Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Wikimedia Commons

  • We wtorek rosyjski sprzęt wojskowy wyruszył z białoruskiego poligonu “Obuz-Lisnowski” w kierunku granicy z Ukrainą.
  • Na platformach znajdowały się 23 czołgi T-80, 8 cystern z paliwem, 9 ciężarówek typu Ural i Kamaz, 2 wagony osobowe i 7 towarowych.
  • Ukraińskie źródła podają, że w ostatnich dniach na terytorium Białorusi miały miejsce trzy transporty rosyjskiego sprzętu wojskowego.
  • Zobacz także: Sondaż: Połowa ukraińskich uchodźców w Niemczech nie planuje powrotu do domu

Jak informuje ukraińska agencja informacyjna Unian, 20 grudnia transport z rosyjskim sprzętem wojskowym, który stacjonował na poligonie “Obuz-Lisnowski” w rejonie baranowskim, wyruszył w kierunku granicy białorusko-ukraińskiej. Na platformach znajdowały się 23 czołgi T-80, 8 cystern z paliwem, 9 ciężarówek typu Ural i Kamaz, 2 wagony osobowe i 7 towarowych.

Ponadto 19 grudnia na stacji kolejowej Zasłonowo załadowano na platformy transportowe ponad 20 czołgów, które znajdowały się na poligonie Lepelskim. Później konwój skierował się w stronę Orszy i udał się do Osypowicz. Najprawdopodobniej jego celem jest Słuck w obwodzie mińskim, który jest też znacznie bliżej granicy z Ukrainą.

Czytaj więcej: Rząd ułatwia budowę małych domów. Koniec z pozwoleniami

Rosjanie przerzucają sprzęt

Ukraińskie źródła podają, że w ostatnich dniach na terytorium Białorusi miały miejsce trzy transporty rosyjskiego sprzętu wojskowego. Rankiem 20 grudnia transport z: 20 BMP-2, 3 tankowcami, mobilnym punktem kontroli łącznikowej w bazie KamAZ, 4 samochodami osobowymi RZ i 3 wagonami towarowymi przejechał przez Szkłow. Konwój przejechał także przez: Orszę, Mohylew i Żłobyn. W rezultacie przybył do Kalinkowicz. Być może będzie kontynuował swój ruch dalej na południe.

W tej chwili możliwości są dwie. Albo sprzęt Sił Zbrojnych Rosji jest transportowany z poligonów w północnej i centralnej części Białorusi na tereny przygraniczne. Albo jest wywożony na miejsce wspólnych ćwiczeń Sił Zbrojnych Białorusi i Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej gdzieś w pobliżu granicy z Ukrainą

– czytamy w komunikacie grupy Belarus Gayun.

W komunikacie zwrócono również uwagę, że ilość sprzętu, który jest obecnie przekazywany w rejony przygraniczne, jest niewielka i zdecydowanie niewystarczająca do jakichkolwiek działań ofensywnych.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

tysol.pl

Rafał Trzaskowski

Rafał Trzaskowski o odejściu członków Rady Medycznej / fot. PAP/Wojciech Olkuśnik

  • Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski skomentował we wtorek tragiczny wypadek przy ul Kłopotowskiego na Pradze Północ.
  • 38-letni mężczyzna poślizgnął się na chodniku i upadając na głowę doznał śmiertelnych urazów.
  • Trzaskowski wytłumaczył, że ten fragment chodnika jest prywatny i miasto nie odpowiada za jego stan.
  • Podkreślił, ze ratusz informował od o gołoledzi na drodze i chodnikach prosząc mieszkańców o zadbanie prywatnych terenów.
  • Zobacz także: Ustawa o maksymalnej cenie gazu. Prezydent złożył podpis

Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski odniósł się do tragicznej śmierci 38-letniego mężczyzny, który wywrócił się na śliskim chodniku upadając nieszczęśliwie na głowę. Zdaniem włodarza stolicy, nie ma on nic do zarzucenia miejskim służbom odpowiedzialnych za oczyszczanie miasta m.in. z śniegu i lodu w trakcie okresu zimowego.

Z moich informacji jasno wynika, że za ten fragment chodnika nie odpowiada miasto, tylko prywatny podmiot. Staramy się egzekwować, żeby również prywatne podmioty odśnieżały tam, gdzie są za to odpowiedzialne

– powiedział Rafał Trzaskowski.

Złożył on również wyrazy współczucia oraz kondolencje rodzinie zmarłej osoby.

