Józef Piłsudski

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Wikimedia Commons

Pod koniec I wojny światowej Niemcy odprawili swojego agenta Piłsudskiego z Magdeburga do Warszawy, tak jak półtora roku wcześniej wysłali Lenina do Petersburga. Piłsudski przejął władzę z rąk Rady Regencyjnej utworzonej przez Niemców. Był wykonawcą polityki proniemieckiej. Parę lat później już sam mianował się marszałkiem. Piłsudski knuł, destabilizował i konfliktował życie polityczne Polski. Kulminacją tego był zamach majowy, który nastąpił 12 maja 1926 r. 

Po odzyskaniu niepodległości przez Polskę szlachta prowadziła nadal samobójczą politykę typu kastowego. Szlachta głosiła teorię rzekomej odrębności polskiej drogi rozwoju gospodarczego, czyli konieczności oparcia ekonomii na wielkoobszarowym rolnictwie i sprowadzania towarów przemysłowych z zewnątrz, przy administracyjnym hamowaniu rozwoju miast, industrializacji, rozwoju handlu i bankowości. Polska powinna być krajem rolniczym i unikać uprzemysłowienia, dzięki czemu ziemianie mieli zachować pozycję ekonomicznie i społecznie dominującą kosztem ogólnej biedy narodu. Z tego wynikała niezgoda na konieczne a radykalne zmiany w ustroju rolnym (uwłaszczenie), a także polityka równouprawnienia Żydów. Szlachta nie chciała dopuścić do powstania silnego politycznie polskiego mieszczaństwa, które mogłoby stanowić zagrożenie dla politycznej dominacji ziemian. Stąd pomysł emancypacji Żydów, aby przeprowadzili zmiany industrialne, nie mogąc jednakże wpływać na polityczne ośrodki władzy z racji niskiego prestiżu grupy, do której się zliczali. 

Konserwatyści szlacheccy poparli zamach Józefa Piłsudskiego. Teoretycznie chodziło o zgodność poglądów konserwatystów i piłsudczyków co do potrzeby wzmocnienia siły państwa, konsolidacji jego ustroju wokół autorytetu, a nie na zasadzie anarchicznej partiokracji. W praktyce na pierwszy plan wysuwała się obietnica powstrzymania reformy rolnej, dana przez Piłsudskiego ziemianom w Nieświeżu (1926 r.). Zbrojny pucz Piłsudskiego był skierowany przeciwko legalnemu rządowi z przywódcą chłopskim premierem Witosem na czele, który zdobył kilka dni wcześniej stabilną większość w sejmie. 

Po zamachu rozpoczęły się rządy sanacyjne. Program polityczny sanacji sprowadzał się do doskonalenia techniki rządzenia i powierzania całego aparatu administracyjnego swoim ludziom. Dla jednych – posady, synekury, awanse, splendory, koncesje, a dla drugich – groźby, napaści, przeniesienia, redukcje. Wielu przeciwników politycznych wtrącono do więzienia albo zamordowano. Po zbrodni zamachu majowego rosyjski rewolucjonista Piłsudski dokonał czystki w armii. Najlepsza kadra oficerska została z wojska usunięta. To on był głównym sprawcą tego, że wojsko nie zostało do wojny przygotowane ani technicznie, ani organizacyjnie.

Rządy sanacyjne traktowały wieś polską jako strefę zacofania i ciemnoty, a bieda chłopa była źródłem stałego dochodu podatkowego. Sanatorzy wiecznie tańczyli, hulali, okłamywali siebie nawzajem i cały naród, aż przefrymarczyli państwo polskie. Brak polskiego mieszczaństwa był klęską historyczną Polski. Zamiast niego była warstwa żydowskiego drobnomieszczaństwa. Endecja chciała stworzyć polską klasę średnią, co doprowadziło do antagonizmu polsko – żydowskiego. Miasta polskie były w rekach Żydów, którzy byli wrodzy polskości.

