Pierwsze spotkanie Erdogana z Bidenem

Erdogan wita się z Bidenem podczas szczytu NATO / fot. Twitter/@therecount

  • Wczoraj w Brukseli podczas szczytu NATO doszło do rozmowy pomiędzy Joe Bidenem, a Recepem Tayyipem Erdoganem
  • Pierwsze spotkanie przywódców ze skonfliktowanych krajów odbyło się w pogodnej i konstruktywnej atmosferze, dając symptom naprawy stosunków dyplomatycznych
  • Relacje między USA i Turcją pogorszyły się, gdy Ankara kupiła od rosjan baterię S-400, która zasiliła obronę powietrzną
  • Zobacz także: Ukraina zamierza przystąpić do NATO. “Środek odstraszający Rosję”

Pierwsze spotkanie zwaśnionych przywódców

Prezydent USA Joe Biden podczas wczorajszego szczytu NATO porozmawiał w kuluarach z Prezydentem Turcji Recepem Tayyipem Erdoganem. Było to również pierwsze spotkanie obu przywódców od czasu zmiany u amerykańskich sterów. Przywódca Stanów Zjednoczonych wyszedł ze spotkania zadowolony, choć warto przypomnieć, że jeszcze podczas kampanii wyborczej nazywał tureckiego przywódcę autokratą.

To było dobre i owocne spotkanie. Nasze zespoły będą kontynuować te rozmowy i jestem przekonany, że osiągniemy istotne postępy

– powiedział dziennikarzom Joe Biden po zakończonym właśnie spotkaniu.

Ocieplenie stosunków dyplomatycznych na lini USA-Turcja

Dotychczas stosunki dyplomatyczne pomiędzy dwoma sojuszniczymi krajami były delikatnie mówiąc w napięciu. Pogorszyły się one na skutek, zakupu przez Ankarę rosyjskich baterii S-400, które mają zasilić turecki system obrony powietrznej. Wyraźny sprzeciw wyraziły wówczas pozostałe kraje NATO, na czele ze Stanami Zjednoczonymi.

Do podobnych pozytywnych wniosków po spotkaniu doszedł Recep Tayyip Erdogan, oceniając swoje pierwsze spotkanie z prezydentem Bidenem jako “bardzo konstruktywne i szczere”. Zapewnił, że żaden problem w relacjach między Turcją a USA “nie jest nie do pokonania”. Jednocześnie Erdogan powtórzył, że Ankara oczekuje od partnerów z NATO większego wsparcia w walce z terroryzmem.

Turcja krytykuje Stany Zjednoczone za wspieranie kurdyjskich milicji w Syrii – Ludowych Jednostek Samoobrony, które Ankara uważa za syryjskie skrzydło separatystycznej Partii Pracujących Kurdystanu, ugrupowania znajdującego się m. in. w Turcji, USA i Unii Europejskiej na liście organizacji terrorystycznych.

tvn24.pl

Sejm RP

Sala plenarna Sejmu. / Fot. Szczebrzeszynski Wikimedia Commons

  • Za prośbą Premiera Mateusza Morawieckiego jutrzejsze obrady zostaną utajnione, a posłowie, aby uczestniczyć w posiedzeniu, będą musieli przybyć na salę obrad
  • Marszałek Sejmu Elżbieta Witek podkreśliła, że debata odbędzie się wyłącznie w trybie stacjonarnym oraz poinformowała, że dalsze posiedzenia będą wyłączone z trybu zdalnego
  • Lider polskiego rządu, pragnie poinformować parlamentarzystów o ostatnich atakach hakerskich na szefa jego kancelarii tj. Michała Dworczyka
  • W ostatnich dniach na rosyjskim portalu społecznościowym Telegram, opublikowano część rzekomych poufnych materiałów rządowych wykradzionych ze skrzynki mejlowej szefa kancelarii Premiera RP
  • Zobacz także: Komentarze po wyborach w Rzeszowie. Ziemkiewicz ostro o Konfederacji. “Szczepionkowe ludobójstwo”

Marszałek Witek utajnia jutrzejsze obrady Sejmu

Na wniosek Premiera Mateusza Morawieckiego jutro posłowie będą debatować nad stanem bezpieczeństwa Polaków w cyberprzestrzeni. Marszałek Sejmu Elżbieta Witek poinformowała na początku dzisiejszych obrad, że jutro odbędzie się specjalne posiedzenie w trybie niejawnym, na którym omawiany będzie temat bezpieczeństwa państwa polskiego. Jutrzejsze posiedzenie odbędzie się także wyłącznie w trybie stacjonarnym, za zamkniętymi drzwiami, łącznie z brakiem transmisji telewizyjnej.

