Wczoraj w godzinach wieczornych doszło do zatrzymania 36. letniego mężczyzny z Legnicy. Sprawcą zamieszania okazał się być radny oraz przewodniczący Sejmiku Województwa Śląskiego. Jacek Baczyński z relacji świadków miał znęcać się nad rodziną. Prezes PiS, Jarosław Kaczyński natychmiast zawiesił go w prawach członkowskich, a politykiem ma zająć się rada dyscyplinarna.

Prezes Jarosław Kaczyński zareagował na doniesienia “Gazety Wrocławskiej” o zatrzymaniu 36 -letniego polityka Prawa i Sprawiedliwości z Województwa Dolnośląskiego. Na wniosek Marszałek Sejmu, Elżbiety Witek, a zarazem pełnomocnika okręgowego w Legnicy, Jacek Baczyński został zawieszony w ramach członkowskich. Jego przypadkiem zajmie się teraz rada dyscyplinarna partii.

Zobacz także: Belgia: Jedna trzecia populacji pochodzi ze środowisk migracyjnych

“Na wniosek pełnomocnika okręgowego Prawa i Sprawiedliwości w okręgu legnickim, marszałek Sejmu Elżbiety Witek, prezes Jarosław Kaczyński podjął decyzję o zawieszeniu w prawach członka PiS Jacka Baczyńskiego, szefa klubu PiS w Sejmiku Województwa Dolnośląskiego” – poinformował szef komitetu wykonawczego Krzysztof Sobolewski.

Radny PiS awanturował i znęcał się nad rodziną

Wczoraj około godziny 20. w jednym z legnickim mieszkań interweniowała lokalna policja, która przyjechała na zgłoszenie. Rzecznik legnickiej policji nie ujawniła tożsamości zatrzymanego, lecz opisała wyłącznie powód i przebieg interwencji.

“36-latek miał stosować przemoc fizyczną i psychiczną wobec członków rodziny. Policjanci sporządzili niebieską kartę oraz odizolowali mężczyznę od rodziny. Został on prewencyjnie zatrzymany i osadzony w policyjnym areszcie. Obecnie ustalamy okoliczności zdarzenia” – skomentowała Jagoda Ekiert.

Jacek Baczyński to pochodzący z Legnicy działacz Prawa i Sprawiedliwości. Z partią związany jest od 2003 roku. Najpierw jako przewodniczący Forum Młodych PiS w Legnicy, a od 2004 roku członek partii. W 2006 roku został wybrany radnym Rady Miejskiej Legnicy z ramienia Prawa i Sprawiedliwości.

W kadencji 2006-2010 pełnił funkcje Wiceprzewodniczącego Komisji Kapituły i Statutu, a następnie Przewodniczącego Komisji Budżetu i Finansów. W 2010 i 2014 roku został ponownie wybrany radnym Rady Miejskiej Legnicy, gdzie przez kolejne dwie kadencję pełnił funkcję Przewodniczącego Komisji Spraw Obywatelskich i Rodziny. Przez 3 kolejne kadencję był najmłodszym radnym Legnicy.

Gazeta Wrocławska

Dodano w Bez kategorii

Palestyna. Mężczyzna z palestyńską flagą naprzeciwko izraelskich wojsk / Fot. Twitter/ screen

Palestyńczycy twierdzą, iż izraelskie czołgi ostrzelały Strefę Gazy. Celem artylerii Izraela były budynki cywilne. Palestyna jest przerażona kolejną nocą ataków.

Lokalne palestyńskie źródła informują, iż izraelskie czołgi ostrzelały wiele miejsc w Strefie Gazy. Jednym z celów był dom mieszkalny, w którym spała rodzina. Miała to być już druga z rzędu noc przerywana pociskami izraelskiej artylerii. Palestyńskie media podały, że nie było ofiar w wyniku izraelskiego ostrzału, ale we wtorek w nocy wyrządzono szkody materialne w domu znajdującym się w obozie dla uchodźców w Maghazi.

“Pięcioosobowa rodzina Abu Mazena Abdel-Jawada spała, gdy izraelskie czołgi wycelowały w pokój zbudowany na dachu ich trzypiętrowego domu. Krewny rodziny, Tayseer Abdel-Jawad, powiedział palestyńskiej agencji prasowej Maan, że dach domu się zawalił, ale rodzina przetrwała bez szwanku” – informuje AL Jazeera. „Bombardowanie spowodowało ogromne zniszczenia wewnątrz domu” – powiedział. „Rodzina cudem uniknęła pewnej śmierci”.

