Ukraińscy żołnierze

Ukraińscy żołnierze / Fot. PAP/EPA/ALISA YAKUBOVYCH. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

Brak broni w całej Europie może postawić sojuszników Ukrainy przed trudną decyzją o dalszym wspieraniu Kijowa. Narody te rozważają również ryzyko ataku na nie, jeśli ich zapasy będą zbyt niskie. W rezultacie niektóre kraje europejskie stoją przed dylematem, czy nadal wysyłać broń na Ukrainę.

AP pisze na przykład, że rosyjska inwazja na Ukrainę obciążyła i tak już zdziesiątkowane zapasy broni nie tylko w kilku mniejszych państwach, ale także w niektórych większych krajach NATO. Stany Zjednoczone i inni członkowie NATO wysłali na Ukrainę broń i sprzęt o wartości miliardów dolarów; niektórzy sojusznicy dostarczyli całą swoją broń z czasów sowieckich i czekają na amerykańskie zamienniki.

Jednak niektóre kraje europejskie mogą mieć trudności z szybkim uzupełnieniem dostaw, ponieważ nie mają już silnego sektora obronnego, który mógłby szybko wyprodukować potrzebną broń i amunicję. Wiele z nich polega na dominującym amerykańskim przemyśle obronnym, który wyparł niektórych konkurentów.

Teraz, jak podaje AP, kraje te stoją przed dylematem: czy powinny nadal wysyłać swoje zapasy broni na Ukrainę i potencjalnie zwiększać własną podatność na ewentualny atak? Czy też powinny zachować to, co im zostało, aby się zabezpieczyć, co może zwiększyć prawdopodobieństwo rosyjskiego zwycięstwa na Ukrainie? Po prawie ośmiu miesiącach intensywnych walk europejscy sojusznicy Ukrainy spodziewają się, że wojna będzie trwała jeszcze przez wiele miesięcy, może lat. Jednocześnie obie strony szybko zużywają zapasy broni. Zwycięstwo może zależeć od tego, kto wytrzyma dłużej.

Pevkur

Domyślamy się, że Rosja przywróci swoje zdolności raczej wcześniej niż później, ponieważ prezydent Rosji może nakazać producentom broni przejście na produkcję całodobową

– powiedział estoński minister obrony Hanno Pevkur. Według niego, Moskwa wysłała część żołnierzy do fabryk zamiast na front. Rosja ma osiągnięcia w odbudowywaniu swojego wojska, aby co kilka lat przeprowadzić inwazję przeciwko swoim europejskim sąsiadom, powiedział Pevkur, powołując się na wojnę w Gruzji w 2008 roku, aneksję przez Rosję ukraińskiego półwyspu Krym w 2014 roku, a teraz inwazję na Ukrainę na dużą skalę.

Duże wsparcie

Zapasy są niskie, ponieważ od zakończenia zimnej wojny wydatki na wojsko stały się dla wielu krajów europejskich niższym priorytetem. Amerykańskie firmy zbrojeniowe, które ubiegały się o europejskie zamówienia, odegrały również inną rolę w wypieraniu krajowych zdolności obronnych. Estonia przekazała Ukrainie równowartość jednej trzeciej swojego budżetu obronnego – powiedział Pevkur. Norwegia wysłała Ukrainie ponad 45 procent swoich zapasów haubic, Słowenia prawie 40 procent swoich czołgów, a Czechy około 33 procent swoich wyrzutni rakiet Salvo.

Od lutego USA przeznaczyły na broń i sprzęt dla Ukrainy ponad 17,5 mld dolarów, co budzi pytania niektórych członków Kongresu, czy i oni nie podejmują zbyt dużego ryzyka. Pentagon nie podaje danych na temat własnych zapasów. Waszyngtońskie Stimson Center szacuje, że wojna na Ukrainie zmniejszyła zapasy amerykańskich pocisków przeciwpancernych Javelin nawet o jedną trzecią, a rakiet przeciwlotniczych Stinger o 25 procent. Wywarła również presję na zapasy artylerii, ponieważ haubica M777 nie jest już produkowana.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Indes.cz

