Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Wikipedia Commons

W Nimes tuż po godzinie 8 nad ranem doszło do zamachu na tamtejszy sąd apelacyjny. Napastnik oddał kilka strzałów prawdopodobnie ostrzegawczych, po czym popełnił samobójstwo. Nie wiadomo, czy w zdarzeniu ucierpiał ktoś jeszcze. Policja zabezpiecza teren budynku sądowego.

W francuskim regionie Oksytania w mieście Nimes doszło do tragicznego zdarzenia. O godzinie 8:30 do budynku sądu apelacyjnego wszedł mężczyzna. Oddał kilka strzałów po czym popełnił samobójstwo. Francuskie agencje prasowe nie podają jednak czy ktoś oprócz napastnika=samobójcy ucierpiał.

Zobacz także: Fort Trump nie powstanie? Georgette Mosbacher reaguje

Agence France Press podaje, że policja ewakuowała pomieszczenia sądu apelacyjnego oraz zabezpiecza teren budynku w celu zebrania materiałów dowodowych oraz ustalenia przyczyn tragedii.

tvp.info

Dodano w Bez kategorii

Przebywający za granicą Polacy donoszą, że nie będą mieli możliwości, aby oddać swój głos w tegorocznych wyborach prezydenckich. Sytuację powoduje między innymi mniejsza liczba komisji obwodowych i problem z rejestracją.

Jak relacjonuje Polka mieszkająca w Chile, Magdalena Bartczak, w maju powstała komisja w Santiago i otrzymała w związku z tym komunikat. Powstał jednak problem. – Na opublikowanej przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych liście nie ma wielu krajów, w tym między innymi Chile.” – informuje. Oznacza to, że Polka nie będzie mogła wziąć udziału w głosowaniu.

W 74 z 169 obwodów głosowanie wyłącznie korespondencyjne

Rzeczywiście, w tym roku za granicą jest mniej komisji wyborczych, w których mogą oddać swój głos polscy obywatele. Przykładowo w 2015 roku w 86 krajach było 229 obwodów, a przed wyborami parlamentarnymi w 2019 roku- 320. Ponadto dodatkową trudnością jest fakt, że w 74 z 169 obwodów głosowanie może się odbyć wyłącznie korespondencyjnie. Taka sytuacja ma miejsce w Wielkiej Brytanii, Niemczech, Meksyku, Belgii i we Włoszech. Ponadto dopisać się do spisu wyborców można tylko do 16 czerwca. Obwody do głosowania w A. Południowej powstały natomiast w Argentynie, Brazylii i Kolumbii.

W sprawie komisji obwodowej w Chile utrudnienia powoduje prawdopodobnie chilijskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych. – Konsul mówił mi, że czeka na informacje z centrali w Warszawie, tymczasem sam starał się rozwiązać tę sytuację w ramach swoich możliwości. – informuje Magdalena Bartczak.

Polacy za granicą obawiają się także, że nie zdążą zarejestrować się w odpowiednim czasie i nie otrzymają kart do głosowania. – Od rana dzwoniłam do konsulatu w Lyonie. Gdy mi się wreszcie udało, odesłano mnie z kwitkiem. Problemy z systemem mają też starsi ludzie.- relacjonuje Joanna Laserre, członkini Stowarzyszenia Obrony Demokracji w Polsce. O problemach z rejestracją poinformował także Polak mieszkający w Meksyku. – Próbuję się dodzwonić do ambasady, ale nikt nie odbiera.- powiedział.

ŹRÓDŁO: GAZETA.PL

Zobacz także: Chiny upominają Stany Zjednoczone za ruchy wojsk w pobliżu Tajwanu

Dodano w Bez kategorii

W czwartek Chiny znacząco potępiły lotnictwo Stanów Zjednoczonych za prowokacyjny lot samolotu bojowego C-40 nad Tajwanem, którego uznają za swoje terytorium. W tym samym czasie odbywały się manewry chińskich myśliwców. Pekinowi nie podobają się również ruchy amerykańskich okrętów w pobliżu wyspy.

Wczoraj doszło do incydentu nad Tajwanem. Tamtejsze ministerstwo obrony poinformowało, że nad ich terenem przelatywał amerykański samolot wojskowy C-40A, który jest przerobioną wersją Boeinga 737. Do tej sprawy odniosły się Chiny, którym uznały to za akt naruszenia ich przestrzeni powietrznej.

