Do końca kadencji Prezydenta Donalda Trumpa pozostało zaledwie 10 dni, jednak Demokraci chcą już wcześniej pozbyć go z piastowanego stanowiska. W poniedziałek mają złożyć w Kongresie wniosek o impeachment. Partia Demokratyczna posiada obecnie większość w Senacie oraz w Izbie Reprezentantów, a 20. stycznia urząd Prezydenta obejmie Joe Biden.

Po środowych zamieszkach na waszyngtońskim Kapitolu, Partia Demokratyczna chce przeprowadzić szybki proces impeachmentu na Prezydencie Donaldzie Trumpie. Amerykański przywódca 20. stycznia przekaże władze na ręce Joe Bidena, który wygrał w listopadowych wyborach prezydenckich.

Zobacz także: Twitter zawiesił konto Trumpa i współpracowników na stałe

Jednym ze zwolenników usunięcia Prezydenta Trumpa ze stanowiska jest burmistrz Nowego Jorku, Bill de Blasio – “Donald Trump musi natychmiast odejść. Każdy, kto jest tak zdradziecki, każdy, kto stracił kontrolę nad swoimi zdolnościami umysłowymi do tego stopnia, aby rozpocząć powstanie przeciwko Stanom Zjednoczonym, nie powinien trzymać palca na guziku nuklearnym” – powiedział.

Demokraci nie zamierzają czekać

Pomimo zaledwie 10. dni do końca kadencji Demokraci chcą jak najszybciej opróżnić stanowisko Prezydenta przez obecnego przywódcę, który ich zdaniem podżegał do zamieszek. Pod wnioskiem o impeachment podpisało się już 180 kongresmenów. Na biuro administracji Kongresu ma on już trafić w poniedziałek.

“Była to próba zahamowania procesu konstytucyjnego i obalenia rządu”– argumentowała Hakeem Jeffries, członek Izby Reprezentantów z Partii Demokratycznej.

Na drugą próbę przedwczesnego usunięcia ze stanowiska prezydenta (na początku ubiegłego roku podjęto pierwszą taką próbę – red.), odpowiedział Biały Dom.

“Zarówno prezydent, jak i cała administracja w najostrzejszych możliwych słowach potępia przemoc, która miała miejsce. To niedopuszczalne, a ci, którzy złamali prawo, powinni być ścigani w najszerszym możliwym zakresie” – podkreśliła rzecznik prasowy Białego Domu, Kayleigh McEnany.

Niewykluczone, że do głosowania w sprawie impeachmentu dojdzie jeszcze przed piętnastym stycznia. Pięć dni później Joe Biden zostanie zaprzysiężony na nowego prezydenta Stanów Zjednoczonych. W takim przypadku na kilka dni Prezydentem zostanie Mike Pence, obecny Wiceprezydent USA.

Radio Maryja

Dodano w Bez kategorii

Papież Franciszek w dzisiejszej homilii wspomniał o sytuacji w Stanach Zjednoczonych. Nawoływał on również do narodowego pojednania zwaśnionych obozów politycznych. Pomodlił się również w intencji pięciu ofiar, które poniosły śmierć w trakcie zamieszek w Kapitolu.

Po odmówieniu południowej modlitwy Anioł Pański w papieskiej bibliotece umieszczonej w Pałacu Apostolskim, Ojciec Święty przesłał pozdrowienia Stanom Zjednoczonym. Wspomniał on również o środowych zamieszkach pod Kapitolem, gdzie grupa protestujących wdarła się do Kapitolu – gmachu amerykańskiego parlamentu.

Zobacz także: Parler usunięty z Google Play. Powodem niedostateczna cenzura

W swojej wypowiedzi, Papież zawarł również słowa modlitwy za ofiary śmiertelne – “Modlę się za tych, którzy stracili życie w tych dramatycznych chwilach; to pięć osób. Powtarzam, że przemoc jest autodestrukcyjna. Zawsze. Nie zyskuje się na przemocy, a wiele się traci” – modlił się Franciszek.

Papież nawołuje do pojednania

Wzywam władze państwowe i cały naród o zachowanie wysokiego poczucia odpowiedzialności w celu uspokojenia dusz i promowania pojednania narodowego oraz ochrony wartości demokratycznych, zakorzenionych w społeczeństwie amerykańskim” – nawoływał Papież do pojednania amerykańskiego narodu.

