Msza na robloxie

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Twitter

  • Ks. Henryk Zieliński z “Idziemy” stwierdził, że nie obawia się “mszy” na robloxie.
  • Jego zdaniem dzieci mają prawo bawić się w kapłanów z zachowaniem szacunku.
  • Stwierdził, że bardziej oburzyła go msza święta odprawiona przez realnych księży podczas Synodu w Pradze.
  • Zobacz także: Chiński plan pokojowy. Pekin wzywa do wznowienia negocjacji

Ks. Henryk Zieliński wyznał, że nie chciałby świata, w którym dzieci nie bawią się już w księży, bo to oznaczałoby, że Kościół i kapłaństwo nie istnieje już w ich świadomości. Redaktor naczelny tygodnika “Idziemy” podkreślił też, że bardziej niż widok dzieci bawiących się w Mszę w internecie gorszy go niedawne parodiowanie Najświętszej Ofiary przez panie asystentki pastoralne w Szwajcarii.

Kapłan do postaw gorszących dodał też karygodne przypadki sprawowania Najświętszej Ofiary przez nietrzeźwego księdza, a także przypadki, gdy dłonie duchownego podającego Ciało Chrystusa są pożółkłe i śmierdzą papierosami.

Bardziej nieswojo niż z powodu “Mszy” na Robloksie czuję się, patrząc na zdjęcia z Mszy świętej w czasie ostatniego kontynentalnego Synodu o Synodalności w Pradze, koncelebrowanej przez prawdziwych kardynałów, arcybiskupów, biskupów i księży, z udziałem innych uczestników Synodu

– zauważył redaktor naczelny “Idziemy”.

Czytaj więcej: Wszystko, co powinieneś wiedzieć o dekalogu

Msza synodalna w hotelu

Chodzi o Mszę św., która była sprawowana nie w kościele, ale w Sali, w której toczyły się obrady, a za ołtarz służył stół prezydialny. Zdjęcia z tego wydarzenia były publikowane na oficjalnych kościelnych kanałach, także na profilu polskiego Episkopatu.

Mszę odprawiano nie w kościele, ale w hotelu. Tam było ponoć cieplej i sprawniej. Dzieci, które na Robloksie pieczołowi­cie odtwarzają świątynie, żeby bawić się w “Mszę”, na coś takiego nie wpadły!

– podkreślił ks. Henryk Zieliński.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

pch24.pl

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Jan Bodakowski

  • 34-letnia Kanadyjka z Ontario Michelle Zacchigna zmagała się z problemami zdrowia psychicznego.
  • Lekarze namówili ją, aby przeprowadziłą na sobię zmianę płci.
  • U kobiety przeprowadzono mastektomię i histerektomię, dlatego trwale uszkodzono jej ciało.
  • Ostatecznie kobieta wcale nie poczuła się lepiej, żądając teraz odszkodowania za wyrządzone i nieodwracalne straty.
  • Zobacz także: Ogólnopolski turniej “Liga Robotów”. MEiN chce zachęcić dzieci do wiedzy technologicznej

34-letnia Kanadyjka z Ontario zmagała się z problemami zdrowia psychicznego. Kolejni lekarze, których odwiedzała, przekonywali ją, że to problemy z tożsamością płciową, i nakłaniali ją do poddania się terapii zmiany płci.

Michelle Zacchigna weszła na drogę prawną przeciwko ośmiu lekarzom-psychiatrom, u których podjęła leczenie, kiedy pojawiły się u niej problemy natury psychicznej.

Lekarze, jak twierdzi kobieta, diagnozowali u niej jedynie problemy tożsamości płciowej, przekonując, że powinna określić swoją płeć i poddać się tzw. terapii.

Kanadyjka, jak mówi, uwierzyła w diagnozę psychiatrów i została poddana terapii hormonalnej, otrzymywała duże dawki testosteronu. Co więcej, przeprowadzono u niej mastektomię i histerektomię, trwale okaleczając jej ciało. 