Paweł Rakowski w MN

Paweł Rakowski w MN / Fot. You Tube/ Media Narodowe Extra

Rozmowa Dudy z Raisim

“Od dłuższego czasu widzimy, że Iran jest zaangażowany w wojnę na Ukrainie i to nie jest zaangażowanie symboliczne, bo prawdopodobnie irańskie drony są sterowane przez Irańską Gwardię Rewolucyjną. Islamska Republika przez ostatnie dwa lata negocjowała z Zachodem jakiejś formy resetu. To zostało zawieszone, albo raczej nie osiągnięto porozumienia. Kijów teraz zastanawia się nad zerwaniem stosunków dyplomatycznych. Ambasador Islamskiej Republiki został odwołany z Kijowa. Teraz pozostaje sprawa podstawowa – czy Zachód zamierza pogodzić się, że Putin ma realnego sojusznika w wojnie na Ukrainie, czy też będzie starał się zasygnalizować, że jeszcze nie jest za późno dla Islamskiej Republiki na dogadanie się z Zachodem. Tak trzeba interpretować rozmowę prezydenta Dudy z prezydentem Raisim, jako bardzo ważny sygnał idący z kierunku zachodniego, ponieważ Polska jest najbliższym sojusznikiem Stanów Zjednoczonych w naszym regionie świata i bez udziału Polski obrona Ukrainy nie byłaby skuteczna. Tak też postrzegają Polskę w Teheranie” – mówił Rakowski.

Co Zachód może zaproponować Iranowi

“Zachód ma dość dużo do zaoferowania Islamskiej Republice, przede wszystkim kwestie finansowe. Ta pomoc, współpraca irańsko – rosyjska jest spłacaniem długu jaki mają ajatollahowie względem Moskwy. Mówi się o kilkudziesięciu miliardach euro. Oczywiste, że długi trzeba spłacać, natomiast zamiast spłacania długów lepiej zarabiać, żeby ustabilizować sytuację wewnętrzną, jak i mieć jakąś projekcję zewnętrzną. Pytanie, co jeżeli ajatollahowie dostaliby dobrą propozycję powrotu na rynki europejskie, rynki na których się zarabia? Ajatollahowie by zarabiali” – wskazywał ekspert.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Kacper Kita w MN

Kacper Kita w MN / Fot. You Tube/ Media Narodowe

Gabinet Meloni

“Tajani i Salvini dostali stanowiska wicepremierów. Salvini jest szefem Legi, Tajani jest wiceszefem Forza Italia. Berlusconi ma już 86 lat i sam był już premierem, więc było wiadomo, że do rządu nie wejdzie. Istotną informacja jest, że Salvini nie został tak jak chciał ministrem spraw wewnętrznych, tylko ministrem infrastruktury, ale MSW dostał przedstawiciel jego partii. To kompromis – Meloni chciała pokazać swoją pozycję i niezależność tym, że nie dała Salviniemu jego ukochanego resortu” – mówił Kacper Kita.

Wotum zaufania to formalność?

“Nie do końca. Niewątpliwie, centroprawica ma ogromną przewagę w obu izbach, natomiast już na etapie wyboru przewodniczącego senatu była sytuacja, w której większość senatorów Forza Italia nie zagłosowało za kandydatem Braci Włochów. To było związane z negocjacjami dotyczącymi składu rządu. Teoretycznie to powinna być formalność, natomiast do końca mogą się pojawiać próby wywalczenia czegoś dla siebie, bo pamiętajmy, że nie mamy jeszcze wiceministrów. Jednak na 95% powinno to zostać przegłosowane” – dodawał gość MN.

Priorytety nowego rządu

“Na pewno czymś co Meloni przedstawiała jako swój priorytet to polityka prorodzinna. Zapowiadała rozbudowanie wsparcie dla rodzin poprzez świadczenia i ulgi podatkowe. Wyzwaniem będzie polityka zagraniczna. Trwa wojna, ale również kwestie relacji z Unią Europejską. Centroprawica miała przeprowadzać zmiany w gospodarce, mieli obniżać część podatków, na ile będzie to możliwe w warunkach kryzysu – zobaczymy” – wskazywał publicysta.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

George Soros

George Soros / Fot. Flickr

  • W poniedziałek portal Frontstory, należący do Fundacji Reporterów opublikował artykuł na temat ministra Piotra Mazurka. Śledztwo wykazało, że minister ds. polityki młodzieżowej ma kontakty z konserwatywnymi działaczami trzeciego sektora.
  •  “Narodowy Instytut Wolności za tych rządów jest dużo bardziej prawicowy. Tam lewicowym organizacjom ciężko się przebić” – cytują i ubolewają w swoim artykule autorzy.
  • W styczniu tego roku na łamach naszego portalu opisywaliśmy szczegółowo powiązania Fundacji Reporterów z organizacjami George’a Sorosa.
  • Zobacz także: Nieoczekiwany powrót Ardanowskiego? Trwają zakulisowe rozmowy

