Joanna Scheuring-Wielgus podczas protestów aborcyjnych pochwaliła się na Twitterze uczestnictwem w protestach radykalnej lewicy. Ich celem było zakłócanie Mszy świętych i walka o prawo do aborcji. Podczas nabożeństwa w jednym z kościołów polityk lewicy wraz z mężem wyciągnęła karton z hasłami pro- aborcyjnymi.
Z tego powodu poseł Lewicy usłyszała we wtorek zarzuty o obrazie uczuć religijnych oraz o przeszkadzaniu w kulcie religijnym.
Prokurator przedstawił mi zarzuty. Jeden o obrazie uczuć religijnych, a drugi o złośliwym przeszkadzaniu w kulcie religijnym, choć według Sądu Okręgowego i Rejonowego w Toruniu tak nie jest, co potwierdza prawomocny wyrok
– oświadczyła poseł Joanna Scheuring-Wielgus.
Dodała, że złożyła w prokuraturze krótkie wyjaśnienie i odmówiła odpowiedzi na pytania.
Prokurator Marcin Licznerski jest święcie przekonany do swoich racji. Zobaczymy, czy za rok będzie dumny z tego, za co ściga posłów. Prokurator nie stoi po stronie kobiet, nie rozumie ich. Jest prokuratorem Kościoła. To smutny dzień kompromitacji prokuratury, która nie identyfikuje się z wyrokami sądów
– przekazał obrońca parlamentarzystki mec. Artur Nowak.
Przed postawieniem zarzutów, sejm musiał uchylić Joannie Scheuring-Wielgus immunitet. Za odebraniem immunitetu Scheuring-Wielgus głosowało na początku listopada 236 posłów, przeciw było 206, a wstrzymało się 10. Wcześniej sejmowa Komisja Regulaminowa, Spraw Poselskich i Immunitetowych wydała opinię, w której opowiedziała się za ukaraniem polityk Lewicy.
Tak, weszłam do kościoła, stanęłam w ciszy z komunikatem: “Kobieto, sama umiesz decydować”. Cieszę się, że od dwóch lat rozmawiamy o tym komunikacie. Niech się niesie, bo kobieta nie potrzebuje przy podejmowaniu decyzji ani księdza, ani polityka. To nie ja wprowadziłam politykę do Kościoła
Władimir Putin / fot. PAP/EPA/ANDREY GORSHKOV / KREMLIN POOL/SPUTNIK
Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030
Włoski genera Giovanni Iannucci stwierdził, że konflikt między Rosja, a Sojuszem Północnoatlantyckim może rozegrać się na Bliskim Wschodzie.
Wskazał konkretnie na Irak jako miejsce zapalne dla przyszłych starć.
Zauważył, że w tym kraju rosną wpływy Rosji i Iranu, podczas gdy personel NATO jest zaledwie kilkuset osobowy.
W rozmowie z dziennikiem włoski generał Giovanni Iannucci twierdzi, że nowym frontem Sojuszu Północnoatlantyckiego jest stabilność Iraku.
Nowa koncepcja strategiczna Sojuszu, zatwierdzona w czerwcu ubiegłego roku na szczycie w Madrycie, patrzy na globalność zagrożeń i odnosi się właśnie do Bliskiego Wschodu. Strategiczne zbliżenie, jakie nastąpiło między Moskwą, a Teheranem, także w wyniku konfliktu ukraińskiego, jest wyraźne i my też je odczuwamy, choć pośrednio
– stwierdził gen. Giovanni Iannucci.
Wskazuje, że NATO eksperymentuje na Bliskim Wschodzie z innym podejściem: próbuje przewidywać kryzysy.
Mamy poczucie, że chronimy zewnętrzną granicę NATO, przyczyniając się stąd także do stabilności w naszych własnych krajach. Rządy wnoszące wkład były początkowo niechętne, teraz jest świadomość znaczenia naszej pracy i rośnie wsparcie
– podkreślił wojskowy.
Jak podkreślił, Irak jest jednym z najtrudniejszych krajów dla NATO, ponieważ z jednej strony rosną tam wpływy Rosji i Iranu, a z drugiej kontyngent NATO jest bardzo ograniczony w porównaniu do poprzednich operacji, np. w Afganistanie.
