List to pokłosie ostatniej decyzji Czarzastego. Poinformował o zawieszeniu radnych śląskiego sejmiku wojewódzkiego – Gabrielę Łacną i Rafała Porca oraz szefa partyjnych struktur w tym województwie – europosła Marka Balta.
Ze zdumieniem przyjęliśmy Twoją decyzję o zawieszeniu w prawach członka partii przewodniczącego Zarządu Wojewódzkiego Nowej Lewicy na Śląsku, Marka Balta, posła do Parlamentu Europejskiego. Jeszcze większe zdumienie budzi powód, dla którego podjąłeś tę decyzję. Jest nim zarzut, rzekoma odpowiedzialność Marka Balta za współpracę z PiS
– napisali.
Parlamentarzyści podkreślili, że taka decyzja przewodniczącego jest niezrozumiała.
Taki zarzut, sformułowany przez architekta negocjacji z PiS w sprawie Krajowego Planu Odbudowy, zawiera w sobie potężny ładunek komiczny – ale żarty na bok. Chodzi o poważną decyzję skutkującą gwałtownym wzrostem napięcia wewnątrz naszej partii i klubu. Nie potrzebujemy kłótni: potrzebujemy mądrego, wyważonego przywództwa, by sprawnie i zgodnie ze statutem sfinalizować proces połączenia byłej Wiosny i Nowej Lewicy – podkreślają posłowie i posłanki. Nie jest to łatwe zadanie, tak ze względu na sam statut, jak i zaciągnięte wcześniej (rzekomo w imieniu całej partii) zobowiązania
– podkreślili.
Co ciekawe, treść listu udostępnił były szef SLD Leszek Miller, który od dłuższego czasu dystansuje się od działań władz Nowej Lewicy.
Troche poczytałem o sytuacji w SLD i Czarzasty jednak nie ma aż tak komfortowej sytuacji.
Większość posłów starego SLD przeciw niemu, wiosenki będą za nim – bo ma im dużo dać (własną już rozwiązali), ale wiosenki przed komuszkami w partii go nie obronią do czasu zjednoczenia. https://t.co/1KDT4RBo0g
Sebastian Kaleta / fot. You Tube / Sebastian Kaleta
Wiceminister sprawiedliwości uważa, że w polskim Senacie mają prawo obradować tylko polscy parlamentarzyści. Ingerencja obcych ambasad w proces legislacyjny nie powinno mieć miejsca.
Obecność przedstawicieli ambasady Izraela i Stanów Zjednoczonych na komisji senackiej wzbudziło kontrowersje. Zdaniem Kalety, za ten stan rzeczy należy pociągnąć do odpowiedzialności marszałka Senatu.
Wizyta chargé d’affaires ambasady Izraela pani Tal Ban-Ari Yaalon w Senacie miała związek z nowelizacją Kodeksu podstępowania administracyjnego.
Kaleta wypowiedział się o senackiej komisji dotyczącej nowelizacji KPA w Polskim Radiu 24.
“Sytuacja nadzwyczajna, która nie powinna mieć miejsca w polskim Senacie. Relacje z innymi państwami są określone umowami międzynarodowymi, zwyczajami. W polskim parlamencie opinie wymieniać powinni polscy parlamentarzyści” – powiedział polityk Solidarnej Polski.
Wiceminister wyraził zaniepokojenie wizytą przedstawicieli obcych ambasad w czasie obrad senackiej komisji dotyczącej noweli KPA. Warto dodać, że przybyli oni na wyraźne zaproszenie marszałka Senatu Tomasza Grodzkiego.
“Pytań i zastrzeżeń nie należy kierować do ambasady Izraela, Każde państwo prowadzi swoją politykę zagraniczną. Zastrzeżenia należy kierować do marszałka Senatu, który tego typu procedowanie przewidział” – stwierdził.
Kaleta o wizycie obcych dyplomatów w czasie senackiej komisji dotyczącej nowelizacji KPA
Polityk Solidarnej Polski zaznaczył, że takie sytuacje przypominają najgorsze lata historii naszego kraju. Kaleta w takim samym tonie mówi o ingerencji obcych ambasad przy nowelizacji KPA.
