Akcja ratownicza po trzęsieniu ziemi na pograniczu Turcji i Syrii

Akcja ratownicza po trzęsieniu ziemi na pograniczu Turcji i Syrii / Fot. Twitter

  • Trzęsienie o sile 7,8 uderzyło tuż po godzinie 4 nad ranem czasu lokalnego w poniedziałek, 23 kilometry na wschód od Nurdagi, w prowincji Gaziantep, na głębokości 24,1 kilometrów, poinformowała Służba Geologiczna Stanów Zjednoczonych (USGS). Nurdagi znajduje się wzdłuż granicy turecko-syryjskiej.
  • W Turcji zginęło co najmniej 76 osób, a ponad 440 zostało rannych – podała krajowa agencja zarządzania kryzysowego AFAD. W sąsiedniej Syrii zginęło co najmniej 111 osób, a ponad 500 zostało rannych – podała syryjska telewizja państwowa, powołując się na ministerstwo zdrowia.
  • Silne wstrząsy wtórne były odczuwalne w południowej i centralnej Turcji. Około 11 minut po uderzeniu głównego trzęsienia ziemi, najsilniejszy wstrząs wtórny o magnitudzie 6,7 uderzył około 32 kilometrów na północny zachód od epicentrum głównego trzęsienia. Kolejny silny wstrząs wtórny o magnitudzie 5,6 wystąpił 19 minut po głównym trzęsieniu.
  • Zobacz także: Blokada Mediów Narodowych. Nowe fakty. Ekspert: “Historia nie spina mi się po stronie Google”

Trzęsienie było odczuwalne w kilku krajach w regionie

Trzęsienie o sile 7,8 uderzyło tuż po godzinie 4 nad ranem czasu lokalnego w poniedziałek, 23 kilometry na wschód od Nurdagi, w prowincji Gaziantep, na głębokości 24,1 kilometrów, poinformowała Służba Geologiczna Stanów Zjednoczonych (USGS). Nurdagi znajduje się wzdłuż granicy turecko-syryjskiej, a trzęsienie było odczuwalne w kilku krajach w całym regionie, w tym w Syrii i Libanie.

W Turcji zginęło co najmniej 76 osób, a ponad 440 zostało rannych – podała krajowa agencja zarządzania kryzysowego AFAD.

W sąsiedniej Syrii zginęło co najmniej 111 osób, a ponad 500 zostało rannych – podała syryjska telewizja państwowa, powołując się na ministerstwo zdrowia. Zgony odnotowano w Aleppo, Latakii, Hamie i Tartusie.

Trwa akcja ratunkowa

Dziesiątki osób zostało uwięzionych pod gruzami, jak podaje grupa “Białych Hełmów”, oficjalnie znana jako Syryjska Obrona Cywilna, organizacja humanitarna utworzona w celu ratowania osób rannych w konflikcie. Duża część północno-zachodniej Syrii, która graniczy z Turcją, jest kontrolowana przez siły antyrządowe wskutek krwawej wojny domowej, która rozpoczęła się w 2011 roku.

Nagrania z Turcji udostępnione w mediach społecznościowych ukazują dziesiątki zawalonych budynków, podczas gdy przerażeni mieszkańcy tłoczą się na zaciemnionych ulicach pośród chaosu. Widać ratowników, którzy przy świetle latarek prowadzą akcję poszukiwawczo-ratunkową.

Dziennikarz Eyad Kourdi, który mieszka w Gaziantep i przebywał z rodzicami, kiedy trzęsienie ziemi uderzyło we wczesny poniedziałek, powiedział “czułem się tak, jakby to miało się nigdy nie skończyć”. Kiedy wstrząsy ustały, Kourdi i jego rodzice wyszli z domu będąc jeszcze w piżamach, stwierdził. Z kilkoma centymetrami śniegu na ziemi, czekali na zewnątrz w deszczu przez około 30 minut, zanim mógł wrócić do środka, aby wziąć płaszcze i buty.

Wstrząsy wtórne

Silne wstrząsy wtórne były odczuwalne w południowej i centralnej Turcji. Około 11 minut po uderzeniu głównego trzęsienia ziemi, najsilniejszy wstrząs wtórny o magnitudzie 6,7 uderzył około 32 kilometrów na północny zachód od epicentrum głównego trzęsienia. Kolejny silny wstrząs wtórny o magnitudzie 5,6 wystąpił 19 minut po głównym trzęsieniu.

