Elżbieta Rybarska ze stowarzyszenia Rodzin Ofiar Obozów Koncentracyjnych, była dzisiejszym gościem w Mediach Narodowych. Opowiedziała o sytuacji we Włoszech, gdzie mieszkała przez jakiś czas. Mówiła między o tym, że trwa tam obecnie selekcja ludzi pomiędzy ludźmi zdolnych do przeżycia.

“Mieszkańcy Lombardi są w tym momencie przerażeni. Pozamykani są de facto w domach. My, Polacy nie rozumiemy trochę tej sytuacji, gdyż dzień Włocha różni się od naszego. Tam śniadanie je się przede wszystkim w barze. Włosi nie są przyzwyczajeni do spokojnego spędzenia czasu w domu” – wyjaśniła Elżbieta Rybarska.

Zobacz także: Dlaczego księża nie noszą wąsów? Rozmowa o Kościele, Tradycji [WIDEO]

Według jej informacji zwykli obywatele Włoch negatywnie oceniają działania rządu uważając, że zbyt późno zareagowali na sytuację. Podkreśliła również fakt, iż w ośrodkach miejskich w Lombardii dużą mniejszość stanowią Chińczycy.

Wspomniała, że we Włoszech, a konkretnie w Lombardii mieszka wielu Polaków w tym także zatrudnieni w służbie zdrowia – “Bardzo wiele osób z Polski tam pracuje” – powiedziała Rybarska.

“Właściwie od paru dni jest segregacja ludzi tych, których włoska służba zdrowia ratuje i tych, których zostawia na samowyleczenie. To właśnie z tej grupy jest największa liczba zgonów, głównie osób starszych” – informuje – “Włosi praktycznie wybierają między młodym, a starszym pokoleniem” – relacjonuje prezes stowarzyszenia Rodzin Ofiar Obozów Koncentracyjnych.

Więcej w materiale poniżej:

Media Narodowe

Dodano w Bez kategorii

Dziennikarz “Gazety Prawnej” Tomasz Żółciak poinformował na Twitterze, że Marek Jakubiak uzbierał blisko 140 tysięcy podpisów pod swoją kandydaturą na Prezydenta. Kilka dni temu pojawiły się pierwsze sygnały o otrzymanej pomocy ze strony PiS podczas trwania zbiórki podpisów.

Do mediów dochodzą informacje jakoby Marek Jakubiak zdołał uzbierać wymaganą ilość podpisów pod swoją kandydaturą na urząd Prezydenta. Tomasz Żółciak z dziennika “Gazety Prawnej” poinformował na swoim profilu społecznościowym, że były poseł uzbierał 140 tysięcy podpisów, które wkrótce zostaną złożone do PKW.

Zobacz także: Ideologia zagraża dzieciom. Niebezpieczne nurty w edukacji [WIDEO]

Dosyć niedawno Marek Jakubiak podziękował swoim sympatykom za liczne wsparcie informując o kilkudziesięciu nadesłanych podpisach – “W ciągu kilku dni zdołaliście Państwo wesprzeć mnie kilkudziesięcioma tysiącami podpisów WIELKIE DZIĘKI. Jest jeszcze parę dni. Walczmy o 100 000 jeszcze jest parę dni. Uwaga – na ulicach nie zbieramy!” – pisał ostrzegając , by nie zbierać ich od przechodniów na ulicy.

Już wcześniej działaczka stowarzyszenia Patriotyzm i Wolność, Wioleta Kamińska informowała o zaangażowaniu się działaczy PiS z Małopolski w zbiórkę podpisów pod innym kandydatem.

nczas.com

Dodano w Bez kategorii

W szpitalu w Tychach zmarł 83-letni mężczyzna. Jest ósmą ofiarą śmiertelną COVID-19 w Polsce. Ministerstwo Zdrowia podało również do informacji, że zarejestrowano 36 nowych przypadków zarażeń koronawirusem. Łącznie według oficjalnych statystyk w Polsce choruje obecnie 684 osoby.

83-letni mężczyzna zmarł dzisiaj z powodu COVID-19 w szpitalu w Tychach. Jest już zarazem ósmą osobą, która poniosła śmierć w związku z koronawirusem. Resort zdrowia poinformował także, że zmarły cierpiał na inne choroby, które również przyczyniły się do zgonu.