W swojej modlitwie Głowa Kościoła Katolickiego poprosiła patronkę Stanów Zjednoczonych, Niepokalaną Dziewicę nawołując do solidarności narodu amerykańskiego – “Niech Niepokalana Dziewica, patronka Stanów Zjednoczonych Ameryki pomoże podtrzymywać kulturę spotkania i troski jako najlepszą drogę budowania razem dobra wspólnego. I niech czyni to ze wszystkimi, wszystkimi zamieszkującymi tę ziemię” – powiedział.

Powiedział także wiernym, że z powodu pandemii nie mógł w tym roku, tak jak zwykle, w przypadającą w niedzielę uroczystość Chrztu Pańskiego ochrzcić niemowląt w Kaplicy Sykstyńskiej.

“Chcę natomiast zapewnić o mojej modlitwie za te zapisane dzieci, za ich rodziców, ojców i matki chrzestne. Obejmuję nią wszystkie dzieci, które w tym czasie przyjmują chrzest, przyjmują tożsamość chrześcijańską, która jest przyjęciem łaski przebaczenia i odkupienia” – zapewniał.

pr24

Dodano w Bez kategorii

/ Fot. Pixabay

Politycy opozycji zakomunikowali wczoraj o zagrożeniu jakie płynie z nowelizacji ustawy o kodeksie karnym i wykroczeń. W projekcie przewiduje się bowiem obowiązkowe noszenie maseczek. Za ich brak służby porządkowe mogą wystawić mandat, który nie podlegał by, pod prawną zasadę o nieprzyjmowaniu kary. Przeciwny rządowemu pomysłowi jest Jarosław Gowin i całe Porozumienie.

Grupa posłów z Prawa i Sprawiedliwości oraz Solidarnej Polski ukazała w piątek projekt ustawy znoszącej zasadę prawną o możliwości odmowy przyjmowania mandatu. Autorzy projektu zwracali uwagę na mnożące się odmowy przyjmowania mandatu karnego oraz kierowanie przez służby wniosków do sądu w tej sprawie. Przyczyną takiej sytuacji są obostrzenia narzucane przez polski rząd.

Zobacz także: Gang cyberprzestępców złapany. Kilkadziesiąt osób usłyszało zarzuty

Obowiązkowe mandaty karne wywołały szereg sprzeciwu ze strony posłów Konfederacji, ale również ze strony koalicjanta PiS. Jarosław Gowin wraz z innymi działaczami Porozumienia wyrazili stanowczy sprzeciw wobec tej nowelizacji.

“Porozumienie, jako środowisko wolnościowe i proobywatelskie, sprzeciwia się planom zakładającym zniesienie możliwości odmowy przyjęcia mandatu karnego” – oświadczyło Porozumienie.

https://twitter.com/Porozumienie__/status/1348224047390351366

Poseł Magdalena Sroka, będąca rzecznikiem Porozumienia powiedziała, iż tekst nowelizacji został przekazany partyjnym prawnikom – “Przesłaliśmy do naszego zespołu prawnego tekst nowelizacji z prośbą o opinię, ale mamy pewne obawy, czy nie narusza to podstawowych praw obywatelskich” – zaznaczyła.

Z kolei jej zastępca, Jan Strzeżek podkreślił, że jego ugrupowanie jako reprezentant wolnościowy, nie będzie popierało ograniczeń obywatelskich – “Jesteśmy stanowczo przeciwni temu projektowi. Jako Porozumienie jesteśmy partią wolnościową, proobywatelską. Chcemy, żeby państwo polskie było silne, ale musimy mieć pewność, że żaden przyjęty przez Sejm akt prawny nie ogranicza swobód Polaków”.

Co przewiduje ustawa za obowiązkowe maseczki?

W piątek do Sejmu wpłynął projekt nowelizacji kodeksu postępowania w sprawach dotyczących wykroczeń. Pomysł grupy posłów PiS zakłada m.in. propozycję zniesienia możliwości odmowy mandatu. Jeśli projekt wejdzie w życie, mandat będzie trzeba przyjąć, a dopiero później, jeśli się z jego nałożeniem nie zgodzimy, można go będzie zaskarżyć do sądu.