Czytaj więcej: Katargate. Unijni komisarze i były premier Francji powiązani z aferą korupcyjną

Gdzie Trzaskowski odśnieża chodniki?

Dalej Trzaskowski tłumaczył, że ratusz odpowiada wyłącznie za chodniki zarządzane przez miasto, na przystankach, wejściach do metra oraz tam gdzie brakuje budynków np. przy parkach.

To razem jest 2,5 mln mkw za które odpowiadamy. W związku z sytuacją, którą monitorujemy od wczoraj, wszystkie służby ruszyły do tego, żeby zabezpieczyć chodniki. Ale oczywiście sytuacja jest bardzo trudna. Radzimy sobie jak możemy, jednak za bardzo dużą część chodników odpowiadają wspólnoty, właściciele

– wyjaśnił prezydent Warszawy.

Zaznaczył, że od rana miasto komunikuje o gołoledzi ale nie wszyscy wywiązują się z obowiązku sprzątania chodników.

Tam gdzie za to odpowiadamy, robimy wszystko, żeby te miejsca były zabezpieczone. Chociaż oczywiście przy takiej pogodzie jaką mamy nie jest to łatwe

– podkreślilł

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

tysol.pl

Rząd reformuje system emerytalny

Premier Mateusz Morawiecki / Fot. PAP/Andrzej Lange. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Premier Mateusz Morawiecki poinformował na konferencji prasowej o przyjęciu ustawy o wyrównaniu zasad emerytalnych dla KRUS i ZUS.
  • Szef polskiego rządu wyjaśnił, że jest to ukłon w kierunku rolników i polskiej wsi.
  • Jak podkreślił, przyjęte rozwiązanie stanowią kolejny krok na drodze do realizacji programu solidarności społecznej.
  • Zobacz także: Ozdoba nie przeprosi Morawieckiego: “Nie ma powodu”

Rząd Prawa i Sprawiedliwości przyjął projekt ustawy o wyrównaniu zasad przyznawania emerytur z Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego i Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Jak wyjaśnił premier Mateusz Morawiecki, po 25 latach opłacania składek minimalna emerytura rolnicza nie może być niższa niż analogiczna wypłacana z ZUS w systemie powszechnego ubezpieczenia.

Polska wieś jest gwarantem bezpieczeństwa żywnościowego w całym kraju. Dzisiaj spłacamy dług wdzięczności wobec jej mieszkańców. Wiemy, jak ciężka jest praca na wsi i staramy się, żeby wszystkim rolnikom przekazać więcej bezpieczeństwa i stabilności

– powiedział premier.

Szef rządu powiedział, że wieś jest gwarantem bezpieczeństwa żywnościowego w całej Polsce. Jak podkreślił, przyjęte rozwiązanie usuwa nierówności i stanowi kolejny krok na drodze do wyrównywania szans oraz realizacji programu solidarności społecznej.

Wyrównanie zasad przyznawania emerytury w systemie KRUS i ZUS to jest coś, co z budżetu państwa będzie kosztowało ponad 2 mld złotych. Uważamy to za bardzo ważną zasadę sprawiedliwości społecznej, która musi obowiązywać w naszym społeczeństwie i w naszej gospodarce

– wyjaśnił Mateusz Morawiecki.

Czytaj więcej: Eksperyment Kentlera. Władze Berlina oddawały bezdomne dzieci pedofilom

Wyrównanie zasad emerytalnych u rolników

Do wyrównania zasad emerytalnych odniósł się również minister rolnictwa i rozwoju wsi Henryk Kowalczyk. Wicepremier zauważył, że nowe rozwiązanie porządkuje także system waloryzacji emerytur rolniczych.

Po tych nowych rozwiązaniach nie będzie już problemu z systemem waloryzacji. Emerytury w systemie ZUS, jak i w systemie KRUS będą waloryzowane bardzo podobnym schematem. Nie będzie obaw o to, że rolnicy będą mieli waloryzację dużo mniejszą np. niż w systemie ZUS

– zauważył minister rolnictwa i rozwoju wsi Henryk Kowalczyk.

Szef resortu rolnictwa dodał, że nowe przepisy mają również rozwiązać problemy, jakie pojawiały się na styku emerytur z KRUS i ZUS dla rolników.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

radiomaryja.pl, twitter.com

Rząd chce znieść pozwolenia na budowę domów jednorodzinnych

Minister Rozwoju i Technologii Waldemar Buda / Fot. PAP/Radek Pietruszka. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

Od obecnego początku roku można korzystać z uproszczonej procedury budowy domów do 70 metrów kwadratowych.