Nie jest prawdą, że Piłsudski miał za sobą naród. Miał za sobą pozbawioną skrupułów klikę, która zdobyła władzę przemocą, bezprawiem i poparciem obcych. Garstka piłsudczyków była w istocie nieświadomą tego agenturą polityki niemieckiej. Zamach majowy był zbrodnią, której nie mogły usprawiedliwiać żadne racje państwowe. Trzeba rozliczyć tę i inne zbrodnie piłsudczyzny. Obóz Piłsudskiego zgotował narodowi polskiemu tragedię września 1939 r. i hekatombę zbiorowej śmierci w Powstaniu Warszawskim. Przez cały okres sanacji tworzono legendę Piłsudskiego, że wyłącznie jego zasługą było zbrojne wywalczenie niepodległości Polski, pokonanie bolszewików pod Warszawą i ukrócenie sejmokracji. Dzisiaj trwanie w narodzie kłamliwego mitu o Piłsudskim może być źródłem nowych katastrof w przyszłości.

Dr inż. Stanisław Tujaka

Literatura: Bolesław Czachor „Diaboliczny kult Piłsudskiego” New York 1998

Od ponad tygodnia w młodzieżowym środowisku Konfederacji rozgrywa się batalia o światopogląd. Członek Ruchu Narodowego, Konrad Smuniewski próbował w ostatnich dniach ustalić dokąd zmierza młodzieżówka partii KORWiN. Kilku członków Młodych dla Wolności zamieszczało na portalach społecznościowych kontrowersyjne wpisy deklarujące wsparcie dla małżeństw homoseksualnych, czy też szeroko pojętego ruchu LGBT.

  • W ostatnim tygodniu członkowie i sympatycy Konfederacji dywagowali nad obieranym przez młodzież kierunkiem światopoglądowym
  • Działacz narodowy publicznie skrytykował część działaczy Młodych dla Wolności za zbyt liberalne podejście do LGBT
  • Członkowie partii KORWiN i MdW podkreślają swoje konserwatywno-liberalne zapatrywanie na świat
  • Zobacz także: Konfederacja apeluje do Prezydenta RP: Veto dla Funduszu Zadłużenia

Reprezentująca prawą stronę sceny politycznej Konfederacja posiada w polskim Sejmie 11 posłów. Składa się również z trzech głównych partii tj. Ruchu Narodowego, Konfederacji Korony Polskiej oraz partii KORWiN. Ugrupowanie ekscentrycznego lidera Janusza Korwin-Mikke posiada również młodzieżówkę w postaci Młodych dla Wolności. To właśnie ona w ostatnim czasie była na tapecie internetowej dyskusji pomiędzy działaczami i sympatykami Konfederacji.

Dokąd zmierza liberalna młodzież?

Działacz narodowy Konrad Smuniewski na początku maja zamieścił na Facebooku wpis poruszający problematykę światopoglądową kilku członków Młodych dla Wolności, którzy podzielili się swoimi bardzo liberalnymi poglądami wobec tzw. małżeństw homoseksualnych oraz zapewnieniu większych praw dla środowiska LGBT. Zastanawiał się także, dokąd zmierza obecna generacja działaczy wolnościowych.

“Pamiętam, gdy w latach 2012-2015 spierałem się z młodymi korwinistami, to różniliśmy się w podejściu do gospodarki czy monarchii. Nie było innych rozbieżności. W kwestiach obyczajowych byli to pryncypialni konserwatyści. Z wieloma z nich widuje się do dzisiaj – łączy ich to, że żaden już nie działa w Partii JKM, czy młodzieżówce” – wspominał dawne czasy Konrad Smuniewski.

Pod swoim wpisem zamieścił zdjęcie, gdzie jedna z działaczek młodzieżówki Korwin-Mikke wprost przyznała się do popierania postulatu adopcji dzieci przez pary homoseksualne – “Melduje się, korwinistka z Młodych dla Wolności, popieram równość małżeńską i adopcję dzieci przez pary jednopłciowe” – podaje działacz Ruchu Narodowego.

Na następny dzień, po burzliwej dyskusji pod poprzednim wpisem Konrad Smuniewski przypomniał komentarz członka Rady Krajowej partii KORWiN – “Tak, zamordyzm to brak możliwości zawierania związków “małżeńskich” przez homoseksualistów” – napisał Robert Bocian, podpierając swój pogląd argumentem o wyższości wychowywania przez jakąkolwiek rodzinę, czy też parę dziecka z sierocińca.

