Jeden z działających w Trójmieście klubów tanecznych zainspirował się “Sylwestrem Marzeń” TVP i otworzył swój lokal. W rozmowie z innpoland.pl właściciel klubu podziękował Jackowi Kurskiemu, szefowi TVP, za inspirację i zademonstrowanie, że opracowany przez telewizję państwową sposób na ominięcie obostrzeń działa.

W związku z wprowadzonymi restrykcjami, nie odbyły się tradycyjne imprezy sylwestrowe. Państwowa telewizja znalazła jednak rozwiązanie – zatrudniła statystów, którzy mieli za zadanie odgrywać rolę publiczności. Z pomysłu skorzystał właściciel jednego z trójmiejskich lokali.

Choć wobec działań TVP wpłynęły zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, okazało się, że wszystko odbyło się zgodnie z prawem. Przeanalizowały to odpowiednie służby i nie dopatrzyły się nieprawidłowości. Wobec tego jeden z trójmiejskich lokali rozpoczął działalność na analogicznych zasadach.

Zobacz także: Pierwszy zaszczepiony senior w Polsce to były polityk PZPR i Samoobrony

Raz w tygodniu w obiekcie organizowane jest “reality show bez scenariusza”. Wydarzenie jest transmitowane na żywo w internecie. Można w nim uczestniczyć tylko na zasadzie zatrudnienia w charakterze aktora. Za udział otrzymuje się również wynagrodzenie… w wysokości jednego złotego. Jednak, żeby móc wejść na teren lokalu, trzeba dokonać opłaty w wysokości 19 zł.

Wydarzenie zostało rozreklamowane w mediach społecznościowych. Szybko na miejscu pojawił się też sanepid i policja. W wyniku przeprowadzonej kontroli stwierdzono, że wszystko odbywa się zgodnie z prawem. Funkcjonariusze zapoznali się z dokumentami świadczącymi o transmitowaniu programu oraz zatrudnieniu statystów, sprawdzili środki bezpieczeństwa w postaci między innymi dostępnych środków dezynfekcyjnych.

Według pojawiających się informacji “reality show bez scenariusza” ma na stałe zagościć na mapie kulturalnych wydarzeń Trójmiasta.

radiozet.pl

Dodano w Bez kategorii
Ojciec Święty

Papież Franciszek / fot. Jeffrey Bruno, wikimedia commons

Watykan wzywa cały świat do zjednoczenia sił przeciwko skutkom zmian klimatu. Przemawiając w imieniu papieża Franciszka, watykański sekretarz stanu, kard. Pietro Parolin podkreślił, jak ważna jest walka m.in. z globalnym ociepleniem.

Podczas internetowego przemówienia kardynał Parolin wskazał, iż zmiany klimatu „stanowią jedno z głównych wyzwań stojących przed ludzkością w naszych czasach”. „Dane naukowe, którymi dysponujemy, jasno wskazują na pilną potrzebę podjęcia szybkich działań” – powiedział kardynał, przedstawiając stanowisko, jakie w sprawie zmian klimatu zajmuje Watykan. „Przejście do redukcji emisji gazów cieplarnianych jest problemem nie tylko w dziedzinie technologii, ale także w kwestii wzorców konsumpcji, edukacji i stylu życia”.

Dodał, iż głowa Kościoła z całego serca wspiera holenderski szczyt klimatyczny. Papież Franciszek pragnie zapewnić uczestników Szczytu ds. Adaptacji Klimatu „o jego bliskości, wsparciu i zachęcie w tych dniach intensywnego wysiłku”. Redukcja emisji gazów cieplarnianych muszą być połączone ze “wzmacnianiem adaptacji i odporności”. „Jest to imperatyw moralny i humanitarny, zwłaszcza że największe negatywne konsekwencje zmian klimatycznych często dotykają najsłabszych: ubogich i przyszłych pokoleń”.

Watykan zapewnił o swoim wsparciu dla inicjatyw “pro-ekologicznych”. „Działania łagodzące komplementarność i przystosowawcze wymagają opracowania globalnej i wspólnej długoterminowej strategii opartej na precyzyjnych zobowiązaniach, zdolnej do zdefiniowania i promowania nowego modelu rozwoju i zbudowanej na synergicznej więzi między walką ze zmianami klimatycznymi a walką z ubóstwem” – kontynuował wystąpienie kardynał.