W związku z pismem premiera Mateusza Morawieckiego ws. cyberbezpieczeństwa, a więc związane z bezpieczeństwem państwa, to posiedzenie (odbędzie się – red.) w trybie niejawnym, odbędzie się jutro o godz. 9 rano. (…). Posłowie muszą być osobiście na sali posiedzeń, nie będzie to posiedzenie zdalne, powoli zaczynamy wracać do normalnego trybu obradowania (…) 

– zakomunikowała Marszałek Sejmu.

Reakcja polskiego rządu na ataki hakerskie

Bezpośrednią przyczyną pilnego zwołania posłów na tajne obrady, była seria ataków hakerskich na konta mejlowe szefa Kancelarii Premiera, Michała Dworczyka oraz na konta w mediach społecznościowych jego małżonki. Do sieci trafiła część pozyskanych materiałów niejawnych, którymi operują członkowie polskiego rządu. Zdaniem wielu komentatorów oraz polityków taka sytuacja zagraża dalszej stabilności państwa polskiego oraz bezpieczeństwu wewnętrznemu.

Z tego też Premier Mateusz Morawiecki chciał podczas tajnego posiedzenia przekazać parlamentarzystom informacje poufne dotyczące bezpieczeństwa państwa polskiego w cyberprzestrzeni. Jak dotąd nie wiadomo, kto dokonał ataku i czy w ogóle maile, które są publikowane na rosyjskim portalu Telegram, są prawdziwe (pojawiły się różne wątpliwości, co do autentyczności niektórych z nich).

wprost.pl

Ronaldo nie był zadowolony z obecności napoju gazowanego / fot. screen guardian.com

  • Cristiano Ronaldo i trener Portugalii Fernando Santos odpowiadali na pytania dziennikarzy przed meczem Węgry – Portugalia
  • Mecz rozpocznie się 15 czerwca o godz. 18. Będzie to pierwsze spotkanie w grupie F na Euro
  • Jeszcze tego samego dnia odbędzie się drugi mecz w grupie F. O godz. 21 Francja zagra z Niemcami 
  • Czytaj więcej: Internauci podsumowali występ Polaków. Zobacz MEMY po meczu Polska – Słowacja

Zły Ronaldo

Cristiano Ronaldo od razu po wejściu na konferencję prasową przesunął dwie butelki coca-coli jak najdalej od siebie. „Cola.. Pijcie wodę” – dodał z wyrzutem.

Mecz Węgry – Portugalia odbędzie się we wtorek 15 czerwca o godzinie 18:00. Mecz będzie można oglądać na antenie TVP Sport, TVP 4K i online na tvpsport.pl.

Eksplozja w Illinois

Eksplozja w Illinois / Fot. Twitter

  • W Rockton w stanie Illinois miała miejsce wielka eksplozja
  • Katastrofa dotknęła zakładów chemicznych Chemtool, których sale eksplodowały
  • Dym po eksplozji był wyraźnie widoczny nawet z satelity, konieczna była ewakuacja mieszkańców
  • Przyczyny wybuchu pozostają nieznane
  • Przeczytaj również: Putin gotowy na współpracę z Amerykanami ws. cyberbezpieczeństwa

W poniedziałek rano fabrykę Chemtool dotknęła nieoczekiwana katastrofa. W tamtejszych zakładach chemicznych umiejscowionych w Illinois miała miejsce eksplozja. Wybuch był na tyle potężny, że wyrzucił w niebo gigantyczne kłęby dymu. Smuga zanieczyszczeń była widoczna nawet z satelity.