Przeczytaj również: Izrael: Nowe miasto wciąż będzie nosić imię Donalda Trumpa. „Amerykańska polityka wewnętrzna jest nieistotna”

Okazuje się, iż izraelskie czołgi celowały również w punkty obserwacyjne i lokalizacje na wschód od Beit Hanoun, Beit Lahia i Deir Al-Balah. Izraelska armia miała podać, iż czołgi ostrzelały pozycje Hamasu po tym, jak Palestyna rzekomo wystrzeliła rakietę w kierunku Izraela. „Późnym wieczorem rakieta została wystrzelona ze Strefy Gazy na terytorium Izraela” – podała armia w oświadczeniu na WhatsApp.

„W odpowiedzi izraelskie czołgi uderzyły w pozycje Hamasu” na południu Strefy Gazy. Wcześniejsze oświadczenie wojskowe mówiło z kolei, że “syreny ostrzegawcze nie zostały uruchomione na obszarach zabudowanych”, co wskazuje, że pocisk spadł na otwarty teren.

Hamas tymczasem dementuje doniesienia o wystrzeleniu rakiety na terytorium Izraela. Mimo to, Izrael obarcza organizację odpowiedzialnością za wszystkie ataki przeprowadzone z Gazy. W tym tygodniu sytaucja w Strefie Gazy jest już bardzo napięta. W poniedziałek “wcześnie rano wystrzelono dwie rakiety ze Strefy Gazy w kierunku nadmorskiego miasta Aszdod, a izraelskie źródła wojskowe wskazały, że spadły one na Morze Śródziemne” – donoszą media. Kilka godzin później z kolei izraelska armia ogłosiła, że ​​jej myśliwce zniszczyły obiekty Hamasu w południowej Strefie Gazy.

Al Jazeera

Dodano w Bez kategorii
Donald Trump.

/ Fot. YouTube/ screen

Iran postanowił nałożyć sankcje na Donalda Trumpa oraz wysokich rangą urzędników USA. Sankcje te obejmą zakaz podróżowania, oraz zamrożenie aktywów, które politycy mogą posiadać na terenie Iranu.

Ministerstwo Spraw Zagranicznych Iranu nałożyło sankcje na odchodzącego prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa oraz dziewięciu innych obecnych i byłych wyższych urzędników jego administracji – informuje Al Jazeera. Jest to odpowiedź m.in. na sankcje, jakie USA nakładały na Iran za czasów prezydentury Trumpa. Politycy znaleźli się na czarnej liście przez wzgląd na „ich rolę i udział w aktach terrorystycznych i przeciwko prawom człowieka przeciwko Islamskiej Republice Iranu i obywatelom Iranu”.

Informację podał we wtorek rzecznik MSZ Iranu, Saeed Khatibzadeh. Poza odchodzącym ze stanowiska prezydenta Donaldem Trumpem, ukarano m.in. sekretarza stanu Mike’a Pompeo, byłego sekretarza obrony Marka Espera, pełniącego obowiązki sekretarza obrony Christophera Millera, sekretarza skarbu Stevena Mnuchina i dyrektor CIA Ginę Haspel.

Ponadto, na liście znalazł się były doradca ds. Bezpieczeństwa narodowego, John Bolton, były specjalny przedstawiciel USA ds. Iranu Brian Hook, jego zastępca Elliot Abrams oraz dyrektor Biura Kontroli Aktywów Zagranicznych Andrea Gacki. Sankcje przewidują zakaz poruszania się na terytorium kraju, jak i zamrożenie wszekich aktywów znajdujących się w Iranie. Iran przekonuje, iż od 2018 roku administracja Trumpa prowadzi kampanię „maksymalnego nacisku” surowych sankcji gospodarczych, które Teheran nazwał „terroryzmem gospodarczym i medycznym”.

„Jednostronne sankcje – i jednostronne zastraszanie – to rażące naruszenia podstawowych praw międzynarodowych zapisanych w Karcie Narodów Zjednoczonych” – dodała Khatibzadeh. „Na tej podstawie Iran zachowuje prawo do podjęcia niezbędnych środków w celu przeciwdziałania aktom naruszającym prawa międzynarodowe pod każdym względem”.

