Aktorka z serialu HBO jest niebinarna

Bella Ramsey / Fot. Twitter

  • Osiągający szczyty popularności serial HBO MAX “The Last of Us” to ekranizacja jednej z bardzo popularnych gier o tym samym tytule.
  • Aktorka grająca postać Ellie, czyli Bella Ramsey stwierdziła niedawno, że czuje się osobą niebinarną.
  • Nie ukrywała również, że jej tzw. tożsamość płciowa jest bardzo płynna.
  • Zobacz także: Marsz dla Życia. USA gotowe na jeden z największych marszów pro-life

Jedną z gwiazd nowego serialu HBO MAX jest 19-letnia Bella Ramsey. Aktorka gra w nim dziewczynkę o imieniu Ellie. W produkcji obserwujemy jej zmagania w niezwykle nieprzychylnym, postapokaliptycznym świecie.

W ostatnim wywiadzie dla “New York Times” nastolatka stwierdziła, że jest niebinarna. Poinformowała również czytelników, że jej tzw. tożsamość płciowa jest od lat płynna. Stwierdziła, że choć nie przeszkadzało jej gdy mówiono do niej per “ona”, to już “on” sprawiało, że pojawiała się ekscytacja.

Wydaje mi się, że moja płeć od zawsze była bardzo płynna. Ilekroć ktoś nazywał mnie ‘nią’ nie zwracałam na to uwagi, ale pamiętam, że jeśli ktoś zwrócił się do mnie, jako do ‘niego’ było to trochę ekscytujące

– powiedział Bella Ramsey w wywiadzie.

Dalej Ramsey stwierdziła, że jest po prostu sobą i nie jest zainteresowana tym aby określać jej płeć, nie obchodzą jej zaimki.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

marsz.info

Lagarde apeluje o zachowawczość

Szefowa Europejskiego Banku Centralnego Christine Lagarde / Fot. Twitter

  • W trakcie zjazdu Światowego Forum Ekonomicznego w Davos omawiano kwestii inflacji.
  • Prezes Europejskiego Banku Centralnego, Christine Lagarde powiedziała, że EBC będzie utrzymywać wysokie stopy procentowe.
  • Lagarde apelowała do polityków, aby nie przeciwdziałali efektowi zacieśnienia polityki pieniężnej luźną polityką fiskalną.
  • Zobacz także: Marsz dla Życia. USA gotowe na jeden z największych marszów pro-life

W trakcie zjazdu Światowego Forum Ekonomicznego w Davos oprócz klasycznej agendy biznesowej i walki o klimat sporo miejsca poświęcono kwestii inflacji. Podczas zjazdu odbyły się liczne panele tematyczne. Wśród zaproszonych gości standardowo byli nie tylko czołowi politycy z wielu państw, ale także liderzy wielkich ponadnarodowych korporacji oraz organizacji międzynarodowych.

W Davos jest m.in. szefowa Międzynarodowego Funduszu Walutowego Kristalina Georgieva. Jak podają branżowe media, w swoim wystąpieniu powiedziała, że sytuacja gospodarcza na świecie jest mniej zła, niż obawialiśmy się kilka miesięcy temu. Zaznaczyła jednocześnie, że najbliższa aktualizacja prognoz MFW nie wykaże wyraźniej poprawy.

Czytaj więcej: Pistorius: “Zleciłem kontrolę czołgów Leopard w Niemczech”

Prezes EBC apeluje do rządów

Prezes Europejskiego Banku Centralnego, Christine Lagarde powiedziała, że EBC będzie utrzymywać wysokie stopy procentowe, dopóki inflacja nie zostanie zwalczona. Jak dodała, kluczowi gracze w gospodarce przechodzą obecnie z trybu obrony do trybu konkurencji.

Prezes EBC powiedziała, że szybszy wzrost Chin w 2023 roku może umocnić presję inflacyjną na rynkach towarowych. Drugim czynnikiem, przed którym ostrzegła jest utrzymujący się wysoki poziom wydatków publicznych w celu złagodzenia kosztów życia w Europie.