Zaraz po moim przyjściu na urząd ministra rozwoju przeanalizowaliśmy sytuację domków do 70 m, które już wcześniej mogły być budowane bez pozwoleń. Okazuje się, że te procesy są bezpieczne, a budowy toczą się zgodnie z zasadami sztuki

– podkreślił minister rozwoju i technologii Waldemar Buda.

Czytaj więcej: Bałtycki Terminal Kontenerowy. Gróbarczyk podpisał umowę z firmą ICTSI

Budowa domu bez pozwolenia

Teraz rządzący idą o krok dalej i rozszerzają możliwości co do powierzchni domów budowanych bez pozwolenia.

Nasza decyzja, żeby rozszerzyć przepisy o wszystkie domy jednorodzinne bez względu na powierzchnię – czyli jeżeli budujemy nawet dom 150-200 metrowy, to tutaj również pozwolenie nie będzie potrzebne. Te przepisy od początku roku już będą obowiązywać

– zapewnił polityk.

Budynek będzie musiał jednak spełniać określone warunki. Nie może mieć więcej niż dwie kondygnacje oraz musi być budowany na własne potrzeby. Ustanowienie kierownika budowy i prowadzenia dziennika budowy nadal będzie wymagane.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

twitter.com, radiomaryja.pl

Parlament Europejski

Parlament Europejski / Fot. Pixabay

Fight Impunity to jedna z najaktywniejszych organizacji zajmujących się prawami człowieka w Brukseli, szczycąca się biurem położonym kilka metrów od rezydencji brytyjskiego ambasadora i grupą znanych osób, które w niej pracują. Teraz znajduje się w centrum domniemanego skandalu korupcyjnego dotyczącego Parlamentu Europejskiego

– podaje portal “politico.eu”.

Organizacja została założona w 2019 roku przez Panzeriego, byłego posła do Parlamentu Europejskiego, w celu promowania praw człowieka i postawienia sprawców ich łamania przed wymiarem sprawiedliwości.

Portal pisze o obrazie Panzeriego, który tworzył pozornie wiarygodną organizację, wykorzystując dla budowy jej wizerunku znane osoby. Organizacji nie ma jednak w rejestrze przejrzystości Parlamentu Europejskiego, który wymaga ujawniania informacji od organizacji pozarządowych, które chcą prowadzić działalność w Parlamencie.

Mimo to przedstawiciel organizacji dwukrotnie w ciągu dwóch lat pojawił się przed podkomisją ds. praw człowieka PE, aby przedstawić roczny raport organizacji Fight Impunity na temat praw człowieka.

Czytaj więcej: Chanuka w Pałacu Prezydenckim. Duda: “Symbolem Chanuki jest światło będące symbolem opieki Bożej i przetrwania Żydów”

Były premier Francji podejrzany ws. afery korupcyjnej

Według strony internetowej Fight Impunity w jej radzie doradczej byli m.in. była szefowa unijnej dyplomacji Federica Mogherini, były premier Francji Bernard Cazeneuve i były europejski komisarz ds. migracji Dimitris Avramopoulos. Po wybuchu skandalu złożyli rezygnacje.

Avramopoulos powiedział w poniedziałek, że między lutym 2021 a lutym 2022 roku otrzymał od Fight Impunity 60 000 euro. Inną osobą w radzie doradczej jest Emma Bonino, ważna postać włoskiej polityki i była minister spraw zagranicznych tego kraju.

Według doniesień włoskich mediów Klaus Welle, który niedawno odszedł ze stanowiska sekretarza generalnego PE, miał dołączać do zarządu Fight Impunity w przyszłym miesiącu. Biuro Welle nie odpowiedziało na prośbę o komentarz.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

tysol.pl

Jacek Ozdoba w aucie

Jacek Ozdoba / Fot. YouTube

  • Wiceminister klimatu i środowiska Jacek Ozdoba w wywiadzie dla “Rzeczpospolitej” stwierdził, że nie widzi powodu, by przeprosić premiera Mateusza Morawieckiego.
  • Podkreślił, że nie obrażał premiera, lecz jego wypowiedź była związana z polityką europejską.
  • Zdaniem Ozdoby, Komisja Europejska oszukała premiera Morawieckiego w sprawie Krajowego Planu Odbudowy.
  • Zobacz także: Iran wspiera Armenię. Dostarczą im drony wojskowe

Polityk Solidarnej Polski Jacek Ozdoba został zapytany w rozmowie z “Rzeczpospolitą” o to, czy przeprosi Mateusza Morawieckiego za swoje krytyczne wypowiedzi na temat jego polityki.

