Jak poinformował rzecznik stołecznej policji nadkom. Sylwester Marczak, do bardzo niebezpiecznej sytuacji doszło w poniedziałek przed południem w jednym z pociągów na trasie Gdańsk – Kraków.
W pewnym momencie jeden z pasażerów zaczął zachowywać się agresywnie. Mężczyzna zaczął wybijać szyby w pociągu. Co spotkało się z reakcją ze strony kierownik pociągu
Agresywny mężczyzna chociaż się uspokoił, zadzwonił jednak na numer alarmowy, informując o zagrożeniu bombowym. Policjanci z Warszawy zareagowali bardzo poważnie na to zgłoszenie, lecz było ono na szczęście nieuzasadnione.
Takie zgłoszenia zawsze traktujemy poważnie. Policjanci na Dworcu Wschodnim zatrzymali mężczyznę, którym okazał się 26-letnim mieszkańcem Warszawy. Skierowani na miejsce pirotechnicy, wykluczyli zagrożenie bombowe
Zbigniew Ziobro / fot. PAP/Piotr Nowak
Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030
Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro poinformował, że będzie wnioskował premiera Mateusza Morawieckiego.
Szef Solidarnej Polski stwierdził, że polityka klimatyczna Berlina poległa w związku z wojną na Ukrainie.
Zaznaczył, że Władimir Putin wykorzystuje surowce jako broń.
W ubiegłym tygodniu premier Mateusz Morawiecki udał się do Francji, gdzie zaproponował prezydentowi Francji Emmanuelowi Macronowi, przewodniczącej Ursuli von der Leyen i Komisji Europejskiej reformę systemu ETS. Propozycja nie przyniosła rezultatów.
Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro wystąpił w poniedziałek na konferencji prasowej. Jej przedmiotem był kryzys energetyczny. Polityk powiedział, że w związku z brakiem efektu po propozycji premiera Morawieckiego wobec prezydenta Macrona, Polska musi wykonać kolejny krok.
Coraz bardziej widzimy dramatyczne konsekwencje dla Europy, ale to, co nas najbardziej interesuje dla Polski, polityki energetycznej Unii Europejskiej. Polityka energetyczna Unii Europejskiej przez lata była forsowana pod dyktando Berlina, który, o czym dziś doskonale wiemy, wychodzi to bardzo jawnie i czytelnie w czasie tego konfliktu wywołanego przez Putina, była tak naprawdę wspólną polityką Kremla i Berlina, Rosji i Niemiec zmierzającą do tego, aby odejść od węgla na rzecz gazu jako paliwa pośredniego
Ziobro powiedział, że Berlin forsował politykę antywęglową z racji swojej potężnej pozycji w organach Unii Europejskiej. W efekcie państwa europejskiej, w tym Niemcy znalazły się w kryzysowej sytuacji.
Ale dla nas najważniejsza jest sytuacja Polski. Dlatego jako minister sprawiedliwości, przedstawiciel Solidarnej Polski będę wnioskował do pana premiera o to, by Polska wystąpiła z wnioskiem o zwołanie nadzwyczajnego posiedzenia Rady Europejskiej, która zajęłaby się zmianą polityki energetycznej Unii Europejskiej, czyli wyciągnięcia wniosków z tego konfliktu, który toczy się za naszą wschodnią granicą
– podkreślił Zbigniew Ziobro.
Polityk zwrócił uwagę, że nie widać perspektyw na zakończenie kryzysu, natomiast widać jego narastające konsekwencje.
Putin skutecznie wykorzystuje energię jako broń w walce z krajami wolnego świata. Wykorzystuje uzależnienie, do którego doszło właśnie w rezultacie forsowania przez Brukselę i Berlin polityki uzależniającej Unię Europejską od dostaw rosyjskiego gazu
Jeżeli takie działania zostaną podjęte na arenie międzynarodowej, to oczywiście będziemy je kontynuować. Co więcej mogę zapewnić, że na pewno bardziej skutecznie, w sposób normalny, aniżeli robi to obecny rząd, bo tam nie ma dyplomacji
– stwierdził Borys Budka.
Wiceprzewodniczący Platformy Obywatelskiej Borys Budka powiedział, że Prawo i Sprawiedliwość nie posiada zdolności dyplomatycznych. Jego zdaniem temat reparacji wojennych został wywołany tylko na potrzeby kolejnej wojny informacyjnej polsko-polskiej.
Chodzi o znalezienie kolejnego wroga, bo już mu się wrogowie w Polsce skończyli
Budka wyjaśnił również ostatnie słowa przewodniczącego Platformy Obywatelskiej Donalda Tuska, który zadeklarował, że miejsc na listach nie dostaną ci, którzy nie zgodzą się na przywrócenie kompromisu aborcyjnego.
