Szpital

Szpital / Fot. Pixabay

  • Wiceminister zdrowia Waldemar Kraska zapowiedział reformę funkcjonowania Szpitalnych Oddziałów Ratunkowych.
  • Resort planuje wdrożyć przepisy zmierzające do przyjmowania tych pacjentów, którym zagraża niebezpieczeństwo dla życia.
  • Jest to również reakcja na wypowiedź prezesa Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego.
  • Nie ma on zastrzeżeń dla wysokich wynagrodzeń dla doświadczonych lekarzy.
  • Zauważył on również, że służba zdrowia zmaga się z niedrożnością SOR’ów.
  • Zobacz także: Piramida finansowa w firmie brokerskiej. CBA przeprowadziło kolejną falę zatrzymań

Wiceminister zdrowia Waldemar Kraska zapowiedział, że resort zdrowia planuje wdrożyć rozwiązania, zmierzające do eliminacji przypadków “zapychających” Szpitalne Oddziały Ratunkowe. Nowe zalecenia mają w przyszłości nakazywać przyjmowanie pacjentów wyłącznie, którym mają zagrożenie dla życia.

W ciągu kilkunastu dni pokażemy rozwiązania dotyczące tego, żeby w Szpitalnych Oddziałach Ratunkowych byli obsługiwani tylko pacjenci z zagrożeniem życia

– przekazał wiceminister zdrowia Waldemar Kraska.

Czytaj więcej: Kaczyński odpowiada Ziobrze: Linia reprezentowana przez premiera jest bezalternatywną

Kaczyński o zarobkach lekarzy

Prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński wyjaśnił, że aby zostać lekarzem trzeba uczyć się co najmniej 10 lat. Nie ma on nic przeciwko wysokim zarobkom dla doświadczonych lekarzy.

Niech te płace będą nawet bardzo wysokie, szczególnie jeśli chodzi o tych doświadczonych lekarzy, a doświadczenie jest ogromnie ważne w medycynie

– stwierdził Jarosław Kaczyński.

Podkreślił jednak, że wcześniej służba zdrowia musi uporać się z różnymi niedoskonałościami i skandalami, które dochodzą do Kaczyńskiego.

W zamian za to musi być dobra służba zdrowia. A ja ciągle dowiaduje się o przypadkach skandalicznych, jeżeli chodzi o działania służby zdrowia

– dodał wyraźnie oburzony prezes Prawa i Sprawiedliwości.

Jako przykład podał SOR-y i wielogodzinne oczekiwania na wizytę. Kaczyński mówił także o przypadku przedwczesnej śmierci, gdzie przeprowadzono źle badania.

Ponieważ łączyły się z niewielkim bardzo niebezpieczeństwem to zakończyło się śmiercią tej pani. Pogoń za pieniądzem w tym środowisku jest jednak przesadna i będzie trzeba coś z tym zrobić

– wyjaśnił.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

twitter.com, wnp.pl

Parlament Europejski

Parlament Europejski / Fot. Pixabay

Komisja Europejska poinformowała o przyznaniu polskim regionom 3,85 mld euro dotacji w ramach Funduszu na rzecz Sprawiedliwej Transformacji, które otrzymają Śląsk, Małopolska, Wielkopolska, Dolny Śląsk i Łódzkie.

Śląsk ma największe wydobycie węgla kamiennego w UE i będzie stopniowo odchodził od wydobycia i spalania węgla. Będzie to miało wpływ także na część zachodniej Małopolski. Regiony te otrzymają zatem większość środków z FST w Polsce. Dzięki budżetowi w wysokości około 2,4 mld euro dla Śląska i Zachodniej Małopolski unijne fundusze pomogą mieszkańcom regionu i wesprą ich w przejściu na zieloną gospodarkę, oferując nowe miejsca pracy i czystsze powietrze

– podano w komunikacie Komisji Europejskiej.

Fundusz będzie w szczególności wspierać lokalną dywersyfikację gospodarczą poprzez inwestycje w małe i średnie przedsiębiorstwa zajmujące się energią odnawialną, czystą mobilnością i innymi zielonymi sektorami.