Zobacz także: Jabłoński: Jak zostaje się szpiegiem [WIDEO]

Zanotowano również 36 nowych przypadków zarażeń wirusem SARS-COV-2. Aż szesnaście pochodzi z dolnośląskiego, po pięć z opolskiego i lubuskiego, cztery z małopolskiego oraz po trzy łódzkiego i lubelskiego. Łącznie w Polsce choruje 684 osób.

Ministerstwo Zdrowia poinformowało również, że poznańskie służby medyczne wykreśliły jeden przypadek, gdyż jak się okazało został on zdublowany.

interia

Dodano w Bez kategorii

/ fot. asta24.pl

Docierają do nas informacje na temat powyborczej sytuacji we Francji. Członkowie komisji wyborczych zarażeni koronawirusem. Druga tura przełożona.

Ponad 335 tysięcy zarażonych koronawirusem na całym świecie, chociaż jeszcze kilka dni temu było to tylko sto tysięcy. Prawie 15 tysięcy zmarłych. W Polsce mamy już ponad 600 przypadków zakażenia. Wczoraj zmarły dwie kolejne osoby w naszym kraju. Wszystko wskazuje na to, że sytuacja będzie coraz gorsza. Rząd próbował to ograniczyć, wprowadzając wiele ograniczeń dla naszego bezpieczeństwa. Stale podkreśla się o konieczności pozostania w domach. Dziwnym trafem wszystko zmienia się, kiedy mowa o wyborach. Wybory prezydenckie zaplanowane są na 10 maja. Wątpliwe, żeby wszystko się do tego czasu uspokoiło.

Wszystkie opozycyjne środowiska polityczne, od narodowo-wolnościowej Konfederacji po totalną opozycję z Koalicji Obywatelskiej, chcą przełożenia wyborów. PiS chce je jednak przeprowadzić zgodnie z planem. Według wielu komentatorów obecna władza po prostu boi się porażki, gdyż za kilka miesięcy w Polsce będą już dobrze widoczne efekty kryzysu gospodarczego, a więc wygrana Andrzeja Dudy wcale nie byłaby taka pewna. Kolejne argumenty za przeniesieniem wyborów dochodzą do nas z zachodu Europy. Kilka dni temu wybory do rad miejskich odbyły się we Francji. Już przed pierwszą turą wiele środowisk apelowało o ich przeniesienie. Nie zrobiono tego. Ostatecznie przesunięto tylko drugą turę.

ZOBACZ TAKŻE: Ideologia zagraża dzieciom. Niebezpieczne nurty w edukacji [WIDEO]

Teraz sytuacja we Francji jest coraz gorsza. Zarażonych jest już ponad 16 tysięcy osób, a zmarło prawie 700. Pojawiły się też informacje, że zarazili się również członkowie komisji wyborczych, które przeprowadzały wspomniane wybory samorządowe. Stało się tak w miastach takich jak Billom, Montmagny i Franconville. W wyborach, które odbyły się 15 marca, wzięło udział około 20 milionów Francuzów. To dużo, ale frekwencja i tak była rekordowo niska. Czy jest sens przeprowadzania wyborów w takiej sytuacji? Druga tura we Francji przeniesiona. Swoje wybory przeniosła też między innymi Serbia czy Macedonia Północna, a Szwajcarzy odsunęli w czasie referendum, które w tym kraju mają przecież wielkie znacznie. Co uważacie?

Dodano w Bez kategorii

/ Fot. YouTube/Media Narodowe

Gościem “Komentarza Mediów Narodowych” był Dawid Hallamann, historyk, muzyk i działacz społeczny. Rozmowa dotyczyła m.in. jego twórczości.

Kolejna bardzo ciekawa rozmowa Mediów Narodowych. W “Komentarzu Mediów Narodowych”, za pomocą łącza internetowego, gościem był Dawid Hallamann. To historyk, muzyk i działacz społeczny. Rozmowa dotyczyła między innymi jego twórczości. Redaktorka Angieszka Jarczyk zauważyła, że w utworach Dawida Hallamanna wykorzystywane są “wypowiedzi polityków, duchownych czy poetów znanych nam z kart historii”. Skąd taki pomysł? Czy wynikało to z chęci przekazania historii? “Głównie z chęci przekazania historii oraz inspiracjami neofolkowymi”. Ostatnie dwie płyty Dawida Hallamanna są z 2016 roku. “Ta mała ilość utworów, które się pojawiają wynika po prostu z braku czasu”.