Czytaj więcej: Ogólnopolski turniej “Liga Robotów”. MEiN chce zachęcić dzieci do wiedzy technologicznej

Kanadyjka pozywa lekarzy

Jak mówi, zmiana płci jednak nie rozwiązała trudności i problemów zdrowia psychicznego, z jakim się borykała. Dalsze badania wskazały, że Michelle ma po prostu problemy zdrowia psychicznego, które pojawiły się u niej w efekcie presji rówieśników, jakiej doświadczyła w dzieciństwie i form zastraszania.

Kobieta ma żal do lekarzy, że nie rozważyli innych przyczyn jej złego stanu psychicznego i nie wskazali innych opcji leczenia, a sugerowali jedynie problemy z tożsamością płciową. 

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

provitaefamiglia.it, marsz.info

Joe Biden

Joe Biden przemawia na dziedzińcu Zamku Królewskiego w Warszawie. / Fot. PAP/Radek Pietruszka. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030.

  • W rocznicę rosyjskiej inwazji na Ukrainę, Stany Zjednoczone planują ogłosił piąty już pakiet pomocowy dla Kijowa.
  • Pakiet ten o wartości 2 mld dolarów będzie obejmował uzupełnienie amunicji do m.in. HIMARS-ów.
  • Niedawno USA ogłosiły 32 pakiet sprzętu wysyłanego z magazynów amerykańskich o wartości 450 mln dolarów.
  • Zobacz także: Posiedzenie OBWE we Wiedniu. Delegaci opuścili salę

W piątek, 24 lutego, w rocznicę rosyjskiej inwazji, Stany Zjednoczone prawdopodobnie ogłoszą piąty pakiet pomocy dla Ukrainy o wartości 2 mld dolarów. CNN podaje, że kolejna transza wsparcia ma pochodzić z Ukraine Security Assistance Initiative.

Jak wyjaśnia CNN, pakiety USAI są kupowane lub kontraktowane na rynku, a nie pochodzą z amerykańskich zapasów broni. Oznacza to, że dłużej może trwać ich dotarcie do Ukrainy. Jednocześnie jest to sygnał długoterminowego zobowiązania do zapewnienia wsparcia władzom w Kijowie.

Czytaj więcej: Irlandia: Policja poprosiła rodzinę ofiary napaści seksualnej o usunięcie wpisów oskarżających imigrantów

Uzbrojenie dla HIMARS-ów

Z nieoficjalnych informacji wynika, że w najnowszym pakiecie mają znaleźć się m.in. rakiety do HIMARS-ów, amunicja artyleryjska 155m, drony, sprzęt do usuwania min, utrzymywania łączności i środki na szkolenia.

CNN podkreśla, że ledwie trzy dni temu USA ogłosiły 32 pakiet sprzętu wysyłanego z magazynów amerykańskich o wartości 450 mln dolarów. Znalazły się w nim m.in. pociski do HIMARS-ów i haubic oraz pociski przeciwpancerne Javelin.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

wprost.pl, magnapolonia.org

Annalena Baerboeck

Annalena Baerboeck / Fot. PAP/epa/Clemens Bilan. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • W piątek Chiny opublikowały 12-punktowy plan pokojowy.
  • Podczas posiedzenia na szczycie Organizacji Narodów Zjednoczonych doszło do spięcia między delegacją Niemiec i Chin.
  • Minister spraw zagranicznych Annalena Baerbock podkreśliła, że to nie Zachód rozpoczął wojnę na Ukrainie.
  • Zobacz także: KE zdecydowała ws. TikToka. Od marca wchodzi zakaz dla pracowników

Chiny wezwały do zakończenia wojny na Ukrainie. Opowiadając się za szybkim wypracowaniem warunków pokoju, Pekin podkreślił, że wszystkie strony konfliktu powinny zachować rozsądek i powściągliwość.