FST zainwestuje również w rekultywację i odkażanie 2,8 tys. ha terenów pokopalnianych zgodnie z zasadą zanieczyszczający płaci. Fundusz będzie inwestować w Zachodniej Małopolsce w efektywność energetyczną budynków użyteczności publicznej i mieszkań, m.in. pompy ciepła.

Czytaj więcej: Morawiecki: Węgiel jest, porty pracują 24 godziny na dobę

Odejście od węgla brunatnego

Z kolei region koniński w Wielkopolsce otrzyma 415 mln euro na realizację planu odejścia od górnictwa węgla brunatnego i elektrowni opalanych węglem brunatnym. Środki te mają trafić na rekultywację obszaru zdegradowanego w wyniku wydobycia węgla i wsparcie produkcji energii odnawialnej, w tym produkcji ekologicznego wodoru.

Ponadto ze środków Funduszu mają zostać dofinansowane szkolenia i przekwalifikowanie 5,5 tys. pracowników branży węgla brunatnego.

Na Dolnym Śląsku subregion wałbrzyski otrzyma środki na poziomie 581,5 mln euro. Mają one trafić na dywersyfikację lokalnej gospodarki poprzez tworzenie nowych przedsiębiorstw i start-upów, zwłaszcza w zielonych sektorach. Bardziej zróżnicowana gospodarka ma przyczynić się do powstania 1 tys. nowych zielonych miejsc pracy w sektorach neutralnych pod względem emisji dwutlenku węgla. Planowane są inwestycje w odnawialne źródła energii, tj. energia słoneczna, wymiana przestarzałych kotłów i poprawa izolacji budynków.

W woj. łódzkim 369,5 mln euro z funduszy Unii Europejskiej zostanie zainwestowanych w nową infrastrukturę biznesową dla lokalnych przedsiębiorców i laboratoriów badawczych, a także w efektywność energetyczną i wykorzystanie energii odnawialnej.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

dorzeczy.pl, isbnews.pl

Jarmark bożonarodzeniowy

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Pixabay

  • W Erfurcie na corocznym jarmarku bożonarodzeniowym można kupić kontrowersyjne słodycze.
  • Niemiecka gazeta “Bild” informuje, że sprzedawane są ciastka w kształcie męskich i żeńskich narządów płciowych.
  • Kierownik jarmarku Sven Kaestner zaznaczył, że głównym duchem tego jarmarku jest jednak sprzedaż rzeczy związanych z Bożym Narodzeniem.
  • 63-letni sprzedawca Dick Middel został poproszony, by schował te słodyczy w głąb straganu, by nie były one widoczne.
  • Zobacz także: Nauczycielka nie chciała czytać przedszkolakom o LGBT. Zwolniono ją z pracy

Dick Middel od 32 lat handluje słodyczami na jarmarkach bożonarodzeniowych. Ten 63-letni Holender – jak informuje niemiecki “Bild” – liczy na dobry zarobek na swoich słodkich specjałach. Mężczyzna do Erfurtu przywiózł po 30 kilogramów każdej ze słodkości. Ceny zaczynają się od 2 euro za 100 gramów.

Jak informuje niemiecki dziennik “Bild” na jarmarku bożonarodzeniowym w Erfurcie rozprowadzane są słodycze w kształcie męskich i żeńskich narządów płciowych. Ich sprzedawca 63-letni Dick Middel z Holandii, od 32 lat zajmuje się sprzedażą słodyczy na jarmarkach, tym razem szukając dodatkowego zarobku na kontrowersyjnych ciastkach. Do Niemiec przywiózł on 30 kilogramów fallicznych ciastek, sprzedając je od 2 euro za 100 gram.

Czytaj więcej: Przepychanki po meczu Mistrzostw Świata. Przedstawiciel FIFA uderzony łokciem

Reakcja kierownictwa jarmarku

Sprzedawca nie widzi specjalnego powodu do szukania sensacji. Jak przekonuje, sam widzi w frywolnych słodkościach jedynie świąteczne dzwonki. Jego zdaniem słodycze stanowią znakomitą ozdobę na choince. 

Holender dodaje, że słodycze, które być może nie spodobają się niektórym ze zwiedzających, znajdują się w drugim rzędzie, dzięki temu mają być niewidoczne dla dzieci.