Prezydent USA Joe Biden zapowiedział pomoc dla ofiar trzęsienia ziemi w Turcji i Syrii. Na razie nie ma konkretów w tej sprawie.

Wybuch gazociągu

Według doniesień, w wyniku trzęsienia ziemi doszło do eksplozji gazociągu w pobliżu miasta Kahramanmaraş w południowej Turcji. Płonie poza kontrolą, a służby ratunkowe są całkowicie przeciążone akcją ratunkową.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

RMF24, CNN

Zdjęcie ilustracyjne

Jarosław Olech został złotym medalistą Igrzyska World Games w 2017 roku / Fot. PAP/Jan Karwowski. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

W Polsce uprawia się wiele dyscyplin sportowych zarówno amatorsko, jak i zawodowo. Najpopularniejszymi z nich są piłka nożna, piłka siatkowa, skoki narciarskie, żużel, lekkoatletyka, piłka ręczna, koszykówka, tenis ziemny i sporty walki. 11 października 1919 w Krakowie powołano do życia Polski Związek Lekkiej Atletyki – pierwszą organizację sportową w niepodległej Polsce. Od tego czasu rozwinęło się u nas jak i na całym świecie bardzo wiele bardzo różnych dyscyplin sportowych.

Nasi sportowcy zdobyli w 2022 roku aż 336 medali lub miejsc w pierwszej trójce w imprezach najwyższej rangi światowej we wszystkich dyscyplinach olimpijskich, jak i nieolimpijskich. 104 złote, 110 srebrnych i 122 brązowe krążki lub miejsca na podium zdobyliśmy aż w 67 dyscyplinach sportowych, takich jak lotnictwo samolotowe, pływanie lodowe, kajakarstwo, nurkowanie swobodne, footbag, czyli gra w zośkę, wyścigi psich zaprzęgów, taniec współczesny, szybownictwo, wędkarstwo, pływanie w płetwach, boks tajski, trójbój siłowy czy lekkoatletyka. Najwięcej sukcesów jednak nie odnosili sportowcy najpopularniejsi, ale przede wszystkim nasi reprezentanci sportów mniej nagłaśnianych.

A jak to było na przestrzeni lat? Aby stwierdzić kto odnosił najwięcej sukcesów w historii polskiego sportu należy zwrócić uwagę na wszystkie dyscypliny sportu, nie tylko olimpijskie, ponieważ byłoby to niesprawiedliwe dla tych wszystkich naszych reprezentantów, którzy nie mogą walczyć o medale w najbardziej prestiżowej imprezie wszechczasów jaką są Igrzyska olimpijskie. Zwróćmy więc uwagę na największe imprezy najwyższej kategorii światowej typu mistrzostwa świata, oczywiście również Igrzyska olimpijskie, ale również na Igrzyska sportów nieolimpijskich, czyli tzw. World Games i inne gdzie startowała czołówka światowa w kategorii seniorów. Zwróćmy również uwagę tylko na sukcesy indywidualne, ponieważ nie wszyscy sportowcy mają szansę na powiększenie swojego dorobku medalowego jeszcze dodatkowo w konkurencjach drużynowych, sztafetach itp.

Po podsumowaniu wszystkich medali i zdobytych miejsc w pierwszej trójce w zawodach najwyższej rangi światowej we wszystkich dyscyplinach olimpijskich i nieolimpijskich na przestrzeni lat od początku rozwoju polskiego sportu posługując się systemem “złoto, srebro i brąz” wyszła nam bardzo ciekawa klasyfikacja medalowa.

Pierwsze miejsce i tytuł najbardziej utytułowanego naszego sportowca wszechczasów dzierży na razie… Jarosław Olech, który w trójboju siłowym zdobył aż 20 złotych medali (17 w mistrzostwach świata i 3 w Igrzyskach World Games). Trójbój siłowy to mniej znana dyscyplina siłowa polegająca na podnoszeniu ciężarów na trzy sposoby: przysiad, wyciskanie leżąc i martwy ciąg.

Tuż za nim, mający tylko o jeden złoty medal mniej znalazł się Sebastian Kawa, który w szybownictwie przelotowych zdobył aż 17 złotych medali na mistrzostwach świata w klasach 15-metrowej, wyścigowej grand prix, 20-metrowej, 13,5-metrowej, standard, klub i światowej, a także 2 złote medale na światowych Igrzyskach lotniczych.

