizacji.
  • Orszak wyruszy sprzed Archikatedry Warszawskiej do Bazyliki Najświętszego Serca Jezusowego.
  • Zobacz też: Prezydent Duda: Sojusz Północnoatlantycki jest w stanie gotowości

20 listopada, to jest w ostatnią niedzielę roku liturgicznego, obchodzona jest Uroczystość Chrystusa Króla Wszechświata. W Warszawie będzie miał tego dnia miejsce Orszak Chrystusa Króla.

Orszak Chrystusa Króla. Z Archikatedry św. Jana Chrzciciela

Kapłani i wierni zorganizują w Warszawie 20 listopada w niedzielę, w Uroczystość Chrystusa Króla Wszechświata, Orszak Chrystusa Króla.

Całość rozpocznie Msza św. w Archikatedrze św. Jana Chrzciciela (przy ul. Świętojańskiej 8) o g. 12:30. Od 13:30 do 14:00 nastąpi przejście procesyjne sprzed Archikatedry Warszawskiej Starym Rynkiem, ul. Jezuicką oraz ul. Kanonia na plac Zamkowy.

Tam pod Kolumną Zygmunta odbędzie się przywitanie uczestników procesji przez Biskupa przewodzącego. Po modlitwach wstępnych dojdzie do ponowienia Aktu Intronizacji.

Orszak wyruszy w dalszą drogę o godzinie 14:15, by przejść schodami przy Pałacu pod Blachą w stronę ulicy Grodzkiej, następnie przez Most Śląsko Dąbrowski do Katedry św. Floriana. Nastąpi modlitwa na placu przed Katedrą oraz przegrupowanie przed kontynuacją ulicami warszawskiej Pragi.

Orszak Chrystusa Króla. Do Bazyliki Najświętszego Serca Jezusowego

Dalej Orszak Chrystusa Króla przejdzie ulicami: Floriańską, Jagiellońską, Okrzei, Ząbkowską i Kawęczyńską do Bazyliki Najświętszego Serca Jezusowego. Wejście do Bazyliki Najświętszego Serca Jezusowego nastąpi między godziną 15:15 a 15:30.

Tam – według grafiki – trwać będzie adoracja Najświętszego Sakramentu. Strona internetowa Intronizacja.pl pisze, że odmówiona zostanie:

Koronka do Bożego Miłosierdzia z rozważaniami dla Chrystusa Króla przed Najświętszym Sakramentem oraz litania do Najświętszego Serca Pana Jezusa.

Po błogosławieństwie Najświętszym Sakramentem rozpocznie się Msza święta w Bazylice Najświętszego Serca Jezusowego o g. 16:00.

Partnerem organizacyjnym jest Centrum Życia i Rodziny. Jego prezes Paweł Ozdoba napisał:

W kontekście wydarzeń na granicy polsko – ukraińskiej, módlmy się o pokój.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Twitter, Intornizacja.pl

Parlament Europejski

Parlament Europejski / Fot. YouTube

  • Jak poinformował europoseł Jacek-Saryusz-Wolski, Unia Europejska planuje wprowadzić trzy nowe podatki.
  • Będą one dotyczyć danin od systemu ETS, CBAM oraz od korporacji.
  • Wiceminister rolnictwa Janusz Kowalski nawołuje z kolei, aby polskie państwo zastosowało prawo weta.
  • Zobacz także: Zmiany w regule fiskalnej. Sejm przyjął projekt PiS

Europoseł Prawa i Sprawiedliwości Jacek Saryusz-Wolski poinformował, że podczas najbliższego posiedzenia Parlamentu Europejskiego, który odbędzie się 23 listopada, zostanie podjęta sprawa trzech nowych podatków od ETS, CBAM i korporacji.

Warto przypomnieć, że system ETS i CBAM (Nowa danina nakładana ma być na produkty importowane na obszar celny Unii Europejskiej, których wytwarzanie wiąże się z wysokimi emisjami) dotyczy opłat od emisji tzw. gazów cieplarnianych m.in. dwutlenku węgla.

Nowe 3 podatki do budżetu UE [od ETS,CBAM i korporacji] tzw zasoby własne na spłatę pożyczonego Funduszu Odbudowy = ok. 17 mld€/rok, z którego nasz zablokowany KPO, będą głosowane w PE w środę 23 XI, a potem przez Radę UE, gdzie PL przysługuje niekwestionowalne prawo WETA

– podaje europoseł Jacek Saryusz-Wolski.