Ta decyzja została podjęta jeszcze w 2021 roku, w lutym, kiedy zarząd Platformy pod moim kierownictwem bez głosu sprzeciwu przyjął takie ustalenie. To jest elementarne prawo XXI wieku, by każda kobieta mogła decydować o sobie
– wyjaśnił.
Jednym z konserwatystów PO jest Bogusław Sonik, który już zadeklarował, że nie będzie startował do Sejmu z list PO, ale widziałby się na listach do Parlamentu Europejskiego.
Być może dostanie taką szansę. Natomiast jest prosta rzecz: trzeba być wiarygodnym wobec wyborców
– zaznaczył Budka.
Nasz redakcyjny kolega Michał Jelonek pozwolił sobie porównać wypowiedzi ważnych polityków Platformy Obywatelskiej. Wyraźnie widać dwugłos, gdyż Borys Budka nie wyklucza możliwości ubiegania się o reparacje od Niemiec, natomiast były przewodniczący PO Grzegorz Schetyna podreślił, zę do tego nie dojdzie.
Czyli PO nie jest partią demokratyczną, czy po prostu kłamie?
– napisał redaktor Michał Jelonek.
Schetyna: Nie uważam, żeby przyszły rząd, złożony z ugrupowań demokratycznych wrócił do sprawy reparacji
Przywódca Czeczenii Ramzan Kadyrow, samozwańczy “żołnierz Putina”, powiedział, że “został zbyt długo” jako głowa Czeczenii i zasłużył na “długie wakacje”. Kadyrow ogłosił to w sobotę w sieci Telegram.
Rządzę republiką od 15 lat. My, Kaukazy, Czeczeni, mamy takie powiedzenie: “Nieważne jak szacowny, długo wyczekiwany gość, jeśli wyjedzie na czas, nadal może być przyjemnie”. Myślę, że nadszedł mój czas. Wydaje mi się, że jestem już stary. Kiedyś byłem młody, niedoświadczony. A teraz pozostaję niedoświadczony, ale moja młodość gdzieś poszła.
Ogłoszenie
Глава Чечні Рамзан Кадиров заявив, що вже “засидівся” на посаді голови Чечні і заслужив на “безстрокову відпустку і довгу відпустку”. Відео з Telegram Кадирова pic.twitter.com/q16SCtMB3L
Mówi się, że Kadyrow uważał się za najdłużej urzędującego przedstawiciela rosyjskiego regionu lub republiki autonomicznej. Zaczął więc myśleć o odejściu ze stanowiska szefa Czeczenii. Nie podał jednak konkretnych ram czasowych.
Kadyrow wyraził jednak nadzieję, że Czeczeni go “poprą i zrozumieją”.
Tymczasem rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow powiedział:
Rzeczywiście, widzieliśmy te wiadomości, ale jak dotąd, jeśli dobrze rozumiem, one w żaden sposób nie zmaterializowały się… podczas gdy my wychodzimy z założenia, że [Kadyrow] nadal kieruje Republiką Czeczeńską.
Jak informuje rzecznik Akcji Katolickiej w Polsce dr Artur Dąbrowski, Hiszpanie otwierają się na nienarodzone życie.
Instytut Polityki Społecznej zebrał fundusze na Autobus Życia, gdzie będzie można przeprowadzać badania USG.
Prezes organizacji Pablo Hertfelder apeluje, że nadal potrzeba darowizn na realizację projektu.
Zobacz także:
El Instituto de Política Social tj. Instytut Polityki Społecznej zebrał potrzebną kwotę darowizn na zakup pojazdu, w którym będzie można przeprowadzać badania USG, a także oferować kobietom które rozważają zabicie nienarodzonego dziecka, alternatywne rozwiązania. Jak wyjaśnia Human Life International Polska, Autobus Życia ma oferować darmowe badania i innego rodzaju pomoc przed klinikami aborcyjnymi, przemierzając całą Hiszpanię. Do zrealizowania projektu potrzebne było 15 tys. euro.
Doktor Artur Dąbrowski, rzecznik Akcji Katolickiej w Polsce, zaznacza, że Autobus Życia to bezprecedensowa inicjatywa w kraju, gdzie rządząca lewica łamie fundamentalne praw człowieka, jak prawo do zgromadzeń publicznych czy wolność wypowiadania poglądów. Swoimi decyzjami władze udowadniają, że zagwarantowane w społeczeństwie demokratycznym konwencje chronić mogą wszelkiego rodzaju mniejszości, ale nie katolików i osoby reprezentujące środowisko pro-life.