Frontstory opublikował artykuł atakujący pełnomocnika rządu ds. polityki młodzieżowej Piotra Mazurka za jego powiązania z organizacją Koliber, w której był w przeszłości wiceprezesem. Zarzucono mu przekazywanie środków finansowych na organizację prawicowe m. in. Fundację Portia, która w 2019 r. otrzymała 362 tys. zł dofinansowania z Narodowego Instytutu Wolności.

Atak na ministra powiązany jest ze sprawą Karoliny B. która oskarżona jest o zabójstwo w zeszłym roku swojego ówczesnego partnera. Według jej zeznań miała ona zadać cios nożem swojemu kochankowi, gdy ten w trakcie kłótni chciał wyjść z mieszkania. W rzekomo nie fortunny sposób nóż miał ugodzić partnera, który ostatecznie zmarł. Sam minister był znajomym Karoliny B. jeszcze z czasów działalności w Kolibrze, a także już w czasie swojej rządowej aktywności.

Fundacja zarzuciła również ministrowi to, że ma z premedytacją dotować organizacje zakładane przez jego kolegów. Warto jednak zaznaczyć, że te stowarzyszenia muszą przejść bardzo długą i rzetelną drogę administracyjną oraz niezależny konkurs, dzięki któremu dopiero na końcu otrzymuje się dotacje.

Od 12 lat działając w środowiskach obywatelskich, a jednocześnie od 7 lat pracując w KPRM, w tym od 2 lat pełniąc funkcję ministerialną odpowiedzialną za współpracę z NGOsami poznałem bardzo wiele osób zaangażowanych w działalność wielu różnych organizacji pozarządowych. Osoby przez Państwa wymienione również należą do tego grona, podobnie jak tysiące innych osób

– podkreślił Piotr Mazurek odpierając insynuacje Frontstory.

Czytaj więcej: Aktywiści Extinction Rebellion przykleili się do podłogi w sali posiedzeń Izby Gmin [+WIDEO]

Prawica głównym celem ataków

Warto przypomnieć, że Frontstory już nie pierwszy raz dokonuje ataku na prawicowe organizacje i osoby. W przeszłości na ich łamach opisywano niespotykane historie związane z Ordo Iuris, czy z Adamem Hoffmanem.

Co nieco o nastawieniu ideologicznym Frontstory.pl mogą nam powiedzieć tytuły artykułów, np. “Nazizm pod flagą biało-czerwoną” o corocznej patriotycznej manifestacji “Marsz Niepodległości”. O uczestnikach “Marszu Niepodległości” możemy tu przeczytać, że są “ekstremistami” czy “radykałami”. Trudno o lepszy dowód na nierzetelność i kierowanie się uprzedzeniami w swoich tekstach przez Frontstory.pl

– wskazywaliśmy w artykule ze stycznia b.r.

Jak widać portal oraz ich redakcja bardzo często używają słów, które mają negatywnie nastawić odbiorców na dane organizacje prawicowe lub osoby z nimi powiązane. W zdecydowanej większości nie idzie to w parze z rzeczywistością.

Czytaj więcej: Sunak o krok od spełnienia marzeń. Jedyna rywalka zrezygnowała z walki

Frontstory jako tuba propagandowa Sorosa

Portal Frontstory powstał w 2021 r. jako nowy projekt Fundacji Reporterów, która powstała z kolei w 2010 r. To stowarzyszenie finansowane jest m.in. przez Organizację Luminatów, ta z kolej jest powiązana z Global Witness, która natomiast jest powiązana z większą grupą 120 fundacji na całym świecie. Jak wynika ze strategii Luminate Group na lata 2018-2022, do głównych wyzwań, którym organizacja chce stawić czoło należą: wzrastający populizm który prowadzi do rozłamów w historycznych partiach politycznych, społeczeństwo cywilne w obliczu zagrożeń szeroko pojętych wolności, niezależność mediów, narodowe treści które docierają do coraz większej grupy ludzi, wpływ indywidualnych liderów na społeczeństwa.

