Donald Tusk

Donald Tusk / Fot. PAP/Paweł Supernak. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Jak podaje “Wprost” jeden z polityków Platformy Obywatelskiej miał poinformować, że Niemieccy partnerzy wysłali ciekawą ofertę.
  • Dotyczy ona przewodniczącego PO Donalda Tuska, który miałby wrócić do Brukseli.
  • Mówi się o zastąpieniu Ursuly von der Leyen na stanowisku przewodniczącego Komisji Europejskiej.
  • Najbliższa taka sytuacja nastąpi w 2024 r. gdy skończy się obecna kadencja szefowej KE.
  • Zobacz także: Zaskakujące stwierdzenie rosyjskiej propagandzistki. “Naród powinien znać prawdę”

Gazeta powołała się na znanego polityka Platformy Obywatelskiej, który powiedział jej, że w Unii Europejskiej trwa obecnie dyskusja na temat przyszłego przewodniczącego Komisji Europejskiej.

Polityk PO przyznał, że Donald Tusk skorzysta z propozycji objęcia tej funkcji, jeśli pojawi się ona po tym, jak w 2024 r. kadencję zakończy Ursula von der Leyen.

Prof. Arkadiusz Jabłoński uważa, że Tusk na pewno będzie chciał tej posady. Socjolog nie jest jednak pewny, czy w ogóle dostanie taką ofertę.

Gdyby ta propozycja się pojawiła, Donald Tusk – jak ma w zwyczaju – na pewno ją przyjmie, tłumacząc się chociażby ciężką sytuacją, jaka jest w Europie, potrzebą doświadczonego człowieka, który będzie bardziej jednoczył niż dzielił, a w skali polskiej – że to kolejne wyróżnienie dla Polaka, więc z takiej propozycji nie można zrezygnować. Natomiast nie jestem pewien, czy w ogóle taka propozycja się pojawi. Donald Tusk nie pokazał bowiem wielkiej skuteczności w swoich działaniach jako przewodniczący Rady Europejskiej, a wydaje się, że bycie przewodniczącym KE jest jednak o wiele bardziej wymagającym stanowiskiem

– stwierdził prof. Arkadiusz Jabłoński.

Rozmówca Redakcji Informacyjnej Radia Maryja zaznaczył, że stanowisko szefa Komisji Europejskiej wymaga kompetencji i pracy, a nie tylko dobrego wyglądu i umiejętności żonglowania słowami, które są dopasowywane do każdej sytuacji.

Donald Tusk wrócił do polskiej polityki w lipcu 2021 roku. Wcześniej był m.in. przewodniczącym Rady Europejskiej.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

radiomaryja.pl, wprost.pl

Protesty w irańskim Kurdystanie

Antyirańskie protesty w irańskim Kurdystanie / Fot. Twitter

  • W sobotę i w niedzielę w wielu irańskich miastach, gdzie mieszkają Kurdowie doszło do zamieszek.
  • Protesty mają związek ze śmiercią kobiety Mahsy Amini po tym jak zapadła w śpiączkę na komendzie policji.
  • Według nieoficjalnych informacji w starciach z irańskimi służbami miały zginąć dwie osoby.
  • Zobacz także: Institute for the Study of War: Rosjanie prowadzą bezsensowne ofensywy

W sobotę i niedzielę w wielu miastach Irańskiego Kurdystanu miały miejsce masowe demonstracje, które były brutalnie tłumione przez siły porządkowe. Wczoraj pojawiła się informacja, że w miastach Bukan, Mahabad, Sakez i Sanandadż rozpoczął się strajk generalny. Równocześnie fala protestów rozlała się na miasta perskie, do gwałtownych starć demonstrantów z policją doszło między innymi w stołecznym Teheranie.

Nieoficjalne doniesienia mówią o śmierci dwóch osób, które zginęły, gdy siły bezpieczeństwa otworzyły ogień do protestujących w kurdyjskim mieście Sakez, rodzinnym mieście Amini. Dwie inne osoby miały zostać zabite w mieście Divandarreh w bezpośrednim ostrzale sił bezpieczeństwa, a jedna – w Dehgolan, również w Kurdystanie. Telewizja państwowa podała, że aresztowano wielu protestujących, ale zaprzeczyła niektórym twierdzeniom o śmierci w mediach społecznościowych.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

magnapolonia.org, twitter.com

Lewandowski może wystąpićna Mundialu z ukraińską opaską

Andrij Szewczenko przekazujący Robertowi Lewandowskiemu ukraińska opaskę / Fot. Twitter