Polityk podkreślił, że Polska posiada prawo weta, które może użyć, gdy te podatki będą zagrażały naszemu bezpieczeństwu finansowemu.

Z kolei wiceminister rolnictwa Janusz Kowalski z Solidarnej Polski zaznaczył, że nasze państwo powinno zablokować wprowadzenie nowych podatków wymyślonych przez Brukselę.

WETO albo ŚMIERĆ – To hasło obrony polskiej suwerenności aktualne jak nigdy. Żadnych nowych podatków dla szantażystów z Brukseli. Polska nie ma najmniejszego interesu w żyrowaniu eurodługu dla eurokratów z Brukseli. Czas wywrócić stolik i przywrócić praworządność w UE! Ani kroku w tył

– stwierdził wiceminister rolnictwa Janusz Kowalski.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

twitter.com

Dmytro Kułeba

Dmytro Kułeba / fot. 112.ua

  • Ukraiński minister spraw zagranicznych Dmytro Kułeba z polskim szefem dyplomacji Zbigniewem Rauem.
  • Panowie mieli ustalić, że ukraińscy eksperci mogą przebywać w Polsce oczekując na decyzję krajów Sojuszu Północnoatlantyckiego.
  • Ukraina domaga się uczestnictwa w śledztwie ws. incydentu w Przewodowie.
  • Zobacz także: System ostrzegania rakietowego. Szef BBN: “Nie wykluczamy takiej opcji”

Ukraina i Polska będą współpracować konstruktywnie i otwarcie w sprawie incydentu spowodowanego rosyjskim terrorem rakietowym przeciwko Ukrainie. Nasi eksperci są już w Polsce. Oczekujemy, że we współpracy z polskimi organami ścigania szybko uzyskają dostęp do procesu badania sprawy

– poinformował Dmytro Kułeba.

Z kolei prezydent Andrzej Duda, którzy przyjechał w czwartek na miejsce tragedii wskazał, że włączenie się Ukrainy w śledztwo musi się odbywać w oparciu o ścisłe przestrzeganie prawa.

Wszystko musi się odbywać z obowiązującym prawem. Jeżeli goście z 🇺🇦 będą chcieli zobaczyć czynności postępowania można im je pokazać. Natomiast udział w czynnościach postępowania i dostęp do dokumentów wymaga konkretnych podstaw traktatowych

– powiedział prezydent Andrzej Duda.

Czytaj więcej: Niepokojący raport ws. prześladowań chrześcijan. Świat pozostaje głuchy wobec cierpienia niewinnych

Biały Dom naciska na Zełeńskiego ws. incydentu w Przewodowie

Amerykańska stacja CNN twierdzi, że doradca prezydenta Joe Bidena miał poprosić Wołodymyra Zełeńskiego o zmianę narracji ws. upadku rakiety w Polsce. Doradca prezydenta USA ds. bezpieczeństwa narodowego Jake Sullivan zadzwonił do kancelarii prezydenta Ukrainy po jego oświadczeniu, że rosyjski pocisk spadł na Polskę.

Jak donosi CNN, powołując się na nienazwane, ale dobrze poinformowane źródła, rozmowa odbyła się po opublikowaniu wideo Zełenskiego i jego wypowiedziach na temat rosyjskich ataków rakietowych na Polskę.

Ukraiński prezydent stwierdził, że zdarzenie w Przewodowie jest bardzo poważną eskalacją, która wymaga działania. Amerykańska stacja podkreśliła, że Sullivan szybko zadzwonił do biura Zełeńskiego i wezwał urzędników do większej ostrożności w swoich wypowiedziach na temat incydentu.

