Zaszczepili społeczeństwo w rekordowym tempie. Teraz zmagają się z kolejną falą koronawirusa

Dodano   0
  LoadingDodaj do ulubionych!
Szczepionki na koronawirusa.

Szczepionki na koronawirusa. / Fot. Pixabay

Masowe szczepienia uchronią nas przed kolejną falą koronawirusa? Tego nie mogą powiedzieć mieszkańcy Seszeli. To wyspiarskie państwo na Oceanie Indyjskim, ok. 1600 km od wybrzeży Afryki, położone na północny wschód od Madagaskaru. Po zaszczepieniu 62% dorosłej populacji, kraj znów zmaga się z falą zachorowań na koronawirusa.

  • Seszele z 62% w pełni zaszczepionej dorosłej populacji prowadzą w światowym rankingu, wyprzedając choćby Izrael, gdzie ten wskaźnik wynosi 56%.
  • Większość mieszkańców, liczącego 100 tys. osób państwa, przyjęła chiński preparat Sinovac. Jest on tańszy, a co za tym idzie – popularniejszy wśród biedniejszych krajów świata.
  • Teraz Seszele zmagają się z kolejną falą zakażeń koronawirusem. Władze zdecydowały o przywróceniu obostrzeń sanitarnych.
  • Zobacz także: Wkrótce na rynku lek na koronawirusa? Przyśpieszona procedura

Odsetek zaszczepionego na Seszelach społeczeństwa jest światowym rekordem. Wyspiarski kraj wyprzedził w tym zakresie nawet Izrael, który chwalił się rekordowym tempem szczepień na koronawirusa. Większość mieszkańców, liczącego 100 tys. osób państwa, przyjęła chiński preparat Sinovac. Jest on tańszy, a co za tym idzie – popularniejszy wśród biedniejszych krajów świata. Z kolei 3% wykonano przy pomocy Covishield, produkowanej w Indiach wersją brytyjskiej szczepionki AstraZeneca.

W związku ze skokiem zachorowań, władze kraju podjęły decyzję o przywróceniu obostrzeń sanitarnych. Zdecydowano o zamknięciu szkół, zawieszeniu aktywności sportowych i ograniczeniu swobody wychodzenia z domów. Na razie nie wiadomo, który wariant COVID-19 spowodował skokowy wzrost zachorowań na Seszelach. W lutym wykryto tam obecność wariantu południowoafrykańskiego, co stwarza podejrzenia, że może mieć on związek z obecną sytuacją.

wprost.pl

POLECAMY