Nie mam powodu, żeby przepraszać premiera Mateusza Morawieckiego. Nikt nie obrażał pana premiera, ani nikogo w rządzie. Moja wypowiedź była związana z polityką europejską. Jako Solidarna Polska uważamy, że popełniono błąd w 2020 r., gdy zatwierdzono możliwość blokowania środków finansowych. Ostatnie informacje o zmianie ustawy o Sądzie Najwyższym również są niepokojące

– powiedział Jacek Ozdoba.

Czytaj więcej: Protesty w Peru. Niestety są ofiary śmiertelne

Ozdoba: Premier został oszukany

Zdaniem Jacka Ozdoby Komisja Europejska oszukała premiera Morawieckiego w sprawie Krajowego Planu Odbudowy.

To jakby pójść do banku z lichwą, gdzie mówią, że wszystko jest za darmo i bez dodatkowych kosztów, a nagle dzieje się zupełnie co innego. Dowodem jest odwołanie ministra Konrada Szymańskiego, który mówił, że żadne euro nie zostanie zablokowane. Głosowaliśmy przeciwko KPO, ale nie dlatego, że nie chcemy środków, tylko dlatego, że ukryty kredyt będzie nas dużo kosztował. Do tego dochodzi utrata suwerenności i ukryte kamienie milowe, które nigdy nie powinny zostać zaakceptowane

– podkreślił wiceminister klimatu i środowiska.

Polityk Solidarnej Polski zapowiedział, że jego formacja nie poprze projektu noweli ustawy o Sądzie Najwyższym zgłoszonego przez PiS.

Ta ustawa oznacza skrajną anarchizację systemu prawnego w Polsce. Podważa status sędziego i jest niezgoda z Konstytucja oraz orzecznictwem TK. Nie należy iść na dalsze ustępstwa względem UE, bo nie posiada ona kompetencji w zakresie wymiaru sprawiedliwości

– wyjaśnił.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

rp.pl, dorzeczy.pl

Gazociąg

Gazociąg / Fot. YouTube

  • We wtorek prezydent Andrzej Duda podpisał ustawę o maksymalnej cenie gazu na rynku.
  • W założeniu ma to pomóc w zabezpieczeniu państwa od zasobów energetycznych.
  • Maksymalna cena za usługi paliw gazowych nie może przekroczyć od nowego roku 20,17 zł/MWh.
  • Zobacz także: UE chce wprowadzić kolejny podatek. Uderzy w przedsiębiorców

Ustawa ma na celu dalsze zminimalizowanie podwyżek cen paliwa gazowego dla najbardziej wrażliwych odbiorców, a także zwiększenie bezpieczeństwa energetycznego państwa poprzez zapewnienie odpowiedniego poziomu płynności spółkom gazowym oraz terminowego regulowania zobowiązań związanych z zapewnianiem płynności na rynku giełdowym.

W myśl uzasadnienia do ustawy przyjęta regulacja pozwoli na zapewnienie dostaw paliw gazowych na stabilnym poziomie cenowym oraz stanowi instrument służący zabezpieczeniu i utrzymaniu płynności finansowej przedsiębiorstw energetycznych. Ustawa stanowi kontynuację działań mających na celu ochronę tych odbiorców w 2023 r. Dzięki wprowadzanym rozwiązaniom ww. odbiorcy zostaną zabezpieczeni przed skutkami kryzysu gazowego

– czytamy w komunikacie kancelarii prezydenta.

Czytaj więcej: PiS ramię w ramię z globalistami? Rząd zamierza wprowadzić obowiązek czipowania psów

Maksymalna cena gazu

Ustawa wprowadza, w okresie od 1 stycznia 2023 r. do 31 grudnia 2023 r., obowiązek stosowania przez sprzedawców paliw gazowych w rozliczeniach z odbiorcami końcowymi paliw gazowych ceny maksymalnej wynoszącej 200,17 zł/MWh.

Dodatkowo, w celu zapewnienia możliwie największej efektywności rozwiązań mitygujących ryzyko wzrostu cen paliw gazowych, wprowadzono rozwiązanie, w którym odbiorcy wrażliwi będę uiszczać opłatę za usługi dystrybucyjne na poziomie wynikającym z taryfy zatwierdzonej przez prezesa Urzędu Regulacji Energetyki dla operatora systemu dystrybucyjnego na 2022 r.