W sumie jest nas 570 osób, z trzydziestu narodów, z NATO, ale także z Australii, Szwecji i Finlandii (…). Gdyby zaproponowali mi tysiące ludzi, powiedziałbym, że nie: potrzebujemy kilku, ale z ukierunkowanym doświadczeniem i wiedzą. Zwiększając liczbę personelu, ryzykowalibyśmy podsycanie spekulacji politycznych między frakcjami irackimi, czego chcemy uniknąć za wszelką cenę
Sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg stwierdził ostatnio, że prezydent Rosji Władimir Putin ponosi na Ukrainie porażkę. W sposób brutalny reaguje na wszelkie niepowodzenia przeprowadzając ataki rakietowe na ukraińskie miasta i cele wojskowe.
Putin ponosi porażkę na Ukrainie. Odpowiada zwiększoną brutalnością, atakując infrastrukturę gazową, linie wysokiego napięcia, próbując pozbawić Ukraińców wody, prądu, światła i ogrzewania. Musimy wspierać Ukrainę, bo widzimy, że Putin próbuje użyć zimy jako broni, sprowadzając ogromne cierpienie na naród ukraiński
– powiedział Jens Stoltenberg.
Sekretarz generalny Sojuszu wyraził przekonanie, że w związku z rosyjskim zagrożeniem, Europa musi spodziewać się kolejnych uchodźców z Ukrainy.
To bolesne, widzieć całe zniszczenie, jakie rosyjskie ataki powietrzne i rakietowe powodują na Ukrainie – w miastach, infrastrukturze krytycznej. Spodziewam się sygnału w Bukareszcie, że powinniśmy robić więcej – zarówno na rzecz naprawy infrastruktury krytycznej (…), jak i zaopatrywania Ukraińców w systemy obrony przeciwlotniczej
– podkreślił sekretarz generalny NATO.
Powtórzył jednocześnie, że NATO powinno robić jeszcze więcej, by Rosja nie wygrała wojny. W innym przypadku inne władze autorytarne poczują przyzwolenie na przemoc. Zwrócił uwagę, że Rosja ma ograniczoną ilość amunicji i m.in. w związku z tym zwróciła się do Iranu, by zaopatrzyć się w drony.
Dariusz Szpakowski to prawdziwa legenda polskiej piłki. Słynny komentator przebywa obecnie w Katarze, gdzie komentuje mecze mistrzostw świata.
Dla 71-latka to dwunasty mundial w karierze. Dziennikarz po raz pierwszy pracował w roli komentatora przy mistrzostwach świata 1978. Przed kilkoma tygodniami Szpakowski ogłosił, że mundial w Katarze to jego ostatni turniej tej rangi.
Mogę powiedzieć, że to jest mój ostatni mundial. Wprawdzie Ancelotti mówi, że jest jeszcze za młody na pracę z reprezentacją, ale ja tego o sobie nie powiem. Myślę, że to już jest taki czas i pora, żeby weszło młode, zdolne, utalentowane pokolenie, które da nam entuzjazm i wiarę w to, że poprowadzi biało-czerwonych do sukcesu
Taki dzień zapada w pamięć. Chciałbym, żeby jutro był jeszcze ważniejszy dzień dla Polaków, czyli nasze wyjście z grupy. Tego wszystkim Polakom życzę, a potem dalej. Mam takie małe trofeum, ale życzę naszym dużego! Fantazja? Zawsze można pomarzyć i trzeba wierzyć
– powiedział Dariusz Szpakowski.
Nagrody wręczał słynny brazylijski napastnik Ronaldo.
Miło, że nagrodę wręczył mi właśnie on. Powiedziałem mu, że komentowałem jego gole w 2002 r. Pokiwał głową. Jeszcze pamiętam za drugiej kadencji Antoniego Piechniczka leciałem do Brasilii i nie było dla mnie miejsca w samolocie. Menedżer, który organizował ten wyjazd załatwił mi miejsce w czarterze, którym leciała reprezentacja Brazylii. Leciała nim cała reprezentacja Romario, Ronaldo, same tuzy brazylijskiej piłki, ale nie było wtedy jeszcze takiej techniki i nie było jak tego uwiecznić. A byłem z nimi na jednym pokładzie
– wspominał słynny komentator sportowy.
