Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski

Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski / Fot.: YouTube/MediaNarodowe

Gościem redaktor Agnieszki Borkiewicz w Rozmowie Mediów Narodowych był ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski. Odniósł się do sprawy ukarania przez Stolicę Apostolską abp Sławoja Leszka Głódzia i bp Edwarda Janiaka.

Watykan w ostatnim czasie ukarał abp. Głódzia i bp. Janiaka. Pociągnięci do odpowiedzialności zostali za zaniedbania w sprawach nadużyć seksualnych popełnionych przez niektórych duchownych. Powodem były też kwestie związane z zarządzaniem. Data ogłoszenia wyroku była szczególna. – Myślę, że decyzja Watykanu ogłoszona w Wielki Poniedziałek, była zwróceniem uwagi Episkopatowi polskiemu, ale także całemu Kościołowi w Polsce – mówił ks. Isakowicz-Zaleski

Duchowny wskazał także na ewangeliczne rozwiązanie problemu. – Trudne sprawy zawsze, w każdej wspólnocie będą. Należy je rozwiązywać tak jak św. Piotr. Doszło do złamania przykazań i wierności, ale przeprosiny i pokuta były właściwą drogą – kontynuował gość.

Na pytanie o szybką reakcję Stolicy Apostolskiej, stwierdził. – Watykan interweniował, ale to jest pierwszy krok, bo kara jest symboliczna. Praktycznie nieadekwatna do przewinień – mówił ks. Isakowicz-Zaleski.

Symboliczny wymiar kary

Zapytany, czy kara nałożona na hierarchów odnosi się do całego Kościoła w Polsce, ks. Isakowicz odpowiedział. – To było zaskoczenie dla Episkopatu. To jest wskazanie drogi. Symboliczne pogrożenie palcem, że jeżeli nie będą dalej właściwie rozwiązywane problemy to może dojść do dalszych interwencji.

Gość zasugerował rozwiązanie, które powinien wprowadzić Kościół w Polsce. – Episkopat musi wyciągnąć wnioski z tego wszystkiego. Droga Kościoła Francuskiego, powołanie niezależnej komisji złożonej z ludzi świeckich, która przebadała 1500 przypadków molestowań. Droga także polskich dominikanów. Powołali swoją komisję a na czele stanął pan redaktor Tomasz Terlikowski.

Duchowny wskazał o co należałoby uzupełnić komunikat. – Nie ma wyraźnie sprecyzowanej winy. Nie wiadomo do końca, które z przewinień zostały wzięte pod uwagę. Jaka była skala czy była też ze strony obu biskupów jakakolwiek skrucha.

Ksiądz Tadeusz wskazał również na potrzebę informowania społeczeństwa. – Teraz konferencja Episkopatu powinna wyjaśnić, podać do wiadomości publicznej. Mam nadzieję, że po Wielkiej Nocy Episkopat wyjaśni tę sprawę.

George Floyd, ikona ruchu Black Lives Matter zmarł od przedawkowania narkotyków? Tak twierdzi obrona oskarżonego policjanta, powołując się na zeznania dziewczyny Floyda. Kluczowy świadek, podejrzewany o sprzedawanie mu m.in. heroiny, zapowiedział, że odmówi składania zeznań, jeśli zostanie do tego wezwany.

  • Trwa proces Dereka Chauvina, policjanta oskarżonego o zabójstwo George Floyda.
  • Kluczowy świadek w procesie o zabójstwo Floyda, podejrzewany o sprzedawanie mu m.in. heroiny, zapowiedział, że odmówi składania zeznań.
  • Zdaniem sprzedawcy, podczas rozmowy w sklepie Floyd sprawiał takie wrażenie, że „wygląda na to, że był na haju”.
  • Z kolei kilkoro przechodniów, naocznych świadków śmierci Floyda zeznało, że prosiło funkcjonariusza o zdjęcie kolana z szyi mężczyzny. Jeden z nich powiedział także, że uniemożliwiono mu udzielenia pierwszej pomocy.
  • Dziewczyna George’a Floyda powiedziała , że kontuzje sportowe doprowadziły do uzależnienia Floyda od tabletek na receptę otrzymywanych legalnie, zanim para zaczęła kupować narkotyki na czarnym rynku.
  • Zobacz także: Znana lekarka na Malediwach! „Nawet jak zamkniemy wszystko na 2 tygodnie, pandemia nie minie”