“Naruszono naszą suwerenność, bezpieczeństwo i prawa do rozwoju oraz prawo i podstawowe normy stosunków międzynarodowych. To był nielegalny czyn i poważnie prowokujący incydent” – podało chińskie biuro ds. Tajwanu.

Zobacz także: Rosja zaniepokojona głosami o przeniesieniu wojsk USA z Niemiec do Polski

Do tych pogróżek ustosunkowała się siódma flota marynarki wojennej Stanów Zjednoczonych, która przebywa nad Morzem Południowochińskim. Ich zdaniem samolot US Navy odbywał rutynowy lot logistyczny z bazy Kadena w Japonii do Tajlandii, ale został przekierowany przez Tajwan, aby uniknąć manewrów na wschodnim wybrzeżu.

Sytuacja była o tyle niebezpieczna, gdyż tego samego dnia w pobliżu tajwańskiej wyspy odbywały się ćwiczenia chińskich myśliwców. Rząd w Tajpej był zaniepokojony ruchami chińskich samolotów w ich przestrzeni powietrznej. Również wielokrotnie protestował w sprawie manewrów w pobliżu wyspy.

Stany Zjednoczone zintensyfikowały obecność wojskową w pobliżu wyspy, odbywając regularne rejsy marynarki wojennej USA przez wąską Cieśninę Tajwańską, która oddziela wyspę od Chin

interia/tvn24

Dodano w Bez kategorii

Gdyby Krzysztof Bosak nie dostał się do drugiej tury, trzeba będzie zagryźć zęby, przekreślić obecnego prezydenta i zagłosować na Rafała Trzaskowskiego – powiedział Jacek Wilk z Konfederacji na antenie TOK FM.

Wciąż trwają spekulacje kogo poprze Konfederacja w II turze wyborów prezydenckich w sytuacji, gdy nie dostanie się do niej Krzysztof Bosak. Jacek Wilk z tego ugrupowania w piątkowej rozmowie z Radiem TOK FM, zaskoczył informując, że “trzeba będzie zacisnąć zęby” i udzielić poparcia Rafałowi Trzaskowskiemu. 

Do wypowiedzi polityka Konfederacji szybko zaczęli odnosić się politycy i dziennikarze.

Brawo Jacek. Trzeba skończyć z czasem populistów – napisał poseł PO Cezary Tomczyk.

Naprawdę na złość w II turze zagłosować na tęczowego Rafała, który szkoli Antifę? To dość pokrętna logika. Nie dla mnie – napisał wiceszef Marszu Niepodległości.

Z kolei publicysta Rafał Otoka Frąckiewicz powiedział: Wesprzemy LGBT i Antife, żeby tylko nie wygrali.

Nie jest to jednak odosobniony głos. Mariusz Witek z Komisji Rewizyjnej partii KORWIN napisał, że jest to “przyszłościowe myślenie”.

TYSOL.PL

Dodano w Bez kategorii

Agencja prasowa Reuters podaje, że USA dogadały się z Irakiem w sprawie wycofania swoich wojsk z tego kraju. Obydwa rządy we wspólnym oświadczeniu przychyliły się do prośby irackiego parlamentu. Jednakże nie podano konkretnej daty całkowitego wycofania żołnierzy.

Premier Iraku, Mustafa Al-Kadhimi poinformował, że jego rząd porozumiał się z Waszyngtonem w sprawie wyjścia wojsk amerykańskich z jego państwa – “Stany Zjednoczone będą w dalszym ciągu zmniejszać swoją obecność wojskową w Iraku” – mówił przedstawiając wspólne oświadczenie obydwóch stron.

Zobacz także: Kibice w Wielkiej Brytanii bronią pomników przed Black Lives Matter [WIDEO]

Iracki parlament jakiś czas temu wystosował uchwałę, w której to zażądano wycofania się wojsk amerykańskich z Iraku. Z tą deklaracją zgodził się Waszyngton oraz Bagdad.