Dariusz Szpakowski ma skomentować finał mistrzostw świata. Szczegóły w tej sprawie przedstawił jakiś czas temu Tomasz Włodarczyk
Premier Mateusz Morawiecki / Fot. PAP/Mateusz Marek. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030
We wtorek premier Mateusz Morawiecki poinformował, że zerowy podatek VAT na żywność zostanie przedłużony.
Podał, że będzie on funkcjonować jeszcze przez pierwsze półrocze 2023 r.
Szef polskiego rządu zapowiedział także wprowadzanie kolejnych tarcz osłonowych.
Premier Mateusz Morawiecki wystąpił we wtorek na konferencji prasowej podczas której mówił m.in. na temat działań mających na celu przeciwdziałanie inflacji. Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami zerowa stawka VAT na żywność zostanie utrzymana. Morawiecki mówił, że rząd stara się dać ludziom parasol ochronny.
Takim parasolem był zerowy VAT na żywność. Będziemy to kontynuować przynajmniej przez pierwsze półrocze przyszłego roku
– poinformował Mateusz Morawiecki.
Poprzez redukcję stawek VAT i akcyzy obniżyliśmy szczyt inflacji o 3-4 proc. Tarcze antyinflacyjne zadziałały. Inflacji nie da się zbić z dnia na dzień. Widzimy światełko w tunelu. Od drugiego kwartału 2023 inflacja powinna zacząć spadać
Minister finansów Magdalena Rzeczkowska poinformowała, że tarcza antyinflacyjna uzyska nowelizację jeszcze w tym tygodniu.
Budżet, który będziemy realizować w 2023 roku, to budżet bezpieczeństwa. Chodzi nie tylko o wydatki na bezpieczeństwo socjalne, ale także na obronność i zwiększenia bezpieczeństwa Polski i Unii Europejskiej
– przekazałą minister finansów Magdalena Rzeczkowska.
Morawiecki mówił też o planowanych kolejnych działaniach.
Od 1 stycznia wprowadzamy nowe mechanizmy osłonowe tarczy inflacyjnej. Przede wszystkim zamrożenie cen na energię elektryczną do 2 tys. kWh dla gospodarstw domowych, 2,6 tys. dla rodzin z niepełnosprawnościami i 3 tys. dla rodzin 3 plus
Papież Franciszek podczas audiencji generalnej / Fot. PAP/EPA/Maurizio Brambatti. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030
Papież Franciszek pozwolił sobie w wywiadzie dla magazynu “America” skrytykować otwarcie Czeczenów i Buriatów.
Wskazał, że to oni odpowiadają za najbardziej przerażające akty okrucieństwa w wojnie na Ukrainie.
Rosyjski ambasador przy Watykanie Aleksander Awdiejew oburzył się na wypowiedź Franciszka.
Jego zdaniem słowa Ojca Świętego uderzają w jedność wielonarodowego narodu rosyjskiego.
Chodzi o wypowiedź, jaka padła w wywiadzie dla jezuickiego magazynu “America”. Dotyczyła ona aktów okrucieństwa wojsk rosyjskich na Ukrainie, zwłaszcza Buriatów i Czeczenów – podała agencja ANSA.
Wyraziłem oburzenie takimi insynuacjami i podkreśliłem, że nic nie może zachwiać spójności i jedności wielonarodowego narodu rosyjskiego
– powiedział rosyjski ambasador przy Watykanie Aleksander Awdiejew.
Papież Franciszek zauważył, że na Ukrainie odgrywają się akty okrucieństwa dokonywane przez rosyjskie wojska.
Kiedy mówię o Ukrainie, to mówię o narodzie, który doświadcza męczeństwa. A jeśli naród jest poddawany męczeństwu, to jest i ten, kto tego męczeństwa dokonuje. Kiedy mówię o Ukrainie, mówię o okrucieństwie, bo mam wiele informacji o okrucieństwie wojsk, które wkraczają
Ojciec Święty podkreślił, że najokrutniejszymi żolnierzami są ci pochodzący z Czeczeni i Burii.
