Prezydent Andrzej Duda

Prezydent Andrzej Duda / Fot. PAP/Andrzej Lange. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Prezydent proponuje powołanie Izby Odpowiedzialności Zawodowej.
  • Prezydencki projekt zakłada równe traktowanie sędziów, niezależnie od ich statusu w sądzie.
  • Ta ręka z tym projektem wyciągnięta do posłów ma dać polskiemu rządowi narzędzie do zakończenia sporu z Komisją Europejską i odblokowania Krajowego Planu Odbudowy – podkreślił prezydent.
  • Zobacz również: Witold Waszczykowski: Amerykanie wysyłają wojsko po to, aby wojny nie było

Prezydent proponuje ustawowe zmiany w systemie sądownictwa oraz likwidację Izby Dyscyplinarnej. Nowa ustawa sądownicza, jaką proponuje prezydent, ma taktować sędziów na równi, niezależnie od ich pozycji w hierarchii sądowniczej.

Proponuję, aby izba ta została zlikwidowana, aby sędziowie, którzy dzisiaj w niej orzekają, mieli możliwość stworzoną przez pierwszego prezesa Sądu Najwyższego przejścia do wybranej przez nich izby

– powiedział prezydent Andrzej Duda.

To projekt prezydencki; ta ręka z tym projektem wyciągnięta do posłów ma dać polskiemu rządowi narzędzie do zakończenia sporu z Komisją Europejską i odblokowania Krajowego Planu Odbudowy.

Zakończenia sporu, dlatego że nie jest on nam potrzebny i że jesteśmy w tej chwili w trudnej sytuacji międzynarodowej. Zdecydowałem się na ten krok, chociaż wiem, że na pewno będzie wiele krytyki; ale ktoś musiał się tego podjąć

– dodał prezydent.

W trudnej sytuacji na naszej scenie politycznej bardzo często ostrych sporów myślę, że przygotowanie czegoś takiego było właśnie rolą prezydenta Rzeczypospolitej, dlatego się na to zdecydowałem

– dodał Duda.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

tvp.info

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Pixabay

  • Problem z zastępowalnością pokoleń oraz niechęć do imigrantów skłoniła rząd do wprowadzenia w 2019 roku Planu na rzecz Ochrony Rodziny.
  • Zeszłoroczna liczba zawartych związków małżeńskich wzrosła dwukrotnie w porównaniu do 2010 r.
  • Wszystko wskazuje, że konserwatywne rządy węgierskiego premiera pomogły odwrócić także spadkowy trend dotyczący liczby urodzeń. Obecnie współczynnik dzietności na kobietę wynosi 1,59. Cel to 2,1.
  • Zobacz także: Papież Franciszek: “Podatki są oznaką sprawiedliwości. Powinny sprzyjać redystrybucji bogactw”

Na Węgrzech w ubiegłym roku zmarło o 63 tysiące osób więcej, niż się urodziło. Odnotowano aż 155 tysięcy zgonów, czyli najwięcej od 1949 roku, a więc od momentu gdy tego rodzaju statystyki zaczęto sporządzać regularnie. Z kolei urodziło się na Węgrzech łącznie 93 tysiące dzieci, czyli o 662 więcej niż w roku 2020 (wzrost o 0,7 proc.). To najwyższy wynik od 2016 roku. Rośnie także liczba małżeństw. W ostatnim roku ślub na Węgrzech zawarło 72 tysiące par. To z kolei najwyższy wynik od 1986 roku.

30 tys. euro za rodzenie dzieci

Rząd Victora Orbana oferuje małżeństwom (z programu wykluczone są pary nieformalne) pożyczkę do 10 mln forintów (ok. 30 tys. euro). Pożyczka jest nieoprocentowana i ma być spłacana przez 20 lat.