Lagarde apelowała do polityków, aby nie przeciwdziałali efektowi zacieśnienia polityki pieniężnej luźną polityką fiskalną.

Nie chcemy być zmuszani do robienia więcej, niż jest to konieczne

– powiedziała szefowa Europejskiego Banku Centralnego Christine Lagarde.

Członkowie Rady Prezesów Europejskiego Banku Centralnego zaczynają rozważać spowolnienie tempa podwyżek stóp procentowych do 25 punktów bazowych od marca.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

dorzeczy.pl, buisnessinsider.com.pl

Przekazanie K9 jednostce w Węgorzewie

Szef MON Mariusz Błaszczak / Fot. PAP/Tomasz Waszczuk. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak podsumował w Ramstein spotkanie sił koalicyjnych.
  • Państwa koalicyjne nie zdecydowały się jeszcze przekazać Ukrainie czołgów Leopard 2.
  • Przedstawiciele mają spotkać się w tej sprawie w najbliższej przyszłości.
  • Zobacz także: Marsz dla Życia. USA gotowe na jeden z największych marszów pro-life

Minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak przekazał, że w Ramstein, państwa koalicyjne nie podjęły jeszcze ostatecznych decyzji ws. przekazania Ukrainie czołgów Leopard 2.

Rozmawialiśmy w gronie 15 państw, które używają czołgów Leopard. Chcemy stworzyć koalicję tych państw. Czołgi Leopard wzmocniłyby Ukrainę. Żadne decyzje nie zapadały, jesteśmy umówieni na kolejne spotkania

– przekazał minister obrony narodowej.

Szef MON podkreślił, że przekazanie Leopardów Ukrainie, mimo sprzeciwu Niemiec, jest możliwe.

Jest nadzieja na czołgi Leopard dla Ukrainy. Jestem przekonany, że budowa koalicji zakończy się sukcesem. Sukcesem zakończyła się sprawa przekazania Ukrainie systemów Patriot

– zaznaczył Mariusz Błaszczak.

Jednocześnie minister zaznaczył, że na razie żadne decyzje nie zapadały. Przekazał jednak, że przedstawiciele państw koalicyjnych mają omawiać ten temat podczas kolejnych spotkań.

Czytaj więcej: Targi turystyczne w Madrycie. Ukraina poleca turystom odwiedzić Buczę i Irpień

Polska propozycja dla Kijowa

W ramach nowego pakietu wsparcia dla Ukrainy przestawiłem nasze polskie wsparcie polegające na tym, że będziemy w stanie zarówno wyposażyć, jak i wyszkolić żołnierzy ukraińskich do końca marca – w skali do poziomu brygady

– poinformował wicepremier.

Mariusz Błaszczak wyjaśnił, że Ukraina otrzyma wozy bojowe piechoty i czołgi T-72.

Jesteśmy w stanie zapewnić dla Wojska Polskiego ekwiwalent. Są już koreańskie czołgi K-2 i armatohaubice K-9, w tym roku będzie kolejna dostawa. Będą HIMARS-y i czołgi Abrams

– zapewnił minister Błaszczak.

Minister obrony zaznacza, że polska armia nie zostanie rozbrojona.

Kiedy do pomocy dodamy realizowany kontrakt zawarty z władzami Ukrainy przez Hutę Stalowa Wola na dostawy Krabów, to mamy wówczas do czynienia ze spójnym projektem wsparcia dla Ukrainy🇺🇦, a jednocześnie modernizacji wyposażenia Wojska Polskiego

– zaznaczył.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

twitter.com, dorzeczy.pl

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Pixabay

George Santos w listopadowych wyborach pokonał Demokratę Roberta Zimmermana, trafiając do Izby Reprezentantów Stanów Zjednoczonych. Jest on pierwszym jawnie homoseksualnym republikaninem, któremu udało się wygrać wybory do niższej izby Kongresu jako osoba, która przedtem nie sprawowała urzędu.