“W polskim parlamencie, nad polskimi ustawami powinni obradować polscy parlamentarzyści. Mamy – jako naród – bardzo przykre doświadczenia historyczne z udziałem ambasadorów państw trzecich w obradach polskiego parlamentu, które zakończyły się rozbiorami” – powiedział.
Sebastian Kaleta stwierdził, że w Polsce “nie ma myślenia propaństwowego, suwerennościowego”.
W środę odbyła się wizyta chargé d’affaires ambasady Izraela pani Tal Ban-Ari Yaalon w Senacie. Z informacji przekazanej przez wyższą izbę parlamentu wynika, że rozmowy dotyczyły polskiej legislacji, konkretnie nowelizacji Kodeksu Postępowania Administracyjnego. Ministerstwo Spraw Zagranicznych sygnalizowało, iż spotkanie odbyło się bez przedstawiciela resortu, a strona rządowa nie została poinformowana o jej przebiegu.
Zdaniem przedstawicieli resortu, marszałek Senatu Tomasz Grodzki przekroczył swoje kompetencje realizując politykę zagraniczną wbrew konstytucyjnym zapisom, według których mandat do tego sprawuje prezydent oraz MSZ.
Warren Buffett w jednym z wywiadów przyznał, że “będzie kolejna pandemia”.
W rozmowie wymienia także potencjalne zagrożenia dla współczesnego społeczeństwa.
Jak podaje portal ProPublica, czołówka amerykańskich miliarderów w ubiegłych latach płaciła kuriozalnie niskie podatki w porównaniu do przeciętnych obywateli.
Buffett przyznał, że w ciągu ostatniego roku „wybuchła pandemia i nie jest to najgorszy stan, jaki można sobie wyobrazić”. Stwierdził też, że społeczeństwo ma problem z przygotowaniem się na rzeczy, które były odległe, ale które są „możliwe i będą miały miejsce”. Miliarder powiedział, że będzie kolejna pandemia.
“Będzie kolejna pandemia” Buffett wie coś, czego my nie wiemy?
Buffett w wywiadzie wymienił potencjalne zagrożenia chemiczne, biologiczne, czy cybernetyczne. Uważa, że każde z nich może być przeszkodą dla społeczeństwa. W jego ocenie nie są to rzeczy, z którymi społeczeństwo może się w pełni uporać.
“Będzie kolejna pandemia, wiemy o tym” – zapowiedział miliarder.
Billionaire Warren Buffett lays it all out.. he predicts a new pandemic worse then COVID-19..
Portal ProPublica donosi, że 25 najbogatszych Amerykanów płaciło kuriozalnie niskie kwoty federalnego podatku dochodowego. W niektórych latach rekordziści nie płacili ani centa.
Jak podliczył portal, choć w latach 2014-2018 majątek 25 najbogatszych Amerykanów wzrósł łącznie o 401 mld dolarów, zapłacili oni w tym okresie nieco ponad 13 mld dolarów podatków, czyli ok. 3,4 proc.
Dla porównania, najwyższa stawka federalnego podatku dochodowego wynosi 37 proc. Jak tłumaczy portal, dysproporcja ta wynika m.in. ze wzrostu wartości posiadanych przez nich aktywów (np. akcji własnych firm), co nie podlega podatkowi.
Intensywna trasa Konfederacji jest powtórką zeszłorocznego sukcesu. W ubiegłym roku Wakacje z Konfederacją trwały tylko tydzień, a i tak zgromadziły rzesze sympatyków partii. Teraz objazd Polski potrwa miesiąc, a Konfederacja spotka się ze swoimi wyborcami aż w 26 miejscowościach.
Wakacje z Konfederacją możliwością do poznania polityków
Politycy nie ukrywają, że jest to dla nich szansa na zbliżenie się do swoich sympatyków. Poza rozmowami o polityce i sprawach wagi państwowej, Konfederaci zapraszają na szereg innych atrakcji. W planach są zajęcia z pływania na desce z Krzysztofem Bosakiem, czy turniej siatkówki plażowej z całym składem drużyny Konfederacji. Jest to unikalna możliwość do aktywnego spędzenia czasu oraz poznania polityków w mniej formalnych okolicznościach.