Wojna nie przynosi korzyści nikomu. Wszystkie strony muszą zachować rozsądek i powściągliwość, unikać podsycania ognia i zaostrzania napięć oraz zapobiegać dalszemu pogłębianiu się kryzysu, a nawet jego wymknięciu się spod kontroli

– czytamy w oświadczeniu chińskiego resortu dyplomacji.

Kijów podkreślił, że takie stanowisko władz Państwa Środka to dobry znak. Kwestia wojny na Ukrainie była przedmiotem debaty toczonej w ramach Zgromadzenia Ogólnego ONZ.

W trakcie dyskusji przedstawiciele delegacji chińskiej przypomnieli, że ich państwo konsekwentnie stoi poza konfliktem. Pekin zaproponował szereg działań prowadzących do pokoju, między innymi zawieszenie broni, dialog, ochronę ludności cywilnej, utrzymanie integralności terytorialnej oraz gwarancję bezpieczeństwa dla Rosji.

Na tym tle miało dojść do spięcia pomiędzy niemiecką minister spraw zagranicznych Annaleną Baerbock a delegatami z Chin. Sprawę opisuje “The Guardian. Poszło o powtarzane przez Chińczyków sformułowanie, że Zachód dolewa oliwy do ognia. Kosztem ważniejszych potrzeb swoich obywateli, państwa europejskie wysyłają broń na Ukrainę. Ocenę taką przedstawić miał Dai Bing z delegacji Chin.

Czytaj więcej: Trump w East Palestine. Wzywa Bidena do odwiedzenia miejsca katastrofy

Baerbock broni zachodnie decyzje

W odpowiedzi szefowa niemieckiego resortu spraw zagranicznych zwróciła uwagę na fakt, że to nie państwa Zachodu podjęły decyzję o wojnie na Ukrainie, tylko Władimir Putin.

Dlaczego, u licha, mielibyśmy to robić? Nie chcieliśmy tej wojny. Nie wybraliśmy tej wojny. Znacznie bardziej wolelibyśmy skupić naszą energię i pieniądze na naprawie szkół, walce z kryzysem klimatycznym czy na wzmacnianiu sprawiedliwości społecznej. Wojna skończy się, gdy Rosja przestanie walczyć. Jeśli natomiast Kijów się podda, to Ukraina przestanie istnieć

– stwierdziła niemiecka minister spraw zagranicznych Annalena Baerbock.

Baerbock podkreśliła też, że nadszedł już najwyższy czas, żeby Pekin na poważnie wpłynął na Moskwę, żeby przestała toczyć wojnę. Podobne stanowisko Baerbock wyraziła podczas dyskusji z Chińczykami podczas Konferencji Bezpieczeństwa, która odbyła się kilka dni temu w Monachium.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

dw.com, dorzeczy.pl

Pentagon wstrzymał sprzedaż Ukrainie dronów Gray Eagle

Amerykański dron bojowy Gray Eagle / Fot. Twitter

  • Chiński producent dronów Xi’an Bingo Intelligent Aviation Technology miał już wyprodukować i przetestować 100 prototypowych dronów ZT-180.
  • Według niemieckiej gazety “Der Spiegel” mogą one trafić do Rosji i zostać użyte przeciwko Ukrainie.
  • Ponadto producent rozważa przesłać do Moskwy potrzebne komponenty do produkcji setki takich maszyn.
  • W tym celu rozważana jest opcja sfałszowania dokumentów przewozowych, aby utajnić wsparcie dla Rosji.
  • Zobacz także: Zmarł rosyjski oligarcha Wiaczesław Rowniejko. Był dawnym oficerem KGB

Jak podaje “Der Spiegel” chiński producent dronów Xi’an Bingo Intelligent Aviation Technology miał już wyprodukować i przetestować 100 prototypowych dronów ZT-180. Według doniesień niemieckiej gazety do kwietnia mają trafić do Rosji. Producent zamierza również wysłać Moskwie komponenty i instrukcję pozwalającą Rosji samodzielnie wyprodukować 100 takich maszyn miesięcznie.