Powołując się na apel papieża Franciszka zaznaczył, iż aktualnie wszyscy ​​stoimy przed wyborem między dwiema możliwymi ścieżkami: „konsolidacją multilateralizmu” lub drogą „samowystarczalności, nacjonalizmu, protekcjonizmu, indywidualizmu i izolacji”. Podkreślił przy tym, iż “multilateralizm” jest “Bożym planem dla naszego świata”. Stawiany zaś w opozycji “nacjonalizm” wydaje się być przedstawiany w sposób wyjątkowo negatywny, jako idea szkodliwa dla społeczeństw i całego świata.

„Obyśmy sprawili, że odpowiedź na zmiany klimatu stała się okazją do poprawy ogólnych warunków życia, zdrowia, transportu, energii i bezpieczeństwa oraz do stworzenia nowych możliwości zatrudnienia” – przekonywał Parolin. „Powinniśmy również pokazać, że mamy wolę polityczną i motywację, aby posunąć się naprzód w tym wybiegającym w przyszłość przedsięwzięciu” – podsumował.

Breitbart.com

Dodano w Bez kategorii

Twitter/ screen

Antonio Guterres, szef ONZ uważa, iż “biali suprematyści” stanowią rosnące zagrożenie. Wzywa zatem Sojusz do walki z grupami, które „afiszują się z symbolami i tropami nazistów oraz ich morderczymi ambicjami”.

Sekretarz Generalny ONZ zawezwał cały Sojusz do działań “ponad granicami” przeciwko “wzrostowi i rozprzestrzenianiu się neonazizmu i białej supremacji”. Guterres wezwał również do stanowczej walki z ksenofobią, antysemityzmem i mową nienawiści. Co charakterystyczne, Guterres złożył swój wzniosły apel w poniedziałek, w Synagodze Park East i Międzynarodowym Serwisie Pamięci o Holokauście ONZ z okazji środowej 76. rocznicy wyzwolenia obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau.

Przeczytaj również: Piłkarze Augsburga rocznicę wyzwolenia Auschwitz uczczą kolorami LGBT

Szef ONZ zawezwał również do międzynarodowych działań “w celu zwalczania propagandy i dezinformacji”. Podkreślił również konieczność “zintensyfikowania edukacji o Holokauście”, dodając, iż niemal dwie trzecie młodych Amerykanów nie wie, iż “zginęło sześć milionów Żydów”. Jego zdaniem, pandemia „zaostrzyła długotrwałe niesprawiedliwości i podziały”.

„Propaganda łącząca Żydów z pandemią, na przykład przez oskarżanie ich o stworzenie wirusa w ramach próby globalnej dominacji, byłaby śmieszna, gdyby nie była tak niebezpieczna” – powiedział. „To tylko najnowszy przejaw antysemickiego tropu, który sięga co najmniej XIV wieku, kiedy oskarżono Żydów o rozprzestrzenianie dżumy” – oświadczył sekretarz ONZ. Dodał, iż smutnym, acz nie zaskakującym jest, iż pandemia COVID-19 wywołała “kolejną falę negacji Holokaustu” i “minimalizowania historii”.

„W Europie, Stanach Zjednoczonych i innych krajach biali supremaci organizują i rekrutują ponad granicami, obnosząc się z symbolami i tropami nazistów oraz ich morderczymi ambicjami” – powiedział. „Niestety, po dziesięcioleciach w cieniu neonaziści i ich idee zyskują na popularności” – przekonywał Guterres. Dodał, iż władze USA ostzregają przed wzrostem liczby neonazistów na całym świecie. Wskazał, iż w niektórych krajach – których nazw nie wymienił – nienaziści “przeniknęli do policji i służb bezpieczeństwa”. Neonazistowskie idee można z kolei usłyszeć podczas debat politycznych.