W ciągu 5 lat od podpisania umowy jeśli urodzi się pierwsze dziecko spłata rat zawieszana jest na 3 lata i daje zwolnienie z odsetek. Po urodzeniu drugiego dziecka spłata zostaje przerwana na kolejne 3 lata, a 30 proc. pożyczki zostaje umorzone. Po urodzeniu trzeciego dziecka znika cały dług. Pomysł ten okazał się strzałem w dziesiątkę. W ciągu dwóch tygodni od startu programu 2,5 tys. par złożyło wniosek o pożyczkę. A tak wielu ślubów jak obecnie nie było od 35 lat.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Warunki jakie trzeba spełnić by skorzystać z Planu:

  • młody wiek kobiety (18-40 lat),
  • przynajmniej jedno z małżonków musi zawierać ślub po raz pierwszy,
  • minimum jedno z nich musi wykazać, że przez co najmniej 180 dni płaciło na ubezpieczenie społeczne.

Pełna rodzina to podstawa

Rozwód nie jest mile widziany. Jeśli wydarzy się taka sytuacja, w ciągu czterech miesięcy należy spłacić całość pożyczki. Gdy w przeciągu 5 lat nie urodzi się dziecko, również nie ma co liczyć na bezzwrotne pieniądze. Władza uczyniła wyjątek dla osób o potwierdzonej bezpłodności.

Kolejną zachętą do zakładania rodziny ma być zwiększenie liczby miejsc w żłobkach z 50 do 70 tysięcy.

kurier.plus, rp.pl

Stacja paliw

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. YouTube

  • Ceny paliw w Polsce wywołują reakcję wśród Polaków oraz przybyszy z przygranicznych miejscowości.
  • Koszt paliw na polskich stacjach ma zagrażać stabilności stacji niemieckich pod granicą z Polską.
  • Zagrożenie widzi Niemieckie Stowarzyszenie Stacji Paliw, które przewiduje bankructwa stacji przygranicznych.
  • Zobacz także: Niepokojące skutki programu “Mój Prąd”. Mikroinstalacje stanowią problem

Po spadku cen paliw w Polsce w wyniku obniżki podatków stanowią one obecnie łasy kąsek dla mieszkańców przygranicznych miejscowości Słowacji, Czech i Niemiec. Jednak słychać głosy strachu i niepokoju ze strony Niemieckiego Stowarzyszenia Stacji Paliw, które widzi widmo bankructw niemieckich stacji.

https://twitter.com/MarcinHenka/status/1488610581644988418

Zmiany cen paliw są szeroko komentowane w internecie.

https://twitter.com/SzczurekZelazko/status/1489198024689651719

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Budynek ISIS

Budynek ISIS / Fot. YouTube

Siły USA podczas nocnej operacji jednostek antyterrorystycznych na północy Syrii w wiosce Atmeh zabiły przywódcę ISIS. Akcja trwała dwie godziny, zginęło 13 osów w tym dzieci i kobiety. Po stronie amerykańskiej nie odnotowano strat.

Ubiegłej nocy pod moim kierunkiem siły zbrojne w północno-zachodniej Syrii z powodzeniem przeprowadziły operację antyterrorystyczną, aby chronić obywateli Ameryki i naszych sojuszników oraz uczynić świat bezpieczniejszym miejscem. 

Przywódca ISIS Abu Ibrahim al-Hashimi al-Qurayshi został „zdjęty z pola bitwy”. Wszyscy Amerykanie wrócili bezpiecznie z operacji

 – czytamy w oświadczeniu Joe Bidena.

Prezydent Joe Biden napisał na Twitterze o sile USA, wpis zamieścił też Biały dom.