Wielu liberałów pisze, że biję pianę o wpisy młodzieżówki Partia KORWiN. Wielu pisze, że to jedynie młodzi mają czasem…

Opublikowany przez Konrada Smuniewskiego Poniedziałek, 3 maja 2021

Członek Ruchu Narodowego liczy, że liderzy partii KORWiN wyciągną odpowiednie konsekwencje wobec prezentowanych przez kilku członków młodzieżówki bardzo liberalnych poglądów na sprawy społeczne. Podkreślił również, że prezentując publicznie swoje stanowisko zamierza wywrzeć realny nacisk poprzez wyborców i sympatyków Konfederacji – “Piszę to publicznie, żebyście mieli świadomość, jak to wygląda. Czystość ideowa jest ważniejsza, niż polityczne rozgrywki. Gdybym zgłosił to prywatnie do Partii KORWiN, to mieliby to gdzieś. Presja wyborców Konfederacji będzie bardziej skuteczna – to wam politycy mają służyć“.

Wczoraj pośrednio swoje stanowisko wobec podjętej dyskusji zawarło stowarzyszenie Młodych dla Wolności, deklarując swoje wsparcie dla tradycyjnego modelu rodziny: “Podejście do rodziny jest jednym z elementów odróżniających prawicę od lewicy. Właściwie funkcjonująca instytucja rodziny skutecznie broni tak przed totalitaryzmem, jak i anarchizmem” – czytamy na Twitterze.

Media Narodowe/Facebook

/ fot. madeformums.com

Niewykluczone, że szczepienie nastolatków może przyspieszyć proces luzowania obostrzeń w kraju. Resort zdrowia oczekuje na ostateczną rekomendację Rady Medycznej w tej kwestii. Kolejnym ważnym elementem w najnowszych deklaracjach rządu jest stałe zmniejszanie się liczby dziennych zakażeń na koronawirusa. Rząd podejmie decyzję w tej sprawie, gdy ten trend pozostanie zauważalny do końca bieżącego tygodnia.

W wywiadzie dla “Onet Rano” rzecznik Ministerstwa Zdrowia przekazał najświeższe informacje na temat sytuacji epidemicznej w kraju. Liczba zakażeń w ostatnim tygodniu uległa znaczącemu zmniejszeniu. Obecnie średnia dobowa wynosi zaledwie 4,1 tysiąca zarażeń, co stanowi spadek o ponad 30 tysięcy w ciągu kilku tygodni.

Wojciech Andrusiewicz przyznał, że obecny trend może przełożyć się na szybsze luzowanie obostrzeń, lecz liczba zakażeń nadal musi się zmniejszać – “Dzisiaj jesteśmy na średniej dobowej w granicach 4,1 tys. zakażeń, to już jest bardzo niska średnia. Jeszcze kilka tygodni temu notowaliśmy po 35 tys. zakażeń średnio na dobę. Jeżeli nadal będziemy szli tym trendem, oczywiście możliwe jest przyśpieszenie pewnych aspektów luzowania. Nie byłbym pewien, czy akurat będzie to dotyczyło branży fitness, więc nie chciałbym obiecywać” – powiedział rzecznik resortu zdrowia.

Przedstawiciel rządu podkreślił również, że transmisja wirusa jest największa w zamkniętych pomieszczeniach, z których korzystają kluby fitness, czy siłownie – “Ale na pewno zastanawiamy się nad tym, czy możliwe jest poprzesuwanie niektórych terminów luzowania obostrzeń” – dodał.

Szczepienie nastolatków ruszy w najbliższym czasie?

Z kolei Wiceminister Zdrowia w rozmowie dla “Polskiego Radia” przekonywał, że kolejnym czynnikiem przyspieszającym znoszenie obostrzeń może być szczepienie 16 i 17-latków. Rząd czeka obecnie na rekomendację Rady Medycznej – “Myślę, że taka rekomendacja się w tym tygodniu pojawi. Wtedy, jeżeli się ona pojawi osoby powyżej 16. roku życia także w Polsce będą szczepione, bo te szczepionki są także bezpieczne dla tego przedziału wiekowego” – ocenił Waldemar Kraska.

Wcześniej o takiej możliwości wspomniał w piątkowym wywiadzie dla “TVN24″Adam Niedzielski – “Taką możliwość prawdopodobnie damy osobom, które oczywiści mieszczą się w tych granicach wiekowych, czyli między 16. a 18. rokiem życia. Prawdopodobnie dopuścimy to w najbliższym czasie, mówię o perspektywie dosłownie przyszłego tygodnia” – powiedział Minister Zdrowia.

interia.pl/pulsmedycyny.pl

/ fot. pixabay

Sztokholm planuje wybudować nowy cmentarz na terenie zielonym. Zostanie on zbudowany tak, aby można było po nim spacerować, jeździć na rowerze, biegać a nawet grillować.