Strategia Luminate Group zakłada także budżety na poszczególne cele. Na tzw. niezależne media to kwota 32 mln USD na kilka obszarów ich działania. Fundacja Reporterów otrzymała od nich grant w wysokości 160 tys. dolarów.

Luminates są powiązani z większą organizacją – Global Witness, która z kolei zrzesza 120 fundacji na całym świecie. Nie będzie niespodzianką, że wśród tych statutowych organizacji znajduje się Fundacja Alexandra Sorosa (syna George’a). Alexander Soros już przed dekadą wszedł w skład zarządu takich organizacji jak Global Witness (jako członek rady doradczej), Open Society Foundations, oraz Bend the Arc (która powstała z połączenia Progressive Jewish Alliance i Jewish Funds for Justice w 2012 r.).

Powiązania Frontstory z organizacjami kontrolowanymi przez George’a Sorosa

Wśród celów Luminatów jest m.in. wywieranie wpływu na polityków w kwestiach demokratycznego manifestowania, wspieranie szkolnictwa akademickiego, wspieranie wolnych i niezależnych mediów na określonych obszarach geograficznych (m.in. wschodnia i centralna Europa) i wiele innych.

A zatem kontekst przedsięwzięcia jest dużo szerszy niż tylko pozornie spontaniczna platforma dziennikarzy śledczych. Widać, że organizacje na szczeblu międzynarodowym sponsorujące tego typu działania mają za zadanie zbadanie lokalnych spraw, problemów i liderów, którzy promują treścią narodowe, a nie liberalne.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

frontstory.pl, medianarodowe.com

Orlen

WARSZAWA KONFERENCJA PREZESA PKN ORLEN / Fot. PAP/Albert Zawada. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • W poniedziałek do kancelarii Sejmu wpłynęły projekty ustaw Prawa i Sprawiedliwości.
  • Pierwszy odnosi się do zasad zarządzania mieniem państwowym, drugi zaś o zasadach kształtowania wynagrodzeń w niektórych spółkach.
  • Zadaniem pierwszej ustawy będzie zablokowanie sprzedaży akcji takich spółek jak Polskie Sieci Energetyczne, Gaz-System oraz POLFA.
  • Kolejną propozycja jest utworzenie Rady ds. bezpieczeństwa narodowego, która byłaby odpowiedzialna za m.in. procesy odwoływania członków organów nadzorczych.
  • Zobacz także: Media społecznościowe wkraczają w erę różnorodności. TikTok błyskawicznie zyskuje na znaczeniu

W poniedziałek do Sejmu wpłynął projekt nowelizacji dwóch ustaw: o zasadach zarządzania mieniem państwowym oraz o zasadach kształtowania wynagrodzeń osób kierujących niektórymi spółkami.

Projekt został opracowany przez polityków Prawa i Sprawiedliwości. Wprowadza on dwie główne zmiany w stosunku do dotychczasowych przepisów.

Pierwsza to rozszerzenie grupy spółek, których akcje nie mogą zostać sprzedane. Takimi zapisami zostaną objęte PSE Polskie Sieci Elektroenergetyczne, Operator Gazociągów Przesyłowych Gaz-System oraz Tarchomińskie Zakłady Farmaceutyczne POLFA.

Kolejna propozycja to stworzenie Rady do spraw bezpieczeństwa narodowego. Miałaby ona nadzorować proces odwołania członków organów nadzorczych oraz odwołania i zawieszenia w czynnościach członków organów zarządzających spółek: Orlenu, Pernu, PSE, Gaz-Systemu i Polfy Tarchomin.

Czytaj więcej: Vedrine: “Wybór Meloni może być dobry dla Europy”

Jakie zadanie będzie mieć Rada?

Rada miałaby wydawać opinię na temat zmian w składzie rad nadzorczych wymienionych wyżej spółek. Składałaby się z 5 członków: 3 powoływałby Sejm, a po jednym Senat oraz prezydent. Ich kadencja trwałaby 6 lat. Radą kierowałby przewodniczący wybierany na pierwszym posiedzeniu spośród wszystkich członków gremium.