Jednakże kierownik jarmarku w Erfurcie Sven Kaestner nie przyjmuje takiej argumentacji. Wyjaśnił on w wywiadzie dla “Bild”, że nakazał on ukryć kontrowersyjne ciastka. Wyjaśnił, że miejski jarmark świąteczny, a także produkty, które mogą tam się znaleźć muszą odpowiadać charakterowi światecznemu oraz być przyjazne dla rodzin.

Dlatego jak relacjonuje 63-letni sprzedawca, poproszono go o nieeksponowanie kontrowersyjnych słodyczy.

Poproszono bym sprzedawał je jak najbardziej dyskretnie

– poinformował sprzedawca.

Przedsiębiorca zastosował się do prośby i jak podkreśla, kontrowersyjne słodycze są teraz na tylnej półce tuż obok ziołowych słodyczy.

Żeby przynajmniej pozostało trochę pikanterii

– dodał Dick Middel.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

interia.pl

Zdjęcie ilustracyjne

Katastrofa w Smoleńsku / Fot. Wikimedia Commons

Antoni Macierewicz odniósł się do rewelacji TVN24 ws. przebiegu śledztwa dotyczącego katastrofy smoleńskiej. Wedle tych doniesień, śledczy z międzynarodowego zespołu biegłych powołanego przez prokuraturę krajową, badających w 2020 r. ciała ofiar katastrofy, sformułowali wniosek, w którym wskazali, że nie znaleźli w ciałach dowodów na wybuch.

Jest dokładnie odwrotnie – prokuratura zakwestionowała ten wniosek, który przywołał TVN, wskazując na co najmniej cztery wątpliwości. Zasadnicza dotyczy zbadania przez zespół międzynarodowych biegłych ciał w salonce nr 3 – tam, gdzie siedzieli generałowie, szefowie rodzajów sił zbrojnych, i tam, gdzie podkomisja zidentyfikowała miejsce eksplozji

– powiedział poseł Antoni Macierewicz.

Czytaj więcej: Straż Graniczna zatrzymała Ukraińców przemycających imigrantów

Macierewicz zniesmaczony działaniem TVN24

Jak oświadczył, według zespołu międzynarodowych biegłych badających salonkę nr 3 samolotu i ciała osób, które tam siedziały, stopień zniszczenia ciał wskazuje na to, że tam nastąpiła eksplozja.

To właśnie TVN24 zupełnie pomija, choć w raporcie, a dokładnie w załączniku nr 5 raportu jest to dokładnie przytoczone, zacytowane i wskazane, których ciał to dotyczy

– stwierdził polityk Prawa i Sprawiedliwości.

Dodał, że prokuratura zakwestionowała wniosek, wskazała, że trzeba go inaczej sformułować.

Jestem zszokowany tym kłamstwem TVN24. Rozumiem, że to próba zakwestionowania stanowiska sądu, który orzekł przecież, że mieliśmy do czynienia z zamachem, który trzeba zbadać i aresztować funkcjonariuszy, którzy są za ten zamach odpowiedzialni

– dodał.

Polityk PiS dodał, że sąd odwołuje się przede wszystkim do tego, że kontrolerzy ruchu świadomie tak sprowadzali samolot, żeby doszło do katastrofy, która mogła doprowadzić do śmierci wszystkich pasażerów.

Tak rzeczywiście było – to fałszywe sprowadzanie, które nasza komisja bardzo precyzyjnie przeanalizowała, było częścią procedur zamachu – chodziło o to, żeby sprowadzić samolot jak najniżej, tak by nie było widać eksplozji, czy też by można było zakwestionować, że to eksplozja zniszczyła samolot, i wskazywać że było to coś, co było winą polskich pilotów

– wytłumaczył.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

interia.pl

Emmanuel Macron

Emmanuel Macron / Fot. PAP/EPA/GONZALO FUENTES / POOL Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Prezydent Francji Emmanuel Macron w wywiadzie dla CBS News przyznał, że nadal utrzymuje kontakt z prezydentem Rosji Władimirem Putinem.
  • Jego zdaniem takiego przywódcy nie można całkowicie izolować.
  • Zaznaczył również, że Zachód oraz inne kraje na świecie powinny wspierać Ukrainę.
  • Możliwość zakończenia wojny widzi on wyłącznie w negocjacjach pokojowych.
  • Chciałby on poruszyć również temat gwarancji bezpieczeństwa dla Rosji.
  • Zobacz także: „W Polsce nie ma miejsca na banderyzm”. Spotkanie z pisarką wywołało protesty [+WIDEO]

Prezydent Francji Emmanuel Macron powiedział w wywiadzie dla CBS News, że utrzymuje regularny kontakt z prezydentem Rosji Władimirem Putinem, bo wierzy, że najlepszym sposobem na powrót do rozmów jest posiadanie takiego bezpośredniego kanału komunikacji.