Dziś przewidziane są atrakcje organizowane przez Konfederację w Rewalu. Warto śledzić profil “Wakacje z Konfederacją” na wszystkich platformach społecznościowych. Tam znajdziecie najświeższe informacje dotyczące letnich spotkań z politykami Konfederacji. W najbliższych dniach spotkać ich można:
8.07 Czwartek – Rewal
9.07 Piątek – Kołobrzeg
10.07 Sobota – Mielno
11.07 Niedziela – Ustka
Szczegółowy plan spotkań oraz mapka ze wszystkimi miejscowościami oraz datami znajduje się poniżej.
Będziecie mogli spotkać się i porozmawiać z naszymi liderami oraz zapoznać się z naszym nowym programem #PolskaNaNowo. Poniżej plan naszych spotkań👇 Bądźcie z nami! pic.twitter.com/hEmchsyzdQ
Resort zdrowia przekazuje kolejne dane dotyczące dobowych pozytywnych wyników testu na COVID-19 oraz zgonów. W czwartek Ministerstwo Zdrowia poinformowało o 93 pozytywnych wynikach testów oraz 19 zgonach.
Wśród zgonów 3 były spowodowane COVID-19, a 16 chorobami współistniejącymi.
Na czwartek 8 lipca, wskaźnik ozdrowieńców w Polsce wynosi już 2 652 372.
W poniedziałek Ministerstwo Zdrowia poinformowało o 38 przypadkach infekcji i o śmierci jednego zakażonego pacjenta. Dzień później było to 96 przypadków COVID-19 i 10 zgonów, a w środę odpowiednio: 103 i 17. W czwartek liczba osób z pozytywnym wynikiem testu zmalała do 93, natomiast do 19 wzrosła liczba zgonów pacjentów z COVID-19. Koronawirus w Polsce nie przybiera formy znanej z państw zachodu Europy. Nie odnotowano także znaczącego wzrostu zachorowań nowym wariantem Delta.
Koronawirus w Polsce
Czwartkowe dane mówią o 93 nowych przypadkach zakażeń, pochodzących z województw: mazowieckiego (17), warmińsko-mazurskiego (13), podlaskiego (8), łódzkiego (7), małopolskiego (7), pomorskiego (7), wielkopolskiego (7), zachodniopomorskiego (6), śląskiego (4), świętokrzyskiego (4), dolnośląskiego (3), lubelskiego (3), opolskiego (3), kujawsko-pomorskiego (1) oraz lubuskiego (1).
W ciągu ostatniej doby 3 osoby zmarły na COVID-19, natomiast 16 pozostałych na choroby współistniejące.
Wcześniej w czwartek resort przekazał, że w ostatnich godzinach z COVID-19 wyzdrowiało 79 kolejnych pacjentów. Tym samym wskaźnik ozdrowieńców w Polsce wynosi już 2 652 372.
Statystyki dotyczące obłożenia kwarantanny, szpitali i wykorzystania respiratorów podaje resort zdrowia.
W sprawie procedury wyboru sędziów na spotkania międzynarodowe głos zabrał Jonas Eriksson. Był on sędzią międzynarodowym w latach 2002-2018.
Zdaniem Erikssona o wyborze sędziego na konkretny mecz nie decydują jego statystyki oraz umiejętności. Były sędzia ujawnia, że często jest to wybór związany z korupcją i znajomościami.
Jonas Eriksson ujawnił tajniki pracy sędziego na swoim profilu na Instaramie.
Wybór kadr sędziowskich przydzielanych do poszczególnych spotkań budził zawsze ciekawość kibiców. Na pytania fanów odpowiada Jonas Eriksson. W swojej wypowiedzi, były sędzia krytykuje UEFA.
Były sędzia pracował w tym zawodzie w latach 2002-2018. W swoim dorobku miał występy podczas Ligi Europy, Ligi Mistrzów, mistrzostw Europy oraz mistrzostw świata.
Eriksson poruszył kwestię sposobu wyboru kadr sędziowskich najważniejszych meczy na Instagramie.