  • Na Stadionie Narodowym w Warszawie doszło do spotkania Roberta Lewandowskiego i Andrija Szewczenki.
  • Były trener reprezentacji Ukrainy przekazał naszemu kapitanowi opaskę w barwach jego ojczyzny.
  • Legenda ukraińskiego futbolu poprosił Lewandowskiego, aby ten zabrał ją na Mistrzostwa Świata w Katarze.
  • Ta prośba spotkała się z ogromną krytyką internautów i dziennikarzy.
  • Zobacz także: Rosyjski pocisk uderzył 300 m od reaktorów jądrowych. Polskie MSWiA mówi o jodku potasu

Były trener reprezentacji Ukrainy Andrij Szewczenko podarował Robertowi Lewandowskiemu ukraińską opaskę prosząc go, aby ten zabrał ją na Mistrzostwa Świata w Katarze. Podziękował on również z pomoc jakie okazuje polskie społeczeństwo i państwo w wojnie na Ukrainie, przeciwko rosyjskiemu agresorowi.

Ta opaska symbolizuje dla mnie multum emocji związanych z moim krajem. Zarówno tych wspaniałych, jak i tych, które miały miejsce w ostatnich miesiącach. Dziękuję Tobie i wszystkim Polakom za wsparcie, którym obdarowaliście mnie i moich rodaków

– powiedział Andrij Szewczenko.

Wolność to jedno z najważniejszych praw. Dla mnie to było naturalne, aby Was wesprzeć i stanąć po Waszej stronie

– podkreślił Robert Lewandowski.

Czytaj więcej: Ogromna wpadka premiera Kanady. Trudeau bawił się przed pogrzebem królowej

Lewandowski z ukraińską opaską na Mundialu?

Jak już wcześniej wspomniał dziennikarz sportowy Tomasz Włodarczyk, z portalu “meczyki.pl”, nasz kapitan reprezentacji Polski został poproszony o wystąpienie w ukraińskiej opasce w czasie Mistrzostw Świata w Katarze. Ta informacja wzbudziła największe kontrowersje wśród nie tylko anonimowych internautów, ale również dziennikarzy.

Wiem, że to niepoprawne politycznie, ale Ukraina miała na tych mistrzostwach swoją szansę. Przegrali. Odpadli

– podkreśliła Zuzanna Dąbrowska z “dorzeczy.pl”.

Ukraina miała szansę zagrać na Mundialu, ale odpadła w barażach z Walią. Nie wiem zatem po co cała ta szopka. Pan Robert powinien jechać na Mundial i reprezentować Polskę, a nie Ukrainę, która awans przegrała w sportowej rywalizacji

– napisał Sebastian Czapliński.

Warto również zwrócić uwagę na to, że opaska została założona w tak niefortunny sposób, że przedstawia chociażby barwy Górnego Śląska, aniżeli Ukrainy. Prawidłowo, opaska powinna być założona w taki sposób, aby niebieski kolor był u góry, a żółty na dole.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

twitter.com, weszlo.com

Autobus MZK

Autobus MZK / Fot. Wikimedia Commons

Zarząd Transportu Miejskiego poinformował, że 22 września, w którym przypada Europejski Dzień bez Samochodu korzystanie z wszystkich pojazdów Warszawskiego Transportu Publicznego i z parkingów P+R jest bezpłatne.Jest to możliwe dzięki wcześniejszej uchwale Rady Miejskiej Warszawy.

Z kolei zarząd Koleji Mazowieckich w ramach oferty “Wspólny Bilet ZTM-KM-WKD” oraz oferty specjalnej “Dzień bez Samochodu w KM” wprowadziły możliwość bezpłatnej podróży wszystkimi pociągami i autobusami Komunikacji Zastępczej na obszarze ograniczonym stacjami: Skierniewice, Kutno, Sierpc, Działdowo, Ostrołęka, Czyżew, Czeremcha, Łuków, Dęblin, Skarżysko-Kamienna, Drzewica oraz autobusami KM na odcinku Modlin – Lotnisko Modlin.

W tym dniu będzie również możliwość bezpłatnego podróżowania pociągami KM w każdym możliwym kierunku i o każdej porze dnia.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

zyciestolicy.com.pl

Wpadka premiera Kanady

Premier Kanady Justin Trudeau / Fot. PAP/EPA/. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030.

