Team Energa 77 Racing

Załoga Team Energa 77 Racing / Fot. Energa 77 Racing

Zobacz także: Historyczny medal na MŚ w slalomie kajakowym

W dniach 25 do 29 lipca na jeziorze Trasimeno we włoskim miasteczku Castistiglione del Lago odbyły się 23. żeglarskie mistrzostwa świata w klasie Micro. Tylko jednego dnia nie udało się zejść na wodę z uwagi na słaby wiatr. Ostatecznie klasyfikacja została ustalona na podstawie wyników 8 wyścigów. Każdej załodze przysługiwała tzw. odrzutka, czyli nie uwzględnianie w klasyfikacji generalnej najsłabszego startu.

W stawce 35 załóg od początku dominował gdański team Energa 77 Racing. Gdańscy żeglarze rozpoczęli od czterech wygranych z rzędu, a następnie metę jako pierwsi osiągnęli także w wyścigu numer 6. W trzech pozostałych startach plasowali się na 2. pozycji. Załoga Piotr Tarnacki, Max Pawłowski i Piotr Przybylski zdobyła mistrzostwo świata w klasie Micro, wyprzedzając drugą naszą załogę Sorter Sailing Team. Srebrne medale przypadły obrońcom tytułu z 2021 roku: Piotr Mańczak, Bartłomiej Jędrychowicz i Filadelfia Bachorz. Aż sześć kolejnych polskich załóg uplasowało się w pierwszej 11-tce mistrzostw.

Biało-czerwoni potwierdzili swoją dominację w tej klasie żeglarskiej, która trwa już od 1999 roku, czyli od pierwszych regat światowego czempionatu. Na 23 rozegrane zawody polskie załogi wygrywały aż 19 razy. Tylko dwa razy lepsze okazały się załogi francuskie i również dwukrotnie załogi rosyjskie. Klasa Micro, która powstała we Francji 1977 roku uchodzi za najmniejszą klasę morską. Łódki mają do 5,5 metra długości i 2,45 m szerokości. Ożaglowanie wynosi 18,5 m kw, a na kursach z wiatrem dochodzi spinaker o 19,6 m kw.

Piotr Tarnacki dokonał niebywałego wyczynu. Już po raz jedenasty został mistrzem świata w klasie Micro, dziesięciokrotnie w roli sternika, a jeden raz był wśród załogi mistrzowskiej z 2001 roku, kiedy sternikiem był Stanisław Sawko. Przed zwycięstwem w regatach we Włoszech gdański żeglarz był najlepszy jako sternik w latach: 2004-08, 2011, 2013 oraz 2017-19. Oprócz tego zdobył jeszcze 2 srebrne i 4 brązowe medale. To najlepszy dorobek spośród wszystkich medalistów w historii mistrzostw świata w klasie Micro. Drugi w tej klasyfikacji jest również Polak Piotr Ogrodnik, który zdobywał złote medale czterokrotnie.

Plan został wykonany w 100 procentach. Jestem bardzo zadowolony ze swojej załogi. Podejmowaliśmy szybkie i dobre decyzje, co zaprocentowało na mecie. Mam nadzieję, że pandemia nie pokrzyżuje nam planów i w tym sezonie uda nam się jeszcze popływać na zawodach w Polsce. Planujemy też kilka startów zagranicznych

– podsumował Piotr Tarnacki, który w porównaniu z ostatnim triumfem w mistrzostwach świata 2019 miał we Włoszech całkowicie inną załogę
Okładka książki "Fałszywe miłosierdzie"

Okładka książki "Fałszywe miłosierdzie" / Fot. Wydawnictwo 3DOM

Zobacz także: Tragedia w Meksyku. Kapłan postrzelony podczas napadu

Gdy brat twój zgrzeszy, idź i upomnij go w cztery oczy. Jeśli cię usłucha, pozyskasz swego brata.Jeśli zaś nie usłucha, weź z sobą jeszcze jednego albo dwóch, żeby na słowie dwóch albo trzech świadków oparła się cała sprawa. Jeśli i tych nie usłucha, donieś Kościołowi! A jeśli nawet Kościoła nie usłucha, niech ci będzie jak poganin i celnik!
(Mt 18, 15-17).