Niemiecki dziennik sugeruje, że producent zamierza sfałszować dokumenty przewozowe, tak aby części wydawały się być zamiennikami dla lotnictwa cywilnego.

Z kolei w czwartek amerykański “Wall Street Journal” poinformował, że Stany Zjednoczone rozważają ujawnienie danych wywiadowczych, które mają mówić o tym jak to Chiny zastanawiają się nad dostarczeniem Moskwie broni.

Czytaj więcej: Mołdawia w niebezpieczeństwie. Putin anulował dekret sprzed 11 lat

Podwójna gra Pekinu?

Jeden z wysokich rangą zachodnich urzędników przyznał, że jak do tej pory Pekin wykazywał dwuznaczność w kwestii udzielenia pomocy Rosji, jednakże dane wywiadowcze USA i państw zachodnich wskazują, że Pekin rozważa jednak przekazanie broni.

Ministerstwo spraw zagranicznych Chin zaprzeczyło jakimkolwiek planom dostarczenia Moskwie pomocy wojskowej i oskarżyło USA i NATO o rozpowszechnianie fałszywych informacji o zaangażowaniu Chin w wojnę.

Rzecznik MSZ Wang Wenbin dodał, że NATO powinno przestać oczerniać Chiny bezpodstawnymi spekulacjami na temat Ukrainy, porzucić starą zimnowojenną mentalność gry o sumie zerowej i konfrontacji bloków, i przestać podsycać konfrontację.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

forsal.pl

Czołg Leopard 2

Leopard 2 / Fot. WikimediaCommons

  • W piątek rzecznik rządu Piotr Muller poinformował, że Polska przekazała Ukrainie pierwsze czołgi Leopard 2.
  • Minister obrony Mariusz Błaszczak powiedział, że to prezydent Andrzej Duda wyszedł z inicjatywą utworzenia koalicji ws. czołgów.
  • Żołnierze z Ukrainy kontynuują obecnie na terenie Polski szkolenie na czołgach i symulatorach, a także pełne szkolenie z obsługi czołgów.
  • Zobacz także: Kulisy rosyjskiej inwazji. Oligarchowie byli w szoku

W piątek rzecznik rządu Piotr Muller poinformował, że Polska przekazała Ukrainie pierwsze czołgi Leopard 2.

Pierwsze Leopardy z Polski trafiły do naszych sąsiadów z Ukrainy. Dzisiejsza wizyta premiera Mateusza Morawieckiego ma wymierny charakter dla bezpieczeństwa Ukrainy i Europy. Równolegle realizujemy kolejne dostawy i zamówienia dla polskiej armii. Dbamy o bezpieczeństwo Polski

– poinformował rzecznik rządu Piotr Muller.

Czytaj więcej: Policjanci wrócili z misji na Ukrainie. Duda udzielił specjalnych odznaczeń

Koalicja państw ws. czołgów dla Ukrainy

Minister obrony Mariusz Błaszczak powiedział podczas inauguracji posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego, że to prezydent Polski wystąpił 11 stycznia z projektem ws. stworzenia koalicji, która przekaże Ukrainie czołgi zachodniej produkcji.

Zasadniczą rolę odegrała współpraca z Niemcami. Po rozmowie z moim odpowiednikiem niemieckim przystałem na taki podział, że Polska zajmuje się budową koalicji państw, które posiadają czołgi Leopard 2 A4, strona niemiecka państw, które posiadają czołgi Leopard 2 A6. Chciałbym podziękować moim odpowiednikom z Norwegii, Kanady, Finlandii. Hiszpanii. Doprowadziliśmy do tego, batalion tych czołgów został stworzony. Batalion w ujęciu ukraińskim, więc 31 czołgów

– poinformował Mariusz Błaszczak.

Polskie Leopardy już trafiły na Ukrainę. Równolegle szkoleni się ukraińscy żołnierze przez instruktorów polskich, norweskich i kanadyjskich w centrum szkolenia Leopard w Świętoszowie

– podkreślił minister obrony.

