Ministerstwo obrony Tajwanu przekazało w piątek, Chińska Republika Ludowa skierowała w rejon Cieśniny Tajwańskiej 68 samolotów bojowych i 13 okrętów wojennych. Zdaniem strony tajwańskiej, część z tych sił miała przekroczyć medianę cieśniny.
Ćwiczenia wojsk Chin w Cieśninie Tajwańskiej
W ocenie resortu obrony Tajwanu, działania ChRL zagrażają zachowaniu statusu quo w Cieśninie Tajwańskiej. W przekazanym komunikacie potępiono działania armii chińskiej i podkreślono, że demokracja i wolność Tajwanu nadal będą chronione przed zagrożeniem.
W reakcji na ćwiczenia wojsk Chin, Tajwańczycy zmobilizowali własne samoloty bojowe i okręty wojenne, celem monitorowania sytuacji. Uruchomiono przy tym systemy obrony przeciwrakietowej.
O godz. 15.30 czasu polskiego tajwański resort obrony przekazał informacje o pojawieniu się 49 samolotów wojskowych w strefie identyfikacji obrony powietrznej kraju. Jak wyjaśniono, liczba ta różni się od podanej wcześniej, ponieważ nie zostały do niej wliczone samoloty poruszające się po zachodniej stronie mediany.
Aby zwiększyć bezpieczeństwo dostaw energii do UE, Rada przyjęła dziś rozporządzenie o dobrowolnym zmniejszeniu zapotrzebowania na gaz ziemny o 15 proc. tej zimy. Rozporządzenie przewiduje możliwość uruchomienia przez Radę “stanu ostrzeżenia” dotyczącego bezpieczeństwa dostaw, w którym to przypadku zmniejszenie zapotrzebowania na gaz stałoby się obowiązkowe
– przekazała Rada Europejska.
Celem redukcji zapotrzebowania na gaz jest dokonanie oszczędności na zimę, aby przygotować się na ewentualne zakłócenia dostaw gazu z Rosji, która stale wykorzystuje dostawy energii jako broń.
Państwa członkowskie Unii Europejskiej zgodziły się zmniejszyć między 1 sierpnia 2022 a 31 marca 2023 roku swoje zapotrzebowanie na gaz o 15 proc. w stosunku do średniego zużycia w ciągu ostatnich pięciu lat.
Polski rząd opowiedział się przeciwko rozporządzeniu. W komunikacie podkreślono, że polska strona wskazała na liczne wady projektu, szczególnie w zakresie podstawy prawno-traktatowej.
Rozstrzygnięcia, wpływające na miks energetyczny i bezpieczeństwo energetyczne państw członkowskich powinny być przyjmowane jednomyślnie w specjalnej procedurze ustawodawczej na podstawie art. 192 ust. 2 lit. c TFUE w związku z art. 194 ust. 2 TFUE. Jakiekolwiek środki przewidziane prawem UE, a wpływające na ograniczenie zużycia surowców energetycznych, tzn. miks energetyczny państw członkowskich również powinny być przyjmowane na zasadzie jednomyślności
– czytamy w oświadczeniu polskiego rządu.
Polska przekazała, że sprzeciwia się temu, aby jakiekolwiek państwo lub Komisja Europejska narzucało innym państwom ograniczenia.
Rzeczpospolita Polska nie zgadza się, aby jedno państwo decydowało za inne w polityce energetycznej ani na to, aby KE miała kompetencje w tym obszarze. Polityka energetyczna i bezpieczeństwo energetyczne to wyłączna polityka i odpowiedzialność państw członkowskich
Część kierowców, którzy nie zarejestrują radia samochodowego może ponieść konsekwencje. Prawo nakłada na nich taki obowiązek.
Obliguje do rejestracji radioodbiornika lub telewizora i opłacania abonamentu przez jego właściciela, bez rozróżnienia, czy urządzenie znajduje się w domu czy np. w samochodzie
– poinformował rzecznik prasowy Poczty Polskiej Daniel Witowski.