Generalnie najokrutniejsi są chyba ci, którzy są z Rosji, ale nie są z tradycji rosyjskiej, jak Czeczeni, Buriaci i tak dalej. Na pewno tym, który najeżdża jest państwo rosyjskie. To jest bardzo jasne. Czasem staram się nie precyzować, żeby nie urazić, i raczej ogólnie potępiać, choć dobrze wiadomo, kogo potępiam. Nie muszę wymienić imienia i nazwiska (…). Dlaczego nie wymieniam z nazwiska Putina? Bo nie jest to konieczne, ono jest już znane. Wszyscy znają moje stanowisko, z Putinem, czy bez Putina, bez wymieniania jego nazwiska
– wskazał Franciszek.
Wcześniej słowa krytyki pod adresem papieża skierowała rzeczniczka rosyjskiej dyplomacji Maria Zacharowa.
Wypowiedzi papieża Franciszka przeciwko Czeczenom i Buriatom ukazują nie tylko rusofobię, ale także skrajne wypaczenie prawdy. Nawet nie wiem, na jakim poziomie. W latach 90. i na początku XXI wieku mówiono nam dokładnie odwrotnie, że to Słowianie torturowali ludy Kaukazu, a teraz mówi się nam, że to ludy Kaukazu torturują Słowian. To musi być wypaczenie prawdy
W przestrzeni publicznej trwa dyskusja na temat tego, czy jest możliwe przetrwanie lub odbudowa cywilizacji chrześcijańskiej. Temu zagadnieniu poświęcona będzie konferencja pt. „Nieprzemijająca nowość chrześcijaństwa vs. postchrześcijański świat”. Jest to pierwsze wydarzenie z cyklu „Odkrywać wiecznotrwałe”, zainicjowanego przez Uczelnię Collegium Intermarium. Podczas konferencji poruszone zostaną tematy m.in. współczesnego konfliktu cywilizacyjnego, zwalczania chrześcijańskich wzorców w kulturze czy kryzysu w Kościele. W wydarzeniu udział wezmą naukowcy i publicyści, m.in. prof. Grzegorz Kucharczyk, prof. Paweł Skrzydlewski, dr Tomasz Terlikowski czy Paweł Chmielewski. Konferencja odbędzie się 10 grudnia w siedzibie Collegium Intermarium w Warszawie.
– Nawet jeśli nie ma już cywilizacji chrześcijańskiej, nie ma chrześcijańskich społeczeństw ani chrześcijańskich instytucji, Ewangelia zachowuje swą żywotność. W czasie naszej konferencji chcemy zastanowić się, czy może ona na nowo kształtować życie państw, tak, jak robiła to od początku istnienia naszej ery – podkreśla Arkadiusz Robaczewski, pełnomocnik rektora CI ds. studiów i programów badawczych.
Wydarzenie otworzy rektor Collegium Intermarium, adw. dr Bartosz Lewandowski. Następnie głos zabierze dr hab. Paweł Skrzydlewski, rektor Akademii Zamojskiej, która współorganizuje konferencję. Filozof podejmie temat istoty współczesnego konfliktu cywilizacyjnego. Wśród prelegentów znajdzie się również prof. dr hab. Grzegorz Kucharczyk. Historyk pochyli się nad instytucjonalnym i systemowym zwalczaniem cywilizacji chrześcijańskiej na przestrzeni dziejów i współcześnie.
Kolejnym prelegentem będzie dr Tomasz Terlikowski. Publicysta wygłosi prelekcję pt. „Jakie chrześcijaństwo na pozostałą część XXI wieku?”. Głos zabierze także dr Paweł Milcarek. Redaktor naczelny „Christianitas” zastanowi się nad sposobami zażegnania kryzysu cywilizacji łacińskiej. Odniesie się przy tym do średniowiecznych reform benedyktyńskich. Temat kryzysu w Kościele i dróg jego zwalczenia podejmie natomiast Paweł Chmielewski, publicysta „Polonia Christiana”. Konferencję zakończy dyskusja prelegentów.