“W konsekwencji proponowanych regulacji, w szczególności przerzucenia ciężaru procesowego zaskarżenia mandatu na ukaranego, należałoby się spodziewać znacznego zmniejszenia wpływu spraw o wykroczenia do sądu. A funkcjonariusze zostaliby odciążeni od składania dużej liczby wniosków o ukaranie, na rzecz przekazania do sądu materiałów sprawy” – czytamy w uzasadnieniu nowelizacji.

wp

Dodano w Bez kategorii

/ wikimedia/khamenei.ir

Twitter usunął tweeta Najwyższego Przywódcy Iranu, ajatollaha Alego Chameneiego, sugerującego, że szczepionki przeciwko koronawirusowi produkowane w Stanach Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii są „niewiarygodne”. Zdaniem administracji portalu wpis naruszył obowiązujące w serwisie zasady.

Co ciekawe, Twitter jest oficjalnie zakazany w Iranie, niemniej jednak kilku ważnych irańskich polityków i urzędników, w tym prezydent i jego minister spraw zagranicznych, posiada tam zweryfikowane konta i często z niego korzysta. Tak też jest w przypadku ajatollaha Alego Chameneiego.

– Import szczepionek wyprodukowanych w USA lub Wielkiej Brytanii jest zabroniony. Są całkowicie niewiarygodne. Nie jest wykluczone, że zechcą zanieczyścić inne narody – napisano w piątek na anglojęzycznym koncie Chameneiego. – Biorąc pod uwagę nasze doświadczenia z dostawami krwi skażonej wirusem HIV we Francji, francuskie szczepionki też nie są godne zaufania – można było przeczytać. Cały wpis okraszono hasztagiem #CoronaVaccine.

Zobacz także: Netanyahu zapowiada: Do końca marca zaszczepimy wszystkich na koronawirusa

Jednak niedługo później wpis zniknął. Zamiast niego pojawił się komunikat, że został usunięty z powodu naruszenia zasad Twittera. Rzecznik Twittera powiedział w sobotę, że tweet „narusza w szczególności naszą politykę dotyczącą wprowadzających w błąd informacji dotyczących COVID-19”. – Właściciel konta będzie musiał usunąć naruszający prawa tweet, zanim odzyska dostęp do swojego konta – podkreślił.

Zakaz Chameneiego dotyczy szczepionek wyprodukowanych przez gigantów farmaceutycznych Pfizer z USA i jego niemieckiego partnera BioNTech, amerykańską firmę Moderna oraz szczepionki wyprodukowanej przez międzynarodową firmę AstraZeneca i brytyjski Oxford University.

Tweety Chameneiego są zarządzane przez jego biuro i zazwyczaj zawierają wypowiedzi wygłaszane podczas kazań, które są później publikowane przez irańskie media. Angielskojęzyczne konto @khamenei_ir ma ponad 873 000 obserwujących, w tym zweryfikowane konta czołowych irańskich urzędników, takich jak prezydent Rouhani i minister spraw zagranicznych Mohammed Javad Zarif.

timesofisrael.com

Dodano w Bez kategorii

/ fot. screen twitter

Politycy PiS uważają, że możliwość odmowy przyjęcia przez obywatela mandatu wystawionego np. przez policję powinna zostać zniesiona. Zakłada to wniesiony przez nich projekt ustawy.

– Przede wszystkim kierowaliśmy się tym, iż w konsekwencji proponowanych regulacji spodziewamy się znacznego zmniejszenia wpływu spraw do sądów – wyjaśnił poseł PiS Jan Mosiński. – Skąd taka podstawa? W wielu sprawach, kiedy mamy przyjąć mandat, działamy emocjonalnie i go nie przyjmujemy. Tym samym obciążamy organ do tego, by przygotował cały materiał dowodowy i skierował całą sprawę do sądu. Sąd wyznacza sędziów do rozpatrywania spraw, które – w większości przypadków – kończą się ukaraniem sprawcy wykroczenia – stwierdził polityk. W związku z tym partia rządząca chce znieść możliwość odmowy przyjęcia przez obywatela mandatu.