Eksplozja w zakładach chemicznych

Do incydentu doszło wczesnym rankiem w poniedziałek. Wszystko zaczęło się około godziny 7 rano, w zakładzie Chemtool 1165 Prairie Hill Road. W zakładzie produkowano m.in. płyny i smary. Firma eksportowała je do krajów na całym świecie. Eksplozja w zakładach chemicznych Illinois zaskoczyła pracowników, nie odnotowano jednak żadnych ofiar śmiertelnych. Kłęby dymu widziano wyraźnie z ponad 13 mil. Mieszkańcy w promieniu jednej mili zostali tymczasowo ewakuowani. Jakość powietrza jest stale analizowana w celu ustalenia, czy skażenie nie zagraża ludzkiemu życiu. Zdaniem władz, największe niebezpieczeństwo już minęło.

Firma Chemtool szybko wydała następujące oświadczenie: „Potwierdziliśmy, że wszyscy na miejscu są bezpieczni i rozliczani. W tej chwili troszczymy się o bezpieczeństwo wszystkich naszych pracowników i otaczającej społeczności. Jako środek ostrożności, władze ewakuowały mieszkańców w promieniu jednej mili od miejsca”.

Przyczyny wybuchu nieznane

Podkreślono, iż przyczyny eksplozji nie są jeszcze znane. Chemtool zapewnia, że będzie współpracować w śledztwie. „Nie wiemy jeszcze, co spowodowało ten incydent, ale będziemy współpracować z lokalnymi władzami i naszym własnym zespołem zarządzania ryzykiem, aby ustalić, co się stało i zintensyfikować wszelkie działania naprawcze. Będziemy udostępniać więcej szczegółów, gdy tylko takowe się pojawią”.

thepostmillennial.com

Flaga Ukrainy

Flaga Ukrainy / Fot. pixabay.com

Prezydent Wołodymyr Zełenski zadeklarował, że Ukraina chciała by jak najszybciej zostać członkiem NATO. Decyzja kraju miałaby “wysłać prawdziwy sygnał” do Rosji. Zełenski rozmawiał już z sekretarzem generalnym NATO, Jensem Stoltenbergiem. Przedmiotem dyskusji były m.in. rosnące napięcia we wschodniej Ukrainie.

“Jedyny sposób na zakończenie wojny”

Ponad 13 tysięcy osób zginęło w konflikcie trwającym na wschodzie kraju. Ten trwa już od 2014 roku i aneksji Krymu przez Moskwę. „W ostatnich tygodniach zaobserwowaliśmy bardzo niebezpieczną tendencję do zwiększania liczby naruszeń zawieszenia broni przez rosyjskie siły okupacyjne i liczby zabitych ukraińskich obrońców” – powiedział prezydent. Jak poinformowała armia, we wtorek zginęło dwóch kolejnych, ukraińskich żołnierzy. Armia ukraińska oskarżyła separatystów o “ostrzał ukraińskich pozycji z karabinów maszynowych i granatników”.

Zełenski wezwał państwa NATO do “wzmocnienia obecności wojskowej w regionie Morza Czarnego”. „Taka stała obecność powinna być silnym środkiem odstraszającym dla Rosji, która kontynuuje zakrojoną na szeroką skalę militaryzację regionu i utrudnia żeglugę handlową” – powiedział. “Jesteśmy zaangażowani w reformę naszej armii i sektora obronnego, ale same reformy nie mogą powstrzymać Rosji. NATO to jedyny sposób na zakończenie wojny w Donbasie. MAP (plan działania na rzecz członkostwa w NATO) będzie prawdziwym sygnałem dla Rosji”.

Euro News

Dzieci i drag queen

Występ drag queen przed dziećmi / Fot. Facebook

  • 17 października niebinarna drag queen, Sasha Sota, wystąpiła w bibliotece
  • Występ miał miejsce w ramach „Drag Queen Story Hour” i był skierowany do najmłodszych dzieci
  • Na opublikowanych zdjęciach z “imprezy” widać m.in. rozłożone szeroko nogi aktywisty
  • Zdjęcie wywołało oburzenie ze strony rodziców

W Stanach Zjednoczonych i Kanadzie drag queens regularnie organizują „Drag Queen Story Hour”. Akcje mają miejsce w bibliotekach, a czasem i w szkołach. Ich odbiorcami są najmłodsze dzieci. Drag queen ma przez około godzinę bawić się z dziećmi, czytając im lub opowiadając historie. Według Bibliotek Hrabstwa Hennepin wydarzenia promują „wyrażanie siebie, przebieranki i płynność płciową poprzez historie. Dzieci mogą liczyć także na “rymowanki, muzykę i ruch z wykonawcami drag” z lokalnych społeczności.