Podczas procesu Dereka Chauvina, policjanta oskarżonego o zabójstwo George Floyda, zeznawał już m.in. kasjer ze sklepu, w którym zmarły zapłacił fałszywym banknotem. To doprowadziło do sekwencji zdarzeń, które zakończyły się śmiercią czarnoskórego mężczyzny. Zdaniem sprzedawcy, podczas rozmowy w sklepie Floyd sprawiał takie wrażenie, że „wygląda na to, że był na haju”. Czarnoskóry mężczyzna przyjechał do sklepu z Morriesem Lester Hallem – to prawdopodobnie kluczowy dla śledztwa świadek.

Zdaniem obrony eks-policjanta, zwolniony funkcjonariusz zrobił to, co nakazywało mu szkolenie, a śmierć Floyda nie była spowodowana przyciśniętym kolanem Chauvina na jego szyi, ale kombinacją zażywania nielegalnych narkotyków, choroby serca, wysokiego ciśnienia krwi i adrenaliny przepływającej przez jego ciało.

Z kolei kilkoro przechodniów, naocznych świadków śmierci Floyda zeznało, że prosiło funkcjonariusza o zdjęcie kolana z szyi mężczyzny. Jeden z nich powiedział także, że uniemożliwiono mu udzielenia pierwszej pomocy.

Kluczowy świadek w sprawie Floyda nie chce zeznawać

Kluczowy świadek, który był z George Floydem w dniu jego śmierci, poinformował sąd, że powoła się na Piątą Poprawkę, jeśli zostanie poproszony o złożenie zeznań w procesie. – Pan Morries Lester Hall, za pośrednictwem niżej podpisanego adwokata, niniejszym zawiadamia wszystkie strony w tej sprawie, że jeśli zostanie wezwany do złożenia zeznań, powoła się na swój przywilej piątej poprawki przeciwko samooskarżeniu – przekazał jego przedstawiciel. – Dlatego też obrońca pana Halla z całym szacunkiem zwraca się do sądu o unieważnienie wezwania do stawiennictwa w sądzie […] i zwolnienie pana Halla z wszelkich zobowiązań w nim zawartych – dodał.

Na nagraniach z policyjnych kamer widać go, jak siedzi w samochodzie z Floydem – swoim wieloletnim przyjacielem – podczas gdy inna pasażerka, Shawanda Hill, siedzi na tylnym siedzeniu. Hall został aresztowany z powodu zaległych nakazów sądowych za posiadanie broni palnej, napaść domową i posiadanie narkotyków.

Dziewczyna Floyda o uzależnieniu obojga od narkotyków

Dziewczyna George’a Floyda powiedziała w procesie, że parę łączyło uzależnienie od opioidowych środków przeciwbólowych, z którym zmagali się w tygodniach poprzedzających jego śmierć. Courteney Ross powiedziała, że kontuzje sportowe doprowadziły do uzależnienia Floyda od tabletek na receptę otrzymywanych legalnie, zanim para zaczęła kupować narkotyki na czarnym rynku, w tym od Maurice’a Halla, mężczyzny, który był w samochodzie z Floydem w chwili jego śmierci. Ross powiedziała podczas procesu, że wierzyła również, że Floyd kupował heroinę od przyjaciółki, Shawandy Hill, która ma być powołana na świadka.

Ross powiedziała, że dwa miesiące przed jego śmiercią zabrała Floyda do szpitala, kiedy przedawkował po zażyciu nowej pigułki, która wydawała się mocniejsza od pozostałych. Powiedziała, że skarżył się na silny ból brzucha, a ona zauważyła białą substancję wokół jego ust. Według obrony oskarżonego policjanta, takie same objawy wystąpiły w dniu śmierci czarnoskórego mężczyzny. Dowodzą oni, że to przedawkowanie doprowadziło do jego śmierci.

Raport stanowego lekarza sądowego dotyczący śmierci Floyda odnotował, że w chwili śmierci miał on w organizmie silny opioid fentanyl i metamfetaminę, ale nie wymieniał ich jako przyczyny śmierci.