  • W poniedziałek do stolicy Wielkiej Brytanii przybyły międzynarodowe delegacje oraz przywódcy, aby złożyć hołd zmarłej królowej Elżbiecie II.
  • Niestety nie każdy z przywódców zachował dość powagi w tak delikatnej sytuacji.
  • Premier Kanady Justin Trudeau, gdzie głową państwa jest brytyjski król postanowił się zabawić przeddzień pogrzebu.
  • Dołączył on do kanadyjskiego muzyka Gregorego Charlesa, który grał na fortepianie.
  • Wspólnie odśpiewali oni utwór Queen “Bohemian Rhapsody”.
  • Zdaniem otoczenia Trudeau nie doszło do złamania konwenansów.
  • Zobacz także: Pogrzeb Elżbiety II. Dlaczego prezydent Duda siedział przed Bidenem?

Zdarzenie z udziałem premiera Kanady Justina Trudeau miało miejsce w sobotę 17 września w londyńskim hotelu Corinthia, gdzie na czas uroczystości zatrzymała się kanadyjska delegacja. Na udostępnionym nagraniu widać dokładnie, jak pochodzący z Quebecu muzyk Gregory Charles gra na fortepianie utwór “Bohemian Rhapsody” brytyjskiego zespołu Queen. Ponadto towarzyszył mu rozśpiewany premier.

Czytaj więcej: Ile kosztował pogrzeb królowej Elżbiety II? Są wstępne szacunki

Premier Kanady w ogniu krytyki, rzecznik komentuje

Wideo wywołało krytykę szefa rządu wśród kanadyjskich komentatorów i polityków. W opinii felietonisty dziennika “Globe and Mail” Andrew Coyne’a, zachowanie Trudeau było bardzo nie na miejscu.

Jest premierem, znajduje się w miejscu publicznym, w przeddzień pogrzebu królowej. I tak się zachowuje?

– zauważył Andrew Coyne.

Była ambasador Kanady w Izraelu Vivian Bercovici zwróciła uwagę, że Trudeau pojechał do Londynu jako przedstawiciel kraju, którego głową była królowa Elżbieta II.

Tu nie chodzi o Justina, ale mógłby dorosnąć

– podkreśliła była kanadyjska ambasador Vivian Bercovici.

Szefa rządu bronił jego rzecznik, który wyjaśnił, że po sobotniej kolacji premier dołączył do niewielkiej grupy członków kanadyjskiej delegacji, którzy zgromadzili się wspólnie, by oddać hołd życiu i służbie Jej Królewskiej Mości.

Gregory Charles, słynny muzyk z Quebecu i kawaler Orderu Kanady, grał na fortepianie w hotelowym lobby. Dołączyli do niego niektórzy członkowie delegacji, w tym premier

– oświadczył rzecznik rządu.

Zapewnił, że premier brał udział w różnych działaniach, by oddać hołd królowej.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

bbc.com, tvn24.pl

Ksiądz katolicki

Ksiądz katolicki / fot. pixabay.com

W piątek 16 września nieznani dotychczas sprawcy zaatakowali kościół Najświętszej Maryi Panny w wiosce Nchang w diecezji Mamfe, na zachodnim Kamerunie.

Budynek podpalono oraz uprowadzono pięciu księży, siostrę zakonną i dwóch świeckich. Jak spekulują media, bezprecedensowy z powodu liczby porwanych napad może wpisywać się w konflikt między miejscowym rządem, a grupami separatystów.

Czytaj więcej: Przewodniczący Ligii Katolickiej: Media cytują Papieża wybiórczo

Wieloletni konflikt w zachodnim Kamerunie

O wydarzeniu poinformowała w niedzielę lokalna Konferencja Episkopatu Prowincji Bamenda.

Biskupi wezwali do uwolnienia zakładników i zaprzestania przemocy wobec ludzi Kościołów katolickich i protestanckich, zwłaszcza że sprawcy ataków często sami do tych wspólnot należą. Hierarchowie równocześnie wyrazili swoją solidarność z wiernymi diecezji Mamfe.

Konflikt w zachodnim Kamerunie, który jest w większości anglojęzyczny w odróżnieniu do reszty kraju preferującej język francuski, toczy się już od końca 2016 r. Grupy separatystów ogłosiły powstanie niepodległej Federalnej Republiki Ambazonii. Jednostka ta nie jest uznawana na szczeblu międzynarodowym. Rebelianci walczą z reżimem prezydenta Paula Biyi rządzącego państwem żelazną ręką i pozostającego na urzędzie już 40 lat.