Żołnierze z Ukrainy kontynuują obecnie na terenie Polski szkolenie na czołgach i symulatorach, a także pełne szkolenie z obsługi czołgów. Ukrinform podaje, że na poligonie w Świętoszowie przez miesiąc będzie przebywać 105 ukraińskich żołnierzy szkolących się na Leopardach 2. To 21 załóg czołgów oraz personel techniczny do ich obsługi.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

dorzeczy.pl, twitter.com, prezydent.pl

Wang Wenbin dementuje informacje Stoltenberga

Rzecznik chińskiego MSZ Wang Wenbin / Fot. Twitter

Dokument zatytułowany “Stanowisko Chin w sprawie politycznego uregulowania kryzysu ukraińskiego” został opublikowany w piątek rano na stronie internetowej ministerstwa, w pierwszą rocznicę wybuchu rosyjskiej inwazji na Ukrainę 24 lutego 2022 roku.

Konflikt i wojna nikomu nie służą. Wszystkie strony muszą zachować rozsądek i powściągliwość, unikać podsycania ognia i zaostrzania napięć oraz zapobiegać dalszemu pogłębianiu się kryzysu, a nawet wymknięciu się spod kontroli. Wszystkie strony powinny wspierać Rosję i Ukrainę w działaniach w tym samym kierunku i jak najszybszym wznowieniu bezpośredniego dialogu, aby stopniowo doprowadzić do deeskalacji sytuacji i ostatecznie do kompleksowego zawieszenia broni

– apeluje chińskie ministerstwo spraw zagranicznych.

W ujawnionym w piątek dokumencie Pekin zajmuje jasne stanowisko przeciwko jakiemukolwiek uciekaniu się do użycia broni jądrowej, podczas gdy prezydent Rosji Władimir Putin wielokrotnie stosował tę groźbę.

Broń nuklearna nie może być używana, a wojna nuklearna nie może być prowadzona. Należy przeciwstawić się groźbie lub użyciu broni nuklearnej

– – czytamy dalej w dokumencie.

12 punktów wymienionych w stanowisku Chin:

1. Poszanowanie suwerenności wszystkich krajów.

2. Porzucenie mentalności zimnowojennej.

3. Zaprzestanie działań wojennych.

4. Wznowienie rozmów pokojowych.

5. Rozwiązanie kryzysu humanitarnego.

6. Ochrona ludności cywilnej i jeńców wojennych.

7. Zapewnienie bezpieczeństwa elektrowni jądrowych.

8. Ograniczanie ryzyka strategicznego.

9. Ułatwienie eksportu zboża.

10. Zniesienie jednostronnych sankcji.

11. Utrzymanie stabilności łańcuchów przemysłowych i dostaw.

12. Promowanie odbudowy pokonfliktowej.

Chiny wzywają również do unikania ataków na ludność cywilną.

Strony zaangażowane w konflikt muszą ściśle przestrzegać międzynarodowego prawa humanitarnego, unikać ataków na ludność cywilną lub budynki cywilne

– oświadczył Pekin.

Pekin wezwał również wszystkie państwa o zaprzestanie korzystania z sankcji gospodarczych nakładanych na Rosję.

Jednostronne sankcje i maksymalne naciski nie rozwiążą problemu; tworzą tylko nowe problemy. Chiny sprzeciwiają się jednostronnym sankcjom nieautoryzowanym przez Radę Bezpieczeństwa ONZ

– stwierdził chiński resort dyplomacji.

Czytaj więcej: Kulisy rosyjskiej inwazji. Oligarchowie byli w szoku

Odpowiedź Zełeńskiego na propozycje Chin

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełeński odpowiedział na chiński plan pokojowy, podkreślając, że na razie nie zna jego szczegółów. Zaznaczył on jednak, że jest wdzięczny za to że Pekin postanowił wykonać jakieś kroki w celu rozwiązania wojny na Ukrainie.