Polecam śledzić proces Dereka Szowina (tego co klękał na Dżordżu Flojdzie), bo to jest kino jak rzadko xD Dziewczyna…

Opublikowany przez Gdzie nie bywać, kogo nie znać? Piątek, 2 kwietnia 2021

foxnews.com, twitter.com, foxnews.com, theguardian.com

Nicole Sochacki-Wójcicka, relacjonuje na Instagramie, gdzie ma niemal 800 tys. obserwujących, swoje wakacje z rodziną na Malediwach.

/ Fot. Instagram

Znana lekarka, ginekolog Nicole Sochacki-Wójcicka, relacjonuje na Instagramie, gdzie ma niemal 800 tys. obserwujących, swoje wakacje z rodziną na Malediwach. – Nie cudujmy się, że jak teraz przez dwa tygodnie będziemy zamknięci, to nagle pandemia minie. Myślę, że wiecie już, że tak nie jest – mówi w nagraniu opublikowanym w ramach Instagram Stories.

  • Popularna na Instagramie lekarka Nicole Sochacki-Wójcicka, znana też jako „Mamy Ginekolog”, relacjonuje w tym serwisie swoje wakacje z rodziną na Malediwach.
  • Po fali komentarzy postanowiła wyrazić swoje zdanie na temat obecnej sytuacji związanej z koronawirusem.
  • Zauważcie, że jak rok temu był taki totalny lockdown i myślę, że 99% społeczeństwa się tego trzymało to nie spowodowało to tego, że nie było drugiej fali, trzeciej teraz – zaznaczyła.
  • Nie cudujmy się, że jak teraz przez dwa tygodnie będziemy zamknięci, to nagle pandemia minie. Myślę, że wiecie już, że tak nie jest – powiedziała.
  • Niestety potrzebujemy odporności populacyjnej. Czyli albo musimy przechorować, albo się zaszczepić – stwierdziła.
  • Zobacz także: Rosja przystąpiła do testów. Szczepionka na COVID-19 dla zwierząt

Lekarka po tym, jak spotkała się z falą komentarzy po opublikowaniu zdjęć i relacji z tego, że jest na wakacjach na Malediwach, postanowiła skomentować całą sytuację. – To wszystko, co ludzie piszą wynika z tego, że to, co dzieje się na świecie, jest niespójne i ja to rozumiem – oceniła. – Tu nie ma dobrych odpowiedzi – stwierdziła.

– Naprawdę rozumiem, że ludzie mają do mnie żal, że wyjechałam, albo do innych osób, albo mają żal, że ktoś coś robi, a inny tego nie robi, albo może ktoś otworzył swój salon paznokci, a inny się zamknął, albo jeden stosuje się do zaleceń, a inny nie. Natomiast słuchajcie – sytuacja jest taka, że tu nie ma dobrych odpowiedzi. Po prostu – powiedziała, zwracając się do setek tysięcy swoich obserwujących. – Nie popełniłam żadnego przestępstwa, zrobiłam wszystko zgodnie z prawem i nie namawiam nikogo, żeby łamał przepisy i np. otwierał sobie salon paznokci jak nie wolno, to nie o to chodzi – podkreśliła Nicole Sochacki-Wójcicka.

Rok temu był totalny lockdown, a kolejnych fal to nie zatrzymało

– Zauważcie, że jak rok temu był taki totalny lockdown i myślę, że 99% społeczeństwa się tego trzymało to nie spowodowało to tego, że nie było drugiej fali, trzeciej teraz – zaznaczyła. – Dlatego, że niestety potrzebujemy odporności populacyjnej. Czyli albo musimy przechorować, albo się zaszczepić – wyjaśniła. – Pamiętam ten dylemat, gdy w zeszłym roku mówiono, że Szwecja źle robi, bo nie zamyka kraju, była takim przykładem kraju, który szukał tej populacyjnej odporności – przypomniała.