“Oba kraje zwróciły uwagę na fakt, że w świetle znacznych postępów w eliminacji zagrożenia Państwa Islamskiego w nadchodzących miesiącach Stany Zjednoczone będą nadal redukować siły w Iraku” – komentuje agencja Reuters, zaznaczając fakt, iż nie podano daty zakończenia operacji.

pap

Dodano w Bez kategorii

/ fot. materiały prasowe MON

Ponad rok temu do mieszkania byłego polskiego żołnierza wkroczyła Żandarmeria Wojskowa i zarekwirowała wszystkie jego opowieści z Afganistanu. Jedna z powstających książek miała przedstawić kulisy rozwiązania struktur WSI. Teraz prokuratura wzywa autora oraz byłego oficera WSI i SKW do składania wyjaśnień w charakterze podejrzanego.

Były oficer WSI oraz SKW został wezwany do prokuratury na przesłuchanie w charakterze podejrzanego. Autor książki “Kontakt” posługuje pseudonimem artystycznym Kafir poinformował o tym na swoim profilu w mediach społecznościowych. Jego zdaniem jest on niewygodny dla obecnej władzy.

Kafir w swojej pierwszej książce zdawał relacje z wydarzeń podczas swojej służby w Afganistanie podczas VI i VII zmiany polskiego kontyngentu wojskowego. Służył tam jako oficer Służb Kontrwywiadu Wojskowego oraz został za to odznaczony Krzyżem za Dzielność.

Zobacz także: Zbrodnie komunistyczne nie będą przedawnione? PiS złożył projekt nowelizacji ustawy o IPN

“Kierując się własną wiedzą i doświadczeniem, usunąłem z niej wszystkie informacje, które mogłyby doprowadzić do ludzi, którzy byli moimi informatorami. Zmieniłem też niektóre sytuacje, nazwy miejscowości, ksywki osób, z którymi się kontaktowałem. Nie sądzę, by ktokolwiek mógł mi zarzucić, że zdradzam jakiekolwiek tajemnice służby” – tak podsumował swoją pierwszą powieść.

Jednakże 29. kwietnia 2019 roku Żandarmeria Wojskowa weszła nad ranem do mieszkania Kafira i zarekwirowała wszystkie kopie i oryginał książki “Kontakt” oraz pierwsze szkice dwóch nowych żołnierskich opowieści. Jedna z nich miała opisać kulisy rozwiązania struktur Wojskowej Służby Informacyjnej, która była spadkobiercą komunistycznych Wojskowych Służb Wewnętrznych.

Były żołnierz ponad rok temu już po przeszukaniu komentował tą sprawę jako niezrozumiałą z jego perspektywy, broniąc się podobnymi przykładami książek na podstawie przeżyć żołnierzy ze swojej służby – “W książce jest wiele zdjęć z Afganistanu, ale żołnierze przywożą takie zdjęcia. Na tej zasadzie powinni przeszukiwać każdego żołnierza, który stamtąd przyjeżdża. Jest też wielu żołnierzy, którzy napisali książki o Afganistanie, ale nie słyszałem, aby komukolwiek z nich przeszukiwano mieszkanie” – mówił wówczas.

O złożenie wyjaśnień zostało również poproszone wydawnictwo Bellona, gdzie ukazała się książka “Kontakt”. Zażądano również wydania rzeczy powiązanych ze sprawą. Zdaniem prokuratury w nieustalonym dniu w 2018 roku doszło do ujawnienia informacji określonych klauzulą “Ściśle Tajne”. Prokuratura żądała wydania wszystkich materiałów w formie papierowej oraz na nośnikach elektronicznych, w tym zdjęć dostarczonych do wydawnictwa przez Kafira.

onet

Dodano w Bez kategorii

Projekt Fort Trump w Polsce prawdopodobnie upadł – podaje Reuters. Agencja twierdzi, że sporną kwestią okazało się rozmieszczenie żołnierzy i finansowanie przedsięwzięcia. Do tych informacji odniosła się ambasador Stanów Zjednoczonych w Polsce Georgette Mosbacher.

Fort Trump to inicjatywa prezydenta Andrzeja Dudy z 2018 roku. Wówczas strona polska negocjowała stałą obecność wojskową USA w naszym kraju. Prezydent miał wtedy zażartować, że w zamian nazwiemy bazę na cześć amerykańskiego prezydenta Donalda Trumpa.

“Pomysł skazany na porażkę”

Cytowane przez agencję źródła wskazują, że wciąż nie ma zgony na temat źródła finansowania takiej bazy i rozmieszczenia żołnierzy na terytorium Polski. Jak podaje Reuters, powołując się na swoje źródła w amerykańskiej administracji, pomysł ten “od początku był skazany na porażkę”.