  • Na terenie zielonym w Akalla miasto Sztokholm planuje wybudować nowy cmentarz odpowiadający “współczesnym potrzebom mieszkańców”
  • Zostanie on zaprojektowany jako “wyspy otoczone naturalnym terenem z łąkami i żwirowymi drogami”
  • Projektanci mają dokonać wszelkich starań, by między grobami można było swobodnie biegać, jeździć na rowerze czy nawet grillować
  • Przeczytaj również: „Puchar Ramadanu” w Szwecji. Miała być „wspaniała atmosfera”, jest ofiara śmiertelna

Miasto Sztokholm wpadło na kolejny, co najmniej dyskusyjny pomysł. Na terenie zielonym w Akalla planuje bowiem wybudować nowy cmentarz. Jak informuje miasto, nowy typ cmentarza, “który z pewnością będzie skierowany do wszystkich bez względu na wyznanie”, zostanie zaprojektowany jako “wyspy otoczone naturalnym terenem z łąkami i żwirowymi drogami”. W okolicy powstaje również budynek ceremonialny bez określonej przynależności religijnej.

Sztokholm już od początku XXI wieku cierpi na brak miejsc do grzebania zmarłych. Nowy cmentarz ma odpowiadać potrzebom współczesnego społeczeństwa. Akalla została wybrana “między innymi dlatego, że już w latach 70. XX wieku została zaprojektowana jako teren rekreacyjny dla Sztokholmczyków”. Władze uznały zatem, iż cmentarz w tej okolicy będzie najlepszym rozwiązaniem. Postanowiono zatem iść o krok dalej, „w czasach, gdy wiele osób korzysta z cmentarzy w celach rekreacyjnych, takich jak spacery i jogging”.

Podczas narad stwierdzono, iż „możliwość wykorzystania tego obszaru do różnych zajęć jest nadal kluczowa”, zatem obszar nie może być “tylko” cmentarzem. Projektanci mają dokonać wszelkich starań, by między grobami można było swobodnie biegać, jeździć na rowerze czy nawet grillować. Przedsięwzięcie ma zostać ukończone w 2024 roku.

Samnytt.se

Collegium Intermarium to nowa uczelnia pod patronatem Ordo Iuris

Collegium Intermarium, Ordo Iuris / fot. pixabay

Collegium Intermarium to pierwsza uczelnia zarejestrowana w Polsce po wielkiej reformie szkolnictwa wyższego. Jej misją jest budowanie platformy współpracy pomiędzy akademikami państw regionu Międzymorza. Zajęcia na wielojęzycznych studiach rozpoczną się od października.

Flagowym kierunkiem prowadzonym przez uczelnię są studia prawnicze. Uruchomiony został też pierwszy w Europie środkowej program anglojęzycznych studiów podyplomowych LL.M. poświęcony problematyce praw człowieka. Wzorem uniwersytetów anglosaskich, uczelnia przewiduje szeroki program stypendialny, który pozwoli zwolnić wybitnych studentów z jakichkolwiek opłat związanych ze studiowaniem.

„Ekoterroryści” wyszli na ulice. Zamalowali okna na czarno w ramach protestu

Collegium Intermarium otworzy podczas konferencji inauguracyjnej 28 maja Minister Edukacji, Nauki i Szkolnictwa Wyższego Przemysław Czarnek. Wśród panelistów wydarzenia znajdą się czołowi politycy naszego regionu, w tym m.in. były prezydent i premier Czech Vaclav Klaus, wicepremier Piotr Gliński i minister sprawiedliwości Węgier Judit Varga. W konferencji wezmą także udział najwybitniejsi światowi intelektualiści, w tym autor „Opcji Benedykta” Rod Dreher, doradczyni Jana Pawła II księżna Ingrid Detter de Frankopan, Lady Caroline Cox zasiadająca w brytyjskiej Izbie Lordów, polski socjolog Andrzej Zybertowicz czy francuska myślicielka Chantal Delsol. Głos zabiorą także przedstawiciele środowiska sędziowskiego, w tym prezes węgierskiego Trybunału Konstytucyjnego Tamas Sulyok czy wieloletni sędzia Europejskiego Trybunału Praw Człowieka Francisco Javier Borrego Borrego z Hiszpanii.

