Konflikt ormiańsko-azerski

Konflikt ormiańsko-azerski / Fot. Twitter

  • We wtorek przed wschodem słońca około 2:20 Azerowie mieli otworzyć ogień w stronę ormiańskich pozycji.
  • Tym doniesieniom zaprzeczyło ministerstwo obrony Azerbejdżanu.
  • Obie strony przerzucają się oskarżeniami, oddalając tym samym widmo porozumienia.
  • Czytaj więcej: Morawiecki: 4 mln ton węgla czeka w polskich portach

18 października o godzinie 2:20 jednostki Sił Zbrojnych Azerbejdżanu otworzyły ogień z broni palnej różnego kalibru w kierunku pozycji wojsk armeńskich zlokalizowanych we wschodniej części granicy armeńsko-azerbejdżańskiej

– poinformowało we wtorek rano ministerstwo obrony Armenii.

Informacjom tym zaprzecza ministerstwo obrony Azerbejdżanu, które twierdzi, że opisane zdarzenie nie miało miejsca.

O ile wcześniej pojawiły się doniesienia, iż Armenia gotowa jest zaakceptować przedstawione jej propozycje pokojowe, to ostatnio prezydent Azerbejdżanu zarzucił Ormianom, iż starają się grać na zwłokę, dodając, że cierpliwość Azerbejdżanu się kończy. Tymczasem przy granicy z Azerbejdżanem ogromną ilość wojska zgromadził Iran, którego władze wyraźnie zaznaczają, iż w sporze Armenii i Azerbejdżanu stoją murem za Ormianami.

Wszystko to ma miejsce w okresie, gdy Iran ogarnięty jest masowymi protestami, które w niektórych miejscach, w szczególności w Irańskim Beludżystanie przybrały postać zbrojnej rebelii. Mieszkający w Iranie Turcy, którzy w niektórych regionach, jak na przykład z graniczącym z Republiką Azerbejdżanu Południowym Azerbejdżanie, stanowią większość ludności, coraz głośniej domagają się secesji od Iranu. Teheran oskarża Baku i Ankarę o wspieranie tureckiego separatyzmu, a nawet o dostarczanie broni separatystom.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

magnapolonia.org, twitter.com

Kongres USA

Kongres USA / Fot. Pxhere

  • W badaniu dla “New York Times” 49 proc. ankietowanych zamierza zagłosować na Partię Republikańską.
  • Z kolei 45 proc. zamierza obdarzyć zaufaniem Demokratów.
  • Byli wyborcy Partii Demokratycznej wskazali, że rządy Joe Bidena spowodowały kryzys gospodarczy i inflację.
  • Zobacz także: Produkcja prawa o 52% większa niż rok temu

Badanie wykonane przez Sienna Group dla “New York Times” wykazuje, że 49 proc. respondentów zamierza oddać głos na Partię Republikańską, podczas gdy preferencje 45 proc. pozostają po stronie Partii Demokratycznej.

Uczestnikom sondażu zadano pytanie, dlaczego zrezygnowali z głosowania na demokratów i przeszli na stronę republikańską. Jako główną przyczynę wskazano wywołane przez rządy Joe Bidena kryzys gospodarczy oraz inflację.

Jeżeli wierzyć badaniu, na republikanów zamierza też głosować więcej kobiet niż przy poprzedniej ankiecie. Jedna z nich wprost przyznała, że zmieniła swoje preferencje ze względu na gospodarcze perspektywy rządów republikańskich, nie bacząc na ich poparcie dla unieważnienia aborcyjnego precedensu Roe vs. Wade, z którym się nie zgadza.

Ponadto, aż 64 proc. respondentów zgodziło się ze stwierdzeniem, że kraj zmierza w niewłaściwym kierunku.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

lifenews.com, pch24.pl

Nagranie uszkodzonego Nord Stream

Uszkodzenia w Nord Stream / Fot. Twitter

  • Szwedzka telewizja “Expressen” postanowiła sfilmować uszkodzenia rurociągu Nord Stream.
  • Na dnie Morza Bałtyckiego widać porozrzucane fragmenty rurociągu oraz wielkie wyrwy w gazociągu.
  • Szwedzkie i duńskie służby potwierdzają w swoich śledztwach, że doszło do eksplozji.
  • Zobacz także: Morawiecki: 4 mln ton węgla czeka w polskich portach

Zdjęcia zostały wykonane na głębokości 80 metrów. Widać na nich rozerwaną rurę Nord Stream i stalowe fragmenty na dnie morza. Gazeta twierdzi, że otrzymała zgodę na wykonanie zdjęć szwedzkiej Straży Przybrzeżnej.