“To brudny, polityczny i fałszywy świat, w którym korupcja, znajomości i narodowość odgrywają rolę. W futbolu mówi się o fair play, szacunku, zasady są takie same dla wszystkich, a w półfinałach grają cztery najlepsze ekipy. Jednak jeśli chodzi o sędziowanie, to nie myśli się w ten sposób”
“Ci, którzy zostali wybrani do sędziowania półfinałów i finału nie są automatycznie trzema najlepszymi sędziami turnieju. Nie zawsze ci, którzy najlepiej pracują, otrzymują najwyższe oceny, zdobywają zaufanie” – dodał.
Na potwierdzenie swoich słów przypomniał, że najlepszy sędzia turnieju nie będzie sędziował finału. Były sędzia w ostrych słowach krytykuje UEFA i wyraża radość, że nie jest już częścią tego środowiska. Zdaniem Erikssena UEFA zostaje coraz mocniej przejmowana przez kontakty i powiązania polityczne.
“Decyzja podjęta przez UEFA nie ma nic wspólnego z ich pracą. Liczą się kontakty, zaplecze polityczne i pochodzenie z ważnych krajów” – zdradził Eriksson.
“Wszyscy powinni wiedzieć, że to zepsuty świat. Jestem cholernie szczęśliwy, że przestałem sędziować trzy lata temu” – spuentował.
Komuniści na całym świecie mogą bezkarnie działać i szerzyć swoje zbrodnicze zabobony, pomimo że tak naziści: odrzucali i odrzucają moralność katolicka, prześladowali i prześladują Kościół katolicki, wprowadzili dyktaturę, zlikwidowali na zajętych przez siebie terenach prawa i wolności jednostek, wprowadzili faktyczne niewolnictwo, prowadzili i prowadzą imperialistyczną politykę, w krajach demokratycznych rozbudowali swoją agenturę.
Komunizm nie ma mandatu demokratycznego
Cechą charakterystyczną komunizmu było to, że był on wszędzie narzucony siłą i nigdzie nie miał realnego mandatu demokratycznego. Przez dekady zapleczem dla globalnej rewolucji komunistycznej był ZSRR. Komunistyczne organizacje na całym świecie działały jak krajowe organizacje polityczne, ale jak sowiecka agentura.
Dziś, choć ZSRR transformował w Rosję dziedziczącą po sowietach ambicje imperialne, to widmo komunizmu dalej krąży nad światem. Instrumenty imperializmu sowieckiego są dziś wykorzystywane np. przez Rosję. Imperializm rosyjski umiejętnie nagłaśnia patologie w innych krajach i szerzy destrukcyjne dla cywilizacji nurty, by doprowadzać do osłabienia państwa uznanego za wrogie – dlatego w Polsce rosyjskie media dla Polaków popierają wszelkie lewicowe patologie, od aborcji po tęczową rewolucję. Niestety też nowym źródłem szerzenia patologii w Polsce jest też zachód (Unia Europejska i USA). Komunizm „stara się osłabić i zdezorganizować inne państwa, aby je łatwiej podbić”.
Komunizm żywi się problemami społecznymi
Komunizm zawsze żywił się i żywi pauperyzacją (czyli biedą) i krzywdą społeczną. By ludzi skłonić do akceptacji komunizmu, kreuje się sztucznie problemy społeczne – np. wprowadzając szkodliwe przepisy i wysokie podatki, blokując możliwość rozwoju, sztucznie utrzymując biedę, zakazując działalności całych gałęzi produkcji i usług, uniemożliwiając awans społeczny i dopływ świeżej krwi do elit. Takie wrogie działania były praktykowane nie tylko w PRL, ale są praktykowane nadal na Polakach od 30 lat.
Komuniści nie zrezygnowali ze swoich dążeń do przejęcia władzy. Dziś jednak, choć bezczelnie przejawiają sentyment wobec komunistycznej rzeczywistości, występują publicznie pod innym szyldami (czy to tęczowymi, czy europejskimi, czy antyfaszystowskimi). Korzystając z przychylności możnych tego świata, komuna szkoli swoje kadry, w tym i bojówkarzy – doskonale wykorzystując zdominowanie samorządów przez środowiska wrogie polskiemu patriotyzmowi, które instytucje kultury oddają skrajnym lewakom, by ci mogli galerie i teatry wykorzystywać jako swoją bazę szkoleniową.