Wśród wykładowców uczelni są także rektor Uniwersytetu Macieja Korwina w Budapeszcie Andras Lanczi, francuski teoretyk prawa Gregor Puppinck czy chorwacki myśliciel i parlamentarzysta Stephen Bartulica. Zajęcia będą prowadzić także sędziowie polskiego Naczelnego Sądu Administracyjnego i sądów powszechnych oraz doświadczeni prawnicy praktycy.

– Collegium Intermarium powstało jako odpowiedź na coraz głębszy kryzys życia akademickiego. Odwołuje się do klasycznego rozumienia uniwersytetu, który powinien być przestrzenią wolnej debaty i odważnego poszukiwania prawdy. Każdy student będzie się uczył w systemie tutoringu, pod opieką doświadczonego mentora – pracownika naukowego z Polski lub zagranicy. Przenosimy na grunt krajowy najlepsze rozwiązania w zakresie organizacji studiów i badań naukowych, od lat znane choćby w Stanach Zjednoczonych – podkreśla Tymoteusz Zych, rektor Collegium Intermarium.

Nowa uczelnia będzie opierać się na doświadczeniu organizacji eksperckich i think tanków, w tym Instytutu Ordo Iuris, którego eksperci współtworzą kadrę dydaktyczną i naukową. Obok edukacji, jej zadaniem jest stworzenie platformy międzynarodowej debaty i odważnych badań dotyczących kluczowych wyzwań społecznych, prawnych i ekonomicznych stojących przed naszym regionem.

Oprócz studiów prawniczych uczelnia już w pierwszym roku swojej działalności uruchamia specjalistyczne studia podyplomowe adresowane do doświadczonych prawników poświęcone m.in. zagadnieniom nowych technik dowodowych, negocjacji umownych i zamówień publicznych. Uczelnia przygotowała także program studiów z zakresu retoryki adresowane do uczestników życia publicznego.

Więcej informacji na temat uczelni i jej programu można znaleźć na stronie collegiumintermarium.pl. Rejestracja na konferencję inauguracyjną jest otwarta pod adresem konferencjaintermarium.pl.

/ Fot. Policja

Czarnoskóry włamywacz, który zakładał maskę białego człowieka rabując mieszkania, został aresztowany za ponad 30 włamań.

30-letni mężczyzna dokonał ponad 30 włamań, nim Departament Policji w Beverly Hills ogłosił w czwartek jego aresztowanie. Podejrzany to 30-letni czarnoskóry włamywacz Rockim Prowell z Kalifornii, który zakładał maskę białego człowieka podczas dokonywania włamań i okradania budynków. Włamywacza zatrzymano przypadkiem, podczas kontroli drogowej 2 maja. Podczas postoju i rewizji policjanci odkryli, iż Prowell prowadził pojazd ze skradzionymi tablicami rejestracyjnymi. Co więcej, posiadał w nim białą maskę na twarz, oraz inne przedmioty związane z wcześniejszymi włamaniami.

Jak się okazało, czarnoskóry włamywacz był zmorą policji, już od dłuższego czasu dokonując włamań i pozostając nieuchwytnym. “W dniu 20 kwietnia 2021 r. policjanci z Beverly Hills odpowiedzieli na doniesienie o włamaniu do mieszkania w bloku Loma Vista Drive 1900 r. Podczas śledztwa odkryto, że ten sam podejrzany był odpowiedzialny za włamanie do mieszkania, które miało miejsce 20 lipca 2020, w bloku 100 przy Stanley Drive. Podejrzany i prowadzony przez niego pojazd zostali powiązani z obydwoma przestępstwami za pomocą kamer monitorujących. Podczas obu przestępstw podejrzany ukradł telewizory z płaskim ekranem” – poinformowała policja. Podczas nakazu przeszukania domu Prowella policja znalazła skradzione przedmioty, które łączyły go z dodatkowymi włamaniami do mieszkań w okolicy.

Policjantów już od dawna zastanawiał pewien detal, który pojawiał się na każdym nagraniu z grabieży. „To dziwne, że ten włamywacz zawsze miał otwarte usta, kiedy oglądano go na nagraniach wideo” – czytamy. „Kiedy został przyłapany na włamywaniu się do innego domu, odkryliśmy dlaczego”. Fakt, iż czarnoskóry włamywacz zakładał maskę białego człowieka, by zmylić służby, w końcu wyjaśnił zagadkę. Policja z Beverly Hills współpracuje z śledczymi z Departamentu Policji Los Angeles, a także Departamentu Policji Newport Beach w sprawie, aby określić dokładną liczbę włamań popełnionych przez Prowell w południowej Kalifornii.