Przypomnijmy, że ustawodawstwo hiszpańskie chce stosować drakońskie kary za wyrażanie sprzeciwu dotyczącego ochrony życia i za udział w zgromadzeniu modlitewnym lub informującym o skutkach aborcji przed klinikami, w których morduje się nienarodzone dzieci
– przekazał rzecznik Akcji Katolickiej w Polsce.
Jednak dr Artur Dąbrowski obawia się, że i Autobus Życia może zostać zablokowany.
Znając sposób działania inspirującej się Marksem lewicy hiszpańskiej, nie zdziwię się, jak parlament ustali ustawę o zakazie ruchu drogowego przed klinikami aborcyjnymi
– dodał Artur Dąbrowski w rozmowie z “Naszym Dziennikiem”.
Pablo Hertfelder, prezes Instytutu Polityki Społecznej, wskazał w rozmowie z ACI Prensa, że są powody do świętowania, ponieważ zebrano pieniądze potrzebne do uruchomienia Autobusu Życia, który ma służyć ratowaniu nienarodzonych dzieci.
To jest radość, to jest bardzo miłe, że ta intensywna praca trwająca cztery i pół miesiąca przyniosła owoce. I to obfite owoce, bo wreszcie będziemy mogli uruchomić autobus, który będzie ratował dwa życia
– zaznaczył Pablo Hertfelder, prezes Instytutu Polityki Społecznej.
Podczas jazdy po Hiszpanii Autobus Życia będzie prowadził darmowe badania USG dla wszystkich kobiet rozważających zabicie dziecka poczętego i pokaże im jednocześnie opcje pomocy, które mogą otrzymać w zakresie darowizn, ale i możliwości zatrudnienia, by mogły zachować dziecko przy życiu.
To jednak nie wszystko, bo kolejnym celem tego projektu jest upowszechnienie znaczenia prawa do życia i godności człowieka. Pablo Hertfelder stwierdził, że teraz nastąpi kolejny etap, czyli uruchomienie autobusu, aby walczyć na pierwszej linii frontu z kulturą śmierci oraz promować kulturę życia. Zaznaczył też, że darowizny w dalszym ciągu będą niezbędne, aby utrzymać autobus.
Potrzebujemy partnerów, potrzebujemy ludzi, którzy są zaangażowani, ludzi, którzy włączą się, żeby to mogło być kontynuowane
– dodał.
Doktor Artur Dąbrowski zauważa, że przykład udanej zbiórki publicznej to bardzo dobry prognostyk na przyszłość.
Katolicy odrobili lekcję w zakresie mediów społecznościowych i zbiórek publicznych. Nie boją się w ten sposób pozyskiwać środków na sfinansowanie przedsięwzięcia, które stoi w opozycji do lewackiej narracji w Hiszpanii, która sączy się do wielu głów poprzez parlament, edukację czy media. Zebranie do projektu pro-life kwoty 15 tys. euro robi wrażenie
Tak szybkie zgromadzenie środków finansujących Autobus Życia jest też wyraźnym sygnałem dla rządzących, że pomimo nachalnej lewackiej propagandy na temat początków ludzkiego życia wiele osób jest na nią odpornych i walczy o każde dziecko w łonie matki.
Dzięki inicjatywie prezesa Hertfeldera na ulicach hiszpańskich miast odbywać się będzie promocja kultury życia. Z całą stanowczością takie inicjatywy nie tylko warto wspierać, ale również przenosić na własny grunt. Mając na uwadze liczne prowokacje lewackich bojówek i akcje na terenie Hiszpanii, jak te, które wprost nawoływały do palenia kościołów i spalenia >>kleru<<, warto z pewnością pomyśleć nad formą zabezpieczenia Autobusu Życia i przede wszystkim personelu, który w nim będzie pracował
– podkreślił rzecznik Akcji Katolickiej.
Doktor Piotr Guzdek, familiolog i obrońca życia z Polskiego Stowarzyszenia Obrońców Życia Człowieka, także uważa, że Autobus Życia to inicjatywa, którą warto podjąć w naszym kraju.
W przestrzeni publicznej wiele dyskusji wzbudzają kursujące w polskich miastach ciężarówki z wizualizacjami ciał abortowanych dzieci. Warto rozważyć, czy nie można zastąpić ich takim właśnie Autobusem Życia, w którym osoby zainteresowane otrzymają konkretne wsparcie informacyjne. Byłoby to mobilne centrum edukacyjne i poradnicze udzielające profesjonalnego wsparcia interwencyjnego bez konieczności spełnienia warunków formalnych i przy zachowaniu niezbędnej dyskrecji
– wytłumaczył z kolei dr Piotr Guzdek.