Na kartach Ewangelii możemy przeczytać, jak Pan Jezus przypomina, że Prawo, które ustanowił Stwórca, opiera się na dwóch filarach: miłości Boga i bliźniego. Nierzadko słyszymy od osób, które niekoniecznie identyfikującym się jako wierzące, że miłość w istocie jest czymś najważniejszym w życiu. Jak jednak mamy ją okazywać innym ludziom? Świat zdaje się mówić nam dziś , iż miłość polega między innymi na akceptacji tego, co osoba kochana przez nas sobą prezentuje i wspieraniu jej w realizowaniu swoich celów. Czy jednak taką koncepcję miłości można pogodzić ze zdroworozsądkowym – a tym bardziej chrześcijańskim – spojrzeniem na rzeczywistość? Co w takim razie należy robić w momencie, gdy ktoś nam bliski robi coś, co uznajemy za rzecz złą? Czy mamy nie zareagować, by szanować jego „podmiotowość”, „autonomiczność” jego decyzji i nie „osądzać” jego postępowania?

Wydawnictwo 3DOM pragnie zaprezentować Państwu książkę „Fałszywe miłosierdzie”, pióra dr. Christophera Malloya. Autor wnikliwie przygląda się zjawisku postrzegania chrześcijańskiego miłosierdzia jako nastawieniu skupiającym się jedynie na wyrozumiałości i życzliwości wobec osób, które świadomie bądź nieświadomie łamią Boże przykazania, zamiast na równoczesnym dążeniu do wyprowadzenia ich z błędu. Doktor Malloy wykazuje, jak pobłażliwość wobec niewłaściwej interpretacji nauki Kościoła powodowała i wciąż powoduje rozmywanie się nieomylnej doktryny, co z kolei wiedzie do powstawania i ugruntowania się niewłaściwych postaw u wierzących. Następnie dokonuje w niej głębokiej analizy wybranych błędów i herezji, które pojawiły się w historii chrześcijaństwa, ze szczególnym uwzględnieniem tzw. doktrynalnego ewolucjonizmu.

Zapraszamy Państwa do zapoznania się z niniejszą pozycją, która ukazuje nam, na czym polega prawdziwe miłosierdzie wobec wszystkich błądzących. Książka dostępna jest na stronie Wydawnictwa.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Dziwne wystąpienie Kamali Harris

Wiceprezydent USA Kamala Harris / Fot. PAP/EPA/Yuri Gripas.Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

Na drodze do supremacji

Cóż, pieniądze same w sobie nie mogą być końcowym celem, (mogą je przecież sobie dodrukować) jest nim kontrola żywostanu. Tylko w ten sposób banksterzy aspirujący do pozycji globalistycznej elity mogą osiągnąć i zabezpieczyć swoją supremacyjną pozycję. Dyrektoriat NWO do swojej dyspozycji ma organizacje międzynarodowe, korporacje, koncerny medialne, koncerny farmaceutyczne, religijne hierarchie, biurokracje rządów państw narodowych, wojska i policje tajne i jawne, a wszystko to dla nas, abyśmy nic nie posiadali i byli wreszcie szczęśliwi!

Polacy po dekadach komunizmu chcieli przywitać się z wolnością i republikańską demokracją, ale okazało się, że do programu wdarł się „na bank” błąd i to było jednak pożegnanie. Pożegnaliśmy bezsilną staruszkę demokrację, bo kto dziś w świecie migoczących tęczowych światełek ma czas i cierpliwość na roztropność. A nasi zadbani przez międzynarodowych fryzjerów politycy pokochali pierwszą miłością oznajmiony im Stan Nadzwyczajny i z hollywoodzkim talentem i zacięciem wyświetlają nam zapierające dech wyścigi koni Apokalipsy. Zbawcy Matki Ziemi tymczasem skupili swoje wysiłki na rolnikach z Holandii próbując zastosować odwrotnego Pol Pota, czyli rolników przegonić do miast. To gra wstępna i jeśli im wyjdzie to chłopaki z Davos zaaplikują to w całej Unii i będą chcieli spowodować prawdziwy kryzys żywnościowy w całej Europie…

Zobacz także: Japonia: Rząd płaci odszkodowanie za śmierć po szczepieniu na COVID

Rozpoznać nadchodzące niebezpieczeństwo

Pomyliliśmy stoły, ten okrągły okazał się z bankietu rewolucyjnych oligarchów z zachodu, zmyliły nas spadające z niego okruchy. Nawet w ongiś chwalebnym niebiańskim Kościele nadziei i wiary pozostało niewiele, wchodzi wiara w zieloną przyszłość i w zielone. Pan Bóg podobno na wakacjach i jeśli będziemy uparci to piekło możemy mieć teraz. Podobno pojawili się Jego upudrowani pięknosłowiem i natchnieni duchem apostołowie z Davos. W dodatku mamy zająć się tylko pokutą za grzechy ojców i nasze, za rasizm, homofobię, nacjonalizm, zanieczyszczenia, republikanizm, religię, ojczyznę, małżeństwo, wiarę, nadzieję i inne okropności chrześcijańskiej cywilizacji zagrażające szczęściu globalitikusa, człowieka nadchodzącej świetlanej przyszłości.

