Większa część małych przedsiębiorstw podnosi ceny produktów w reakcji na inflację. Średni wzrost cen wynosi więcej niż 20%. Wysokie ceny i spadek siły pieniądza powodują, że klienci mniej kupują, a więcej oszczędzają, a to z kolei również negatywnie wpływa na interesy małych przedsiębiorstw.
Z badania “Zakupy firmowe” wynika, że trzy czwarte mikro i małych firm wwindowało ceny produktów oraz usług średnio o 21% w ostatnich miesiącach. 39% takowych, prowadzących sprzedaż produktów i usług w segmencie B2B odnotowało spadek liczby klientów, a 38% spadek wartości sprzedaży.
Najwięcej strat dotknęło handlowców. Firmy usługowe w większości przypadków nie dostrzegają negatywnej zmiany lub odnotowały wzrost. Pozytywne wyniki dotyczą większych firm (10-49 pracowników), a negatywne mikrofirm (1-9 pracowników).
Podwyżki cen
Ekspert NFG Emanuel Nowak skomentował:
Podwyżki cen mogą w krótkim czasie zminimalizować negatywne skutki inflacji, ale na dłuższą metę nie poprawią sprzedaży w firmie. Mogą też zniechęcić do zakupów wielu klientów: wymusić negocjację cen po stronie kupujących, zmniejszenie zamówień lub opóźnianie płatności.
Przejście graniczne / Fot. PAP/Wojtek Jargiło. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030
W dniu tym odnotowano 78 osób, między innymi z Kamerunu, Kuby i Egiptu.
Na odcinku PSG Narewka 11 osób przeszło rzekę Narew.
Zaś na odcinkach PSG Krynki, PSG Bobrowniki i PSG Michałowo 20 osób przebyło drogę wpław przez Świsłocz.
W czwartek 17 listopada doszło do kolejnych prób nielegalnego przekroczenia granicy polsko-białoruskiej. W dniu tym odnotowano 78 osób, między innymi z Kamerunu, Kuby i Egiptu.
Straż Graniczna podała:
W dniu 17.11 do Polski próbowało nielegalnie przedostać się z Białorusi 78 osób, m.in. obywateli Kamerunu, Kuby, Egiptu.
Droga wpław
Na odcinku PSG Narewka 11 osób przeszło rzekę Narew. Zaś na odcinkach PSG Krynki, PSG Bobrowniki i PSG Michałowo 20 osób przebyło drogę wpław przez Świsłocz.
W najbliższych dniach przez stolicę Polski przejedzie spory konwój z wielką maszyną do drążenia tuneli. Rzeczniczka warszawskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad Małgorzata Tarnowska ogłosiła, że mogą nastąpić czasowe utrudnienia w ruchu.
Droga “Kreta”
Kolumna zmierzająca na Podkarpacie o godzinie 23:00 w nocy z piątku na sobotę przekroczy granicę województwa łódzkiego i mazowieckiego. Około 0:00 transport przejedzie S8 w rejonie węzła Mszczonów Północ. Samochody jadące w kierunku miasta stołecznego powinny wybrać drogę krajową nr 50., następnie autostradę A2 do Warszawy.
O godzinie 5:30 w sobotę “Kret” dotrze do węzła Janki na trasie S8. Potem ruszy o godzinie 22:00. Około północy kolumna przejedzieprzez węzeł Warszawa Lotnisko, co spowoduje utrudnienia. Na węźle Puławska (przed tunelem POW) kolumna zjedzie z drogi ekspresowej i między 00:30 a 3:00 będzie poruszała się po drogach miejskich (Puławska, Pileckiego, Ciszewskiego, Rodowicza Anody, Dolina Służewiecka, Wilanowska, Przyczółkowa).
Dalej konwój dotrze do węzła Lubelska na S17, gdziena godz. 6:00 zaplanowano kolejny postój na jezdni do Niedzieli do godz. 22:00. Ruch samochodowy zostanie przekierowany na jezdnie boczne. Wieczorem wyruszy drogą ekspresową S17 w kierunku Lublina.
Stąd apel GDDKiA do kierowców, by korzystali z dróg alternatywnych.