Trzecia w naszej klasyfikacji medalowej wszechczasów znalazła się już przedstawicielka sportów bardzo znanych, dość popularnych, olimpijskich, czyli Justyna Kowalczyk, która w biegach narciarskich zdobyła 2 złote medale olimpijskie na 30 i 10 km stylem klasycznym, 2 złote medale na mistrzostwach świata w biegu łączonym i na 30 km stylem dowolnym, 4 razy zdobyła kryształową kulę za Puchar świata w klasyfikacji generalnej, 4 razy zdobyła małą kryształową kulę za Puchar świata w biegach dystansowych, jeden raz zdobyła małą kryształową kulę za Puchar świata w biegach sprinterskich i 4 razy wygrała prestiżowy cykl zawodów Tour de Ski.

Na pozostałych miejscach znaleźli się już sportowcy dyscyplin mniej znanych, ale nie tylko. W pierwszej 20-tce znaleźli się dwaj nasi najbardziej utytułowani skoczkowie narciarscy, czyli Adam Małysz i Kamil Stoch oraz dwoje naszych najbardziej utytułowanych młociarzy, czyli Anita Włodarczyk i Paweł Fajdek.

Red. Michał Jelonek, Wojciech Sumliński i Tomasz Budzyński w studiu MN.

Red. Michał Jelonek, Wojciech Sumliński i Tomasz Budzyński w studiu MN. / Fot. YouTube/MediaNarodowe

Jak można przeczytać na stronie internetowej zbiórki, pieniądze te mają posłużyć na:

1) Opłacenie najwyższej klasy prawników, którzy mają doświadczenie w procesach z koncernem Google;

2) Akcję informacyjną o blokowaniu niepoprawnych politycznie treści;

3) Stworzenie alternatywnego kanału informacji z internautami, którzy na co dzień oglądali nasze materiały;

To już nie pierwsze działanie globalnego koncernu internetowego, uderzające w Media Narodowe. Cenzurowane są też inne prawicowe media. Na łamach naszego portalu nie raz pisaliśmy o kontrowersyjnych blokadach nakładanych przez YouTube na media takie jak PCh24 czy wRealu24.

Potrzebujemy wsparcia naszych widzów, aby wynająć najlepszych prawników, którzy pomogą nam w starciu z wielkim koncernem jakim jest Google (właściciel platformy YT.com) – czytamy na stronie zbiórki.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Przemysław Czarnek

Przemysław Czarnek / Fot. YouTube

  • Zdaniem ministra rozwój tego typu narzędzi musi skończyć się zakazem korzystania ze sprzętów elektronicznych w szkołach.
  • Sztuczna inteligencja to szansa. Nowoczesność jest po to, żeby ją wykorzystywać. Potrzebny jest jednak większy nadzór w szkołach – podkreślił w wypowiedzi dla Polsat News.
  • Jeśli mówimy o tym czacie, który pisze wypracowania to siłą rzeczy jedynym rozwiązaniem jest więcej pracy w szkole niż poza nią – stwierdził minister.
  • Zobacz także: Prof. Czachorowski: Kolejny etap globalnej idiokracji

Rewolucja?

Sztuczna inteligencja prezentuje coraz szersze możliwości. Najnowszym produktem w tej kwestii jest Chat GPT. Zdaniem ministra rozwój tego typu narzędzi musi skończyć się zakazem korzystania ze sprzętów elektronicznych w szkołach.

Zakaz korzystania z telefonów pozwala na pewien nadzór. Rada Dzieci i Młodzieży w ciągu ostatnich kilku miesięcy zrobiła rozpoznanie, które zleciłem i będzie rekomendowała rozwiązania w zakresie ograniczenia lub całkowitego wykluczenia prywatnego sprzętu elektronicznego w szkole – powiedział Czarnek.

Jednocześnie ocenił, że sztuczna inteligencja może być szansą dla rozwoju.

Sztuczna inteligencja to szansa. Nowoczesność jest po to, żeby ją wykorzystywać. Potrzebny jest jednak większy nadzór w szkołach – podkreślił w wypowiedzi dla Polsat News.

Jak zareagują szkoły?

Jego zdaniem rozwój nowoczesnych technologii powinien wymusić ograniczenie zadań, jakie uczniowie otrzymują do zrobienia w domu.