“Expressen” podaje, że gazociąg został całkowicie rozerwany, na odcinku 50 metrów. Doszło też do dewastacji dna morskiego.

To musiał być olbrzymi wybuch, skoro wygiął metal tak gruby, jak ten, który tu widzimy

– operator kamery Trond Larsen.

Szwedzka straż przybrzeżna informuje, że na powierzchni morza nie ma obecnie pęcherzyków powietrza, ani śladów metanu. Miejsce awarii jest zamknięte dla żeglugi.

Tajne dochodzenie w sprawie dokonania aktu sabotażu przy Nord Stream w szwedzkiej wyłącznej strefie ekonomicznej prowadzone jest przez prokuraturę krajową w Sztokholmie oraz służby specjalne SAPO. Na początku października śledczy potwierdzili, że doszło do eksplozji oraz pobrali próbki materiału do dalszej analizy.

Czytaj więcej: Szydło gorąco zaapelowała: “Odstąpić od ETS i Fit for 55”

Duńskie śledztwo ws. Nord Stream

Z kolei duńska policja przekazała, że wstępne dochodzenie w sprawie uszkodzeń na dwóch gazociągach Nord Stream wykazało, że przecieki były spowodowane przez potężne eksplozje. Jak czytamy w komunikacie, dalej śledztwo będzie prowadzone wspólnie przez policję i duńską Służbę Bezpieczeństwa i Wywiadu.

Jeszcze za wcześnie, żeby określić, kiedy rozpocznie się międzynarodowe dochodzenie, między innymi z udziałem Szwecji i Niemiec, bo to zależy od kilku zmiennych

– czytamy.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

magnapolonia.org, twitter.com

Ateistka w Papieskiej Akademii Życia

Marianna Mazzucato / Fot. Twitter

  • Franciszek przyjął nominację spiker Światowego Forum Ekonomicznego Marianny Mazzucato na nowego członka Papieskiej Akademii Życia.
  • Jeszcze całkiem niedawno, kobieta wygłaszała proaborcyjne tezy komentując m.in. wyrok amerykańskiego Sądu Najwyższego znosząc w Stanach Zjednoczonych przymus aborcji.
  • Dziennikarz Edward Pentin przypomniał, że już w zeszłym roku lewicowa aktywistka promowała w Watykanie zieloną politykę, dochód podstawowy, czy zero-Covid.
  • Zobacz także: Chiny wstrzymują sprzedaż LNG dla zagranicznych odbiorców, by zapewnić sobie dostawy

Mazzucato została dziś mianowana członkiem zwyczajnym Papieskiej Akademii Życia. Lewo-skrętna ekonomistka i członek Światowego Forum Ekonomicznego, w zeszłym roku przemawiała na watykańskiej konferencji promując powszechny dochód podstawowy, zieloną politykę i podejście zero-Covid

– poinformował korespondent National Catholic Register Edward Pentin.

Dziennikarz udostępnił na swoim kanale szereg wpisów nominowanej, ukazujące jej reakcje na współczesną działalność Watykanu i stosunek do chrześcijaństwa.

Jako ateistka, nigdy nie myślałam, że tak bardzo pokocham papieża Franciszka. Co za gwiazda!  

– komentowała wystąpienie Ojca Świętego na temat ekologii proaborcjonistka Mariana Mazzucato.

Czytaj więcej: Marsz Niepodległości 2022. Poznaliśmy tegoroczne hasło! “Silny Naród Wielka Polska”

Ateistka i proaborcjonistka w Papieskiej Akademii Życia

26 czerwca bieżącego roku, 2 dni po unieważnieniu przez amerykański Sąd Najwyższy precedensu prawnego Roe vs. Wade, zmuszającego wszystkie stany do akceptacji aborcji, spiker Światowego Forum Ekonomicznego udostępniła na swoim profilu komentarz lewicowej dziennikarki do werdyktu sędziów. W nagraniu rozemocjonowana kobieta obrażała chrześcijan i krytykowała decyzje sędziów, twierdząc, że sprzeciw wobec mordu nienarodzonych wynika z wiary w zapisy tzw. mitologicznej książki, jak określiła Pismo Święte.