Rzecznik partii rządzącej Radosław Fogiel wyjawił w Polsat News, że w najbliższym czasie można spodziewać się zmiany na tym stanowisku. Poseł został niedawno przewodniczącym sejmowej komisji spraw zagranicznych.
Poinformował, że chce poświęcić więcej uwagi nowym obowiązkom.
Będę powoli przekazywał pałeczkę rzecznikowania (…). Zyskałem funkcję szefa jednej z ważniejszych sejmowych komisji. To jest oznaką dużego zaufania, ale równocześnie jest też dużą odpowiedzialnością, zwłaszcza w dzisiejszych czasach ta działalność parlamentarna w ramach spraw międzynarodowych ma dużą wagę.
W środę 23 listopada ma zostać wybrany nowy rzecznik partii. Wedle pojawiających się informacji najwięcej szans ma poseł Rafał Bochenek.
Prezydent Andrzej Duda / Fot. PAP/Darek Delmanowicz. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030
Prezydent Andrzej Duda podczas Kongresu 590 wyjawił, że nasz kraj będzie miał udział w procesie odbudowy Ukrainy.
Wskazał, że swój wkład będą mieli polscy przedsiębiorcy.
Podziękował on mieszkańcom Podkarpacia za przyjmowanie pierwszej fali ukraińskich uchodźców.
Jednym z tematów rozmowy z prezydentem była kwestia odbudowy Ukrainy po tym, jak zakończone zostaną działania wojenne. W tym kontekście padają pytania o zakres udziały w tym przedsięwzięciu polskich przedsiębiorców.
Z pewnością będziemy brać udział w procesie odbudowy Ukrainy. Już prowadzimy na ten temat rozmowy z władzami ukraińskimi. Skala zniszczeń staje się tak ogromna, że będzie to długotrwały proces. Namawiam tu do odwagi polskich przedsiębiorców i będziemy starali się stworzyć ku temu jak najlepsze warunki
– powiedział prezydent Polski.
Prezydent @AndrzejDuda podczas #Kongres590 zwiedził stoiska laureatów Nagrody Gospodarczej Prezydenta RP oraz podkarpackich startupów. Zaprezentowano także polski autobus wodorowy Autosan. pic.twitter.com/Uekimplgqx
Prezydent nadmienił, że pociesza uchodźców, z którymi rozmawia, że w ten sposób Ukraina będzie miała nowoczesną infrastrukturę, nie postsowiecką, którą miała dotychczas jako spadek po czasach Związku Radzieckiego.
Będą mieli nowoczesną infrastrukturę, prawdziwie w europejskim, prawdziwie nowoczesnym stylu
Prezydent na Kongres 590: Podkarpacie zdało egzamin
Podczas wywiadu zdradził, że jest szczęśliwy z otwartości mieszkańców Podkarpacia, którzy jako pierwsi udzielili pomocy i schronienia ukraińskim uchodźcom.
Podkarpacie staje na wysokości zadania w trudnym czasie, kiedy cały czas przybywają uchodźcy z Ukrainy, w którym toczy się wojna, będąca wynikiem rosyjskiej napaści. Podkarpacie zdało egzamin, tak samo jaka cała Polska zdała egzamin. Pierwsi otwarli swoje domy i swoje serca. A z drugiej strony to właśnie przez Podkarpacie, poprzez Rzeszów cały czas biegnie pomoc dla Ukrainy we wszelkich jej formach. I humanitarna i rzeczowa, ale także pomoc militarna. Ale chcemy bardzo mocno podkreślić, że życie normalnie tutaj się toczy
– podkreślił polski przywódca.
Prezydent @AndrzejDuda: W przestrzeni medialnej pojawiają się zakłamane informacje o wydarzeniach w #Przewodów. Wszystko wskazuje na nieszczęśliwy wypadek. Tej rakiety nie dało się zatrzymać. To trudny moment dla społeczności lokalnej. #Kongres590pic.twitter.com/iBuspmtIWP
W piątek około godziny 13 do jednej z kancelarii komorniczych w Łukowie uzbrojony w nóż 42-latek zaatakował dwie osoby. Wezwani na miejsce policjanci użyli broni, aby powstrzymać dalszą agresję napastnika.
Poszkodowana kobieta oraz mężczyzna zostali przetransportowani do szpitala
– poinformował nadkom. Andrzej Fijołek.
