Siostra Diogena Tereshkevych pociesza ludzi przesiedlonych ze wschodniej Ukrainy podczas alarmu przeciwlotniczego w zachodnioukraińskim mieście Lwów w schronu przeciwbombowym

Siostra Diogena Tereshkevych pociesza ludzi przesiedlonych ze wschodniej Ukrainy podczas alarmu przeciwlotniczego w zachodnioukraińskim mieście Lwów w schronie przeciwbombowym / Fot. Twitter

  • Częścią skutków trwającego rosyjskiego ataku militarnego na Ukrainę jest całkowite lub częściowe zniszczenie kościołów w tym kraju.
  • Religión Digital poinformował, że 183 miejsca kultu religijnego, w tym trzy świątynie katolickie, zostały poważnie uszkodzone lub zniszczone przez rosyjską ofensywę.
  • W marcu rosyjski czołg ostrzelał grekokatolicki budynek Caritasu we wschodnioukraińskim porcie Mariupol, zabijając siedem osób.
  • Zobacz też: Natalia Sadowska zdobywa kolejny już dziewiąty medal MŚ w warcabach

Częścią skutków trwającego rosyjskiego ataku militarnego na Ukrainę jest całkowite lub częściowe zniszczenie kościołów w tym kraju. Powołując się na Państwową Służbę Spraw Etnicznych i Wolności Sumienia Ukrainy, Religión Digital poinformował, że 183 miejsca kultu religijnego, w tym trzy świątynie katolickie, zostały poważnie uszkodzone lub zniszczone przez rosyjską ofensywę.

Według raportu budynki religijne stały się „celami wojskowymi”, a większość z tych, które zostały zbombardowane, znajduje się w obwodach donieckim (45), ługańskim (40), kijowskim (34) i charkowskim (25).

Ataki

Większość ataków rakietowych skoncentrowała się na “Rosyjskim Kościele Prawosławnym”, który oficjalnie odłączył się od “Patriarchatu Moskiewskiego” pod koniec maja: 127 jego budynków zostało całkowicie lub częściowo zniszczonych. Według wykazu opublikowanego przez agencję bombardowane były także 22 zbory protestanckie, 19 niezależnych religijnych budynków prawosławnych (autokefalicznych) oraz trzy kościoły katolickie, w tym cerkiew greckokatolicka w Irpinie pod Kijowem.

W marcu pocisk moździerzowy uderzył w rezydencję biskupa w Charkowie, na północnym wschodzie kraju. W diecezji kijowsko-żytomierskiej wybuch wybuchu roztrzaskał okna seminarium, które według napływających informacji, mieli splądrować rosyjscy żołnierze. W tym samym miesiącu rosyjski czołg ostrzelał grekokatolicki budynek Caritasu we wschodnioukraińskim porcie Mariupol, zabijając siedem osób.

Tymczasem wedle niektórych, Rosja reprezentuje w tym konflikcie konserwatyzm.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Breitbart

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Wilderness Society

  • Wielkie rzeki w Polsce są obecnie dotknięte suszą hydrologiczną, przy niskim poziomie wody i wilgotności gleby nieprzekraczającej 15 proc.
  • Niedawne badanie stanu polskich rzek przyniosło „najgorsze wyniki od 2015 roku”.
  • Z opublikowanego w lipcu raportu Wspólnego Centrum Badawczego Komisji Europejskiej wynika, że ​​dotkliwa susza zagraża prawie połowie UE.
  • Zobacz też: Ile Polacy wydali z własnej kieszeni na pomoc ukraińskim uchodźcom?

Wielkie rzeki w Polsce są obecnie dotknięte suszą hydrologiczną, przy niskim poziomie wody i wilgotności gleby nieprzekraczającej 15 proc. Tak wynika z informacji Polskiego Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej (IMiGW-PIB).

W oświadczeniu na swoich kanałach społecznościowych IMiGW-PIB ujawnił, że niedawne badanie stanu polskich rzek przyniosło „najgorsze wyniki od 2015 roku”.

Obecnie 298 gmin złożyło odwołania lub nałożyło ograniczenia w korzystaniu z wody w celach innych niż bytowe. W dniu 21 lipca w 214 na 600 stacji wodomierzowych odnotowano przepływ niższy od średniej z najniższych przepływów rocznych, co IMiGW-PIB uznało za najgorszą od pięciu lat. W związku z tym ostrzeżenia o suszy hydrologicznej wydano dla 49 zlewni.