Te wyszkolone za samorządowe pieniądze kadry lewicowych ekstremistów pozwolą na przeprowadzenie kolejnej rewolucji komunistycznej. Do przeprowadzenia rewolucji komunistycznej wystarczy nieliczna grupa komunistów – „dobrze zorganizowana na zasadach militarnej karności, kierowana niezłomną wolą i posiadająca zrozumienie celów i metod rewolucyjnego działania”. Rewolucjonistów, którzy otumanione społeczeństwo potraktują jako swoje mięso armatnie.
Komuniści do swej rewolucji wykorzystują nieświadomość ludzi
Rozmawiając z uczestnikami wielu lewicowych i pseudo liberalnych manifestacji przekonałem się, że często nie są oni świadomi tego, w czym biorą udział – dla komunistów ten stan jest idealny. Zdaniem komunistów niezadowolone masy nie muszą znać i podzielać poglądów i zamierzeń rewolucjonistów. Ważne jest tylko to, „aby masy znajdowały w programach i hasłach” lewicowych rewolucjonistów „odbicie własnych pragnień”. Lewicowi ekstremiści tak manipulują masami, by ich frustracje wykorzystywać dla swoich celów. W konsekwencji „osią propagandy komunistycznej jest wiązanie celów rewolucyjnych z konkretnymi gospodarczymi bolączkami szerokich mas ludowych i z […] politycznymi i społecznymi nierównościami”.
By przeprowadzić komunistyczną rewolucję, niezbędne jest wzbudzenie w masach niezadowolenia. Takie niezadowolenie komuniści, którzy zinfiltrowali władze, osiągają poprzez: pogorszenie sytuacji politycznej i gospodarczej, większą demoralizację władz i elit, nieumiejętność władz radzenia sobie z kryzysami, większą niewiedzę o metodach komunistycznej działalności.
Pierwszym krokiem komunistów w przygotowaniu rewolucji komunistycznej jest stworzenie sytuacji dogodnej dla rewolucji komunistycznej. By sytuacja była dogodna dla komunistycznej rewolucji, niszczone są takie instytucje życia społecznego jak: religia, moralność, rodzina, własność prywatna, patriotyzm, poszanowanie ładu i prawa politycznego, społecznego i gospodarczego.
Komuniści niszczą życie społeczne za pomocą laicyzacji, demoralizacji, apoteozy przemocy rewolucyjnej, zwalczania patriotyzmu, propagowania likwidacji własności prywatnej, internacjonalizmu i materializmu, niszczenia zachodniej cywilizacji.
Komunistycznej rewolucji sprzyja nieświadomość co do celów komunizmu, pauperyzacja (dziś sztucznie wywołana pod pretekstem walki z ”pandemią”), współpraca socjalistów z komunistami. Wybuch rewolucji komunistycznej wiąże się z destrukcją, eksterminacją elit i niszczeniem dziedzictwa kulturowego (elementy tego widać we współczesnych komunistycznych ekscesach black lives matter).
Komunistyczna rewolucja przeprowadzana jest etapami
Można wyróżnić kilka stadiów komunistycznej rewolucji. W pierwszym stadium następuje demoralizacja władz przejawiająca się w braku zdolności reakcji na wyzwania. W drugim stadium w wyniku braku aktywności władze tracą wszelki autorytet. W trzecim stadium obok pozbawionej autorytetu władzy pojawia się aspirujący do rządzenia ośrodek komunistyczny. W czwartym stadium komuniści do przejęcia władzy i rozpętania komunistycznego terroru wykorzystują niezadowolenie mas. Podczas okresu terroru motłochu komuniści budują swój aparat terroru. Po opanowaniu przez komunistów państwa rozpoczyna się imperialistyczna polityka tego komunistycznego państwa. Czas imperialistycznej agresji komuniści wykorzystują do dalszego umacniania swojej władzy.