„Ciągły wzrost białej supremacji i neonazistowskiej ideologii należy postrzegać w kontekście globalnego ataku na prawdę, który zmniejszył rolę nauki i analizy opartej na faktach w życiu publicznym” – przekonuje Sekretarz Generalny ONZ. Dodał, iż mnogość mediów, jak i rozwój mediów społecznościowych “przyczyniają się do braku wspólnych faktów”, sprzyjając “dezinformacji i propagandzie”. „Potrzebujemy skoordynowanych globalnych działań na skalę zagrożenia, przed którym stoimy, aby zbudować sojusz przeciwko wzrostowi i rozprzestrzenianiu się neonazizmu i białej supremacji oraz aby zwalczać propagandę i dezinformację” – powiedział.

The Times of Israel

Dodano w Bez kategorii
Strzykawka ze szczepionką.

Strzykawka ze szczepionką. / pixabay.com

Amerykańska firma Moderna stwierdziła, iż jej szczepionka przeciwko COVID-19 będzie skutecznie chronić również przed mutacjami koronawirusa. Pytania wokół szczepionek wzmagają się, podczas gdy wykrywane są coraz to nowsze szczepy wirusa.

Moderna przekonuje, iż szczepionka przeciwko COVID-19 jej produkcji będzie skuteczna przeciwko nowym wariantom mikroba. Oświadczenie ukazało się w oficjalnym komunikacie prasowym w poniedziałek.

Amerykański koncern miał przeprowadzić testy laboratoryjne, z których wynikało iż szczepionka spowodowała “słabszą odpowiedź immunologiczną” w przypadku nowego wariantu koronawirusa, odkrytego w Afryce Południowej. Mimo to, działanie preparatu wobec najnowszego szczepu uznano za wystarczające, a same badania wykonano jedynie z powodu “dużej ostrożności”. Moderna jest przekonana, iż szczepionka działa prawidłowo.

„Jesteśmy zachęceni tymi nowymi danymi, które wzmacniają naszą pewność, że szczepionka Moderna COVID-19 powinna chronić przed tymi nowo wykrytymi wariantami” – powiedział Stephane Bancel, dyrektor generalny koncernu Moderna. „Z dużej ostrożności i wykorzystując elastyczność naszej platformy mRNA, wprowadzamy do kliniki nowo powstającego wariantu, wzmacniacz przeciwko wariantowi zidentyfikowanemu po raz pierwszy w Republice Południowej Afryki, aby określić, czy skuteczniejsze będzie zwiększenie miana przeciwko temu i potencjalnie przeciwko przyszłym wariantom”.

Jak informują media, Moderna testowała już swoje szczepionki przeciwko zmutowanym szczepom, w tym dwóm, które po raz pierwszy pojawiły się w Wielkiej Brytanii i RPA. Aby zbadać działanie istniejącej szczepionki, zwanej mRNA-1273, Moderna pobrała próbki krwi od ośmiu osób, które otrzymały dwie dawki szczepionki, oraz od dwóch zaszczepionych naczelnych.

“W przypadku wariantu B.1.1.7, po raz pierwszy zidentyfikowanego w Wielkiej Brytanii, nie stwierdzono wpływu na poziom przeciwciał neutralizujących – które wiążą się z wirusem i uniemożliwiają mu inwazję komórek ludzkich – które zostały wyprodukowane przez zastrzyki. Ale w przypadku wariantu południowoafrykańskiego B.1.351 nastąpiło sześciokrotne zmniejszenie poziomu przeciwciał neutralizujących” – czytamy.

Dr Ali Fattom, starszy wiceprezes ds. Badań nad szczepionkami w BlueWillow Biologics i adiunkt na Uniwersytecie Michigan zapewnił, iż nowe odmiany wirusa “nie unikną” szczepionki, którą aktualnie wyszczepiane jest społeczeństwo. „Nie tracimy ochronnej skuteczności szczepionki z powodu tych wariantów. Mają różny poziom ochrony, ale nadal jesteśmy przed nimi chronieni, więc w tym przypadku nie ma problemu z „ucieczką szczepionki” – przekonywał.

„Oznacza to, że możesz potrzebować silniejszej odpowiedzi immunologicznej, aby zwalczyć tego wirusa, ale nadal wirus jest podatny na odpowiedź immunologiczną. Jest jakiś opór. Skuteczność może nie wynosić 90 procent, może spaść do 70 procent” – podsumował.

Al Jazeera

Dodano w Bez kategorii

/ Fot. Twitter/ screen

Co najmniej 70 osób miało zostać aresztowanych po nocnych rozruchach w całym kraju. Powodem, dla którego wybuchły zamieszki było m.in. wprowadzenie godziny policyjnej.