Temat znam ogólnie. Żadnego dokumentu jednak nie widziałem. Jest za wcześnie na diagnozę. Ogólnie to, co Chiny zaczęły mówić o Ukrainie, jest bardzo dobre. To są pierwsze kroki i to nie jest złe. Wyciągniemy wnioski, gdy poznamy szczegóły

– powiedział prezydent Ukrainy.

Uważam, że byłoby pożądane, aby Ukraina spotkała się z Chinami

– dodał Wołodymyr Zełeński.

Im więcej krajów świata włączy się w formułę pokoju, tym więcej krajów, w tym dużych, wpływowych krajów, zastanowi się nad tym, jak zakończyć wojnę na Ukrainie z poszanowaniem naszej suwerenności, co może doprowadzić do szybszego pokoju

– podkreślił ukraiński przywódca.

Ukraińskie media przypominają, że 19 lutego na marginesie Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa minister spraw zagranicznych Ukrainy Dmytro Kułeba spotkał się z najwyższym rangą chińskim dyplomatą Wangiem Yi. Kułeba poinformował wtedy, że Wang przedstawił mu kluczowe elementy chińskiego planu pokojowego, ale nie przekazał mu żadnego oficjalnego dokumentu w tej sprawie.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

tvn24.pl, mfa.gov.cn

Aleksander Łukaszenka

Władimir Putin w Dzień Zwycięstwa / fot. PAP/EPA/MIKHAIL METZEL / KREMLIN POOL / SPUTNIK / POOL Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Jeden z rosyjskich urzędników, który nie chce ujawniać personaliów opowiedział w mediach jak oligarchowie przyjęli wiadomość o inwazji na Ukrainę.
  • Według jego doniesień, biznesmeni nie mogli uwierzyć, że Władimir Putin podjął się tak drastycznych kroków.
  • Domagali się również wyjaśnień od ministra spraw zagranicznych Siergieja Ławrowa, lecz ten nie udzielił odpowiedzi.
  • Po roku od inwazji, wielu urzędników i ministrów ma dosyć wojny i po cichu domagają się rozmów pokojowych.
  • Zobacz także: W Grójcu doszło do pożaru karetek pogotowia. Strażacy podejrzewają podpalenie

Powołując się na jednego z uczestników spotkania z Władimirem Putinem “Financial Times” podaje, że w przededniu inwazji na Ukrainę rosyjscy oligarchowie zostali zaproszeni na nadzwyczajne spotkanie z prezydentem Rosji, które miało się odbyć 24 lutego. Ale, podobnie jak najwyższe kierownictwo Kremla, nie wiedzieli nic o planach wojskowych Władimira Putina.

Wszyscy byli w szoku

– poinformował jeden z urzędników.

Czekając na prezydenta, jeden z oligarchów zauważył opuszczającego kolejne spotkanie ministra spraw zagranicznych Siergieja Ławrowa i zażądał od niego wyjaśnienia, dlaczego Putin napadł na Ukrainę. Ławrow był jednym z nielicznych, którzy wiedzieli o planowanej inwazji. Ale nawet on został poinformowany o niej około 1:00 w nocy 24 lutego, co go zaskoczyło – pisze “FT”.

Czytaj więcej: KE zdecydowała ws. TikToka. Od marca wchodzi zakaz dla pracowników

Putin ma trzech doradców

Oligarcha był zainteresowany tym, jak Putin mógł zaplanować agresję na tak wielką skalę na sąsiedni kraj w tak wąskim gronie bliskich współpracowników, nie wtajemniczając w swoje plany członków rządu i elity biznesu, które do samego końca nie wierzyły, że to było możliwe.

Ma trzech doradców: Iwana Groźnego, Piotra Wielkiego i Katarzynę Wielką

– odparł minister obrony Rosji Siergiej Ławrow.

Zgodnie z pierwotnym planem, Putin zamierzał zdobyć Kijów w ciągu kilku dni w stosunkowo bezkrwawym blitzkriegu.