Źródło CNN poinformowało, że strona ukraińska złożyła we wtorek wieczorem prośbę o rozmowę telefoniczną Zełeńskiego z Bidenem, ale Stany Zjednoczone ją odrzuciły. Zamiast tego Sullivan rozmawiał z szefem Kancelarii Prezydenta Andrijem Jermakiem, a szef Departamentu Stanu USA Anthony Blinken ze swoim ukraińskim odpowiednikiem Dmytro Kułebą.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

dorzeczy.pl, twitter.com

Mistrzostwa Świata w piłce nożnej w Katarze 2022

Mistrzostwa Świata w piłce nożnej w Katarze 2022 / Fot. Twitter

  • Mistrzostwa Świata w Katarze od początku budziły bardzo duże kontrowersje m.in. ze względu na restrykcyjne prawo muzułmańskie w tym kraju.
  • Na jaw wychodziły również plotki związane z przekupieniem szefostwa FIFA, aby ci przyznali Katarczykom mundial.
  • Jak się okazuje, gospodarze mieli zapłacić 7,4 mln dolarów federacji Ekwadoru, aby ich reprezentacja przegrała mecz otwarcia.
  • Według informacji podanych przez Amjada Taha, spotkanie miałoby się zakończyć zwycięstwem gospodarzy 1:0.
  • Zobacz także: Kapitan Francji przeciwko tęczowej opasce. Lloris: “Trzeba było to zrobić dziesięć lat temu”

Już w niedzielę o 17:00 rozpoczną się piłkarskie mistrzostwa świata w Katarze. Mistrzostwa świata, które przyniosły najwięcej kontrowersji i skandali w historii. Począwszy od oskarżeń o łapówki w procesie wyboru gospodarza turnieju, przez śmierć mnóstwa robotników budujących stadiony, po łamanie praw kibiców, którzy przyjadą do Kataru.

Na tym jednak skandale się nie skończą. Kolejny wybuchł w czwartek po tym, jak Amjad Taha – szef regionalnego Brytyjskiego Centrum Studiów i Badań nad Bliskim Wschodem poinformował o możliwej aferze korupcyjnej z udziałem Kataru i Ekwadoru.

Czytaj więcej: Atak na rosyjską ambasadę w Warszawie? Rosja wzywa do zbadania incydentu

Katar wyciągnął swój największy “atut”

Według informacji Tahy Katarczycy przekupili ośmiu ekwadorskich zawodników, by ci odpuścili pierwsze spotkanie turnieju. Mecz miał się zakończyć wynikiem 1:0 dla Kataru po bramce w drugiej połowie. 

Taha poinformował, że gospodarze zapłacili za to 7,4 mln dolarów. Jego informacje miało potwierdzić pięć osób związanych z obiema reprezentacjami.

Mam nadzieję, że to nie jest prawda. Mam nadzieję, że podzielenie się tą informacją wpłynie na wynik meczu. Świat powinien stawić czoła korupcji w FIFA

– napisał na Twitterze Amjad Taha.

W kolejnych meczach Katarczycy zagrają z Senegalem (25 listopada) oraz Holandią (29 listopada).

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

sport.pl, twitter.com

Ambasada Rosji w Warszawie

Ambasada Rosji w Warszawie / Fot. Wikimedia Commons

  • Według departamentu prasy rosyjskiego ministerstwa spraw zagranicznych, w nocy z 11 na 12 listopada doszło do ataku na ambasadę w Warszawie.
  • Rosjanie stwierdzili, że dwie osoby wrzucały na teren placówki race oraz butelki z łatwopalną substancją.
  • Strona rosyjska zażądała, aby polskie służby zbadały sprawę i ukarały podejrzane osoby.
  • Zobacz także: Prezydent w Przewodowie. “To w jakimś sensie nasza wspólna tragedia”

W nocy z 11 na 12 listopada nieznane osoby dwukrotnie próbowały zaatakować naszą placówkę dyplomatyczną w Warszawie: Przez ogrodzenie ambasady wrzucono race i butelki z łatwopalną substancją

– poinformował wiceszef departamentu informacji i prasy w rosyjskim resorcie dyplomacji.

Wezwał stronę polską do zapewnienia bezpieczeństwa rosyjskim placówkom dyplomatycznym i konsularnym w Polsce oraz zagwarantowania im nienaruszalności od bezprawnej ingerencji.

Żądamy, aby właściwe organy państwa polskiego zbadały incydent i postawiły winnych przed wymiarem sprawiedliwości

– dodał Iwacz Nieczajew.

Jego zdaniem jest to rażące naruszenie przez nasze państwo obowiązków gwarantujących ochronę placówek dyplomatycznych przed wtargnięciem i zniszczeniem.

Czytaj więcej: TVP promuje dewiacje. Lesbijki w popularnym serialu

Rosyjski ambasador wezwany do polskiego MSZ

15 listopada ambasador Rosji w Warszawie Siergiej Andriejew został wezwany do polskiego MSZ w związku z wydarzeniami w Przewodowie, w powiecie hrubieszowskim. Doszło tam do eksplozji, w wyniku której życie straciły dwie osoby. MSZ poinformowało, że na terytorium Polski spadł pocisk produkcji rosyjskiej.