Według projektu ustawy grzywna nałożona mandatem karnym przez funkcjonariusza będzie musiała zostać opłacona, a ukarany nie może odmówić przyjęcia mandatu. Natomiast będzie mógł zaskarżyć nałożony mandat karny w ciągu siedmiu dni do sądu rejonowego w zakresie zarówno co do winy, jak i co do kary. Projekt ma także umożliwić referendarzom sądowym wymierzanie kar nagany albo grzywny w postępowaniu nakazowym.

Jak zwróciła uwagę Emil Krawczyk z Rady Krajowej Partii KORWiN, projekt PiS może być reakcją na wyrok WSA w Opolu. Sąd podważył podstawy zamykania poszczególnych branż z uwagi na koronawirusa (nie wprowadzając jednego ze stanów nadzwyczajnych) i nakładanie za to kar.

radiomaryja.pl

Dodano w Bez kategorii

W nocy z czwartku na piątek nieznani na tę chwilę sprawcy zniszczyli ponad 20 nagrobków na cmentarzu w Łęcznej na Lubelszczyźnie. Policja przeprowadziła oględziny i prowadzi śledztwo w tej sprawie.

Jak podkreślają lokalne media, wśród zniszczonych nagrobków sporą część stanowią te dziecięce. Sprawcy połamali część górnych płyt, część natomiast poprzesuwali. O sprawie policję powiadomił zarządzający cmentarzem proboszcz miejscowej parafii ks. Janusz Rzeźnik. Najwięcej uszkodzonych nagrobków jest w północno-zachodniej części cmentarza.

Zobacz także: Będzie obowiązek zgłoszenia pieca grzewczego. Pod karą grzywny

W piątek na łęczyńskim cmentarzu panował wzmożony ruch. Zaalarmowani okoliczni mieszkańcy sprawdzali, czy nagrobki ich bliskich także zostały zniszczone. Policja dokonała oględzin i zabezpieczyła ślady. Według informacji TVP3 Lublin funkcjonariusze użyli także psów tropiących. Sprawcom grozi do 5 lat więzienia.

– Tu trzeba było z pięciu chłopa, żeby te płyty podnieść – powiedział lokalnemu portalowi tubalecznej.pl jeden z mieszkańców. – Musieli czymś bardzo mocnym uderzać w tę płytę albo skakać po grobie. To niepojęte! – stwierdził. Według proboszcza miejscowej parafii ks. Janusza Rzeźnika taki wandalizm tutaj nigdy się nie zdarzył w takiej skali.

TVP3 Lublin, TubaLecznej.pl, Lublin112.pl

Dodano w Bez kategorii

Pod koniec ubiegłego roku informowaliśmy o dużym wzroście liczby użytkowników portalu społecznościowego Parler. Teraz globalne korporacje walczą, żeby jego rozpoznawalność jeszcze wzrosła. Koncern Google zdecydował o usunięciu mobilnej aplikacji Parler ze swojego sklepu Google Play z powodu braku moderacji “rażących treści”. Podobny krok zapowiedziało Apple.

Można się było spodziewać, że po kolejnych przypadkach cenzury na Facebooku czy Twitterze konkurencja wobec największych serwisów zanotuje duże wzrosty. Jak temu zapobiec? Można zablokować nowym użytkownikom możliwość zainstalowania aplikacji. Jednak choć Parler zniknął z Google Play, użytkownicy Androida mogą pobrać plik instalacyjny ręcznie, przy pomocy tego linku. Jeżeli ktoś jeszcze nie dokonywał ręcznej instalacji jakiejkolwiek aplikacji w swoim telefonie, instrukcję może odnaleźć… choćby poprzez wyszukiwarkę Google.

Google oskarża właścicieli Parlera, że pozwalają na umieszczanie na portalu treści nawołujących do przemocy. Podobnego zdania jest Apple. Ten drugi koncern dał serwisowi 24 godziny na wprowadzenie zmian. W przeciwnym wypadku zniknie z App Store. – Nie będziemy ustępować firmom motywowanym politycznie i tym autorytarnym, które nienawidzą wolności słowa – odpowiedział dyrektor generalny Parlera John Matze. – Najwyraźniej uważają, że Parler jest odpowiedzialny za WSZYSTKIE treści generowane przez użytkowników w Parler – stwierdził. – Zgodnie z tą samą logiką Apple musi być odpowiedzialny za WSZYSTKIE działania podejmowane poprzez ich telefony. Za każdą bombę samochodową, każdą nielegalną rozmowę telefoniczną, każde nielegalne przestępstwo popełnione na iPhonie, Apple również musi być odpowiedzialny – zaznaczył. Warto zauważyć, że wiele nielegalnych materiałów albo nienawistnych treści można także wyszukać poprzez wyszukiwarkę Google, czy otworzyć poprzez przeglądarkę Google Chrome. To jednak nie przeszkadza Google w proponowaniu tych aplikacji swoim użytkownikom.