Operacja zeszłej nocy jest świadectwem zasięgu i zdolności Ameryki do eliminowania zagrożeń terrorystycznych, bez względu na to, gdzie próbują się ukryć na świecie. Jestem zdecydowany chronić naród amerykański przed zagrożeniami terrorystycznymi i podejmę zdecydowane działania w celu ochrony tego kraju

– napisał na Twitterze prezydent USA.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

tvp.info

FAKE NEWS filmik z migrantami

FAKE NEWS filmik z migrantami / Fot. Media Narodowe/ Twitter

  • Filmik, który pojawił się w sieci, sugeruje, że nowo budowana zapora na granicy z Białorusią to bubel budowniczy.
  • Na filmie widać przechodzących ludzi przez ogrodzenie, które jest niższe od budowanego.
  • Internauci szybko wychwycili, że to nie jest nagranie z terenu przygranicznego.
  • Zobacz także: Roman Polko: Putin rozumie tylko język czynów

Filmowy FAKE

FAKE NEWS zamieszczony w sieci, ukazujący migrantów forsujących rzekomo mur graniczny polski z Białorusią, okazał się szybko zweryfikowany przez internautów jak i straż graniczną jako zakłamany. Parametry wysokości muru, nie zgadzają się z tymi, które rząd polski stawia na granicy.

 Nagranie nie jest z polskiego odcinka granicy

– zapewniła rzeczniczka Straży Granicznej Anna Michalska.
https://twitter.com/tvpiKorea/status/1489108512621924355

Zapora na granicy polsko-białoruskiej to odcinek 186 km długości i 5,5 m wysokości, który obecnie powstaje. Film ukazuje ogrodzenie sporo niższe niż te budowane.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Pixabay

  • Przez ostatnie 3 lata, za sprawą programu “Mój Prąd” zamontowano w domach jednorodzinnych tysiące mikronstalacji fotowoltaicznych.
  • Na tak sporą ilość przydomowych instalacji nie zostały przygotowane przestarzałe polskie linie przesyłowe.
  • Największe ilości prądu elektrycznego, panele fotowoltaiczne generują od kwietnia do października.
  • Jednym z lepszych rozwiązań dla odciążenia linii przesyłowych stanowiłby magazyny energii, lecz ich koszt jest bardzo wysoki.
  • Zobacz także: Innowacja na ulicach Warszawy. Roboty zrewolucjonizują gastronomię

W drugiej połowie 2019 r. ruszył rządowy projekt “Mój Prąd”, którego w ramach dofinansowania można było uzyskać 5 tys., a w kolejnych edycjach już 3 tys. Przez ten czas cieszył się on sporym zainteresowaniem Polaków, chętnie korzystających z okazji do montażu mikroinstalacji fotowoltaicznych na własnym gospodarstwie domowym. Niestety skala zainteresowania okazała się zbyt duża w stosunku do możliwości polskich sieci przesyłowych.

Instalacja fotowoltaiczna zbudowana na potrzeby odbiorcy indywidualnego produkuje przez większość czasu więcej energii, niż zużywa się w danej chwili w gospodarstwie domowym. Nadmiar produkowanego prądu musi być oddany do sieci, co stanowi problem. Wzrasta w niej napięcie, co może przekładać się na wyłączanie instalacji fotowoltaicznych w sąsiedztwie.

Jednym z wielu rozwiązań wynikającego z tego problemu mogłoby być zwiększenie nacisku na inwestowanie w fotowoltaikę przez przedsiębiorców. Zakłady pracują z pełną mocą, w większości przypadków, w godzinach, w których produkcja prądu z paneli fotowoltaicznych jest największa, dlatego prąd mógłby zasilać w niemal stu procentach dane przedsiębiorstwa.

Instalacje fotowoltaiczne dla biznesu są korzystnym rozwiązaniem dla firm, ale również dla społeczeństwa, w mojej ocenie nawet bardziej niż domowe mikroinstalacje. Największa produkcja energii z fotowoltaiki generowana jest w godzinach południowych, kiedy większość z nas nie przebywa w domu – jesteśmy wówczas w miejscach pracy, biurach, urzędach. Właśnie tam zużywamy duże ilości prądu – zasilane są komputery, klimatyzatory, maszyny na halach produkcyjnych, chłodnie

– zauważył Marcin Ściążko ekspert ds. Odnawialnych Źródeł Energii.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Magazyny energii rozwiążą problemy techniczne?