– Nie cudujmy się, że jak teraz przez dwa tygodnie będziemy zamknięci, to nagle pandemia minie. Myślę, że wiecie już, że tak nie jest – powiedziała. – To dużo bardziej złożony proces. Bardziej powinniśmy patrzeć na pandemię globalnie – stwierdziła. – Są kraje, które zyskują na pandemii, także takie, które bardzo tracą. Są kraje, które mądrzej podchodzą do pandemii, jak np. Malediwy i nie wpuszczają nikogo, kto nie ma testu zrobionego. Są kraje, które głupio podchodzą do pandemii, jak niektóre afrykańskie, gdzie możecie wjechać po prostu i mieć wakacje – podkreśliła.

– Rozumiem, że to wszystko jest dla ludzi dziwne, frustrujące, budzące niepokój, potrzebę komentowania. Natomiast brakuje wspólnego zarządzania tym wszystkim – oceniła. – No, ale jest to nierealne. Nie ma jednego rządzącego światem, który powie: trzeba zrobić tak – stwierdziła. – Więc nasze rządy działają po omacku, bo robią to pierwszy raz. Nigdy wcześniej się z tym nie spotkały – powiedziała.

Mirosław Piotrowski

Mirosław Piotrowski / Fot.: YouTube/MediaNarodowe

Gościem redaktor Agnieszki Borkiewicz w Temacie Dnia, był profesor Mirosław Piotrowski. Opowiedział o próbie pozyskania stenogramów z działań Rady Medycznej.

Profesor Mirosław Piotrowski jest koordynatorem Grupy C19, która poprosiła o stenogramy z posiedzeń Rady Medycznej. – Zwróciliśmy się do pana Mateusza Morawieckiego, aby udostępnił nam na podstawie ustawy o informacjach jawnych protokoły z posiedzeń – mówił założyciel Ruchu Prawdziwa Europa.

Piotrowski przedstawił, jak ważną rolę sprawuje rada. – Rada ma tak wielki wpływ na życie każdego z nas. Decyduje nie tylko o zdrowiu, ale i życiu no i o lockdownie kraju. Chcielibyśmy wiedzieć jakie tam głosy są podnoszone.

Brak dokumentacji z posiedzeń

Gość wskazał na rażący problem Rady Medycznej. – Otrzymaliśmy pisemną odpowiedź od pani Agnieszki Kowalskiej, radcy szefa KPRM.  Posiedzenia nie są protokołowane. Ze względu na dynamikę pandemii, członkowie rady pozostają w stałym, codziennym bieżącym kontakcie z przewodniczącym i przekazują mu swoje uwagi i spostrzeżenia, ale to nie wyczerpuje sprawy. – kontynuował profesor.

Mirosław Piotrowski wskazał także ramy prawne funkcjonowania powołanego organu. – Przypomnę, że pan premier Mateusz Morawiecki zarządzeniem nr 205 z dnia 6 listopada 2020 roku, powołał Radę Medyczną, której określił ramy działania.

Gość programu opisał również kompetencje członków. – Ta rada ma przygotować i przedstawiać propozycje w zakresie przeciwdziałania COVID-19. 

Sposób działania Rady Medycznej

Dokumenty sankcjonujące organ, przedstawiają dokładne zasady funkcjonowania. – Jest opisany tryb przewodniczącego rady, który organizuje jej posiedzenia i wyznacza termin posiedzeń. Rada obraduje na posiedzeniach. Jest napisane, że decyzje zapadają w drodze uzgadniania stanowisk. Jeśli te stanowiska są rozbieżne, rozstrzyga zdanie przewodniczącego.

Piotrowski wyjawił, dlaczego tak istotne jest poznanie zapisów ze spotkań. -Członkowie rady mogą zgłaszać zdania odrębne w stosunku do zapadłego rozstrzygnięcia. W związku z powyższym jest to sprawa bardzo ważna. Jestem przekonany, że część z nich miała odmienne zdanie. Chcieliśmy to odmienne zdanie poznać – oznajmił profesor.

Konflikt na linii Rosja – Ukraina wchodzi w ostrzejszą fazę. Ukraińskie władze informują o rosnącej obecności rosyjskich wojsk na granicy z tym państwem. Z kolei szef rosyjskiego MSZ ostrzegł, że jeżeli wybuchnie wojna, to ona „zniszczy Ukrainę”.