Holenderska policja poinformowała, iż aresztowano co najmniej 70 osób od chwili, gdy wybuchły zamieszki. Te zaś trwały już trzecią noc z rzędu. Obywatele mają być wściekli na wprowadzoną przez rząd godzinę policyjną i pozostałe restrykcje, nałożone ze względu na epidemię koronawirusa.

Policjanci starli się z grupami protestujących, w ruch poszły również armatki wodne i gaz łzawiący. W portowym Rotterdamie burmistrz wydał specjalny dekret, rozszerzający uprawnienia policji w zakresie aresztowań. Gaz łzawiący był używany do rozpraszania tłumów w Haarlemie, gdy niepokoje rozprzestrzeniły się na mniejsze miasta, w tym Amersfoort na wschodzie, Geleen na południu i Hagę. Szef policji Willem Woelders powiedział w telewizji, że około godziny 22:00 miało miejsce 70 aresztowań – czytamy.

Oprócz oporu wobec restrykcji, w wielu miastach doszło do grabieży sklepów. Policja poinformowała na swoim Twitterze, że ma do czynienia z „buntowniczą młodzieżą, która rzuca fajerwerkami”. Jest to charakterystyczne “uzbrojenie” imigrantów, znane z miejskich walk choćby we Francji czy Niemczech. Ci najwyraźniej dostrzegli szansę, aby zaatakować policję w chwili ogólnokrajowych rozruchów. Poprzednią noc, podczas której trwały zamieszki, funkcjonariusze policji opisali jako „najgorsze zamieszki od 40 lat”.

Warto podkreślić, iż wprowadzona w Holandii godzina policyjna jest pierwszą, od czasów II wojny światowej. Weszła w życie po ostrzeżeniach Narodowego Instytutu Zdrowia, który zapowiadał nową falę zachorować spowodowaną “brytyjskim wariantem” koronawirusa. Co ciekawe, ilość zachorowań w Holandii systematycznie spada od tygodni. W poniedziałek ogłoszono jedynie 4129 przypadków zachorowań, a zatem najmniej od 1 grudnia. Lockdown w Holandii trwa de facto od października.

Mimo to, postanowiono wprowadzić ciszę nocną, aby “ograniczyć transmisję” wirusa. Holendrzy nie mogą wychodzić z domów od 21:00 do 4:30 dnia następnego. Łamiący obostrzenia zostaną ukarani grzywną w wysokości 95 euro. Istnieje co prawda lista zwolnień, w tym dla osób, które muszą pracować, uczestniczyć w pogrzebach lub wyprowadzać psy – muszą one jednak przedstawić odpowiednie zaświadczenie. Nic zatem dziwnego, że w kraju wybuchły zamieszki. Szef Związku Policji, Koen Simmers, zapowiedział iż funkcjonariusze są gotowi na dalsze rozruchy. „Mam nadzieję, że był to jednorazowy przypadek, ale obawiam się, że może to być zwiastun na nadchodzące dni i tygodnie” – stwierdził.

Daily Mail

Dodano w Bez kategorii

/ Fot. Facebook

W niemieckim mieście Ulm stanęły kapsuły dla bezdomnych. To niewielkie, ocieplane miejsca do przenocowania. Inicjatywa jest efektem współpracy lokalnych przedsiębiorców, władz miasta i Caritasu.

Kapsuły dla bezdomnych po raz pierwszy pojawiły się w Ulm w 2019 roku. Teraz stanęły po raz kolejny. Zrobiono je z drewna i stali. Są odporne na deszcz i wiatr. W środku mogą zmieścić się dwie osoby. Kapsuły można zamknąć od środka, wbudowano też w nie czujniki dymu, CO2 czy temperatury. Jest też światło i przycisk alarmowy. Kapsuły zaopatrzone są w specjalne czujniki, które wysyłają wiadomość do lokalnego oddziału Caritas Ulm-Alb-Donau z informacją, że są w użyciu. Dzięki temu pracownik następnego ranka może udać się na miejsce i odwiedzić osoby, które spędziły tam noc.