Wysoka autokonsumpcja zwiększa też opłacalność instalacji fotowoltaicznej. W przypadku oddawania nadmiaru prądu do sieci przez prosumentów mają oni prawo do odzyskania jedynie 80 proc. nadmiarowej produkcji. Tracą więc 20 proc. wyprodukowanej energii. Przy wysokiej autokonsumpcji zużywana jest cała wyprodukowana energia, a sieć przesyłowa nie jest dodatkowo obciążana.

Jak podkreślił w wypowiedzi dla portalu “gadzetomiania.pl” ekspert Marcin Ściążko, moc instalacji fotowoltaicznych obejmujących domy jednorodzinne jest obliczana z myślą o rocznym zużyciu. To oznacza, że od kwietnia do października, produkuje się znaczną większość prądu. Jendakże wówczas jego zużycie nie jest wysokie. Z kolei zimą, gdy zużywamy najwięcej energii, panele produkują niewielką ilość prądu. Z tego powodu Zdecydowanąwiększość energii, którą w tym okresie zużywamy, pochodzi z elektrowni konwencjonalnych.

Jednym z rozwiązań tego problemu mogłyby być także magazyny energii. Te jednak są zwyczajnie drogie i trudno spodziewać się, by klienci indywidualni zdecydowali się na inwestycję w tego typu urządzenia.

Inwestycje w fotowoltaikę dla biznesu są opłacalne, jednak wydaje się, że dobrym podejściem byłoby promowanie tego typu rozwiązań. Stawianie na odnawialne źródła energii przy jednoczesnym promowaniu wysokiej autokonsumpcji mogłoby w znacznym stopniu przyczynić się do redukcji energii koniecznej do wyprodukowania przez elektrownie węglowe.

gadzetomania.pl

Premierzy Polski i Czech- Mateusz Morawiecki i Petr Fiala

Premierzy Polski i Czech- Mateusz Morawiecki i Petr Fiala / Fot. Twitter

  • W Pradze doszło do spotkania szefów rządów Polski i Czech, gdzie podpisano porozumienie w sprawie kopalni w Turowie.
  • Obaj premierzy są zadowoleni z wyniku wspólnych rozmów i liczą na współpracę obu państw.
  • W ustaleniach, jakie są zawarte w porozumieniu, Polska ma wypłacić Czechom 45 mln euro.
  • Zobacz także: Nowa Lewica właśnie się rozpada. Gigantyczny rozłam i fala odejść z partii

Spór zakończony

Polska i Czechy kończą spór w sprawie kopalni w Turowie, który trwa od zeszłego roku. W ustaleniach, jakie są zawarte w porozumieniu, Polska ma wypłacić Czechom 45 mln euro. Przelew to warunek wycofania skargi do TSUE, która do dziś narzuca kary finansowe na kopalnię w Turowie. Premier Czech zapewnił, że skarga zostanie wycofana zaraz po otrzymaniu przelewu ustalonej kwoty dla strony Czeskiej.

Kopalnia i elektrownia Turów będą bez przeszkód dalej pracowały. Mam nadzieję, że dziś lub jutro Republika Czeska wycofa swoją skargę ws. Turowa z Trybunału Sprawiedliwości w Luksemburgu

– powiedział szef polskiego rządu.

Kończy się proces zahamowania b. dobrych relacji polsko-czeskich. Otwieramy nowy rozdział, z optymizmem patrząc w przyszłość. Tego potrzebujemy jako sąsiedzi i państwa wschodniej flanki NATO i UE

– dodał premier polski.