Jeśli mówimy o tym czacie, który pisze wypracowania to siłą rzeczy jedynym rozwiązaniem jest więcej pracy w szkole niż poza nią – stwierdził minister.

Inną ze zmian w polskim systemie szkolnictwa, za jaką opowiada się szef resortu edukacji, to ograniczenie biurokracji.

Trzeba dążyć do tego, żeby było więcej nauczyciela w szkole, a nie w domu, więcej nauczyciela dla ucznia i mniej dla biurokracji. Więcej pracy w szkole, zdecydowanie mniej w domu – wskazał.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Polsat News

Papież Franciszek

Papież Franciszek / Fot. You Tube/ Paweł G

Zobacz także: Franciszek w Kongo: “Bądźcie świadkami miłosierdzia i pojednania”

Papież Franciszek stwierdził, że homoseksualizm “nie jest przestępstwem, ale grzechem”, a jego penalizację uznał za “niesprawiedliwą”. Nie zgadzają się z tym władze państwa, które właśnie odwiedził.

Jeśli papież przyjedzie tutaj i powie nam, że małżeństwo tej samej płci, homoseksualizm są legalne, my powiemy: nie – powiedział minister informacji Michael Makuei Lueth, jeszcze przed przylotem papieża.

Polityk dodał również, że “małżeństwa” osób tej samej płci są bezbożne.

Homoseksualizm jest nadal uważany za przestępstwo w ponad 50 krajach świata.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Interia

Przyciski klawiatury komputerowej.

Klawiatura / Fot. Gerd Altmann /Pixabay

Zobacz także: Blokada Mediów Narodowych. Prezes Ordo Iuris: “Konieczność ustawowej ingerencji”

Nowe prawo dotyczy wszelkich stron internetowych, których zawartość zawiera co najmniej 33,3% materiałów pornograficznych. Ustawa nie precyzuje, jak te 33,3% miałoby być obliczane.

Każdy podmiot komercyjny, który świadomie i celowo publikuje lub dystrybuuje w Internecie materiały szkodliwe dla nieletnich ze strony internetowej, która zawiera znaczną część takich materiałów, zostanie pociągnięty do odpowiedzialności, jeśli podmiot ten nie przeprowadzi rozsądnych metod weryfikacji wieku osób próbujących uzyskać dostęp do tych materiałów – zapisano w ustawie.

Co ciekawe, część mediów zaniepokoiła się już “w jaki sposób osoby nieposiadające ważnego prawa jazdy lub innego dokumentu wydanego przez rząd mogą uzyskać dostęp do pornografii online w Luizjanie”.

Laurie Schlegel, stanowy polityk, który współtworzył ustawę, pod koniec ubiegłego roku we wpisie w mediach społecznościowych stwierdził, że weryfikacja wieku jest “koniecznością, aby chronić dzieci przed niebezpieczeństwami pornografii online”.

Senator Mike Lee przedstawił pod koniec ubiegłego roku projekt ustawy, która w podobny sposób wymagałaby weryfikacji wieku, ale na poziomie krajowym. Dodatkowo, przedstawił on projekt ustawy, która ma zmienić definicję tego, co jest uważane za “obsceniczne” w ramach ustawy o komunikacji z 1934 roku.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Ordo Iuris, npr.org

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Flickr

  • Prof. Czachorowski ocenił, że “współczesny człowiek ma problemy nie tylko praktyczne, ale także teoretyczne z najprostszymi zagadnieniami moralnymi”.
  • Z jednej strony zmierza się do biomedycznego poprawienia człowieka, za pomocą wpierw środków farmakologicznych. Z drugiej zaś ma się zamiar poprawić człowieka przy pomocy tak zwanej sztucznej inteligencji – zauważył.
  • Skomentował teżzaprezentowanie ChatBOTa. – Nietrudno zgadnąć, że to kolejny etap globalnej idiokracji. Bo już nawet sztuka czytania, pisania i rozumienia tekstu zaniknie, skoro to nie będzie konieczne, a człowieka zastąpi maszyna mieląca zadane jej dogmaty – ocenił.
  • Zobacz także: Blokada Mediów Narodowych. Prezes Ordo Iuris: “Konieczność ustawowej ingerencji”

“Konsumpcyjna cywilizacja techniczna” w walce o nowego człowieka

Prof. Czachorowski ocenił, że “współczesny człowiek ma problemy nie tylko praktyczne, ale także teoretyczne z najprostszymi zagadnieniami moralnymi”.