– Standardowa procedura jest następująca: Jeśli ktoś kładzie się wieczorem lub w nocy w „Ulmer Nest”, zauważamy to na podstawie komunikatu z czujników. Oczywiście wszyscy są anonimowi. Nie ma żadnej wbudowanej kamery, ale mamy czujnik ruchu, dzięki czemu możemy stwierdzić, kiedy klapa się otwiera i zamyka. Na tej podstawie możemy wydedukować, czy gniazdo jest zajęte. W takim przypadku Caritas w Ulm, miasto oraz my otrzymujemy powiadomienie, że gniazdo jest zajęte – wyjaśnia Falko Pross, twórca innowacyjnego rozwiązania.

Zobacz także: Unijna dyrektywa zapewni wyższe ceny produktów z witryn spoza UE

Sam twórca określa te obiekty jako „awaryjne schronienie w postaci kapsuły do ​​spania, która ma chronić przed bardzo niskimi temperaturami, wiatrem i wilgocią”. Pojawiły się one w dwóch miejscach Ulm. W tym roku zostały ulepszone, względem tego, jak wyglądały w poprzednim sezonie zimowym.

Z kapsuł można skorzystać od godziny 18:00 do rana. W dzień są wyłączone. Twórcy chcieliby spopularyzować swój pomysł i wprowadzić do kolejnych miast.

dziennik.pl, aleteia.org

Dodano w Bez kategorii

/ Fot. Pixabay

Dziś krótko po godzinie 7. rano w Międzynarodowym Centrum Kongresowym w Katowicach rozpoczęły się szczepienia na koronawirusa w ramach puli dla seniorów. To o godzinę wcześniej niż w innych miejscach w kraju. Pierwszym zaszczepionym okazał się być Włodzimierz Czechowski, były poseł Samoobrony, od 1955 roku do samorozwiązania członek PZPR.

– Nie obawiałem się o siebie, obawiam się o seniorów i namawiam: jeśli nie mogą tu przyjść tak, jak ja, to bardzo proszę skorzystać z transportu organizowanego przez miasta. Można poprosić też o szczepienie w domu. Nie ma wymówek, wszyscy powinni się zaszczepić – podkreślił Czechowski. – Ja uważam to za obywatelski obowiązek. Jako kombatant, weteran uważam, że powinienem go spełnić i to zrobiłem, i to bez żadnych obaw! Ja, żona, wszyscy jesteśmy już emerytami, więc będziemy się szczepić i serdecznie naprawdę zapraszam, chciałbym, żeby wszyscy seniorzy się zaszczepili, bo to jedyna szansa przerwania łańcucha tego naszego wroga nr 1, jakim jest obecnie koronawirus. Statystyki mówią, że w wieku 80 plus prawie 23 proc. nie wraca ze szpitala – powiedział dziennikarzom były poseł Samoobrony.

Włodzimierz Czechowski od lat określa siebie jako kombatanta. W 2004 roku, jako ówczesny poseł Samoobrony, użył wręcz określenia “jedyny w tym Sejmie kombatant”. Wówczas bronił uprawnień kombatanckich osób, które uczestniczyły w “tzw. utrwalaniu władzy ludowej”. Sam Czechowski urodził się w 1933 roku. W momencie wybuchu II wojny światowej był 6-letnim dzieckiem, a w chwili jej zakończenia – nastolatkiem. Nie wiadomo zbyt wiele o jego działalności w tym okresie. Po wojnie został harcerzem w konspiracyjnych Drużynach Chrobrego. – Na przełomie 1948 i 1949 roku przesiedziałem na UB ponad 7 miesięcy. Była nas grupa 52 harcerzy z całej Polski. Czekała ta grupa w areszcie na sfingowany proces przeciwko harcerstwu i przeciwko młodzieży polskiej. Nie zrobiono tego procesu. Po 7 miesiącach wyrzucono nas jak niepotrzebny bagaż, bo nie byliśmy już potrzebni, problem rozwiązano bowiem inaczej – wspominał w przemówieniu sejmowym w 2004 roku.