Polacy ze względu na swoje trudne doświadczenia historyczne mają wielkie szanse, aby rozpoznać nadchodzące niebezpieczeństwo i odrzucić represyjne plany Berlina i uważnie patrzeć swoim posłom i politykom na ręce, nawet tym o barwach patriotycznych. Wszak oni są pod ogromną presją, aby reprezentować brukselskie elity, a nie wolę i interesy swoich wyborców. Jeśli Polacy zaufają Berlinowi i Brukseli to skażą swój kraj na nieistnienie, a swoje dzieci i wnuki na „nowoczesne” niewolnictwo. Z drugiej strony to dobrze, że przy sterze rządów jest akurat formacja uchodząca za patriotyczną od której można głośno domagać się obrony polskiej tradycji i państwa. O wiele gorzej byłoby z entuzjastami lewicy i cosmochciwcami, dla których polskość to przecież nienormalność, tradycje i kultura ojczysta to ciemnogród, ludźmi bez wartości obdarzonymi bankowym powonieniem, gotowym sprzedać Polską za byle co.

Mamy kłopoty z ogrzaniem własnej populacji, ulegamy narastającej czyszczącej nasze kieszenie inflacji, ale rząd każe nam walczyć ze zmianami klimatu. Więcej ludzi umiera na świecie od niskich, niż od wysokich temperatur, ale propaganda tego nie mówi i straszy globalnym ociepleniem. Media bawią się w tej piaskownicy nie dostrzegając dominującego wpływu słońca na nasz ziemski klimat. Przecież Ziemia była w swojej długiej historii nawet kulą lodową z odrobiną rodzajów życia wokół równika.

Na zachodzie możesz wyrazić troskę o nacjonalizm, dbałość o granice, ale na Ukrainie. Kiedy powiesz to samo o swoich narodowych poglądach, czy o granicy w USA, zostaniesz przez sprzedajnych pismaków medialnych wyzwany od faszystów, nazistów, rasistów i homofobów. Powoli z mroków aparatu represji wyłania się egzekutor i najgroźniejszy współczesny złośliwy wirus. To rozrastająca się międzynarodowa biurokracja sponsorowana przez długie i hojne dla niej łapy NWO. Zmieniono ważne hasło na: „Biurokracje wszystkich krajów łączcie się!”

Podobnie na odcinku europejskim niemiecki kanclerz Scholtz dąży do wzmocnienia władzy centralnej w Unii, chcąc pozbawić poszczególne kraje prawa weta. Biurokraci poszczególnych krajów mają więcej do zyskania wypełniając polecenia płynące z ośrodków międzynarodowych niż reprezentując interesy wyborców i nawet polityków w swoich krajach. Istnieje zasadne podejrzenie, że aby utrzymać ciepłe posadki sprzedadzą swoich braci, ich prawa i wolności bezwzględnym globalistom.

Amerykańskie wyboje

Na amerykańskim podwórku, same wyboje. Wylansowany przez ośrodki komunistyczne schorowany,pompowany medycznie, skorumpowany Joe Biden z trudnością przezwycięża zwykłe w jego wieku zmęczenie i rzekome kłopoty z demencją, aby w miarę poprawnie czytać to co prawdziwy ośrodek władzy (ludzie Obamy) napisze mu na teleprompter. Kilka dni temu biedny Biden wyznał, że ma raka i Covid , pod dwóch szczepieniach i dwóch boosterach. Wątpliwym jest aby dotrwał do końca kadencji, dlatego jego stan niesprawności jest dobrą okazją dla zespołu zmieniającego Amerykę według zasad płynących z Davos.

Biden już od pierwszego dnia swojej prezydencji rozpoczął wojnę z kapitalizmem i klasą średnią w Ameryce. Jeszcze w czasie kampanii wyborczej obiecał swoim lewakom rozwalenie amerykańskiego sektora energetycznego i jak widać facet nie próżnuje! Zaczął od niszczenia amerykańskiej samowystarczalności w dziedzinie energii blokując przemysł wydobywczy węgla, ropy i gazu. To nie podpuszczony w swoim rewizjonizmie Putin spowodował dzisiejsze problemy z energią, ten plan od kilkunastu miesięcy jest realizowany w/g wskazówek z Davos, może nawet inwazja Ukrainy (z jej konsekwencjami) wpisana jest w ten plan. Jak program zielonych reform oceniają Amerykanie? Otóż wśród najważniejszych dla nich zagrożeń po rosnącej inflacji i stopach procentowych, po podwojonej cenie benzyny i artykułów spożywczych, tak medialnie pompowane globalne ocieplenie uplasowało się na szarym końcu z 1%!