dobreprogramy.pl

Dodano w Bez kategorii
Donald Trump

/ fot. flickr.com

Twitter zawiesił na stałe konto prezydenta USA Donalda Trumpa. Podobny los spotkał dwoje jego bliskich współpracowników: prawniczkę Sidney Powell oraz generała Michaela Flynna. Zawieszono także konto kampanijne “Team Trump”.

Wcześniej podobną decyzję podjął właściciel Facebooka i Instagrama. Twitter zablokowanie Donalda Trumpa tłumaczy “ryzykiem dalszego podżegania do przemocy”. – W kontekście przerażających wydarzeń w tym tygodniu, w środę jasno daliśmy do zrozumienia, że dodatkowe naruszenia zasad Twittera mogą skutkować takim właśnie działaniami – stwierdzono w oświadczeniu.

Dotychczasowego prezydenta USA na Twitterze śledziło 88 milionów osób. – Po dokładnym przeanalizowaniu ostatnich tweetów z konta Donalda Trumpa i otaczającego ich kontekstu na stałe zawiesiliśmy konto z powodu ryzyka dalszego podżegania do przemocy – poinformował Twitter.

W listopadzie szefowie Facebooka i Twittera zostali przesłuchani przez senacką komisję ds. sądownictwa. Stało się to w związku z zarzutami o cenzurę. Z kolei jak informowaliśmy w grudniu, rząd federalny USA, 46 amerykańskich stanów, wyspa Guam oraz Dystrykt Kolumbii złożyły pozew przeciwko Facebookowi. Zarzucają internetowemu gigantowi działania antykonkurencyjne i wykorzystywanie dominacji rynkowej do gromadzenia danych konsumentów.

W zeszłym roku amerykańska Federalna Komisja Handlu nałożyła na portal rekordową karę w wysokości 5 mld dolarów za naruszenia prywatności. Wiele wskazuje na to, że na problemy internetowego giganta nie będzie miało wpływu to, jakie będą ostateczne wyniki wyborów w USA. Krytyczny stosunek prezydenta Trumpa do głównych portali społecznościowych jest powszechnie znany. Natomiast jego kontrkandydat Joe Biden określił ostatnio dominację Facebooka jako „prawdziwy problem”.

interia.pl

Dodano w Bez kategorii
Netanjahu

Netanjahu / Fot. Wikimedia Commons

– Umowa, którą zawarłem z firmą Pfizer, umożliwi nam zaszczepienie wszystkich obywateli Izraela w wieku powyżej 16 lat do końca marca, a może nawet wcześniej – poinformował izraelski premier Beniamin Netanyahu. – Co oznacza, że ​​zaszczepimy całą odpowiednią populację i każdego, kto chce móc się zaszczepić – dodał. 23 marca odbędą się przedterminowe wybory parlamentarne.

Dzięki podpisanej z koncernem Pfizer umowie, do Izraela zostaną dostarczone dodatkowe miliony szczepionek. Pierwszy samolot z nowymi dostawami wylądował w tym kraju już kilka dni temu. Netanyahu powiedział, że Izrael będzie „krajem wzorowym” dla firmy Pfizer, oferując dane statystyczne na temat skuteczności szczepionki. Warto dodać, że pod koniec grudnia dyrektor generalny Ministerstwa Zdrowia Chezy Levy ogłosił utworzenie komisji śledczej w celu zbadania zgonów po przyjęciu szczepionki na koronawirusa.

Kilka dni temu informowaliśmy, że już niemal 12% ludności Izraela zaszczepiono na koronawirusa. To rekordowy odsetek. Z kolei biorąc pod uwagę liczby bezwzględne, najwięcej zaszczepionych jest w najludniejszym państwie świata – Chinach. Jednak i w tej kategorii Izrael utrzymuje się w ścisłej czołówce.