Zobacz także: Dworczyk: „Nie mamy już wolnych szczepionek do dystrybucji”

Emeryt swoją polityczną działalność rozpoczął w 1955 roku, kiedy wstąpił do PZPR. Był członkiem komunistycznej partii aż do samego końca. W III RP zaangażował się w działalność Krajowej Partii Emerytów i Rencistów. Z jej rekomendacji znalazł się na liście Samoobrony i został posłem. Niedługo potem wstąpił do partii Andrzeja Leppera. Po 2007 roku wycofał się z działalności partyjnej. Zaangażował się w działalność środowisk kombatanckich. Objął funkcję przewodniczącego zarządu wojewódzkiego i wszedł w skład zarządu głównego Związku Kombatantów RP i Byłych Więźniów Politycznych.

interia.pl, polsatnews.pl, sejm.gov.pl, wikipedia.org

Dodano w Bez kategorii

/ Fot. Pixabay

Bułgarski rząd postanowił poluzować obostrzenia. Od początku lutego nastąpi tam koniec tzw. lockdownu. Uczniowie wrócą do szkół, otwarte zostaną także siłownie, obiekty sportowe, kluby taneczne i sklepy w centrach handlowych.

Pojawiają się już komentarze, że dziwnym trafem koniec tzw. lockdownu zbiega się w czasie ze zbliżającymi się wyborami parlamentarnymi. – Na początku kwietnia odbędą się wybory parlamentarne, dlatego Bojko Borisow nie chce utrzymywać niepopularnych w Bułgarii obostrzeń – ocenił w wypowiedzi dla portalu Interia.pl bułgarski dziennikarz Krasimir Krumow.

Zobacz także: Izrael: Palestyński więzień zmarł po otrzymaniu szczepionki na COVID-19. Przyczyna zgonu „nieznana”

W Bułgarii od 4 lutego uczniowie klas 5-12 będą uczęszczać na zajęcia naprzemiennie: dwa tygodnie w szkole i dwa tygodnie w domu na zdalnym nauczaniu. Z początkiem miesiąca zostaną otwarte siłownie, obiekty sportowe, kluby taneczne oraz sklepy w centrach handlowych. Minister zdrowia ma odbyć spotkanie z przedstawicielami właścicieli tych obiektów, aby omówić ich funkcjonowanie w reżimie sanitarnym.

Rząd Bojko Borisowa ocenił, że sytuacja epidemiczna w kraju zmierza w dobrym kierunku. Zwraca się uwagę, że w ciągu ostatnich dwóch tygodni po raz pierwszy od dwóch miesięcy odnotowywano przeciętnie poniżej 100 zachorowań na 100 tys. osób. Już wcześniej otwarte były restauracje w hotelach i – jak zwrócono uwagę – nie wywołało to gwałtownego wzrostu zakażeń koronawirusem.

interia.pl

Dodano w Bez kategorii

/ everyinvestor.co.uk

Obecnie klienci zamieszkujący tereny Unii Europejskiej kupują na witrynach handlowych zarejestrowanych poza wspólnotą z powodu niskich cen. Już od 1. lipca sytuacja ulegnie zmianie, gdyż w życie wejdzie unijna dyrektywa wprowadzająca podatek od takiego obrotu handlowego.

Każdego dnia tysiące paczek przemierzają trasę z Chin do Europy. Klienci są gotowi czekać na przesyłkę nawet kilka tygodni, bo długi czas oczekiwania rekompensują ceny: kupując bezpośrednio od chińskiego sprzedawcy, na przykład za pośrednictwem AliExpress, zapłacimy sporo mniej niż w sklepach na terenie Europy.

Zobacz także: Chiny coraz częściej naruszają przestrzeń powietrzną Tajwanu. Napięcie rośnie

Niestety za niecałe pół roku sytuacja ulegnie diametralnej zmianie, gdyż w życie wejdzie unijna dyrektywa wprowadzająca odpowiedni podatek handlowy. Dzięki temu Bruksela, chce uciąć nierówności pomiędzy unijnymi przedsiębiorcami, a tymi spoza wspólnoty europejskiej.

Unijna dyrektywa o e-handlu

Zmiana podatkowa, która zmartwi zamawiających bezpośrednio z Azji, ma przyczynić się do wyrównania szans unijnych przedsiębiorców w konkurowaniu w obszarze e-handlu z podmiotami z krajów trzecich. Bowiem do lipca przedsiębiorcy spoza UE nie muszą wpisywać podatku VAT do cen swoich produktów, której przesyłka nie wynosi więcej niż 22 euro.