Gorsząca „Drag Queen Story Hour”

Po jednej z takowych „imprez” wybuchł prawdziwy skandal. Internet obiegło bowiem zdjęcie z wydarzenia, na którym drag queen bezwstydnie rozkłada nogi przed dziećmi. Nieedytowane zdjęcie wyraźnie pokazuje odsłonięte krocze. Genitalia drag queen miały być zakryte jedynie rajstopami. Reakcje na zdjęcie, jak i całą akcję, w większości były negatywne. Rodzice okrzyknęli zachowanie aktywisty LGBT “chorą praktyką”.

„Robiłem pokazy drag dla zabawy i dla celów charytatywnych, a to jest głupie i mylące, jaki może być sens” – napisano w jednym z komentarzy. „To szaleństwo i nie powinno być dozwolone. No dalej, rodzice, na co czekacie? Wielu innych zastanawia się, dlaczego instytucja finansowana przez podatników była gospodarzem tego typu wydarzeń” – stwierdzają. Sama Bibliotek broni “godzin historii”, zapewniając, iż to nowa inicjatywa. Z tego powodu, “popełniają błędy”. „Każdy występ jest inny. To pozwala na nowy program każdego dnia, ale także wprowadza możliwość popełnienia nowych błędów” – przekazał specjalista ds. komunikacji w hrabstwie.

Post Millennial

Prezydent USA, Joe Biden

Joe Biden podczas konferencji / Fot. Twitter/ screen

  • W poniedziałek prezydent Joe Biden stawił się w Brukseli, komentując m.in. kwestię wpływów Władimira Putina
  • Jego zdaniem, świat stoi w obliczu kryzysu zdrowotnego a „Rosja i Chiny starają się wbić klin” w globalne sojusze
  • Podkreślił, że „zaangażowanie USA w artykuł 5 jest niewzruszone” i że „NATO jest razem”
  • Przeczytaj również: Polacy i Słowacy nie poddali się presji. Reprezentacje nie klękały przed BLM

Prezydent USA, Joe Biden, stawił się na szczycie w Brukseli. Konferencja prasowa polityka opóźniła się o niemal trzy godziny. „To był niesamowicie produktywny dzień” – podkreślił. Biden nawiązał do wielu światowych bolączek, m.in. wpływów Rosji Władimira Putina. Wskazał, że „Rosja i Chiny starają się wbić klin” w globalne sojusze. Dodał, że będzie „kontynuować obronę sojuszu transatlantyckiego”.

“Demokracja wciąż może zwyciężyć”

„Zgodziliśmy się, że jedną z najważniejszych wspólnych misji jest odnowienie i wzmocnienie odporności naszych wspólnych demokracji” – mówił Biden. Dodał, że „demokracja wciąż może zwyciężyć”. Państwa muszą jednak „wykorzenić korupcję” i „fałszywy populizm”, a także „chronić wolną prasę i niezależne sądownictwo”. Biden skomentował również zachowanie Putina jak i to, czego Amerykanie powinni się spodziewać po spotkaniu. “Powiem ci to wszystko, kiedy to się skończy!” – powiedział. „Ostatnią rzeczą, jaką ktokolwiek by zrobił, to negocjować przed światową prasą, przygotowując do spotkania z przeciwnikiem lub niedoszłym przeciwnikiem”.