Pan Dawid skoncentrowany jest na utworzeniu nieformalnego centrum kultury. Taki lokal najpierw miał powstać w Rzeszowie, a obecnie prace nad nim trwają w Krakowie. Dawid Hallamann zaznaczył jednak, że ma przygotowanych wiele nowych dzieł, ale trzeba znaleźć czas na ich dokończenie. Według wielu komentatorów muzyka pana Dawida jest “specyficzna”. “Przez długi czas uważałem, że jej przebicie się do jakiejś szerszej publiczności jest niemożliwe, właśnie ze względu na to, że nie jest to typowa muzyka. Trudno to co tworzę wrzucić do jednej szuflady”. Poszczególne piosenki czy płyty miały różne źródła inspiracji.

ZOBACZ TAKŻE: Dżuma, czyli lektura obowiązkowa na czasy… koronawirusa [WIDEO]

Dawid Hallamann jest też historykiem. “Na pewno nie udało mi się zrealizować pewnego założenia, które miałem, a opierało się ono na koncepcji, żeby pojechać na Łotwę, przeprowadzić warsztaty historyczne z młodzieżą i na podstawie tych warsztatów i obserwacji wybrać młodych ludzi, z którymi można by dalej pracować i tworzyć tamtejszą elitę”. Dawid Hallamann zwrócił jednak uwagę, że jego wyobrażenia co do polskiej społeczności na Łotwie nie pokrywały się z rzeczywistością. Zachęcamy do zapoznania się z całością tej ciekawej rozmowy! Nagranie udostępniamy oczywiście z profilu telewizji internetowej Mediów Narodowych.

Dodano w Bez kategorii

/ Fot. YouTube/Media Narodowe

W Mediach Narodowych rozmowa Marcina Masnego z Arkadiuszem Robaczewskim o Kościele, Tradycji, liturgii. Dlaczego księża nie noszą wąsów?

Zachęcamy do zapoznania się z ciekawą rozmową Marcina Masnego z Arkadiuszem Robaczewskim. Tematem był Kościół, Tradycja, liturgia, współpraca gościa z ojcem Mieczysławem Albertem Krąpcem, wielkim polskim filozofem, teologiem, tomistą. “Ojciec Krąpiec to postać legendarna. Wybitny, wielki polski filozof, inicjator wydawania >Powszechnej encyklopedii filozofii<. To jest jedna z nielicznych na świecie, obok niemieckiej i angielskiej, encyklopedii filozofii” – mówił Arkadiusz Robaczewski.

“Miałem to szczęście w jego cieniu przebywać i z nim współpracować”. Arkadiusz Robaczewski współpracował z nim przez lata swoich studiów, a potem właściwie aż do samej śmierci ojca Krąpca. W czasie rozmowy opowiedział o szczegółach tej współpracy. Mówił o działalności Instytutu Edukacji Narodowej. Jakie były role tego instytutu? “Jako naród zostaliśmy poważnie uszkodzeni”. A. Robaczewski mówił o stratach w elitach polskiego narodu w czasie zaborów, potem o próbach odbudowania tych elit w II RP. “Natomiast później, lata II wojny światowej, znowu utraciliśmy elity”. Instytut stawiał i stawia sobie za cel odbudowywanie tych elit.

ZOBACZ TAKŻE: Ideologia zagraża dzieciom. Niebezpieczne nurty w edukacji [WIDEO]

Czy odbudowanie tych elit i odwrócenie złego kierunku jeszcze jest możliwe? “Lata płyną. Rozglądając się dookoła, można by popadać w pesymizm”. A. Robaczewski przekonywał jednak, że “nadzieja nie słabnie, bo nasze życie straciłoby sens. Musielibyśmy się rzeczywiście pogrążyć w beznadziei albo wręcz w rozpaczy, a to jest przeciwne temu w czym wzrastamy, bo cywilizacja chrześcijańska to jest cywilizacja nadziei. Nie ma na tej ziemi wygranych bitew, bo jest tylko jedna wygrana bitwa. Ta bitwa rozstrzygnęła się na Golgocie”. Mówił on także o wsparciu środowiska Radia Maryja. Dlaczego księża nie noszą wąsów? Zachęcamy do wysłuchania rozmowy!