Opłata za używanie odbiornika radiowego wynosi 7,50 zł miesięcznie, a posiadacze odbiorników telewizyjnych lub telewizyjnych i radiowych muszą płacić 24,50 zł miesięcznie. W związku z nowym rozporządzeniem Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji w tym zakresie od przyszłego roku stawki wzrosną do 8,70 zł i 27,30 zł miesięcznie. Na obniżkę opłat mogą liczyć osoby, które zdecydują się zapłacić za dłuższy okres z góry.
W Polsce co najmniej 3,7 mln osób nie musi płacić abonamentu RTV. To m.in. osoby powyżej 75 roku życia, obywatele ze znacznym stopniem niepełnosprawności, całkowicie niezdolne do pracy lub posiadające pierwszą grupę inwalidzką. Abonamentu nie muszą płacić też inwalidzi wojenni, wojskowi, osoby represjonowane w czasie PRL, a także pobierające emeryturę nieprzekraczającą połowy przeciętnej pensji.
Przedsiębiorcy z dodatkowymi opłatami
Choć abonament RTV kojarzy się głównie z obowiązkiem dotyczącym gospodarstw domowych, to płacić powinni też posiadacze odbiorników samochodowych.
Przedmiotowy akt prawny obliguje do rejestracji radioodbiornika lub telewizora i opłacania abonamentu przez jego właściciela, bez rozróżnienia, czy urządzenie znajduje się w domu czy np. w samochodzie
– zaznaczył rzecznik.
Jeśli kierowca mieszka w domostwie, które uiszcza regularnie opłaty abonamentowe, to nie powinien się martwić. W takim przypadku opłata związana jest w ramach gospodarstwa domowego. Z kolei osoby prowadzące działalność gospodarczą, na którą zarejestrowane jest auto, muszą ponosić dodatkowe opłaty.
W budżecie na br. Telewizja Polska zapisała 2,066 mld zł z abonamentu RTV i rekompensaty abonamentowej. To więcej niż w ub.r., kiedy publiczny nadawca uzyskał 1,71 mld zł z rekompensaty i 331,4 mln zł z opłaty abonamentowej. Jeszcze w latach 2014-2016, przed otrzymaniem pierwszej rekompensaty, nadawca miał od 366 do 444 mln zł rocznie z samego abonamentu. Natomiast w latach 2010-2013 było to poniżej 300 mln zł rocznie. Polskie Radio otrzyma 110,004 mln zł. Mniej pieniędzy trafi także do 17 regionalnych rozgłośni Polskiego Radia: będzie to 99 mln zł do podziału.
Rada zauważyła, że w chwili obecnej osoby prywatne płacące abonament stanowią 73 proc. wszystkich wpływów abonamentowych, tak więc likwidacja tego źródła de facto oznacza likwidację abonamentu w ogóle. Co więcej: uniemożliwi w przyszłości przyznawanie nadawcom rekompensat z tytułu utraconych wpływów abonamentowych. Innym negatywnym skutkiem wprowadzenia nowego rozwiązania byłoby pozbawienie Poczty Polskiej dochodu z tytułu pobierania abonamentu.
Dziś mija 11 lat od śmierci Andrzeja Leppera. Jego śmierć pozostawiła po sobie mnóstwo wątpliwości. Zostawmy na boku jego poglądy i zastanówmy się, czy to normalne, że tyle lat po śmierci byłego wicepremiera, ta sprawa do tej pory jest tak tajemnicza
– czytamy na profilu Konfederacji.
.@grabarczyktomek: Dziś mija 11 lat od śmierci Andrzeja Leppera. Jego śmierć pozostawiła po sobie mnóstwo wątpliwości. Zostawmy na boku jego poglądy i zastanówmy się, czy to normalne, że tyle lat po śmierci byłego wicepremiera, ta sprawa do tej pory jest tak tajemnicza. pic.twitter.com/a4lUnNX29x
Podczas dzisiejszego posiedzenia sejmu, na wniosek Konfederacji posłowie uczcili minutą ciszy uczcili pamięć byłego wicepremiera i lidera środowisk rolniczych Andrzeja Leppera.