Oprócz sankcji USA, Ministerstwo Spraw Zagranicznych stwierdziło, że umieszczenie na czarnej liście amerykańskich urzędników było spowodowane zabójstwem jego najwyższego generała Qasema Soleimaniego i czołowego naukowca nuklearnego Mohsena Fakhrizadeha. Kolejną przyczyną było amerykańskie wsparcia dla Izraela i „represyjnych reżimów w regionie” oraz finansowanie i szkolenie „grup terrorystycznych” przez USA. W styczniu Iran zwrócił się do Interpolu o reakcję w sprawie Trumpa, oraz 47 amerykańskich urzędników, odpowiedzialnych za zabójstwo Solejmaniego.

Al Jazeera

Dodano w Bez kategorii

/ Michelle Winter, Fot. Policja

“Michelle” Winter skazano na 15 lat więzienia za zgwałcenie kobiety. Gwałciciel uważa, iż jest trans-płciową kobietą, jednak “posiada męską anatomię”. Ofiarą “Michelle” padła mieszkająca obok sąsiadka.

Ofiara po dziś dzień ma budzić się z krzykiem z koszmarnych snów, przypominających jej gwałt wyrządzony przez “trans-kobietę”. Do zbrodni doszło 16 maja ubiegłego roku. 49 letni “Michelle” z Buttermel Close, Godmanchester, Cambridgeshire zaatakował sąsiadkę, która mieszkała pod tym samym adresem. Ta zgłosiła atak policji następnego dnia. Funkcjonariusze odnotowali, iż była pokryta licznymi siniakami, a jej ciało w wielu miejscach uszkodzono.

Zgwałcona powiedziała policji, że wciąż ma koszmary związane z tym incydentem i od tego czasu często budziła się z krzykiem „zejdź ze mnie!”. Metro.co opisuje, iż “Winter, który identyfikuje się jako kobieta, ale ma męską anatomię, został skazany na 15 lat więzienia pod zarzutem gwałtu i napadu, który spowodował obrażenia ciała”. Wyrok wydano 15 stycznia. Podczas rozprawy sądowej w Cambridge, sędzia David Farrell określił Winter jako osobę niebezpieczną z „wyraźną skłonnością do przemocy”.

DC Jack Henderson powiedział: „Chciałbym pochwalić odwagę pokazaną przez ofiarę, która pomimo ciężkiej próby, jaką przeszła, była w stanie zgłosić przestępstwo i pomóc w osądzeniu Winter. Mam nadzieję, że to zdanie odstraszy Winter i każdego, kto zdecyduje się skrzywdzić inną osobę”. Warto podkreślić, iż Michelle “identyfikuje się, jako kobieta” mimo, iż nie przeszła żadnej operacji.

CambsTimes.co

Dodano w Bez kategorii

/ Fot. Twitter/ screen

Imigrant z Hondurasu udzielił wywiadu dla CNN, twierdząc, iż cała karawana jedzie właśnie do Stanów Zjednoczonych. Wszystko dlatego, iż prezydent elekt Joe Biden dał im “100 dni” na przybycie do kraju. Imigranci skwapliwie skorzystali z oferty.

„Chcę tylko cierpliwości i modlitwy, abyśmy mogli dostać się do Stanów Zjednoczonych, ponieważ mają nowego prezydenta Bidena” – powiedział migrant w wywiadzie. „Ma zamiar pomóc nam wszystkim, daje nam 100 dni na dotarcie do USA i przekazanie nam dokumentów, abyśmy mogli zapewnić naszym dzieciom i rodzinie lepsze życie” – opisuje mężczyzna. Imigranci z Hondurasu, którzy wyruszyli do USA liczeni są w tysiącach. Karawana ponad 9 tysięcy osób usiłuje dostać się do granicy ze Stanami Zjednoczonymi. Jednym z powodów migracji miały być pustoszące Honduras huragany.