Dodatkowo platformy sprzedażowe zostaną obarczone obowiązkiem poboru i zapłaty VAT od określonych transakcji realizowanych za ich pośrednictwem. Nowe obowiązki będą miały platformy sprzedaży w sieci, portale aukcyjne czy nawet portale społecznościowe, na których odbywa się sprzedaż. Może zaistnieć taka sytuacja, gdzie witryny handlowe będą rozliczać VAT za sprzedawców korzystających z usług serwisu.

“Niestety, chociaż pakiet VAT e-commerce ma na celu zlikwidowanie niektórych istniejących luk prawnych, które powodują straty w dochodach z podatku VAT w transakcjach handlu elektronicznego, nie zapewnia on zwalczania nielegalnego uchylania się od podatku VAT w handlu online” – stwierdziła Magdalena Verdun, doradca podatkowy w rozmowie z portalem “Prawo.pl”.

Drastycznie zmniejszone zostaną limity sprzedaży wysyłkowej, do przekroczenia których transakcje te będą mogły być opodatkowane w Polsce. Obecnie limity liczone są odrębnie dla każdego państwa członkowskiego przeznaczenia i wahają się od 35 tys. euro do 100 tys. euro. Po nowelizacji limit zostanie zmniejszony zaledwie do 10 tys. euro i będzie obejmował łącznie wszystkie państwa członkowskie.

money

Dodano w Bez kategorii

Pomimo przeważającej siły zagranicznego kapitału ulokowanego w Polsce, Prezes Polskiego Funduszu Rozwoju, chwali osiągniętą skalę hal produkcyjnych w naszym kraju. Paweł Borys przyrównał dzisiejszy krajobraz gospodarczy do XVI-wiecznej Polski, która słynęła z rozwiniętego handlu spożywczego.

W poniedziałek Główny Urząd Statystyczny podał że, produkcja przemysłowa w grudniu 2020 r. w porównaniu z poprzednim miesiącem spadła o 4,4 procenta. Prawie 40 procent wzrosty produkcji sprzedanej odnotowano między innymi w produkcji komputerów, wyrobów elektronicznych i optycznych, urządzeń elektrycznych.

Zobacz także: Wicedyrektor NBP: „Banknot 1000 złotowy już za cztery lata”

Z kolei 20 procent w przypadku produkcji z wyrobów z gumy i tworzyw sztucznych, z drewna oraz mebli. Dla wyrobów z metalu zanotowano 15 procentowy wzrost. Natomiast w przypadku papieru i wyrobu z papieru wskazano skok o 14 procent.

Prezes PFR o “polskim” przemyśle

Podczas specjalnej konferencji z okazji 30-lecia Agencji Rozwoju Przemysłu, Prezes PFR, Paweł Borys posiłkując się na dane Głównego Urzędu Statystycznego wskazał, że mieliśmy do czynienia z drugim największym przyrostem produkcji na kwartał w historii – “Przemysł bardzo dynamicznie odbudował się w końcówce ubiegłego roku” – dodając, że polski przemysł nadal jest konkurencyjny.

Odpowiedzialność za taki trend przypada na sukcesywne zwiększanie wydajności produkcji oraz stale zwiększające się wynagrodzenia dla pracowników – “To dzięki temu, że w ostatnich latach poprawiamy sukcesywnie wydajność i nawet przy wzroście wynagrodzeń jednostkowe koszty pracy w porównaniu do innych krajów regionu rosną wolniej niż w gospodarkach porównywalnych” – zauważył.

W pewnym momencie swojej wypowiedzi, Paweł Borys przyrównał polski przemysł z obecnego wieku, do sytuacji gospodarczej sprzed czasów zaborów – “Te działania antycykliczne zastosowane w ubiegłym roku łącznie z efektami tarcz spowodowały, że naprawdę mamy silny przemysł. Jak pięć wieków temu mówiło się o Polsce, że jest spichlerzem Europy, teraz północ Europy, w tym Polska jest taką fabryką Europy” – stwierdził prezes PFR.

Na końcu zaznaczył, że Polski Fundusz Rozwoju wspiera działania na rzecz adaptacji nowych technologii, a także finansuje inicjatywy, które zajmują się tworzeniem nowych projektów technologicznych.

forsal

Dodano w Bez kategorii