Największe rzeki Polski zostały dotknięte suszą hydrologiczną (kolor szary).
Źródło: IMGW-PIB

Susza dotknęła największe polskie rzeki San, Bug i Wartę oraz ich zlewnie. W środkowej części Odry i w zlewni Warty susza była obecna już w maju. Coraz więcej ostrzeżeń przed suszą pojawia się również dla Wisły, najdłuższej polskiej rzeki.

IMiGW-PIB zwrócił uwagę, że ze względu na nierównomierny rozkład opadów, problem suszy nie zniknie, a jedynie zostanie zatrzymany “czasowo i lokalnie”.

Nie tylko Polska

Z opublikowanego w lipcu raportu Wspólnego Centrum Badawczego Komisji Europejskiej wynika, że ​​dotkliwa susza zagraża prawie połowie UE. Według raportu 46 proc. obszaru UE jest narażone na ostrzegający poziom suszy, a 11 proc. na wyższy, alarmujący poziom suszy.

Autorzy raportu ostrzegają, że poważna susza w Europie wciąż się nasila, a ciężkie warunki są powiązane z częstotliwością ekstremalnych fal upałów. W raporcie dodano, że Polska należy do krajów, które mogą ponieść konsekwencje, takie jak mniejsze zbiory.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Remix News

Zdjęcie ilustracyjne

Od lewej: Natalia Pacierpnik, Klaudia Zwolińska i Dominika Brzeska / Fot. FB Klaudia Zwolińska-Canoe Slalom Athlete

Zobacz także: MŚ w płetwach kończymy z 4 medalami. Szymon Kropidłowski dwukrotnie złoty

Przejazd Polek od 30:15 min.

W niemieckim Augsburgu rozpoczęły się 42. mistrzostwa świata w kajakarstwie górskim w konkurencjach slalomowych. Zawody rozgrywane będą w dniach 26–31 lipca. Reprezentacja Polski już pierwszego dnia zdobyła brązowy medal w konkurencji drużynowej K-1 kobiet za sprawą Klaudii Zwolińskiej, Natalii Pacierpnik i Dominiki Brzeskiej. To pierwszy w historii tej imprezy krążek zdobyty w tej rywalizacji przez zespół kobiecy. Dotychczas zdobywaliśmy tylko medale indywidualnie lub przez drużyny męskie. Tercet Zwolińska, Pacierpnik i Brzeska powtórzył sukces z majowych mistrzostw Europy w słowackim Liptowskim Mikulaszu, gdzie również był trzeci. W Augsburgu Polki uzyskały wynik 109.25 sekund zaliczając 2 sekundy karne co pozwoliło im zająć najniższe miejsce na podium. Triumfowały Niemki (102.78), a druga lokata przypadła Słowenkom (105.26), obydwa zespoły uzyskały bezbłędny przejazd.

 Nie kalkulowałyśmy, które możemy być, tylko skupiłyśmy się, aby dobrze zjechać według założeń trenera. Mamy bardzo równy i mocny team. ME to już dawno zamknięty rozdział. Na MŚ chcę jeszcze popłynąć najlepiej, jak potrafię, “sprzedać” swoje umiejętności i być zadowolona na mecie ze swojego przejazdu 

– powiedziała po zdobyciu medalu Natalii Pacierpnik 33-letnia kajakarka KKK Kraków dwukrotna wicemistrzyni Europy w drużynie.

W konkurencjach drużynowych płynęły jeszcze nasze dwa męskie zespoły. W K-1 Michał Pasiut, Jakub Brzeziński i Dariusz Popiela zajęli dziewiąte miejsce ex aequo z Austrią, tracąc 9.99 sekund (w tym 6 sekund karnych) do triumfujących Niemców. Na tej samej pozycji uplasowali się w C-1 Grzegorz Hedwig, Kacper Sztuba i Michał Wiercioch, tracąc do pierwszych Słoweńców ponad 18 sekund (w tym 12 sekund karnych).