Według organizacji International Crisis Group konflikt w Kamerunie doprowadził do śmierci już ponad sześciu tys. osób i zmusił ok. miliona ludzi do zmiany miejsca zamieszkania. Obie strony dopuszczają się nadużyć i zbrodni na cywilach. Równocześnie separatyści często biorą na cel nauczycieli czy przedstawicieli wspólnot religijnych.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

dorzeczy.pl, ekai.pl

Intrygujące słowa rosyjskiej propagandzistki

Rosyjska dziennikarka Olga Skabiejewa / Fot. Twitter

  • Jedna z naczelnych kremlowskich propagandzistek Olga Skabiejewa zaskoczyła swoich widzów i gości w studiu Rossija 1.
  • Ekspert ds. militarnych Maksym Kazanin, stwierdził, że Sojusz Północnoatlantycki nie potrafi prowadzić wojny.
  • Na to postanowiła odpowiedzieć stanowczo prowadząca, która przypomniała o ostatnich stratach Rosjan.
  • Jej zdaniem rodacy oczekują na podawanie im prawdy, a nie zakłamań na temat wojny na Ukrainie.
  • Zobacz także: Główny epidemiolog Chin zaleca, by Chińczycy… nie dotykali obcokrajowców

Prowadząca program “60 minut” Olga Skabiejewa to naczelna propagandzistka Kremla oraz narracji o wojnie na Ukrainie.Tym razem dziennikarka państwowej telewizji Rossija 1 zaskoczyła widzów i obecnych gości.

Czytaj więcej: Pogrzeb Elżbiety II. “Całkowicie poświęciła się służbie Wielkiej Brytanii i korony”

Skabiejewa domaga się prawdy

Dziennikarka w programie wdała się w spór z jednym gości, ekspertem od spraw militarnych Maksymem Kazaninem, który zapewniał, że przedstawiciele Sojuszu Północnoatlantyckiego nigdy nie widzieli pola bitwy, a broń dostarczana na Ukrainę nie była pomocna.

Na te dywagacje postanowiła stanowczo odpowiedzieć prowadząca, która najwidoczniej miała dość okłamywania Rosjan. Podkreśliła, że za sprawą ukraińskiej ofensywy Rosja utraciła kontrolę nad 3,8 tys. km.

Ostatnio zorientowaliśmy się, że powinniśmy się uczyć na błędach i wyciągać wnioski, zamiast powtarzać: “ech, co nas obchodzą ci Ukraińcy?” (…) Samooszukiwanie się to droga donikąd

– podkreśliła Olga Skabiejewa.

Gdy dziennikarka wskazuje na błędy Rosji, inni eksperci potakują głowami, tylko Kazanin dalej broni swojej wersji.

Naród nas ogląda, powinniśmy go szanować. Oczekują od nas prawdy

– zauważyła rosyjska dziennikarka.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

dorzeczy.pl, twitter.com

Dr Marcin Paluch

Dr Marcin Paluch / Fot. YouTube/MediaNarodowe

Zobacz także: Bąkiewicz: Tusk będzie się zarzekał, że od początku był za Marszami Niepodległości

Armia Czerwona 17 września

“Tutaj jest ciekawa sytuacja pod względem wojskowo – militarnym. Armia Czerwona po reformach jest słabą armią. Ona jest wielka pod względem różnego rodzaju sprzętu. Rosjanie są znawcami broni pancernej, służącej do działań ofensywnych. Reforma ta powoduje, że armia jest słaba, niezorganizowana. Próby mobilizacji są fiaskiem, trzeba czasu do przygotowania armii na 17 września. To jak wkraczała ta armia do Polski to była żenada, tragedia. Umundurowanie i wyposażenie nie dociera – tam naprawdę były karabiny na sznurkach” – mówił dr Paluch.

Ribbentrop – Mołotow

“Trzeba powiedzieć, że traktat, to tajne porozumienie między Stalinem a Hitlerem jest znane naszym sojusznikom i nasi sojusznicy nas o tym porozumieniu Ribbentrop – Mołotow nie informują. To jest ciekawa sprawa. W momencie podpisania, agentura amerykańska ma informacje i w następnych dniach te informacje docierają do Francuzów i Brytyjczyków. Około 12 września w siedzibie sztabu generalnego generała Gamelin, Francja mówi że nie ruszy z pomocą dla Polski. Wystarczyłoby uderzyć na linię Zygfryda, gdzie Niemcy musieliby cofnąć swoje wojska z Polski. Niestety Francja i Wielka Brytania nam nie pomaga wiedząc, że ruszą Rosjanie. A Rosjanie ruszą, jeżeli na Zachodzie będzie spokój. Wystarczyło pomóc, a Stalin by się zastanowił” – dodawał historyk.