Zraniony mężczyzna został przetransportowany do szpitala
– dodał rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie.
Według medialnych ustaleń mężczyzna mógł zaatakować kobietę, dlatego że ta przeprowadzała egzekucję komorniczą. Jak informuje portal “rmf24.pl” napastnik ma pochodzić z Woli Mysłowskiej i najprawdopodobniej był dłużnikiem.
Ryszard Oszmian jest związany z Ruchem Narodowym od siedmiu lat. Obecnie pełni funkcję prezesa Okręgu RN w Wielkopolsce, jest też asystentem społecznym posła Roberta Winnickiego, prezesa Ruchu Narodowego.
W kartotekach Instytutu Pamięci Narodowej można znaleźć kartę personalną Ryszarda Oszmiana z informacją o pozyskaniu do współpracy Tajnego Współpracownika Służby Bezpieczeństwa. Oficerem pozyskującym do współpracy, jak wynika z dokumentów, był mł. chor. W. Kałużyński, status pozyskania: dobrowolność. Nadano mu też pseudonim “Ryś”. Data pozyskania to: 18.06.1984 r. W rubryce: “Do jakiego zagadnienia pozyskany”, wpisano odręcznie “Konflikty społeczne” i niżej “kontrola środowiska młodzieżowego”. Oba te wpisy zostały jednak przekreślone prawdopodobnie 26.09.85 r. Dokument podpisał zastępca szefa Rejonowego Urzędu Spraw Wewnętrznych ds. Służby Bezpieczeństwa w Szamotułach k. Poznania, mjr mgr M. Bartoszewski.
Nic mi o tym nie wiadomo. To ciekawe, bo brałem parę razy udział w wyborach, składałem oświadczenie lustracyjne i nic nie wykryto. Nie ma nigdzie żadnego zarzutu, że komuś zaszkodziłem. Przeciwnie, to mnie zaszkodzili
– stwierdził Ryszard Oszmian w rozmowie z portalem “i.pl”.
Przyznał, że nigdy nie oglądał swojej teczki w IPN. Stwierdził, że nie ma potrzeby, gdyż osoba, która na niego donosiła już nie żyje. Dodał również, że nie bierze nawet pod uwagę tego co o nim pisano, ponieważ w jego oczach byłaby to nieprawda.
W trakcie rozmowy z portalem “i.pl” przyznał, że w czasach młodości mieli go nachodzić “opiekunowie” ze Służb Bezpieczeństwa.
Wie pan, interesowali się moim zakładem pracy, jak każdym innym, ale nie miałem żadnej sprawy, na którą mogliby mnie złapać. No, że byłem, np. kochający inaczej albo coś ukradłem, nic na mnie nie mieli
– podkreślił prezes Ruchu Narodowego na Wielkopolskę.
Polityk wyjaśnił, że w latach 80. był on zastępcą komórki Związku Socjalistycznej Młodzieży Polskiej w Szamotułach. Służby miały się go wypytywać wówczas o aktywność społeczną, którą organizował w ramach młodzieżówki. Zaniepokojony wizytą “smutnych” panów, młody działacz udał się do swoich przełożonych w Poznaniu. Ci mieli go jednak uspokoić, że nie ma obowiązku udzielać jakiś poufnych informacji.
Ryszard Oszmian powiedział nam, że nie pamiętam już, o co funkcjonariusze SB dokładnie go wypytywali i zaznaczył jednocześnie, że nie miał wówczas żadnych kontaktów, których by nie znali.
Wie pan, to mała miejscowość te Szamotuły. Tutaj wszyscy się znają. Tu nawet nie działała jakaś opozycja. Nawet nie miałbym, o kim powiedzieć
Ryszard Oszmian zaznaczył, że nigdy nie zapisał się do Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, choć, jak sam przyznał, z pewnością bardzo by mu to wówczas pomogło.
Nie zapisałem się nie dlatego, że byłem taki anty, ale znałem to środowisko doskonale. U mnie w Szamotułach ta wierchuszka partyjna, to byli albo pijacy, albo złodzieje. A ja nie chciałem być z tym kojarzony. W Poznaniu to by jeszcze się dało ukryć, ale w Szamotułach to się wszyscy znali
– wyznał działacz Ruchu Narodowego.