Według informacji przekazanych w środę przez prezydenta Andrzeja Dudę i premiera Mateusza Morawieckiego, najprawdopodobniej mieliśmy do czynienia z pociskiem wystrzelonym przez ukraińską obronę przeciwlotniczą w kierunku rosyjskiej rakiety.

Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro poinformował, że na miejscu eksplozji odnaleziono szczątki rosyjskiej rakiety S-300, której używają wojska Rosji i Ukrainy.

Wcześniej prezydent Stanów Zjednoczonych Joe Biden powiedział, że wybuch we wschodniej Polsce został spowodowany przez ukraiński pocisk obrony powietrznej. Według Bidena jest mało prawdopodobne, by rakieta została wystrzelona z Rosji.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

dorzeczy.pl

Asyż, Włochy.

Asyż, Włochy. / Fot. Moisés Becerra/Cathopic

  • W tym tygodniu trwa akcja “Czerwony Tydzień”, która ma na celu uświadomienie międzynarodowej społeczności na kwestię prześladowanych chrześcijan.
  • Zgodnie z raportem za lata 2020-2022, w 75 proc. przypadków w 24 przebadanych krajach ucisk lub prześladowanie chrześcijan się pogłębiły.
  • Alessandro Monteduro alarmuje, że bojownicy Państwa Islamskiego zamieszkujący kraje afrykańskie obrali sobie za cel chrześcijan.
  • Zobacz także: Przywódcy G20: Będziemy dążyli do ograniczenia wzrostu temperatury do 1,5 stopnia

Akcja “Czerwony Tydzień” ma na celu zwrócenie uwagi na prześladowanie chrześcijan. Problem staje się coraz bardziej powszechny na świecie.

Prześladowań nie charakteryzuje regres, wręcz przeciwnie, charakteryzują je okoliczności pogorszenia, zwłaszcza w pewnych rejonach globu

– powiedział dyrektor włoskiego oddziału Papieskiego Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie.

Zgodnie z dokumentem za lata 2020-2022, w 75 proc. przypadków w 24 przebadanych krajach ucisk lub prześladowanie chrześcijan się pogłębiły. W Azji, np. w Korei Północnej, autorytarne rządy stosują coraz więcej represji. W innych rejonach, w tym w Indiach, nacjonaliści walczą z mniejszościami religijnymi. Na Bliskim Wschodzie tragedia ostatnich lat spowodowała ucieczkę wielu wyznawców Chrystusa, co grozi całkowitym zniknięciem ich starożytnych wspólnot w tym regionie. W Syrii chrześcijanie stanowili do niedawna 10 proc. populacji, a teraz zostało ich już tylko 2 proc., ok. 300 tys. W Iraku wyznawców Chrystusa jest jeszcze mniej, a ich ogólna sytuacja polepszyła się tylko nieznacznie.

W krajach Afryki rozwija się natomiast islamistyczny terroryzm.

Utrwala się to, o czym już mówiliśmy w innych raportach, czyli: jeśli myśleliśmy, podtrzymywaliśmy w sobie iluzję, że wojskowe pokonanie grup fundamentalistycznych bojowników na Bliskim Wschodzie (…) doprowadzi następnie do (…) powrotu do sytuacji relatywnego spokoju, każdy z nas popełnił błąd, przede wszystkim my, ale również analitycy czy państwa Zachodu

– wyjaśnił Alessandro Monteduro.

Czytaj więcej: Śnieg w Polsce. Sezon zimowy czas zacząć

Świat jest ślepy na łamanie wolności religijnej

Alessandro Monteduro wziął pod uwagę fakt, że bojownicy Państwa Islamskiego byli wstanie uciec do różnych krajów w Afryce powodując wzrost przestępczości oraz prześladowań chrześcijan.

Kto spośród bojowników Państwa Islamskiego zdołał uciec po akcji odzyskania terytoriów na Bliskim Wschodzie, znalazł sposób, aby przenieść się gdzie indziej, zwłaszcza do Afryki, a na tym olbrzymim kontynencie islamiści są skoncentrowani głównie w rejonie Sahelu: w Czadzie, Burkina Faso, Mali, Nigrze, Kamerunie, północnej Nigerii. Niestety, to wszystko (…) zachodzi pośród generalnej obojętności

– wskazał.