To 11. rocznica niewyjaśnionej dotąd śmierci Andrzeja Leppera, budzącej wiele znaków zapytania. Rozpoczęliśmy zbieranie podpisów pod wnioskiem o komisję śledczą w sprawie wyjaśnienia okoliczności śmierci byłego wicepremiera RP. To jest ważna sprawa, to jest temat, który musi zostać wyjaśniony i najlepiej, żeby został wyjaśniony jeszcze w tej kadencji
Blisko dwa tygodnie temu Konfederacja poinformowała, że rozpoczęła zbiórkę podpisów pod projektem ustawy powołującą specjalną komisję śledczą, która ma wyjaśnić ostatecznie sprawę samobójstwa Leppera i wszystkich nieprawidłowości.
Uważamy, że powinna być powołana komisja śledcza, która wyjaśni wszelkie nieprawidłowości, które mogły pojawić się w trakcie śledztwa i wyjaśni wszystkie okoliczności, które towarzyszyły śmierci Andrzeja Leppera. Apelujemy o podpisywanie się pod naszym wnioskiem
– powiedział poseł Artur Dziambor.
.@ArturDziambor: Uważamy, że powinna być powołana komisja śledcza, która wyjaśni wszelkie nieprawidłowości, które mogły pojawić się w trakcie śledztwa i wyjaśni wszystkie okoliczności, które towarzyszyły śmierci Andrzeja Leppera. Apelujemy o podpisywanie się pod naszym wnioskiem. pic.twitter.com/TwbEweoVMZ
Andrzej Lepper, przewodniczący Samoobrony, były wicepremier rządu PiS-LPR-Samoobrona, poseł na Sejm IV i V kadencji w latach 2001–2007, wicemarszałek Sejmu IV i V kadencji, został znaleziony martwy w biurze partii w Warszawie 5 sierpnia 2011. W toku zakończonego postępowania prokuratorskiego ustalono, że popełnił samobójstwo. Według ustaleń śledztwa polityk cierpiał na depresję wywołaną postępowaniami karnymi, upadkiem politycznym, wielotysięcznym zadłużeniem i bankructwem finansowym partii.
Południowokoreańska misja na Księżyc / Fot. PAP/EPA/Jeon Heon-Kyun. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030
W piątek nad ranem czasu południowokoreańskiego została wystrzelona misja kosmiczna Danuri.
Korea Południowa za pomocą Falcona 9 wystrzeliła w kierunku Księżyca orbiter.
Według pierwotnych założeń misja wokół Srebrnego Globu ma potrwać 4,5 miesiąca.
Jeszcze w lipcu Koreańczycy zdołali wystrzelić na orbitę swoją własną rakietę Nuri.
Orbiter księżycowy nawiązał połączenie z anteną NASA w Australii około godz. 9.40 rano czasu południowokoreańskiego. Komunikacja nastąpiła około 90 minut po starcie rakiety z przylądka Canaveral w amerykańskim stanie Floryda
Południowokoreańskie ministerstwo nauki poinformowało następnie, że Danuri z powodzeniem wszedł na zakładaną trajektorię balistyczną. Jego podróż na Księżyc ma potrwać 4,5 miesiąca.
Nazwa Danuri w języku koreańskim nawiązuje do sformułowania “cieszyć się Księżycem”. To pierwsza misja w historii programu kosmicznego Korei Płd., w ramach której pojazd wysyłany jest poza orbitę Ziemi.
Orbiter ma zacząć pracować w grudniu i przez rok prowadzić między innymi pomiary terenu, sił magnetycznych i promieniowania gamma na powierzchni Księżyca. Ma również określić potencjalne miejsca lądowania dla przyszłych misji księżycowych.