Skutkiem komunistycznej rewolucji nie jest tylko terror komunistów, ale powszechna nędza, klęska głodu i epidemie. Komunizm „w praktyce oznacza bezprawie władz […], powszechną nędzę, krwawy masowy terror i niewolnictwo obywateli”. Komuniści swoją władzę opierają na bezpiece, powszechnym terrorze i przejęciu własności.
Po pokonaniu swoich wrogów wewnętrznych komuniści rozpoczyna agresję poza granice opanowanego przez siebie kraju (obecnie widać to w tym, jak komuna z zachodu po opanowaniu swoich krajów finansuje antypolskie działania w naszym kraju). Celem jest globalna władza komunistów i zdobycie nowego terenu do pasożytowania.
Plany komunistów znane są od ponad 150 lat. Pisał o nich już Marks. Jawnie prezentował je Stalin, głosząc, że: rewolucja w jednym kraju musi stać się zapleczem dla rewolucji w innych krajach, rewolucja musi być permanentna, proletariatem po dyktatorsku ma władać partia komunistyczna.
Najważniejszym wrogiem komunizmu katolicyzm
Komunizm jest nie do pogodzenia z katolicyzmem – dlatego dla komunistów głównym wrogiem jest Kościół katolicki. Już w latach trzydziestych komintern (czyli komunistyczna agentura bolszewików z Moskwy) nakazywał prowadzenie bezwzględnej i systematycznej walki z religią, walkę ze wtrącaniem się Kościoła w politykę i oświatę, walkę z kontrrewolucyjną działalnością organizacji katolickich, szerzenie ateizmu.
Nie da się ukryć, że tak jak dziś lewica i pseudo liberałowie, w imię demokracji i wolności, chcą odebrać prawa polityczne polskim patriotom, ta komuniści głosili, że komunizm jest wyższą formą demokracji, w której wszyscy wrogowie klasowi są pozbawieni praw politycznych. Tak jak dziś władze odmawiają obywatelom prawa do posiadania broni, tak komuniści zlikwidowali prawo posiadania broni, by tylko komuniści mieli monopol na posiadanie broni palnej. Tak jak kiedyś komuniści uwodzili ludzi hasłami socjalnymi, tak i dziś lewicowcy usiłują to robić, choć są psami łańcuchowymi międzynarodowej finansjery.
Komunizm zdobywa władze niszcząc zachodnią cywilizacje
Współczesne koalicję sił postępowych pod euro czy tęczową szmatą to też nic nowego. W 1935 Moskwa uznała, że frontalne ataki na wszystko, co zachodnie są przeciwskuteczne, i nakazała swojej komunistycznej agenturze tworzenie frontów ludowych, antyfaszystowskich czy demokratycznych, by móc skutecznie indoktrynować masy na zachodzie. Do szerzenia komunizmu sowieci wykorzystywali też ruch na rzecz dekolonizacji w koloniach i pacyfizm – Moskwa, zbrojąc się na potęgę, równocześnie wspierała pacyfizm w krajach zachodu.
Komuniści przez lata kreują niepokoje by w odpowiedniej chwili, punkcie zwrotnym historii, zrewoltowane masy wystąpiły przeciwko państwu i zapewniły władze komunistom. Gdy nie ma takiego punktu zwrotnego, to komuniści go kreują (np. w operacjach typu ”pandemia” prowadzących do masowej pauperyzacji). Powstanie ludowe musi wybuchnąć w całym kraju, by rozproszone siły państwa nie były go w stanie stłumić.
Komuniści dążą do całkowitej eksterminacji swoich wrogów
Komuniści w swojej propagandzie od ponad 150 lat nie ukrywają, że: odrzucą w swoich działaniach wszelki humanitaryzm, nie okażą litości swoim wrogom, miliony przeciwników wymordują, przed atakiem z zaskoczenia zdemoralizują siły wroga, będą szerzyli pacyfizm w szeregach wroga, a w swoich szeregach będą go zwalczali, rewolucje podporządkują centralnemu kierownictwu, zinfiltrują szeregi wojska i policji. Komuniści, choć głoszą frazesy o demokracji, to realnie wykluczają zachowanie demokracji i praw człowieka, doprowadzą do likwidacji demokracji i powszechnej nędzy (bo głodnych lepiej się zniewala niż sytych).