Dość tu wspomnieć przedłużające się przyćmienie rozumu wobec obowiązku szacunku wobec życia człowieka przed narodzeniem – zwrócił uwagę.

W swoim felietonie poruszył także kwestię kształtowania kolejnych pokoleń.

Już myślimy o tym pewnie, co będzie dalej, kiedy nasi milenialsi przejmą stery. Ich umysły są formowane w szkołach wedle kryteriów przeważającej dzisiaj cywilizacji technicznej. Pędzi ona w kierunku maksymalnego uprzyjemnienia nam życia, uwolnienia nas od wszelkich wysiłków. Tymczasem dobro człowieka jako człowieka jest trudne, trzeba się natrudzić, aby je osiągnąć, aby osiągnąć pełny rozwój naszego człowieczeństwa. Konsumpcyjna cywilizacja techniczna nie chce tego wysiłku. Wszystko ma być łatwe, na wyciągnięcie dłoni – podkreślił.

Jego zdaniem “konsumpcyjna cywilizacja techniczna” zmierza do dwóch celów.

Z jednej strony zmierza się do biomedycznego poprawienia człowieka, za pomocą wpierw środków farmakologicznych. Z drugiej zaś ma się zamiar poprawić człowieka przy pomocy tak zwanej sztucznej inteligencji. To określenie, stworzone jeszcze w latach 50. poprzedniego stulecia jest wpierw świadectwem niezrozumienia co to jest inteligencja. To właśnie braki w klasycznym wykształceniu filozoficznym stoją za przypisywaniem inteligencji tworzonym przez ludzi maszynom – stwierdził..

Globalna idiokracja

Prof. Czachorowski przywołał sprawę ChatBOTa – wykorzystującego sztuczną inteligencję programu, który ma tworzyć całe wypracowania, artykuły itp. W jego opinii takie działania “to kolejny etap globalnej idiokracji”.

Jakie są konsekwencje takich urządzeń dla wypracowania sprawności umysłowej? Nietrudno zgadnąć, że to kolejny etap globalnej idiokracji. Bo już nawet sztuka czytania, pisania i rozumienia tekstu zaniknie, skoro to nie będzie konieczne, a człowieka zastąpi maszyna mieląca zadane jej dogmaty. Wszystko ma się dziać, oczywiście, wedle zasad politycznej poprawności, bo to przecież prorocy z Krzemowej Doliny pracowali nad sposobem funkcjonowania ChatBOTa – wskazał..

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Radio Maryja

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Flickr

  • Na niektóre rzeczy nie mamy wpływu, ale to nasze służby powinny decydować o kontrolach i kontrolować to zgodnie z przepisami, tak żeby zboże złej jakości nie trafiało do Polski – podkreślił Jędrejek.
  • Przypomniał, że latem rządzący twierdzili, iż zboże z Ukrainy tylko przechodzi przez Polskę i ma być rozprowadzane dalej. Ostatecznie okazało się, że “korytarz solidarnościowy stanowi tylko około 2 procent”.
  • Jak zauważył, “dopiero na początku grudnia podjęto decyzję, aby wstrzymać zboże techniczne, które niby jest wstrzymane, ale w dalszym ciągu jadą niektóre transporty”.
  • Zobacz także: Blokada Mediów Narodowych. Prezes Ordo Iuris: “Konieczność ustawowej ingerencji”

Rząd oszukał rolników?

Jego zdaniem “protesty powinny być dla rządu podporą w negocjacjach z Unią Europejską”.

Na niektóre rzeczy nie mamy wpływu, ale to nasze służby powinny decydować o kontrolach i kontrolować to zgodnie z przepisami, tak żeby zboże złej jakości nie trafiało do Polski. My nawet proponujemy rozwiązania i proponujemy, żeby kukurydzę złej jakości przerabiać na bioetanol. Jest to jakaś dywersyfikacja – stwierdził Jędrejek.

Przypomniał, że latem rządzący twierdzili, iż zboże z Ukrainy tylko przechodzi przez Polskę i ma być rozprowadzane dalej. Ostatecznie okazało się, że “korytarz solidarnościowy stanowi tylko około 2 procent”.