Bardzo dobre

– stwierdziła wówczas nowa członek Papieskiej Akademii Życia

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

lifesitenews.com, twitter.com, pch24.pl

FRANCJA STRASBURG POSIEDZENIE PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO

FRANCJA STRASBURG POSIEDZENIE PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO / Fot. PAP/Albert Zawada. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Europoseł Prawa i Sprawiedliwości Beata Szydło po raz kolejny zaapelowała od odstąpienie od systemu ETS oraz Fit for 55.
  • W swoim wystąpieniu w Parlamencie Europejskim zwróciła ona uwagę na rosnące ceny na rynku energetycznym, które uniemożliwiają obecnie wprowadzanie tzw. zielonego ładu.
  • Zauważyła, że Europejczycy mają coraz więcej codziennych zmartwień w postaci wysokich rachunków życia niż dbanie o rozwój proekologicznych idei.
  • Zobacz także: Morawiecki: 4 mln ton węgla czeka w polskich portach

Była premier Polski Beata Szydło wzięła udział w debacie na forum unijnego parlamentu dotyczącej wytycznych dla państw członkowskich w zakresie tematyki zatrudnienia. W swoim wystąpieniu europoseł Prawa i Sprawiedliwości zwróciła uwagę na potrzebę porzucenia horrendalnie drogiego systemu ETS oraz odstąpienia od realizacji Fit for 55.

Unijny Pakiet dyrektyw Fit for 55 przewiduje podwyższenie celu redukcji emisji gazów cieplarnianych w obszarze Unii Europejskiej do 2030 r. z 40 do 55 proc. w zestawieniu z poziomem z 1990 r. Koszty tej operacji będą gigantyczne.

Czytaj więcej: Chiny wstrzymują sprzedaż LNG dla zagranicznych odbiorców, by zapewnić sobie dostawy

Natychmiastowe odstąpienie od proekologicznych ideologii

Szydło zaapelowała o szybką rewizję europejskiej gospodarki i szerszego spojrzenia na obecne problemy Europejczyków. Zauważyła, że obywatele Europy konfrontują się z coraz wyższymi rachunkami i cenami w sklepach.

Nie da się ukryć, że rewizja wytycznych dotyczących warunków zatrudnienia jest konieczna, ponieważ zmieniły się realia po pandemii, a przede wszystkim wojna na Ukrainie weryfikuje naszą rzeczywistość gospodarczą i społeczną. Musimy zadać sobie pytanie – co powinno być naszym celem? Czego najbardziej obawiają się w tej chwili Europejczycy? Rosnące ceny energii, paliw, inflacja, obawa o to, że nie będzie ich stać na to, żeby przetrwać nadchodzącą zimę, obawa o utratę miejsc pracy, czy przedsiębiorcy martwiący się, że będą musieli zamykać swoje firmy. To jest rzeczywistość, z którą się mierzymy

– powiedziała Beata Szydło.

A więc przede wszystkim należy zastanowić się, z czego wynikają te problemy, wyciągnąć wnioski i zweryfikować aktualnie realizowane w Unii Europejskiej projekty dotyczące m.in. polityki klimatycznej. ETS czy Fit for 55 to jest podrażanie kosztów europejskiej gospodarki i tworzenie rzeczywistości, kiedy Europa staje się niekonkurencyjna, a życie Europejczyków staje się bardzo drogie

– dodała była polska premier.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

dorzeczy.pl

Dmitrij Pieskow

Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow / Fot. Youtube/BBC News

  • Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow poinformował, że parasol nuklearny Rosji obejmuje również anektowane obszary.
  • Podkreślił, że te rejony stanowią taką samą integralną część Rosji jak cały kraj.
  • Jeszcze we wrześniu prezydent Władimir Putin straszył użyciem broni jądrowej w przypadku naruszenia terytorium Rosji.
  • Zobacz także: Duda: Agresja Rosji oddala nas od realizacji celów “zrównoważonego rozwoju”

Na przełomie września i października Rosja ogłosiła aneksję czterech ukraińskich obwodów – donieckiego, ługańskiego, chersońskiego i zaporoskiego. Wcześniej pod lufami rosyjskich karabinów zorganizowano tam pseudoreferenda, których wyniki zostały z góry ustalone w Moskwie.