Skrytykował on polityków i opinię publiczną o niepodejmowanie tematu wolności religijnej, która jest coraz bardziej łamana. Zauważył również, że w Pakistanie po uwolnieniu Asi Bibi wyszły na ulice miliony obywateli żądając jej powieszenia.

Możliwe, że nasze kategorie mentalne nie są gotowe, aby zaakceptować rzeczy, które się dzieją (…). Może nie są gotowe przyjąć, że miliony osób w Pakistanie – miliony, nie trochę, jednostki, ale miliony – wyszły na place z fanatycznym nastawieniem, aby po uwolnieniu Asii Bibi z więzienia żądać jej powieszenia

– zauważył Monteduro.

Najprawdopodobniej my takich rzeczy do siebie nie dopuszczamy, ale jeśli naukowcy, intelektualiści, analitycy, politycy wciąż nie będą się tym zajmować, wówczas ryzykujemy, że konsekwencje tego odczujemy w społeczeństwach, także tych zachodnich. Tego nie powinniśmy sobie w żadnym wypadku życzyć

– zaznaczył.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

ekai.pl, dorzeczy.pl

Stefan Niesiołowski

Stefan Niesiołowski / fot. youtube

Jak pisze “Gazeta Polska” Stefan Niesiołowski to jeden z najbardziej rozpoznawalnych polskich polityków, który zasłynął z mocno kontrowersyjnych medialnych wypowiedzi. Na początku 2019 r. wybuchła afera z jego udziałem, która przekreśliła jego ambicje polityczne.

Tygodnik przypomniał, że w wówczas Prokuratura Krajowa skierowała do Sejmu wniosek o uchylenie Niesiołowskiemu immunitetu. Według śledczych w latach 2013-2015 miał w zamian za finansowanie usług prostytutek pomagać dwóm biznesmenom – Bogdanowi W. i Wojciechowi K. – w zdobywaniu kontraktów w grupie Azoty. Niesiołowski sam zrzekł się immunitetu i wycofał z kandydowania w wyborach parlamentarnych w 2019 r.

“Gazeta Polska” przypomniała, że w listopadzie 2020 r. przed Sądem Rejonowym Łódź-Widzew ruszył jego proces – na ławie oskarżonych zasiadała także dwójka biznesmenów. 

Wyrok zapadł 20 czerwca 2022 r. Sąd uniewinnił Niesiołowskiego i biznesmenów. Jednak ze względu na wyłączenie jawności procesu, także ustne uzasadnienie wyroku nie zostało upublicznione

– podaje “Gazeta Polska”.

“Gazeta Polska” dotarła do liczącego 50 stron pisemnego uzasadnienia wyroku uniewinniającego byłego polityka PO.

Czytaj więcej: Pijani kierowcy stracą samochody? Sejm przegłosował nowelizację

Spotkania z prostytutkami to nie korupcja?

W dalszej części artykułu można przeczytać, że dwójka biznesmenów opłacała Stefanowi Niesiołowskiemu spotkania z prostytutkami. W zamian polityk pomagał zdobywać kontrakty w Grupie Azoty. Jednakże sąd uznał, że polityk działał wówczas jako przyjaciel tych mężczyzn udzielając im różnych porad.

Wynika z niego, że sąd potwierdził, iż dwóch biznesmenów opłacało spotkania Niesiołowskiego z prostytutkami, a on pomagał im w zdobywaniu kontraktów w Grupie Azoty. Uznał jednak, że nie była to korupcja. Powód? Według sądu polityk pomagał przedsiębiorcom jako ich wieloletni przyjaciel, a nie poseł na Sejm RP. W ocenie sądu nie można było połączyć jego statusu parlamentarzysty ze wspieraniem interesów Bogdana W. i Wojciecha K., bo ‘jakakolwiek sfera’ z działalnością Grupy Azoty nie leżała w jego kompetencjach. Podstawą takiej interpretacji są m.in. orzeczenia Sądu Najwyższego z lat….70. i 80.

– czytamy dalej.