  • Jak relacjonował szef sztabu generalnego sił zbrojnych Ukrainy generał Rusłan Chomczak, według stanu na 30 marca wzdłuż granicy państwowej Ukrainy i na części terytorium kraju, niebędącej pod kontrolą władz w Kijowie, stacjonuje 28 batalionowych grup taktycznych Rosji.
  • Ukraina w ostatnim czasie mocno zacieśniła współpracę wojskową z Turcją, od której to między innymi pozyskała drony uderzeniowe Bayraktar TB2.
  • Europejskie dowództwo amerykańskich sił zbrojnych (EUCOM) wprowadziło najwyższy poziom zagrożenia w związku z eskalacją walk w Donbasie i ruchami wojsk rosyjskich.
  • Zobacz także: Dr L. Kulińska o grabieniu polskich ziem: „Na Ukrainie rodzi się zwykły faszyzm i nikt na to nie reaguje”

– Rosja musi zakończyć eskalację napięć militarnych oraz natychmiast i bezwarunkowo potwierdzić oddanie polityczno-dyplomatycznemu uregulowaniu i zawieszeniu broni – stwierdził szef ukraińskiego MSZ, Dmytro Kułeba. Ukraina jest zaniepokojona rosnącą obecnością rosyjskich wojsk na Donbasie i Krymie.

Jak relacjonował szef sztabu generalnego sił zbrojnych Ukrainy generał Rusłan Chomczak na wtorkowej nadzwyczajnej sesji parlamentu poświęconej zaostrzeniu się sytuacji w Donbasie na wschodzie kraju, według stanu na 30 marca wzdłuż granicy państwowej Ukrainy i na części terytorium kraju, niebędącej pod kontrolą władz w Kijowie, stacjonuje 28 batalionowych grup taktycznych Rosji. Z kolei Ukraina w ostatnim czasie mocno zacieśniła współpracę wojskową z Turcją, od której to między innymi pozyskała drony uderzeniowe Bayraktar TB2.

– Prezydent Federacji Rosyjskiej Władimir Putin powiedział nie tak dawno, ale te słowa są aktualne też dzisiaj, że ci, którzy będą próbowali wywołać nową wojnę w Donbasie, zniszczą Ukrainę – oświadczył z kolei minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow w rosyjskiej telewizji Pierwyj Kanał. – Według informacji, które są publikowane w mediach, wojskowi w większości rozumieją zgubność wszelkich działań wywołujących gorący konflikt. Mam wielką nadzieję, że nie będą ich podburzać politycy, których z kolei będzie podburzać Zachód na czele z USA – powiedział.

Najwyższy poziom zagrożenia

– Prężenie muskułów w postaci wojskowych ćwiczeń i możliwe prowokacje wzdłuż granicy – to tradycyjna sprawa Rosji. W ten sposób próbuje ona stworzyć atmosferę zagrożenia i jednocześnie nacisku podczas negocjacji w sprawie zawieszenia broni i o pokoju jako naszej wartości – stwierdził z kolei prezydent Ukrainy Wołodymyr Żełeński. – Nasza strategia to zdecydowanie pokój i przywrócenie naszych ludzi i terytoriów – podkreślił.

Konflikt na linii Ukraina – Rosja nie pozostał bez uwagi także amerykańskich władz. Sekretarz stanu USA Antony Blinken „wyraził zaniepokojenie stanem bezpieczeństwa we wschodniej Ukrainie i złożył kondolencje z powodu niedawnej utraty czterech ukraińskich żołnierzy”. Z kolei europejskie dowództwo amerykańskich sił zbrojnych (EUCOM) wprowadziło najwyższy poziom zagrożenia w związku z eskalacją walk w Donbasie i ruchami wojsk rosyjskich. Rzecznik Pentagonu oświadczył, że oznacza to „obawy dowódcy na temat potencjalnych zagrożeń” i stanowi sygnał dla decydentów na temat zmieniającej się sytuacji.

magnapolonia.org, dziennik.pl, defence24.pl

Rozważając Mękę Pańską w czasie Wielkiego Tygodnia, papież Franciszek porównał aborcję do śmierci krzyżowej.