Dodano w Bez kategorii

W programie Mediów Narodowych dr Anna Mandrela mówiła między innymi o pracy organicznej Polonii w USA, a także o problemie z amerykańskim Kościołem, a także o roli Matki Bożej w obliczu kryzysu.

Anna Mandrela przebywająca obecnie w Stanach Zjednoczonych opowiedziała o wielkiej pracy Polonii poczynionej w ostatnich latach za sprawą między innymi Arkadiusza Cimocha z Chicago oraz wielu innych kultywujących polskie tradycje.

“Działalność zrzeszenia żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych jest ogromna w Chicago. Przez jakiś czas mieszkał tutaj kapitan Wiesław Kołacinski, który był oficerem Brygady Świętokrzyskiej, a po śmierci jego żona organizowała spotkania o nim” – powiedziała Mandrela.

Zobacz także: Przedterminowe wybory w kilku gminach w czasie epidemii

Poinformowała również, że lokalny kościół pw. świętego Wojciecha zostanie wkrótce zburzony. Przedtem należał do Polonii amerykańskiej, która przychodziła do niego regularnie na Msze Święte.

“Kościół już jest zamknięty. Nie mogłam wejść do środka. Odwiedziłam właściwie kilka kościołów. Moje spotkania odbywały się przy parafiach. Krążyła historia, że kościół świętego Wojciecha grozi zawaleniem, nie pozyskano odpowiednich funduszy na remont, dlatego zdecydowano się go sprzedać prywatnej firmie” – relacjonuje.

Podkreśliła również potrzebę zawierzenia Matce Bożej swojego życia oraz obecnych trosk związanych z epidemią koronawirusem. Wspominała o ważnych objawieniach maryjnych w okresie Wielkiego Postu na przełomie marca m.in w Lourdes.

Więcej w materiale poniżej:

Media Narodowe

Dodano w Bez kategorii
Prezydent Bułgarii Rumen Radew

Prezydent Bułgarii Rumen Radew / fot. Wikipedia

Rumen Radew, Prezydent Bułgarii zawetował rządową ustawę wprowadzającą stan wyjątkowy z powodu zagrożenia koronawirusem. Argumentował to brakiem gwarancji zachowania swobód obywatelskich oraz dostatecznej ochrony osób poszkodowanych.

W piątek wieczorem przyjęto specjalną ustawę wnoszącą stan wyjątkowy z powodu zagrożenia epidemią koronawirusa. Wprowadzałaby ona pewne ograniczenia w ruchu obywateli, upoważniałaby ona wojsko do walki z wirusem, przewidywałaby ona wysokie kary za łamanie kwarantanny lub rozpowszechnianie pogłosek i nieprawdziwych informacji po kraju.

Zobacz także: Kolejna ofiara koronawirusa w Polsce. 547 osób jest zakażonych

Prezydent Bułgarii stanowczo odrzucił tą ustawę, nie podpisując się pod nią. Ponadto uważa, że łamie ona swobody obywatelskie – “Ustawa atakuje resztki wolności słowa. Nie określa, czym jest nieprawdziwa informacja, lecz za jej publikowanie przewiduje dotkliwe grzywny i karę pozbawienia wolności. W takich warunkach eksperci i dziennikarze będą zmuszani do autocenzury”.

Rumen Radew podkreślił, że jego kraj zmaga się obecnie z dwoma kryzysami – zdrowotnym i gospodarczym. Wskazał, że bułgarskie władze nie radzą sobie dostatecznie z problemami. Chciałby on również, aby uwzględniono pomoc dla osób najuboższych oraz wprowadzić odpowiedni plan zabezpieczenia dla małych i średnich przedsiębiorstw.

“Brak takich kroków spowoduje socjalne napięcie w najbliższym czasie, dlatego rząd powinien przeanalizować swoją politykę wobec najbardziej poszkodowanych, m.in. w zakresie walki ze spekulacyjnym podnoszeniem cen” – powiedział.

Obecnie w Bułgarii zanotowano 174 przypadki zakażeń. Krajowy Sztab Operacyjny podaje, iż największą grupą wśród chorych są mężczyźni w wieku 40-49 lat, których jest trzykrotnie więcej niż osób powyżej 60 roku życia.

onet/pap

Dodano w Bez kategorii
stetoskop

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Pixabay

Jak podaje magazyn “The Moscow Times” rosyjscy oligarchowie ze strachu przed koronawirusem masowo zaczęli wykupować respiratory na własny użytek. W Rosji szpitale posiadają statystycznie 29 tych urządzeń na 100 tysięcy mieszkańców. Wykupione zostały wszystkie magazyny, a respiratory były ściągane z Chin, Włoch i Niemiec.