Wyniki mistrzostw

Ks. Stanisław Małkowski

Ks. Stanisław Małkowski / Fot. Wikimedia Commons

Zobacz także: Górniczy związkowiec wytyka rządowi niespójność ws. górnictwa węglowego. “To wszystko stoi w sprzeczności”

Działacz opozycji antykomunistycznej w PRL

Ksiądz Małkowski urodził się w rodzinie inteligenckiej z tradycjami. Dom i szkoła uchroniły jego dzieciństwo od wpływów rosyjskiej kolonii, jaką była ówczesna „Polska” ludowa. W liceum zainteresował się polityką. Usiłował zostać zakonnikiem, przełożeni odsyłali go jednak na studia. Ukończył socjologię na Uniwersytecie Warszawskim. Zawodowo pomagał dzieciom z rodzin patologicznych. W 1970 roku związał się ze środowiskami opozycyjnymi (KIK, Wojciechem Ziembińskim, ROPCiO, KPN, Jackiem Kuroniem i Adamem Michnikiem – szybko jednak wyzbył się złudzeń co do liderów lewicowej opozycji). Od chwili nawiązania kontaktów z opozycją był zastraszany, zwalczany i inwigilowany przez SB. Aktywność polityczna księdza nie zyskała sympatii ani prymasa Wyszyńskiego, ani prymasa Glempa (prymas zabronił księdzu Małkowskiemu w latach 1984-1989 nauczania). Doceniali go jednak inni zaangażowani w walkę z komuną księża (w tym i ksiądz Jerzy Popiełuszko). Zdaniem księdza Małkowskiego krytyczni wobec komunizmu księża byli osamotnieni w III RP.

Aktywny patriota w III RP

W III RP kardynał Nycz krytykował aktywność księdza przy krzyżu na Krakowskim Przedmieściu i twierdził, że zakaz wydany przez prymasa Glempa jest aktualny. Arcybiskup Głódź uznał księdza Małkowskiego za persona non grata w diecezji warszawsko-praskiej za popieranie lustracji. We współczesnej Polsce ksiądz Małkowski czuje się bardziej osamotniony i bezbronny niż w latach PRL.

Zdaniem księdza Małkowskiego antyklerykalizm jest dziś promowany, by frustrację ludzi skupić na Kościele i oddalić od władzy. Hierarchia kościelna ten stan akceptuje, bo wyznaje filozofię świętego spokoju. By walczyć z antyklerykalną agresją, ksiądz Małkowski zaangażował się w obronę krzyża na Krakowskim Przedmieściu [z wypowiedzi duchownego widać, że ignorował on całkowicie to, że dla obrońców „krzyża” „krzyż” był tylko substytutem, symbolem, który potraktowali instrumentalnie, symbolem wyzutym z katolickiego przesłania].

Bardzo liczył na PiS

11 lat temu podobnie jak wielu innych polskich patriotów i katolików nadzieje dla Polski ksiądz Małkowski widział w PiS [irracjonalnie idealizując tę partię]. PO duchowny uważał za zło wcielone, złoczyńców, obłudników i cyników. Duchowny obarczał PO odpowiedzialnością za zamordowanie polskich polityków w Smoleńsku. PO wywoływała w księdzu Małkowskim odruchy wymiotne, a PiS nie. Zdaniem duchownego prezydent Komorowski, który ekskomunikował się swoim poparciem dla aborcji i in vitro, świętokradczo przyjmuje komunie [takiego samego zachowania Jarosława Kaczyńskiego popierającego kompromis aborcyjny duchowny już nie zauważał]. Dla duchownego politycy PO byli z natury źli, wszystko, co robili ma na celu czynienie zła (nawet jak były to jakieś pożądane zachowania).

Dodatkowo dla księdza Małkowskiego, gorącego zwolennika intronizacji Chrystusa, zwycięstwo PiS w wyborach było niezbędne dla przeprowadzenia intronizacji. Jak sam ksiądz Małkowski mówi „szanse na intronizację obecnie upatruje w dojściu do władzy PIS-u”. Duchowny przypomniał, że inicjatywę w Sejmie zgłosił nieżyjący już poseł PiS monarchista Artur Górski, a poparcie dla projektu Jarosław Kaczyński uzależnił od poparcia biskupów. Plany intronizacji pokrzyżował sprzeciw biskupów agentów SB Życińskiego, Pieronka i Głódzia [czyli car Jarosław był dobry, tylko bojarzy biskupi byli źli].