Post Millennial

/ Fot. Twitter

“Radykalni aktywiści klimatyczni” przeszli ulicami Waszyngtonu. Podczas protestu “ekoterroryści” zamalowali okna banku na czarno, by wyrazić sprzeciw wobec budowie nowych rurociągów.

  • O godzinie 8:30 w oddziale Wells Fargo w Waszyngtonie rozpoczął się protest “radykalnych aktywistów klimatycznych”
  • W akcji brali udział słynni już z innych agresywnych akcji ekoterroryści z Extinction Rebellion, którzy chętnie zamalowali okna banku na czarno
  • Celem ataku był “bank, który od czasu porozumienia paryskiego zainwestował w paliwa kopalne 223 miliardy dolarów”, czym rozsierdził aktywistów

O godzinie 8:30 w oddziale Wells Fargo w Waszyngtonie rozpoczął się protest “radykalnych aktywistów klimatycznych”. Celem manifestacji było wyrażenie sprzeciwu wobec budowy nowej gałęzi rurociągu nr 3. Uczestnicy akcji domagali się, aby banki zaprzestały finansowania budowy kolejnej jego gałęzi. Ekoterroryści zamalowali okna Wells Fargo na czarno, co miało symbolizować ropę, i toczyli beczki z olejem po ulicach centrum Waszyngtonu, krzycząc: „Czego chcemy? Sprawiedliwości klimatycznej. Kiedy tego chcemy? Teraz”.

Żądają “zrównoważonej gospodarki” niszcząc budynki

Jak informuje PM, “rurociąg, który biegnie z Alberty w Kanadzie do Superior w Wisconsin, transportowałby prawie milion baryłek piasków bitumicznych dziennie do Stanów Zjednoczonych”. Ekoterroryści dewastujący budynki nie są jednak do niego pozytywnie nastawieni, co wyrazili przez liczne akty wandalizmu. „Linia 3 przyczyniłaby się bardziej do zmiany klimatu niż cała gospodarka Minnesoty. Departament Handlu Minnesoty stwierdził, że nasz lokalny rynek nie potrzebuje ropy z Linii 3. Musimy zlikwidować starą Linię 3 i sprawiedliwie przejść na odnawialną, zrównoważoną gospodarkę” – postulują aktywiści na swojej stronie Internetowej.

W akcji brali udział słynni już ekoterroryści z Extinction Rebellion, którzy chętnie zamalowali okna banku na czarno. Oddział Wells Fargo stał się ich celem, ponieważ bank rzekomo “przyspiesza załamanie klimatu, niszczy środowisko, zagrażając obecnym i przyszłym pokoleniom, łamie prawa człowieka, burzy suwerenność autochtonów. To bank, który od czasu porozumienia paryskiego zainwestował w paliwa kopalne 223 miliardy dolarów” – twierdzą “ekolodzy”.

Post Millennial

/ Fot. YouTube/ screen

W środę w Vivalla w Örebro zastrzelono młodego człowieka. Do tragedii miało dojść przez lokalne rozgrywki piłki nożnej, znane jako “Puchar Ramadanu”

  • W Vivalla w Örebro, na terenie “wrażliwej dzielnicy” zastrzelony został młody mężczyzna
  • Źródła informują, iż do tragedii doszło ze względu na tzw. “Puchar Ramadanu”, piłkarskie rozgrywki młodej społeczności muzułmańskiej
  • Jak na ironię, jeszcze w maju 2020 roku publikowane były reklamy, przedstawiające Puchar Ramadanu jako świetną rozrywkę we wspaniałej atmosferze
  • Przeczytaj również: Grill nad grobami? Sztokholm buduje nowy cmentarz „przystosowany do rekreacji”

W Vivalla w Örebro, na terenie “wrażliwej dzielnicy” zastrzelony został młody mężczyzna. Choć policja wciąż prowadzi śledztwo w sprawie jego śmierci, kilka istotnych kwestii wyciekło do opinii publicznej. Źródła informują, iż do tragedii doszło ze względu na tzw. “Puchar Ramadanu”, piłkarskie rozgrywki młodej społeczności muzułmańskiej. Wokół rozgrywek od lat miał “panować bałagan”. Co więcej, od dawna spodziewano się, iż sportowa rywalizacja może zakończyć się tragedią.