W dalszej rozmowie wyjawił swoją ścieżkę, dzięki której trafił do struktur Ruchu Narodowego. Podkreślił, że zawiódł się na obecnej klasie politycznej, dlatego zamierzał spełniać się u narodowców.
To są zupełnie inne lata, do ZSMP wstąpiłem, gdy miałem 20 lat, a do RN jakieś siedem lat temu, czyli jako facet w pewnym wieku, ostro po pięćdziesiątce. Gdy zawiodłem się na jednych czy drugich postanowiłem, że nie będę wybierał ciągle mniejszego zła
– stwierdził.
Prezes wielkopolskich struktur RN podjął jednak decyzję o tym, aby przejrzeć swoje akta w IPN. Stwierdził, że nigdy nie współpracował z SB. W związku z wyjaśnianiem sprawy postanowił zawiesić sprawowanie funkcji publicznych, a jego dalszy los zostawia w rękach kierownictwa partii.
W związku z artykułem na portalu i.pl oświadczam, że nie współpracowałem ze służbami specjalnymi PRL i nie mam wiedzy, aby te służby traktowały mnie jako swego współpracownika
– czytamy w oświadczeniu na Facebooku.
Do czasu otrzymania dokumentów z IPN i pełnego wyjaśnienia sprawy, dla dobra środowiska, które współtworzę, zawieszam sprawowanie funkcji publicznych i oddaję się do dyspozycji kierownictwa organizacji, do których należę
– dodał Ryszard Oszmian.
Prezes RN Robert Winnicki ustosunkował się do najnowszych wydarzeń w swoich szeregach poniekąd broniąc postawy Ryszarda Oszmiana. Ocenił, że ten potrafił przyznać się do swojej niejasnej przeszłości i podjąć do tego adekwatne kroki.
Zachował się jak należy-składa ośw. lustracyjne-nie były kwestionowane. Po rozmowie z dziennikarzem wystąpił do IPN o akta i zawiesił się w funkcjach. Powiedz Marku, czy zawiesiłeś sprawowanie funkcji publ.po artykule, który twierdził, że za Twoim majątkiem stoi gang mokotowski?
– stwierdził Robert Winnicki odpowiadając na uszczypliwości Marka Jakubiaka.
Zachował się jak należy-składa ośw. lustracyjne-nie były kwestionowane. Po rozmowie z dziennikarzem wystąpił do IPN o akta i zawiesił się w funkcjach.
Powiedz Marku, czy zawiesiłeś sprawowanie funkcji publ.po artykule, który twierdził, że za Twoim majątkiem stoi gang mokotowski? pic.twitter.com/1EptWjtWmC
Zbliżający się mundial wywołuje wiele kontrowersji z powodu licznych zakazów, a gospodarz oskarżany jest o łamanie praw człowieka, korupcję i nieetyczne działania. Okazuje się, że nie są to największe problemy związane z tym turniejem.
Jak informuje hiszpańska gazeta “La Razon”, zwolennicy Państwa Islamskiego nawołują do przeprowadzenia zamachów podczas mundialu. Uważają, że zbliżający się turniej będzie doskonałą okazją do ataków na takie kraje jak Francja, Belgia lub Kanada.
Będzie wiele celów. Akcje porządkowe trwają. Weź udział w mistrzostwach świata w Katarze i strzelaj gole
– oświadczyli zwolennicy Państwa Islamskiego na Telegramie.
W komunikatorze zamieścili dwie infografiki, które przedstawiają wrogie im państwa oraz reprezentacje biorące udział w mundialu.
Według światowych mediów terroryści nawołują nie tylko do skorzystania z broni palnej, ale również z broni biologicznej. Islamscy bojownicy grożą umieszczeniem wirusów w jedzeniu i napojach, tak aby kibice nie wrócili do swoich krajów żywi.
W meczu otwarcia mistrzostw świata gospodarze zmierzą się z Ekwadorem. Początek spotkania zaplanowany jest na godzinę 17:00. Reprezentacja Polski zmagania na tym turnieju rozpocznie 22 listopada od starcia z Meksykiem. Następnie zmierzy się jeszcze z Arabią Saudyjską (26 listopada) oraz Argentyną (30 listopada).