– Konferencja ma być wyrazem postawy służby prawdzie, tej jedynej sensownej postawy, jaką może przyjąć człowiek, istota rozumna i wolna. Tej zasadzie, która płynie z pewności, że prawdę można poznać i nią żyć, jest wierne Collegium Intermarium, a konferencja jest tej wierności wyrazem – dodaje Arkadiusz Robaczewski.
Wydarzenie odbędzie się 10 grudnia w siedzibie Collegium Intermarium przy ul. Bagatela 12 w Warszawie. Początek o godz. 10:00.
Protesty antyrządowe w Chinach / Fot. PAP/EPA/JEROME FAVRE. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030
W Chinach narastają antyrządowe protesty przeciwko lockdownowi covidowemu.
Obywatele buntują się na antyludzkie podejście służby zdrowia do społeczeństwa.
Warto podkreślić, ze zapalnikiem do protestów była tragedia i pożar budynku mieszkalnego w Urumczi.
Covidowe przepisy, zdaniem obywateli, uniemożliwiły skutecznemu uratowaniu mieszkańców.
Ludzie zgromadzeni przy ulicy Wulumuqi Zhonglu w Szanghaju, widoczni na nagraniach opublikowanych na Twitterze przez Evę Rammeloo, holenderską dziennikarkę domagali się wolności od covidowych obostrzeń, terroryzujących Chiny od 2020 r.
Z filmików wynika, że domagali się również odsunięcia od władzy Komunistycznej Partii Chin i jej sekretarza generalnego Xi Jinpinga oraz w niecenzuralnych słowach krytykowali utrzymywaną przez władze politykę „zero covid”.
Protesty przeciwko covidowej polityce KPCh’a są praktycznie w całych Chinach. Na południu, północy, wschodzie i zachodzie. Pewnie ich pozamykają, gdzie się da. Ale czegoś takiego w Chinach od wielu lat nie było
– napisał Artur Stelmasiak.
Protesty przeciwko covidowej polityce KPCh’a są praktycznie w całych Chinach. Na południu, północy, wschodzie i zachodzie.
Pewnie ich pozamykają, gdzie się da. Ale czegoś takiego w Chinach od wielu lat nie było. https://t.co/Hf37ZjjgP1
— Artur Stelmasiak #BabyLivesMatter (@ArturStelmasiak) November 27, 2022
Według relacji z miejsca protestu uczestniczyło w nim kilkaset do tysiąca osób, które ze wszystkich stron otoczone były przez policję.
Bezpośrednią przyczyną protestów była śmierć co najmniej 10 osób w czwartkowym pożarze budynku mieszkalnego w borykającym się od ponad trzech miesięcy z lockdownami mieście Urumczi stolicy regionu Sinciang, gdzie znaczny odsetek ludności stanowią Ujgurzy.
Chińscy cenzorzy blokowali w internecie pytania, czy restrykcje covidowe uniemożliwiły ludziom ucieczkę z płonącego budynku, a strażakom – szybkie ugaszenie pożaru. Miejscowe władze twierdzą, że wyjście ewakuacyjne nie było zamknięte, a strażakom utrudniły dojazd samochody zaparkowane w pobliżu.
Pożar w Urumczi wstrząsnął wszystkimi w tym kraju
– przekazał mieszkaniec Pekinu Sean Li.
W stolicy kraju wybuchały mniejsze protesty przeciwko wprowadzanym tam lockdownom, a na niektórych osiedlach mieszkańcom udało się wymusić przedwczesne zniesienie restrykcji.
W Nankinie na wschodzie Chin na ulice kampusu wyszli studenci Uniwersytetu Komunikacji, którzy skandowali między innymi hasło: “niech żyje lud!” i świecili latarkami telefonów komórkowych, by oddać cześć ofiarom pożaru w Urumczi. Swój gniew wyrażali też studenci Akademii Sztuk Pięknych w Xianie w północnej części kraju.