Biden zapewnił że „pokaże jasno, gdzie są czerwone linie” w obszarach, w których oba narody się nie zgadzają. Nazwał Putina także „godnym przeciwnikiem”. Pytanie do prezydenta wystosowała stacja CNN: „W weekendowym wywiadzie Władimir Putin śmiał się z sugestii, że nazwałeś go zabójcą, czy to nadal pańskie przekonanie, że on jest zabójcą?” Na pytanie, Biden roześmiał się niezręcznie mówiąc, że “on też się śmieje”. „Odpowiedź brzmi: wierzę, że zasadniczo w przeszłości przyznał, że są pewne rzeczy, które zrobiłby lub zrobił. Ale spójrz. Kiedy zadano mi to pytanie na antenie, odpowiedziałem na nie szczerze. Ale nie sądzę że to ma znaczenie, jeśli chodzi o następne spotkanie, które mamy zamiar mieć” – zapewnił Biden.

Post Millennial

Mecz podczas Mistrzostw Europy

Mecz Szwecja-Hiszpania / Fot. YouTube/ screen

Klękanie piłkarzy przed meczami stało się już nową, świecką tradycją. Zawodnicy mają okazywać w ten sposób sprzeciw przeciwko “rasizmowi i przemocy policyjnej”. Ruch został rozpowszechniony po zamieszkach BLM, które wybuchły latem 2020 roku. Od tamtej pory osób klękających wydaje się być znacznie więcej. Co ciekawe, z “trendu” wyłamała się Szwecja, która nie uklękła dla BLM.

Klękanie, rzekomo w ramach potępiania rasizmu, uważane jest m.in. za upolitycznienie sportu. Przeciwko takim działaniom wypowiedziała się kadra Polski, Słowacji jak i Węgier. Nikt jednak nie spodziewał się takiego zachowania po postępowej Szwecji. W trwających obecnie Mistrzostw Europy klękało już kilka drużyn narodowych, w tym Anglii, Belgii i Holandii. Szwedzi jednakże odmówili “zgięcia kolan”.

Co ciekawe, w zeszłym roku reprezentacja szwedzkich kobiet ochoczo uklękła przed rozpoczęciem meczu z Węgrami. Reprezentacja kobiet nazwała gest “cichym protestem przeciwko rasizmowi”. “Jesteśmy reprezentacją narodową, która wyznaje te wartości i chce stać za tak wielką rzeczą, która jest niesamowicie ważna. Wszyscy ludzie powinni być traktowani jednakowo i jako reprezentacja narodowa chcemy, aby to było jasne. To dla nas ważne” – powiedziały wówczas Szwedki. Najwyraźniej panowie nie podzielili tej opinii.

Samnytt.se

  • Jak donosi portal Salon24.pl, Kraków zamierza pośrednio wywierać presję na sprzedawców obrazków lub figurek “Żyda z pieniążkiem”. Zdaniem krakowskich urzędników jest to rasizm.
  • Publicysta Paweł Jędrzejewski w swoim tekście rozprawia się z pomysłem władz miasta oraz rzekomym antysemityzmem w Polsce.
  • Antysemityzm na zachodzie zbiera coraz większe żniwo.
  • Polska, na przekór powszechnym i kłamliwym opiniom jest krajem przyjaznym dla Żydów.
  • Zobacz także: Ostatnie dni zbiórki pod obywatelskim projektem „Stop Aborcji 2021”

W Gazecie Wyborczej czytamy, że „w nowych umowach z najemcami, np. prowadzącymi stoiska w Sukiennicach, Kraków będzie zastrzegał, że w asortymencie nie powinny pojawiać się figurki Żyda z pieniążkiem”.

„Jest to efekt działania histerycznych nadgorliwców – zarówno żydowskich jak i polskich.” – twierdzi publicysta Paweł Jędrzejewski.

W swoim tekście dla portalu Salon24.pl, autor wspomina o przykładach prześladowania Żydów na zachodzie Europy i w Stanach Zjednoczonych.

„Żydzi są obiektami nienawiści, wrogości, agresji, fizycznych ataków. Ich sklepy, synagogi, instytucje są wandalizowane, napadane, podpalane. Żydzi są także mordowani za sam fakt, że są Żydami.”- pisze Paweł Jędrzejewski.