Kruchy Biden w odniesieniu do przemian w gospodarce mówi o transition (przemiana, przejście), w jego wieku i z jego dolegliwościami można to zrozumieć, że raczej myśli o życiu wiecznym, a nie o energii z wiatraków. Rośnie oprocentowanie pożyczek, ceny benzyny, rachunki za żywność. Inflacja poszybowała już oficjalnie do 9,1% (najwyższa od 40 lat), w ostatnich sondażach jego stopień aprobaty spada (The Rasmussen Reports) do 37%, przy 61% dezaprobaty. Tylko 14% Amerykanów uważa, że sprawy idą w dobrym kierunku, aż 85% jest przeciwnego zdania (w tym 92% republikanów i 78% demokratów). Sondaż z Quinnipiac University podaje, że 71% wyborców nie chce aby Biden ubiegał się o reelekcję (w tym aż 54% demokratów). Wielką niespodzianką jest ogromny spadek poparcia dla Bidena wśród rosnącej w liczby populacji latynoskiej, tylko 19% z nich popiera Joe Bidena. Jak tak dalej pójdzie (oby nie!) to może zostać pierwszym prezydentem, któremu stopień inflacji przerośnie stopień poparcia wśród wyborców…

Narasta bunt

Pew Research Center analizuje spadający poziom zaufania dla prezydenta Joe Bidena na świecie, który w stosunku rocznym spadł o 15 punktów. Największy spadek zanotowano we Włoszech (spadek o 30 punktów), w Grecji o 26 punktów, w Hiszpanii o 25 punktów, we Francji o 21 punktów, w Holandii o 19 punktów, a w Korei Płd. z jakiegoś powodu zaufanie do Bidena podskoczyło o 3 punkty!

Powoli narasta bunt wolnych ludzi w reakcji na idiotyczne sekciarskie zapędy globalistów z Davos gdziekolwiek zdołali zabłysnąć swoimi zielonymi pomysłami. Tak więc na początek Sri Lanka (Cejlon), Ghana, Holandia gdzie oszukani ludzie wychodzą na ulice protestując przeciwko własnej biurokracji i własnym elitom sprzedanym elitom z Davos. Potrzeba nowej wiosny ludów, aby przeciwstawić się zwariowanym lewackim utopistom z Davos.

Wschodząca gwiazda republikańskiego konserwatyzmu gubernator Florydy Ron Desantis przemawiając na wiecu w Tampie życzył Bidenowi szybkiego powrotu do zdrowia, jednocześnie dodając, że życzy Ameryce szybkiego wyzdrowienia od Bidena. Biedny Joe, miejmy nadzieję, że wyzdrowieje w przeciwnym razie będziemy mieli jeszcze większy dramat o nazwie Kamala Harris, a wtedy biada Ameryce!

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Klaus Schwab

Klaus Schwab / Fot. Wikipedia

Finansjera nie chce wolnego rynku

Interes konsumentów, czyli zachowanie wolnego rynku, wolnego od monopoli, sprzeczny jest z interesem finansjery i globalnych koncernów, które chcą zlikwidować wolny rynek, by nie mieć konkurencji ze strony wielu mniejszych przedsiębiorstw. Wolny rynek chce też zlikwidować państwowa i ponad państwowa biurokracja, która chce kontrolować wszelkie aspekty życia. Interes globalnych koncernów, finansjery, globalistów, biurokracji i marksistów jest wspólny. Skutkiem tego jest ich współpraca w celu likwidacji wolnego rynku.

Jednym z pomysłów jak wspólnie zwalczać wolny rynek jest idea kapitalizmu interesariuszy promowana przez Klausa Schwaba – o idei tej można przeczytać w (wydanej nakładem Fundacji Pro Vita Bona) pracy „Imperium Klausa Schwaba. Jedna planeta, jedna ludzkość, jeden zarząd” autorstwa Magdaleny Ziętek-Wielomskiej.