W piątek wieczorem na ulice Urumczi wyszły setki osób, rozgniewanych w związku z pożarem i protestujących przeciwko lockdownom.
Mogą zamknąć miasto, ale blokowanie wyjścia ewakuacyjnego nie jest w porządku (…). Jesteśmy ludźmi, nie zwierzętami
– przekazał dziennikowi “Financial Times” jeden z uczestników protestu.
Powracające lockdowny, regularne przymusowe badania, ograniczenia podróży, wszechobecne kontrole i inwigilacja przy użyciu aplikacji śledzących w telefonach komórkowych wywołują niezadowolenie społeczne i uderzają w gospodarkę, co dodatkowo irytuje mieszkańców. Władze przekonują natomiast, że środki pomagają zapobiec milionom potencjalnych zakażeń i zgonów.
Mam trochę swoich źródeł w Chinach i wygląda na to że rzeczywiście sie tam coś gotuje – takich zamieszek w okolicach Bejingu nie było od kiedy zmieniono mu nazwę z Pekin. Normalnie regularne bitwy uliczne z policja jak w Paryżu z arabo-blokersami.
– podaje użytkownik Twittera i nazwie Kapitan Lisowski.
Apple został całkowicie opuszczony przez pracowników mimo, że rząd za okres nieobecności i przestoju chciał płacić pracownikom stawki wyższe od dotychczasowych. Zamieszki zaczęły się od wydarzenia kiedy kobieta w ciąży nie została wpuszczona do szpitala, tłum robił filmy, a kobieta w męczarniach umiera w ogromnej kałuży sączącej się krwi, tak się działo parę godzin….zanim w agonii i krwi i krzykach kobieta …zmarła – ona i dziecko a szpital nie reagował… Film rozszedł się szybko po chinach i stało więc katalizatorem, że ludzie opuścili domy w strefach 0 covid czy opuścili pracę i wyszli demonstrować przeciw takiej polityce partii! youtube blokuje / przeglądarke google należy ustawić na np singapur/korea/ japonia…i vpn zmienić na kraj z przeglądarki
– wyjaśnił ekspert.
1/x Mam trochę swoich źródeł w Chinach i wygląda na to że rzeczywiście sie tam coś gotuje – takich zamieszek w okolicach Bejingu nie było od kiedy zmieniono mu nazwę z Pekin. Normalnie regularne bitwy uliczne z policja jak w Paryżu z arabo-blokersami.
Z kolei dziennikarz portalu “Niedziela” Artur Stelmasiak zauważył, że sytuacja w Chinach jest bardzo skomplikowana. Pekin wykorzystuje epidemię koronawirusa na użytek polityki wewnętrznej. Jego zdaniem Kraj Środka dopiero zaczyna wychodzić z epidemii, ponieważ przez ostatnie miesiące brakowało odpowiedniej ilości szczepionek.
Sytuacja w Chinach jest bardzo skomplikowana. Z jednej strony władza jest szachowana przez coraz bardziej zakaźnego wirusa, a z drugiej przez bunt Chińczyków. Normalnie KPCh robi korektę polityki w takich sytuacjach. Teraz nie może, bo wirus jeszcze bardziej będzie szalał. Obserwując od 3 lat pandemię to 3 państwa z wpływami chińskiej kultury radziły sobie najlepiej – Tajwan, Singapur i Chiny. Singapur i Tajwan już wychodzi z pandemii, a Chiny dopiero zaczynają. W Chinach nie ma prawie żadnej odporności na wirusa, słabo ze szczepieniami itd.
– napisał Artur Stelmasiak.
Sytuacja w Chinach jest bardzo skomplikowana. Z jednej strony władza jest szachowana przez coraz bardziej zakaźnego wirusa, a z drugiej przez bunt Chińczyków.
Normalnie KPCh robi korektę polityki w takich sytuacjach. Teraz nie może, bo wirus jeszcze bardziej będzie szalał. (1/2) pic.twitter.com/D9yHATtent
— Artur Stelmasiak #BabyLivesMatter (@ArturStelmasiak) November 28, 2022
Apple ograniczyło swoją usługę AirDrop w Chinach, żeby utrudnić organizację antyrządowych protestów przeciwko restrykcjom sanitarnym
– poinformował Adam Gwiazda.