Wywiad rzekę z księdzem Małkowskim za kończy tekst Leszka Szymowskiego opisujący prześladowania SB dokonywane przez morderców księdza Jerzego Popiełuszki pod adresem księdza Małkowskiego.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

SG pomaga dzieciom swoich ukraińskich kolegów

Ukraińskie dzieci pod opieką Straży Granicznej / Fot. Youtube/Straż Graniczna

  • Według danych Polskiego Instytutu Ekonomicznego (PIE) ponad trzy czwarte dorosłych Polaków było zaangażowanych we wspieranie i wydanie 9-10 miliardów złotych na pomoc ukraińskim uchodźcom od początku rosyjskiej inwazji 24 lutego.
  • Podana kwota stanowi 0,34-0,38 proc. PKB Polski w 2021 r.
  • Szacunkowy łączny roczny koszt, jaki polski rząd poniósł na pomoc uchodźcom, wraz z kwotą wydatków ponoszonych przez naród polski, przez trzy miesiące od wybuchu wojny, wynosi 25,4 mld złotych.
  • Zobacz też: Bąkiewicz zaprasza na Marsz Powstania Warszawskiego [+WIDEO]

Według danych Polskiego Instytutu Ekonomicznego (PIE) ponad trzy czwarte dorosłych Polaków było zaangażowanych we wspieranie i wydanie 9-10 miliardów złotych na pomoc ukraińskim uchodźcom od początku rosyjskiej inwazji 24 lutego.

Raport organizacji wykazał, że 77 proc. dorosłych Polaków wydało na pomoc sąsiednim Ukraińcom od 1,9 do 2 mld euro – co stanowi 0,34-0,38 proc. PKB Polski w 2021 r. – czyli więcej niż na akcje charytatywne w kraju w całym 2021 r.

Szacunek ten uwzględnia wartość pieniędzy przekazanych uchodźcom w formie przekazów bezpośrednich lub udziału w zbiórce środków publicznych, wartość zakupionych dla uchodźców artykułów i towarów, koszty zakwaterowania, żywności oferowanej uchodźcom, a także inne formy wsparcia.

25,4 mld złotych

W raporcie czytamy:

Przedstawiony szacunek wynika z deklaracji badanych osób dotyczących wartości środków, które przeznaczyli na pomoc uchodźcom w rozmaitej formie.

Szacunkowy łączny roczny koszt, jaki polski rząd poniósł na pomoc uchodźcom, wraz z kwotą wydatków ponoszonych przez naród polski, przez trzy miesiące od wybuchu wojny, wynosi 25,4 mld złotych, co stanowi 0,97 proc. polskiego PKB w 2021 roku.

Polski Instytut Ekonomiczny stwierdził, że skala, forma i intensywność pomocy udzielanej uchodźcom zmieniały się wraz z rozwojem kryzysu uchodźczego i oczekiwaniami na zakończenie konfliktu.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Do Rzeczy, Remix News

Zdjęcie ilustracyjne

Natalia Sadowska / Fot. FB Latvijas Dambretes Federācija

Zobacz także: David Godziek zdobywa złoty medal na Igrzyskach sportów ekstremalnych

W rozegranych 10 lipca w Rydze mistrzostwach świata w grze błyskawicznej w warcabach nasza najbardziej utytułowana zawodniczka Natalia Sadowska (Admirał PCBest Szczecin) zdobyła brązowy medal. Medal cieszy tym bardziej, że jest on pierwszym medalem Natalii w mistrzostwach świata w odmianie błyskawicznej. Złoty medal z dużą przewagą zdobyła Viktoria Motrichko z Ukrainy, a srebrny Elena Cesnokova z Łotwy. Pozostałe nasze reprezentantki również zajęły wysokie pozycje, Arleta Flisikowska (SRW Rychlik) zakończyła rywalizację na miejscu 4, a Marta Bańkowska (UKS Struga Marki) na miejscu 9.

Wśród mężczyzn złoty medal zdobył Aleksej Domchev z Litwy, srebrny medal Martijn Van Ijzendoorn z Holandii a brązowy Artem Ivanov z Ukrainy. Wśród Polaków najwyższe miejsce odnotował Łukasz Kosobudzki (MKS Mazovia Mińsk Mazowiecki) zajmując miejsce 28. Tomasz Marczuk (MKS Mazovia Mińsk Mazowiecki) zajął miejsce 48, a Piotr Paluch (LKS Unia Horyniec-Zdrój) był 50.