Szybko jednak pojawiły się pierwsze rysy na wizerunku Santosa. W swoim życiorysie miał zmyślić informację na temat tego, że jego dziadkowie przeżyli Holokaust jako żydowscy uchodźcy z Ukrainy, którzy trafili do Belgii. Kłamstwa dotyczyły także wyższego wykształcenia czy pracy na Wall Street.

Sam polityk przyznał się do oszustwa, jednak twierdząc że nie popełnił przestępstwa, nie zdecydował się na ustąpienie. Stwierdził jedynie, że każdy człowiek jest ułomny i wszyscy popełniamy błędy. W grudniu ubiegłego roku sprawą zajęła się jednak prokuratura. Wszczęto śledztwo dotyczące oszustw.

Czytaj więcej: Pistorius: “Zleciłem kontrolę czołgów Leopard w Niemczech”

Burzliwa przeszłość polityka

Prokurator okręgowy hrabstwa Nassau poinformował o zdumiewająco licznych fabrykacjach i braku spójności jeśli chodzi o życiorys polityka. Co więcej, media w USA poinformowały o dość niewygodnych dla Santosa faktach z jego historii. Reuters podał, że kongresmen piętnaście lat temu występował w brazylijskich konkursach piękności jako drag queen, występując pod pseudonimem Kitara Ravache.

Polityk zaprzecza jednak doniesieniom, pisząc na Twitterze o obsesji mediów w tej sprawie. Poinformował, że są one kompletnie nieprawdziwe.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

marsz.info, polsatnews.pl

Chiński lotniskowiec w pobliżu wyspy Guam

Chiński lotniskowiec / Fot. Twitter

Już za niecały miesiąc w Republice Południowej Afryki rozpoczną się kilkudniowe ćwiczenia wojskowe z udziałem Rosji i Chin. W dniach 17-27 lutego sojusznicze floty przeprowadzą ćwiczenia, które mają umocnić relacje pomiędzy tymi krajami.

Republika Południowej Afryki będzie gościć marynarki wojenne Chin i Federacji Rosyjskiej podczas wielostronnych ćwiczeń morskich między 17 a 27 lutego

– czytamy w oświadczeniu wojska Republiki Południowej Afryki.

Czytaj więcej: Sołowiow wpadł w amok. “Musimy wysłać wojska do Berlina”

RPA krajem wspierającym po cichu Rosję

Jak czytamy dalej w oświadczeniu południowoafrykańskiego wojska, wspólne manewry marynarek wojennych odbędą się u wybrzeży RPA w okolicach Durbanu, czyli największego portu w Afryce oraz Richards Bay.

Będą to drugie tego typu ćwiczenia w obecności trzech sił morskich. Pierwsze odbyły się w listopadzie 2019 r. w Kapsztadzie w RPA

– czytamy dalej.

W manewrach weźmie udział ponad 350 południowoafrykańskich żołnierzy z kilku służb i dywizji wraz z rosyjskimi i chińskimi odpowiednikami w celu dzielenia się umiejętnościami i wiedzą operacyjną.

Republika Południowej Afryki, jedno z mocarstw kontynentu, przyjęła neutralne stanowisko od rozpoczęcia rosyjskiej inwazji na Ukrainę 24 lutego, odmawiając przyłączenia się do potępienia Moskwy.

Ćwiczenia Chin, Rosji i Republiki Południowej Afryki noszą nazwę Operacja Mosi.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

radiomaryja.pl

Amerykanie mają dość zła cywilizacji śmierci

Marsz dla Życia w Waszyngtonie / Fot. PAP/EPA/Shawn Thew. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

Tegoroczny historyczny marsz dla życia będzie czasem żałoby i świętowania dla amerykańskich obrońców życia. Wezmą w nim udział mieszkańcy różnych stanów.

Będzie to pierwsza na taką skalę inicjatywa od czasu, gdy Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych w czerwcu ubiegłego roku uchylił wyrok w sprawie Roe vs. Wade. Dzięki tej decyzji wzmocniono ochronę nienarodzonych i uratowano życie tysięcy dzieci.