Według strony informacyjnej Ynet, Pfizer błagał Izrael o udostępnienie danych na temat szczepień. Izrael do czwartku odmawiał. Udostępnienie danych koncernowi miało być kompromisem za gotowość firmy do sprzedaży tak wielu szczepionek do Izraela przed innymi krajami.

– Zwycięstwo nad koronawirusem jest na wyciągnięcie ręki – zapowiedział izraelski premier. – Izrael jest światowym liderem pod względem wskaźnika szczepień. Umowa z firmą Pfizer pomoże nam nadal skutecznie szczepić każdego, kto chce i pozwolić krajowi na jak najszybszy powrót do rutyny – oświadczyło z kolei ministerstwo zdrowia.

W ostatnich dniach Izraelski Związek Nauczycieli zapowiedział strajk, jeśli nauczyciele nie zostaną szybko zaszczepieni. Jednak nowe dostawy szczepionek pozwoliły na rozwiązanie sporu. Do Izraela w ostatnich dniach dotarły też szczepionki koncernu Moderna.

timesofisrael.com

Dodano w Bez kategorii

Policja rozbiła gang cyberprzestępców. 60 osobom postawiono zarzuty oszustw komputerowych, kradzieży pieniędzy z kont bankowych, włamywania do sieci oraz prania brudnych pieniędzy. Dotychczas w areszcie osadzono 28 osób, reszta czeka na rozprawę sądową.

Śledczy z polskiej policji przeprowadzili akcję zatrzymania sporej grupy przestępczej, podejrzewanej o popełnienie wielu różnych przestępstw z kradzieżą środków finansowych włącznie. Spośród 60 osobowej grupy aresztowano dotychczas 28 osób. Wszyscy oczekują teraz na rozprawę sądową, która wymierzy sprawiedliwość za prowadzenie nielegalnej działalności.

Zobacz także: Więźniowie otrzymają „zachęty”, żeby zaszczepili się na COVID-19?

Gang cyberprzestępców podejrzany jest o prowadzenie kilkudziesięciu fałszywych sklepów internetowych. W ten sposób okradano tysiące niewinnych osób, nieświadomych skali procederu. Osoby te płaciły z góry za towar i usługi, które nigdy nie zostały zrealizowane.

Służby powstrzymały gang cyberprzestępców

Jak podała w piątek śląska policja, ustalenie członków grupy było możliwe dzięki wspólnym działaniom policjantów zwalczających cyberprzestępczość z KWP w Katowicach, CBŚP, KWP w Łodzi i Gorzowie Wielkopolskim, a także Komendy Stołecznej Policji, we współpracy z CERT Polska – zespołem zajmującym się reagowaniem na naruszanie bezpieczeństwa w internecie. 

Podejrzanym oraz aresztowanym postawiono już zarzuty, które obejmują m.in. kierowanie i udział w zorganizowanej grupie przestępczej, pranie brudnych pieniędzy, oszustwa komputerowe, kradzież z włamaniem na konta bankowe oraz za włamywanie do sieci internetowej.

“W ustalaniu i zatrzymaniu podejrzanych istotna okazała się współpraca między funkcjonariuszami z różnych jednostek. W wyniku przeprowadzonych czynności śledczy z Wydziału do Walki z Cyberprzestępczością Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach ustalili osoby podejrzane odgrywające kluczową rolę w tym przestępczym procederze” – wyjaśnia śląska policja.

W grudniu 2020 r. policjanci zatrzymali 7 osób, a w ramach wielu działań podjętych w tej sprawie zarzuty usłyszało 60 podejrzanych. Funkcjonariusze wykonali także ponad 100 przeszukań, w wyniku których zabezpieczyli sprzęt elektroniczny, dokumenty, jak również karty bankowe i karty SIM zarejestrowane na podstawione osoby oraz maski i przebrania wykorzystywane do wypłat pieniędzy z bankomatów; przejęto także broń i narkotyki.

Jak podała Prokuratura Regionalna w Warszawie, w sprawie tymczasowe aresztowanie stosowano w sumie wobec 28 osób, aktualnie z uwagi na zaawansowanie postępowania – areszt jest stosowany wobec 19 osób. Postępowanie obejmuje kilka powiązanych wątków.

polsatnews.pl

Dodano w Bez kategorii