Nasz kraj chce rozmieścić wojsko przy wschodniej granicy, USA natomiast woli stacjonować bliżej zachodu.

Jak mówi cytowany przez agencję wiceszef MSZ Paweł Jabłoński – rozmowy na temat obecności amerykańskich wojsk w Polsce trwają długo, ponieważ są niezwykle złożoną materią. Polityk nie wyklucza jednak ostatecznego powodzenia projektu i zapewnia, że decyzje w tej sprawie zapadną, choć “potrzeba na nie jeszcze trochę czasu”. 


Reakcja Georgette Mosbacher

Do sprawy odniosła się Georgette Mosbacher.

“Kolejne nieprawdziwe informacje! Negocjacje idą zgodnie z planem! Ich efekty będą jeszcze bardziej imponujące niż pierwotna wizja Prezydenta Donalda Trumpa i Prezydenta Andrzeja Dudy dotycząca dotyczącą amerykańskiej obecności wojskowej w Polsce” – napisała na Twitterze.

Mosbacher zaznaczyła też, że więcej o tej sprawie dowiemy się już wkrótce. 



Źródło: interia.pl

Dodano w Bez kategorii

– Mam plan, jak rozwiązać najpilniejsze problemy i go zrealizuję, nawet gdyby miało się to wiązać z odebraniem niektórym osobom niezasadnych przywilejów i wywołanym tym niezadowoleniem – zapowiada I prezes Sądu Najwyższego prof. Małgorzata Manowska.

– Nie ma podstaw, by podważać status nowych sędziów Sądu Najwyższego, nie ma też podstaw by wątpić w legalność powołania nowej KRS (…) W demokratycznym państwie prawnym to nie osobiste preferencje tego lub innego środowiska decydują o tym, kto jest sędzią, ale konstytucja i ustawy. Zarówno ja, jak i inni sędziowie, niezależnie od tego, kiedy otrzymaliśmy powołania sędziowskie, jesteśmy powołani na mocy art. 179 Konstytucji, konstytucyjnym aktem prezydenta – wskazuje Manowska w rozmowie z Onetem.

I prezes SN została zapytana o sprawę jednego z członków KRS sędziego Macieja Nawackiego, który miał nie dostarczyć wymaganych 25 podpisów, koniecznych do zostania członkiem Rady. – Nic nie słyszałam o tym, by któryś z sędziów nie dostarczył wymaganej liczby podpisów. Słyszałam o kontrowersjach związanych z tym, że niektórzy spośród sędziów podpisanych pod listą poparcia kandydata usiłowali to poparcie wycofać. Wydaje mi się, że mamy w tej sprawie do czynienia z pewnym nieporozumieniem – mówi sędzia.

Prof. Małgorzata Manowska przekazała, że ma plan na naprawdę sytuacji w SN: – Moją rolą jest zapewnienie sędziom i pracownikom Sądu Najwyższego godnych warunków pracy. W tym zakresie zgłaszane są różne zastrzeżenia i potrzeby. Dlatego obecnie badam szczegółowo, jakim majątkiem i infrastrukturą dysponuje SN i czy są one efektywnie wykorzystywane. Dotyczy to np. zasobów mieszkaniowych, miejsc parkingowych, pokoi do pracy, sieci informatycznej. Sprawdzam także, czy obciążenie pracą jest równomierne i adekwatne do wynagrodzenia. Już widzę, że sporo rzeczy jest do poprawy. Potrzebujemy np. nowego systemu informatycznego odpowiadającego potrzebom sędziów czy większej powierzchni do pracy.

– Mam już plan, jak rozwiązać najpilniejsze problemy Sądu Najwyższego i go zrealizuję – nawet gdyby miało się to wiązać z odebraniem niektórym osobom niezasadnych przywilejów i wywołanym tym niezadowoleniem. To obecnie absorbuje prawie całą moją uwagę – zapewnia I prezes SN.

Źródło: dorzeczy.pl

Dodano w Bez kategorii

14 czerwca obchodzimy okrągłą 80. rocznicę pierwszego transportu Polaków do obozu Auschwitz. Roty Niepodległości organizują społeczne obchody. Prezydent Oświęcimia zakazał organizacji wydarzenia.