50 lat temu błędnie rozstrzygnięto sprawę Roe przeciwko Wade, w wyniku której zginęły miliony maleńkich istnień ludzkich. Teraz pamiętamy o wiele lepszy dzień, 24 czerwca 2022 r., kiedy Sąd Najwyższy uchylił Roe i przywrócił nadzieję przyszłym pokoleniom!

– powiedział senator Ted Cruz.

Czytaj więcej: Spotkanie w Ramstein. Austin: “Polska liderem w dostarczaniu ciężkiego sprzętu Ukrainie”

Kolejne stany przyjmują zakaz aborcji

Dyrektor Human Life International Polska Ewa Kowalewska, podkreśla, że mimo uchylenia tego wyroku walka o zaprzestanie tzw. aborcji w USA jeszcze się nie skończyła.

W tej chwili 14 stanów wprowadziło albo zakaz aborcji, albo mocne ograniczenie, które w efekcie daje podobne skutki. Kilka stanów jeszcze walczy – zawsze są odwołania do sądów, to jest specyfika prawodawstwa amerykańskiego. Ale są też stany, jak np. Nowy Jork, gdzie tzw. aborcja jest dostępna aż do urodzenia (a nawet w czasie urodzenia). To wszystko nie jest wcale takie proste. Dla partii demokratycznej, która w tej chwili rządzi, tzw. aborcja jest podstawowym punktem programu. Natomiast w Izbie Reprezentantów przeważyli republikanie i zgłaszają kolejne ustawy w kierunku obrony życia

– powiedziała Ewa Kowalewska.

W praktyce wyrok ten zalegalizował tzw. aborcję na życzenie co najmniej do 24 tygodnia ciąży. Dlatego 50 lat temu po raz pierwszy wyruszył Marsz. Był to sprzeciw wobec orzeczenia Sądu Najwyższego USA, legalizującego ten proceder.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

radiomaryja.pl, twitter.com

Bucza odkrywa rosyjskie zbrodnie wojenne

Ofiary rosyjskiego ludobójstwa w Buczy / Fot. PAP/EPA/Mikhail Palinchak. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • W targach międzynarodowych Fitur 2023 bierze udział 8500 firm, 755 wystawców z ponad 130 krajów i 90 oficjalnych przedstawicielstw międzynarodowych.
  • Swoje stanowisko posiada także Ukraina, której przedstawiciele nie sprzedają biletów swoim rodakom.
  • Ukraińcy zachęcają, aby odwiedzać miejsca rosyjskich zbrodni jak Buczę i Irpień.
  • Zobacz także: Holandia rozważa przekazanie F-16 Ukrainie. Władze chcą zapłacić za czołgi Leopard 2

W targach Fitur 2023 bierze udział 8500 firm, 755 wystawców z ponad 130 krajów i 90 oficjalnych przedstawicielstw międzynarodowych. Swoje stoisko ma m. in. Ukraina. Wojna, której Ukraina doświadcza od prawie roku, nie przeszkodziła jej pojawić się na targach z jasną misją: szukać sojuszników, którzy pomogą jej odbudować dziedzictwo kulturowe i historyczne zniszczone przez Rosjan.

Udział w targach ma pozwolić na nawiązanie relacji międzynarodowych oraz międzyinstytucjonalnych, które przełożą się w przyszłości na konkretne projekty związane ze wspieraniem zniszczonej Ukrainy.

Media informują, że Ukraińcy nie muszą płacić za pawilon wystawienniczy, co jest gestem solidarności ze strony organizatorów.

Czytaj więcej: Peru: Protestujący domagają się ustąpienia prezydent… powołanej w zeszłym miesiącu

Turyści upamiętnią ofiary?

“Poznaj Ukrainę” to hasło przewodnie programu wydarzeń, spotkań kulturalnych, instytucjonalnych i handlowych, które krajowa delegacja Ukrainy realizuje pod przewodnictwem prezesa Państwowej Agencji Rozwoju Turystyki Mariany Oleskiw. Agencja podała w komunikacie, że inicjatywa ma na celu uwidocznienie obecnej sytuacji w turystyce ukraińskiej, w obszarze dziedzictwa kulturowego, infrastruktury i handlu.