W środę, 31. marca na modlitwie, papież Franciszek określił istotę świąt. Podkreślił także intencje. – Adorując Krzyż, na nowo przeżyjemy drogę niewinnego Baranka złożonego w ofierze dla naszego zbawienia. Będziemy nosić w naszych umysłach i sercach cierpienia chorych, ubogich, odrzuconych tego świata. Będziemy pamiętać o „ofiarowanych jagniętach”, niewinnych ofiarach wojen, dyktatur, codziennej przemocy, aborcji.

Podczas przemówienia z Pałacu Apostolskiego, Franciszek przypomniał katolikom o niewinnych ofiarach. Stwierdził, że ludzie, którzy ponoszą śmierć w wojnach, w wyniku aborcji, bądź doświadczają ataków, są ukrzyżowanymi. – W nich jest Jezus – podkreślił papież.

Papież zaznaczył, że z takimi ofiarami mamy do czynienia na co dzień. -Przed obraz ukrzyżowanego Boga przyniesiemy w modlitwie wielu, zbyt wielu ukrzyżowanych dnia dzisiejszego, którzy tylko od niego mogą otrzymać pocieszenie i sens swojego cierpienia – głosił Ojciec święty.

– W wielu sytuacjach cierpienia, zwłaszcza gdy doświadczają go osoby, rodziny i narody już dotknięte przez ubóstwo, katastrofy czy konflikty, Krzyż Chrystusa jest jak latarnia morska, która wskazuje port statkom na wzburzonym morzu dodał Franciszek.

Ojciec Święty uświadomił także co jest istotą wiary katolickiej. – Za każdym razem, gdy ofiarowana jest Eucharystia, to tak, jakbyśmy szli na Kalwarię, aby ponownie odnowić tajemnicę paschalną.

Papież złożył również bezpośrednie życzenia wielkanocne Polakom. – Triduum Paschalne to tajemnica męki, śmierci i zmartwychwstania Chrystusa. Jego zbawcze dzieło jest ostatecznym objawieniem miłości Boga, który przebacza, okazuje miłosierdzie i daje nam nowe życie – zaznaczył papież.

nczas.com, dorzeczy.pl

Eduard Heger

/ Fot: YouTube/BraňoZávodskýNaživo

Prezydent Słowacji Zuzana Czaputova powołała nowy rząd. Poprzedni podał się do dymisji po aferze związanej z rosyjską szczepionką.

Przyczyna zmian

Na początku marca, były premier Igor Matovič, dokonał zakupu rosyjskiej szczepionki Sputnik V. Po aferze związanej z tym posunięciem, próbował zachować stanowisko. Na początku tego tygodnia złożył jednak rezygnację. Główną przyczyną konfliktu był brak porozumienia w kwestii szczepionki. Matovič zarządził zakup bez konsultacji z koalicjantami.

Ministrowie wchodzący w skład nowego rządu, w dużej mierze pozostali bez zmian. Dokonały się one natomiast w resorcie zdrowia gdzie nowym ministrem został Vladimir Lengvarski . Byłemu premierowi przypadła zaś funkcja ministra finansów. Najważniejsza zmiana dokonała się na stanowisku Prezesa Rady Ministrów. Eduard Heger to były minister finansów. Zatem Heger i Matovič zamienili się funkcjami.

Postać obecnego premiera

Eduard Heger to były dyrektor zakładu produkcyjnego słowackiej wódki. W 2016 roku został wybrany do parlamentu z ramienia partii Zwyczajni Ludzie i Niezależne Osobistości, której liderem jest Matovič.

Igor Matovič funkcję premiera sprawował zaledwie rok. W 2020 roku jego partia odniosła zwycięstwo w wyborach parlamentarnych. Ugrupowanie Zwyczajni Ludzie i niezależne Osobistości zebrało ponad 25% głosów. Ostatni sondaż przeprowadzony przez Median SK ujawnia, że aż 83% Słowaków wyraża niezadowolenie z rządów koalicji, podczas gdy partia Matoviča znalazła się na ostatniej, czwartej pozycji.