“Do kłótni doszło podczas meczu piłki nożnej w Pucharze Ramadanu. Byli tam ludzie, którzy nie zgadzali się ze sobą w prostych sprawach. Zmarły mężczyzna był na meczu i przechodził pomiędzy kłócącymi się” – informuje anonimowe źródło. Po zakończeniu meczu kłótnia musiała trwać dalej i eskalować. Według źródła, sprawca szukał w okolicy i zastrzelił ją, gdy wyszedł. Nie wiadomo, czy kłótnia między muzułmanami toczyła się o Puchar Ramadanu, czy też zupełnie inne kwestie. Nie wiadomo nawet, kto jest odpowiedzialny za igrzyska.

Jak się okazuje, nikt nie bierze odpowiedzialności za tegoroczny Puchar Ramadanu. Drużyna, która brała udział w zeszłorocznym pucharze, nie grała w regularnych rozgrywkach ligowych ani nie należy do żadnego związku. Również boisko w Vivalla nie zostało zarezerwowane na żaden mecz. Rozgrywkom od dawna miały towarzyszyć kłótnie i niesnaski. Wybuchowa atmosfera wokół nich w końcu doprowadziła do tragedii, co zdaje się nie dziwić świadków. “Czekałem tylko, aż coś się wydarzy. Od kilku lat toczą się kłótnie związane z meczami piłki nożnej. To nie jest ostatni raz, kiedy ktoś zostaje zastrzelony w Vivalla. Potrzebne są wysiłki zarówno ze strony polityków, jak i stowarzyszeń, aby doprowadzić do zmiany na tym obszarze, mówi źródło” – przekazuje anonimowe źródło.

Po śmiertelnym strzelaninie w Vivalla zatrzymano dwie osoby pod zarzutem pomocy w zabójstwie, które następnie zostały zatrzymane przez prokuratorów niższego szczebla. Ci nie chcą potwierdzać ani zaprzeczać jakimkolwiek informacjom w sprawie – informuje Samnytt.se. Jak na ironię, jeszcze w maju 2020 roku publikowane były reklamy, przedstawiające Puchar Ramadanu jako świetną rozrywkę we wspaniałej atmosferze. “Ludzie zbierają się i oglądają wspaniały futbol. To wiele znaczy, aby czerpać tę radość i zobaczyć dobre dopasowanie z przyjaciółmi” – mówił wówczas inicjator igrzysk, Sharmarke Guutale. “W Ramadanie chodzi o dobrą aurę. Powinniście się opiekować i nawiązywać kontakty towarzyskie’ – podkreślił.

Samnytt.se

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Pixabay

Jak informuje Bank of England, Wielka Brytania może spodziewać się największego wzrostu gospodarczego od ponad 70 lat, gdy tylko ograniczenia pandemiczne zostaną zniesione.

  • Bank of England poinformował, iż kraj czeka w tym roku wzrost gospodarczy o 7,25 procent
  • Będzie to największy wzrost, z jakim Wielka Brytania miała do czynienia od lat czterdziestych dwudziestego wieku
  • Andrew Bailey, prezes Bank of England powiedział, iż ożywienie gospodarki jest “silne”, a kraj może wkrótce wrócić do stanu z 2019 roku
  • Tymczasem, zdaniem ekspertów, UE spodziewa się głębokiej recesji
  • Przeczytaj również: Polski koncern spożywczy zachęca pracowników do szczepień. Konkretna kwota

Bank of England poinformował, iż kraj czeka w tym roku wzrost gospodarczy o 7,25 procent. Będzie to największy wzrost, z jakim Wielka Brytania miała do czynienia od lat czterdziestych dwudziestego wieku. Ostatni, podobny wzrost zarejestrowano bowiem w 1949 roku. Wzrost ma nastąpić po rekordowym spadku o 9,9 procent, największym od 300 lat. Wraz z umacnianiem się gospodarki w kraju, bezrobocie okazuje się mniejsze, niż oczekiwano. “W lutym przewidywano, że osiągnie pułap 7,75 procent w ciągu roku. Zgodnie z najnowszym raportem Bank of England o polityce pieniężnej, dzięki różnym środkom, zmniejszyło się do 5,5 procent” – czytamy.