Wrzesień 1939

“Żadna armia świata nie jest przygotowana na wojnę na dwa fronty. Sojusznicy nas zostawili. Powstrzymanie Niemców na froncie plus wsparcie naszych sojuszników na froncie zachodnim doprowadziłoby do tego, że Stalin by nie ruszył. Sytuacja byłaby inna. Niemcy atakowali bardzo silnie, my toczymy ciężkie boje. Na wschodzie, co ciekawe są obszary w dużej mierze wolne. Na granicy wschodniej broni nas uszczuplony Korpus Ochrony Pogranicza w sile 20 000. Ta granica jest tylko dozorowana” – podkreślał gość MN.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Marek Jakubiak

Marek Jakubiak / Fot. Youtube/Marek Jakubiak

Zobacz także: Bąkiewicz: Tusk będzie się zarzekał, że od początku był za Marszami Niepodległości

Zmiana poglądów Tuska

“To widać gołym okiem. Donald Tusk zaczyna wchodzić w skórę Prawa i Sprawiedliwości, zaczyna mówić już nie pierwszy raz, że 500+ to on wymyślił, Pałac Saski to oni chcieli odbudować, tylko się nie udało, senator PO mówił o tym, że mieli zaplanowany przekop Mierzei Wiślanej, za chwilę okaże się, że Platforma Obywatelska jest olbrzymim zwolennikiem Marszu Niepodległości. Z tego wynika jeden fakt – Donald Tusk nie ma żadnych poglądów. On ma takie poglądy, jakie na obecną chwilę są potrzebne” – mówił Jakubiak.

EPL domem dla Tuska?

“W Europejskiej Partii Ludowej on czuje się jak u siebie w domu. Ja nie wiem, czy UE to jest jego pierwszy, drugi czy trzeci dom. To jest człowiek, który urodził się w międzynarodowej rodzinie. Nie ma mu co tego wyrzucać, ale trzeba o tym pamiętać. Poniekąd czasem mu współczuję – on 1 września nie wie co powiedzieć. Z jakiegoś powodu to robi” – dodawał gość MN.

Tuskowanie

“To nowa przez mnie uknuta teoria, że tuskowanie to dopasowywanie własnych myśli do okoliczności, w których się je wypowiada. Potuskował, zobaczył jaki to ma wpływ na opinię publiczną i natychmiast zmienił zdanie, bo zobaczył, że opinia publiczna do przekopu Mierzei Wiślanej i reparacji odnosi się w sposób bardzo zdecydowany” – podkreślał prezes Federacji dla Rzeczypospolitej.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Elektrownia w Zaporożu

Elektrownia w Zaporożu / Fot. Twitter

  • Jeden z pocisków spadł 300 metrów od reaktorów jądrowych, lecz nikt nie ucierpiał.
  • W przygotowaniu na podobne wydarzenia polskie MSWiA w zeszłym tygodniu zaopatrzyło powiatowe jednostki straży pożarnej w jodek potasu.
  • Ogłosiła, iż odpowiednia ilość jodku potasu jest zabezpieczona dla każdego Polaka.
  • Zobacz też: Były szef CIA: Ukraina odzyska okupowane terytoria

W nocy z 18 na 19 września doszło do ostrzału Zaporoża, gdzie znajduje się elektrownia atomowa. Jeden z pocisków spadł 300 metrów od reaktorów jądrowych, lecz nikt nie ucierpiał. Z powodu rakiet odłączone zostały trzy linie energetyczne, lecz wszystkie trzy reaktory działają w zwykłym trybie.

Prezydent Zełenski przekazał:

W nocy rakieta przeleciała 300 metrów od Południowoukraińskiej Elektrowni Atomowej. W wyniku ostrzału nastąpiła krótkotrwała przerwa w dostawie prądu. Uszkodzone zostały okna w budynkach.

MSWiA i jodek potasu

W przygotowaniu na podobne wydarzenia polskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji w zeszłym tygodniu zaopatrzyło powiatowe jednostki straży pożarnej w jodek potasu.

Jest to standardowa procedura, przewidziana w przepisach prawa i stosowana na wypadek wystąpienia ewentualnego zagrożenia radiacyjnego. Jednocześnie informujemy, że w obecnej chwili takie zagrożenie nie występuje, a sytuacja jest na bieżąco monitorowana przez Państwową Agencję Atomistyki. Służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo państwa są w ciągłej gotowości, a odpowiednia ilość jodku potasu jest zabezpieczona dla każdego obywatela Polski.

Warto wspomnieć, iż lekarze odradzają profilaktyczne przyjmowanie jodku potasu na własną rękę.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Dziennik Wschodni