Jak dotąd tylko sześciu państwom i blokom – USA, Chinom, Japonii, Indiom, UE i ZSRR – udało się przeprowadzić misje eksploracji Księżyca przy pomocy lądowników lub orbiterów. Jeśli w grudniu Danuri dotrze na orbitę, Korea Płd. stanie się siódmym takim państwem.
W lipcu Korea Południowa wystrzeliła własnej produkcji rakietę kosmiczną Nuri, stając się tym samym siódmym państwem w historii, któremu udało się opracować rakietę zdolną do wyniesienia na orbitę satelity o masie powyżej 1 tony.
Powtórzyłem stanowisko, które w ostatnich dniach wyraziliśmy publicznie, jak również bezpośrednio do naszych chińskich partnerów, że nie powinni wykorzystywać tej wizyty jako pretekstu do wojny, eskalacji czy prowokacyjnych akcji
– powiedział sekretarz stanu Anthony Blinken.
Podkreślił, że wizyta Pelosi na Tajwanie była pokojowa i nie stanowiła zmiany w amerykańskim podejściu do Tajwanu. Oskarżył Chiny o wykorzystywanie tego wydarzenia jako pretekstu do nasilenia prowokacyjnych działań militarnych w Cieśninie Tajwańskiej.
Blinken podkreślił, że choć nie rozmawiał sam na sam z chińskim ministrem spraw zagranicznych Wangiem Yi, to już w czasie ich niedawnego spotkania na Bali, jasno wyraził stanowisko USA.
Chiny od czwartku prowadzą bezprecedensowe manewry wojskowe na wodach i w przestrzeni powietrznej otaczających Tajwan. To reakcja na niedawną wizytę na wyspie spikerki Izby Reprezentantów USA Nancy Pelosi, przeciwko której Pekin stanowczo protestował.
Blinken powiedział, że sytuacja wywołała ożywioną wymianę zdań podczas Szczytu Azji Wschodniej w Phnom Penh, z udziałem m.in. ministrów spraw zagranicznych Chin i Rosji.
Minister klimatu i środowiska Anna Moskwa / Fot.PAP/Paweł Supernak. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030
Minister klimatu i środowiska Anna Moskwa przekazała dane na temat obecnego stanu na rynku energetycznym.
Podkreśliła, że blokady cenowe mają zapobiec podwyżkom rachunków.
Stwierdziła, że rząd przygotował kompleksowe rozwiązania, które mają wesprzeć wszystkich odbiorców energii.
Podczas piątkowego wystąpienia na mównicy sejmowej szefowa ministerstwa klimatu i środowiska Anna Moskwa podkreśliła, że polskie gospodarstwa znajdujące się poza ciepłownictwem systemowym otrzymają wsparcie w zależności od źródła.
Jak wyliczała, odbiorcy pelletu otrzymają 3 tys. złotych, oleju opałowego – 2 tys. złotych, drewna kawałkowego – 1 tys. złotych, a LPG – 500 złotych. Jej zdaniem mają być to kwoty zaporowe, blokujące podwyżki na ciepło. Resort klimatu ma przedstawić szczegółowe założenia projektu ustawy w trakcie konferencji prasowej.
Ochrona taryfowa
W Polsce bardzo dobrą ochroną jest ochrona taryfowa. Urząd Regulacji Energetyki skutecznie dba o to, by ceny były na odpowiednim poziomie. W naszym instrumencie zdecydowaliśmy, by poprzez ochronę taryfową w cieple systemowym (…) zablokować wzrost na minimalnym poziomie
– poinformowała Anna Moskwa.
Zaznaczyła, iż chodzi o: bloki, całe ciepłownictwo systemowe, szpitale, szkoły, żłobki oraz wszystkich, którzy z ciepłownictwa korzystają na poziomie taryfy.
Jeżeli chodzi o wszystkich odbiorców nietaryfowanych, czyli tych, którzy są w małych ciepłowniach, mają dostawców prywatnych czy też sami się zaopatrują w pozostałe surowce, wsparcie będzie na poziomie gminy, adekwatnie do wzrostu cen
– dodała minister klimatu i środowiska.