Ale po roku wojny, według urzędników USA i UE, Rosja straciła ponad 200 tys. żołnierzy (zabitych i rannych), mocno wyczerpując swoje zasoby, w tym czołgi, artylerię i pociski manewrujące oraz została odcięta od światowych rynków finansowych i zachodnich łańcuchów dostaw.

Według źródeł “The Moscow Times” po roku wojny w rosyjskim rządzie panuje ponura atmosfera. Większość urzędników i czołowych menedżerów biznesowych jest zainteresowana szybkim zawarciem porozumienia pokojowego.

Wszyscy są zmęczeni

– powiedział anonimowo rosyjski urzędnik.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

dorzeczy.pl, themoscowtimes.com

Prezydent zrelacjonował wizytę na Ukrainie

Prezydent Polski Andrzej Duda / Fot. PAP/Radek Pietruszka. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Prezydent Polski Andrzej Duda wygłosił specjalne orędzie przeddzień pierwszej rocznicy rosyjskiej inwazji na Ukrainę.
  • Oznajmił, że Władimir Putin chciał odbudować rosyjskie imperium, lecz został powstrzymany.
  • Wyjaśnił również, że nie ma powrotu do prowadzenia biznesu z Rosją.
  • Pochwalił się także, działaniami polskiej dyplomacji w celu uzyskania wsparcia dla Ukrainy wśród państw Zachodnich.
  • Zobacz także: Mołdawia w niebezpieczeństwie. Putin anulował dekret sprzed 11 lat

W specjalnym orędziu przeddzień rocznicy rosyjskiej inwazji na Ukrainę, prezydent Andrzej Duda wskazał, że Władimir Putin zamierzał wojną odbudować rosyjskie imperium i podzielić świat, a także uzależnić świat od rosyjskich surowców.

Zachodni świat jest zjednoczony. Rola NATO wzrosła, a do Sojuszu przystępują kolejne państwa. Europa nareszcie kończy z uzależnieniem od rosyjskiej ropy i gazu. Putin ponosi porażkę

– podkreślił Andrzej Duda.

Putin nie zrealizował żadnego ze swoich strategicznych celów. Powstrzymało go bohaterstwo ukraińskich żołnierzy i społeczeństwa. Powstrzymała go postawa Polski i innych państw, które od pierwszego dnia wspierały Ukrainę. Ale to wszystko nie byłoby możliwe bez silnego przywództwa Stanów Zjednoczonych

– wskazał prezydent.

Podkreślił, że nie wolno dogadywać się z Rosją bez ustalania tego z Ukrainą. Dodał również, że nie ma powrotu do prowadzenia biznesu z Rosją.

Wszelkie próby dogadania się z Rosją za plecami Ukrainy są krótkowzroczne i doprowadzą do jeszcze większej tragedii w przyszłości. Nie ma powrotu do tego, co było przed 24 lutego. Nie ma powrotu do bussines as usual z Rosją!

– ocenił Duda.

Czytaj więcej: Ogólnopolski turniej “Liga Robotów”. MEiN chce zachęcić dzieci do wiedzy technologicznej

Ofensywa dyplomatyczna Polski

Andrzej Duda wskazał również, że polska ofensywa dyplomatyczna przynosi efekty w postaci zwiększonej pomocy dla Ukrainy.

Przez ostatni rok podczas spotkań ze światowymi przywódcami zabiegałem o wsparcie dla walczącej Ukrainy, które jest niezwykle ważne dla bezpieczeństwa Polski i całego naszego regionu

– przypomniał polski przywódca.

Ofensywa dyplomatyczna Polski w ostatnich dniach przynosi efekty. Moje spotkania z Sekretarzem Generalnym NATO, Królem i Premierem Wielkiej Brytanii, Prezydentem Francji, Kanclerzem Niemiec, Premier Włoch oraz przywódcami państw wschodniej flanki NATO wzmacniają nasze sojusze

– zaznaczył.