Prezydent Słowacji, Zuzana Czaputova nakłania nowy rząd do rozwiązania konfliktów wewnątrz gabinetu. Szczególnie że zmiana dotyczy wyłącznie kilku osób. – Bardzo ważne jest, aby obrazy nieporozumień z przeszłości były stopniowo zaciemniane przez nowy obraz współpracy, szacunku i pokoju – powiedziała prezydent.

politico.eu polsatnews.pl

Nie milkną echa wokół sprawy klękania przed meczem, w ramach solidarności z Black Lives Matter. Komentarze na temat postawy polskich piłkarzy zelektryzowały polską debatę publiczną, ale jak się okazuje poruszyły także część osób za granicą.

Hiszpański europoseł, mający też korzenie austriackie, Hermann Tertsch, zachowanie polskich piłkarzy przedstawił w samych superlatywach. – To historyczny obraz. Bitwa kulturowa. Wojna cywilizacji. Anglia multikulti. Polska narodowa. Anglia na kolanach. Polska wyprostowana – napisał deputowany do Parlamentu Europejskiego. Można jedynie mieć żal, że Anglia nie znalazła się na kolanach także w sportowym wymiarze, gdzie po zaciętej walce udało się jej jednak zwyciężyć.

– Polska klęka tylko przed Bogiem. Polacy stosują się do tej świętej reguły dzisiaj, tak samo jak 1000 lat temu, 500, 200, 100 i 40. I ani UE, ani poprawność polityczna tego nie zmienią. Przeraża mnie myśl, co zrobiłaby hiszpańska reprezentacja w tej sytuacji – stwierdził także Tertsch.

„Polacy klękają tylko przed Bogiem albo gdy proszą kobietę o rękę”

Cały felieton tej sprawie poświęcił z kolei popularny w Hiszpanii bloger Elentir. Swój tekst zatytułował „Polacy klękają tylko przed Bogiem albo gdy proszą kobietę o rękę”. Pogratulował Polakom odporności na ideologiczne presje lewicy. Przypomniał też o postawie Marii Kwaśniewskiej, która z kolei wykazała się odwagą w czasie Olimpiady w Berlinie w 1936 r. i jako jedyna nie uniosła ręki w obowiązującym, nazistowskim salucie.

Sprawa była komentowana też choćby we Francji, m.in. na kanwie wpisu redaktora prowadzącego Tysol.fr Patricka Edery’ego. “Brawa dla odważnej polskiej ekipy. Polska daje nam przykład”; “Vive la Pologne!!”; “Czy pewnego dnia będziemy musieli szukać azylu politycznego w Polsce. Macrona i jego klikę trzeba przepędzić. Armia również musi wziąć na siebie odpowiedzialność, jeśli nie chce stać się narodową hańbą”; “Dawne kraje poddane dyktaturze komunistycznej pokazują nam przykład. Zachód staje się ludem poddanym szaleństwu postępowych lewicowców. Dziękuję polskim przyjaciołom” – to tylko niektóre z komentarzy, które się pojawiły.

dorzeczy.pl, tysol.pl

covid-19-amantadyna

Fiolka z próbką / Fot. Pixabay

We Władimirze rozpoczęto obserwacje efektów jakie daje szczepionka na COVID-19 dla zwierząt domowych. Prace nad stworzeniem preparatu Karnivak-Kov rozpoczęły się w październiku 2020 roku.

Po pozytywnym przejściu testów, szczepionka ma być dostępna w przyszłym miesiącu. Preparat dotychczas podano psom, kotom, lisom, zwierzętom futerkowym. Karnivak-Kov, jak dotychczas skutecznie wytworzyła przeciwciała u zwierząt mięsożernych chorych na COVID-19. Skuteczność preparatu ocenia się na 91,6%.

Tym samym Rosjanie stali się pionierami w zwalczaniu choroby u zwierząt. -Jest to pierwszy i jedyny obecnie na świecie preparat profilaktyczny przeciwko COVID-19 dla zwierząt” – ogłosił wiceszef Rossielchoznadzoru Konstantin Sawienkow.

Zwierzęca szczepionka na COVID-19 ma zostać dystrybuowana przez firmy z USA, Kanady, Polski, Grecji, Austrii i Singapuru. Twórca rosyjskiej szczepionki dla ludzi (Sputnik V), Aleksander Gintsburg, oświadczył, że bliska obecność zwierząt w otoczeniu stwarza konieczność zaszczepienia ich.