Polityka izolacji jest najgorsza, szczególnie dla takiego przywódcy jak on

– stwierdził prezydent Francji.

Rosja zdecydowała 24 lutego o rozpoczęciu tej wojny. Myślę, że popełnili ogromny błąd. Pierwszym było nieprzestrzeganie prawa międzynarodowego oraz naruszenie wszystkich zasad, które podpisali. To zabiło ich wiarygodność. Poza tym prawdopodobnie popełnili wiele błędów w ocenie własnych i ukraińskich możliwości

– zaznaczył Emmanuel Macron.

Oświadczył też, że dokonywane przez rosyjską ataki na ukraińską infrastrukturę cywilną to zbrodnie wojenne.

Negocjacje jedyną szansą na zakończenie wojny?

Francuski przywódca przyznał w rozmowie z Billem Whitakerem, że sądził, że przed rosyjską napaścią na Ukrainę było można tej wojny uniknąć. Podkreślił też, że jest niezwykle ważne, aby Europejczycy, Amerykanie oraz jak największa liczba krajów na świecie, wspierali Ukrainę.

Prezydent Francji został również zapytany o to, jak według niego, zakończy się konflikt.

Ważne jest, aby przekazać wiadomość, że to Ukraińcy zdecydują, jedynym sposobem na znalezienie rozwiązania byłyby negocjacje. Nie widzę opcji militarnej w terenie

– podkreślił.

Czytaj więcej: NBP premiuje podnoszenie wiedzy nt. ekonomii i finansów. Będą nagrody dla szkół

Gwarancje bezpieczeństwa dla Rosji

W czasie wizyty w USA Macron udzielił też wywiadu francuskiej telewizji TF1, którym wywołał burzę. Prezydent Francji tłumaczył, że Europa musi zbudować przyszłą architekturę bezpieczeństwa.

Oznacza to, że jednym z istotnych punktów, którymi musimy się zająć – jak zawsze mówił prezydent Putin – jest obawa, że NATO podchodzi wprost pod jego drzwi i rozmieszcza broń, która może zagrozić Rosji

– wytłumaczył francuski przywódca.

Polityk dodał, że ten temat będzie składową rozmów pokojowych, dlatego Pakt Północnoatlantycki powinien mieć gotowe rozwiązanie.

Musimy przygotować, co jesteśmy gotowi zrobić, jak chronić naszych sojuszników i kraje członkowskie, i jak dać gwarancje Rosji w dniu, w którym wróci do stołu negocjacyjnego

– dodał Macron.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

wprost.pl

Centralne Biuro Antykorupcyjne

CBA / Fot. Cba.gov.pl

  • Centralne Biuro Antykorupcyjne zatrzymało dwie osoby powiązane z pewna firma brokerską działającą w latach 2016-2020.
  • Funkcjonariusze zatrzymali kobietę i mężczyznę, którzy byli w przeszłości dyrektorami w tej spółce.
  • Firma oszukała tysiące klientów, wyciągając od nich nawet kilkaset milionów złotych.
  • Zobacz także: Morawiecki: Węgiel jest, porty pracują 24 godziny na dobę

Zatrzymano kolejne osoby w sprawie spółki brokerskiej, której pracownicy w latach 2016–2020, wprowadzając klientów w błąd dla osiągnięcia korzyści majątkowych, oferowali sprzedaż obligacji firm o wątpliwej kondycji finansowej.

Do pierwszych zatrzymań doszło w sierpniu 2020 roku, gdy w ręce służb wpadły trzy osoby – prezes, członek zarządu spółki pośredniczącej w sprzedaży instrumentów finansowych oraz jej były dyrektor działu prawnego.