Zobacz także: Senator Jackowski: Naimski zdymisjonowany za sprzeciw wobec “wyjątkowo szkodliwej fuzji Orlenu z Lotosem”

Kapitalizmu interesariusz

W koncepcji kapitalizmu interesariuszy interesariuszami są wszystkie podmioty związane z działalnością firmy „właściciele, dostawcy, podwykonawcy, pracownicy, klienci, władze lokalne czy też państwowe” – wszyscy, którzy mają wpływ na firmę i ci, na których los wpływ ma firma. Koncepcja kapitalizmu interesariuszy zakłada, że firma, by osiągać sukces, musi uwzględniać wszystkie te interesy – managerowie firmy mają dbać o wszystkie te interesy, a nie interesy właścicieli. Oznacza to, że właściciele przestają (zgodnie z kierunkiem marksizmu) mieć prawo do dysponowania swoją własnością, a realnymi właścicielami stają się managerowie. W koncepcji kapitalizm interesariuszy złym kapitalizmem jest kapitalizm, który interesuje się tylko maksymalizacją zysku dla właścicieli.

Ta idealistyczna wydawałoby się koncepcja kapitalizmu interesariuszy z czasem „wyzwoliła szerszą koncepcję korporacyjnego globalnego obywatelstwa”, w której managerowie muszą prowadzić relacje dyplomatyczne z instytucjami świata zewnętrznego, kształtować świat zewnętrzny w kwestiach politycznych i społecznych. Czyli koncepcja kapitalizm interesariuszy dała managerom władze nie tylko nad gospodarką, ale i nad życiem politycznym i społecznym – co jest całkowicie sprzeczne z ideą demokracji (w której mają decydować wszyscy obywatele, a nie uprzywilejowana kasta). Celem koncepcji kapitalizmu interesariuszy jest nowy światowy porządek gospodarczy, społeczny i polityczny.

Władza dla globalnych korporacji

W koncepcji kapitalizmu interesariuszy koncepcja korporacyjnego globalnego obywatelstwa rozwinęła się w koncepcje zakładająca, że globalne firmy nie tylko współpracują z rządami, ale same stają się podmiotami sprawującymi władzę, razem z rządami i społeczeństwami obywatelskimi (rozumianymi specyficznie, odmiennie od pierwotnej definicji, nie jako suwerenne decyzje obywateli, ale jako współudział organizacji pozarządowych finansowanych przez korporacje – zgodnie z oczekiwaniami korporacji, by nie stracić finansowania).

Koncepcja kapitalizmu interesariuszy zakłada, że globalne korporacje do przejęcia globalnej władzy zmuszać ma to, że państwa narodowe „tracą swoje wpływy i zdolność sterowania globalną rzeczywistością”. W koncepcji kapitalizmu interesariuszy korporacyjne obywatelstwo oznacza polityczne i społeczne zaangażowanie firm, współpracę korporacji i organizacji pozarządowych, obowiązek globalnych firm przejmowania odpowiedzialności za świat.

Frazesy w służbie tyranii

Frazesy o kapitalizmie interesariuszy służą przekazywaniu władzy w ręce globalnych koncernów, temu by koncerny brały odpowiedzialność za życie publiczne, przejmowały uprawnienia dotychczas zarezerwowane dla państwa. Frazesy o odpowiedzialności są po prostu przykrywka dla celu, jakim jest oddanie władzy w ręce korporacji.

„Cała agenda kapitalizmu interesariuszy służy wzmocnieniu globalnej pozycji europejskich, a przede wszystkim niemieckich i pewnie szwajcarskich korporacji, walce z państwami narodowymi i narodami europejskimi, służy zabiciu idei suwerenności w Europie, która stać się ma wielką przestrzenią gospodarczą, tak by niemieckie korporacje, mogły konkurować z amerykańskimi czy chińskimi”.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Ołeksij Reznikow

Ołeksij Reznikow / Fot. YouTube

Ołeksij Reznikow, Minister Obrony Narodowej Ukrainy, opublikował na Twitterze wpis w ramach 28 lipca. Jest to tzw. Dzień Ukraińskiej Państwowości. Polityk napisał:

Nasze pokolenie jest wezwane do budowy nowoczesnego, dostatniego i bezpiecznego kraju, aby zapewnić szczęśliwe życie naszym dzieciom i wnukom. [Ukraina] jest wiecznie młoda… i ma ponad 1500 lat.

Do wpisu dołączona została grafika z banderowską flagą.

Reakcje

Reakcji polskich internautów można się domyślić. Jeden z użytkowników napisał:

Pod czerwono-czarną szmatą powinien stać banderowiec z widłami i martwym dzieckiem u stóp, a z kolei żołnierz SS powinien mieć sztandar SS Galizien. Nie postaraliście się z tą grafiką.