Z tego obowiązku wyłączeni się sprzedawcy, którzy ustalili w ramach zawartych ze swoimi odbiorcami umów albo zatwierdzonych taryf na 2023 r., ceny korzystniejsze niż cena maksymalna.

Ustawa rozszerza także możliwości stosowania taryfy, dla spółdzielni i wspólnot mieszkaniowych, które z mocy ustawy, umowy lub innego tytułu prawnego są uprawnione lub zobowiązane do zapewnienia paliwa gazowego w lokalach mieszkalnych.

Ustawa wchodzi w życie od 1 stycznia 2023 r. z wyjątkiem przepisów, które wchodzą w życie w innym terminie.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

dorzeczy.pl, isbnews.pl

Dmitrij Miedwiediew

Dmitrij Miedwiediew / Fot. YouTube

Były prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew rozpoczął wpis w serwisie Telegram od złożenia gratulacji Argentynie, której piłkarska reprezentacja narodowa zdobyła Mistrzostwo Świata podczas zakończonego w niedzielę mundialu w Katarze. Miedwiediew stwierdził w tym kontekście, że Argentyna powinna odzyskać od Brytyjczyków Falklandy.

Miedwiediew pisze, że wszyscy brytyjscy politycy są hipokrytami. Nawiązał do wypowiedzi premiera Rishiego Sunaka, który stwierdził, że jeśli Rosja nie wycofa swoich wojsk z terytorium Ukrainy, nie może być mowy o negocjacjach pokojowych z Kijowem.

Czytaj więcej: Manowska: “Suwerenności nie można sprzedać za miskę ryżu”

Miedwiediew zarzuca Brytyjczykom okupację Falklandów

Zastępca sekretarza Rady Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej zarzuca Brytyjczykom podwójne standardy.

Anglosasi twierdzą jednocześnie, że Ukraińcy sami mają decydować o tym czy negocjować z Rosją czy nie. To okazują się kłamstwem, dwójmyśleniem i oburzającym cynizmem

– podkreślił Dmitrij Miedwiediew.

Następnie rosyjski polityk zaproponował, aby Brytyjczycy ostatecznie porzucili Malwiny/Falklandy i zwrócili je Argentynie.

Falklandy nie są brytyjskie, ale należą do Argentyny. Argentyńska reprezentacja odniosła zasłużone zwycięstwo w piłce nożnej. Niech teraz podtrzymają to na polu polityki zagranicznej

– ocenił były prezydent Rosji.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

dorzeczy.pl, magnapolonia.org

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. pixabay

Międzyrządowy Organ Negocjacyjny WHO kontynuuje prace nad projektem tzw. traktatu antypandemicznego. Kolejny projekt powiela deklarowane wcześniej cele dokumentu, takie jak ustanowienie centralnej roli WHO w koordynacji polityki zdrowotnej i koordynacji informacji naukowej. Podczas dyskusji podkreślano konieczność wzięcia pod uwagę tzw. praw reprodukcyjnych. Na trzecim posiedzeniu INB delegacje państw członkowskich przyjęły nowy projekt, wskazując na potrzebę zdefiniowania terminu „pandemia”. Biuro INB pracuje nad przygotowaniem projektu „zerowego” w oparciu o dodatkowe informacje otrzymane od państw członkowskich. Projekt będzie w obiegu od lutego 2023 r., a rozpoczęcie negocjacji planowane jest na czwartym posiedzeniu INB – 27 lutego.

PODPISZ PETYCJĘ PRZECIWKO TRAKTATOWI WHO – LINK

W dniach 5-7 grudnia, 194 państwa członkowskie WHO spotkały się w Genewie na trzecim posiedzeniu Międzyrządowego Organu Negocjacyjnego, powołanego w celu opracowania projektu wiążącej umowy międzynarodowej dotyczącej zarządzania przyszłymi zagrożeniami zdrowotnymi i pandemiami. Przed każdym spotkaniem z państwami członkowskimi, delegacja INB przesyła im nowy projekt na podstawie tego, co udało się osiągnąć na poprzednim spotkaniu.

Delegacje omówiły treść umowy na podstawie projektu przygotowanego wcześniej przez Biuro INB, w którym zebrano uwagi przedstawione przez państwa członkowskie i zainteresowane strony na poprzednich posiedzeniach oraz wyniki konsultacji społecznych, w których udział wziął również Instytut Ordo Iuris.