Zmiany objęły także rady: Orlenu, Pernu, PSE, Gaz-Systemu i Polfy Tarchomin. Kadencja organów nadzorczych i organów zarządzających tych spółek byłaby wspólna i trwałaby 5 lat. Odwołanie członków organów nadzorczych oraz odwołanie i zawieszenie w czynnościach członków organów zarządzających, spółek może nastąpić wyłącznie po uzyskaniu uprzedniej pozytywnej opinii Rady do spraw bezpieczeństwa strategicznego.

Co ważne, po wejściu w życie ustawy kadencje członków organów nadzorczych i organów zarządzających tych pięciu spółek zostaną wygaszone. Osoby zajmujące stanowiska w radach nadzorczych nie stracą ich, ponieważ automatycznie rozpocznie się ich nowa 5-letnia kadencja zapisana w ustawie.

Same spółki zostałyby uznane za podmioty o strategicznym znaczeniu dla bezpieczeństwa państwa i regionu.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

dorzeczy.pl, 300polityka.pl

Dmitrij Miedwiediew

Dmitrij Miedwiediew / fot. youtube

  • Były prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew po raz kolejny dał upust swoim propagandowym chwytom.
  • Tym razem odniósł się do brytyjskich analiz o wyczerpanych wojskach rosyjskich, którym brakuje sprzętu i amunicji.
  • Zdaniem wiceprzewodniczącego Rady Bezpieczeństwa, te analizy mają być kłamliwe.
  • Miedwiediew podkreślił, że rosyjskie fabryki wojskowe w pocie czoła produkują amunicję i broń do uzupełnienia zapasów.
  • Zobacz także: Łukaszenka organizuje tajną mobilizację? Białoruskie media podają nowe informacje

Dmitrij Miedwiediew odniósł się na swoim kanale na Telegramie, do doniesień o brakach w rosyjskim zaopatrzeniu. Były prezydent kraju napisał, że rosyjska produkcja broni i sprzętu wojskowego wzrasta.

Miedwiediew zareagował w ten sposób na ostatnie doniesienia zachodnich analityków z zakresu obronności sugerujące, że Rosji zaczyna brakować rakiet i pojazdów opancerzonych, których potrzebuje, aby kontynuować inwazję na Ukrainę.

Czytając analizy wroga, wielokrotnie natknąłem się na stwierdzenia, że sprzęt wojskowy i broń w Rosji wkrótce się wyczerpią. Jakby wszystko już się zużyło. Nie miejcie nadziei! Wzrasta produkcja broni i sprzętu specjalnego, od czołgów i dział po precyzyjne pociski i drony. Poczekajcie

– napisał na Telegramie były rosyjski przywódca.

Rosyjski polityk dodał, że w poniedziałek, zgodnie z instrukcjami Władimira Putina, odbyła się kontrola produkcji czołgów w koncernie Uralwagonzawod w Niżnym Tagile, który jest największym rosyjskim producentem pojazdów opancerzonych.

Omówiono kwestie przyspieszenia dostaw sprzętu wojskowego do wykorzystania podczas specjalnej operacji wojskowej

– poinformował Dmitrij Miedwiediew.

Czytaj więcej: Sunak o krok od spełnienia marzeń. Jedyna rywalka zrezygnowała z walki

Brytyjska analiza problemów Rosji

Miedwiediew prawdopodobnie odnosił się w swoim wpisie do niedawnych doniesień szefa brytyjskiego wywiadu, który mówił o problemach Rosjan z zaopatrzeniem.

Szef brytyjskiej agencji wywiadowczej GCHQ Jeremy Fleming stwierdził, że Wielka Brytania wie o tym, że zapasy rosyjskiej amunicji na Ukrainie są na wyczerpaniu. Co więcej, doskonale zdają sobie z tego sprawę także rosyjscy dowódcy.

Według niego Flaminga, mobilizacja więźniów i niedoświadczonych mężczyzn w Rosji świadczy o rozpaczliwej sytuacji. W dodatku, prezydent Władimir Putin ma być izolowany i popełniać błędy.

Zdaniem Flaminga Rosjanie już widzą, jak bardzo Putin źle ocenił sytuację.