Inny stwierdził, że wbrew temu, co napisał MON Ukrainy, państwo to nie liczy sobie 1500 lat, ale nieco ponad 30. Redaktor Mediów Narodowych Michał Jelonek napisał:

Czerwono-czarna flaga, którą pokazał Pan na zdjęciu, symbolizuje polskie ludobójstwo dokonane przez ukraińskich nacjonalistów. Dlaczego nie możecie przestać świętować morderstw, zwłaszcza ze względu na polską pomoc w wojnie z Rosją?

Jeśli zaś chodzi o słowa Reznikowa o “zapewnieniu szczęśliwego życia naszym dzieciom i wnukom”, to jak najbardziej się przyłączamy. Zwłaszcza, że prezydent Ukrainy jest zwolennikiem legalności mordowania nienarodzonych, prostytucji, oraz przeciwnikiem prawa do posiadania broni palnej. Z takimi “zasadami”, jeśli Rosja nie zniszczy Ukrainy, to sama się zniszczy.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Twitter

Minister klimatu i środowiska Anna Moskwa

Minister klimatu i środowiska Anna Moskwa / Fot. PAP/EPA/Stephanie Lecoq. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

Premier rządu Mateusz Morawiecki powiedział w Sejmie 22 lipca, że magazyny gazu są napełnione blisko w stu procentach, a szef Gaz-Systemu oznajmił, iż będą napełnione powyżej setki.

To więcej niż planowaliśmy.

Minister Anna Moskwa ogłosiła 25 lipca na konferencji, że polskie magazyny gazu są już pełne.

Nasz magazyny są już pełne. Wszystkie potrzeby są zaspokojone, w przeciwieństwie do jedenastu państw Unii Europejskiej, które wprowadziły ograniczenia. My nie nie mamy, nie potrzebujemy żadnych ograniczeń.

To prawda, ale…

Jeden z internautów zwrócił uwagę na to, że nie podano informacji, na ile dni owe zasoby magazynowe wystarczą. Inni podkreślili, że choć Polska ma w Europie najbardziej zapełnione magazyny gazu (po Portugalii), są to jedne z najmniejszych magazynów w Europie.

Fot. Twitter

Jak widzimy na powyższym wykresie, niebieskie kolumny oznaczają pojemność magazynów, z kolei czerwone kropki wyznaczają dostępne rezerwy. Faktycznie, Polska ma na wykresie zapełnione magazyny w 97%, lecz porównując pojemność magazynową z innymi państwami, nie wygląda to już tak znakomicie.

Mniejsze magazyny niż my mają ciepłe Hiszpania i Portugalia, jak również Belgia, Wielka Brytania oraz Szwecja. Warto zwrócić uwagę również na populację naszej ojczyzny i jej wielkość.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Twitter

Jan Maria Jackowski

Jan Maria Jackowski / Fot. Youtube

“Jawnie niesprawiedliwe” wsparcie

Senator Jackowski w rozmowie z “Rzeczpospolitą” poruszał kwestie powiązane z energetyką. Odniósł się do rządowego pomysłu wsparcia dla osób ogrzewających swoje domy węglem.

Co do zasady jestem zwolennikiem wsparcia obywateli w tym bardzo trudnym momencie. Natomiast nie może to zostać zrobione w sposób jawnie niesprawiedliwy – zaznaczył.

Polityk wskazał na niesprawiedliwość takiego pomysłu.

To jest danie po 3 tys. zł 30% odbiorców ciepła w Polsce. Natomiast 70%, a więc ci, którzy mają przede wszystkim ogrzewanie systemowe, a więc z elektrociepłowni, też często węglowych, albo gazowych, albo ci, którzy mają instalacje gazowe, peletowe, na olej opałowy, elektryczne, bo przecież i takie są, nic z tego nie skorzystają. A często właśnie osoby o najniższych dochodach, najtrudniejszej sytuacji życiowej, korzystają choćby z tego ogrzewania sieciowego, którego nie można zastąpić tak łatwo, bo w bloku mieszkalnym nie postawi się kozy – wskazał.

Zwrócił on uwagę na sytuację ciepłowni w Polsce.

Instytucje, które dostarczają ciepło do domów, będą zmuszone podnieść ceny swoich usług od kilkudziesięciu do kilkuset procent – podkreślił.

Jan Maria Jackowski zadeklarował, jak zachowa się w przypadku głosowania w Senacie nad propozycjami rządu.