Polska zobowiązała się do poprawy i prac ziemnych, które mają ograniczyć straty środowiskowe i zabezpieczą mieszkańców regionu Turowa. Zapowiedziano monitorowane działanie kopalni oraz powstanie specjalny fundusz, który będzie miał zadanie dbać o region i chronić środowisko.

https://twitter.com/PremierRP/status/1489209154346663948
https://twitter.com/pisorgpl/status/1489211244636745731
https://twitter.com/TOPTVPINFO/status/1489213680780779525

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Michał Kołodziejczak

WARSZAWA SENAT KOMISJA NADZWYCZAJNA DS. INWIGILACJI / fot. PAP/Paweł Supernak

  • Michał Kołodziejczak stawił się na czwartkowym posiedzeniu senackiej komisji ds. inwigilacji
  • Polityk twierdzi, że służby inwigilowały go na polityczne zamówienie w 2019 roku za pomocą izraelskiego oprogramowania Pegasus
  • Służby miały zainstalować oprogramowanie także na telefonie znanego dziennikarza Tomasza Szwejgierta
  • Komisję powołała opozycja, a jej przewodniczącym jest Marcin Bosacki z Koalicji Obywatelskiej
  • Kołodziejczak przekonuje, że wybory parlamentarne w 2019 “były nierówne” właśnie z powodu inwigilacji jego osoby
  • Zobacz także: Nowa Lewica właśnie się rozpada. Gigantyczny rozłam i fala odejść z partii

Michał Kołodziejczak na komisji ds. inwigilacji

Afera z oprogramowaniem szpiegowskim wybuchła w grudniu 2021 roku. Dzięki informacjom agencji prasowej Associated Press na jaw wyszło, że w 2019 roku służby podsłuchiwały telefony komórkowe mec. Romana Giertycha, Ewy Wrzosek oraz senatora Platformy Obywatelskiej Krzysztofa Brejzy. Brejza pracował wówczas jako szef kampanii komitetu Koalicji Obywatelskiej przed wyborami parlamentarnymi.

Szpiegowanie mojego telefonu, prześladowanie naszego ruchu spowodowało, że wybory w 2019 roku były nierówne.

–powiedział Michał Kołodziejczak na posiedzeniu senackiej komisji.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Dlaczego tak uważam, ja odpowiem, z czym to wszystko się zbiega. Tworząc ruch Agrounia, już od od roku 2018, wiedzieliśmy, że chcemy budować związek zawodowy, że chcemy budować siłę polskiej wsi i siłę polskich rolników. W 2019 roku byliśmy przekonani, że nie możemy na tym poprzestać, że musimy iść dalej. Musimy budować partię polityczną, czego nie ukrywaliśmy od przełomu pierwszego i drugiego kwartału.

– powiedział lider ugrupowania.

Kołodziejczak tkwi w przekonaniu, że władza użyła Pegasusa w celu skojarzenia go ze służbami specjalnymi.

Mam nieodparte wrażenie, że Pagasus użyty w moim telefonie, miał na celu jedno, pokazanie posłom i rozpuszczenie im takiej informacji, że Kołodziejczak może mieć związek z jakimiś służbami. W ogóle w Polsce jest to często takie, informacje są przekazywane, że jeżeli ktoś niewygodny, dla kogoś, to pewnie ma związek albo z Rosjanami albo z Niemcami.

– dodał polityk opozycji pozaparlamentarnej.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Do Rzeczy

Nowa Lewica

Włodzimierz Czarzasty, Krzysztof Gawkowski / fot. PAP/Paweł Supernak

Nowa Lewica i rozłam

Nowa Lewica nie jest już lewicą, ale „partią jednego człowieka, czyli partią Włodzimierza Czarzastego.

– powiedział Krzysztof Rinas, samorządowiec, który także rzucił legitymacją członkowską.



W ostatnich dniach rezygnację złożyło ponad 300 członków Lewicy w Warszawie. Wszyscy pochodzą z frakcji Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Jest to niemal 90 procent aktywnych członków Nowej Lewicy w Warszawie.

– wskazuje Rinas.