Komuniści otwarcie „dokonali apoteozy gwałtu jako metody swojego działania”. Komunizm „drogą gwałtu dąży do wszystkich instytucji i ideałów, na których opiera się nasza cywilizacja i nasza wolność […] takich jak religia, ojczyzna, państwo, niepodległość, wolność, sprawiedliwość, chrześcijańska moralność, chrześcijańska rodzina, prawnie nabyta własność”.
Szokujące jest to, że i dziś komuniści mogą bezkarnie działać i głosić swoje zabobony, choć ewidentnie nawołują do łamania prawa – zamachu na wolność narodu, mordów, grabieży, oszustw. „Gwałt, obłuda, podstęp, kłamstwo, wiarołomstwo, zaskoczenie, szantaż to metody komunistycznej polityki. Komuniści w swoich założeniach programowych nie uznają żadnych praw, żadnych hamulców moralnych”. Należy pamiętać, że „komuniści uznają tylko brutalną siłę”.
Wszystkie siły polityczne powinny współpracować w celu walki z komunizmem. Ważne jest to, by nieustannie poprawiać byt mas ludowych, likwidować wszelkie patologie będące przyczynami niezadowolenia społecznego, by niezadowolenie społeczne nie stało się pożywką dla komunistycznej gangreny – w tym należy upowszechniać dobrobyt i chronić klasę pracującą przed wyzyskiem.
Doskonała książka o komunizmie z IPN
Komunizm tak jak po II wojnie światowej, tak i dziś jest zagrożeniem. Niezwykle aktualna jest antykomunistyczna publicystyka. Nakładem Instytutu Pamięci Narodowej ukazała się praca Adalberta Rocka (czyli Henryka Glassa) „Mein Kampf Józefa Stalina. Rewolucyjna strategia i taktyka komunistycznego imperializmu” (w opracowaniu i ze wstępem Karola Sacewicza). Jak informuje IPN „powstała w Wielkiej Brytanii w 1949 r. praca Henryka Glassa (1896-1984) to analityczne studium poświęcone koncepcją rewolucji komunistycznej, a przede wszystkim taktycznym i strategicznym modyfikacjom wprowadzonym przez Stalina w okresie międzywojennym, wojennym oraz w pierwszych latach po zakończeniu II wojny światowej. Glass był specjalistą od problematyki komunistycznej, czołowym działaczem Centralnego Porozumienia Organizacji Współdziałających w Zwalczaniu Komunizmu, a następnie w okresie okupacji przywódcą agendy antykomunistycznej o kryptonimie „Blok”. Oparł swoją książkę na wynikach merytorycznych badań prowadzonych w II Rzeczypospolitej, na analizie publikacji z lat wojny oraz na własnym doświadczeniu wyniesionym z pracy w agendach antykomunistycznych Polski”.
Kibice reprezentacji Anglii / Fot. You Tube / Watched Walker
Kibice reprezentacji Anglii świętowali awans do finału Euro 2020. Na ulicach Londynu odbyła się publiczna celebracja pierwszego w historii angielskiej piłki finału mistrzostw Europy.
Nie wszyscy fani potrafili jednak właściwie okazać swoją radość. Londyńska policja informuje o 20 zatrzymaniach kibiców ostatniej nocy.
Głównymi przyczynami aresztowań były napaście oraz naruszenie porządku publicznego.
Nic dziwnego, że Brytyjczycy świętowali po zwycięstwie reprezentacji. Jest to pierwszy raz w historii, kiedy ich drużyna weszła do finału europejskich rozgrywek. W półfinale drużyna “Trzech Lwów” po dogrywce pokonała Danię 2:1. Ich rywalem w finałowym starciu będzie reprezentacja Włoch, która dzień wcześniej pokonała Hiszpanię po rzutach karnych. Mecz konkludujący imprezę odbędzie się na stadionie Wembley w niedzielę o godz. 21.