Ciepłownictwo jest bardzo złożonym systemem. Taryfowane, nietaryfowane, odbiorcy indywidualni, którzy mają różne źródła ciepła. Tutaj nie ma jednorodnej odpowiedzi, tak jak w przypadku węgla. Przygotowaliśmy kompleksowe, adekwatne rozwiązanie, które będzie wspierało tych, którzy tego wsparcia, jeżeli chodzi o ciepło, potrzebują
podkreśliła.
Polityk PiS podkreśliła, że ustawa jest obecnie gotowa i wkrótce zostanie oddana pod głosowanie.
Konferencje Lambeth to najważniejsze wydarzenie w życiu Wspólnoty Anglikańskiej. Odbywające się od 1867 roku, zazwyczaj co 10 lat, gromadzą biskupów ze wszystkich krajowych Kościołów anglikańskich świata, którzy podejmują ważne decyzje dotyczące życia Wspólnoty.
Abp Justin Welby zaznaczył, że Kościoły na świecie potrzebują świeżego bodźca, aby wyjść z obecnej tzw. ekumenicznej zimy. Dał wyraz niezadowoleniu z powodu postępów na drodze chrześcijańskiej jedności w ciągu ostatnich dziewięciu lat. Jest to spowodowane tym, że nawyk rozdzielenia zakorzenił się w ciągu minionych 500 lat. Mimo to, jak zauważył, obecnie większość anglikanów w Anglii uznaje papieża za ojca Kościoła na Zachodzie.
Anglikański arcybiskup Kapsztadu w RPA Thabo Makgoba powiedział angielskiemu tygodnikowi „The Tablet”, że cenne w budowaniu silniejszych relacji międzykościelnych są wspólne inicjatywy na rzecz ochrony środowiska. Choć bowiem nie zgadzamy się w sprawie doktryny, to możemy skupić się na obowiązku ochrony Bożego stworzenia. Jest to, według niego, ważny kanał dialogu międzywyznaniowego. Z optymizmem patrzy on na możliwość przyjęcia przez Wspólnotę Anglikańską bardziej praktycznego kierunku w przezwyciężaniu różnic doktrynalnych, choć jednocześnie zauważył, że praktyczne środki wynikają z doktryny.
Nasza troska o środowisko naturalne jest zakorzeniona w doktrynie o stworzeniu, która jest również źródłem niezgody w doktrynie na temat małżeństwa
– stwierdził południowoafrykański arcybiskup Thabso Makgoba.
W konferencji uczestniczy także katolicki metropolita Birmingham, abp Bernard Longley, który jest współprzewodniczącym Międzynarodowej Komisji Anglikańsko-Rzymskokatolickiej. Powiedział on „The Tablet”, że udział ten pozwala mu lepiej zrozumieć anglikańskie stanowisko w dialogu ekumenicznym. Ma on nadzieję, że konferencja zapewni jedność we Wspólnocie Anglikańskiej, gdyż w razie podziału Kościół katolicki musiałby szukać nowych partnerów do dialogu, który zostałby znacznie utrudniony.
Ukraina / fot. PAP/EPA/OLEG PETRASYUK
Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030
Wielki terror lat trzydziestych XX wieku nie złamał narodu ukraińskiego, jego ducha i odwagi, Ukraina teraz się nie podda. Czas zdecydowanie uznać, że Federacja Rosyjska, która odziedziczyła najgorsze stalinowskie tradycje, stała się państwem terrorystycznym, które stanowi zagrożenie dla całego świata
– podkreślono w komunikacie ukraińskiego resortu dyplomacji.
Ministerstwo przypomniało, że 5 sierpnia Ukraina czci pamięć ofiar tzw. wielkiego terroru z lat 1937-1938. W oświadczeniu napisano, że 85 lat temu z rozkazu NKWD, ZSRR weszła w życie uchwała Biura Politycznego o elementach antysowieckich i to na jej podstawie komuniści zniszczyli ukraińskie elity.