W rozmowie dziennikarzy magazynu “The Moscow Times” z jedną z majętniejszych osób w Rosji, właścicielem nieruchomości w Londynie oraz na południu Francji ustalono, że rosyjscy oligarchowie masowo wykupują respiratory.

Rosyjski milioner wyznał, że jego rodzina zakupiła już jeden z tych urządzeń i pragnie dokupić jeszcze dwa. Jednak ze względu na wysoki popyt zostali wpisani na listę oczekujących.

Zobacz także: Dżuma, czyli lektura obowiązkowa na czasy… koronawirusa [WIDEO]

Jak pisze moskiewski magazyn Rosja posiada 29 respiratorów na 100 tysięcy mieszkańców i pod tym względem plasuje się wyżej od Włoch, gdzie na taką samą liczbę obywateli przypada osiem takich urządzeń. Jednakże problemem w czasach kryzysu może, być fakt że większość respiratorów znajduję się w Moskwie i Sankt Petersburgu.

Właściciele magazynów powiedzieli dziennikarzom, że wyprzedali wszystkie zapasy, a ze względu na wprowadzone restrykcje przez niektóre państwa trudno będzie uzupełnić braki. Rosja nie produkuje tych urządzeń, lecz skupuje od Chin, Niemiec i Włoch. Dwa ostatnie kraje wprowadziły zakaz rozpowszechniania respiratorów.

Bogacze urządzają w domach prowizoryczne kliniki chcąc zapewnić sobie lepszą opiekę niż ludzie skazani na publiczną służbę zdrowia. Wykupywanie i gromadzenie przez nich respiratorów może mieć poważne konsekwencje dla Rosji w jej przyszłej walce z koronawirusem.

interia/pap

Dodano w Bez kategorii

/ fot. YT/Media Narodowe

Ireneusz Jabłoński na łamach Mediów Narodowych podzielił się swoimi doświadczeniami z okresu PRL oraz III RP. Opowiadał również o wpływie zmian ustrojowych na polską gospodarkę oraz o przyszłości Starego Kontynentu.

Przyznał, że po zakończeniu studiów podjął współpracę ze służbami – “W sytuacji kiedy do mnie podszedł przedstawiciel służb specjalnych na początku ostatniego roku studiów to najpierw mu podziękowałem. Jak zmierzałem do końca studiów to zgodnie z jego zaproszeniem odtworzyłem kontakt i podjąłem decyzję, aby być użyteczny Ojczyźnie” – wyznał Ireneusz Jabłoński.

Zobacz także: Koronawirus uderza w futbol. Koniec sezonu nawet… 31 sierpnia?

Pomimo prób wstąpienia do wywiadu PRL nie został przyjęty pozytywnie przez oficera ds. rekrutacji, z powodu niechęci do władz uczelni, funkcjonariuszy SB oraz niechęci do wypełniania obowiązku dokumentacyjnego. Natomiast bezpośrednie władze służb podjęły się dalszego rozpoznania kandydatury Jabłońskiego ze względu na jego umiejętności.

Przez to, że szkolenie rozpoczął w roku 1989 Ireneusz Jabłoński nie doczekał się służby dla PRLu, jednakże po przemianach ustrojowych podejmował dalsze szkolenia dla Urzędu Ochrony Państwa. Z powodu niedawnego ujawnienia przez IPN listy agentów jest jego zdaniem haniebne – “W żadnym normalnym państwie to nie powinno mieć miejsca. Czym innym jest ta wiedza dla służb kontrwywiadowczych, a czym innym jest publikacja takich dokumentów”.

“Niestety Europa, zwłaszcza Zachodnia idzie milowymi krokami w kierunku skansenu na wzór Wenecji. Amerykanie czy Chińczycy będą nas odwiedzali, a my będziemy dla nich Irokezami. Z jednej strony wzrost potęgi mocarstwa, którego dotychczas nie było, z drugiej degradacja całego kontynentu” – ocenił.

Więcej w materiale poniżej:

Media Narodowe

Dodano w Bez kategorii