Sukces reprezentacji Anglii spowodował radość kibiców. Niektórzy z nich przesadzili jednak w wyrazie swoich emocji. Jak podaje londyńska policja za pośrednictwem Twittera, 20 osób zostało zatrzymanych tej nocy w stolicy Anglii.
“Funkcjonariusze dokonali 20 aresztowań za szereg przestępstw, w tym pospolitą napaść, naruszenie porządku publicznego i napaść na policjanta” – poinformowała na Twitterze londyńska policja.
20 arrests have been made by officers for a number of offences including common assault, public order and assault on police.
— Metropolitan Police Events (@MetPoliceEvents) July 8, 2021
Brytyjczycy świętowali po zwycięstwie na ulicach Londynu. Fani zatrzymali ruch uliczny na Piccadilly Circus w centrum miasta. Kibice w gestach radości zablokowali plac i wspięli się na budkę telefoniczną.
AntyPiS tych problemów nie dostrzega, neguje, że są jakieś problemy i wyzwania (oprócz bzdur o katastrofie klimatycznej itp.) – dla antyPiS jedynym problemem jest PiS. Dla groteskowej opozycji w Polsce zapanuje raj na ziemi, gdy przepędzi się PiS od koryta i samemu się do tego koryta dorwie, przy okazji nic realnie nie zmieniając.
AntyPiS z powrotem Tuska wiąże ogromne nadzieje. Moim zdaniem irracjonalne. Tusk może skłoni byłych wyborców PO, których zauroczył Hołownia do ponownego kibicowania PO, ale nie odzyska poparcia większości wyborców (w tym tych głosujących na PiS).
PO przestała być atrakcyjna dla większości Polaków i nie ma już zdolności szantażowania emocjonalnie elektoratu. Tusk może zapewni swoim kolegom z PO obecność w parlamencie (którą straciliby na rzecz Hołowni), ale nie umożliwi im powrotu do władzy.
Według informacji agencji Reutersa, w środę Węgry odrzuciły żądania Komisji Europejskiej i Parlamentu Europejskiego dotyczące uchylenia nowych przepisów zakazujących szkołom używania materiałów uznanych za promocję homoseksualizmu. Potwierdza to koniec z promocją LGBT na Węgrzech.
Premier Węgier Viktor Orban odpowiedział zachodnim krytykom nowych przepisów. Jego zdaniem mają one na celu ochronę dzieci i nie dyskryminują mniejszości seksualnych. Tego samego zdania jest szef jego kancelarii.
“Wysiłki Brukseli, aby wpuścić aktywistów LGBTQ do szkół i przedszkoli, są daremne, nie chcemy tego robić” – powiedział szef kancelarii premiera Węgier Gergely Gulyás.
Koniec z promocją LGBT na Węgrzech
W czerwcu Węgierskie Zgromadzenie Narodowe przegłosowało ustawę mającą między innymi chronić tożsamość płciową dzieci. W świetle nowych regulacji nielegalną staje się promocja homoseksualizmu, propagowanie zmiany płci lub nauczania o istnieniu innej płci niż biologiczna.
Zajęcia dotyczące spraw płci będą mogli prowadzić w szkole wyłącznie nauczyciele bądź osoby zarejestrowane w specjalnej państwowej ewidencji. Jest to odczytywane jako działanie mające nie dopuścić do wkraczania do szkół organizacji LGBT z ich agendą. Promowanie homoseksualizmu lub transseksualizmu wobec nieletnich będzie karane na równi z przedstawianiem im treści pornograficznych. Prawo na Węgrzech oznacza koniec z promocją LGBT w tym kraju.
Ustawa wprowadzona na Węgrzech obudziła falę protestów środowisk związanych z lewicą. Skrytykowały ją także duże korporacje. Są wśród nich „WeAreOpen” (Prezi i Google), a także Open For Business (w skład której wchodzą m. in. Tesco, Lego, Deutsche Bank, and Facebook).
Szefowa Komisji Europejskiej uważa, że nowe prawo „wykorzystuje ochronę dzieci jako pretekst do dyskryminacji ludzi ze względu na ich orientację seksualną”.