W Polsce „Żyd z pieniążkiem”, a na zachodzie antysemityzm zbiera żniwo

Komukolwiek, kto uważa, że „Żyd z pieniążkiem” to antysemityzm należy przypomnieć wydarzenia mające obecnie miejsce na zachodzie. Paweł Jędrzejewski wspomina o atakach w Pittsburghu z 2018 roku. W ataku na synagogę zgineło wtedy 11 Żydów. W 2019 roku zamordowany został podczas antysemickiego ataku jeden Żyd a rannych trzech w siedzibie Chabadu w Poway w Kalifornii. Jędrzejewski wymienia dalej pisząc, że w grudniu tego samego roku cztery osoby zostały zamordowane w koszernym sklepie w Jersey City. Natomiast w czasie święta Chanuki Żydzi byli atakowani na ulicach Nowego Jorku, a w Monsey doszło do ataku nożownika, który ranił pięć osób. W wyniku tego zdarzenia jedna z nich zmarła.

Nieustannie rośnie liczba ataków na członków chasydzkiej społeczności na Wschodnim Wybrzeżu, a wiosną 2020 roku doszło w żydowskiej dzielnicy Los Angeles w Kalifornii do klasycznego pogromu – po zabójstwie czarnego Georga Floyda przez białego policjanta, czarni protestujący atakowali żydowskie sklepy i synagogi.

Sytuacja na zachodzie Europy wydaje się być podobna do tej, którą Jędrzejewski opisał, że wystepuje w Stanach Zjednoczonych.

„We Włoszech 90-letnia, ocalona z Auschwitz, dożywotnia senator Liliana Segre musi być dzień i noc strzeżona przez policję, ponieważ otrzymała niezliczoną liczbę gróźb pozbawienia życia. W Niemczech nie ma żydowskiej szkoły lub synagogi, która nie musiałby być stale chroniona przez policję. Na amerykańskich uniwersytetach kwitnie radykalny antysemityzm, maskowany jako „antysyjonizm”. W Danii i Szwecji rocznica Kristallnach staje się okazją do antysemickich akcji neonazistów i dewastacji cmentarzy. We Francji Żydzi wielokrotnie padali w ostatnich latach ofiarami morderczych ataków ze strony muzułmańskich imigrantów. Jednocześnie np. francuskie sądy stają po stronie morderców Żydów.” – pisze publicysta.

Polska krajem przyjaznym dla Żydów

Dziwi więc narastający atak na Polaków, którym przypisuje się szalony wręcz antysemityzm. Polska nie pojawia się na „liście Wiesenthala” (wymieniającej antysemickie wydarzenia każdego roku). Według autora tekstu z powodu braku antysemityzmu w Polsce, nadgorliwy nadymają do monstrualnych wymiarów awantury w mediach społecznościowych. Przeprowadzają „badania” poziomu antysemityzmu tak, aby wyniki były porażające.

W Polsce nie ma agresywnych przejawów antysemityzmu, ofiarą histerycznej nadgorliwości pada więc „Żyd z pieniążkiem”. Dowodzi to jedynie absurdalności oskarżeń kierowanych w stornę Polaków, zarzutów o żekomy antysemityzm w polskim społeczeństwie. Podobnie jak z braku konfliktów rasowych, ofiarą nadgorliwców “od rasizmu” pada wiersz Juliana Tuwima “Murzynek Bambo”.

Każdy, kto żyje lub był w Polsce wie, że nie istnieje tutaj żaden systemowy antysemityzm. Nie są prawdą głosy nadgorliwców i kłamców promujących teorie o rzekomym udziale Polaków w holokauście. Według autora tekstu, Żydom w Polsce żyje się znacznie lepiej niż na zachodzie. Biorąc pod uwagę opisane w tekście przykłady prześladowań mniejszości żydowskiej, wydaje się to być racjonalna diagnoza. Również wspomniany „Żyd z pieniążkiem” nie powinien stanowić żadnego problemu.

„Polska jest dla Żydów chyba najbezpieczniejszym krajem w Europie. Jedynym realnym, fizycznym incydentem ostatnich kilku lat był pojedynczy rzut kamieniem w szybę synagogi w Gdańsku w roku 2018, wykonany przez człowieka uznanego za chorego psychicznie, który kilka miesięcy wcześniej zaatakował parafię rzymsko-katolicką.” – dodaje publicysta.

Salon24.pl

Stadion Wembley w Londynie.