Zaskoczeniem może być fakt, że Ukraińcy zachęcają, aby odwiedzać miejsca, w których cały czas widać ślady zbrodniczych działań Rosji – chodzi o podkijowskie Buczę oraz Irpień.

Turystyka do tych miejsc – symboli konfliktu i okrucieństw – miałaby na celu upamiętnienie tragicznych wydarzeń

– stwierdziła Mariana Oleksiw.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

dorzeczy.pl, travelkonnections.com

Pistorius nie wyklucza czołgów na Ukrainie

Szef MON Niemiec Boris Pistorius / Fot. Twitter

Minister obrony Niemiec Boris Pistorius po spotkaniu w Ramstein, powiedział, że przedstawiciele państw określili warunki i perspektywy zakończenia wojny na Ukrainie.

Mieliśmy na celu o określenie perspektyw jak najszybszego zakończenia rosyjskiej agresji przeciwko Ukrainie 

– powiedział Boris Pistorius.

Czytaj więcej: Estonia szykuje się na najgorsze. Wzmacnia sieć schronów

Kiedy Leopardy trafią na Ukrainę?

Pytany o sprawę przekazania Ukrainie czołgów Leopard 2, przez Niemcy oraz resztę państw sojuszniczych, nie odpowiedział jednoznacznie. Podkreślił, że najważniejsze są obecnie szkolenia dla Ukraińskich żołnierzy.

W pomocy Ukrainie w walce z Rosją ważne są szkolenia, długofalowość dostaw oraz naprawa sprzętu. Siły Ukrainy muszą być gotowe, aby od razu wykorzystywać dostarczony sprzęt

– przekazał niemiecki minister obrony.

Dodał, że kwestia zezwolenia na eksport czołgów Leopard 2 była omawiana, ale nie ma decyzji w tej sprawie.

Zleciłem kontrolę czołgów Leopard w Niemczech; nie oznacza to wiele. Jest to ewentualne przygotowanie do ewentualnej decyzji o przekazaniu czołgów

– zaznaczył.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

tysol.pl

Dmitrij Pieskow

Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow / Fot. Twitter

  • Jak podają serwisy informacyjne, systemy przeciwlotnicze Pancyr S-1 oraz inne systemy przeciwrakietowe pojawiły się na dachach budynków w Moskwie.
  • Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow odsyła pytania dziennikarzy do resortu obrony.
  • Z kolei australijski gen. Mick Ryan stwierdził, że Ukraina posiada zdolność zaatakowania stolicy Rosji, lecz ma powody, aby tego nie robić.
  • Zobacz także: Powodzie na Bałkanach. Są zniszczenia i ofiary

Jak podają ukraińskie i rosyjskie serwisy informacyjne, systemy przeciwlotnicze Pancyr S-1 oraz inne systemy przeciwrakietowe pojawiły się na dachach budynków, w okolicach Kremla.

Sprzęt rozstawiono m.in. na dachu ministerstwa obrony, a także w okolicach rezydencji Władimira Putina. Na nagraniach w mediach społecznościowych widać żołnierzy zajmujących się sprzętem.

O sprawę zapytano w piątek, podczas konferencji prasowej, rzecznika Kremla Dmitrija Pieskowa. Rzecznik nie chciał jednak zabierać głosu w tej sprawie.

Proszę skierować pytanie do Ministerstwa Obrony, które jest odpowiedzialne za zapewnienie bezpieczeństwa kraju w ogóle, a stolicy w szczególności

– powiedział rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow.

Jak dodał rzecznik, to resort obrony podejmuje decyzje w tej sprawie i powinien udzielić komentarza w tym zakresie.

Czytaj więcej: Francja: Władze chcą zwalniać skazanych wcześniej, z obawy o przepełnienie więzień

Rosjanie boją się ataku na stolicę?