Jak poinformowaliśmy wczoraj po południu prezydent Janusz Chwierut (PO) zakazał organizacji przemarszu patriotów w dniu 80. rocznicy I transportu Polaków do Auschwitz.

-Jak widać nawet w takiej sytuacji próbuje się blokować organizacjom społecznym próby upamiętnienia Polaków mordowanych w Auschwitz. TO skandaliczne – mówił Mariusz Piotrowski szef struktur Rot Niepodległości.

Władze samorządowe utrudniają nam ukazywanie prawdziwej historii Polski. Utrudniają nam mówić, że obóz Auschwitz był zbudowany dla Polaków. Oni tej prawdy się boją, szczególnie PO i PiS – mówił dalej gość Mediów Narodowych.

Cały program można zobaczyć poniżej.

Roty Niepodległości mają możliwość odwołania się od decyzji Prezydenta Miasta do Sądu Okręgowego w Krakowie co już zapowiedział Robert Bąkiewicz, który nagrał w tej sprawie specjalne wideo, które znajduje się poniżej.

MEDIA NARODOWE/YT

Dodano w Bez kategorii

Rzeczniczka MSZ Rosji Maria Zacharowa powiedziała w czwartek komentując możliwość wycofania sił USA z Niemiec, że budzi to niepokój, gdyż pojawiły się głosy o przeniesieniu tych sił do Polski, a zdaniem Rosji obecność wojskowa USA u jej granic nasili napięcia.

– Jeśli chodzi o tę inicjatywę Białego Domu, to wywołuje ona zaniepokojenie, również dlatego, że od razu pojawiły się zaproszenia dla rozlokowanych na razie w RFN żołnierzy amerykańskich, by przenieśli się do sąsiedniej Polski – powiedziała Zacharowa na cotygodniowym briefingu w MSZ Rosji. Dodała następnie, że “rekonfiguracja obecności wojskowej USA w Europie w kierunku granic rosyjskich zwiększy napięcia – już i tak wysokie – w sferze bezpieczeństwa na kontynencie”.

Taka sytuacja – kontynuowała rzeczniczka – utrudni także “perspektywę budowania konstruktywnego dialogu pomiędzy Rosją i NATO w sferze wojskowo-politycznej”.

 Jest jasne, że w Warszawie wielu chciałoby przekreślić zobowiązania, które zostały utrwalone w Akcie Stanowiącym Rosja-NATO, ale dla nas taka polityka jest nie do przyjęcia – ostrzegła przedstawicielka MSZ Rosji.

– Jeśli Waszyngton rzeczywiście zamierza stopniowo uwalniać ziemię niemiecką od oddziałów sił zbrojnych USA, to należy wziąć ze sobą również amerykańską broń strategiczną rozmieszczone na terytorium RFN – oświadczyła.

Wyraziła przy tym ocenę, że “ogłaszane przez administrację USA zamiary dotyczące wycofania swoich wojsk i kontyngentów z obcych państw najczęściej pozostają jednak deklaracjami”, za którymi “nie idą kroki praktyczne”.

W zeszłym tygodniu dziennik “Wall Street Journal” poinformował, że prezydent USA Donald Trump polecił zmniejszyć liczbę stacjonujących w Niemczech amerykańskich żołnierzy o 9,5 tys., do 25 tys. Następnie Reuters podał, że część z wycofywanych z Niemiec żołnierzy zostanie skierowana do Polski i do innych krajów sojuszniczych USA. Agencja przekazała też, że część amerykańskich wojskowych ma wrócić z Niemiec do USA. Biały Dom i Pentagon nie potwierdziły dotąd tych doniesień, ani im nie zaprzeczyły.

Polski premier Mateusz Morawiecki wyraził w sobotę nadzieję, że część wycofywanych z Niemiec żołnierzy zostanie przeniesionych do Polski. Prezydent Andrzej Duda powiedział we wtorek, że armia amerykańska “jest w Polsce mile widziana” i że jest ona “bardzo silnym gwarantem bezpieczeństwa”.

Rzecznik rządu RFN Steffen Seibert powiedział w poniedziałek, że niemiecki rząd czeka na oficjalny komentarz Waszyngtonu w sprawie planów wycofania wojsk USA z Niemiec, a Berlin odniesie się do tego, gdy tylko Waszyngton to uczyni.

Źródło: dziennik.pl

Dodano w Bez kategorii