Stadion Wembley w Londynie. / Fot. M(e)ister Eiskalt/Wikimedia Commons

  • Limity kibiców na poszczególnych stadionach zależą nie tylko od wymagań UEFA, lecz także od lokalnych regulacji związanych z pandemią COVID-19.
  • Dla widzów chcących obejrzeć mecz na Wembley w Londynie, wyjazd ten może być bardzo problematyczny. Wszystko przez regulacje dotyczące wstępu na stadion.
  • Wejść na stadion może m.in. osoba, która otrzymała negatywny wynik testu przeciw COVID-19 w przeciągu 48 godzin od rozpoczęcia meczu lub jest minimum 14 dni po otrzymaniu drugiej dawki szczepionki.
  • Zobacz także: Dziennikarz opisał bulwersujące zachowanie działacza sportowego. Stracił akredytację

Liczba widzów różni się na poszczególnych stadionach. Wymagania UEFA to jedno, lecz lokalne obostrzenia związane z ograniczaniem rozprzestrzeniania się COVID-19 mają równie duży wpływ na dozwoloną pojemność stadionów. W tej chwili wygląda ona następująco:

  • Sankt Petersburg i Baku potwierdziły moce produkcyjne na poziomie 50%.
  • Budapeszt dąży do przyjęcia 100% pojemności stadionu, ale z surowymi wymogami dotyczącymi wejścia na stadion dla widzów.
  • Amsterdam, Bukareszt, Kopenhaga, Glasgow, Rzym i Sewilla będą gospodarzami 25-45% pojemności stadionu.
  • Londyn potwierdził minimalną pojemność na poziomie 25% dla pierwszych trzech meczów grupowych i meczu 1/8 finału.
  • Monachium zamierza gościć co najmniej 14 500 widzów, co odpowiada około 22% pojemności stadionu.

Szczególne zasady wstępu na mecze Euro 2020 na przykładzie stadionu Wembley w Londynie.

Jak podaje oficjalna strona UEFA, „wszyscy posiadacze biletów w wieku 11 lat i starsi muszą przedstawić dowody na to, że są narażeni na niskie ryzyko transmisji COVID-19, aby wejść na stadion Wembley. Jeśli tego nie zrobisz, nie będziesz mógł wziąć udziału w meczu.”

Pierwszym warunkiem obrazującym wymagania UEFA jest posiadanie mobilnego bilet na mecz, dowodu tożsamości (powinien być taki sam, jak ten, który podany został w systemie biletowym), a także zakrycia twarzy.

Wszyscy posiadacze biletów w wieku 11 lat i starsi muszą przedstawić dowód jednego z poniższych, aby móc wejść na stadion Wembley:

Wymagania UEFA dla posiadaczy biletów z Wielkiej Brytanii:

  • Dowód negatywnego wyniku testu na COVID-19 (LFT), zgłoszony i przedstawiony za pośrednictwem wiadomości tekstowej lub e-mail od NHS Test and Trace. Może być na Twoim urządzeniu w formie zrzutu ekranu lub wydruku. Test należy wykonać w ciągu 48 godzin przed otwarciem bram stadionu.
  • Lub dowód pełnego szczepienia – obie dawki otrzymane co najmniej 14 dni przed meczem (zademonstrowane za pośrednictwem aplikacji NHS lub za pośrednictwem szkockich lub walijskich rejestrów szczepień).

Wymagania UEFA dla posiadaczy biletów zamieszkałych gdzie indziej:

  • Dowód negatywnego testu na COVID-19 (LFT), zgłoszony i zademonstrowany za pośrednictwem wiadomości SMS lub e-mail. Test należy wykonać w ciągu 48 godzin przed otwarciem bram stadionu.
  • Wszelkie inne wyniki badań, m.in. wynik testu PCR z prywatnej firmy nie zostanie zaakceptowany, a wpis zostanie odrzucony.

Dla osób podróżujących z Polski na mecz Euro 2020, sama procedura (w przypadku Wielkiej Brytanii) wydaje się bardzo skomplikowana. Nowe wymagania UEFA oraz rządu angielskiego znacząco utrudniają dostęp do wydarzeń sportowych w ramach Euro2020. Szczególnie dla osób, które nie poddały się szczepieniu przeciw COVID-19.

uefa.com