Ponieważ republiki ludowe Doniecka i Ługańska oraz obwody zaporoski i chersoński zostały stosunkowo niedawno przyjęte do Rosji obecnie trwają prace nad integracją tych terytoriów ze sferą ustawodawczą, gospodarczą i społeczną państwa oraz z rosyjskim systemem bezpieczeństwa

– przekazał rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow.

Zapytany o to, czy rosyjski parasol nuklearny obejmuje anektowaną część Ukrainy, Pieskow odparł, że wszystkie te terytoria są nieodłączną częścią Rosji i dlatego wszystkie są pod naszą ochroną, a ich bezpieczeństwo jest gwarantowane dokładnie na tym samym poziomie, co reszta kraju.

Agencja Reutera zwraca uwagę, że oświadczenie Kremla pojawiło się w momencie ostrego napięcia, kiedy zarówno NATO, jak i Rosja planują sprawdzenie gotowości swoich sił nuklearnych.

Czytaj więcej: Węgrzy próbują powstrzymać spadek forinta. Orbán chce obniżyć inflację

Moskwa użyje broni jądrowej na Ukrainie?

Rosyjski prezydent Władimir Putin, który we wrześniu ogłosił częściową mobilizację wojskową, powiedział, że jego kraj użyje każdej broni do obrony swojego terytorium.

To nie jest blef

– zaznaczył prezydent Rosji Władimir Putin..

Rosja w swojej doktrynie zakłada, że może użyć broni jądrowej w odpowiedzi nie tylko na atak nuklearny lub z użyciem innej broni masowego rażenia, lecz także na atak z wykorzystaniem broni konwencjonalnej, który zagraża istnieniu państwa lub kraju sojuszniczego.

Według ekspertów Rosja ma około 2 tys. ładunków z taktyczną bronią jądrową, która może zostać dostarczona drogą powietrzną, morską lub lądową i użyta na polu bitwy.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

dorzeczy.pl

Jasina

Rzecznik MSZ Łukasz Jasina / Fot. PAP/Paweł Supernak. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Trwa spór polsko-izraelski w kwestii wycieczek edukacyjnych izraelskiej młodzieży do niemieckich obozów koncentracyjnych.
  • W środę Yacov Livne będzie się tłumaczył z ostatnich słów na temat blokady wycieczek przez polski resort dyplomacji.
  • Rzecznik ministerstwa spraw zagranicznych Łukasz Jasina wskazał, że Izrael musi w końcu ustąpić ws. uzbrojonej ochrony wycieczek.
  • Zobacz także: Węgrzy próbują powstrzymać spadek forinta. Orbán chce obniżyć inflację

Ambasador Izraela w Polsce Yacov Livne podczas ceremonii upamiętniającej 79. rocznicę wybuchu powstania więźniów w niemieckim obozie zagłady w Sobiborze zaznaczył, że Sobibór odwiedzały grupy przyjeżdżające do Polski z Izraela.

Niestety, dziś jest to niemożliwe ze względu na decyzje podjęte w polskim Ministerstwie Spraw Zagranicznych

 – powiedział w czwartek izraelski ambasador Yacov Livne.

Na słowa ambasadora zareagował wiceminister spraw zagranicznych Paweł Jabłoński, który przekazał, że w celu wyjaśnienia tej sytuacji, dyplomata zostanie wezwany do MSZ. Spotkanie przełożono na prośbę ambasadora z poniedziałku na najbliższą środę ze względu na przypadające w poniedziałek i wtorek święta Szmini Aceret i Simchat Tora.

Rzecznik MSZ Łukasz Jasina został zapytany we wtorek w Radiu Lublin, czego MSZ oczekuje od ambasadora po tej wizycie.