Polska jest bezpieczna. Doceniamy obecność wojsk amerykańskich i Sojuszu Północnoatlantyckiego w naszym kraju. Ale swoje bezpieczeństwo opieramy głównie na sile własnej armii, którą konsekwentnie wzmacniamy i modernizujemy

– podkreślił prezydent.

Po wybuchu wojny pokazaliśmy, że Solidarność to nie tylko wspaniała historia, ale że Solidarność żyje w nas. Otworzyliśmy przed naszymi sąsiadami swoje serca i domy. Nie było i nie ma w Polsce obozów dla uchodźców. To dla nas druga fala Solidarności. Solidarność z Ukrainą!

zauważył Duda.

Z Polski, z kraju Solidarności, płynie do całego świata apel: bądźcie solidarni z Ukrainą! Powtarzamy słowa, które Polacy mieli na ustach, walcząc o swoją wolność: nie ma wolności bez Solidarności!

– zaapelował.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

twitter.com

Śmierć rosyjskiego oligarchy

Zmarł rosyjski oligarcha Wiaczesław Rowniejko / Fot. Twitter

  • Były agent KGB oraz magnat naftowy Wiaczesław Rowniejko zmarł nagle w swojej posiadłości w Moskwie.
  • Jak czytamy w raportach służb, lekarze nie zdołali go uratować.
  • Zmarł on również w niewyjaśnionych dotąd okolicznościach.
  • Zobacz także: Policjanci wrócili z misji na Ukrainie. Duda udzielił specjalnych odznaczeń

Były agent KGB oraz magnat naftowy Wiaczesław Rowniejko zmarł nagle w swojej posiadłości w Moskwie. Jak donoszą raporty, zmarł on w niewyjaśnionych okolicznościach. Był on również blisko związany z szefem rosyjskiego wywiadu zagranicznego Siergieja Naryszkina.

Rosyjski oligarcha Wiaczesław Rowniejko, który miał 59 lat, został znaleziony nieprzytomny późną nocą w swoim domu w elitarnej, ogrodzonej wiosce.

Lekarze nie mogli go uratować, według lokalnych raportów, a okoliczności jego śmierci były niejasne, chociaż śledztwo jest w toku.

Na jego ciele nie znaleziono śladów gwałtownej śmierci

– czytamy w raporcie służb medycznych.

Czytaj więcej: Radom. Pożar w Fabryce Broni “Łucznik”

Agenturalna przeszłość oligarchy

Uważa się, że Rowniejko był szpiegiem KGB z czasów zimnej wojny, który pracował w Belgii z Siergiejem Naryszkinem, obecnie szefem SWR, rosyjskiej agencji wywiadu zagranicznego.

Mówi się też, że był blisko z miliarderem Giennadijem Timczenko, postrzeganym jako jeden z najbardziej lojalnych oligarchów Putina. Byłym partnerem biznesowym Rowniejki był Leonid Dyaczenko, którego ówczesna żona Tatiana była córką Borysa Jelcyna, pierwszego prezydenta Rosji.

Para założyła Urals Energy, jednego z kilku głównych graczy naftowych, z którymi był związany. Firma została wprowadzona na giełdę w Londynie w 2005 roku.

Według doniesień miał interesy biznesowe związane z Wielką Brytanią, Belgią, Luksemburgiem i Cyprem. W 2006 roku zgłoszono, że posiadał belgijski paszport. Rownejko był absolwentem prestiżowego moskiewskiego Instytutu Stosunków Międzynarodowych, szkoły dla szpiegów i dyplomatów.

Rosyjskie bazy biznesowe pokazywały byłego szpiega jako człowieka bez twarzy i był znany jako bardzo skryty.

Był żonaty ze studentką MGIMO, Iriną mającą 63 lata, a ich 40 letni syn Nikolay, pracował jako bankier inwestycyjny w Londynie i studiował na Kingston University w południowo-zachodniej części miasta.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

twitter.com, news.com.au