W Senacie będę popierał poprawki, które będą zwiększały zakres dostępności do tej pomocy – zaznaczył.

Senator uważa, że pomysły rządu, ukierunkowane na ogrzewających węglem, wzmacniają podziały społeczne, a lepszym rozwiązaniem byłoby przyznanie bonu energetycznego, który otrzymałby każdy, kto zasiedla swoje pierwsze mieszkanie, przy spełnieniu odpowiednich kryteriów.

“Szkodliwa fuzja”

Jan Maria Jackowski został też zapytany o swoją opinię do zdymisjonowania Piotra Naimskiego.

Niewątpliwie bezpośrednią przyczyną, z tego, co wiadomo, to jest sprzeciw wobec wyjątkowo szkodliwej fuzji Lotosu z Orlenem – powiedział senator.

Polityk krytycznie przedstawił okoliczności fuzji Orlenu z Lotosem.

Jest to danie możliwości wejścia na polski rynek podmiotom powiązanym z Rosją i później, w przyszłości zwiększania tych aktywów rosyjskich na terytorium RP. Z tego punktu widzenia jest to absolutnie sprzeczne z deklaracjami rządu i ze zdrowym rozsądkiem. Minister Naimski też był przeciwny tej fuzji. Widać wyraźnie, że po prostu postanowiono się pozbyć i to w taki dość brutalny sposób – stwierdził.

Przyznał, że zna Naimskiego od lat.

Minister Naimski jest osobą, która jak ma swoje zdanie, to będzie bardzo twardo broniła tego zdania – podkreślił.

Całość rozmowy:

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

rp.pl

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Unsplash/Diana Polekhina

  • Kobieta, która miała 91 lat, kiedy otrzymała specyfik, miała wcześniej istniejące schorzenia, w tym przemijające ataki niedokrwienne.
  • Japońskie Ministerstwo Zdrowia przyznało w poniedziałek wypłatę odszkodowania rodzinie kobiety, która zmarła po reakcji alergicznej i zawale serca uznanym za powiązaną ze szczepieniem na COVID-19.
  • Była to pierwsza tego typu wypłata odszkodowania w Japonii.
  • Zobacz też: Bąkiewicz zaprasza na Marsz Powstania Warszawskiego [+WIDEO]

Japońskie Ministerstwo Zdrowia przyznało w poniedziałek wypłatę odszkodowania rodzinie kobiety, która zmarła po reakcji alergicznej i zawale serca uznanym za powiązaną ze szczpeieniem na COVID-19. Była to pierwsza tego typu wypłata odszkodowania w Japonii.

Kobieta, która miała 91 lat, kiedy otrzymała specyfik, miała wcześniej istniejące schorzenia, w tym przemijające ataki niedokrwienne (zmniejszony przepływ krwi). Niedokrwienie odnosi się do przypadków ograniczonego przepływu krwi w określonej części ciała, takiej jak serce. Japońskie Ministerstwo Zdrowia stwierdziło 25 lipca:

​​w tym przypadku nie można zaprzeczyć związku przyczynowego między kolejnymi problemami zdrowotnymi a szczepionką.

System odszkodowań

Od poniedziałku 3680 osób w Japonii z powodzeniem złożyło wnioski do japońskiego ministerstwa zdrowia o odszkodowanie w przypadku rzekomych niepożądanych reakcji zdrowotnych na chińskie “szczepionki koronawirusowe”. Z tej liczby Tokio zatwierdziło 850 zgłoszeń, a odmówiło wypłat 62 innym. na zryczałtowane wypłaty odszkodowań na dzień 25 lipca i odmówiło takich wypłat 62 innym. Część zgłoszeń wymaga dalszego śledztwa.

Rodziny osób, których śmierć może być przyczynowo związana z “chińską szczepionką na koronawirusa”, są uprawnione do otrzymania zryczałtowanej wypłaty odszkodowania w wysokości 44,2 miliona jenów (324 000 USD) oprócz zwrotu kosztów pogrzebu w wysokości 212 000 jenów (1548 USD).

Japoński Narodowy Program Odszkodowań za Szkody Poszczepienne działa w ten sposób, że osobie, która doznała negatywnych skutków zdrowotnych w wyniku szczepienia lub jej rodzinie, należy się minimalna ryczałtowa rekompensata, niezależnie od tego, kto jest winny zajścia.

Czy oznacza to, że za potencjalny “błąd w sztuce lekarskiej” płacą podatnicy?