Wiceminister aktywów państwowych Karol Rabenda poinformował, że do tej pory 2 tys. gmin zarejestrowało się na rządowej stronie cielo.gov.pl. Z częścią samorządów zostały podpisane umowy, dlatego zaapelował on do pozostałych o wypełnienie kwestionariuszy.
Karol Rabenda zauważył, że wypełnianie formalności może być trudne. Stąd w poniedziałek, w ramach wsparcia zorganizowane zostaną spotkania w urzędach wojewódzkich.
Będą przedstawiciele spółek obsługujących dane województwa. Będzie można sprawdzić co jak wypełnić, ale nawet podpisać umowy. Apeluję o mobilizację co do tego, żeby podpisywać te umowy, bo dalej to już jest kwestia techniczna od podpisania umowy do dostarczenia węgla do danej gminy. To jest kwestia dnia bądź kilku dni w zależności od możliwości odbioru czy to z portów, czy z punktów odbioru. Jesteśmy przygotowani pod względem wolumenowym. Węgla, który czeka na to, żeby dotrzeć do gmin, jest wystarczająca ilość
– wyjaśnił wiceminister aktywów państwowych Karol Rabenda.
Wiceszef aktywów państwowych dodał, że węgiel nadal jest sprowadzany i odsiewany. Stwierdził, że magazyny są zapełnione, a węgla wystarczy na cały sezon zimowy.
Zgodnie z ustawą, gminy mogą kupować węgiel od importerów za nie więcej niż 1,5 tys. zł za tonę. Następnie mogą go sprzedawać mieszkańcom w cenie nie wyższej niż 2 tys. zł za tonę.
Europoseł Robert Biedroń / Fot. PAP/EPA/STEPHANIE LECOCQ. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030
W Parlamencie Europejskim odbyła się ostatnio debata na temat aborcji w Polsce.
Zdaniem europosła Roberta Biedronia Polska ma jedne z najbardziej restrykcyjnych przepisów o aborcji w Europie.
Został on również przyłapany na kłamstwie twierdząc, że w naszym kraju nie ma dostępu do aborcji w przypadku gwałtu.
W Parlamencie Europejskim odbyło się specjalne wysłuchanie zorganizowane przez europosła Roberta Biedronia, podczas którego wystąpiła Barbara Skrobol, szwagierka Izabeli z Pszczyny – kobiety która zmarła w zeszłym roku.
Należy jednak przypomnieć, że ciężarna trafiła do placówki medycznej z powodu odpłynięcia płynu owodniowego. Medycy potwierdzili wady wrodzone płodu. Personel zdecydował się jednak na postawę wyczekującą. Niestety, najpierw zmarło dziecko, a następnie jego matka.
Obchodzimy właśnie 30-lecie obowiązywania w Polsce jednego z najbardziej restrykcyjnych praw antyaborcyjnych w Europie
– stwierdził polski polityk.
Jego zdaniem było co najmniej sześć przypadków śmierci związanych z zaostrzeniem prawa aborcyjnego.
Do internetu trafiło nagranie z wystąpienia Roberta Biedronia, na którym uwieczniono, jak polityk kłamie ws. obowiązujących przepisów w Polsce. Europoseł przekonywał, że zakaz przerywania ciąży dotyczy nie tylko tzw. przesłanki eugenicznej ale również ciąż będących następstwem gwałtu.
Polityk Lewicy opowiadał, że Ukrainki zgwałcone przez Rosjan, które uciekają do Polski, nie mogą dokonać aborcji ze względu na polskie prawo.
Ofiary gwałtu mogą dokonać legalnej aborcji. Ale Ciebie Biedroń to nie dotyczy. https://t.co/GJLWseoQkX
Mówię to na podstawie raportu z tej misji, która była realizowana przez naszą komisję. Ten raport opisuje nie tylko przykłady Polek, którym ogranicza się prawo. Ten raport opisuje także sytuację dziewcząt i kobiet z Ukrainy, które uciekając przed wojną, uciekają także przed żołnierzami rosyjskimi, którzy gwałcą dziewczynki i kobiety. A te kobiety chcąc skorzystać z aborcji nie mają do tego dostępu w Polsce. Uciekają z jednego piekła do innego piekła