Prognozy Banku są wyjątkowo optymistyczne, nawet pomimo strat spowodowanych pandemią. Wielka Brytania nie osiągnęła bowiem szacowanego wcześniej bezrobocia mimo lockdownu. Eksperci twierdzili bowiem, iż około 700 tysięcy osób więcej straci pracę. Ostatecznie wydaje się, iż prognozy się nie spełnią. Szacuje się, że szkody gospodarcze spowodowane pandemią zostaną naprawione już pod koniec 2021 r. “Ponieważ lockdown znacząco ograniczył swobodę przemieszczania się społeczeństwa, brytyjskie gospodarstwa domowe zaoszczędziły około 150 miliardów funtów” – czytamy. Prawdopodobnie wydadzą około 10 procent tej kwoty, gdy lockdown się zakończy. Bank of England spodziewa się, iż to nie koniec oszczędzania wśród Brytyjczyków. Ponad połowa ankietowanych gospodarstw domowych twierdzi, iż zachowa swoje oszczędności.

Andrew Bailey, prezes Bank of England powiedział, iż ożywienie gospodarki jest “silne”. Porównał je jednakowoż do “odbicia się”, niż boomu. Dodał, że gwałtowny wzrost, będący „dobrą wiadomością”, tylko przywróci brytyjskiej gospodarce do wielkości z 2019 roku. Bailey powiedział, iż Wielka Brytania wkrótce wróci do stanu z 2019 roku. „W tym roku będziemy świadkami dalszego silnego ożywienia, ale spójrzmy na to z perspektywy. Minęły dwa lata bez wzrostu gospodarczego” – podkreślił. Tymczasem szacuje się, iż Unia Europejska, pozostawiona przez Brytyjczyków, zmierza w kierunku głębokiej recesji.

BBC

/ Fot. Independent Trader

2 grosze emerytury wyliczył ZUS kobiecie z Lubelszczyzny. Wszystko przez to, że swoje życie poświęciła rodzinie, a przepracowała tylko jeden dzień. Pomogło jej wprowadzenie dwa lata temu świadczenia Mama 4 Plus.

  • Świadczenie Mama 4 Plus otrzymują kobiety, które skończyły 60 lat, ale nie wypracowały sobie emerytury, bo poświęciły się wychowaniu co najmniej czwórki dzieci. W wyjątkowych przypadkach pieniądze mogą zostać wypłacone także panom.
  • Matkom, które wypracowały emeryturę, ale niską, przysługuje wyrównanie. Działa tu zasada „złotówka za złotówkę”.
  • Zobacz także: Do Polski przyleciała kolejna grupa repatriantów z Kazachstanu

Kobieta wychowała sześcioro dzieci. Dzięki temu spełniła warunki do wypłacania jej świadczenia Mama 4 Plus. – To potoczna nazwa rodzicielskiego świadczenia uzupełniającego, finansowanego z budżetu państwa. Dostają je kobiety, które skończyły 60 lat, ale nie wypracowały sobie emerytury, bo poświęciły się wychowaniu co najmniej czwórki dzieci. Mama 4 Plus w wyjątkowych przypadkach otrzymują także panowie – wyjaśniła Małgorzata Korba, regionalny rzecznik ZUS w województwie lubelskim. – Mogą otrzymać to świadczenie, jeśli wychowali co najmniej czworo dzieci, a ich mama zmarła, porzuciła rodzinę lub przez długi czas nie wychowywała potomstwa. W województwie lubelskim mężczyzn uprawnionych do świadczenia jest kilkunastu – doprecyzowała.

– Wśród kobiet otrzymujących takie świadczenie uzupełniające jest między innymi pani, która przez całe swoje życie pracowała zawodowo zaledwie jeden dzień, przez co jej emerytura wyniosła 2 grosze. Wychowała jednak sześcioro dzieci, dlatego otrzymuje dodatkowo 1250,86 zł brutto w postaci Mama 4 Plus – ujawniła.

Jeżeli dana matka nie kwalifikuje się do świadczenia Mama 4 Plus, bo wypracowała przynajmniej skromną emeryturę, np. rzędu kilkaset złotych miesięcznie, jest jednak uprawniona do otrzymywania wyrównania. Dzięki temu łącznie będzie otrzymywać tyle samo, co osoby otrzymujący świadczenie w pełnej kwocie. Obowiązuje w tym wypadku zasada „złotówka za złotówkę”.

dziennikwschodni.pl