Jak informuje CNN, “tysiące ludzi dołącza do grup skierowanych do Stanów Zjednoczonych, aby uciec od życia w biedzie i przemocy. Dwa niszczycielskie huragany nawiedziły region pod koniec ubiegłego roku, zaostrzając ekonomiczne napięcie spowodowane pandemią koronawirusa”. W piątek wieczorem około 2000 osób przeszło przez granicę Gwatemali. Łącznie, tego dnia przez granicę mogło przedostać się nawet 8000 osób. Imigranci wjechali do kraju “bez okazania dokumentacji lub negatywnych badań przesiewowych na COVID-19”. Przewiduje się, że karawana dotrze do granicy USA w najbliższych tygodniach.

https://twitter.com/dryftwhite/status/1350419465482117126

Gwatemala nie jest zachwycona imigrantami. Ministerstwo Spraw Zagranicznych Gwatemali w oświadczeniu wydanym w sobotę wezwało władze Hondurasu do podjęcia dalszych działań w celu „powstrzymania masowego wyjazdu jej mieszkańców” – czytamy. W odpowiedzi na apel władz, Narodowy Instytut Migracji w Hondurasie poinformował w mediach społecznościowych, że wzmocnił trzy punkty graniczne między dwoma krajami.

Przeczytaj również: USA: Biden planuje zalegalizować pobyt 11 milionów nielegalnych imigrantów

Nagrania wykonane w weekend ukazują, jak ogromne grupy nielegalnych imigrantów dosłownie przelewają się przez kordon gwatemalskich żołnierzy. Imigranci chcieli dostać się do autostrady, prowadzącej do Meksyku. Władze informują, iż udało się to niemal 3500 osobom.

Podczas rzekomej pandemii koronawirusa, nielegalne przejścia przez granicę USA-Meksyk znacznie spadły w porównaniu z poprzednimi latami. W kwietniu osiągnęły najniższy poziom od lat, wynosząc “zaledwie” 17 100. Jak informują amerykańskie służby celne, od tego czasu liczba zatrzymań stale rosła, z około 70 000 w październiku, listopadzie i grudniu. Wszystko wskazuje na to, iż zaproszenie Bidena spowoduje nową, ogromną falę imigracji do USA.

CNN

Dodano w Bez kategorii
Belgia

Belgia / Fot. pixabay

Według oficjalnych, rządowych statystyk, Belgia coraz szybciej się “ubogaca”. Aktualnie już około jednej trzeciej populacji kraju stanowią obcokrajowcy lub imigranci. Jak podkreślają badacze, zmiana, jaka nastąpiła w przeciągu zaledwie jednej dekady, jest “dramatyczna”.

Dane opisujące sytuację na dzień 1 stycznia 2020 roku wskazują, iż jedynie 67,9% obywateli kraju stanowią rodowici Belgowie. Agencja statystyczna Statbel wskazuje, że Belgia “składa się” zaledwie z 7 806 078 osób czysto belgijskiego pochodzenia. “Prawie jedna piąta (19,7%) populacji to Belgowie pochodzenia imigranckiego, których klasyfikuje się jako osoby mające jednego lub dwóch krewnych, którzy są obcokrajowcami lub obcokrajowcami, którzy otrzymali obywatelstwo belgijskie” – wskazuje Breitbart.

Więcej, niż jeden na dziesięciu – a zatem 12,4% – to obcokrajowcy. Liczby “ujawniają dużą zmianę” w stosunku do danych z roku 2010. Wówczas, rdzenni Belgowie stanowili 74,3% populacji, zaś obcokrajowcy i imigranci nieco ponad jedną czwartą. Jak się okazuje, nie cała Belgia jest “ubogacona” w równym stopniu. Najbardziej “kolorowa” jest Bruksela, o czym mogą świadczyć niedawne zamieszki spowodowane przez ruch Black Lives Matter.

Przeczytaj również: Zamieszki Black Lives Matter w sercu Brukseli. 112 aresztowanych wichrzycieli, 20 rannych policjantów

“Region stołeczny Belgii, Bruksela, ma największy odsetek mieszkańców obcego pochodzenia, wynoszący 35,3 %, w porównaniu do Flandrii, w której ludność zagraniczna wynosi 9,3%” – czytamy. Najtragiczniej sytuacja prezentuje się wśród młodzieży. “Dane pokazują również, że w młodszych grupach demograficznych jest większy udział obcokrajowców i mieszkańców pochodzenia imigranckiego. Rdzenni Belgowie stanowią zaledwie 54,3% osób poniżej 17 roku życia, podczas gdy stanowią 87,3% osób powyżej 65 roku życia” – wymienia portal.