Apple ograniczyło swoją usługę AirDrop w Chinach, żeby utrudnić organizacje antyrządowych protestów przeciw restrykcjom sanitarnym. https://t.co/FagSK3P5TN
AirDrop, funkcja udostępniania plików na iPhonach i innych urządzeniach Apple, pomogła protestującym w wielu autorytarnych krajach uniknąć cenzury. To dlatego, że AirDrop opiera się na bezpośrednich połączeniach między telefonami, tworząc lokalną sieć urządzeń, które nie potrzebują Internetu do komunikacji. Ludzie mogą zdecydować się na otrzymywanie AirDrops od dowolnej osoby, która ma iPhone’a w pobliżu.
Jak poinformowała “Rzeczpospolita” Ukraiński górnik ma uzyskać w Polsce prawo do wykonywania zawodu pod ziemią beż żadnego wymogu posiadania szkolenia i zdanych egzaminów, także tych z kierunków kierowniczych.
Gazeta podaje, że rząd zamierza wprowadzić taki przepis w kolejnej nowelizacji specustawy o pomocy uchodźcom wojennym. Obecnie taką możliwość posiadają górnicy z krajów Unii Europejskiej, Szwajcarii i Europejskiego Obszaru Gospodarczego tj. Islandia, Liechtenstein i Norwegia.
Prawo geologiczne i górnicze wymaga, by osoby na stanowiskach kierowniczych w polskich kopalniach posiadały przygotowanie i doświadczenie zawodowe do wykonywania tych czynności. Kandydat musi przejść dwuetapowy egzamin z wiedzy w Wyższym Urzędzie Górniczym, być wykształconym inżynierem górnictwa i mieć trzyletnią praktykę na stanowisku kierownika lub zastępcy.
W uzasadnieniu do ustawy rząd przyznaje, że na mocy umowy społecznej z górnikami z 2021 r. i rozpoczęcia wygaszania kopalń w Polsce do 2049 r. wysłał na jednorazowe odprawy górnicze i wcześniejsze emerytury 2,2 tys. górników, których dziś brakuje w polskich kopalniach, co kosztowało budżet państwa 186 mln zł.
Sytuacja sektora górnictwa węgla kamiennego zmieniła się diametralnie wraz z agresją Rosji na Ukrainę. Pracodawcy sektora górniczego sygnalizują pilną potrzebę uzupełnienia kadr górniczych o wykwalifikowanych pracowników, posiadających kwalifikacje do wykonywania czynności w kierownictwie lub w dozorze ruchu zakładu górniczego
Rząd chce wykorzystać doświadczenie ukraińskich górników
Ukraina do 2014 r. była potentatem w produkcji węgla. Na terenie Donbasu działało aż 228 kopalń – rocznie wydobywając ok. 65 mln ton samego węgla. Od ośmiu lat jest on zajęty przez separatystów i kontrolowany przez Rosję.
Mając na uwadze potrzebę pomocy obywatelom Ukrainy, jak również sytuację na rynku pracy sektora górnictwa, zasadnym jest umożliwienie wykorzystania w pełnym zakresie kwalifikacji zawodowych obywateli Ukrainy – pracowników tego sektora, którzy również w związku z konfliktem zbrojnym na terytorium tego państwa, toczącym się m.in. w górniczym regionie Donbasu, pracują lub chcą pracować w Polsce
– czytamy dalej.
Zdaniem rzecznika Jastrzębskiej Spółki Węglowej, w polskim górnictwie nie występują obecnie wakaty, a emerytowani pracownicy są stale zastępowani przez młodych, zdolnych i wyszkolonych górników.
W naszych kopalniach nie ma praktycznie wakatów na żadne stanowiska. Kiedy ktoś odchodzi na emeryturę, na jego miejsce mamy wykwalifikowanego pracownika mówi nam
– podkreślił rzecznik Jastrzębskiej Spółki Węglowej Tomasz Siemieniec.
Dziś w żadnej kopalni nie zatrudnia się Ukraińców – pojawiają się jednak jako pracownicy firm okołogórniczych, które świadczą usługi na rzecz polskich zakładów.