Przede wszystkim ambasador Livne nie powiedział prawdy do końca podczas przemówienia w Sobiborze. Jest rzeczą trochę niegodną dyplomaty, żeby prowadzić rozmowy przez media podczas uroczystości, które dla nas wszystkich są ważne

– stwierdził rzecznik polskiej dyplomacji Łukasz Jasina.

Czytaj więcej: Bieg Niepodległości im. Dziewięciu z “Wujka” w Katowicach

Jeden warunek. Koniec z uzbrojonymi wycieczkami

Odnosząc się do prowadzonych aktualnie z Izraelem rozmów poinformował, że stanowisko Polski jest jasne w tej sprawie.

Oczywiście będzie zgoda na powrót wycieczek do Polski, które zostały w dużej mierze zawieszone podczas pandemii, o ile będzie się podchodziło do Polski w taki sposób, jak do Niemiec czy do Francji, tzn. nie będą im towarzyszyły uzbrojone oddziały ochronne, które zachowują się w Polsce w sposób nieadekwatny, naruszając naszą suwerenność

– podkreślił.

Podkreślił, że w innych krajach taka ochrona nie obowiązuje, przez co może to – jego zdaniem – stwarzać przekonanie, że młodym obywatelom Izraela grozi w Polsce większe niebezpieczeństwo niż gdzie indziej.

Nawiązując do tego, dlaczego od czerwca br. nie udało się rozwiązać tej kwestii, jako powód wskazał, że Izraelczycy nie zamierzają odpuścić i zrezygnować z uzbrojonych obstaw swoich wycieczek nie współpracujących z polskimi służbami.

Według niego, w Polsce jest zdecydowanie mniej przypadków antysemityzmu niż w Niemczech, we Francji, w Rosji. Polskie władze szczególnie zmieniły swoje podejście do izraelskich wycieczek po kryzysie dyplomatycznym z 2018 r.

Prywatne wycieczki dobrym przykładem do naśladowania

Rzecznik Jasina przekazał, że młodzież izraelska nadal przyjeżdża do Polski. Odbywają się one prywatnie. Jak zauważył, nie są one tak ochraniane jak te koordynowane przez izraelskie władze przez co są bardziej przyjazne i łatwiejsze w obsłudze.

Jak najbardziej cieszymy się na przyjazdy izraelskiej młodzieży, bo poza odkrywaniem swojej historii, odkrywają także przy okazji swoich polskich rodaków i obecną Polskę

– podkreślił Jasina.

Młodzież izraelska tradycyjnie przyjeżdża do Polski latem, by zwiedzić byłe niemieckie obozy śmierci w celu zdobycia wiedzy o Holokauście i uczczenia pamięci pomordowanych.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

radiomaryja.pl

Polska

Kopalnia. / fot. Canva

  • Jedna z mieszkanek Wielkopolski zgłosiła na policję kradzież pieniędzy z powodu nie dopełnionej usługi.
  • Chciała ona kupić węgiel u sprzedawcy internetowego, który wymagał zapłaty pewnej kwoty zaliczki przed dostarczeniem towaru.
  • Po kilku dniach od wpłaty zaliczki, kobieta nie mogła nawiązać kontaktu ze sprzedawcą, a ogłoszenie zniknęło z sieci.
  • Policjanci apelują o rozwagę przy tego typu ofertach, podkreślając aby być zawsze czujnym na tzw. atrakcyjne oferty.
  • Zobacz także: Polska dąży do ujednolicenia sankcji wobec Białorusi i Rosji

Niedawno na policję w Słupcy zgłosiła się kobieta, która została oszukana podczas zakupu węgla przez internet. Mieszkanka woj. wielkopolskiego wpłaciła zaliczkę za węgiel i jego dostarczenie.

Niestety, kiedy po kilku dniach zorientowała się, że nie może nawiązać kontaktu z potencjalnym sprzedawcą, zaczęła szukać jeszcze raz tego ogłoszenia. Okazało się, że ono zupełnie zniknęło z sieci. Nie mogła dodzwonić się do dostawcy ani nawiązać kontaktu przez komunikatory

– przekazała Marlena Kukawka z Komendy Powiatowej Policji w Słupcy.

Kobieta zdecydowała się o wszystkim poinformować Policję i zawiadomić o oszustwie. Złodzieje oferują atrakcyjne oferty za węgiel, czy pellet w bardzo niskich cenach z darmową dostawą.