Czytaj więcej: Prezydent w Przewodowie. “To w jakimś sensie nasza wspólna tragedia”

Prokuratura domaga się ponownego procesu

Materiał dowodowy, uzyskany m.in. w wyniku kontroli operacyjnej miał wskazywać na to, że Stefan Niesiołowski w związku ze sprawowaną funkcją posła w okresie od stycznia 2013 r. do końca 2015 r. wielokrotnie przyjmował korzyści osobiste w postaci usług seksualnych w zamian za działania na rzecz spółek należących do zaprzyjaźnionych z nim biznesmenów.

W efekcie starań Stefana Niesiołowskiego spółki, operujące dotąd w branży restauracyjno-hotelarskiej miały według prokuratury uzyskiwać intratne kontrakty na dostawy miału węglowego i fosforytów dla Grupy Azoty Zakłady Chemiczne Police S.A.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

polskieradio24.pl

Sejm

Warszawa, 23.02.2022. Posłowie na sali obrad w pierwszym dniu posiedzenia Sejmu w Warszawie, 23 bm. Posłowie mają zająć się m.in. projektem o zasadach realizacji zadań finansowanych ze środków europejskich na lata 2021-2027. / fot. PAP/Tomasz Gzell Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

Sejm podczas ostatniego posiedzenia przyjął ustawę pozwalająca wyłączyć część wydatków w 2022 r. z reguły wydatkowej.

W tym roku stabilizująca reguła wydatkowa nie będzie już ograniczała dodatkowych wydatków państwa na wsparcie podmiotów dotkniętych kryzysem energetycznym lub zapewnieniem bezpieczeństwa energetycznego, wsparciem świadczeniobiorców (emerytów i rencistów) czy finansowaniem sił zbrojnych.

Poluzowana stabilizująca reguła wydatkowa miała na celu ograniczenie zadłużania Polski, bo każdy dodatkowy wydatek minister finansów musiał równoważyć dochodem. Reguła nie pozwalała na nadmierne wydawanie pieniędzy przez rząd.

Za ustawą wraz z poprawkami zagłosowało 229 posłów, 214 było przeciw, 1 się wstrzymał.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

rp.pl

Homomałżeństwa

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Pixabay

  • W najnowszym odcinku “Barw Szczęścia” ukaże się wątek z parą lesbijek.
  • Ponadto TVP promuje rozwiązłość seksualną oraz niewierność małżeńską.
  • Scenarzystka serialu Ilona Łepkowska twierdzi, że nie zamierza ona w ten sposób szokować widzów, lecz pokazywać różne wątki z życia.
  • Zobacz także: Wojciech Szczęsny: Mam poczucie, że gram ostatni mundial

Portal “pomponik.pl” informuje, że w najnowszym odcinku “Barw Szczęścia” produkcji Telewizji Polskiej pojawi się kontrowersyjna scena z udziałem pary lesbijek.

Była prostytutka żyjąca w nieformalnym związku ze sparaliżowanym od pasa w dół mężczyzną; dwóch gejów wychowujących syna jednego z nich z małżeństwa z alkoholiczką; nastolatek zdradzający swoją dziewczynę ze ściągniętą z drugiego końca świata Azjatką;  młodziutki przystojniak romansujący z matką swojego najlepszego kumpla… Jeśli myślicie, że w „Barwach szczęścia” – jednym z najpopularniejszych polskich seriali emitowanych na antenie TVP2 – pokazano już wszystko, jesteście w błędzie!

– podaje portal.

Już dziś (w czwartek 17 listopada) w 2699. odcinku telenoweli Dwójki będziemy świadkami namiętnego pocałunku dwóch kobiet. Wszystko wskazuje na to, że wątek lesbijski w “Barwach szczęścia” nie skończy się na jednej kontrowersyjnej scenie

– czytamy na portalu “pomponik.pl”.

Ilona Łepkowska od lat zdaje się być zafascynowana wszelkimi dewiacjami. Angażuje się też w promocję ideologii LGBT. Za swoją działalność została nawet wyróżniona przez Kampanię Przeciw Homofobii. To właśnie wśród głównych bohaterów “Barw szczęścia” było do niedawna dwóch homoseksualistów wychowujących wspólnie syna jednego z nich.

Myśmy się bardzo bali tego wątku, ale był świetnie przyjmowany. Po wątek homoseksualny sięgam nie po to, by – broń, Boże – kogokolwiek szokować

– stwierdziła scenarzystka serialu Ilona Łepkowska.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

pomponik.pl, magnapolonia.org