Według statystyk najczęstszą obcą narodowością w Belgii są Marokańczycy, a następnie Włosi, Francuzi, Holendrzy i Turcy. Statystyki są podobne do innych krajów Europy Zachodniej, w których w ostatnich dziesięcioleciach również nastąpiły radykalne zmiany demograficzne. Belgia nie jest zatem odosobnionym przypadkiem “ubogacenia” na tle Europy. W lipcu Niemcy opublikowały raport wskazujący, iż jedna czwarta populacji ich kraju pochodzi ze środowisk migracyjnych. Na Zachodzie Niemiec, niemal połowa dzieci poniżej szóstego roku życia ma imigranckie korzenie.

Równie fatalnie prezentuje się Francja. Dane opublikowane w zeszłym roku przez France Stratégie, grupę związaną z Kancelarią Premiera Francji, pokazały “ogromny wzrost liczby dzieci ze środowisk migracyjnych w różnych obszarach miejskich”. “Na przykład w Wielkim Paryżu udział dzieci migrantów wzrósł z 6,5% w 1968 r. Do 36,6% w 2015 r. Na przedmieściach Paryża w Clichy-sous-Bois 83% dzieci pochodziło ze środowisk spoza Europy w 2015 r.” – przytacza portal.

Breitbart.com

Dodano w Bez kategorii
zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Pixabay

Na Słowacji ruszyła formalnie dobrowolna akcja przeprowadzania testów na obecność koronawirusa. Od 27 stycznia bez zaświadczenia o ujemnym wyniku będzie można wyjść jedynie do lekarza albo do najbliższego sklepu po niezbędne zakupy lub wyprowadzić psa, albo kota. Wszystkie pozostałe aktywności będą zakazane.

To już druga akcja powszechnego testowania Słowaków. Pierwsza odbyła się na przełomie października i listopada 2020 roku. Wzięło w niej udział 3,6 mln osób, czyli 2/3 mieszkańców tego państwa. O dodatnim wyniku testów dowiedziało się wówczas 38 tys. przebadanych.

O akcji powszechnego testowania i wprowadzonych restrykcjach rząd poinformował w niedzielę wieczorem. Doprowadziło to do awarii internetowego systemu rejestracji osób chcących przeprowadzić test na obecność koronawirusa. Zapisać chciało się tak dużo osób, że serwery odmówiły posłuszeństwa.

Zobacz także: Morawiecki zapowiedział luzowanie obostrzeń w gospodarce

Sprawność internetowego systemu rejestracji udało się przywrócić w poniedziałek po południu. Zarejestrować na formalnie dobrowolne testy Słowacy mogą także w 250 punktach w całym kraju. Rząd podjął decyzję o zmobilizowaniu 5 tys. żołnierzy do pomocy w organizacji testów. O większe wsparcie w sprawach logistycznych zaapelowały poszczególne samorządy.

Pomoc dla Słowacji zadeklarowała Polska. Premier Mateusz Morawiecki napisał na Facebooku, że z Polski na Słowację pojedzie w czasie weekendu 200 lekarzy i członków personelu medycznego. Szef słowackiego rządu Igor Matovicz podziękował za ofertę pomocy w imieniu wszystkich Słowaków.

Od 27 stycznia bez zaświadczenia o ujemnym wyniku będzie można wyjść jedynie do lekarza albo do najbliższego sklepu po niezbędne zakupy lub wyprowadzić psa, albo kota. Wszystkie pozostałe aktywności będą zakazane. Restrykcje obejmą osoby w wieku od 15 do 65 roku życia. Osoby do 15 roku życia i powyżej 65 lat zostaną z nich zwolnione.

dorzeczy.pl

Dodano w Bez kategorii

/ fot. Flickr

Premier Mateusz Morawiecki zapowiedział podczas dzisiejszej konferencji prasowej, że rząd zamierza poluzować obostrzenia gospodarcze. Nastąpić ma to dopiero pod koniec lutego. Wówczas mają zostać otwarte takie branże jak fitness i gastronomia. Za tydzień odbędą się również rozmowy pomiędzy rządem, sanepidem i przedsiębiorcami.