Rosja osiąga nowy poziom okrucieństwa
W dzisiejszych czasach rząd rosyjski kontynuuje politykę reżimu sowieckiego, osiągając nowy poziom cynizmu i okrucieństwa: okupanci prowadzą wojnę z każdym Ukraińcem, niezależnie od wieku, płci, języka. Oddziały wroga z ciężkiej artylerii i rakiet niszczą cały naród
– czytamy w komunikacie.
Następnie wymieniono nazwy ukraińskich miast, w których Rosjanie dokonywali mordów na cywilach.
Ołeniwka, Winnica, Krzemieńczuk, Kramatorsk, Bucza, Irpień, Borodzianka, Charków, Czernihów, Mikołajów, Mariupol – nazwy tych ukraińskich miast i miasteczek są teraz znane całemu światu właśnie dzięki krwawym zbrodniom rosyjskich władz
Podkreślono, że najbardziej cierpią tymczasowo okupowane terytoria Ukrainy, które Rosjanie zamienili w miejsca niewoli i masowego terroru. Według ministerstwa obywatele Ukrainy stają się ofiarami represji ze strony okupantów przy najmniejszych przejawach oporu.
Na koniec stwierdzono, że świat demonstruje bezprecedensowe poparcie dla Ukrainy i że razem dążą do wspólnego celu, którym na pewno będzie zwycięstwo.
Jabłka są po 2 zł za kilogram, śliwki po 4 złote, czosnek po 2 zł. Trójka małych sprzedawców ma pełne ręce roboty. 9-letni Kuba przyjmuje zamówienie, 12-letni Paweł liczy w pamięci kwotę, a 5-letnia Wiktoria pomaga w odważaniu towarów.
Sami na to wpadli. Najpierw stali pod domem i bawili się w sklep. Zażartowałam sobie: może was podwiozę pod szosę, to tam będziecie sprzedawać. I im się spodobało. A owoców u nas pod domem dużo
– powiedziała matka dwójki dzieci, Justyna Maj.
Do stoiska podjeżdżają ludzie z różnych miejsc, aby móc wesprzeć dzieci w ich pracy oraz zakupić od nich owoce.
Ogłoszenie dzieci zobaczyłam na Facebooku. Pracuję w Lublinie, lea mieszkam pod miastem, więc postanowiłam, że wracając z pracy do nich zajrzę. Nawet pojechałam za daleko, ale zawróciłam. To fajna sprawa, że dzieciaki tak angażują się w pomoc rodzicom, albo żeby zarobić sobie na wakacje
– mówiła pani Agata.
Najpierw zbierały na lody, ale w sobotę mamy festyn w Piotrowicach, więc uznały, że teraz zarabiają na festyn. Żeby sobie coś kupić, poskakać na dmuchańcach
– podkreśliła Justyna.
Inna klientka pani Lidia poprosiła nawet dzieci, aby dobrze przeliczyli pieniądze, gdyż jej zdaniem pierwotnie obliczono jej za małą kwotę. Wówczas uczciwie zapłaciła więcej. W ten sposób próbowała nauczyć je matematyki i przedsiębiorczości. Jak się okazało wnuczki pani Lidii również wpadły na podobny pomysł uruchamiając własne stoisko.
Sprzedawały przy domu lemoniadę. Jedna jechała na kolonię, więc chciała sobie zarobić na kieszonkowe
– opowiadała.
Podobnych dziecięcych stoisk w gminie Niemce jest więcej. Na Facebookowej grupie mieszkańców gminy na zimną lemoniadę, galaretkę i babeczki zapraszała wczoraj Ala z Ciecierzyna. W tej samej miejscowości koło przystanku kolejowego stoisko ma Kuba z Mikołajem. Chłopcy kuszą promocjami. Do trzech zakupionych produktów (m.in. maliny, kukurydza) lemoniada jest gratis.