Utrata tak znaczącej liczby członków to iście czarny scenariusz dla partii. Nowa Lewica praktycznie traci tym samym swoje struktury w stolicy.

Rrezygnację złożyli właściwie wszyscy przewodniczący rad dzielnicowych od największych dzielnic, czyli Śródmieścia, Mokotowa, Ochoty, Bemowa, Woli, Białołęki, Wilanowa, Ursusa i właściwie wszyscy członkowie zarządu warszawskiego.

– wyliczał polityk.

Krzysztof Rinas twierdzi, że tak wielka fala odejść to reakcja na fatalną sytuację w partii.

Nie ma to już wiele wspólnego z ideami, które powinna nieść za sobą prawdziwa socjaldemokracja. Właściwie wszystkie decyzje są narzucane z góry. Obecnie kieruje organizacją warszawską, w dużym cudzysłowie, narzucony autorytarnie komisarz (Jacek Pużuk został komisarzem w grudniu ub.r. – przyp. red). Zdecydowana część członków się z tym absolutnie nie zgadza.

– mówił zbuntowany samorządowiec.

Czarę goryczy przelała głupota Żukowskiej?

Rinas dodaje następnie, że jedną z bolączek formacji jest postać posłanki Anny Marii Żukowskiej. Buntownik podkreślił, że członkowie partii walczyli o to, aby kontrowersyjna polityk miała „bardziej wyważone wypowiedzi”, bo często są one, jak mówił, niezgodne ze zdaniem struktur.

Z kolei posłanka koła PPS Joanna Senyszyn (która odeszła z partii w grudniu) w imieniu swojego koła zaprosiła całą lewicową opozycję do współpracy.

Już jesteśmy, a będziemy w jeszcze większym stopniu, takim pasem transmisyjnym zarówno nastrojów, poglądów, postulatów demokratycznej lewicy, która dzięki temu będzie miała w Sejmie swoją reprezentację.

– mówiła.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

TVP Info

Władimir Putin

Władimir Putin / fot. PAP/EPA/ALEXEI NIKOLSKY / SPUTNIK / KREMLIN POOL. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Rosja przenosi na Białoruś kolejne 30 tysięcy żołnierzy
  • Armia rosyjska oraz białoruska wezmą w lutym udział w ćwiczeniach “Związkowa Stanowczość 2022”
  • Z nieoficjalnych informacji wynika, że granicę białoruską przekroczyły dziesiątki składów kolejowych, każdy po 50 wagonów
  • Głos w sprawie ruchów wojsk Kremla zabrał sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg
  • Zobacz także: Joe Biden wyśle dodatkowe wojska do Europy. Część z nich trafi do Polski

Rosja wysyła wojsko na Białoruś

Komentatorzy zwracają uwagę, że ostatni przerzut wojsk to największa operacja logistyczna Rosji od czasu zakończenia Zimnej Wojny. Informację o ruchach Kremla podał w czwartek sekretarz generalny NATO.

Mówimy więc o szerokim zakresie nowoczesnych zdolności wojskowych. Wszystko to zostanie połączone z corocznymi ćwiczeniami rosyjskich sił nuklearnych, które mają odbyć się w tym miesiącu.

– powiedział Jens Stoltenberg podczas czwartkowej konferencji prasowej.

Oprócz szeregowych żołnierzy, Moskwa posłała na zachód siły specjalne Specnaz, myśliwce SU-35, pociski Iskander zdolne do przenoszenia zarówno pocisków konwencjonalnych, jak i nuklearnych i systemy obrony powietrznej S-400. Te ostatnie wojsko rosyjskie rozmieści tuż przy granicy z Polską.

Przewodniczący NATO wezwał Federację Rosyjską do “złagodzenia eskalacji”.

Każda dalsza rosyjska agresja miałaby poważne konsekwencje i niosłaby za sobą wysoką cenę.

– ostrzegał Stoltenberg.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Do Rzeczy