Dla Natalii Sadowskiej to już 10. medal w historii jej startów na mistrzostwach świata w warcabach 100-polowych. Oprócz pierwszego swojego medalu w grze błyskawicznej ma na swoim koncie jeszcze dwa złota (2016 i 2018) i srebro (2021) w meczach o mistrzostwo świata w warcabach 100-polowych, srebro mistrzostw świata turniejowe (2015), złoto (2021) i brąz (2013) w grze aktywnej, a także z tego roku złoto i dwa brązowe medale w rywalizacji drużynowej z mistrzostw świata, które odbyły się w maju w Turcji. Przypomnijmy, że nasz kobiecy zespół Katarzyna Stańczuk, Arleta Flisikowska i Natalia Sadowska wywalczył złoto w grze szybkiej (aktywnej) oraz dwa brązowe krążki w grze klasycznej i błyskawicznej. Warto wspomnieć jeszcze o sukcesach Natalii Sadowskiej w cyklach zawodów Pucharu świata. Stawała w swojej karierze aż 6 razy na podium w końcowej klasyfikacji (2 razy zwyciężając, 2 razy na drugim miejscu i 2 razy na trzecim).

Wyniki z mistrzostw świata w Rydze oraz galeria dostępna na STRONIE turnieju.

Ołena Zełenska podczas pozowania dla "Vogue" Stopklatka z nagrania

Ołena Zełenska podczas pozowania dla "Vogue" Stopklatka z nagrania / Fot. Instagram

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski i jego żona Pierwsza Dama Ołena Zełenska zostali sfotografowani przez słynną amerykańską fotografkę Annie Leibovitz na potrzeby cyfrowej okładki “Vogue”, która była promowana na platformach mediów społecznościowych magazynu o modzie.

Sesja zdjęciowa

Okładka, na której znajduje się Zełenska, głosi „Portret odwagi: Pierwsza dama Ukrainy Ołena Zełenska”. Zełenskiego, który pozował obok swojej żony, można zobaczyć rozmawiającego z Leibowitzem w filmie zza kulis opublikowanym przez Vogue.

W jednej części wywiadu dla “Vogue”, padają słowa Zełenskiego:

Będę bardzo szczery i może niezbyt dyplomatyczny: gaz to nic… po prostu spróbuj sobie wyobrazić, o czym mówię. [To] dzieje się z twoim domem, z twoim krajem. Czy nadal myślałbyś o cenach gazu czy energii elektrycznej?

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Breitbeit

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Pixabay

  • W maju 2021 roku rządzący podpisali ze stroną społeczną umowę społeczną, która zakłada wygaszenie polskiego górnictwa węglowego do 2049 roku.
  • Działacz związkowy wytknął rządzącym niespójność.
  • Zwrócił jednak uwagę, że pomysły wiodących w opozycji środowisk są jeszcze gorsze.
  • Zobacz także: Za 1,5 roku Polska zamknie kopalnie węgla? To konsekwencja decyzji UE

Klamka zapadła

W maju 2021 roku rządzący podpisali ze stroną społeczną umowę społeczną, która zakłada wygaszenie polskiego górnictwa węglowego do 2049 roku.

Usłyszeliśmy od pana premiera Mateusza Morawieckiego, po ponad 2,5-godzinnej rozmowie (…), że będzie się starał jak najszybciej notyfikować umowę w wersji, którą podpisaliśmy w maju 2021 roku, czyli będzie de facto zaklepanie tego, że będziemy odchodzić od wydobycia w polskich kopalniach i będziemy wygaszać te kopalnie – tak jak mówi umowa społeczna – do 2049 roku. (…) Oczywiście pan premier mówił też, że będzie się starał na najbliższe pięć lat dogadać się z Unią Europejską, że będzie zwiększał wydobycie, tylko że to wszystko stoi w sprzeczności – jeśli notyfikujemy umowę i tam są wyznaczone terminy wygaszania kopalń w latach, to zwiększanie wydobycia przez następne pięć lat bez korekty wygaszania kopalń spowoduje to, że niektóre kopalnie, które będą miały więcej wydobywać, będą wcześniej likwidowane, na co na pewne nie będzie z naszej strony zgody – podkreślił Bogusław Hutek w programie “Aktualności Dnia” w Radiu Maryja.