Po wygranym spotkaniu 2:0 z Arabią Saudyjską, Robert Lewandowski szukał szalonego kibica z Indii, który wykrzykując imię naszego kapitana ściągnął koszulkę Saudyjczyków, odsłaniając założoną wcześniej polską koszulkę z nazwiskiem Lewandowskiego. Nagranie z tego zdarzenia zebrało na Twitterze kilka milionów wyświetleń oraz zdobywając uznanie wśród popularnych portali zajmujących się piłką nożną.
W poniedziałek kilku polskich reporterów i dziennikarzy przeprowadzało z nim wywiady, aby podzielić się swoimi wrażeniami. Bowiem dzień wcześniej polskiemu sztabowi udało się odnaleźć Samada Khana, który został zaproszony do hotelu. Tam otrzymał koszulkę z autografem Lewandowskiego. W ten sposób potęga mediów społecznościowych po raz kolejny dała o sobie znać.
Skąd pochodzi Abdul Samad Khan i co dla niego znaczy obecność na MŚ 2022? ⚽️
Jak się okazuje, Samad Khan z Indii kibicuje nie tylko polskiej reprezentacji, lecz w jego tzw. CV znajdziemy wsparcie dla Holandii, Portugalii, Meksyku, Hiszpanii, czy drużyny z Niemiec. Jeden z użytkowników przedstawił zapisy zdjęć, z którymi się podzielił na swoich mediach społecznościowych hinduski kibic.
I choć wyraźnie widać, że często zmienia barwy, to nie można wykluczyć, że robi to z zamiłowania do piłki nożnej. Warto podkreślić, że pochodzi z kraju o małej tradycji piłkarskich. W Indiach sportem numerem jeden jest zdecydowanie krykiet i to te rozgrywki są najbardziej popularne. Pomimo kilku kontrowersji warto oddać, że mężczyzna w kilku wywiadach pokazał, że z polskiej reprezentacji nie tylko zna Lewandowskiego, ale również kilku innych czołowych zawodników.
Znany z barwnego języka Stanisław Michalkiewicz powiedział, że “w 1943 roku nasz najważniejszy sojusznik sprzedał Polskę Stalinowi tak, jak się sprzedaje krowę rzeźnikowi”.
Marcin Chorązki pisze, iż “kształt przyszłego państwa polskiego był w Teheranie nieokreślony, podobnie jak przyszły ustrój i krajobraz polityczny”.
“Ostatecznie przywódcy mocarstw zadeklarowali rekompensaty dla Polski kosztem III Rzeszy Niemieckiej”.
Od 28 listopada do 1 grudnia 1943 roku w stołecznym mieście Iranu Stalin, Roosevelt i Churchill ustalali powojenne oblicze Europy i świata. Stowarzyszenie “Wspólnota i Pamięć” napisało na Twitterze:
Choć zdrada Polski przez aliantów w czasie II wojny światowej kojarzy się przede wszystkim z konferencją w Jałcie, to najważniejsze decyzje zapadły już w Teheranie, gdzie w dniach 28.11-01.12 1943 r. Stalin, Churchill i Roosevelt ustalali powojenne losy Europy i świata.
“Polska sprzedana jak krowa”
Znany z barwnego języka Stanisław Michalkiewicz powiedział, że “w 1943 roku nasz najważniejszy sojusznik sprzedał Polskę Stalinowi tak, jak się sprzedaje krowę rzeźnikowi”.
Marcin Chorązki na stronie Instytutu Pamięci Narodowej pisze z kolei:
Uznano, że granice przyszłego państwa polskiego ulegną tzw. korekcie – na wschodzie w przybliżeniu według linii Curzona, na zachodzie – kosztem Niemiec – wzdłuż Odry. Kształt przyszłego państwa polskiego był w Teheranie nieokreślony, podobnie jak przyszły ustrój i krajobraz polityczny.
Chorązki dodaje:
Ostatecznie przywódcy mocarstw zadeklarowali rekompensaty dla Polski kosztem III Rzeszy Niemieckiej.