Zapowiadana skuteczność rosyjskiej szczepionki dla zwierząt ma wynosić sześć miesięcy. Niewykluczone, że odporność zwiększy się jednak na dłużej.

Przenoszenie choroby przez zwierzęta

Departament Zdrowia i Opieki Społecznej USA oświadczył, że nie istnieją naukowe dowody potwierdzające możliwość zakażenia odzwierzęcego. Z kolei raport Światowej Organizacji Zdrowia donosi o początkowym przeniesieniu wirusa właśnie ze zwierząt.

W Słowenii odnotowano przypadki COVID-19 u psów, kotów i jednej fretki. Dzikie zwierzęta przebywające w ogrodach zoologicznych także wykazały obecność choroby. W szczególności były to dzikie koty i goryle.

Sytuacja w Danii

W Danii, w maju 2020 roku, około 17 milionów norek zostało uśmierconych prowadząc do likwidacji ferm i upadku biznesów. Kraj początkowo planował całkowitą likwidację ferm, jednak później wycofał się z pomysłu. Zamiary były bowiem sprzeczne z prawem. Sytuacja stanowiła bezpośrednią przyczynę stworzenia Karnivak-Kov.

nypost.com, businessinsider.com.pl, rp.pl

Joe Biden

Joe Biden / Fot. Gage Skidmore/Wikimedia Commons

Prezydent USA, Joe Biden ogłosił spotkanie 40 przywódców światowych. Rozmowy klimatyczne zaplanowano na 22 i 23 kwietnia.

Krótko po objęciu urzędu, prezydent Joe Biden zapowiedział przywrócenie postanowień porozumienia paryskiego. Spotkanie przywódców ma na celu wprowadzenie zmian w gospodarce światowej na rzecz klimatu.

Szczyt klimatyczny Leaders Summit, ma poprzedzać Konferencję Narodów Zjednoczonych COP26, którą zaplanowano na listopad, w Glasgow. Kwietniowy szczyt ma być odpowiedzią na apele naukowców o zmniejszenie ocieplenia klimatu. Sekretarz Stanu w kancelarii Prezydenta RP uważa, że uwzględnienie uczestnictwa Polski nie jest przypadkowe. – To dokładnie jest polską specjalnością. Prezydent będzie w czasie tych obrad podkreślał, że Polska w ciągu ostatnich lat jest przykładem kraju, który podejmuje bardzo duże wysiłki dotyczące ochrony środowiska i klimatu – stwierdził Krzysztof Szczerski.

Zaproszenie przedstawicieli czterdziestu państw jest okazją do deklaracji wkładu państw na rzecz zmiany klimatu. Do czasu rozpoczęcia szczytu, USA ma określić kierunek polityki energetyczno-klimatycznej realizowanej do 2030 roku.

Potrzeba zmiany

Wytyczono również cele spotkania. Pobudzenie wysiłków państw w zmniejszaniu emisji cieplnej. Pomoc finansowa państwom gorzej odpierającym problemy klimatyczne. Tworzenie nowych miejsc pracy w oparciu o czystą gospodarkę energetyczną. Transformacja technologiczna, a także omówienie wyzwań z zakresu bezpieczeństwa klimatycznego.

Szczegóły dotyczące spotkania Leaders Summit, mają zostać podane w najbliższych tygodniach. Spotkanie ma być transmitowane na żywo. W piątek, przedstawiciel Departamentu Stanu USA oświadczył, że wśród zaproszonych znaleźli się prezydent Xi Jinping i Władimir Putin. Zwrócenie się do powyższych przedstawicieli jest zaskakujące. Biden bowiem nie szczędził krytyki pod adresem obydwu prezydentów.

Pojawienie się przedstawiciela Polski dotyczy zaprezentowania sytuacji klimatycznej w Europie środkowowschodniej.-Prezydent Duda zabierze głos, dzieląc się w pewnym sensie doświadczeniem całego naszego regionu, bo będzie jedynym prezydentem z naszej części Europy, który został na ten szczyt zaproszony” – powiedział Szczerski.

whitehouse.gov polsatnews.pl rp.pl