Czytaj więcej: Cel: powstrzymać pochód Trumpa… [OPINIA]

CBA zatrzymało byłych dyrektorów firmy

Teraz zatrzymano kobietę i mężczyznę. To dyrektor pionu analiz i dyrektor ds. sprzedaży warszawskiej spółki. Według śledczych mieli oni działać w zorganizowanej grupie przestępczej, a także brać udział w oszustwach opiewających na miliony złotych.

W prokuraturze okręgowej w Warszawie usłyszeli zarzuty dotyczące m.in. działania w grupie przestępczej. Prokurator wyznaczył im odpowiednio 150 i 200 tysięcy złotych poręczenia majątkowego. Nałożył również na nich nadzór policji, a także zakazał opuszczania kraju oraz kontaktowania się z innymi podejrzanymi.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

radiomaryja.pl

Atak dronów na rosyjskie lotnisko wojskowe

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Twitter

Jak podaje agencja Ria Novosti, ciężarówka zapaliła się w wyniku eksplozji na lotnisku pod Riazaniem pod Moskwą, w wyniku czego trzy osoby zmarłe, a 6 było rannych. Do tej pory nie wiadomo do tej pory bo kryje się za tym wybuchem.

Rankiem w poniedziałek 5 grudnia dron zaatakował bazę lotniczą Engels-1 w okolicach Saratowa. Pocisk zrzucony z maszyny zniszczył co najmniej dwa samoloty Tu-95, stacjonujące na płycie. Wiadomo też, że dwóch rosyjskich żołnierzy zostało rannych i przebywają w szpitalu.

Nie ma powodów do niepokoju

– podkreśliły władze obwodu saratowskiego.

Nie udzielają jednak informacji, jak doszło do eksplozji i kto je zorganizował. 

Czytaj więcej: 3 posłów PO nie głosowało ws. “lex Czarnek”. Tusk zapowiada karę

Zniszczono ważny punkt rosyjskiego frontu

Baza lotnicza Engels jest jednym z miejsc startowych rosyjskich samolotów wystrzeliwujących rakiety na Ukrainę

– zauważył doradca ukraińskiego rządu Anton Geraszczenko.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

salon24.pl

Sławomir Mentzen

Sławomir Mentzen / Fot. Youtube/Sławomir Mentzen

Zobacz także: Nauczycielka nie chciała czytać przedszkolakom o LGBT. Zwolniono ją z pracy

Polityk zdecydował się ujawnić całą historię.

Mój brat jest niewinny, cała sprawa jest jednym wielkim dowodem, w jak dziadowskim i zgniłym państwie żyjemy, jest też całkowitą kompromitacją prokuratury i służb. Ja zaś nie dam się żadnym gnojom szantażować – napisał.

Jak podkreślił Mentzen, “od 2015 roku w sprawie nie dzieje się nic, nikt Tomka od lat nie przesłuchiwał”..

Jeżeli kogokolwiek ta sprawa kompromituje, to polski wymiar sprawiedliwości. Skrajna niekompetencja CBŚ i prokuratury, którą się wykazali przy przesłuchaniach i stawianiu zarzutów to jedno. Ale to, że od 7 lat nie umorzyli tej sprawy ani nie skonstruowali aktu oskarżenia to drugie. Ile osób w Polsce żyje w takim zawieszeniu? W tej sprawie nic się nie dzieje. Jeżeli prokuratura ma dowody, to niech wnosi sprawę do sądu. Jeżeli ich nie ma i ich nie szuka, to niech sprawę umorzy i da ludziom żyć normalnie – wskazał.

Prokurator, który stawiał Tomkowi zarzuty, został niedługo później zawieszony, ponieważ prowadził samochód po alkoholu, wjechał nim do rowu i uciekł do lasu na widok policji. Jego przełożona, inna prokurator, została niedługo później skazana na 6 lat więzienia za korupcję. Prowadząca sprawę delegatura CBŚ została zdziesiątkowana przez podkarpacką aferę korupcyjną. W rezultacie nie został nikt, kto chciał się dalej tą sprawą zajmować – zrelacjonował.