Dodaje, że jednocześnie trzeba zachować realizm w ocenie sytuacji społecznej.
Autobus Życia z pewnością stałby się przedmiotem analogicznego ataku ze strony środowisk proaborcyjnych, jak uliczne wizualizacje ciał dzieci poddanych aborcji. Środowiska te zwalczają każdą formę rzetelnego przekazu informacji o sposobie dokonywania aborcji i jej konsekwencjach
Sochaczew, 08.06.2022. Wicepremier, prezes PiS Jarosław Kaczyński podczas spotkania z mieszkańcami Sochaczewa w ramach objazdu po kraju, 8 bm. Prezes PiS wezwał polityków Zjednoczonej Prawicy do mobilizacji i spotkań z wyborcami. (sko) PAP/PLeszek Szymański / fot. PAP/Leszek Szymański
Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030
Prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński stwierdził podczas wizyty w Mielcu, że widziałby koalicję z Polskim Stronnictwem Ludowym.
Wyjaśnił jednak, że PSL nie jest obecnie chętne do stworzenia takiego porozumienia.
Zaznaczył również, że koalicji nie widzi z pewną częścią Konfederacji, którą reprezentuje Grzegorz Braun i Janusz Korwin-Mikke.
Jarosław Kaczyński podczas niedzielnego spotkania z mieszkańcami Mielca został zapytany o zdolności koalicyjne Prawa i Sprawiedliwości po wyborach i czy możliwa byłaby koalicja z PSL lub z Konfederacją.
PSL prawie że na kolanach przysięga, że się z nami nie połączy. W tym największy jest ambaras, żeby dwoje chciało naraz. My byśmy pewnie nie odmówili, ale jest jeszcze ta druga strona
– wyjawił prezes Prawa i Sprawiedliwości.
Odnosząc się do Konfederacji, stwierdził, że z Grzegorzem Braunem i Januszem Korwin-Mikke na pewno nie wejdzie w koalicję.
Z tymi prorosyjskimi na pewno nie (…). Natomiast (nie wiadomo), jaka Konfederacja pójdzie do wyborów, tam się różne rzeczy dzieją
– stwierdził Jarosław Kaczyński.
Jarosław Kaczyński stwierdził też, że niedopuszczenie do władzy Platformy Obywatelskiej jest bardzo ważne, bo ich celem jest po prostu zrealizowanie niemieckich opcji. W tym kontekście wskazał na kwestię reparacji wojennych od Niemiec i pierwszych reakcji PO, że Polsce się one nie należą.
Ale potem wypowiedział się Tusk, czyli tam ostatnie słowo i powiedział, że on to tak tylko będą sprawdzać, jak my to robimy, ale generalnie to on jest oczywiście za. Dlaczego to zrobił? Zrobił to dlatego, że wiedział, że jak powie: >>nie<<, to już jest maska zerwana, nawet dla najbardziej tępego człowieka (…). Jego mocodawcy niemieccy wiedzą, że przede wszystkim on musi wygrać. A z punktu widzenia polskich interesów, on przede wszystkim musi przegrać
Na terenie Karłowa i okolicznych podtopionych wskutek trwających od kilku dni ulew wsi ogłoszono stan klęski żywiołowej. We wsi Słatina 20 domów pozostaje odciętych od świata, brakuje tam wody pitnej i prądu. W nocy nie można było dostarczyć mieszkańcom żywności.
Mer wsi Trilistnik Mirczo Petrow poinformował, że w niedzielę ekipy ratunkowe skupią się na ratowaniu dobytków mieszkańców.
Niestety woda porwała zgromadzone na zimę drewno na opał, które zostało niedawno kupione przez mieszkańców, nie udało się też uratować zwierząt gospodarskich
– podkreślił Mirczo Petrow.
Minister rolnictwa Jawor Geczew przekazał, że częściowo winę za powodzie ponoszą miejscowe władze, które nie zadbały o remont tamy na rzece Striama, która pękła pod naporem wzburzonej wody, co spowodowało największe straty. Zapewnił, że zarówno rolnicy, którzy stracili plony, jak i ludzie, których domy zostały uszkodzone otrzymają pomoc od państwa. Dodał, że straty w rolnictwie są bardzo poważne, woda zalała dziesiątki hektarów pól.
O fotel premiera Wielkiej Brytanii Liz Truss walczyła z Rishi Sunakiem, byłym ministrem finansów. Dotychczasowa szefowa brytyjskiego dyplomacji zastąpił Borisa Johnsona, który został zmuszony do ogłoszenia swojej rezygnacji w lipcu.