Źli i jeszcze gorszy

Działacz związkowy wytknął rządzącym niespójność.

Po wypowiedzi i spotkaniu z panem premierem przeczytałem wypowiedzi pana wicepremiera Jacka Sasina, ministra aktywów państwowych, odpowiedzialnego za górnictwo, który stwierdził, że trzeba budować konwencjonalne elektrownie, trzeba inwestować w węgiel i że węgiel musi dłużej z nami pozostać. Stanowisko rządu jest niespójne, natomiast jeśli Prezes Rady Ministrów mówi nam, że będzie to notyfikował, to uważam, że ma to uzgodnione ze wszystkimi ministrami, także tymi z Solidarnej Polski czy z panem wicepremierem Sasinem, bo trochę się już gubię w tych dywagacjach – powiedział.

Zwrócił jednak uwagę, że pomysły wiodących w opozycji środowisk są jeszcze gorsze.

Jeśli Prawo i Sprawiedliwość przegrałoby wybory, to następna władza – jeżeli nie będziemy mieli notyfikacji w UE – zlikwiduje nas w pięć, sześć, osiem, może dziesięć lat. Bardzo szybko będzie chciała odejść od węgla, bo o tym oficjalnie mówią na różnych forach, na różnych spotkaniach. Słyszymy w telewizji ich wypowiedzi – najlepiej odejść od węgla itd. Widać jednak, że rząd i prezesi spółek energetycznych się w to wpisują. Jeśli przeczytalibyśmy sobie strategię polskich spółek energetycznych, mówi ona przede wszystkim o zielonej energii, nic nie mówi o węglu – stwierdził.

Związkowcy pilnują

“Solidarność” zamierza patrzeć władzy na ręce.

Będziemy pilnowali inwestycji, które są tam zapisane, inwestycje w nowoczesne technologie. Teraz jest okres wakacyjny, ale myślę, że we wrześniu, jeżeli nie będziemy widzieć, że są postępy w realizacji tej umowy, czyli fundusz dla Śląska i budowa wszystkich instalacji do produkcji błękitnego paliwa, również instalacji do zgazowania węgla (…), będziemy musieli ostro zareagować, gdyż realizacja tych inwestycji jest gwarantem tego, że ta umowa społeczna będzie mogła funkcjonować przez 29 lat – podkreślił Bogusław Hutek.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Radio Maryja

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Pxhere

  • DARPA to amerykańska agencja rządowa zajmująca się rozwojem technologii wojskowej działająca w strukturach Departamentu Obrony.
  • Agencja poinformowała, że ​​personel będzie wytwarzał głęboko penetrujące ziemskie miony, cząstki subatomowe około 200 razy cięższe od elektronów.
  • Takie cząstki mogą wytwarzać wiązki energii sięgające setek gigaelektronowoltów w celu skanowania lub charakteryzowania materiałów do odkryć naukowych i bezpieczeństwa narodowego.
  • Zobacz też: Wodór odpowiedzią na kryzys energetyczny? “Przeszkodą jest Unia Europejska”

Urzędnicy wojskowi USA ogłosili w piątek nowy program zespołów z różnych sektorów, który planuje stworzyć zwarte źródło cząstek subatomowych, wystarczająco potężne, aby widzieć przez grube betonowe ściany, podziemne tunele i komory setki metrów pod powierzchnią Ziemi.

DARPA to amerykańska agencja rządowa zajmująca się rozwojem technologii wojskowej działająca w strukturach Departamentu Obrony. W komunikacie prasowym Agencja Zaawansowanych Projektów Badawczych Obrony poinformowała, że ​​personel będzie wytwarzał głęboko penetrujące ziemskie miony, cząstki subatomowe około 200 razy cięższe od elektronów. Takie cząstki mogą wytwarzać wiązki energii sięgające setek gigaelektronowoltów w celu skanowania lub charakteryzowania materiałów do odkryć naukowych i bezpieczeństwa narodowego.

Mark Wrobel, kierownik programu w Biurze Nauk Obronnych DARPA, powiedział, że stale rozwijająca się technologia laserowa o dużej mocy szczytowej może wytwarzać miony ziemskie, które „mogą łatwo podróżować przez dziesiątki do setek metrów wody, litej skały lub gleby”, jeśli energia jest wystarczająco wysoka.