Podczas dzisiejszej konferencji prasowej polskiego rządu, na fali protestów przedsiębiorców, którzy otwierają swoje lokale pomimo zakazu działalności gospodarczej, Premier zapowiedział poluzowanie restrykcji gospodarczych. Z ustaleń radia “RMF FM” wynika, iż w pierwszej kolejności otwarte mają zostać hotele oraz galerie handlowe.

Nie wykluczamy tego, że po tej fazie restrykcji na najbliższe 2 tygodnie, do końca stycznia, że będą pewne zmiany. Postaramy się na początku przyszłego tygodnia je zakomunikować” – powiedział Mateusz Morawiecki.

Zobacz także: Górnicy poddają się? Związki popierają likwidację kopalń

Rząd Prawa i Sprawiedliwości zastanawia się również nad terminem otwarcia pozostałej części gospodarki tj. restauracji i branży fitness. Nie nastąpi to jednak na początku lutego, lecz przewiduje się początek marca. W tej kwestii zostaną przeprowadzone rozmowy pomiędzy rządem, sanepidem i przedsiębiorcami.

Morawiecki ostrzega przed nawrotem wirusa

Po raz kolejny Premier Mateusz Morawiecki w okresie mniejszej ilości zachorowań na koronawirusa ostrzega przed nadchodzącą falą zakażeń, która ma nastąpić na początku wiosny tzw. sezon grypowy (okres z zmniejszoną odpornością organizmu człowieka – red.).

“Nowa mutacja wirusa, która się pojawiła, jest na tyle niewiadomą, że dziś musimy zachować daleko idącą pokorę wobec potencjalnych scenariuszy – stwierdził premier. Sytuacja może się pogorszyć za tydzień i wtedy trzeba będzie obostrzenia jeszcze jakiś czasu utrzymywać” – przestrzegał szef rządu.

Wbrew przekazom rozgoryczonych przedsiębiorców i właścicieli lokali gastronomicznych, którzy mówią o braku pomocy od strony rządu, Mateusz Morawiecki przekonuje o wsparciu poszkodowanych biznesów – “Pomoc, która już dzisiaj idzie coraz szerszym strumieniem do branży gastronomicznej, turystycznej, hotelarskiej, szkoleniowej, wystawienniczej” pozwoli przetrwać przedsiębiorcom ten najtrudniejszy czas. Będziemy oczywiście myśleć o kolejnych instrumentach” – stwierdził.

Szef polskiego rządu powiedział, że wiele firm zostało zwolnionych ze składek ZUS. Postojowe obejmuje przedsiębiorstwa, które zgłosiły się o pomoc. Program zawiera bezzwrotną dotacje w wysokości 5 tysięcy złotych. Premier podkreślił również, że wpływ na stopień odmrażania gospodarki ma ilość i jakość szczepień.

rmf24

Dodano w Bez kategorii

/ Fot. Wikipedia

Pod koniec zeszłego roku Polskę zalały fale Strajków Kobiet oraz coroczny Marsz Niepodległości. Podczas tych wydarzeń dochodziło do wielu naruszeń ze strony funkcjonariuszy oraz zgromadzonych obywateli. Teraz NIK sprawdzi czy podjęte przez Polską Policję działania były adekwatne do sytuacji.

Według doniesień medialnych dziennika “Rzeczpospolita” w najbliższym czasie Najwyższa Izba Kontroli prowadzona przez Mariana Banasia skontroluje działania podejmowane przez Policję podczas Strajków Kobiet, Marszu Niepodległości oraz innych zgromadzeń publicznych.

Zobacz także: Szwajcarzy chcą referendum w sprawie lockdownu

Naczelną rolę odgrywać maja tu posłowie opozycji, którzy byli zbulwersowania działaniem Polskiej Policji. NIK ma uwzględnić wniosek m.in. posła Lewicy, Krzysztofa Gawkowskiego, który pisał do Banasia prośbę o kontrolę w Głównej Komendzie Policji – “Poseł zwrócił się do Banasia z wnioskiem, by NIK skontrolowała Komendę Główną Policji, by sprawdzić konkretnie, jak przy działaniach prewencyjnych wykorzystywane są środki przymusu bezpośredniego oraz czy doszło wtedy do nieprawidłowości” – informuje “Rzeczpospolita”.