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Breitbeit

Słaba jakość niemieckiego sprzętu wojskowego

Niemiecki most czołgowy Biber / Fot. WikimediaCommons

  • W tym tygodniu ukraiński rząd poinformował niemieckie ministerstwo obrony o problemach z ich sprzętem.
  • Siedem haubic Panzerhaubitze 2000 po intensywnych ostrzałach wskazały błędy.
  • Niemieckie władze przekazały, że zamierzają udostępnić części zamienne.
  • Według niemieckich mediów, Berlin mógłby utworzyć w Polsce specjalną placówkę serwisową.
  • Zobacz także: Znamy losy Marszu Powstania Warszawskiego. Trzaskowski przegrał batalię

Ukraiński rząd poinformował w tym tygodniu niemieckie ministerstwo obrony o problemach w siedmiu haubicach Panzerhaubitze 2000. Na dostarczonym w czerwcu sprzęcie miały się wyświetlać komunikaty o błędach. Pojawiały się one po intensywnym ostrzale rosyjskich pozycji. Niestety wymagają one naprawy.

Bundeswehra wyjaśniła, że problemy są związane z dużą intensywnością, z jaką ukraińskie siły zbrojne używają haubic w walce z rosyjskim najeźdźcą, w wyniku czego mechanizm ładujący jest poddawany ogromnemu obciążeniu.

100 pocisków dziennie uznaje się za dużą intensywność, ale Ukraińcy najwyraźniej wystrzelili ich znacznie więcej

– podaje niemiecki dziennik “Spiegel”.

Niemieckie ministerstwo natychmiast zgodziło się na szybkie dostarczenie zestawów części zamiennych w celu rozwiązania problemu.

Zachwyty nad skutecznością sprzętu

Pomimo swojej awaryjności, niemieckie haubice sprawiają ukraińskim żołnierzom wiele radości. Za pośrednictwem mediów społecznościowych publikowali nagrania z ostrzału artyleryjskiego. Żołnierze bardzo chwalili sobie niemiecki sprzęt.

Na filmach ukraińscy żołnierze zachwycali się niemieckimi haubicami i ich skutecznością. Widać było też, że Ukraina używa systemu w zasadzie w trybie ognia ciągłego

dodaje niemiecka gazeta.

Rząd w Berlinie rozważa utworzenie w Polsce centrum naprawczego, co mogłoby przyspieszyć proces rozwiązywania problemów z uzbrojeniem, nie tylko z haubicami. W projekcie tym zakładany jest też udział innych krajów.

Ten pomysł wskazuje, że Berlin szykuje się do długiej wojny na Ukrainie

– podkreślono.

Czytaj więcej: Wojna na Ukrainie. Abp Szewczuk: “Ostatnia doba była najstraszniejsza”

Mosty czołgowe dla Ukrainy

Ministerstwo obrony Niemiec planuje wysłanie w najbliższej przyszłości kolejnego sprzętu wojskowego do Ukrainy. Bundeswehra ma zamiar przekazać jej 16 czołgów mostowych typu Biber. Maszyny te umożliwią ukraińskiej armii tworzenie przepraw dla innych pojazdów oraz żołnierzy. 

Sześć pierwszych czołgów zostanie dostarczonych jesienią tego roku, a kolejne 10 – w przyszłym. Według Bundeswehry Biber jest w stanie pokonywać rzeki lub inne zbiorniki wodne o szerokości do 20 metrów.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

polsatnews.pl

Na szczęście atak nie skończył się tragicznie. Kapłan ma urazy twarzy, a dokładnie prawej kości policzkowej.

Przyjęty do szpitala ksiądz, według doniesień Katolickiego Centrum Multimedialnego, które śledzi przypadki przemocy wobec księży, jest w poważnym stanie, ale jego życie nie jest zagrożone

– podaje portal “Avvenire”.

Konferencja Episkopatu Meksyku wydała komunikat, w którym ubolewa nad atakiem na księdza, dziękuje lekarzom, za ich opiekę nad duchownym i potępia straszliwe ataki na kapłanów.

Prosimy Boga, aby dał nam pokój, którego pragniemy, i modlimy się o nawrócenie przestępców, którzy zadają tak wiele bólu społeczeństwu

– czytamy w liście meksykańskich biskupów.

Katolicki dziennik przypomina, że – według KCM – od 2012 r. w Meksyku zginęło ok. 30 kapłanów. Księża narażeni są tam na nieustające ataki, groźby, zastraszanie, napaści i profanacje kościołów. KCM nazywa te ataki tzw. narkokulturą strachu, która destabilizuje społeczeństwo.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

gosc.pl