Truss otrzymała 81 326 głosów. Sunaka poparło 60 399 członków partii.
Ustępujący premier Boris Johnson we wtorek uda się do Szkocji na spotkanie z królową Elżbietą, aby oficjalnie złożyć rezygnację. Liz Truss uda się wraz z Johnsonem, gdzie zostanie poproszona o utworzenie nowego rządu.
Premier Morawiecki wyraził chęć powrotu do współpracy z Węgrami.
Na pytanie, czy współpraca Grupy Wyszehradzkiej może powrócić, szef polskiego rządu odpowiedział twierdząco.
Według niepotwierdzonych doniesień, Słowacja, która obecnie przewodniczy V4, planuje pod koniec października zorganizować szczyt szefów rządów Grupy Wyszehradzkiej.
Premier Mateusz Morawiecki dał jasno do zrozumienia, że mimo odmiennego zdania od Węgier na temat rosyjskiej inwazji na Ukrainę, spodziewa się wznowienia bliskiej współpracy z premierem Viktorem Orbánem. Szef polskiego rządu chce też reaktywować współpracę wszystkich krajów V4 według nowej formuły.
Stosunek do wojny faktycznie mocno nas poróżnił. Ale sądzę, że z biegiem czasu wszystkie pozostałe sprawy, w których wykazywaliśmy się solidarnością, zrozumieniem i wsparciem, będą nas na powrót mocno łączyły. Bardzo bym sobie tego życzył.
Grupa Wyszehradzka
Premier wyjaśnił, że współpraca w ramach Grupy Wyszehradzkiej bardzo wzmacnia Polskę, Węgry, Czechy i Słowację. Na pytanie, czy współpraca Grupy Wyszehradzkiej może powrócić, szef polskiego rządu odpowiedział twierdząco.
Zamierzam podjąć próbę wypracowania formuły, w której jasno nazywając rozbieżności, szanując wrażliwość ukraińskich przyjaciół, będziemy mogli powrócić zarówno do współpracy w ramach V4, jak i do wspólnych działań z Węgrami w tych obszarach, w których łączą nas wartości i interesy.
Pod koniec czerwca Morawiecki oznajmił, że drogi Polski i Węgier rozeszły się w sprawie wojny na Ukrainie. Podczas gdy Warszawa jest największym zwolennikiem Kijowa w wojnie z Rosją w Europie i jednym z największych finansowych i zbrojeniowych zwolenników Ukrainy na poziomie światowym, Budapeszt zajmuje neutralne stanowisko wobec konfliktu i nadal utrzymuje silne stosunki handlowe z Rosją.
Szefowie rządów V4 po raz ostatni spotkali się podczas węgierskiej prezydencji V4 8 marca w Londynie w rozszerzonym formacie z Wielką Brytanią. Według niepotwierdzonych doniesień, Słowacja, która obecnie przewodniczy V4, planuje pod koniec października zorganizować szczyt szefów rządów Grupy Wyszehradzkiej.
Dobrze o krajach Grupy wypowiadał się ostatnio również prezydent Czech Miloš Zeman.
Jacek Kurski / Fot. PAP/Radek Pietruszka. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030
Rada Mediów Narodowych zadecydowała o odwołaniu Jacka Kurskiego ze stanowiska prezesa Telewizji Polskiej.
Na jego miejsce wszedł Mateusz Matyszkowicz.
Według powielanych przez media plotek Kurski ma objąć stanowisko w rządzie, może nawet wyższe niż minister.
Rada Mediów Narodowych zadecydowała o odwołaniu Jacka Kurskiego ze stanowiska prezesa Telewizji Polskiej. Zastąpi go Mateusz Matyszkowicz, który był do tej pory członkiem zarządu.
Członek Rady Mediów Narodowych Robert Kwiatkowski napisał na Twitterze:
RMN właśnie odwołała Jacka Kurskiego z funkcji prezesa TVP i powołała M Matyszkowicza. Niestety bez szansy na konkurs.
“Ktoś więcej niż minister”?
“Rzeczpospolita” donosiła, że ponoć niedawno prowadzono rozmowy odnośnie objęcia przez Kurskiego rządowej posady.
Politycy są zaskoczeni informacjami o dymisji szefa TVP, ale nie wykluczają, że wydarzenia mogły przyspieszyć i Kurski może wejść do rządu „na kogoś więcej, niż minister”.
Jacek Kurski został prezesem rządowej telewizji na początku 2016 roku. Odwołano go w marcu roku 2020, lecz powrócił do zarządu po kilku miesiącach. W sierpniu znowu był szefem TVP.