Już w czerwcu i lipcu pytaliśmy, dlaczego tak dużo zboża wpływa do naszego kraju, bo to może zachwiać naszym rynkiem. Wtedy nam wmawiano, że jest korytarz solidarnościowy i wszystko idzie do krajów trzecich oraz osób potrzebujących, tak więc zagrożenia nie ma. Okazało się, iż całe zboże trafiało do Europy, ale z uwagi na to, że na szlaku jest Polska, to praktycznie wszystko zostało u nas, a korytarz solidarnościowy stanowi tylko około 2 procent. Bardzo źle się stało, bo to zboże powinno trafić do ubogich krajów – wskazał Gustaw Jędrejek.

Rolnicy protestują. Rząd powoli się ugina?

Jak zauważył, “dopiero na początku grudnia podjęto decyzję, aby wstrzymać zboże techniczne, które niby jest wstrzymane, ale w dalszym ciągu jadą niektóre transporty”.

Władze tłumaczą, że zboże techniczne jedzie do biogazowni albo fabryk brykietu. Dowodów na to nie ma. Wiemy, że i zboże, i rzepak są różnej jakości, a w tej chwili jest jeszcze gorzej, bo doszła kukurydza, która jest skoszona, ładowana na wagony i przywożona do Polski bez suszenia, a więc nieraz ona jest w stanie rozkładu – poinformował.

Polscy rolnicy zorganizowali strajk w związku z niekontrolowanym importem zboża ze Wschodu. Rolnicy podkreślają, że napływ taniego ziarna z Ukrainy doprowadził do załamania cen, które uderza w polskich rolników, ponieważ nie mogą sprzedać tego, co zebrali w 2022 roku. Protestowano m.in. w Medyce.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Radio Maryja

Red. Michał Jelonek.

Red. Michał Jelonek. / Fot. Media Narodowe

Zobacz także: Blokada Mediów Narodowych. Prezes Ordo Iuris: “Konieczność ustawowej ingerencji”

Jak poinformował Szczęsny, koncern Alphabet (właściciel YouTube’a) nałożył karę “za omijanie ograniczenia publikowania nowych treści za pomocą innego kanału”. Ujawnił też treść maila, w którym zarzuca się Mediom Narodowym “powtarzające się naruszenia”. Jak zwrócił uwagę, “kanał nie miał żadnych ostrzeżeń, wcześniejsze wygasły – nie próbowano omijać żadnych restrykcji”.

Coś mi się nie spina. Google mówi o omijaniu ograniczeń, ale MN dostały maila o “powtarzających się naruszeniach” mimo braku aktywnych ostrzeżeń. Jedno wyklucza drugie. Jak na razie, to historia nie spina mi się po stronie Google. Wysłałem już maila z prośbą o wyjaśnienia – napisał Szczęsny.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Wicepremier Mariusz Błaszczak i barwy UPA w Kijowie

Wicepremier Mariusz Błaszczak i barwy UPA w Kijowie / Fot. Twitter

Zobacz także: Blokada Mediów Narodowych. Prezes Ordo Iuris: “Konieczność ustawowej ingerencji”

W piątek w Kijowie wicepremier Mariusz Błaszczak złożył kwiaty przed miejscem mającym rzekomo upamiętniać “poległych za Ukrainę”. Uwagę zwraca fakt, że zamiast barw Ukrainy jest tam wyeksponowana symbolika ludobójczej UPA, odpowiedzialnej za bestialskie mordy na Polakach w czasie II wojny światowej.

Pierwotnie można było to zobaczyć na zdjęciach opublikowanych przez ministerstwo obrony narodowej na Twitterze. Jednak oryginalny wpis został skasowany. Zamiast tego pojawił się nowy, gdzie kadr nie obejmuje elementów w czerwono-czarnych barwach. Oryginalne fotografie można zobaczyć na profilu WarNewsPL.

Przypomnijmy, że według ustaleń portalu Interia.pl, podczas wspólnej wizyty prezydentów Polski i Ukrainy, Andrzeja Dudy i Wołodymyra Zełensiego na Cmentarz Orląt Lwowskich w styczniu br., „z nekropolii zniknęły czerwono-czarne flagi”. Charakterystyczna symbolika OUN-UPA jest na nim od dłuższego czasu eksponowana, szczególnie tam, gdzie spoczywają również Ukraińcy polegli w ostatnich latach podczas walk z Rosją – przypomina portal Kresy.pl.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Twitter, Kresy.pl