Całą historię prezes partii Nowa Nadzieja opisał we wpisie na Facebooku:

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Do Rzeczy, Facebook

SG nadal zmaga sie z nielegalnymi imigrantami

Patrol Straży Granicznej / Fot. Twitter

Zobacz także: Meloni stawia na gotówkę. Ułatwienia dla przedsiębiorców i konsumentów

Jak wynika ze statystyk, w ubiegłym roku prawie 90% osób zatrzymanych za pomoc przy nielegalnym przekraczaniu granicy (art. 264. § 3. kodeksu karnego) stanowili obcokrajowcy. W przypadku osób poszukiwanych za złamanie tego przepisu, ten odsetek wynosił około 70%.

W ostatnich dniach Straż Graniczna w swoich komunikatach informowała o zatrzymaniach kolejnych obcokrajowców.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Kresy.pl, Straż Graniczna

Gdańsk, 05.12.2022. Premier Mateusz Morawiecki (L) po konferencji prasowej w Porcie Gdańskim Eksploatacja S.A.

Gdańsk, 05.12.2022. Premier Mateusz Morawiecki (L) po konferencji prasowej w Porcie Gdańskim Eksploatacja S.A. / Fot. PAP/Adam Warżawa. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Weszliśmy w cały ciąg logistyczny. Od importu, przez przeładunek, aż do transportu na terenie kraju. Dziś mogę powiedzieć, mamy klęskę urodzaju. Wiemy, że węgiel jest, porty pracują 24 godziny na dobę, siedem dni w tygodniu – powiedział premier Morawiecki.
  • Szef rządu, chwaląc się dokonaniami, przypomniał też o wprowadzeniu dodatku węglowego. Jak zauważył, ceny węgla obecnie spadają.
  • W okresie od grudnia 2015 r. do dnia dzisiejszego postawiono w stan całkowitej likwidacji 14 kopalń, tj. KWK „Brzeszcze-Wschód”, KWK „Anna”, KWK „Jas-Mos”, KWK Pokój I”, KWK „Makoszowy”, KWK „Krupiński”, KWK „Wieczorek I”, KWK „Śląsk”, KWK „Wieczorek II”, KWK „Mysłowice- Wesoła I”, KWK „Rydułtowy I”, KWK „Piekary I”, KWK „Jastrzębie III”, KWK „Pokój II” – informował w tym roku rzecznik prasowy Ministerstwa Aktywów Państwowych.
  • Zobacz także: Za 1,5 roku Polska zamknie kopalnie węgla? To konsekwencja decyzji UE

Mamy za dużo węgla?

Zdaniem premiera Morawieckiego obecnie mamy do czynienia z “klęską urodzaju”.

Weszliśmy w cały ciąg logistyczny. Od importu, przez przeładunek, aż do transportu na terenie kraju. Dziś mogę powiedzieć, mamy klęskę urodzaju. Wiemy, że węgiel jest, porty pracują 24 godziny na dobę, siedem dni w tygodniu – powiedział.

Szef rządu, chwaląc się dokonaniami, przypomniał też o wprowadzeniu dodatku węglowego. Jak zauważył, ceny węgla obecnie spadają.

Cena węgla jest dziś poniżej 2 tys. zł, nawet za 1,5 tys. można kupić węgiel w niektórych gminach – stwierdził.

Rząd likwidował kopalnie, teraz musi sprowadzać węgiel

Jak wynika z odpowiedzi rzecznika prasowego Ministerstwa Aktywów Państwowych na pytania dziennikarzy:

W okresie od grudnia 2015 r. do dnia dzisiejszego postawiono w stan całkowitej likwidacji 14 kopalń, tj. KWK „Brzeszcze-Wschód”, KWK „Anna”, KWK „Jas-Mos”, KWK Pokój I”, KWK „Makoszowy”, KWK „Krupiński”, KWK „Wieczorek I”, KWK „Śląsk”, KWK „Wieczorek II”, KWK „Mysłowice- Wesoła I”, KWK „Rydułtowy I”, KWK „Piekary I”, KWK „Jastrzębie III”, KWK „Pokój II”.

Jak stwierdził rzecznik MAP, “w 1989 r. kopalnie wydobyły 177,4 mln ton węgla”, a “w bieżącym roku planuje się wydobycie ok. 55 mln ton węgla”.

Obecnie węgiel kamienny jest wydobywany w 20 kopalniach z czego 3 należą do prywatnych przedsiębiorców – poinformował rzecznik.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Interia, Super Express