Miony to naładowane ujemnie nietrwałe cząstki elementarne należące do kategorii leptonów. Są spokrewnione z elektronami – posiadają takie same własności, ale ponad 200 razy większą masę. Powstają, gdy wysokoenergetyczne cząstki zwane promieniami kosmicznymi zderzają się z jądrami atomów gazów w ziemskiej atmosferze. To tzw. wtórne promieniowanie kosmiczne. Z tych zderzeń powstają właśnie miony. Ich najciekawszą cechą jest to, że potrafią do pewnego stopnia przenikać przez materię.

Nie zaczęło się dzisiaj

Chociaż urzędnicy nazwali proces ujarzmienia pierwotnych źródeł wykorzystywanych do tworzenia takich mionów do zaawansowanej inwigilacji „żmudnym i mało praktycznym”, okazały się one skuteczne. Pod koniec lat 60. naukowcy wykorzystali miony do zbadania około 20 procent wewnętrznych komór w ścianach wielkich piramid w Egipcie. Do dziś naukowcy nadal wykorzystują promieniowanie kosmiczne, aby zajrzeć do wnętrza piramid.

Departament Obrony i inne agencje federalne wykorzystały zaawansowane źródła do generowania cząstek subatomowych, które umożliwiły urzędnikom skanowanie kontenerów z niebezpiecznymi materiałami lub testowanie samolotu pod kątem wad wewnętrznych. Jednak wciąż nie jest to wystarczająco silne, aby „zmapować jądro wulkanu z zewnątrz lub zajrzeć głęboko pod ziemię, aby zlokalizować komory i tunele”.

Urzędnicy stwierdzili, że produkcja mionów wymaga cząstek o wysokiej energii, które mogą być wykonywane tylko w dużych ośrodkach badawczych, takich jak amerykański krajowy akcelerator cząstek Fermilab w Illinois i ośrodek Europejskiej Rady Badań Jądrowych (CERN) w Szwajcarii.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Daily Wire, Dziennik Naukowy

Szczepionka

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. PAP/EPA/MOHAMED MESSARA. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • W 2021 roku Deepflare otrzymało około 4,5 mln zł grantów od państwowego Narodowego Centrum Badań i Rozwoju oraz Polskiego Funduszu Rozwoju.
  • Kolejne około 2,5 mln zł pozyskano w ramach rundy pre-seed.
  • Oferuje on technologię wykorzystującą sztuczną inteligencję i uczenie maszynowe, by przyspieszyć rozwój szczepionek mRNA – pisze “Puls Biznesu” o Deepflare.
  • Zobacz także: Wodór odpowiedzią na kryzys energetyczny? “Przeszkodą jest Unia Europejska”

Sztuczna inteligencja na pomoc szczepionkom

Deepflare powstał w 2020 roku jako Covid Genomics. To inicjatywa Grzegorza Preibischa, Piotra Grzegorczyka oraz Stanisława Gizińskiego, o której szerzej w swoim środowym wydaniu pisał “Puls Biznesu”.

Oferuje on technologię wykorzystującą sztuczną inteligencję i uczenie maszynowe, by przyspieszyć rozwój szczepionek mRNA – pisze “Puls Biznesu” o Deepflare.

Miliony płyną do polskiej spółki

W 2021 roku Deepflare otrzymało około 4,5 mln zł grantów od państwowego Narodowego Centrum Badań i Rozwoju oraz Polskiego Funduszu Rozwoju. Kolejne około 2,5 mln zł pozyskano w ramach rundy pre-seed.

Przewodził jej niemiecki fundusz Sunfish Partners, który zaczął inwestować w polskie techbiznesy w 2019 r., a ostatnio postawił na automatyzujący zawieranie umów Pergamin. Udział wzięli też estoński fundusz Lemonade Stand oraz założyciele kryptowalutowego start-upu Ramp, który w 2021 r. rozbił bank – w dwóch rundach zebrał ok. 260 mln zł – podano.

Pre-seed, czyli faza „przed-zalążkowa” to pierwszy etap pozyskiwania finansowania dla startupów. Na tym etapie rozwoju projektu istnieją już zazwyczaj bardzo wstępny biznesplan wraz z ramowymi założeniami dotyczącymi modelu biznesowego. Finansowanie pre-seed może wystąpić w formie jednej lub kilku rund.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Nczas.com, private-equity.pl