Sprawcy działają w ten sposób, że publikują w internecie ogłoszenia dotyczące sprzedaży węgla, ekogroszku bądź pelletu. Surowiec jest zawsze w bardzo atrakcyjnej cenie, a sprzedający obiecuje dostarczyć go za darmo

– wyjaśniłą z kolei Iwona Liszczyńska z Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu.

Jest jednak jeden warunek – za węgiel trzeba zapłacić zaliczkę. Po wpłacie pieniędzy kontakt ze sprzedającym się urywa, a zamówiony towar nigdy nie dociera. Policjanci apelują o rozwagę i ostrożność.

Bardzo niska cena węgla i obietnica darmowej dostawy powinny wzbudzić naszą czujność, nasze podejrzenie i nieufność 

– dodała Liszczyńska.

Okazuje się, że oszustw na węgiel jest ostatnio więcej. Do podobnych zdarzeń doszło w: Kościanie, Czempiniu, Lesznie i Wągrowcu.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

radiomaryja.pl

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Pxhere

Trzeci kwartał tego roku przyniósł 464 akty prawne najwyższej rangi (chodzi o ustawy, rozporządzenia i umowy międzynarodowe), na co składa się 7355 stron maszynopisu. To wzrost o 22% w porównaniu z analogicznym okresem roku 2021, gdy to uchwalone zostało 6029 stron nowego prawa stanowionego.

Portal “Rzeczpospolita” pisze:

Łącznie we wszystkich trzech kwartałach 2022 roku opublikowanych zostało w Polsce 1419 aktów prawnych najwyżej rangi o łącznej objętości 21 842 stron – o 52% więcej niż przed rokiem.

Dziennikarz Mateusz Pławski skomentował:

Dodajmy, jak duża część tego prawa jest wadliwa…

Jak podczas zmiany ustrojowej?

Raport głosi:

Jeśli przyjąć założenie, że dynamika wzrostu produkcji prawa zanotowana w trzech pierwszych kwartałach 2022 roku (52%) utrzyma się też w czwartym kwartale, to w całym 2022 roku przyjętych zostałoby 31,9 tys. stron maszynopisu przepisów, czyli o 10,9 tys. stron więcej niż w 2021 r. Byłby to drugi najwyższy wynik od 1989 r.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Rzeczpospolita, Twitter

Ryszard Czarnecki

Ryszard Czarnecki / Fot. YouTube/Media Narodowe

Zobacz także: Ekoterrorystki oblały obraz van Gogha. Potem przykleiły się do ściany [+WIDEO]

Polska bez pieniędzy z UE?

“Czekamy na oficjalne stanowisko KE. Na razie są to przecieki, ja jestem na tyle długo w Brukseli, żeby wiedzieć, że przecieki to jest specjalność unijnych elit. Poprzez przecieki wywołuje się określone reakcję i atmosferę. Wpływa się na wydarzenia i przygotowuje do pewnych działań. Robi się to po to, żeby wywołać problemy w danym państwie, o które chodzi. To stała gra Komisji Europejskiej, używana od lat. Należy spokojnie poczekać na oficjalne stanowisko” – mówił Czarnecki.

UE łamie prawo

“Dotychczas była sprawa klarowna. Święte i nienaruszalne były środki z budżetu unijnego. To było poza grą, nie do ruszenia. Unia Europejska łamiąc prawo unijne będzie przy tym majstrować, choć nie ma żadnych podstaw formalno – prawnych. W stosunku do Polski nie ma żadnych zarzutów korupcyjnych, a są takie kraje w Unii Europejskiej jak Bułgaria, gdzie grożą już piąte wybory w ciągu półtora roku. Rząd bułgarski dostał opening door do środków unijnych. Unia Europejska sama destruuje resztki własnego autorytetu w opinii publicznej krajów członkowskich” – wskazywał europoseł PiS.

Upolityczniona Unia

“Unia Europejska jest polityczna, nie ma co ukrywać. Interesy różnych krajów, które mają swoich komisarzy, którzy decydują w Komisji Europejskiej są czasem zupełnie różne od polskich interesów” – dodawał gość MN.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com