“Podczas demonstracji widać było, że policja nadużywa pałek teleskopowych czy kajdanek. – Nie może być tak, że z jednej strony szef MSWiA do tego zachęca, a z drugiej nie ma nad tymi działaniami kontroli” – skomentował doniesienia poseł Lewicy.

https://twitter.com/Lewica_News/status/1351425272562769921

NIK zapowiada ponad setkę kontroli

Najwyższa Izba Kontroli zapowiedziała na początku roku, że dokona w tym roku 103 kontrole, która ma za zadanie sprawdzenie funkcjonalności Państwa w czasie trwania epidemii koronawirusa – “Sprawdzimy wszystkie obszary, które mogły zostać dotknięte przez pandemię. Sprawdzimy, jak radziły sobie szpitale, szkoły i administracja publiczna. Sprawdzimy skuteczność tarcz antykryzysowych” – zapowiadał Marian Banaś.

“Naszą ambicją będzie również wskazanie szans na wypracowanie takich rozwiązań, które będą mogły zabezpieczyć państwo przed skutkami podobnych kryzysów w przyszłości” – dodał prezes NIK.

RadioZet

Dodano w Bez kategorii

/ Fot. Twitter

Po ujawnieniu potajemnego nagrania dyrektora generalnego Twittera Jack’a Dorsey’a Projekt Veritas idzie za ciosem. Wczoraj grupa opublikowała nagranie z kolejną ważną osobą z władz tego portalu. Podobnie jak poprzednio, także chodzi o zablokowanie konta Donalda Trumpa.

Tym razem nagranie przedstawia wypowiedź Vijaya’i Gadde, szefowej działu prawnego, polityki i zaufania oraz bezpieczeństwa Twittera. – Bez względu na to, czy uważamy, że tweety Trumpa podżegają do przemocy i wyrządzają prawdziwe szkody, myślę, że widzieliśmy, że w rzeczywistości powracają one od czasu do czasu, aby dewastować sytuację – powiedziała na ujawnionym wideo. Kilka dni wcześniej ta sama organizacja ujawniła materiał z wypowiedzią szefa Twittera.

– W innych miejscach na świecie, gdzie widzieliśmy przemoc, pojawiała się ona w wyniku wprowadzenia w błąd lub zakodowanej retoryki – stwierdziła Gadde. – Tak więc, wiele z tego, czego się nauczyliśmy, pochodziło z innych rynków. W tym sensie czujemy, że tak jest – takie jest nasze globalne podejście – podkreśliła, zwracając uwagę na międzynarodowe doświadczenie, jakie ma być podstawą obecnego podejścia Twittera.

Gadde mówiła o wyjściu “poza deeskalację”, która obejmowała trwałe zawieszenie kont szerzących “teorie spiskowe”, ale także stwierdziła, że Twitter będzie przysyłał “stanowcze powiadomienie” przed podjęciem “bardzo agresywnego kroku jak trwałe zawieszenie”. Rzuciła też światło na wewnętrzne dyskusje jakie miały miejsce w miarę jak przemoc na Kapitolu się rozwijała.

– To, co widzieliśmy w środę rano, było dla nas bardzo niepokojące, oczywiście. Więc zebrał się nas mały zespół ds. zaufania i bezpieczeństwa i rozmawialiśmy o możliwości wystąpienia przemocy – powiedziała Gadde. – I zdecydowaliśmy się eskalować egzekwowanie polityki uczciwości obywatelskiej i użyć etykiety, która ogranicza interakcje, aby powstrzymać rozprzestrzenianie się potencjalnie podżegających treści, czyli mówiących o ingerencji wyborczej, oszustwach wyborczych, kradzieży wyborów, tego typu rzeczy – stwierdziła.

W niedawnym wywiadzie dla „Hannity”, założyciel Projektu Veritas, James O’Keefe, powiedział gospodarzowi, że „w tym czasie moralnego i politycznego kryzysu, myślę, że odwaga jest zaraźliwa, a my mamy tych wszystkich informatorów przychodzących do nas, wtajemniczonych, którzy pomagają nam w ujawnianiu”. – Potrzebujemy więcej tych ludzi – dodał O’Keefe. – Myślę, że teraz nadszedł czas, by mieć nadzieję, że uda nam się stworzyć armię demaskatorów – ocenił. Projekt Veritas zapowiada kolejne ujawnienia, a wszystko promuje hasztagiem #ExposeTwitter.

foxnews.com

Dodano w Bez kategorii