Uciekają z poboru, zdając sobie sprawę, że nie mogą już podróżować. Wiedzą, że ich dostęp do nowoczesnych technologii i wpływów zewnętrznych będzie drastycznie ograniczony

– stwierdził szef brytyjskiej tajnej służby Jeremy Fleming.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

bbc.com, dorzeczy.pl

Socjalista chwali Meloni za antyimigrację

Hubert Vedrine / Fot. Twitter

  • W zeszłą sobotę i niedzielę Europa była świadkiem historycznego wydarzenia we Włoszech.
  • Po raz pierwszy w tym kraju za sterami nowego rządu zasiądzie premier Giorgia Meloni z Braci Włoch.
  • Jej wybór skomentował francuski socjalista Hubert Vedrine, m.in. były minister spraw zagranicznych.
  • Pochwalił on Meloni za jej antyimigracyjny kierunek, który jego zdaniem może uratować Europę.
  • Zobacz także: Nieoczekiwany powrót Ardanowskiego? Trwają zakulisowe rozmowy

W miniony weekend we Włoszech doszło do historycznego zaprzysiężenia Giorgi Meloni na nową premier, która jest pierwszą kobietą na tym urzędzie w historii kraju. Ten wybór bardzo ucieszył byłego szefa kancelarii prezydenta Francoisa Mitterranda i były minister spraw zagranicznych Hubert Vedrine. Jego zdaniem to dobry wybór dla Europy.

Wybór Meloni może być dobry dla Europy, jeśli uda jej się przekonać rządy Europy ws. imigracji. To nie mniejsze zło, to dobro. Rządy prawicy i lewicy myliły się ws. imigracji przez ostatnie 30 lat

– podkreślił socjalista Hubert Vedrine.

Obecnie Vedrine ma już 75 lat, jest więc doświadczonym politykiem. Jak przypomina Kacper Kita, był on jednym z najważniejszych ludzi z otoczenia byłego francuskiego przywódcy Mitterranda, któremu towarzyszył przez 14 lat. Przez 5 lat był również ministrem spraw zagranicznych w rządzie Lionela Jospina.

Czytaj więcej: ZUS nareszcie zareagował. Powstrzymali niekorzystny dla Polski proceder imigrantów

Skutki imigracji zmieniają poglądy lewicy

W przeszłości Vedrine chwalił premier Danii Mette Frederiksen, socjaldemokratkę, za jej antyimigracyjną postawę. Polityk pytany, czy jego poglądy stały się prawicowe odparł, że zna wielu polityków z lewicowego środowiska, którzy po tym jak odczuli skutki imigracji zmienili do niej nastawienie na mniej przyjazne.

Powiedział, że bardzo często są to byli lub obecni burmistrzowie, którzy na własne oczy zobaczyli zmieniający się na gorsze krajobraz własnych społeczności. Stwierdził, że nie zawsze mają oni odwagę przyznać się do swoich prawdziwych poglądów. Wyraził on również nadzieję, że obecne zmiany polityczne zmienia postawę innych europejskich rządów.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

twitter.com

Karol III obrzucony tortem

Ekoterroryści zaatakowały podobiznę Karola III / Fot. Twitter

W Londynie w Muzeum Figur Woskowych Madame Tussaud doszło do niepożądanego zdarzenia. 20-letnia Eilidh McFadden z Glasgow oraz 29-letni Tom Johnson z Sunderlandu z Just Stop Oil zaatakowali figury rodziny królewskiej. Ekoterroryści obrzucali tortem wizerunek króla Wielkiej Brytanii Karola III. Następnie zdjęli bluzy, a pod spodem mieli białe koszulki z nazwą swojej organizacji.

Policja poinformowała, że aktywiści klimatyczni domagają się, aby rząd wstrzymał wszystkie nowe koncesje i zgody dotyczące ropy i gazu.

Czytaj więcej: Aktywiści Extinction Rebellion przykleili się do podłogi w sali posiedzeń Izby Gmin [+WIDEO]

Aktywiści zażądali wstrzymania dostaw ropy i gazu

W późniejszym oświadczeniu para stwierdziła, że takimi działaniami, jak akcja w londyńskim muzeum, stara się chronić swoją wolność i prawa.

Staramy się chronić tę zieloną i miłą ziemię, która jest dziedzictwem nas wszystkich. Nauka jest jasna. Żądanie jest proste: po prostu zatrzymaj nową ropę i gaz. To bułka z masłem

– tłumaczy się organizacja Just Stop Oil.