O przygotowaniu specjalnej obrony przeciwrakietowej przez Moskwę, media pisały po raz pierwszy przed Sylwestrem. Wówczas to rosyjskie ministerstwo obrony poinformowało o specjalnych środkach bezpieczeństwa w stolicy, gdzie w sylwestrową noc na posterunkach bojowych miało dyżurować prawie 2 tys. żołnierzy odpowiedzialnych za system obrony przeciwrakietowej Moskwy.

Na początku grudnia amerykański magazyn “Forbes” podał, że Ukraina jest w stanie zaatakować Moskwę.

Jak tłumaczyli dziennikarze, jeśli ukraińskie drony rzeczywiście biorą udział w bombardowaniach lotnisk rosyjskich sił powietrznych w odległości ponad 500 km od rosyjskiej granicy, sugeruje to, że Ukraina ma teraz środki technologiczne do uderzenia w Moskwę, która znajduje się 400 km od granicy.

To wcale nie oznacza, że Ukraina zaatakuje Moskwę. W rzeczywistości istnieją dobre powody, dla których Kijów powstrzymuje się od ataku na Moskwę. Ale możliwość ataku na tak rozległe miasto spowoduje kilka nieprzespanych nocy w stolicy

– stwierdził australijski generał Mick Ryan.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

dorzeczy.pl, forbes.com

Zbigniew Ziobro

Zbigniew Ziobro / fot. PAP/Marcin Obara

  • W tym roku 10 tys. funkcjonariuszy Służby Więziennej przejdzie szkolenie w zakresie obronności kraju.
  • Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro podkreślił, że ćwiczenia są odpowiedzią na wojnę na Ukrainie.
  • Wiceminister sprawiedliwości Michał Woś, powiedział, że funkcjonariusze Służby Więziennej będą szkoleni przez Wojska Obrony Terytorialnej.
  • Zobacz także: Estonia szykuje się na najgorsze. Wzmacnia sieć schronów

W tym roku 10 tys. funkcjonariuszy Służby Więziennej przejdzie szkolenie w zakresie obronności kraju. Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro zwrócił się z prośba przeszkolenia funkcjonariuszy do ministra obrony narodowej Mariusza Błaszczaka. Podkreślił, że zawarto w tej sprawie porozumienia.

Podczas konferencji prasowej w Ośrodku Szkolenia Służby Więziennej w Popowie, minister Ziobro podkreślił, że ćwiczenia są odpowiedzią na wojnę na Ukrainie.

Zwróciłem się, by polskie służby, które podlegają Ministerstwu Sprawiedliwości (…) były przeszkolone pod kątem zagrożenia związanego z realiami współczesnego świata, czyli tego, co dzieje się za naszą wschodnią granicą. Ufam i mam nadzieję, że tego rodzaju umiejętności i kwalifikacje, które funkcjonariusze Służby Więziennej pozyskują dzisiaj za sprawą porozumienia między resortem sprawiedliwości a resortem obrony narodowej, nigdy nie będą potrzebne, ale najważniejsze jest to, by być przygotowanym

– poinformował minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.

Czytaj więcej: Peru: Protestujący domagają się ustąpienia prezydent… powołanej w zeszłym miesiącu

WOT przeszkoli Służbę Więzienną

Wiceminister sprawiedliwości Michał Woś, powiedział, że funkcjonariusze Służby Więziennej będą szkoleni przez Wojska Obrony Terytorialnej. Ćwiczenia będą prowadzone zarówno na terenie Służby więziennej, jak i wojska.

Zależy nam na tym, aby ci funkcjonariusze, tych 30 tys. osób w Służbie Więziennej, miało jak najwyższy poziom przygotowania, także pewnej kompatybilności z bieżącym działaniem Wojsk Obrony Terytorialnej, pewnego przysposobienia, które jest konieczne

– wyjaśnił wiceminister sprawiedliwości Michał Woś.

Wiceszef resortu sprawiedliwości dodał, że priorytetem będzie wyszkolenie strzeleckie.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

radiomaryja.pl