Wbrew temu, co wynikało z większości stanowisk wyrażonych podczas konsultacji społecznych, w najnowszym projekcie umowy powtórzono zamiar scentralizowania koordynacji przyszłych sytuacji kryzysowych w dziedzinie zdrowia w rękach WHO.

Wśród głównych punktów umowy podkreśla się, że polityka i interwencje w zakresie zapobiegania, gotowości, reagowania i naprawy systemów opieki zdrowotnej powinny być wspierane przez najlepsze dostępne dowody naukowe, a globalne, regionalne i krajowe decyzje polityczne powinny być oparte na nauce i dowodach. W projekcie uznano WHO za najwłaściwszy organ „do tworzenia dowodów naukowych”.

Podczas dyskusji, która odbyła się ostatnio w Genewie, państwa z zadowoleniem przyjęły projekt przedstawiony przez Prezydium INB, podkreślając w szczególności potrzebę wypracowania wspólnej definicji pandemii oraz zapewnienia zasady przejrzystości i sprawiedliwości jako kluczowych punktów przyszłych negocjacji. Niektóre delegacje wyraźnie podkreśliły również konieczność wprowadzenia do umowy przepisów chroniących tzw. zdrowie reprodukcyjne. Na zakończenie trzydniowego posiedzenia, państwa członkowskie zgodziły się na opracowanie projektu w kierunku prawnie wiążącego porozumienia, które zostanie opublikowane w lutym 2023 r., aby rozpocząć negocjacje na czwartym posiedzeniu INB, zaplanowanym na 27 lutego

„W świetle nowych treści opublikowanych przez INB wydaje się, że nowe porozumienie zmierza w coraz większym stopniu w kierunku globalnej koordynacji ochrony zdrowia pod kontrolą WHO, gdzie istnieje ryzyko, że działania organów publicznych zostaną oparte wyłącznie na informacjach dostarczanych przez samą WHO. Takie podejście – choć obecnie zarysowane jedynie w treści ogólnej – pozostawia pole do poważnych wątpliwości na gruncie wolności słowa oraz przyszłych sposobów i środków zarządzania kryzysami zdrowotnymi. Ryzyko utożsamienia informacji naukowej jedynie z informacją akredytowaną na poziomie globalnym, grozi w istocie przekształceniem medycyny z nauki opartej na wolnej i uczciwej debacie naukowej w naukę opartą na zasadzie autorytetu” – skomentowała Veronica Turetta, analityk Centrum Prawa Międzynarodowego Instytutu Ordo Iuris.

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Pixabay

  • Uniwersytet w Hildesheim przygotował w 2020 r. raport, z którego wynikało, że władze Berlina przez 30 lat celowo przekazywały bezdomne dzieci pod opiekę pedofilom.
  • Chodzi przede wszystkim o tzw. eksperyment Helmuta Kentlera, który twierdził, że kontakty seksualne dzieci z dorosłymi nie są szkodliwe.
  • Władze Berlina Zachodniego oddawały bezdomne dzieci pod “opiekę” osób mających za sobą wyroki pedofilskie.
  • Zobacz także: PiS ramię w ramię z globalistami? Rząd zamierza wprowadzić obowiązek czipowania psów

Niemiecki pedagog Helmut Kentler przekonywał, że kontakty seksualne między dziećmi i dorosłymi nie są szkodliwe. Dlatego dzieci odebrane patologicznym rodzinom lub żyjące na ulicach Berlina Zachodniego często trafiały pod opiekę samotnych rodziców zastępczych, mających już za sobą wyroki za przestępstwa seksualne.

Szokujące praktyki miały miejsce od końca lat 60. do początku lat 2000. Kentler zmarł w 2008 r. Teraz okazuje się, że także sam pedagog dopuszczał się przemocy seksualnej.

Czytaj więcej: Poznaj historię legalizacji mordowania nienarodzonych dzieci

Jugendamnty wspierały sieć pedofilską?

Ponadto istniały powiązania z urzędami do spraw młodzieży (Jugendamtami) w Niemczech Zachodnich, a także z instytucjami naukowymi i specjalistycznymi towarzystwami zawodowymi oraz z częścią Kościoła protestanckiego. Są dowody potwierdzające zakwaterowanie dzieci w Domach Martina Bonhoeffera w Tybindze

– podaje niemiecki portal “dw.com”.

Pokrzywdzeni twierdzą, że sieć pedofilska działała również w jednej z protestanckich gmin w Niemczech Zachodnich, choć jest jeszcze za wcześnie, by mówić o konkretnych liczbach ofiar.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

dw.com, tvp.info, magnapolonia.org