Policja poinformowała, że aktywiści zostali aresztowani.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

rmf24.pl

Sala plenarna Sejmu

Posiedzenie Sejmu 08.02.22 / Fot. PAP/Paweł Supernak. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Pracownia Kantar Public opublikowała wyniki sondażu wyborczego przeprowadzonego w październiku.
  • Największym poparciem cieszy się Koalicja Obywatelska, która prowadzi z wynikiem 31 proc.
  • Z kolei Prawo i Sprawiedliwość posiada 28 proc. poparcia, a Ruch Polska 2050 z 10 proc. poparcia wyborców.
  • Do Sejmu weszłyby jeszcze dwa ugrupowania tj. Lewica z wynikiem 7 proc. oraz Konfederacja z 5 proc.
  • Zobacz także: Sunak o krok od spełnienia marzeń. Jedyna rywalka zrezygnowała z walki

Jak podaje pracownia Kantar Public, w październiku największym poparciem wśród Polaków cieszyła się Koalicja Obywatelska, która uzyskała wynik 31 proc. Tuż za nimi uplasowało się Prawo i Sprawiedliwość z wynikiem 28 proc., z kolei na trzecim miejscu znajduje się Ruch Polska 2050 Szymona Hołowni z 10 proc. poparcia.

Do Sejmu weszłyby również jeszcze dwa inne ugrupowania. Lewica z poparciem 7 proc. poparcia oraz Konfederacja z wynikiem 5 proc. poparcia społecznego.

Czytaj więcej: Konfederacja: “PiS chce ograniczyć edukację domową”

PSL i Kukiz’15 poza Sejmem 

Do Sejmu nie dostałyby się: PSL osiągające poparcie wyborcze na poziomie 4%, a także Kukiz’15 oraz AgroUnia uzyskujące po 1% głosów. Porozumienie Jarosława Gowina wskazało mniej niż 1% Polaków.

Badanie zostało zrealizowane między 14 a 19 października. W sumie w badaniu Kantar Public wzięły udział 982 osoby. W części dotyczącej preferencji partyjnych – jak wskazała pracownia – uczestniczyło 671 osób, które zadeklarowały “zdecydowanie” lub “raczej” zamiar uczestniczenia w wyborach. 

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

tysol.pl, tvn24.pl

Aleksandr Łukaszenko

Aleksandr Łukaszenko / Fot. Youtube

  • Jak podaje białoruski portal Nasza Niwa, prezydent Aleksandr Łukaszenka miał zarządzić tajną mobilizację.
  • Według podanych informacji, rezerwiści mają być wcielani pod przykrywką testu sprawności wojskowej.
  • Z kolei Radio Racja podaje, że po półtorarocznej obowiązkowej służby wojskowej, młodzi adepci mają pozostać w koszarach.
  • Oficerowie mają zmuszać ich do podpisywania kontraktów na dalszą służbę.
  • W innym przypadku tj. odmowie, mają oni być i tak wcielani, lecz bez przyznawania różnych dodatków m.in. w przypadku utraty zdrowia.
  • Zobacz także: Media społecznościowe wkraczają w erę różnorodności. TikTok błyskawicznie zyskuje na znaczeniu

Według źródeł, na które powołuje się białoruski portal Nasza Niwa, Alaksandr Łukaszenka podjął decyzję o przeprowadzeniu na Białorusi tajnej mobilizacji. Ma ona zostać przeprowadzona pod przykrywką testu sprawności wojskowej.

W pierwszej kolejności mają zostać zmobilizowani mężczyźni ze wsi, a pierwszy etap mobilizacji całkowicie ma pominąć mieszkańców największych białoruskich miast. Mobilizacja zwiększa prawdopodobieństwo eskalacji konfliktu na granicy białorusko-ukraińskiej.

Czytaj więcej: Znamy nazwisko nowego wiceministra dyplomacji. Jest on odpowiedzialny za publikację reparacji wojennych

Młodzi adepci zmuszani do służby wojskowej

Tymczasem, jak podaje Radio Racja, po zakończeniu trwającej ustawowo półtora roku czynnej służby wojskowej młodzi żołnierze mają pozostać w koszarach.

Oficerowie mają zmusić ich do podpisywania kontraktu na dalszą służbę w armii.

Twierdzą, że kontrakt przewiduje wypłatę pomocy pieniężnej dla rodziny na wypadek śmierci lub kalectwa, a jeśli żołnierze go nie podpiszą, zostaną wcieleni do wojska na mocy rozkazu mobilizacyjnego, bez tych gwarancji

– czytamy w komunikacie Rado Racji.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

racyja.com, polskieradio24.pl, tysol.pl